JBR−y nie mog± byæ rzetelnymi ekspertami, je¶li nie prowadz± badañ, nie rozumiej± ich metodologii, nie dysponuj± znakomitymi laboratoriami, najlepszymi w danej dziedzinie w kraju. Mówi±c krótko, te dwie funkcje s± powi±zane. Potencja³ intelektualny JBR−ów jest ogromny. Nie mo¿e s³u¿yæ tylko wykonywaniu rutynowych badañ eksperckich. I tu uwaga do wyst±pienia ministra nauki na naszym wiosennym forum: chcemy, aby jednostki badawcze by³y postrzegane jako o¶rodki naukowe, a nie tylko eksperckie. Prowadzimy badania naukowe i dziêki temu mo¿emy byæ przydatni gospodarce, a nie dzia³amy dla gospodarki przy okazji uprawiaj±c naukê. To nas uprawnia do ubiegania siê o ¶rodki finansowe z bud¿etu nauki.
Rozmowa z prof. Leszkiem Rafalskim, przewodnicz±cym Rady G³ównej Jednostek Badawczo−Rozwojowych
Nowe porozumienie o wspó³pracy pomiêdzy Wspólnotowym Centrum Badawczym Komisji Europejskiej (JRC) i Polsk± podpisali prof. Micha³ Seweryñski, minister nauki i szkolnictwa wy¿szego oraz dr Roland Schenkel, dyrektor generalny JRC. Umo¿liwi ono polskim jednostkom naukowym podjêcie wspó³pracy z JRC w czterech dziedzinach strategicznych. Obejmowaæ one bêd±: badania zwi±zane z bezpieczeñstwem oraz jako¶ci± ¿ywno¶ci i pasz, energi±, bezpieczeñstwem j±drowym i ochron± przed promieniowaniem, a tak¿e oddzia³ywaniem czynników zewnêtrznych, w tym substancji chemicznych, na cz³owieka, ale równie¿ w szerzej zdefiniowanych badaniach dotycz±cych ¶rodowiska, rolnictwa czy bezpieczeñstwa.
¯elkê, zawieraj±c± pociêty materia³ genetyczny, umieszcza siê w du¿ym kawa³ku ¿elu agarozowego, a ten w aparacie wype³nionym buforem, czyli ciecz± utrzymuj±c± sta³e warunki reakcji zwanej elektroforez±. (...) DNA, jako na³adowane ujemnie, bêdzie wêdrowa³o w ¿elu w kierunku elektrody dodatniej. Przeciskaj±c siê przez struktury ¿elu poszczególne kawa³ki pociêtego DNA bêd± siê od siebie oddzielaæ, tworz±c charakterystyczne dla szczepu wzory, porównywane potem komputerowo. Nie uwierzycie, ale analizuj±c wzory DNA po elektroforezie znale¼li¶my zupe³nie nowy biotyp!
Red. S. wyra¿a zdziwienie. Przecie¿ umowa ju¿ dawno nie obowi±zuje, wydawnictwo tylko pos³uguje siê starymi formularzami, których ma du¿o. A pisemnej odpowiedzi na recenzje wymaga zawsze red. N. W tym wypadku stawiamy jednak na swoim i niczego nie piszemy. Jak siê oka¿e pó¼niej, by³ to jedyny nasz sukces w kontaktach z Wydawnictwami UW. T³umaczenie red. S. o niewa¿no¶ci umowy, na pierwszy rzut oka absurdalne, w istocie ma mocne oparcie w rzeczywisto¶ci. Nigdy na przyk³ad w trakcie dalszych perypetii nie przysz³o mi do g³owy powo³aæ siê na § 19 umowy: „Wydawca obowi±zany jest zakoñczyæ druk dzie³a naukowego – w ci±gu 2 lat, wszystkich innych – w ci±gu 1 roku – licz±c od dnia przyjêcia dzie³a.”