Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Czterdzie¶ci milisekund to naprawdê niewiele. Ot, tyle, ile w pe³ni zdrowy cz³owiek potrzebuje, by wypowiedzieæ spó³g³oskê „b”, „p”, „d” czy „t”.

Poznaæ jêzyk na nowo

Mariusz Karwowski

Robert Redford cieszy siê najwiêkszym wziêciem. Zw³aszcza u starszych pañ. Ale w sumie obrazków jest kilkadziesi±t. Do wyboru widoki morza, kwiaty, zwierzêta. Pod ka¿dym kryje siê jeden zestaw testowy. Za prawid³owe rozwi±zanie ka¿dego etapu odkryty zostaje jeden element uk³adanki, a po ukoñczeniu testu – ca³y obrazek. W niedalekiej przysz³o¶ci, gdy byæ mo¿e powstanie gra komputerowa z prawdziwego zdarzenia, z rozwiniêt± animacj±, z mnóstwem dodatków, terapia stanie siê jeszcze atrakcyjniejsza. Na razie musz± wystarczyæ te niby−puzzle.

–To nagroda za udane wykonanie testów. W ich trakcie trzeba rozpoznaæ kolejno¶æ dwóch nastêpuj±cych po sobie bod¼ców d¼wiêkowych, tak zwanych klików lub tonów, które oddziela bardzo krótka przerwa. Ludziom zdrowym do ich rozró¿nienia potrzeba oko³o 40 milisekund, czyli tyle, ile trwa mniej wiêcej wypowiedzenie spó³g³oski zwartej. U chorych z afazj± przerwa ta musi byæ d³u¿sza, na pocz±tku 200, czasem nawet 300 milisekund. Nasza terapia uczy ich tego rozpoznawania, przy czym program jest tak skonstruowany, ¿e w kolejnych próbach przerwa ulega skróceniu – wyja¶nia prof. El¿bieta Szel±g z Pracowni Neuropsychologii Instytutu Biologii Do¶wiadczalnej im. M. Nenckiego.

Aby zaspokoiæ moj± ciekawo¶æ, proponuje wziêcie udzia³u w takim te¶cie. Do specjalnego, ca³kowicie wyt³umionego akustycznie pokoju wchodzê wraz z doktorantk± Anet± Szymaszek. Jeszcze tylko chwila na uruchomienie systemu, s³uchawki na uszy i mo¿na zaczynaæ. Na pocz±tek test tonowy. Co chwilê s³yszê dwa nastêpuj±ce po sobie d¼wiêki, przypominaj±ce jako ¿ywo wybijan± w stacjach radiowych pe³n± godzinê. Sêk w tym, ¿e tutaj jeden z tych d¼wiêków jest wy¿szy (3000 herców), a drugi ni¿szy (400 herców). D¼wiêki trwaj± przy tym bardzo krótko – tylko 10 milisekund – potrzebna jest wiêc pe³na koncentracja. Za ka¿de prawid³owe rozpoznanie kolejno¶ci d¼wiêków na ekranie komputera pojawia siê w nagrodê u¶miechniêta bu¼ka. B³êdn± odpowied¼ sugeruje „kwa¶na mina”. W trakcie ca³ego treningu program, w zale¿no¶ci od udzielanych odpowiedzi, skraca lub wyd³u¿a przerwê miêdzy d¼wiêkami. Po kilku poprawnie wykonanych próbach kolejna nagroda – odkryty zostaje element wspomnianej na wstêpie uk³adanki.

– Chodzi³o nam o to, ¿eby ten 45−minutowy test uatrakcyjniæ. By³o to a¿ osiem sesji, w niektórych przypadkach nawet szesna¶cie. Puzzle mia³y prze³amaæ monotoniê zadania, aby uczestnicy nie poczuli siê znudzeni. My chcemy, aby ca³y czas skupiali siê na wykonaniu testu.

Po chwili biorê ju¿ udzia³ w drugim te¶cie. Zadanie takie samo, z tym ¿e teraz s³yszê dwa trzaski, przypominaj±ce pstrykniêcie palcami. Jeden s³ychaæ w prawym, a drugi – w lewym uchu. Przerwa miêdzy nimi te¿ jest zró¿nicowana w zale¿no¶ci od potrzeb pacjenta. I z czasem ulega skróceniu. Tak, a¿ zbli¿a siê do okresu trwania wypowiadanej spó³g³oski zwartej, czyli 40 milisekund.

POPRAWIÆ PERCEPCJÊ CZASU

Na swoje wyniki patrzê z nieukrywanym podziwem. Tyle ¿e dla zdrowego cz³owieka to rzeczywi¶cie nic trudnego. Afatycy maj± jednak du¿y problem ze zidentyfikowaniem kolejno¶ci dwóch d¼wiêków nastêpuj±cych tu¿ po sobie. Wyniki terapii za pomoc± tego programu wyra¼nie to potwierdzaj±. Po standardowych o¶miu sesjach udaje im siê zazwyczaj poprawnie wykonaæ test z przerw± 200 milisekund. Kiedy czas treningu wyd³u¿ono do 16 spotkañ, efekty by³y znacznie lepsze – przerwa skraca³a siê jeszcze wyra¼niej, nawet do 50−60 ms. Mo¿na wiêc powiedzieæ, ¿e cel osi±gniêto. Teraz trwaj± badania, na ile ta poprawa jest skuteczna w przypadku wiêkszej grupy pacjentów i jak d³ugo siê utrzymuje.

– Afatycy musz± niejako na nowo uczyæ siê obcowania z jêzykiem. Chcemy im pomóc, ale w nieco inny sposób. Nowo¶ci± naszego testu jest to, ¿e nie musz± nic mówiæ podczas treningu, a komunikacja jêzykowa ulega poprawie. Jak to mo¿liwe? Opanowuj± bowiem rozumienie s³ów i ca³ych wypowiedzi, poprzez usprawnienie percepcji czasu – t³umaczy prof. Szel±g, od dawna zajmuj±ca siê terapi± zaburzeñ komunikacji jêzykowej.

Wystêpuj± one u ludzi, którzy wcze¶niej bez problemów pos³ugiwali siê jêzykiem, ale na skutek nowotworu, wypadku, traumy czy udaru mózgu, ca³kowicie lub czê¶ciowo utracili tê umiejêtno¶æ. Jakakolwiek by³a to przyczyna, jedno jest wspólne – uszkodzenie obejmuje struktury mózgowe, które odpowiadaj± za procesy komunikacji jêzykowej, a wiêc formu³owanie b±d¼ rozumienie wypowiadanego s³owa. Badania, które wykonywane s± wspólnie z naukowcami z Human Science Center Uniwersytetu Monachijskiego w Bad Tölz, skupiaj± siê na recepcji, czyli odbiorze mowy. Brak aspektów ekspresywnych by³ celowy.

– Cz³owiek, u którego zaburzone jest rozumienie, nie bêdzie produkowa³ mowy albo bêdzie ona powa¿nie zniekszta³cona. Wiadomo, ¿e to skutek uszkodzenia mózgu. Mówimy pod kontrol± wzorców s³uchowych. Ekspresja i odbiór to jakby naczynia po³±czone.

W Stanach Zjednoczonych rocznie notuje siê ponad 80 tysiêcy nowych przypadków afazji. W Polsce odsetek ten jest podobny. Uwa¿a siê, ¿e jedynie co trzeci pacjent dotkniêty tym zaburzeniem ma szansê w pe³ni odzyskaæ utracon± sprawno¶æ jêzykow±. Te dane dobitnie pokazuj±, ¿e terapia ci±gle jest jeszcze zbyt ma³o skuteczna. Du¿± rolê odgrywaj± w niej czynniki z pozoru ma³o istotne. I tak ludzie m³odzi, z uwagi na wiêksz± neuroplastyczno¶æ mózgu, maj± lepsze szanse ni¿ starsi. Istotne znaczenie maj± te¿ wykszta³cenie, poziom inteligencji, a tak¿e… p³eæ.

– Mózg mê¿czyzny jest bardziej zlateralizowany, co oznacza, ¿e jest w nim wyra¼niejsze zró¿nicowanie pó³kul mózgowych, innymi s³owy – jest silna dystrybucja funkcji miêdzy lew± a praw± pó³kul±. Natomiast u kobiet jest to s³abiej zaznaczone, mimo ¿e nadal wystêpuje specjalizacja pó³kulowa. W przypadku udaru u kobiety, s±siednie obszary mózgu maj± wiêksz± mo¿liwo¶æ przejmowania tych funkcji. I tym sposobem u kobiet mo¿liwo¶æ odzyskiwania utraconej kompetencji jêzykowej jest wiêksza – mówi prof. Szel±g. I dodaje, ¿e podobna sytuacja wystêpuje u ludzi leworêcznych.

Jak widaæ, wszystko odbywa siê na poziomie neuronalnym. Zdaniem mojej rozmówczyni, to jest w³a¶nie klucz do rozwi±zania zagadki ma³ej skuteczno¶ci dotychczasowych terapii.

– Logopedia na ¶wiecie umiejscawiana jest raczej w¶ród nauk humanistycznych, natomiast niewielka jest wiedza na temat nerwowego pod³o¿a zaburzeñ funkcji jêzykowych. Tymczasem neurologopedia, która jest mi znacznie bli¿sza i odzwierciedla moje zainteresowania badawcze, skupia siê na mechanizmach neuronalnych. I trzeba usprawniaæ w³a¶nie te mechanizmy „przedjêzykowe” – postuluje prof. Szel±g i na potwierdzenie tych s³ów siêga do swojego bogatego do¶wiadczenia zawodowego.

– Zaobserwowa³am, ¿e jest bardzo du¿o dzieci, u których klasyczna terapia jest ma³o skuteczna, nie mo¿na im pomóc. Ci±gle nie rozwijaj± zadowalaj±co kompetencji jêzykowej, maj± opó¼niony rozwój mowy albo specyficzne upo¶ledzenie rozwoju jêzyka. Okaza³o siê, ¿e przyczyna tych zaburzeñ nie mie¶ci siê wcale na poziomie jêzykowym. Obojêtne, ile by¶my wysi³ku w³o¿yli w terapiê, efekty bêd± mierne, bo deficyt le¿y znacznie g³êbiej.

Niewiele my¶l±c, spróbowa³a po³±czyæ te fakty i odnie¶æ je do chorych z afazj±. Czy patomechanizm w przypadku afatyków jest podobny? Czy wynik, który zaobserwowano u dzieci, bêdzie równie¿ wystêpowa³ w przypadku zupe³nie innego zaburzenia, o ca³kiem innym pod³o¿u i w diametralnie odmiennej grupie chorych osób? Polsko−niemiecki program trwa³ trzy lata, a wyniki by³y na tyle obiecuj±ce, ¿e zdecydowano siê na jego kontynuacjê.

– Ernst Pöppel, wybitny uczony z Uniwersytetu Monachijskiego, wykaza³, ¿e percepcja czasu jest bardzo podstawowym procesem, który kszta³tuje nasze funkcjonowanie poznawcze. Jego zdaniem, u pod³o¿a ró¿nych zaburzeñ le¿y w³a¶nie prze¿ywanie czasu. Istnieje wiele warunkuj±cych to prze¿ywanie mechanizmów, które dzia³aj± w ró¿nych przedzia³ach czasowych. Jeden z nich dotyczy poziomu oko³o 40 milisekund i na tym skupiaj± siê obecnie nasze prace – wyja¶nia prof. Szel±g.

PACZKA−KACZKA, KRAN−TRAN…

P³ynna mowa ma okre¶lone parametry czasowe. I tak na przyk³ad po trzech sekundach nastêpuje przerwa, potem kolejne trzy sekundy mowy, przerwa itd. Choæ na co dzieñ nie zdajemy sobie z tego sprawy, te nieuchwytne przerwy pozwalaj± zrozumieæ naszego rozmówcê. Na ni¿szym ni¿ trzysekundowy poziomie czasowym odbywa siê wypowiadanie i rozumienie poszczególnych g³osek. Samog³oski trwaj± d³u¿ej, podobnie jak spó³g³oski szczelinowe („s”, „z”). Ale ju¿ spó³g³oski zwarte, takie jak: „p”, „b”, „t”, „d”, „g”, „k”, trwaj± w³a¶nie oko³o 40 milisekund. Nie dotyczy to zreszt± tylko jêzyka polskiego. Zaburzenie percepcji czasu na tym poziomie powoduje, ¿e terapia jêzykowa jest ma³o efektywna. Dlatego wspólnie z doktorantk± Anet± Szymaszek prof. El¿bieta Szel±g opracowa³a Test do badania s³uchu fonematycznego. Pacjent s³yszy zdanie: „Ch³opiec trzyma paczkê”. Nastêpnie pokazywane s± mu dwie ilustracje. Od tego, czy us³yszy i w³a¶ciwie zrozumie, zale¿y poprawne wskazanie, której ilustracji dotyczy³o us³yszane zdanie. Ró¿nica jest prawie niezauwa¿alna, bo oprócz tego w³a¶ciwego jest te¿ obrazek, na którym „ch³opiec trzyma kaczkê”. Takich par s³ów jest wiêcej: dró¿ka−gruszka, pó³ka−bu³ka, narta−Marta, nocny−mocny, lody−loty…

– Test idealnie dostosowany jest do specyfiki jêzyka polskiego. S± wiêc ró¿ne kategorie spó³g³osek, ale zjawisko, o którym mówimy, jest szczególnie wyra¼ne w³a¶nie w tych zwarto−wybuchowych. Czterdzie¶ci milisekund to tyle, ¿eby zrozumieæ, czy chodzi o pó³kê, czy bu³kê. Je¿eli tego nie zrozumiem, to w ogóle nie zrozumiem, co kto¶ do mnie mówi. Na podstawie tego testu zosta³y opracowane narzêdzia diagnostyczne do mierzenia rozumienia mowy, a potem – wspólnie z naukowcami niemieckimi – narzêdzia terapeutyczne. We wspomnianym wcze¶niej te¶cie komputerowym spó³g³oski zast±pili¶my tonami i klikami. Najwa¿niejsza jest bowiem percepcja czasu, w jakim zdo³amy identyfikowaæ b±d¼ to g³oski, b±d¼ impulsy d¼wiêkowe – t³umaczy prof. El¿bieta Szel±g.

Projekt wdra¿any jest jednocze¶nie w Polsce i w Niemczech. Poniewa¿ te dwa jêzyki ró¿ni± siê nie tylko s³ownictwem, ale te¿ specyfik± – w naszym jest wiêcej spó³g³osek, w niemieckim z kolei dominuj± samog³oski – chciano sprawdziæ, czy ma to jakie¶ znaczenie, czy który¶ z nich jest trudniejszy dla afatyków. Okaza³o siê, ¿e nie.

– To znaczy, ¿e jest jaki¶ wspólny mechanizm, niezale¿ny od tego, jakim jêzykiem w³adaj± rozmówcy. Wyniki te potwierdzaj± w sposób przekonuj±cy hipotezê o „uniwersaliach jêzykowych”. Zrobili¶my jeszcze jedn± ciekaw± rzecz, a mianowicie testujemy nasz± diagnozê w percepcji czasu w przypadku jêzyka chiñskiego. Nawi±zali¶my bowiem wspó³pracê z Wydzia³em Psychologii Uniwersytetu w Pekinie i tam zaadaptowano nasze metody, zrobiono do¶wiadczenia i okaza³o siê, ¿e ta baza jêzykowa równie¿ jest podobna – nie kryje zadowolenia prof. Szel±g.

Amerykanie poszli jeszcze dalej. Na syntezatorze wygenerowali mowê akustycznie zmienion± tak, ¿e spó³g³oski zwarte s± sztucznie wyd³u¿ane do 120 milisekund. Brzmi to nienaturalnie, ale dziêki temu uda³o siê wykazaæ, ¿e dzieci opó¼nione w rozwoju mowy nie maj± wtedy trudno¶ci w rozumieniu, trudno¶ci s± mniejsze.

– Czyli to oznacza, ¿e idziemy w dobrym kierunku – podkre¶la prof. Szel±g. – Nasza terapia pomaga, bo oddzia³ujemy na korê mózgow±, na neurony, aktywuj±c odpowiednie struktury lub tworz±c nowe asocjacje, w efekcie czego cz³owiek mo¿e odzyskiwaæ utracone kompetencje. Neurorehabilitacja to wielkie wyzwanie dla wspó³czesnej nauki.

Prof. Szel±g nie wyklucza, i¿ ten trening czasowy jest bardziej wszechstronny i pomaga nie tylko w kwestii jêzyka, ale równie¿ ma wp³yw na inne procesy zachodz±ce w mózgu.

– Gdyby to siê potwierdzi³o w toku naszych dalszych badañ, wówczas bêdziemy ju¿ pewni, ¿e percepcja czasu ma bardzo silny zwi±zek z pamiêci± operacyjn±, uwag± i, co wa¿ne, mo¿e byæ ulepszona – koñczy z optymizmem.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje