Opracowa³ Piotr Kieraciñski
Wspó³praca: Bydgoszcz El¿bieta Rudziñska, Gdañsk – Beata Czechowska−Derkacz, Gliwice – Pawe³ Do¶, Katowice – Jolanta Talarczyk, Kraków – Ma³gorzata Krokoszyñska, Leszek ¦liwa, £ód¼ – Ewa Chojnacka, Jadwiga Janik, Olsztyn – Lech Kryszta³owicz, Opole – Beata Zaremba, Rzeszów – Marta Olejnik, Warszawa – Grzegorz Lisicki, Artur Lompart, Lech Spratek
Jestem nauczycielem akademickim, wiêc i na mnie spada obowi±zek sporz±dzenia o¶wiadczenia. Czujê siê tym ura¿ony, poni¿ony, zirytowany. (…) Mówi±c obrazowo: mam dowodziæ, ¿e nie jestem wielb³±dem? Mam mo¿e jeszcze o¶wiadczaæ, ¿e nie jestem z³odziejem, zboczeñcem?
(…) O¶wiadczenie lustracyjne nie jest opisem relacji zdefiniowanej formalnie, administracyjnie. Nie chodzi o przytoczenie w cze¶niejszych miejsc pracy, jak to robimy w kwestionariuszu osobowym, ale o przytoczenie przypadków nawet niesformalizowanych kontaktów, a co wiêcej – o wyobra¿enie sobie, co mo¿e byæ w teczkach SB. (…)
Jak widaæ, chodzi nie o informacjê o prostych faktach, ale o rodzaj spowiedzi, dokonanej nie tyle nawet wobec pracodawcy, ile wobec urzêdników pañstwowych, którzy przez wgl±d w teczki maj± przedstawiæ ¶wiadectwo moralno¶ci.
Chcia³bym byæ dobrze zrozumiany. Nie odbieram pracodawcy prawa do badania moich dokumentów w instytucjach pañstwowych. Je¶li ma powody, niech to czyni, a ja mogê z nim o tym rozmawiaæ. Natomiast ogólny obowi±zek zeznawania o mojej przesz³o¶ci to co innego. To domniemanie winy, które uw³acza ka¿demu, kto wtedy nie pozwoli³ siê z³amaæ. (Stanis³aw Krajewski, £amanie krêgos³upów o¶wiadczeniami lustracyjnymi, „Rzeczpospolita”, 21.03.2007)
Pomimo przedawnienia sprawy jestem przekonany, ¿e rozliczenie PRL i komunizmu jest konieczne i wa¿ne.
Uniwersytet i spo³eczno¶æ akademicka nie zdoby³y siê na to, aby choæby symbolicznie takiego moralnego oczyszczenia dokonaæ, a dworscy uczeni nieraz chodzili w krasie niemal wojowników o demokracjê. Do dzi¶ uwa¿am to za swoisty skandal w ¶rodowisku akademickim (…). Co prawda po 17 latach wolnej Polski trudno wyci±gaæ jakie¶ personalne konsekwencje, skoro nie zrobiono tego wcze¶niej. Dlatego te¿ ustawa lustracyjna nie jest s³uszna: lata wolno¶ci i dzia³alno¶æ wielu ludzi mog³y znacz±co zrekompensowaæ ich komunistyczn± przesz³o¶æ.
Natomiast na pewno warto dokonaæ rozliczenia symbolicznego, aby jednoznacznie oceniæ przesz³o¶æ i takie postawy uczonych, które nie mog± byæ tolerowane. (…)
Gdy uwzglêdniæ tê uwagê, widzê swoj± sytuacjê jako wyj±tkowo fataln±: nie mogê winiæ ustawodawcy za intencje rozliczenia PRL i muszê byæ nawet z PiS zgodny, ¿e nie mo¿na budowaæ lepszej przysz³o¶ci bez rozprawienia siê z ponur± przesz³o¶ci±. Ale zarazem nie mogê uznaæ drogi, jak± wybrano, powtarzaj±c mechanizm dzia³ania taki, jaki w³a¶nie raz na zawsze powinien zostaæ moralnie „rozliczony” i potêpiony. Rozliczanie przesz³o¶ci nie powinno byæ swego rodzaju personaln± czystk±. (Ireneusz Krzemiñski, Naukowca k³opot z lustracj±, „Rzeczpospolita”, 26.03.2007)
Senat Uniwersytetu Warszawskiego 21 marca przyj±³ dwie uchwa³y (…). Pierwsza (…) jest ocen± stanu dotycz±c± spraw publicznych. Druga odnosi siê do dokumentu zwanego potocznie ustaw± lustracyjn±. I jedna, i druga oskar¿a. (…) obie uchwa³y czyta³em z rosn±c± antypati±. (…) Jest widoczne, ¿e zosta³y wypowiedziane ze z³± wol±, mo¿na zatem w±tpiæ, czy w dobrej wierze. (…) wyra¿aj± siln± i utrwalon± agresjê wobec okre¶lonego projektu pañstwa. A tak¿e wobec pierwszej – zarazem odwa¿nej i przemy¶lanej, choæ nie wolnej od uchybieñ – próby uporania siê z dziedzictwem komunizmu. (…)
Nie aprobujê tych postaw, do których wzywa Senat Uniwersytetu Warszawskiego. Nie mam te¿ udzia³u w jego obawach. S±dzê, ¿e ich g³ównym ¼ród³em jest konfrontacja z pañstwem obecnym. Ona odnawia pamiêæ, a dla wielu jest to do¶wiadczenie bolesne – nie chc± go przyj±æ i nie chc± go prze¿yæ. Wielu innych nie chce mierzyæ siê z jakimkolwiek trwa³ym porz±dkiem warto¶ci, bo zawsze wymaga decyzji, a czêsto ¶wiadectwa. (Jerzy Wocial, Zamaszyste diagnozy i krzykliwe odezwy przeciwników lustracji, „Rzeczpospolita”, 26.03.2007)
Profesorowie pe³ni± wa¿n± funkcjê publiczn±, stawiane s± wobec nich – przynajmniej teoretycznie – wysokie wymagania moralne, maj± du¿y wp³yw na innych, g³ównie na m³odzie¿, a wiêc kto, jak nie oni, kwalifikuje siê do lustracji.
(…) Skoro profesorowie siê buntuj±, bo sk³adanie takich o¶wiadczeñ uw³acza ich godno¶ci, dlaczego nie uw³acza godno¶ci sêdziów czy parlamentarzystów? Czy bêdzie nadu¿yciem supozycja, ¿e profesorowie nie kontestowali o¶wiadczeñ, gdy dotyczy³y innych, natomiast protestuj± przeciwko nim, gdy dotycz± ich samych?
Zasada jest prosta i stara jak ¶wiat. Im kto¶ wy¿ej znajduje siê w hierarchii publicznej, tym bardziej poddany jest os±dowi innych. Politycy znajduj± siê wysoko i dlatego trzeba ich prze¶wietlaæ. Profesorowie równie¿ znajduj± siê wysoko w hierarchii i te¿ powinni podlegaæ lustracji. (Ryszard Legutko, Kto, jak nie profesorowie, powinien podlegaæ lustracji, „Rzeczpospolita”, 3.04.2007)
10 marca rozpocz±³ siê cykl warsztatów dla uczestników pierwszego etapu INNOWATORA – nowego programu FNP, dziêki któremu pomoc finansow±, doradcz± i szkoleniow± uzyskaæ mog± m³odzi autorzy innowacyjnych projektów wykorzystania osi±gniêæ naukowych w praktyce gospodarczej. Na konkurs wp³ynê³o 26 wniosków. Fundacja zakwalifikowa³a do pierwszego, szkoleniowego etapu programu 21 beneficjantów, których projekty oceniono jako wyró¿niaj±ce siê pod wzglêdem mo¿liwo¶ci ich skutecznej i efektywnej komercjalizacji.
Cykl szkoleñ, których koncepcjê opracowa³ prof. Jerzy Cie¶lik, ekspert w dziedzinie programów skierowanych do m³odych przedsiêbiorców, potrwa do koñca maja. Program obejmuje zasady prowadzenia przedsiêbiorstwa innowacyjnego, zarz±dzania firm±, zagadnienia z zakresu marketingu oraz ksiêgowo¶ci. Obok prof. Cie¶lika, warsztaty bêd± prowadziæ: Adam Kostrzewa (konsultant z zakresu zarz±dzania), prof. Andrzej Kras³awski (zagadnienia zwi±zane z przetrwaniem firmy na wolnym rynku) oraz Marcin Zagórski z funduszu INVENO (sposoby pozyskiwania dodatkowych ¼róde³ finansowania na rozwój przedsiêbiorstwa).
Uczestnicy warsztatów przygotuj± pod opiek± ekspertów kompleksowe biznesplany realizacji przedsiêwziêæ, które zg³osili do konkursu. Biznesplany te zostan± poddane kolejnej ocenie, a nastêpnie FNP wy³oni 3−4 najlepsze projekty, które otrzymaj± wsparcie finansowe i doradcze. Pula ¶rodków przeznaczonych na dofinansowanie zwyciêskich projektów wynosi 1 mln z³.
(mat)
Nabór do drugiej edycji programu Innowator trwa do 15 czerwca br.
W rozstrzygniêtym po raz 15. konkursie na stypendia dla m³odych uczonych (program START) Fundacja na rzecz Nauki Polskiej przyzna³a 121 stypendiów najbardziej obiecuj±cym doktorantom i m³odym doktorom. Ka¿dy stypendysta otrzyma 24 tys. z³, wyp³acane w czterech ratach (wysoko¶æ stypendiów wzros³a w tym roku, w ubieg³ych latach wynosi³a 20 tys. z³).
Do tegorocznej edycji konkursu nap³ynê³o 999 zg³oszeñ, 12 proc. spo¶ród nich odnios³o sukces. ¦rednia wieku laureatów to 28 lat. Spo¶ród tegorocznych stypendystów 68 wywodzi siê z uniwersytetów, 21 zwi±zanych jest z instytutami PAN, a 16 z uczelniami technicznymi. Najwiêcej laureatów reprezentuje: UW (27), UJ (14), UAM (7) i UG (6). Najwiêcej stypendystów rekrutuje siê z: Warszawy (49), Krakowa (22), Poznania (13) i Gdañska (9). Dziedziny najczê¶ciej reprezentowane przez laureatów to: fizyka (13), chemia (12), biologia medyczna (7) oraz biologia, ekonomia, literaturoznawstwo i prawo (po 6).
Grono laureatów wszystkich edycji konkursu, ³±cznie z tegoroczn±, liczy ju¿ 1585 osób.
Fundacja rozpatrywa³a te¿ wnioski o przed³u¿enie stypendiów na rok nastêpny laureatom zesz³orocznej edycji. Na podstawie oceny osi±gniêæ naukowych w pierwszym roku otrzymywania stypendium przed³u¿enie takie uzyska³o 67 ubieg³orocznych stypendystów.
Pe³na lista stypendystów zamieszczona jest na stronach 32−33, na naszej stronie www.forumakad.pl oraz na stronach internetowych FNP: www.fnp.org.pl.
MNiSW przygotowa³o za³o¿enia zmian w ustawie Prawo o szkolnictwie wy¿szym. S± one sformu³owane na razie bardzo ogólnie i dopiero w trakcie dalszych prac zyskaj± postaæ szczegó³owych rozstrzygniêæ i zapisów ustawowych. Niektóre rozwi±zania id± do¶æ daleko. Za³o¿enia przewiduj± m.in.: mo¿liwo¶æ ³±czenia ma³ych uczelni z istniej±cymi uniwersytetami, tworzenie uczelni publicznych z wydzia³ami niepublicznymi, egzamin magisterski jako alternatywê dla pracy magisterskiej, zmianê zasad recenzowania prac doktorskich i habilitacyjnych, nowe regu³y tworzenia jednostek zamiejscowych czy wreszcie propozycjê automatycznego uzyskiwania tytu³u profesora po zrobieniu habilitacji. Przewiduj± te¿ „promocjê uczelni posiadaj±cych najwiêkszy potencja³ dydaktyczny i naukowy poprzez odpowiednie ich finansowanie (np. kszta³cenie zamawiane) oraz rozszerzenie zakresu ich samodzielno¶ci”, a tak¿e powi±zanie dzia³alno¶ci uczelni z gospodark±.
Za³o¿enia zyska³y aprobatê Rady Ministrów. Odpowiedzialny za szkolnictwo wy¿sze wiceminister Stefan Jurga przewiduje, ¿e pierwszy projekt zmian ustawowych pojawi siê w lipcu, a koñcowy, po dyskusji, na pocz±tku 2008 roku trafi do parlamentu.
W¶ród innych problemów dyskutowanych na konferencji znalaz³a siê wymiana do¶wiadczeñ dotycz±cych przyjêtej przez uczelnie ¶cie¿ki awansu naukowego i sposobu zatrudniania na poszczególnych stanowiskach. Uniwersytet Gdañski motywuj±c swoich pracowników wyp³aca nagrodê w wysoko¶æ 15 tys. za doktorat i 25 tys. za habilitacjê. Dyskutowano tak¿e o za³o¿eniach zmian w Prawie o szkolnictwie wy¿szym, zasadach rekrutacji na studia, sytuacji kolegiów jêzykowych. O bie¿±cych problemach uniwersyteckiej akredytacji i kolejnych przyznanych akredytacjach mówi³ prof. Marek W±sowicz, przewodnicz±cy Uniwersyteckiej Komisji Akredytacyjnej, a o uniwersyteckich bud¿etach, podziale finansów zwi±zanych ze studiami stacjonarnymi i niestacjonarnymi oraz wspó³czynnikach kosztoch³onno¶ci – prof. Jerzy Bieliñski, przewodnicz±cy Uniwersyteckiej Komisji Finansów. Prace Miêdzyuniwersyteckiego Centrum Informatyzacji nad legitymacj± studenck± oraz legitymacj± pracownicz±, systemem USOS i cyklem planowanych konferencji prezentowa³ prof. Marek Krêglewski.
Europejska Rada Badañ (European Research Council) powsta³a pó³tora roku temu. Pierwsze spotkanie mia³o miejsce w dniach 18−19 pa¼dziernika 2005. Prezydentem Rady zosta³ prof. Fotis C. Kafatos, biolog, uznawany za najbardziej wp³ywowego greckiego uczonego.
Przez 30 lat wspólne badania krajów UE finansowane by³y w ramach programów ramowych. Trzeba by³o tworzyæ konsorcja miêdzynarodowe z udzia³em przemys³u, a badania musia³y byæ prowadzone pod k±tem mo¿liwych zastosowañ. – Pozornie nie ma w tym nic z³ego, poza tym, ¿e tworzenie du¿ych, ró¿norodnych konsorcjów bywa³o do¶æ sztuczne – komentuje prof. Micha³ Kleiber, który reprezentuje Polskê w ERC. – System by³ krytykowany, gdy¿ czêsto k³ad³o siê nacisk na formaln± stronê zg³aszanych projektów, a nie na istotê przedsiêwziêcia.
Wiêkszo¶æ bud¿etu UE bêdzie nadal wydawana w tym systemie. ERC zaproponowa³a jednak nowy strumieñ finansowania badañ. Komisja Europejska przeznaczy³a nañ 15 proc. bud¿etu Unii na naukê, czyli ponad 7,5 mld euro przez 7 lat. Prof. Kleiber tak charakteryzuje ów system: – Chcemy przyci±gn±æ najlepszych uczonych, chcemy unikn±æ projektów przyczynkarskich – maj± to byæ znacz±ce, prze³omowe badania, a zatem musz± byæ dobrze finansowane. Minimalna kwota roczna finansowania projektu to 100 tys. euro, maksymalna – 400 tys. euro. Projekty maj± trwaæ od 3 do 5 lat. Zatem mo¿na bêdzie dostaæ na badania nawet 2 mln euro. – Nie narzucamy ¿adnych warunków odno¶nie do sk³adu zespo³ów badawczych. Mog± go tworzyæ osoby z jednej instytucji badawczej, a mo¿e to byæ 20 instytucji z wielu krajów. Liczba osób te¿ nie jest okre¶lona. Chodzi o to, aby kierowaæ siê tylko przes³ankami merytorycznymi, a nie biurokratycznymi. Trzeba mieæ tylko dobry pomys³. Dlatego ten program nazwali¶my „Idee” – mówi prezes PAN. ERC okre¶li³a, ¿e 45 proc. ¶rodków trafi na badania z zakresu nauk fizycznych i in¿ynierskich, 40 proc. – tzw. Life Sciences, a 15 proc. na nauki spo³eczne i humanistyczne.
Ca³o¶æ ¶rodków, które ERC bêdzie rozdzielaæ w ramach programu „Idee”, zostanie podzielona na dwie czê¶ci: 1/3 bêdzie adresowana do m³odych, a 2/3 do zaawansowanych badaczy. Og³oszono ju¿ konkurs na projekty w kategorii dotycz±cej badaczy od 2 do 9 lat po doktoracie. Wnioski mo¿na sk³adaæ do 25 kwietnia. – Doszli¶my do wniosku, ¿e w Europie m³odzi ludzie zbyt d³ugo nie zdobywaj± niezale¿no¶ci naukowej. Czêsto nie ze swojej winy. Te pieni±dze s± dla nich. Chcemy, aby uzyskali deklaracjê prze³o¿onych, ¿e bêd± mieli niezale¿no¶æ intelektualn± w trakcie realizowania projektu – mówi prof. Kleiber. – Chcemy przeprowadziæ konkurs szybko, aby od zg³oszenia projektu do decyzji finansowej nie up³ywa³o wiêcej ni¿ 6 miesiêcy. Pierwsze projekty bêd± realizowane od nowego roku akademickiego.
