Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





W kanadyjskich uniwersytetach ¶ci±ganie jest nagminne i zazwyczaj uchodzi bezkarnie. Wynika to z faktu, ¿e administracja uniwersytetu notorycznie boi siê odstraszaæ potencjalnych studentów nadmiernym rygoryzmem.

O jako¶ci kszta³cenia informatyków

Próba porównania sytuacji w Kanadzie i w Polsce
Waldemar W. Koczkodaj, Ryszard Tadeusiewicz

Na temat jako¶ci kszta³cenia informatycznego istniej± w Polsce dwa pogl±dy, oba oparte na domniemaniach. Z jednej strony upowszechniany jest przez w³adze poszczególnych uczelni pogl±d, ¿e nasi studenci s± znakomici, poniewa¿ wygrywaj± ró¿ne miêdzynarodowe zawody informatyczne. Uwa¿a siê te¿, ¿e absolwenci naszych uczelni informatycznych s± na³adowani tak dobr± wiedz±, ¿e odnosz± sukcesy zarówno w kraju, jak i za granic±. Na poparcie tej tezy mo¿na przytoczyæ sporo argumentów, gdy¿ niektórzy absolwenci, pracuj±c w najwiêkszych i najlepszych firmach informatycznych na ¶wiecie, uzyskuj± najlepsze opinie i osi±gaj± ró¿ne formy zawodowego awansu.

Z drugiej strony krytycy, w tym g³ównie krajowe firmy informatyczne, czêsto narzekaj± publicznie, ¿e absolwenci informatyki dysponuj± wiedz± zbyt teoretyczn± i zbyt ma³o szczegó³ow±. Czasami ta krytyka przek³ada siê na twierdzenie (zdecydowanie chyba zbyt daleko id±ce), ¿e s± oni ¼le przygotowani do zawodu oraz nie dysponuj± dostatecznym zasobem wiedzy profesjonalnej (w przeciwieñstwie do du¿ego wolumenu posiadanej wiedzy naukowej, czego nikt nie kwestionuje).

Chc±c posun±æ naprzód dyskusjê o jako¶ci kszta³cenia polskich informatyków, trzeba, po pierwsze, odnie¶æ siê do jakich¶ sprawdzalnych i mierzalnych kryteriów, a ponadto dobrze bêdzie przyj±æ jaki¶ zewnêtrzny punkt odniesienia, bo inaczej trudno o obiektywne wyskalowanie jako¶ci. W tym artykule punktem odniesienia bêdzie proces kszta³cenia informatyków w Kanadzie, a ocenie poddamy proces kszta³cenia informatyków w polskich pañstwowych uczelniach technicznych.

Mo¿na zapytaæ, dlaczego wybrano w³a¶nie Kanadê, traktuj±c j± jako punkt odniesienia przy dyskutowaniu uwarunkowañ nauczania informatyki w Polsce? Uzasadniaj±c wybór, chcemy wskazaæ wspó³mierno¶æ Polski i Kanady w niektórych dziedzinach. Obszar Kanady nie mo¿e byæ porównywany z Polsk±, podobnie jak stopa ¿yciowa mieszkañców czy produkt narodowy brutto. Natomiast ju¿ w zakresie liczby ludno¶ci porównanie jest mo¿liwe, a przeprowadzona dalej w tym artykule analiza wykaza³a, i¿ mo¿liwe jest tak¿e porównanie w zakresie systemów edukacji. Wybór Kanady jako punktu odniesienia ma te¿ uzasadnienie w tym, ¿e dla bardzo wielu Polaków wszystko, co amerykañskie, ma nieprzeparty urok. Kanada to wprawdzie nie USA, ale te¿ nie Meksyk, wiêc warto siê mo¿e obejrzeæ na jej tle.

