Mog³oby siê wydawaæ, ¿e w dobie komputerów, Internetu, poczty elektronicznej i wirtualnych bibliotek nie istnieje problem z dostêpem do informacji naukowej. Nic nie jest jednak w stanie zast±piæ dyskusji i polemik prowadzonych „na ¿ywo”, nie za¶ tylko za po¶rednictwem klawiatury i myszy. Celowi temu tradycyjnie s³u¿± ró¿nego rodzaju konferencje, sympozja, warsztaty, szkolenia i inne formalne i nieformalne spotkania naukowców. Niestety jednak, ju¿ same op³aty konferencyjne wiêkszo¶ci zjazdów zagranicznych, a tak¿e niektórych krajowych, przekraczaj± nie tylko mo¿liwo¶ci finansowe wielu polskich uczelni, ale czasem tak¿e granice zdrowego rozs±dku. Gdy bowiem do takiej op³aty do³o¿yæ koszta podró¿y, zakwaterowania i tzw. diety, suma, jak± siê otrzyma, stanowi czêsto nieprzekraczaln± barierê finansow±. Nic wiêc dziwnego, ¿e uczelnie wprowadzaj± w³asne wewnêtrzne ograniczenia, np. tylko jeden wyjazd zagraniczny w ci±gu roku etc.
W takiej sytuacji pozostaje szukaæ innych ¼róde³ finansowania wyjazdów naukowych. Wbrew pozorom, takie sposoby istniej± i nie jest ich ma³o, ale nie³atwo do nich dotrzeæ. Dlatego te¿ postanowi³y¶my podzieliæ siê swoimi kilkuletnimi do¶wiadczeniami na tym polu. Jako ¿e reprezentujemy nauki chemiczne, podawane przyk³ady bêd± dotyczyæ tej dziedziny.
Na pocz±tku warto wspomnieæ, ¿e grant wyjazdowy mo¿na uzyskaæ nawet na najwiêksz± na ¶wiecie konferencjê z dziedziny chemii, a mianowicie Kongres IUPAC (Kongres Miêdzynarodowej Unii Chemii Czystej i Stosowanej). Organizowany jest on co dwa lata i w tym roku odby³ siê w Turynie (4−12 sierpnia). Tradycyjnie organizatorzy oferuj± dwa programy stypendialne dla naukowców poni¿ej 40. roku ¿ycia. Pierwszy z nich skierowany jest do uczonych z krajów rozwijaj±cych siê, drugi za¶ dostêpny jest dla wszystkich m³odych naukowców. W sumie oba programy sk³adaj± siê na 50 stypendiów. Dodatkowo przewidziano 200 miejsc w akademikach, gdzie oferuje siê do¶æ tanie zakwaterowanie. Nadmieniæ nale¿y, ¿e stypendium IUPAC pozwala pokryæ wszystkie koszty zwi±zane z wyjazdem.
Polskie Towarzystwo Chemiczne, przy wspó³pracy z zaprzyja¼nionymi czeskim i s³owackim towarzystwami chemicznymi, co roku pokrywa kilku studentom i doktorantom z Polski koszta pobytu na dorocznych zjazdach tych towarzystw. Koszta podró¿y musz± byæ jednak wtedy finansowane z innych ¼róde³.
Corocznie odbywaj± siê równie¿ wiosenne spotkania Sekcji M³odych Niemieckiego Towarzystwa Chemicznego (JF−GDCh), tzw. Frühjahrssymposium, na które mo¿na uzyskaæ stypendium fundowane przez Fonds der Chemischen Industrie. Stypendium takie do¶æ ³atwo otrzymaæ i z powodzeniem mo¿na siê o nie ubiegaæ kilkakrotnie. Przy oszczêdnym gospodarowaniu wystarcza ono na pokrycie wszelkich wydatków zwi±zanych z konferencj±. I choæ – jak podejrzewamy – jednym z celów sympozjum po³±czonego z prezentacjami firm chemicznych i farmaceutycznych oraz targami pracy jest dyskretny drena¿ mózgów, mo¿na siê przecie¿ takiemu za³o¿eniu sponsorów skutecznie oprzeæ.
Fundusze na organizowane przez siebie szkolenia, m.in. z zakresu modelowania molekularnego, chemii kombinatorycznej i chemii ¶rodowiska oferuje te¿ ICS−UNIDO (International Centre for Science and High Technology – United Nations Industrial Development Organization, www.ics.trieste.it). Podobnie Uniwersytet w Ratyzbonie (Regensburgu) wspó³finansuje odbywaj±ce siê tam, a tak¿e w krajach azjatyckich, letnie szko³y chemii medycznej. Fizycy i chemicy mog± tak¿e skorzystaæ z warsztatów organizowanych i refundowanych przez stowarzyszenie SimBioMa (www.simbioma.cecam.org), dotycz±cych m.in. metod obliczeniowych w chemii i fizyce.
Wreszcie, wiele konferencji og³asza jednorazowe programy stypendialne. Czêsto jest tak w przypadku sympozjów organizowanych przez Amerykañskie Towarzystwo Chemiczne (ACS) i jego oddzia³y. Do¶æ chêtnie sponsoruj± te¿ Francuzi i Holendrzy, a nawet Australijczycy.
Procedura ubiegania siê o grant wyjazdowy wygl±da zwykle podobnie: poczt± tradycyjn± lub czê¶ciej elektroniczn± przes³aæ nale¿y niezbêdne dokumenty: ¿yciorys, spis publikacji, list motywacyjny, list polecaj±cy i oczywi¶cie abstrakty prac, które planuje siê zaprezentowaæ. Bywa wszak, ¿e wystarcza tylko przes³anie abstraktu. Pieni±dze zwykle dostaje siê od organizatorów na miejscu, czasem koszta refundowane s± po zakoñczonej konferencji.
Mo¿liwo¶ci uzyskania ¶rodków na konferencjê jest wiêc ca³kiem sporo, a ¿e ich wykorzystywanie nie jest powszechne, przekona³o nas lekkie zaskoczenie pracowników Dzia³u Nauki w naszej uczelni, gdy po raz pierwszy musieli zmierzyæ siê z niestandardowo rozliczanym wyjazdem s³u¿bowym. I choæ taki wyjazd poprzedza zwykle wielogodzinne przeszukiwanie stron internetowych i rozwi±zywanie niebanalnych problemów administracyjnych (w my¶l przepisów, je¶li uczelnia nie dok³ada do wyjazdu choæ symbolicznej z³otówki, nie jest to wyjazd s³u¿bowy i w jego trakcie nie przys³uguje np. ubezpieczenie), rado¶æ z udzia³u w konferencji i ¶wiadomo¶æ w³asnej przedsiêbiorczo¶ci w dwójnasób wynagradzaj± te trudy.
Pozostaje kwesti± do dyskusji, czy rol± naukowca jest tylko zajmowanie siê nauk±, czy te¿ – na równi z tym – pozyskiwanie funduszy na jej uprawianie. Na ¶wiecie to drugie rozwi±zanie stosuje siê od lat z powodzeniem, traktuj±c pisanie projektów badawczych niemal równorzêdnie z pisaniem publikacji. Czy¿by wiêc – o, ironio! – mizerna kondycja finansowa polskiej nauki sprzyja³a zbli¿aniu siê, choæby na tym polu, do standardów ¶wiatowych?