Konkursy bêd± og³aszane dwa razy do roku. ERC bêdzie rozliczaæ wykonanie projektów na podstawie sukcesu naukowego, czyli np. publikacji w najlepszych czasopismach oraz pozycji zdobytej dziêki projektowi przez uczonych. Projekty dla m³odych badaczy bêd± finansowane w wysoko¶ci od 100 do 250 tys. euro rocznie. O pieni±dze mog± siê staraæ uczeni z ca³ego ¶wiata, pod jednym wszak¿e warunkiem: ¿e bêd± one realizowane w europejskich instytucjach badawczych. – Taka polityka jest z powodzeniem stosowana od lat w USA. Chcemy j± przenie¶æ na grunt europejski – mówi prof. Kleiber.
Szczegó³owe informacje nt. programów ERC mo¿na znale¼æ na stronie http://erc.europa.eu/. Mo¿na te¿ z niej pobraæ formularze wniosków.
Pieszczotliwie, bez picu opiewano w dniach 14−16 marca w Uniwersytecie ¦l±skim piêkno liczby pi. Z Ameryki przysz³y do Katowic nie tylko Walentynki i Halloween. 14 marca w tamtejszych uczelniach obchodzi siê „¦wiêto Liczby pi”. Pracownicy i studenci Wydzia³u Matematyki, Fizyki i Chemii U¦ podchwycili ten pomys³ i zorganizowali „Imieniny liczby pi”, czyli festiwal nauk ¶cis³ych.
Trzy dni wype³nione by³y wyk³adami (m.in. o liczbie pi w Talmudzie, o muzyce liczb pierwszych, o drodze od pi do sztucznego serca, o ujemnych ci¶nieniach w cieczach i o tym, dlaczego pomidor jest czerwony), warsztatami, wizytami w laboratoriach, rozrywaniem magdeburskich pó³kul, zgniataniem puszek, podró¿ami poduszkowcem oraz konkursami. Absolwenci wydzia³u odpowiadali na pytania uczniów liceów, uczestnicz±cych masowo w „Imieninach liczby pi”. Maturzy¶ci dociekali, co mo¿na robiæ po studiach matematycznych, fizycznych, chemicznych lub informatycznych.
Nauki ¶cis³e przyprawione sosem zabawy i konkursów przyci±gnê³y uczniów szkó³ ¶rednich, ich nauczycieli i rodziców, studentów – tak¿e studentów i pracowników U¦ – ich krewnych i znajomych, dziennikarzy i dysponentów ¶rodkami publicznymi. Organizatorzy starali siê ich przekonaæ, ¿e nauki ¶cis³e nie s± tak straszne, jak je maluj±.
– Prze³amanie uprzedzeñ do studiowania przedmiotów wymagaj±cych znajomo¶ci matematyki jest wyzwaniem dla naszego pokolenia. Nowoczesne spo³eczeñstwo potrzebuje rozwoju technologicznego oraz innowacyjno¶ci, których nie da siê osi±gn±æ bez kadr wykszta³conych na kierunkach politechnicznych, przyrodniczych i ¶cis³ych – mówi prof. Maciej Sablik, dziekan Wydzia³u Matematyki, Fizyki i Chemii U¦.
Byæ mo¿e pierwsze „¦wiêto liczby pi” rozpocznie powa¿n± debatê na temat struktury wykszta³cenia m³odych Polek i Polaków.
Mamy w Polsce 333 niepañstwowe uczelnie zawodowe i 26 pañstwowych. Z tej drugiej grupy 6 nale¿y do KRZaSP. Blisko po³owa rektorów uczelni zawodowych spotka³a siê na III Zgromadzeniu Plenarnym KRZaSP w Krynicy w dniach 15−16 marca.
Zebrani rektorzy wyra¿ali przekonanie, ¿e zapowiadana nowelizacja powinna w wiêkszym stopniu uwzglêdniaæ odrêbne regu³y funkcjonowania uczelni niepañstwowych i ich interesy. Zaproponowali swój projekt koniecznych zmian ustawowych. Wyra¿ano przekonanie, ¿e nazwa uczelnie zawodowe jest nieadekwatna do ich charakteru – czê¶æ z nich kszta³ci na poziomie magisterskim, a dodatkowo licencjat jest najczê¶ciej tylko pierwszym stopniem kszta³cenia, a nie jego fina³em – nie jest te¿ zgodna z duchem Procesu Boloñskiego, gdzie mówi siê o pierwszym cyklu kszta³cenia, a nie kszta³ceniu zawodowym i powinna ulec zmianie. Kontrowersje budzi³y te¿ inne kwestie: konieczno¶æ weryfikacji osób zatrudnionych w uczelniach niepañstwowych na stanowisku profesora, jako naruszaj±ca zasadê praw nabytych, brak zasad dofinansowania studiów stacjonarnych w uczelniach niepañstwowych (uczelnia dopuszcza tak± mo¿liwo¶æ) czy wkraczanie w zasady umów cywilnoprawnych (nagrody jubileuszowe).
Obecny na spotkaniu prof. Stefan Jurga, wiceminister nauki i szkolnictwa wy¿szego, przedstawi³ za³o¿enia zmian w ustawie i uzasadnia³, momentami w gor±cej dyskusji, przyjête w nich rozwi±zania.
(as)
W dniach 8−9 lutego w Londynie Education International (EI) i The National Unions of Students in Europe (ESIB) zorganizowa³y seminarium boloñskie pod tytu³em Making Bologna a Reality: Mobility of Staff and Students.
W dokumencie koñcowym szczytu boloñskiego w Bergen w maju 2005 ministrowie w³a¶ciwi ds. szkolnictwa wy¿szego uznali mobilno¶æ studentów i kadry uczelni za jeden z trzech priorytetów Procesu Boloñskiego. Jednym z celów londyñskiego seminarium by³o podsumowanie osi±gniêæ ostatnich 2 lat i sprecyzowanie przeszkód w obszarze mobilno¶ci studentów i kadry uczelni, zw³aszcza nauczycieli akademickich.
Organizatorzy konferencji zaprezentowali studia dotycz±ce mobilno¶ci nauczycieli akademickich (EI) i studentów (ESIB). Bart³omiej Banaszak, student UW, cz³onek Komitetu Wykonawczego ESIB, wyst±pi³ podczas dyskusji panelowej Increasing student and Staff Mobility: from Individual to Institutional Mobility. Podczas prezentacji wskaza³ przeszkody dla mobilno¶ci studenckiej, skupiaj±c siê na dysproporcjach w kosztach utrzymania w poszczególnych krajach. Cztery warsztaty po¶wiêcono prawom socjalnym, zagro¿eniu drena¿em mózgów, uznawalno¶ci kwalifikacji oraz mobilno¶ci studenckiej jako czynnika rozwoju spo³ecznego i gospodarczego.
Drugim z celów spotkania by³o wypracowanie wspólnych rekomendacji ESIB i EI w zakresie mobilno¶ci, a tak¿e propozycji na boloñski szczyt ministerialny, który odbêdzie siê w maju br. w Londynie. Obie organizacje zalecaj±, aby mobilno¶æ by³a uznana za kluczowe zagadnienie w ramach Procesu Boloñskiego, a tak¿e, by opracowano spójne strategie s³u¿±ce bardziej zrównowa¿onej mobilno¶ci i usuwaniu istniej±cych przeszkód. ESIB i EI domagaj± siê, by Bologna Follow−up Group powierzy³o obu partnerom opracowanie strategii na kolejny szczyt ministerialny w 2009 roku, w³±czaj±c w to zebranie danych dotycz±cych mobilno¶ci. Obie organizacje podkre¶laj± te¿ istotê wprowadzenia specjalnych procedur przyznawania wiz i pozwoleñ na pracê dla studentów i kadry uczelni, a tak¿e wsparcia materialnego, które zrównowa¿y³oby ró¿nice w kosztach utrzymania miêdzy poszczególnymi pañstwami.
Polskie ¶rodowisko akademickie reprezentowali: Leszek Kosza³ka i Ryszard Mosakowski (z (NSZZ „Solidarno¶æ”), Beata Skibiñska (Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji) oraz Katarzyna Ma³ecka (MNiSW).
16 marca Krajowa Reprezentacja Doktorantów zosta³a przyjêta w poczet cz³onków Europejskiej Rady Doktorantów i M³odych Naukowców – EURODOC (http://www.eurodoc.net), która funkcjonuje przy Radzie Europy i zrzesza narodowe reprezentacje doktorantów i m³odych naukowców z 28 krajów, w wiêkszo¶ci cz³onków UE, ale tak¿e: Norwegii, Szwajcarii, Chorwacji, Rosji i Mo³dawii oraz Armenii. W dotychczasowych dzia³aniach EURODOC ¶rodowisko doktorantów i m³odych naukowców z Polski by³o reprezentowane jedynie przez indywidualnych obserwatorów. Brak ogólnokrajowego przedstawicielstwa uniemo¿liwia³ cz³onkostwo w wielu miêdzynarodowych instytucjach naukowych i akademickich, m.in. w³a¶nie w EURODOC. Sytuacjê zmieni³a nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wy¿szym, która da³a prawne podstawy do tworzenia samorz±dów doktorantów w uczelniach oraz umo¿liwi³a utworzenie Krajowej Reprezentacji Doktorantów (maj 2006).
Zarz±d EURODOC zaakceptowa³ polsk± aplikacjê oraz dopu¶ci³ KRD do udzia³u w zgromadzeniu ogólnym w dniach 15−17 marca w Londynie. Przedstawicielami polskiej organizacji byli: Rafa³ Ruzik (PW), przewodnicz±cy KRD oraz Patrycja Purga³ (AE Poznañ), wiceprzewodnicz±ca KRD odpowiedzialna za kontakty miêdzynarodowe. Uczestnicy zgromadzenia podjêli decyzjê o przyjêciu KRD w poczet cz³onków EURODOC. Równocze¶nie przyjêto do organizacji narodow± reprezentacjê doktorantów z Bu³garii.
Poza sprawami zwi±zanymi z wyborem kolejnego zarz±du (nowym przewodnicz±cym EURODOC zosta³ Koen van Dam z Holandii), tematyka konferencji obejmowa³a kwestie: pozauczelnianej kariery m³odych naukowców, badañ naukowych, przedsiêbiorczo¶ci oraz transferu technologii. Podsumowaniem panelu wyk³adów by³o wyst±pienie prof. Ernsta−Ludwiga Winnackera, sekretarza generalnego Rady Europy, o warto¶ci m³odych naukowców jako strategicznego zasobu Europy. Uczestnicy konferencji mogli te¿ wzi±æ udzia³ w warsztatach dotycz±cych m.in. zastosowania Europejskiej Karty Naukowca oraz kodeksu postêpowania przy rekrutacji pracowników naukowych czy te¿ równo¶ci p³ci w ¶rodowisku akademickim.
Cz³onkostwo Krajowej Reprezentacji Doktorantów w EURODOC umo¿liwia partnerski udzia³ polskich doktorantów w europejskiej debacie o systemach szkolnictwa wy¿szego oraz kszta³towaniu europejskiego rynku pracy dla naukowców. Zarz±d KRD ma nadziejê, i¿ wsparcie tak powa¿nego partnera, jakim jest EURODOC, umocni dzia³ania m³odych naukowców w Polsce oraz sk³oni krajowe w³adze do uwzglêdnienia g³osu ¶rodowiska doktorantów w procesie reformowania szkolnictwa wy¿szego w Polsce.
2 marca po raz trzeci rozstrzygniêto konkurs na „Najlepszy biznes roku”, organizowany przez AIP. Wziê³o w nim udzia³ 850 osób. Z 70 najbardziej kreatywnych pomys³ów kapitu³a nominowa³a 10 do nagrody g³ównej. W¶ród nominowanych znalaz³y siê projekty z: Gdañska, Poznania, Warszawy i Wroc³awia. Pierwsz± nagrodê przyznano Witoldowi Kundzewiczowi z Wydzia³u Informatyki i Ekonometrii AE w Poznaniu, autorowi projektu serwisu spo³eczno¶ciowego obie¿y¶wiat.org, który og³oszono „Biznesem Roku 2006”. Serwis przeznaczony jest dla mi³o¶ników podró¿y i fotografii. To jeden z pierwszych polskich serwisów klasy Web 2.0, w którym ka¿dy mo¿e zamieszczaæ swoje fotogalerie i wspomnienia z podró¿y. Odno¶niki do galerii umieszczone na mapie ¶wiata, pozwalaj± na wirtualne „podró¿e palcem po mapie”. Drugie miejsce zaj±³ Mariusz Truszkowski, student Wydzia³u Zarz±dzania UW, autor projektu firmy Team Solutions. Dzia³alno¶æ gospodarcza Team Solutions opieraæ siê ma na kompleksowym doradztwie i wsparciu w zakresie projektowania i tworzenia radiów internetowych, na poziomie strategicznym i operacyjnym. Us³ugi ¶wiadczone przez firmê maj± pomóc zredukowaæ koszty tworzenia radia nawet o 50 proc. Laureatem trzeciego miejsca zosta³ Micha³ Micha³owski, student Wydzia³u Zarz±dzania UW, autor biznesplanu pod nazw± MICOM, w którym zak³ada przygotowywanie oraz wydawanie materia³ów edukacyjnych w formie komiksów. Komiksy z zakresu podstaw przedsiêbiorczo¶ci i ekonomii skierowane bêd± g³ównie do uczniów szkó³ podstawowych.
Laureat pierwszego miejsca otrzyma³ mobilne biuro mBanku (notebook, telefon, Internet bezprzewodowy), konsultacje u Zbigniewa Niemczyckiego i wspólny lot ¶mig³owcem oraz mosiê¿n± statuetkê „Pomys³ na Biznes Roku 2006”. Zdobywca drugiego miejsca wygra³ studia podyplomowe na Wydziale Zarz±dzania UW. Trzeci zwyciêzca zdoby³ konsultacje w Ernst&Young.
To wielokrotnie powtarzane banalne pytanie wyra¿a nasze obawy zwi±zane z nieu¶wiadomion±, podskórn± wiar± w zabobony. Organizatorzy XIII Wroc³awskich Targów Ksi±¿ki Naukowej chcieli zakl±æ rzeczywisto¶æ, wstawiaj±c do holu nowego budynku Politechniki Wroc³awskiej, gdzie odbywa³a siê impreza, doniczkê z koniczynk± – Halina Dudek, dyrektor Oficyny Wydawniczej PWr., stanowczo twierdzi³a, ¿e jest to czterolistna koniczyna – oraz przygotowuj±c okoliczno¶ciowe zak³adki tak¿e ze znakiem czterolistnej koniczynki. Nowe miejsce by³o chyba szczê¶liwsze – a z pewno¶ci± znacznie wygodniejsze dla wystawców – od g³ównego gmachu PWr. i „pechowa” trzynastka raczej nie zaszkodzi³a targom. Odnios³em wra¿enie, ¿e zwiedzaj±cych – a mam nadziejê, ¿e tak¿e kupuj±cych – by³o wiêcej ni¿ na poprzednich wroc³awskich targach.
Podczas otwarcia rozstrzygniêto konkurs na najtrafniejsz± szatê edytorsk± ksi±¿ki naukowej. Puchar ministra nauki i szkolnictwa wy¿szego przypad³ Wydawnictwu Uniwersytetu £ódzkiego za ksi±¿kê Fenomen getta ³ódzkiego 1940−1944 pod red. Paw³a Samusia i Wies³awa Pusia. Ok³adkê zaprojektowa³a Bogus³awa Kwiatkowska. W kategorii nauk humanistycznych nagrodzono ksi±¿kê Adama Kerstena Stefan Czarniecki 1599−1665, której ok³adkê zaprojektowa³ Jerzy Durakiewicz (opublikowa³o j± Wydawnictwo UMCS w Lublinie). Najtrafniejsz± szatê edytorsk± ksi±¿ki z zakresu nauk ¶cis³ych stworzy³ Pawe³ Rubaszewski, projektuj±c ok³adkê i stronê tytu³ow± pracy Modelowanie rzeczywisto¶ci. Jak w komputerze przegl±da siê ¶wiat, napisanej przez Iwo Bia³ynickiego−Birulê i Iwonê Bia³ynick±−Birulê, któr± opublikowa³y Wydawnictwa Naukowo−Techniczne. W kategorii nauk technicznych jury nagrodzi³o ksi±¿kê Budownictwo ogólne. Fizyka budowli pod red. Piotra Klemma, której ok³adkê zaprojektowa³a Barbara Godzisz, a opublikowa³o Wydawnictwo ARKADY. Ksi±¿kê El¿biety Trockiej−Leszczyñskiej Miêdzygórze. Dzieje i architektura w opracowaniu typograficznym Macieja Sz³apaka, opublikowan± przez Oficynê Wydawnicz± PWr., nagrodzono w kategorii ksi±¿ki popularnonaukowej.
Jury przyzna³o te¿ 6 wyró¿nieñ za szatê graficzn±: Gra¿yna Ruszczyk, Drewno i architektura. Dzieje budownictwa drewnianego w Polsce, opr. graf. Maciej Buszewicz, Wyd. ARKADY; Kazimierz vel Kuzmir. Miasteczko ró¿nych snów, wybór i opr. Monika Adamczyk−Garbowska, opr. typograficzne i projekt ok³adki Filip Jaroszyñski, Wyd. UMCS; Andrzej Kajetan Wróblewski, Historia fizyki. Od czasów najdawniejszych do wspó³czesno¶ci, proj. ok³. Maryna Wi¶niewska, Wyd. Naukowe PWN; Roman Ko³acz, Zbigniew Dobrzañski, Higiena i dobrostan zwierz±t gospodarskich, proj. ok³. Krzysztof Wyszatycki, Wyd. Uniwersytetu Przyrodniczego we Wroc³awiu; Reali¶ci z wyobra¼ni±. Kultura 1976−2000. Wybór tekstów, wybór i wstêp Basil Kerski, Andrzej S. Kowalczyk, proj. ok³. Jerzy Durakiewicz, Wyd. UMCS; Micha³ Gradowski, Magdalena Pielas, Katalog z³otnictwa, opr. graf. Artur Wieczorek, Krajowy O¶rodek Badañ i Dokumentacji Zabytków, Warszawa.
Podczas targów odby³o siê szereg spotkañ z autorami ksi±¿ek, prezentacja czytelni internetowej, spotkanie dotycz±ce Krajowych Targów Ksi±¿ki Akademickiej ATENA oraz tradycyjnie ciesz±ca siê ogromnym zainteresowaniem wydawców prelekcja na temat prawa autorskiego.
Nowy uniwersytecki obiekt sportowy przy ul. Banacha 2a zosta³ zaprojektowany przez Autorsk± Pracowniê Projektow± K&L z Gdañska pod kierunkiem in¿. arch. Grzegorza Krychowskiego i zrealizowany przez Przedsiêbiorstwo Budowlano−Monta¿owe i Rusztowaniowe „Budros” z Gdañska. Roboty zakoñczono 12 grudnia 2006, a 16 lutego 2007 uzyskano pozwolenie na u¿ytkowanie obiektu. Koszt inwestycji, który wyniós³ ok. 18 mln z³, zosta³ pokryty ze ¶rodków: Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego, Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu oraz funduszy w³asnych uczelni.
Centrum Sportowo−Rekreacyjne sk³ada siê z trzech modu³ów o ³±cznej powierzchni zabudowy 4708,0 m2. Powierzchnia wszystkich pomieszczeñ wynosi 5131,0 m2, kubatura za¶ 55 200,0 m3.
Hala basenowa ma wymiary 47 x 33 m i wysoko¶æ 9,1 m, a powierzchniê 1496,0 m2. Mieszcz± siê w niej: 8−torowy basen sportowy o wymiarach 25 x 20 m i g³êboko¶ci 135/185 cm, 4−torowy basen do nauki p³ywania o wymiarach 15 x 8 m i g³êboko¶ci 100 cm, jacuzzi i trybuny sta³e na 150 osób. Hala jest klimatyzowana, wyposa¿ona w automatyczny system kontroli i uzdatniania wody, elektroniczn± tablicê wyników i system nag³o¶nienia.
Hala sportowa ma wymiary 55 x 37 m, wysoko¶æ 11,3 m i powierzchniê 1986,0 m2. Jest obiektem wielofunkcyjnym, przeznaczonym do gier zespo³owych: siatkówki, koszykówki, badmintona i pi³ki rêcznej. Nawierzchnia hali wykonana zosta³a z wysokiej klasy wyk³adziny Mondo, na elastycznym ruszcie z konstrukcji drewnianej, zapewniaj±cym du¿y komfort u¿ytkowania. Podzia³ powierzchni hali kurtynami umo¿liwia prowadzenie rozgrywek sportowych w uk³adzie boiska centralnego lub zajêcia w trzech sektorach. Dodatkowy sektor hali wygradza ¶ciankê wspinaczkow±, która mo¿e byæ u¿ytkowana niezale¿nie od konfiguracji pozosta³ej powierzchni hali. Komfort cieplny zapewnia uk³ad ogrzewania promiennikami gazowymi, których w³±czanie wraz z o¶wietleniem dostosowano do sektorowego uk³adu hali. Obiekt wyposa¿ono dodatkowo w mobilny zestaw trybun, elektroniczne tablice wyników i system nag³o¶nienia.
Modu³ zaplecza socjalno−sanitarnego to budynek dwukondygnacyjny, czê¶ciowo podpiwniczony, o ³±cznej powierzchni 1649,0 m2. Zlokalizowano w nim szatnie i umywalnie dla u¿ytkowników, pomieszczenia dla pracowników i kadry dydaktycznej oraz zaplecze techniczne i technologiczne. Z obiektu mo¿e jednocze¶nie korzystaæ 330 osób. Jest on dostosowany do ruchu osób niepe³nosprawnych.
2 marca 2007 o godzinie 20.30 w Krajowym Laboratorium Fizyki Atomowej, Molekularnej i Optycznej (FAMO) z siedzib± w UMK osi±gniêto pierwszy w Polsce kondensat Bosego−Einsteina – kondensat atomów 87Rb. Do wytworzenia kondensatu konieczne by³o uzyskanie niewyobra¿alnie niskiej temperatury gazu atomów rubidu, ni¿szej ni¿ 100 nK (0,0000001 stopnia powy¿ej zera bezwzglêdnego). Ten „polski biegun zimna” to ni¿sza temperatura ni¿ gdziekolwiek mo¿e wyst±piæ we wszech¶wiecie (poza kilkoma laboratoriami fizyków).
Polski kondensat jest pierwszym w bloku krajów postsocjalistycznych, a mo¿na równie¿ powiedzieæ, ¿e jest to pierwszy kondensat Bosego−Einsteina pomiêdzy £ab± a Pekinem. Dziêki temu osi±gniêciu polska nauka zyskuje narzêdzie do uprawiania najnowocze¶niejszych badañ z zakresu fizyki ultrazimnej materii. W tej chwili w wysoko rozwiniêtych krajach na wszystkich kontynentach jest ok. 50 laboratoriów, gdzie wytworzono kondensat, nad którym prowadzi siê badania. Rozwijaj± siê one bardzo szybko. Rocznie powstaje kilkaset publikacji na ten temat.
Za otrzymanie pierwszego kondensatu Bosego−Einsteina w roku 2001 E.A. Cornell, W. Ketterle i C.E. Wieman zostali uhonorowani Nagrod± Nobla. Wcze¶niej, w roku 1997, Nobla przyznano równie¿ za osi±gniêcia z dziedziny ch³odzenia atomów.
Kondensat wytworzy³a grupa uczonych pod kierunkiem prof. Wojciecha Gawlika z Uniwersytetu Jagielloñskiego w Krakowie, w sk³adzie: Jerzy Zachorowski i Andrzej Noga z UJ, Franciszek Bylicki i Micha³ Zawada z UMK, W³odzimierz Jastrzêbski z Instytutu Fizyki PAN w Warszawie, Jacek Szczepkowski z Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w S³upsku i Marcin Witkowski z Uniwersytetu Opolskiego.
– Nastêpnym krokiem naszego zespo³u bêdzie badanie tak zwanej nieliniowej optyki atomowej. Poniewa¿ kondensat Bosego−Einsteina jest spójnym obiektem kwantowym, atomy w nim mog± siê zachowywaæ jak fotony w wi±zce laserowej. Chcemy wykonaæ do¶wiadczenia znane ze zwyk³ej optyki nieliniowej opartej na ¶wietle laserowym, u¿ywaj±c w nich, zamiast wi±zki ¶wiat³a, w³a¶nie kondensatu Bosego−Einsteina – mówi dr Micha³ Zawada.
Kondensacja Bosego−Einsteina jest jednym z najwa¿niejszych zjawisk, w których przejawia siê falowa natura atomów. Zjawisko to, wprowadzone do fizyki pracami teoretycznymi dwóch wielkich fizyków w 1924 roku, doczeka³o siê realizacji w niemal doskona³ej postaci dopiero w 1995. Wcze¶niej ¶ladów zjawiska doszukiwano siê we w³asno¶ciach nadciek³ego helu. Jest to jednak uk³ad silnie oddzia³uj±cy i frakcja skondensowanych atomów nie przekracza tam 10 proc. Tymczasem niezwyk³y w ostatnich 20 latach rozwój optycznych i magnetycznych metod spowalniania obojêtnych atomów oraz ich pu³apkowania doprowadzi³ do wytworzenia kondensatów w rozrzedzonych parach atomów alkalicznych, gdzie zjawisko to wystêpuje w czystej postaci. Metody optyczne i zastosowanie pól elektromagnetycznych pozwalaj± dalej modyfikowaæ to oddzia³ywanie oraz manipulowaæ kondensatem, badaæ jego w³asno¶ci, pozwoli³y te¿ skonstruowaæ pierwsze lasery atomowe – ¼ród³a spójnych fal materii. Kondensaty atomowe sta³y siê niezast±pionym narzêdziem do badania podstaw najg³êbszej znanej nam teorii fizycznej, jak± jest mechanika kwantowa.
Wa¿nym praktycznym zastosowaniem kondensatu Bosego−Einsteina jest metrologia. Optyczne zegary atomowe pozwol± na dok³adno¶æ o wiele rzêdów wielko¶ci lepsz± ni¿ dotychczasowe zegary atomowe. Ma to ogromne znaczenie dla telekomunikacji oraz nawigacji lotniczej i satelitarnej. Kondensat Bosego−Einsteina ma te¿ zastosowania w ultraprecyzyjnych pomiarach i nanotechnologii. W szczególno¶ci lasery atomowe daj± mo¿liwo¶æ litografii daleko wiêkszej rozdzielczo¶ci od u¿ywanej obecnie przy budowie nowoczesnych procesorów komputerowych. Fascynuj±ce perspektywy zastosowañ stwarza uk³ad wielu kondensatów w tzw. sieci optycznej dla realizacji komputerów kwantowych. Kondensat Bosego−Einsteina pozwala te¿ na obserwacjê i badanie wielu zjawisk z fizyki cia³a sta³ego, np. zjawiska nadciek³o¶ci i nadprzewodnictwa. Ze wzglêdu na niezwykle wysoki stopieñ kontroli nad materi±, osi±galny w kondensacie Bosego−Einsteina, prace nad nim nazywane s± czasem „fizyk± cia³a sta³ego w bia³ych rêkawiczkach”.
(kin)
Doc. dr Tomasz Saryusz−Wolski, dyrektor Centrum Kszta³cenia Miêdzynarodowego P£ (International Faculty of Engineering – IFE), przedstawi³ strategiê rozwoju studiów w jêzykach obcych przyjêt± przez P£. Od 15 lat uczelnia prowadzi pe³ne studia magisterskie w jêzyku angielskim i francuskim. Obecnie na 6 kierunkach kszta³ci prawie 800 studentów.
Przedstawiciele szkó³ wy¿szych twierdzili, ¿e z problemami kszta³cenia studentów zagranicznych uczelnie pozostawione s± same sobie. Nie maj± wsparcia ze strony ministerstw (MNiSW, MSZ, MSWiA), nie ma instytucji typu DAAD czy EduFrance, które w rozwiniêtych krajach Europy Zachodniej profesjonalnie zajmuj± siê promocj± studiów. Zastanawiano siê, co zrobiæ, aby wiêcej studentów zagranicznych przyje¿d¿a³o do Polski w ramach europejskich programów wymiany, jak wykorzystaæ do¶wiadczenia z realizacji kolejnej fazy programu Erasmus 2007−13. Z badañ przeprowadzonych przez Erasmus Student Network wynika, ¿e „studenci zagraniczni byli bardziej zadowoleni z pobytu w naszym kraju ni¿ ze studiowania”. Najgorzej oceniono polski system informacji na temat warunków studiowania i pobytu w Polsce (zarówno przez uczelniê wysy³aj±c±, jak i przyjmuj±c± studenta). Zaproponowano wprowadzenie „wizy studenckiej”, która u³atwi³aby studiowanie w Polsce, a jednocze¶nie pozwoli³aby ustrzec siê przed tymi osobami, które traktuj± przyjêcie na polsk± uczelniê jako etap przej¶ciowy w drodze „na zachód”.
Obrady podsumowano podczas panelu Umiêdzynarodowienie studiów w Polsce – dok±d i jakimi drogami pójdziemy? Prowadz±cy sesjê prof. Karol Musio³, rektor UJ i wiceprzewodnicz±cy KRASP, podkre¶li³, ¿e polskie uczelnie s± s³abo przygotowane do wymiany zagranicznej. Zaproponowa³, by „zacz±æ wprowadzanie studiów w jêzykach obcych od pojedynczych kursów, z nich stworzyæ program, na który przyjmowaæ bêdziemy g³ównie Polaków i jak rodzynki w cie¶cie studentów zagranicznych”. Tak rozwija³o siê Centrum Kszta³cenia Miêdzynarodowego IFE P£.
Powinni¶my poprawiæ politykê informacyjn±. Potrzebna jest ogólnopolska baza danych o mo¿liwo¶ciach studiowania w Polsce studentów z zagranicy. Niezbêdna jest analiza dzia³añ promocyjnych na targach edukacyjnych, np.: w Pary¿u nie warto promowaæ studiów p³atnych, ale mo¿na tam mówiæ o wymianie i podwójnych dyplomach; w Oslo warto zachêcaæ do p³atnych studiów w uczelniach medycznych; jeszcze inaczej trzeba dzia³aæ na rynku azjatyckim, na którym szczególnie wa¿ny jest profesjonalizm rekrutacji.
Uczestnicy zastanawiali siê nad powo³aniem – pod egid± KRASP – konsorcjum uczelni zainteresowanych kszta³ceniem miêdzynarodowym, które opracuje zadania i odpowiedni± do nich strategiê dzia³ania.
Obradom towarzyszy³o posiedzenie Komitetu Steruj±cego Projektu Study in Poland, podsumowuj±ce m.in. wyjazdy studyjne do Pekinu, Szanghaju, Bangkoku, New Delhi i Pary¿a.
Ewa Chojnacka
Sala Strumiañska jest reprezentacyjn± sal± Biblioteki USz. Jej wyposa¿enie – sprzêty, ksiêgozbiór, obrazy – jest darem Joanny i Jana Kulmów, którzy mieszkali w Strumianach pod Szczecinem. Od 2002 r. bicie XVIII−wiecznego zegara daje pocz±tek Spotkaniom Strumiañskim, które odbywaj± siê z inicjatywy Biblioteki G³ównej USz. To cykl wyk³adów o tematyce historycznej kierowany do kadry naukowej, studentów oraz mieszkañców Szczecina. Ka¿dy rozpoczyna siê s³owem wstêpnym wyg³oszonym przez specjalistê z danej dziedziny, nie tylko uczonych z USz., ale tak¿e z innych uczelni. Odbywaj± siê co miesi±c, w ¶rody po po³udniu, z przerw± wakacyjn±. Wstêp na spotkania jest wolny. Po referatach nastêpuj± ¿ywe dyskusje z udzia³em s³uchaczy, którzy komentuj± problematykê wyst±pieñ. Spotkania sta³y siê sta³ym elementem ¿ycia naukowego i kulturalnego Biblioteki G³ównej USz.
Spotkanie 23 stycznia po¶wiêcone by³o tajemnicom Wyspy Wielkanocnej. Swoj± wiedz± na ten temat i prze¿yciami z podró¿y dzieli³ siê prof. Karol Piasecki. Wyk³adowi towarzyszy³a projekcja slajdów. 1 marca odby³a siê prezentacja 4−tomowego opracowania ¼róde³ do dziejów Pomorza Zachodniego, pod k±tem polsko−kaszubskich aspektów jego historii pod red. naukow± Bogdana Wachowiaka – ¬ród³a do kaszubsko−polskich aspektów dziejów Pomorza Zachodniego do roku 1945. Ponadto w styczniu w Sali Strumiañskiej Biblioteki USz. zainaugurowany zosta³ Rok Jubileuszowy Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Uroczysto¶æ prowadzi³y Urszula Ganakowska, przewodnicz±ca Ko³a Bibliotek Szkó³ Wy¿szych oraz Cecylia Judek, przewodnicz±ca Okrêgu Zachodniopomorskiego.
12 stycznia w ramach spotkañ odby³o siê zebranie Szczeciñskiego Oddzia³u Polskiego Towarzystwa Historycznego. Prof. Krzysztof Mikulski z UMK, prezes Zarz±du G³ównego PTH, wrêczy³ dyplomy Honorowego Cz³onka PTH prof. Lucynie Turek−Kwiatkowskiej oraz prof. Tadeuszowi Bia³eckiemu z USz.
W zmodernizowanej Pracowni Magnetycznego Rezonansu J±drowego Instytutu Chemii Organicznej P£ oddany zosta³ do u¿ytku nowy spektrometr magnetycznego rezonansu j±drowego (NMR) – Bruker Avance II Plus 700 MHz. Jest on jednym z dwóch spektrometrów 700 MHz zainstalowanych w 2006 r. w Polsce (drugi znajduje siê na Wydziale Chemii UW) i przeznaczony jest przede wszystkim do badañ chemicznych i biochemicznych. Bêdzie s³u¿y³ tak¿e do wykonywania prac dyplomowych i doktorskich.
Nowy spektrometr posiada wiele unikatowych rozwi±zañ technicznych. Jego zasadnicz± czê¶ci± jest magnes nadprzewodz±cy o bardzo ma³ym natê¿eniu promieniowania rozproszonego, dziêki czemu, mimo silnego pola magnetycznego wewn±trz magnesu, jest bezpieczny dla osób pracuj±cych w laboratorium i znajduj±cych siê w najbli¿szym s±siedztwie. Do pomiarów niezbêdna jest znajduj±ca siê w ¶rodku magnesu sonda, w której umieszcza siê probówkê pomiarow± z próbk±. Na wyposa¿eniu spektrometru s± cztery sondy o ró¿nym przeznaczeniu. Wszystkie zapewniaj± bardzo wysok±, dot±d nieosi±galn± w kraju, czu³o¶æ pomiarów, umo¿liwiaj±c± analizowanie niewielkich ilo¶ci zwi±zków, nawet o masie rzêdu kilkuset nanogramów, oraz bardzo du¿± rozdzielczo¶æ sygna³ów. Unikalna w skali kraju jest mo¿liwo¶æ dokonywania pomiarów dla mieszanin zwi±zków dziêki po³±czeniu z sond± pomiarow± wysoko sprawnego chromatografu cieczowego (HPLC), rozdzielaj±cego sk³adniki mieszaniny przed pomiarem NMR.
Niedostêpne dot±d w £odzi mo¿liwo¶ci pomiarowe nowego spektrometru znajd± zastosowanie przy realizacji badañ przede wszystkim w ramach Centrum Zaawansowanych Technologii BioTechMed, takich jak badania strukturalne i przesiewowe modyfikowanych kwasów nukleinowych i peptydów jako potencjalnych terapeutyków, w biotechnologii przemys³owej oraz biotechnologii ro¶lin leczniczych stosowanych w fitoterapii, olejków eterycznych jako antyseptyków i farmaceutyków, do sprawdzania trwa³o¶ci substancji czynnych w lekach i kosmetykach oraz oceny czysto¶ci leków.
Gloria, chwa³a i uwielbienie dla krakowskich 70−latków, którzy przez ca³e ¿ycie budowali gmach polskiej nauki. Nuda, znu¿enie i brak ¿ywej my¶li dla uczestników przedjubileuszowych ceremonii – taki podzia³ emocji panowa³ w czasie konferencji Fragmentaryzacja i rekompozycja w procesie przemian, zorganizowanej przez Akademiê Ekonomiczn± w Krakowie. W przerwie obrad wrêczono tom jubileuszowy prof. Jerzemu Miku³owskiemu−Pomorskiemu.
Honorowanie profesorów „pe³nych dni”, jak mówi Biblia, odbywa siê w Krakowie tak czêsto, ¿e naukowcy z trudem znajduj± czas na wprowadzanie ¿aków w nieznane rejony my¶li ludzkiej. Artyku³y do ksiêgi pami±tkowej pisane s± m.in. dla: ks. prof. Jana A. K³oczowskiego, prof. Karola Tarnowskiego, prof. Adama Wêgrzeckiego, prof. Lucjana Suchanka.
– Cz³owiek najlepiej czyni, gdy rozrasta siê na wszystkie strony, a nie koncentruje siê na jednym temacie – przywo³ywa³ w laudacji s³owa Hegla Zbigniew Pucek, prof. z AE, by jeszcze bardziej wzmocniæ s³owa pochwa³y skierowane w stronê cz³owieka sukcesu.
– Wiele odnios³em sukcesów w ¿yciu, ale na pewno nie zaliczê do nich public relation dzisiejszej konferencji. To, co przeczyta³em na temat fragmentaryzacji na stronie internetowej mojej uczelni, potwierdza tylko tezê, ¿e ludzie nie lubi± czytaæ – powiedzia³ jubilat w pierwszych s³owach referatu o „fragmentaryzacji jako paradygmacie w naukach spo³ecznych”.
O wadach i brakach wspó³czesnego pokolenia m³odych ludzi wiele mówi³ Lech W. Zacher, prof. WSPiZ z Warszawy, któremu nie podobaj± siê zmiany w strukturze spo³ecznej rodziny polskiej oraz brak ludzkich reakcji w ¶wiecie wspó³czesnym. – Nie spotykamy siê ju¿ z lud¼mi, mamy tylko kontakty i dlatego mamy do czynienia ze spo³eczeñstwem kontaktów i z er± postludzk± – monotonnym g³osem odczytywa³ referat o „dezintegracji i rekonfiguracji w perspektywie przysz³o¶ci”.
Gorzkie s³owa o kondycji ludzkiej dominowa³y równie¿ w referacie ks. prof. Leona Dyczewskiego z KUL, dla którego elity polityczne w Polsce przesta³y byæ drogowskazem, a sta³y siê symbolem hedonizmu.
Wielokrotnie powtarzane tezy i hipotezy nie wzbudzi³y u uczestników konferencji ¿adnej reakcji. Przy sto³ach konferencyjnych toczy³y siê ¿ywe dyskusje o PIT−ach i o obiedzie zorganizowanym w pobliskiej sto³ówce. Zgromadzeni w sali senackiej uczeni liczyli chyba na powrót starohebrajskiej tradycji, zgodnie z któr± ka¿demu jubilatowi w dniu jego 50. urodzin darowano wszystkie d³ugi i zapraszano na uroczyst± wieczerzê. Potem rozlega³ siê d¼wiêk z rogu barana.
Sanocka uczelnia istnieje od 2001 r. Inicjatywa jej utworzenia zrodzi³a siê z potrzeb spo³eczno−gospodarczych oraz uwarunkowañ demograficzno−spo³ecznych Sanoka, powiatu sanockiego i Euroregionu Karpackiego.
Uczelnia oferuje kszta³cenie na studiach licencjackich na kierunkach: filologia (ze specjalno¶ciami: filologia rosyjska, filologia s³owacka i filologia ukraiñska); filologia polska (ze specjalno¶ci± komunikacja medialna oraz specjalno¶ci± nauczycielsk±); edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej; edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych; kulturoznawstwo (ze specjalno¶ciami kultura krajów karpackich oraz kultura regionu turystycznego); pielêgniarstwo. Obecnie w sanockiej PWSZ kszta³c± siê 1573 osoby, w tym 1137 na studiach stacjonarnych.
Planuje siê otwarcie studiów pomostowych in¿ynierskich w zakresie mechaniki i budowy maszyn, a na studiach niestacjonarnych bêdzie równie¿ prowadzona specjalno¶æ informatyka stosowana w technice oraz kierunek rolnictwo. Sanocka uczelnia planuje tak¿e uruchomienie studiów na kierunku le¶nictwo, który mo¿e okazaæ siê bardzo popularny nie tylko w¶ród m³odzie¿y Podkarpacia.
Jednym z ostatnich sukcesów PWSZ w Sanoku jest uzyskanie uprawnieñ do prowadzenia szkoleñ specjalistycznych z zakresu pielêgniarstwa onkologicznego.
PWSZ w Sanoku zatrudnia 218 osób, w tym 37 pracowników administracji i obs³ugi oraz 181 nauczycieli akademickich (139 zatrudnionych jest na podstawie umowy o pracê). W¶ród kadry dydaktycznej jest 11 prof. tytularnych, 19 doktorów habilitowanych i 40 doktorów.
Uczelnia podpisa³a umowy z Uniwersytetem Preszowskim (S³owacja), Pañstwowym Uniwersytetem Pedagogicznym w Drohobyczu (Ukraina), Pañstwowym Uniwersytetem Pedagogicznym w Kamieñcu Podolskim (Ukraina). Dziêki temu sanoccy ¿acy maj± mo¿liwo¶æ bli¿szego poznania kultury i jêzyka s±siednich krajów.
Absolwenci PWSZ mog± kontynuowaæ kszta³cenie na studiach uzupe³niaj±cych w uczelniach patronackich (UJ, URz., PRz.), a tak¿e w U¦, A¦k. w Kielcach, AMuz. w Bydgoszczy oraz UMCS w Lublinie.
PWSZ mie¶ci siê w odrestaurowanych zabytkowych budynkach koszar powsta³ych w pocz±tkach XX w. o ³±cznej powierzchni 7300 m2. Planowane s± kolejne inwestycje, w tym budowa hali sportowej oraz uczelnianej auli.
PWSZ w Sanoku by³a jednym z organizatorów konferencji naukowej W 600−lecie urodzin Grzegorza z Sanoka, która odby³a siê 23 lutego. Sesja otworzy³a cykl imprez po¶wiêconych wybitnemu sanoczaninowi, zaplanowanych na rok 2007, który zosta³ og³oszony przez w³adze miejskie Rokiem Grzegorza z Sanoka. 600−lecie urodzin abp. Grzegorza by³o okazj±, by opracowaæ dotychczas niezagospodarowane obszary w dociekaniach nad t± postaci±.
Prof. Jerzy Wyrozumski (PAU, Kraków) przedstawi³ funkcjonowanie uniwersytetów w Polsce, Czechach, Austrii i na Wêgrzech, szczególn± uwagê po¶wiêcaj±c staraniom o ich erygowanie. Prof. Feliks Kiryk (Instytut Historii AP w Krakowie) mówi±c o Sanoku w XV w., wskaza³ na wystêpowanie w XV−wiecznych ¼ród³ach postaci u¿ywaj±cych imienia Grzegorz z Sanoka, nie zawsze to¿samych z arcybiskupem lwowskim. Dr hab. Stanis³aw Sroka, prof. PWSZ (Instytut Historii UJ), przedstawi³ uczestnictwo polskich humanistów i uczonych, w tym Grzegorza z Sanoka, w ¿yciu kulturalnym Królestwa Wêgier epoki króla Macieja Korwina. Mgr Tomasz Adamiak (Strachocina – Sanok) mówi³ o zwi±zkach Grzegorza z Filipem Kallimachem i o „Dunajowskim dworze Grzegorza z Sanoka”. Prof. Krzysztof Baczkowski (IH UJ) zauwa¿y³, ¿e prezentacje abp. Grzegorza w tekstach autorów XVI, XVII i XVIII stulecia by³y najczê¶ciej informacjami wtórnymi, a czêsto równie¿ ba³amutnymi. Dr Tomasz Graff (Kraków) na podstawie bazy ¼ród³owej potwierdzi³ fakt ruiny materialnej archidiecezji lwowskiej w momencie jej obejmowania przez Grzegorza z Sanoka. Druga polska metropolia katolicka w po³owie XV w. by³a tak nêdznie uposa¿ona, ¿e jej anna³y opiewa³y na sumê wielokrotnie ni¿sz± od wnoszonych przez inne biskupstwa. Dr hab. Albert Gorzkowski (Wydzia³ Polonistyki UJ) zaproponowa³ s³uchaczom refleksjê nad definicj± humanizmu. Nieporozumieniem jest opieranie oceny wp³ywu Grzegorza z Sanoka na humanizm w Polsce na analizie nielicznych zachowanych i nie najwy¿szego lotu prób poetyckich. O tym, czy kto¶ zas³uguje na miano humanisty, nie decyduje jego perfekcyjna klasyczna ³acina, lecz praktyka ¿ycia. I ona w³a¶nie broni Grzegorza – mi³o¶nika ksi±g, cz³owieka g³odnego wiedzy, poznania ¶wiata, ca³e ¿ycie ucz±cego siê, z powag± traktuj±cego misjê publiczn±, a z rezerw± podchodz±cego do anga¿owania siê w bie¿±ce gry polityczne.
Od 2008 r. Uniwersytet Warmiñsko−Mazurski w Olsztynie bêdzie kszta³ciæ lekarzy. Obecnie w UWM studiowaæ mo¿na pielêgniarstwo, ale ju¿ wkrótce – tak¿e ratownictwo medyczne oraz kierunek lekarski. W tym celu uczelnia zamierza otworzyæ nowy wydzia³ – medyczny. Misjê utworzenia go powierzono prof. Wojciechowi Maksymowiczowi, by³emu ministrowi zdrowia. Pomoc w jego utworzeniu obieca³ Jacek Protas, marsza³ek województwa warmiñsko−mazurskiego. Dziêki umowie, któr± 9 marca podpisa³ z prof. Ryszardem Góreckim, rektorem UWM, studenci bêd± mogli siê uczyæ zawodu w Szpitalu Wojewódzkim w Olsztynie, podleg³ym samorz±dowi województwa. Marsza³ek zadeklarowa³ tak¿e pomoc w zdobyciu pieniêdzy na tworzenie wydzia³u oraz udostêpnienie uczelni innych urz±dzeñ i placówek s³u¿by zdrowa, którymi zarz±dza.– Na Warmii i Mazurach jest najni¿szy wska¼nik lekarzy na 100 tysiêcy mieszkañców – mówi prof. Maksymowicz. Uniwersytet mo¿e przyj±æ 52 albo 78 studentów medycyny. Warunkiem uruchomienia kierunku jest zdobycie niezbêdnej kadry. – Rozmowy z kandydatami ju¿ siê rozpoczê³y – twierdzi prof. Górecki. Kampus medyczny powstanie w centrum miasta obok Szpitala Wojewódzkiego (dzi¶ mie¶ci siê tu Wydzia³ Matematyki i Informatyki UWM). Wsparcie w uruchomieniu kierunku obieca³o Ministerstwo Zdrowia.lek
W trakcie VIII Ogólnopolskiej Konferencji Rzeczników Prasowych i Pracowników Biur Promocji Szkó³ Wy¿szych, która odbywa³a siê w dniach 25−28 lutego w Bia³owie¿y, odby³o siê Walne Zebranie Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich.
Uczestnicy krytycznie ocenili wiêkszo¶æ funkcjonuj±cych na rynku prasowym rankingów szkó³ wy¿szych. Wypunktowali ich s³abo¶ci, wskazywali na ich obci±¿enie aspektami komercyjnymi, jak równie¿ nieprzystawalno¶æ do dynamicznych zmian w naszych uczelniach, wynikaj±cych np. z informatyzacji. Czy zamiast liczyæ woluminy w bibliotekach, nie nale¿y zapytaæ, ile z nich jest efektywnie wykorzystywanych? Czy g³os profesorów belwederskich w ocenie presti¿u nie ukierunkowuje wyników rankingu, daj±c najwiêksze szanse du¿ym, a spychaj±c na dalsze miejsca mniejsze o¶rodki? Czy liczba chêtnych na studia ¶wiadczy o jako¶ci uczelni, czy raczej o popularno¶ci kierunku? – pytali szefowie dzia³ów PR szkó³ wy¿szych. Mo¿e nale¿a³oby uj±æ w ocenie inne kryteria? – Brakuje w rankingach mo¿liwo¶ci pokazania mocnych stron uczelni (np. rozbudowane i satysfakcjonuj±ce ¿ycie studenckie, dobry wspó³czynnik zatrudnienia absolwentów, specjalizacja na poszczególnych kierunkach). Mniejsze uczelnie, ze s³abszymi tradycjami, umieszczone w miastach mniejszych, bêd± i musz± przegrywaæ w tak zaplanowanej konkurencji. Nie da siê porównaæ Akademii Morskiej w Gdyni z Uniwersytetem Warszawskim praktycznie pod ¿adnym wzglêdem – mówi dr Marek Zimnak, prezes stowarzyszenia.
Postanowiono stworzyæ w³asny ranking szkó³ wy¿szych w Polsce. Wy³oniono grupê robocz±, która ma przygotowaæ materia³ wyj¶ciowy do dyskusji. Zostanie on przekazany grupie socjologów, dzia³aj±cych w Fundacji przy Uniwersytecie w Bia³ymstoku, w celu nadania mu spójnego metodologicznie kszta³tu.
(mit)
Prof. Jacek Jania, dziekan Wydzia³u Nauk o Ziemi Uniwersytetu ¦l±skiego, reprezentowa³ Polskê 1 marca podczas ceremonii otwarcia Miêdzynarodowego Roku Polarnego w Pary¿u. Miêdzynarodowy Rok Polarny, przypadaj±cy na lata 2007−08, bêdzie zapewne du¿ym wydarzeniem naukowym. Badania obszarów polarnych s± przedmiotem ogromnego zainteresowania UE i USA. Kraina lodu jest bowiem magazynem wiedzy o globalnych zmianach zachodz±cych na naszej planecie, jest te¿ zasobna w bogactwa naturalne.
Polacy penetruj± trudno dostêpne rejony Ziemi od 200 lat. Wizytówk± dzia³alno¶ci badawczej naszych rodaków – zes³añców na Syberiê w XVIII w. – s± nazwy geograficzne. W Antarktyce obecno¶æ Polaków zapocz±tkowali Henryk Arctowski i Antoni Boles³aw Dobrowolski, uczestnicy wyprawy statkiem „Belgica” (1897−99). Od 1957 r. polscy naukowcy prowadz± systematyczne badania w ca³orocznej stacji arktycznej nad fiordem Hornsund na Spitsbergenie, a od 1959 na Antarktydzie w sezonowej stacji im. A.B. Dobrowolskiego. W 1977 zapu¶cili korzenie na Wyspie Króla Jerzego w Antarktyce Zachodniej, gdzie maj± sta³± stacjê im. H. Arctowskiego.
¦l±scy naukowcy penetruj± lodowce arktyczne we wspó³pracy z Instytutem Geofizyki PAN, University of British Columbia, Instytutem Geografii Rosyjskiej Akademii Nauk, University of Lapland oraz University of Oslo. Kierownikiem naukowych wypraw wielokrotnie by³ prof. Jania. Uczeni ze ¦l±ska wykonuj± m.in. radarowe sondowania grubo¶ci lodowców, pomiary ruchu lodu geodezj± satelitarn± GPS, analizuj± reakcje lodowców na ocieplenie klimatu w ostatnich dekadach. Szczególnie wnikliwie interesuj± siê Lodowcem Hansa w pobli¿u Polskiej Stacji Polarnej w Hornsundzie oraz najgrubszym (ponad 800 m) polem lodowym Archipelagu Svalbard−Amundsenisen na po³udniowym Spitsbergenie).
Historia koordynowania wysi³ków naukowców z ró¿nych pañstw w badaniu polarnych rejonów ma grubo ponadwiekowy rodowód. W Pierwszym Miêdzynarodowym Roku Polarnym (IPY 1882−83), sponsorowanym przez Miêdzynarodow± Organizacjê Meteorologiczn±, uczestniczyli uczeni z 12 pañstw (przeprowadzili 15 ekspedycji, w tym 13 do Arktyki i 2 do Antarktyki). W Drugim IPY w latach 1932−33 (tak¿e z inicjatywy MOM) uczestniczyli przedstawiciele 40 narodów, w tym Polacy. Pó³ wieku pó¼niej ¶wiat ponownie zjednoczy³ siê, by wspólnie badaæ geofizyczne procesy w skali globu ziemskiego. W Miêdzynarodowym Roku Geofizycznym (IGY) 1957−58 brali udzia³ naukowcy z 67 pañstw. Dokonali wielu odkryæ. Postanowiono, ¿e w 50. rocznicê tego wydarzenia odbêdzie siê kolejny Miêdzynarodowy Rok Polarny.