Przyjêli¶my, ¿e miernikiem jako¶ci kszta³cenia bêdzie realizowany program, a dok³adniej jego objêto¶æ (czyli jak d³ugo student jest nauczany) oraz struktura (czyli czego jest nauczany). Przyjêcie takiego miernika jest niew±tpliwie niedoskona³e, bo czêsto przy bardzo dobrym programie realizowane jest w praktyce bardzo kiepskie kszta³cenie, a liczba godzin przeznaczonych na nauczenie okre¶lonych umiejêtno¶ci nie zawsze jest skorelowana ze stopniem opanowania tych umiejêtno¶ci przez studentów i absolwentów. Jednak z braku lepszego kryterium przyjmiemy w³a¶nie tak± podstawê oceny.

Programy i ewaluacja

Zdaniem tego z autorów, który ponad 20 lat spêdzi³ nauczaj±c informatyki w uniwersytetach kanadyjskich, nauczanie informatyki w Kanadzie jest znacznie gorsze ni¿ w Polsce. Spróbujemy tê tezê uzasadniæ, zdaj±c sobie sprawê, ¿e jest zaskakuj±ca. Dlatego nale¿y podkre¶liæ, ¿e pogl±d tu prezentowany jest prywatn± opini± jednego z autorów i w ¿aden sposób nie powinien byæ uto¿samiany z oficjalnym stanowiskiem zatrudniaj±cego go kanadyjskiego uniwersytetu.

¯eby uzasadniæ postawion± tezê, zaczniemy od szerszego przedstawienia kontekstu. Wszystkie uniwersytety w Kanadzie s± publiczne, subsydiowane z bud¿etu prowincjonalnego, ale nie s± jednakowe pod wzglêdem jako¶ci kszta³cenia. Przejawia siê to zw³aszcza mocno w sferze zagadnieñ dotycz±cych kszta³cenia zwi±zanego z korzystaniem z komputerów, choæ rz±d kanadyjski usi³uje wierzyæ, ¿e tak nie jest. W Kanadzie programy nauczania nie s± zatwierdzane przez ministerstwo edukacji, lecz jedynie przyjmowane przez senat uniwersytetu. Nie s± one nawet uzgadniane pomiêdzy szko³ami ani koordynowane przez ministerstwo, wiêc np. kursy prowadzone na II roku w jednej uczelni mog± byæ realizowane na IV roku w innej lub w niektórych programach nie wystêpowaæ wcale.

Wprawdzie istnieje w Kanadzie system ewaluacyjny, polegaj±cy na opiniowaniu programu przez zewnêtrznych recenzentów, ale odbywa siê to jedynie raz na 10 lat i jednostka recenzowana sama nominuje recenzentów. Nic dziwnego, ¿e recenzenci wybierani s± z puli tych mniej wybrednych i maj±cych mniejsze opory przy wystawianiu ocen (w przewa¿aj±cej wiêkszo¶ci, mimo to, zaledwie dostatecznych). Czasami, zamiast tej raczej bezsensownej procedury ewaluacyjnej, ma miejsce akredytacja wymuszana przez pewne ¶rodowiska zawodowe, ale dotyczy to jedynie wybranych kierunków in¿ynierii, medycyny czy handlu. Programy nauczania informatyki s± ewaluowane, a nie akredytowane – i to bardzo wiele wyja¶nia.

W Polsce, jak wiadomo, na stra¿y jako¶ci kszta³cenia postawiono kilka wzajemnie uzupe³niaj±cych siê instytucji. Z jednej strony odpowiednie ministerstwo ustala i og³asza standardy kszta³cenia na poszczególnych kierunkach studiów, wspó³pracuj±c w tym zakresie z Rad± G³ówn± Szkolnictwa Wy¿szego. Z drugiej strony warunki i wyniki kszta³cenia kontroluje Pañstwowa Komisja Akredytacyjna, której wymagania s± egzekwowane bardzo rygorystycznie, ³±cznie z tym, ¿e w uczelniach nie spe³niaj±cych okre¶lonych norm jako¶ciowych mo¿e doj¶æ do zamkniêcia kszta³cenia na okre¶lonym kierunku studiów z bardzo powa¿nymi konsekwencjami dla jednostki. Co wiêcej, wymagania zwi±zane z zawarto¶ci± tre¶ci kszta³cenia oraz z jako¶ci± kszta³cenia s± egzekwowane zarówno w stosunku do szkó³ publicznych, jak i niepublicznych, utrzymywanych ze ¶rodków prywatnych oraz op³at pobieranych za kszta³cenie. Nie chcemy idealizowaæ tych rozwi±zañ, bo wiadomo, ¿e maj± one tak¿e swoje wady, jednak na tle braku jakichkolwiek elementów dyscyplinuj±cych w Kanadzie, polskie rozwi±zania wydaj± siê bardzo korzystne.

W ramach adaptacji

Przy braku sterowania oraz nadzoru centralnego, czêsto wytwarzaj± siê silne narzêdzia kontroli wewnêtrznej, które w wielu przypadkach z powodzeniem mog± zast±piæ brakuj±ce regulacje odgórne. W najlepszych uniwersytetach kanadyjskich takie elementy wewnêtrznej akredytacji niew±tpliwie powsta³y i sprawnie dzia³aj±. Jednak tak¿e i w tym zakresie system kanadyjski jest strukturalnie gorszy od polskiego. Zauwa¿my bowiem, kto w uniwersytecie kanadyjskim bezpo¶rednio odpowiada za program, przebieg, a wiêc i za jako¶æ kszta³cenia. Jednostk± tak± z regu³y jest department of computer science, czyli w polskim nazewnictwie – zak³ad, katedra lub instytut informatyki. Tak naprawdê jest to twór nie maj±cy bezpo¶redniego odpowiednika w polskiej strukturze akademickiej, bo kanadyjski department jest czym¶ po¶rednim pomiêdzy polskim zak³adem a wydzia³em. O tym, czego siê uczy studentów w ramach kursu informatyki, poczynaj±c od wyboru g³ównego jêzyka programowania, a koñcz±c na metodologii projektowania systemów informatycznych, a tak¿e na jakim poziomie uczy siê poszczególnych zagadnieñ, decyduje w³a¶nie ta jednostka. Obecnie niemal¿e wszystkie uniwersytety posiadaj± odrêbne departamenty (zak³ady lub katedry) informatyki. Jedynie na tych najmniejszych informatyka nadal jest po³±czona z matematyk±, co jednak z regu³y nie wychodzi na zdrowie ani informatyce, ani matematyce.

Jednak poziom profesjonalnej wiedzy kadr zajmuj±cych siê nauczaniem informatyki bywa bardzo ró¿ny, m.in. z tego powodu, który tak¿e przyczynia siê do obni¿enia poziomu nauczania informatyki w polskich wy¿szych uczelniach (zw³aszcza technicznych). Na najlepszych informatyków, którzy du¿o umiej± i mogliby du¿o nauczyæ studentów, czeka wiele ofert pracy w przemy¶le, przy czym zatrudnienie w firmie przemys³owej jest znacznie korzystniejsze materialnie ni¿ praca w uniwersytecie. Du¿e i renomowane uniwersytety w ró¿ny sposób przezwyciê¿aj± te trudno¶ci, dziêki czemu maj± do dyspozycji bardzo dobrych profesorów, którzy sami z siebie dbaj± o podnoszenie poziomu i przestrzeganie wysokich norm jako¶ciowych w procesie kszta³cenia. Mniejsze i mniej s³awne uniwersytety s± w trudniejszej sytuacji. Maj± do dyspozycji nie najlepsze i nie zawsze dostatecznie silnie motywowane kadry nauczycieli akademickich, a tak¿e zbieraj± tych mniej zdolnych kandydatów na studia.

Jednym z efektów tego procesu adaptacji do „warunków brzegowych” jest obserwowana w kanadyjskich uniwersytetach tendencja do porzucania tradycyjnej computer science w kierunku pojemniejszej znaczeniowo IT (information technology – technik informacyjnych) lub te¿ software engineering (in¿ynierii oprogramowania). Np. w jednym z najstarszych uniwersytetów w Kanadzie, McMaster University, nie ma ju¿ wydzia³u computer science, tylko jest The Department of Computing and Software. Powstaj± równie¿ nowe programy nauczania, ³±cz±ce wiedzê informatyczn± z wiedz± innego typu – np., e−Commerce, czyli po polsku e−handel. Tego typu studia hybrydowe ciesz± siê bardzo du¿ym zainteresowaniem studentów (np. w Laurentian University). Warto te fakty rozwa¿yæ w kontek¶cie niedawnej „burzy w szklance wody”, jaka mia³a miejsce w Polsce przy próbie wprowadzania kierunku studiów informatyka stosowana.

Miêdzy wyk³adem a seminarium

Na problemy z jako¶ci± programów nauczania oraz jako¶ci± kadry nauczaj±cej oraz z brakiem zdolno¶ci (i pracowito¶ci…) studentów nak³adaj± siê w Kanadzie dodatkowo niekorzystne zabiegi zwi±zane z organizacj± roku akademickiego i zasobem czasu, jaki mo¿na po¶wiêciæ na aktywne nauczanie studentów. Teoretycznie, podobnie jak w Polsce, system studiów jest dwusemestralny. Jednak warto odnotowaæ fakt, ¿e semestr kanadyjski jest znacznie krótszy od polskiego.

W jednym semestrze studenci mog± studiowaæ 5 przedmiotów (kursów) po 3 godziny tygodniowo, co daje 15 godzin kontaktowych na tydzieñ. Tylko najlepsi mog± studiowaæ dodatkowy szósty przedmiot. W zale¿no¶ci od przedmiotu, studiuje siê ró¿nie. W Laurentian University w programie studiów przewidziane s± same wyk³ady bez ¿adnych æwiczeñ czy laboratoriów. Poniewa¿ na wyk³adach studentom zadaje siê prace domowe, a potem siê je sprawdza podczas nastêpnego wyk³adu, mo¿na przyj±æ, ¿e kanadyjskie zajêcia s± czym¶ po¶rednim pomiêdzy typowym wyk³adem a zajêciami, które w polskiej terminologii okre¶lane s± jako projekty lub seminaria problemowe. Prac domowych zadaje siê du¿o, zdecydowanie wiêcej ni¿ w Polsce. Wiêkszo¶æ wyk³adowców za tak± pracê domow± daje pomiêdzy 10 proc. a 40 proc. oceny koñcowej. Ma to swoje zalety, bo uczy studentów samodzielnej pracy. Niestety, w wiêkszo¶ci przypadków brak czasu powoduje, ¿e prace domowe s± odbierane bez sprawdzania, czy praca rzeczywi¶cie by³a napisana przez studenta, który j± z³o¿y³, czy przez kogo¶ innego. Powoduje to, ¿e ponad 30 proc. osób bezczelnie kupuje rozwi±zania lub wynajduje je w Internecie, co powoduje, ¿e ocena uzyskana przez studenta na zakoñczenie przedmiotu pozostaje bez ¿adnego zwi±zku z jego rzeczywist± wiedz± (która bywa ¿enuj±co uboga).

Wbrew temu, co siê s±dzi w Polsce, w kanadyjskich uniwersytetach ¶ci±ganie jest nagminne i zazwyczaj uchodzi bezkarnie. Wynika to z faktu, ¿e administracja uczelni, ca³kowicie opanowana przez ludzi zazwyczaj nie maj±cych nic wspólnego z nauk±, notorycznie boi siê odstraszaæ potencjalnych studentów nadmiernym rygoryzmem. Powoduje to m.in. brak chêci do karania tych, którzy wyra¼nie ³ami± przepisy, a tak¿e wywo³uje naciski na nadmiernie surowych nauczycieli akademickich w celu ich „zmiêkczania”. Autor uczestniczy³ w posiedzeniach komisji senatu swego uniwersytetu ds. odwo³añ od ocen – i w³asnym oczom nie móg³ uwierzyæ, co siê tam dzia³o.

Utrudniony kontakt

Nie od rzeczy bêdzie tu przytoczyæ kilka danych na temat tego, jak dobr± inwestycj± jest w Kanadzie wykszta³cenie informatyczne. Istniej± solidne statystyki wskazuj±ce na to, ¿e absolwent informatyki przeciêtnie zarabia rocznie 200 tys. dolarów (kanadyjskich). Jest to nieco wiêcej ni¿ czterokrotne roczne dochody statystycznej rodziny w Ontario. Studia informatyczne s± wiêc w Kanadzie niew±tpliwie doskona³± inwestycj±, nawet je¶li siê we¼mie na nie kredyt.

Poniewa¿ nie ma prawa czy przepisu ograniczaj±cego liczbê studentów w grupie, przy nagminnych ciêciach bud¿etowych uczy siê studentów w du¿ych grupach dochodz±cych do 1500 osób (!) w du¿ych uniwersytetach (np. University of Toronto). Porównuj±c to z sytuacj± w Polsce, gdzie typowa grupa wyk³adowa liczy od 60 do 120 osób, a grupy æwiczeniowe typowo 15 osób, mo¿emy znowu s±dziæ, ¿e nasz system stwarza przes³anki do lepszego kszta³cenia, bo kontakt studenta z nauczycielem akademickim wydaje siê ³atwiejszy i ¶ci¶lejszy.

Nawet w mniejszych uniwersytetach kanadyjskich (do których zalicza siê Laurentian University z ok. 4000 studentami na studiach dziennych) s± grupy studenckie o liczebno¶ci 350 osób. Uczenie takich grup nie jest ³atwe, chocia¿by ze wzglêdu na problemy z akustyk± sal i z bardzo nisk± frekwencj± na zajêciach. S± te¿ ogromne k³opoty z ocenianiem tak du¿ych grup studentów, dlatego te¿ powierza siê je g³ównie instruktorom zatrudnionym dorywczo. Niestety, to rozwi±zanie, dyktowane wzglêdami ekonomicznymi, dodatkowo obni¿a poziom nauczania, poniewa¿ tacy instruktorzy przychodz± jedynie na zajêcia i nie musz± aktywnie uczestniczyæ ani w badaniach naukowych, ani te¿ niczego publikowaæ, wiêc ich wiedza i kwalifikacje dydaktyczne pozostawiaj± wiele do ¿yczenia.

Domy studenckie s± w Kanadzie nader skromne i nie wszêdzie dostêpne, a w dodatku miejsc w nich jest ma³o i nie wystarcza dla ka¿dego potrzebuj±cego studenta. Dlatego w kilka osób czêsto wynajmuj± prywatne mieszkania. Takie prywatne kwatery nie zawsze sprzyjaj± intensywnej i wydajnej pracy domowej, co przyczynia siê do pogorszenia wyników studiów. Z drugiej strony studenckie ¿ycie pozauczelniane (np. klubowe) jest w Kanadzie niew±tpliwie mniej rozwiniête ni¿ w Polsce, jednak nie ze wzglêdu na silniejsz± koncentracjê na nauce, ale g³ównie dlatego, ¿e studenci kanadyjscy zazwyczaj pracuj± dorywczo lub na sta³e. Przy 15−godzinnym tygodniowym planie zajêæ jest to bardziej mo¿liwe ni¿ przy dwukrotnie wiêkszym w Polsce.

Przy muzyce o sporcie

W kanadyjskim szkolnictwie (¶rednim i wy¿szym) u¿ywa siê pojêcia punktu kredytowego jako podstawowej jednostki potrzebnej do uzyskania dyplomu uniwersyteckiego. W swoich podstawowych za³o¿eniach system ten jest podobny do funkcjonuj±cego w uniwersytetach europejskich (w tym od kilku lat tak¿e w polskich) systemu ECTS. W Kanadzie kurs jednosemestralny, podczas którego student uczy siê 3 godziny w tygodniu (¶ci¶lej, 3 razy po 50 min) daje 3 punkty kredytowe, czyli w normalnych warunkach student uzyskuje w semestrze 15 takich punktów, a 30 rocznie. W Polsce „cennik” punktów ECTS jest podobny.

Kanadyjski dyplom typu licencjata (baka³arza) mo¿na uzyskaæ ju¿ po 3 latach, choæ w informatyce i innych naukach ¶cis³ych zazwyczaj trwa to 4 lata. Student powinien w tym czasie zebraæ od ok. 90 do 130 punktów kredytowych. W Polsce, jak wiadomo, minima narzucane przez ministerstwo i Radê G³ówn± zak³adaj± co najmniej 210 punktów ECTS koniecznych do zdobycia dyplomu.

Syntetyczne porównanie danych ilo¶ciowych, dotycz±cych wymaganego nak³adu czasu koniecznego do zdobycia dyplomu studiów I stopnia w zakresie informatyki w Polsce i w Kanadzie, przedstawiono w tabeli.

Warto przy tym zauwa¿yæ, ¿e w Kanadzie studia informatyczne nale¿± do tych, które stawiaj± studentom wysokie wymagania, wiêc zazwyczaj musz± oni zebraæ oko³o 120−130 punktów kredytowych, podczas gdy wiêkszo¶æ innych kierunków wi±¿e siê z konieczno¶ci± zdobycia zaledwie 90 punktów. Jednak nawet w przypadku studiów informatycznych znaczna czê¶æ tych punktów jest zdobywana w przedmiotach innych ni¿ komputery i matematyka. Punkty takie mo¿na bowiem gromadziæ uczestnicz±c w zajêciach z przedmiotów, które nazywa siê elekcyjnymi. Mog± one dotyczyæ np. muzyki czy sportu. Nic dziwnego, ¿e zestaw wiadomo¶ci, jaki donosz± niektórzy studenci do dyplomu, bywa w Kanadzie dosyæ osobliwy, a studiowanie bardziej specjalistycznych przedmiotów informatycznych napotyka na trudno¶ci wynikaj±ce z braku posiadania przez studentów chocia¿by elementarnych podstaw z matematyki czy logiki. Warto o tym wspomnieæ, traktuj±c to jako przestrogê dla tych wszystkich, którzy powo³uj±c siê na Proces Boloñski pragn± w polskich uczelniach wprowadziæ system kszta³cenia o bardzo wielu stopniach swobody, oparty na swobodzie wyboru studiowanych przedmiotów i mo¿liwo¶ci ³±czenia w±tków wykszta³cenia ¶cis³ego i humanistycznego. W Kanadzie ju¿ to funkcjonuje i, niestety, funkcjonuje ¼le.

Legalna ¶ci±gawka

Egzaminy koñcowe organizuje siê w kanadyjskich uniwersytetach „po amerykañsku”. Studentów gromadzi siê w du¿ym pomieszczeniu, gdzie pisz± oni prace egzaminacyjne. Czêsto praktykuje siê tzw. egzamin z ksi±¿k±, czyli student mo¿e podczas egzaminu legalnie korzystaæ z dowolnej liczby dowolnych ¼róde³. Teoria uzasadniaj±ca stosowanie takiego sposobu egzaminowania wywodzi siê ze s³usznego spostrze¿enia, ¿e w praktyce zawodowej pó¼niejszy absolwent musi umieæ znale¼æ potrzebn± wiedzê i u¿yæ jej, natomiast nie ma potrzeby, ¿eby wiedzê tê przechowywa³ w swojej (ulotnej przecie¿) pamiêci. Praktyka wskazuje, ¿e mo¿liwo¶æ u¿ywania ksi±¿ki podczas egzaminu powoduje iluzjê, ¿e studentowi starczy czasu na przeczytanie ca³ej ksi±¿ki i odpowiedzenie na pytania.

Autor tego artyku³u, po wielu do¶wiadczeniach wskazuj±cych na wady modelu „egzaminu z ksi±¿k±”, wprowadzi³ na swoich przedmiotach zasadê, ¿e student podczas egzaminu mo¿e korzystaæ z w³asnorêcznie przygotowanej ¶ci±gawki o ¶ci¶le limitowanej objêto¶ci (zazwyczaj jednokartkowa, ale d³ugo¶ci 14 cali, czyli ok. 35 cm). Wszyscy narzekaj±, ¿e to jest za ma³o, ale jedynie po³owa z nich wype³nia ponad po³owê tej ¶ci±gi. Egzaminów ustnych nie praktykuje siê, natomiast niektórzy nauczyciele akademiccy daj± egzaminy koñcowe studentom do domu, ale to nie jest dobry system.

Stopnie wystawia siê studentom w Kanadzie zupe³nie odmiennie ni¿ w Polsce. Ocenia siê ich w skali od 0 do 100, lecz u¿ywa siê oficjalnego odwzorowania tych liczbowych ocen na litery A, B, C, D i F. Poszczególnym literom odpowiadaj± stosowne przedzia³y warto¶ci ocen numerycznych: 100−80, 79−70, 69−60, 59−50 oraz 50−49. Popularnie u¿ywana jest ocena A+, oznaczaj±ca przedzia³ 90−100. Jak widaæ, odwzorowanie to jest nieco dziwne z 20 punktami rozrzutu wi±¿±cymi siê z najwy¿sz± ocen± A i jedynie 9 punktami przypadaj±cymi na ocenê D, która stanowi najni¿sz± pozytywn± ocenê (czyli stopieñ minus dostateczny lub poniek±d równowa¿nik polskiego zaliczenia bez oceny).

Poniewa¿ uczenie w Kanadzie jest zredukowane do 24 tygodni w roku, czêsto oferowane s± kursy i przedmioty, które mo¿na odrobiæ latem. S± równie¿ dostêpne kursy korespondencyjnie, tak¿e dostarczaj±ce potrzebnych punktów kredytowych. Tak wiêc czêsto student mo¿e skoñczyæ swój program o semestr wcze¶niej, a gdy dobrze siê uczy, to nawet o dwa semestry. Czêsto siê s³yszy o kim¶ z Ameryki, maj±cym ukoñczone ró¿ne studia i kolekcjê trzech lub wiêcej dyplomów. Normalnie zabra³oby to po³owê ¿ycia, ale w Kanadzie jest osi±galne dziêki zasadzie uznawania zdanych przedmiotów z jednego programu do drugiego fakultetu. W szczególno¶ci w rozwa¿anej tu problematyce studiów informatycznych mo¿na mieæ tytu³ baka³arza z matematyki (B.Sc.) oraz B.A. z komputerów niemal¿e bez wiêkszego wysi³ku.

Prof. dr hab. in¿. Ryszard Tadeusiewicz, specjalista w dziedzinie automatyki, informatyki i in¿ynierii biomedycznej, rektor AGH w latach 1998−2005, przewodnicz±cy KRPUT w latach 1999−2002, jest przewodnicz±cym Miêdzywydzia³owej Komisji Nauk Technicznych PAU.
Waldemar W. Koczkodaj, Department of Mathematics and Computer Science, Laurentian University, Sudbury, Ontario, Canada.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje