Nie ma chyba obecnie gortszego tematu w rodowisku akademickim ni lustracja. Stosunek do niej podzieli uczonych. Senaty wielu uczelni, poczwszy od Uniwersytetu Warszawskiego i Gdaskiego, a take Konferencja Rektorw Uniwersytetw Polskich, prezydium KRASP i prezydium KRZaSP, podjy uchway wyraajce wtpliwoci co do wielu rozwiza przyjtych w ustawie, apelujc o jej nowelizacj i wstrzymanie wykonania do czasu rozstrzygni Trybunau Konstytucyjnego. Rektorzy od pocztku deklarowali jednak, e nie s przeciwnikami lustracji i wykonaj obowizki naoone przez ustaw, chc jedynie, aby jej zasady nie byy pniej kwestionowane.
Z drugiej strony cz profesury, rodowisko Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarno”, NZS i kilka innych organizacji, opowiedziao si zdecydowanie za przeprowadzeniem lustracji w obecnym ksztacie, a wypowiedzi osb podnoszcych wtpliwoci uznano za gos jej przeciwnikw, opowiadanie si po jednej stronie sporu politycznego i wprowadzanie polityki na uczelnie.
Byy te gesty spektakularne, jak deklaracje niezoenia owiadczenia przez osoby zwizane z dawn opozycj czy ju lustrowane albo dopisek na owiadczeniu profesora z Uniwersytetu w Biaymstoku: „Pocaujcie mnie w …”. Byy gorce medialne polemiki i wydarzenia nadzwyczajne, jak debata wicepremiera Ludwika Dorna z senatem UW czy spotkanie prezydenta Lecha Kaczyskiego najpierw z grup profesorw, a pniej z prezydium KRASP. Mona si spodziewa, e to nie koniec i bdzie tych gestw i wydarze jeszcze troch. Za chwil rozstrzygnicie Trybunau i zapewne nowelizacja ustawy. Moe warto j zrobi spokojnie i racjonalnie, bez pokazywania czyje na wierzchu. Cho nie wiem, czy wierz, by to byo moliwe przy tej temperaturze sporu politycznego.
Rzadko kiedy jedna ze stron sporu ma sto procent racji. Tak jest chyba i tym razem. Ustawa ma wady i powinny one by usunite. Stanowicy prawo musz pamita, e aby to prawo byo szanowane, musi by prawem dobrym. Z drugiej strony wiadomo przecie, e, tak jak to dziao si w wielu innych rodowiskach, cze pracownikw uczelni i instytutw wsppracowaa ze subami, wykonywaa ich polecenia, donosia na kolegw. Te fakty, cho wstydliwe – i, jak zapewne si okae, dotyczce take osb znanych i penicych wane funkcje – naley ujawni i dokona – spnionego co prawda – oczyszczenia. Tu nie ma chyba wtpliwoci. Przydaoby si natomiast mniej emocji.
Andrzej wi