Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Narodzi³a siê „kultura projektowa” – spojrzenie na badania przez pryzmat projektu maj±cego swój cel, ograniczonego w czasie, którego rozmaite zadania przypisane s± wielu osobom i zespo³om.

Nauka pe³na pomys³ów

Wies³aw Studencki

Wygl±da na to, ¿e dzieje siê co¶ dobrego. Ro¶nie – a w³a¶ciwie ju¿ wyros³o – nowe pokolenie polskich naukowców. Wygl±da ono ze wszech miar obiecuj±co. Dlaczego wyros³o i dlaczego wygl±da obiecuj±co? – to dobre pytania dla socjologów nauki. Sta³o siê to bowiem wbrew powszechnym i w oczywisty sposób s³usznym narzekaniom na kondycjê polskiej nauki, niedofinansowanej, drenowanej przez odp³yw najlepszych mózgów, nienad±¿aj±cej za ¶wiatow± czo³ówk± i skostnia³ej w swych starych strukturach i nierzadko bizantyjskich obyczajach.

Pomys³owy eksperyment

Sk±d wieje optymizmem? Mam niew±tpliwe szczê¶cie zajmowaæ siê jednym z elementów 7. Programu Ramowego o poci±gaj±cej nazwie „Pomys³y”. 7.PR to wielki fundusz unijny, finansuj±cy badania naukowe. To trzeci pod wzglêdem wielko¶ci bud¿et Unii – po wydatkach na rolnictwo i fundusze strukturalne – dysponuj±cy 50,5 mld euro do wydania w ci±gu 7 lat (do 2013).

„Pomys³y” to jeden wielki eksperyment. Naukowcy dostali 7,5 mld euro i sami maj± decydowaæ o sposobie ich rozdysponowania: w ich imieniu i dla dobra nauki czyniæ to bêdzie 22−osobowa Europejska Rada Badañ (której cz³onkiem jest prof. Micha³ Kleiber). Kto i na co dostanie te pieni±dze? Zasada jest prosta: najlepsi naukowcy na najlepsze projekty. Niezale¿nie od dziedziny badañ, niezale¿nie od tego, czy bêd± to badania „podstawowe”, czy „stosowane”; ten tradycyjny podzia³ zanika oto na naszych oczach. Maj± to byæ badania poznawcze, ambitne, prze³omowe, wnosz±ce nowy wk³ad do nauki, a jednocze¶nie ryzykowne – o rezultacie trudnym do przewidzenia. Je¶li jednak zakoñcz± siê powodzeniem, zmieni± widzenie ¶wiata i nasze ¿ycie. Mówi±c z pewn± przesad±, ma to byæ wylêgarnia noblistów.

Nowo¶ci± jest tak¿e i to, ¿e 1/3 bud¿etu „Pomys³ów” przeznaczona bêdzie dla m³odych naukowców, którzy otrzymaj± pe³n± samodzielno¶æ i niezale¿no¶æ w kierowaniu projektami, merytoryczn± i finansow±. Dla nich te¿ otwarty zosta³ pierwszy konkurs projektów.

Nie jest zaskoczeniem, ¿e „Pomys³y” wzbudzi³y wielkie zainteresowanie w ¶rodowisku. Mo¿liwo¶æ starania siê o fundusze na badania w dziedzinach, które dot±d by³y pomijane w programach europejskich, rozbudzi³a wielkie nadzieje. Chêtnych do sk³adania wniosków jest wielu, tym bardziej ¿e opis projektu nie musi (wrêcz nie mo¿e) byæ d³ugi.

Program jest nowy, tote¿ wiele jest niewiadomych i w±tpliwo¶ci. Wraz z kolegami spotykam siê wiêc z wszystkimi chêtnymi, którzy przygotowuj±c wniosek natknêli siê na trudno¶ci i próbujemy razem znale¼æ najlepsze rozwi±zanie.

Przed moimi oczami przewinê³o siê ju¿ kilkadziesi±t osób. M³odych doktorów z kilkuletnim sta¿em, bo takie s± wymogi pierwszego konkursu (drugi bêdzie dla do¶wiadczonych, samodzielnych badaczy). Osób emanuj±cych zara¼liwym entuzjazmem i optymizmem.

Có¿ wiêc dobrego siê dzieje?

Kultura projektowa

Od kilkunastu lat pracujê w takim czy innym programie europejskim, obserwuj±c ¶rodowisko naukowe i zachodz±ce w nim zmiany. Oczywi¶cie, nie s± to ¿adne systematyczne obserwacje, maj±ce walor obiektywizmu. To czysta amatorszczyzna i to, co piszê, odnosi siê do niereprezentatywnej próbki, ale my¶lê, ¿e obrazuje pewien trend i nowe zjawiska.

Zacznê od tego, ¿e narodzi³a siê „kultura projektowa”, o której tylekroæ mówi³, i do niej zachêca³ prof. Kleiber. Spojrzenie na badania przez pryzmat projektu – maj±cego swój cel, ograniczonego w czasie, którego rozmaite zadania przypisane s± wielu osobom i zespo³om. I którego bud¿et trzeba umieæ skonstruowaæ, a nastêpnie umiejêtnie wykorzystaæ.

Moi rozmówcy poruszaj± siê w tym projektowym krajobrazie bez wiêkszych problemów. Co za¶ najwa¿niejsze – i tu widzê prze³om – nie zra¿a ich perspektywa niepowodzenia. Jest dla nich spraw± w pe³ni naturaln±, ¿e trzeba podejmowaæ wiele prób, sk³adaæ projekty do wielu programów, poprawiaæ je wedle wskazówek ekspertów oceniaj±cych i próbowaæ znów. S± w pe³ni ¶wiadomi ogromnej konkurencji i ma³ej szansy zaakceptowania projektu. Chc± siê sprawdziæ w trudnym konkursie i dla wielu z nich jest to czynnik stymuluj±cy, a nie zniechêcaj±cy.

Gdzie i za ile?

Wspomnê jeszcze o dwóch zjawiskach, nieoczekiwanych, a wiêc zaskakuj±cych. Program „Pomys³y” pozwala na realizacjê projektu w dowolnej europejskiej instytucji naukowej (¶ci¶le rzecz bior±c, w kraju cz³onkowskim lub stowarzyszonym z Uni±). Znaj±c powszechny, wydawa³oby siê, pêd do przedk³adania zagranicznych o¶rodków nad polskie, mo¿na siê by³o spodziewaæ, ¿e ta „polityka otwartych drzwi” zachêci wiele osób do kilkuletniego wyjazdu do renomowanego instytutu za granic±. Tym bardziej ¿e poziom naukowy instytutu jest przedmiotem oceny. Nic takiego siê jednak nie dzieje. Spo¶ród ponad 100 osób, z którymi mia³em kontakt (osobisty, telefoniczny czy mailowy), tylko jedna planowa³a wyjazd za granicê, z czysto merytorycznych zreszt± powodów.

Decyzja pozostania w kraju jest w pe³ni ¶wiadoma. M³odzi doktorzy znakomicie orientuj± siê w literaturze zagranicznej, znaj± czo³owe autorytety w swej dziedzinie. Wszystkim niemal zadajê pytanie, czy nie obawiaj± siê konkurentów, pracuj±cych nad tym samym zagadnieniem. Wiadomo przecie¿, ¿e w szybko rozwijaj±cych siê naukach trwa wielki wy¶cig. Wszyscy s± pewni oryginalno¶ci swego pomys³u i dostatecznie wysokiego poziomu macierzystej uczelni czy instytutu.

Kolejna zaskakuj±ca, a przy tym delikatna sprawa. Wynagrodzenie. Praca przy danym przedsiêwziêciu ma byæ w pe³ni finansowana z jego bud¿etu. A projekty finansowane przez „Pomys³y” maj± byæ przynajmniej ¶wietne, a najlepiej genialne. Mo¿na by siê wiêc spodziewaæ jakiego¶ nacisku ze strony autorów projektów na szczególne traktowanie i ponadprzeciêtne wynagradzanie. Polskie przepisy pozwalaj± na wy¿sze stawki za pracê na rzecz projektów europejskich, jest to wszak¿e mo¿liwo¶æ nowa, a naukowcy s± jej w du¿ej mierze nie¶wiadomi. I mile ich ona zaskakuje. Nie twierdzê, ¿e tak byæ powinno i nie jest moj± intencj± dostarczanie argumentów zwolennikom niskiego poziomu finansowania polskiej nauki. Chodzi mi jedynie o wyj±tkowo czyteln± ilustracjê tego, ¿e wielu naukowców zabiega przede wszystkim o odpowiedni poziom finansowania swego planu, uznaj±c wynagrodzenie za sprawê wa¿n±, lecz nie pierwszorzêdn±.

Znana specyfika

Czy m³odzi naukowcy, entuzjastyczni i optymistyczni, niczego siê wiêc nie obawiaj±, my¶l±c o przysz³ej realizacji swego konceptu? W rozmowach powtarza siê jedna w±tpliwo¶æ. Czy mianowicie s³u¿by administracyjne i finansowe naszych uczelni oraz instytutów bêd± na tyle sprawne, by zapewniæ najlepszym pomys³om g³adki przebieg i bezkonfliktowe rozwi±zania nietypowych spraw? Mo¿na chyba na to liczyæ, bo przecie¿ po wielu ju¿ latach pracy z projektami europejskimi ksiêgowi i kwestorzy s± dobrze obeznani ze specyfik± kontraktów unijnych. M³odzi uczeni bêd± te¿ mieli w rêku silny argument: zobowi±zanie instytucji do udzielenia wszelkiego wsparcia i zapewnienia im pe³nej odpowiedzialno¶ci za realizacjê projektu, a tak¿e dodatkow± umowê, okre¶laj±c± szczególne obowi±zki instytucji.

Konkurencja bêdzie silna. Wiemy ju¿, ¿e wp³ynê³o w sumie ponad 9100 wniosków, a zaakceptowanych zostanie mo¿e 200, a mo¿e 300. W szranki stanêli nie tylko naukowcy europejscy. Konkurs otwarty jest dla wszystkich uczonych z ca³ego ¶wiata, pod warunkiem, ¿e projekt bêdzie wykonany w kraju unijnym lub stowarzyszonym z UE.

Wypada wiêc ¿yczyæ m³odemu pokoleniu, by ich pomys³y o¿ywi³y umys³y oceniaj±cych ekspertów.

Wies³aw Studencki, Krajowy Punkt Kontaktowy Programów Badawczych UE
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje