Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Polska musi siê staæ krajem znacznie zamo¿niejszym, a zachodnie wzorce musz± siê zakorzeniæ w ¶wiadomo¶ci wielu ludzi – wtedy wprowadzenie odp³atno¶ci za studia nie bêdzie odciêciem drogi do nich tysi±com m³odych ludzi.

STUDIA P£ATNE CZY BEZP£ATNE?

Marek Misiak

Koncepcja wprowadzenia w Polsce pe³nej lub przynajmniej czê¶ciowej odp³atno¶ci za studia dzienne w uczelniach pañstwowych pojawia siê w nieregularnych odstêpach czasu w naszym ¿yciu publicznym. Dotychczas takie lu¼ne dywagacje prominentnych nawet przedstawicieli tej czy innej partii politycznej nie wywo³ywa³y w¶ród studentów pop³ochu, co najwy¿ej lekkie zaniepokojenie. W ci±gu ostatnich lat wprowadzono jednak w ¿ycie tyle pozornie tylko nierealnych rozwi±zañ ustawowych, ¿e przysz³a pora, aby w tej kwestii wypowiedzieli siê najbardziej zainteresowani – ci, którzy bêd± p³aciæ (oni lub ich rodzice, je¶li chcemy trzymaæ siê faktów). Nie pretendujê tu do wypowiadania siê w imieniu ca³ej spo³eczno¶ci studenckiej. Refleksje te sprowokowane zosta³y doniesieniami prasowymi o rosn±cych cenach wynajmu mieszkañ i stancji.

Odp³atno¶æ za studia dzienne w uczelniach pañstwowych nie jest pomys³em z gruntu z³ym – gdyby tak by³o, systemu tego nie praktykowano by w wiêkszo¶ci krajów Europy Zachodniej i w USA. Musimy sobie jednak odpowiedzieæ na trzy podstawowe pytania: Po co odp³atno¶æ? W jakim wymiarze? Czy jeste¶my (jako spo³eczeñstwo) na to gotowi?

Racjonalny wybór

Zacznijmy od pytania pierwszego. Podstawowym celem siêgniêcia do kieszeni studenta jest zwiêkszenie ¶rodków finansowych pozostaj±cych w gestii poszczególnych uczelni bez zwiêkszania subwencji bud¿etowych. Studenci s± ¶wiadomi tego, ¿e zw³aszcza uniwersytety nie s± przesadnie bogate i dlatego remonty ci±gn± siê latami, stypendia s± niskie, a o pieni±dze na wiele projektów badawczych, sprzêt sportowy i dzia³alno¶æ kulturaln± lub spo³eczn± trzeba siê staraæ w prywatnych fundacjach lub za granic±. Na badania naukowe przeznacza siê w bud¿ecie RP 0,3 proc. PKB rocznie – przynajmniej czê¶ciowa odp³atno¶æ za studia mog³aby daæ uczelniom zastrzyk finansowy na ten cel, i to nie jednorazowy.

S± jednak inne cele wprowadzenia takiego rozwi±zania, mniej ju¿ oczywiste. Wielu publicystów wierzy, i¿ konieczno¶æ zap³acenia za semestr nauki choæby i 1500 z³ (tyle kosztuj± tanie studia zaoczne) sk³oni³oby wielu kandydatów na wy¿sze uczelnie do racjonalniejszego wyboru kierunku studiów. Zamiast kierowaæ siê „zainteresowaniami”, „marzeniami” czy innymi tego typu ulotnymi przes³ankami i wybieraæ polonistykê, kulturoznawstwo czy filozofiê, traktowaliby studia jako inwestycjê w przysz³± karierê i decydowali siê na prawo, medycynê, studia politechniczne czy ekonomiczne. Kontrargument mo¿na sformu³owaæ tak: szko³y wy¿sze przekszta³c± siê wówczas w szko³y zawodowe. W¶ród studentów zapanuje mentalno¶æ „p³acê i wymagam”, czy raczej „p³acê i oczekujê”: bêdê studiowa³ tylko to, co zapewni mi w przysz³o¶ci dobrze p³atny zawód. Nie bêdzie ju¿ chêtnych do pracy naukowej. Prawda? Nie do koñca.

Przyjrzyjmy siê motywacjom studentów zaocznych. Mnóstwo z nich studiuje marketing, finanse, prawo, administracjê. Nie brakuje jednak równie¿ chêtnych na zaoczn± polonistykê czy historiê. Czê¶æ z nich zapewne pragnie zdobyæ kwalifikacje zawodowe (np. do pracy w szkole), czê¶æ chce po prostu „mieæ jaki¶ papier”. Znam jednak takich, którzy s± gotowi wydaæ 2000 lub wiêcej z³otych za semestr, aby zg³êbiaæ w³asne zainteresowania. Tak wiêc wprowadzenie odp³atno¶ci za studia nie przegoni³oby z uczelni pasjonatów i nie s±dzê, by np. moj± macierzyst± wroc³awsk± polonistykê trzeba by³o zamkn±æ z braku chêtnych (choæ zapewne na roku by³oby np. 60 osób zamiast 220, jak to jest obecnie). Jakkolwiek brutalnie to nie zabrzmi, rynek pracy nie jest w stanie wch³on±æ co roku takiej puli socjologów, politologów czy polonistów, jaka opuszcza mury samych tylko uczelni pañstwowych (i to nawet przy za³o¿eniu, ¿e nie bêd± oni pracowaæ w zawodzie). Jak ju¿ jednak wspomina³em, celem studiowania nie na wszystkich kierunkach jest zdobycie kwalifikacji zawodowych.

Trzecia motywacja wprowadzenia odp³atno¶ci za studia ma charakter raczej socjologiczny. W publicystyce na ten temat napotkaæ mo¿na czasem na argument, ¿e bezp³atne studia sprzyjaj± pó¼niej postawom roszczeniowym i brakowi umiejêtno¶ci radzenia sobie w ¿yciu. To akurat jest argument ca³kowicie nietrafiony. Owszem, za studia nie trzeba p³aciæ, ale za podrêczniki, akademik/stancjê i wiele innych rzeczy – ju¿ tak, i dlatego wiêkszo¶æ studentów dorabia w taki czy inny sposób. Ucz± siê samodzielno¶ci – mo¿e nie pracuj±c na etacie, ale przy dorywczych zajêciach odpowiedzialno¶æ bywa nie mniejsza, za to ¼ród³o dochodu mo¿na straciæ z dnia na dzieñ (a to uczy albo zaradno¶ci, albo totalnej dezynwoltury).

Odpowied¼ na pytanie drugie jest dla mnie w miarê oczywista: musi to byæ zawsze odp³atno¶æ czê¶ciowa – tak, jak to jest obecnie na studiach wieczorowych i zaocznych, gdzie stawki czesnego ustalane s± wed³ug popularno¶ci danego kierunku, a nie realnych kosztów zorganizowania zajêæ (jest to w pewien sposób skorelowane, ale w niewielkim stopniu). Sytuacja wygl±da trochê tak, jak obecnie z cenami mieszkañ – mo¿na je windowaæ w górê w nieskoñczono¶æ, ale mimo wysokiego popytu istnieje jaka¶ granica ceny, któr± chêtni s± w stanie zap³aciæ. 2000 z³ za semestr to suma zno¶na dla osoby pracuj±cej, ale ju¿ 6000 z³ to dla wielu pensja z 3−4 miesiêcy.

Jak na zachodzie

Mimo wszystkich powy¿szych uwag jestem zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzenia odp³atno¶ci za studia dzienne w uczelniach pañstwowych. Nie motywuj± mnie wzglêdy ideologiczne, a czysta pragmatyka. Najczêstszy argument w dyskusjach na ten temat mo¿na stre¶ciæ w jednym zdaniu: „Tak jest na Zachodzie i w USA”. Zgoda. Tyle ¿e Polska jest krajem zbyt biednym – i eszcze d³ugo bêdzie. Jeden ze studentów ¿al±cych siê „Gazecie Wyborczej” na horrendalne ceny wynajmu pokoi w Krakowie stwierdzi³, ¿e jego rodzice zarabiaj± ³±cznie (sic!) 2000 z³ netto i s± w stanie daæ mu miesiêcznie 400 z³, a w dodatku studiowaæ zamierza równie¿ jego m³odszy brat. Je¶li ten cz³owiek mia³by dodatkowo p³aciæ drugie tyle miesiêcznie za studia, nie by³by w stanie przestudiowaæ nawet jednego semestru. Zwolennicy odp³atno¶ci powiedzieliby w tym miejscu: „Niech w takim razie idzie na studia zaoczne lub wieczorowe i pracuje w pe³nym wymiarze godzin”. Teoretycznie móg³by. Ale takich jak on bêd± tysi±ce, dziesi±tki tysiêcy. A liczby miejsc na studiach zaocznych i wieczorowych nie mo¿na zwiêkszaæ w nieskoñczono¶æ. Po pierwsze, jest to niemo¿liwe z powodów czysto organizacyjnych (rok nie mo¿e liczyæ 1500 osób). Po drugie, dydaktyka w wy¿szej uczelni nie mo¿e byæ prowadzona wy³±cznie w systemie zaocznym, bo jako¶æ nauczania na studiach niestacjonarnych jest z konieczno¶ci gorsza – mniej jest æwiczeñ, wyk³adowcy i studenci spotykaj± siê rzadziej, co nie sprzyja przekazywaniu wiedzy.

W Europie Zachodniej, USA, Australii i wielu innych krajach, gdzie studia we wszystkich wy¿szych uczelniach s± p³atne, istnieje rozbudowany system pañstwowych i prywatnych stypendiów, a banki udzielaj± kredytów studenckich nie z ³aski, tylko do¶æ chêtnie. Dziêki temu nawet osoby z bardzo biednych rodzin maj± szansê studiowaæ. W g³osach zwolenników wprowadzenia takich rozwi±zañ równie¿ w Polsce pobrzmiewa czasem bezkrytyczna fascynacja Zachodem i Ameryk±, nieprzek³adaj±ca siê jednak na g³êbsz± wiedzê na temat realiów tych krajów. System stypendialny w USA jest tak skonstruowany, ¿e naj³atwiej jest otrzymaæ finansowanie lub refundacjê kosztów nauki, gdy jest siê niepe³nosprawnym, nie bia³ym mieszkaj±cym na terenach zdewastowanych przez huragan „Katrina” i ma siê ojca alkoholika. Najtrudniej na studia jest siê dostaæ bia³ym mê¿czyznom z ni¿szej klasy ¶redniej, którym nie przys³uguj± ¿adne punkty za pochodzenie (w USA nazywane jest to „pozytywn± dyskryminacj±”). S± oni zbyt zamo¿ni, by za³apaæ siê na stypendium, a jednocze¶nie zbyt biedni, aby samemu sfinansowaæ sobie studia. Z kolei prywatne fundacje nale¿± najczê¶ciej do du¿ych firm, które poprzez stypendia chc± inwestowaæ w przysz³ych pracowników. Nawet, je¶li nie bêdzie siê potem pracowaæ u swojego dobroczyñcy, przynajmniej czê¶æ kosztów nauki trzeba odpracowaæ (co mo¿e komplikowaæ plany na przysz³o¶æ – vide doktor Fleischman z serialu Przystanek Alaska). Co za tym idzie, prywatne stypendia przeznaczone s± najczê¶ciej dla studentów kierunków ¶cis³ych, in¿ynierskich lub medycznych. Wspomaganie humanistów jest znacznie s³absze.

Mamy tu typowy przyk³ad kwadratury ko³a. Z jednej strony, dlaczego m³odzi ludzie maj± kszta³towaæ swoje zainteresowania pod czyim¶ naciskiem? Z drugiej, dlaczego mieliby studiowaæ s³abo perspektywiczne kierunki na koszt podatników? Mimo wszystko opowiadam siê za pierwszym stanowiskiem. Dlaczego studiowanie kierunków humanistycznych ma byæ przywilejem g³ównie bogatych?

Zupe³nie innym, znacznie bardziej przyziemnym problemem jest to, ile czasu up³ynê³oby, zanim tak skomplikowany system stypendialny zacz±³by poprawnie funkcjonowaæ (nawet za³o¿ywszy kilkuletni okres przej¶ciowy). W Polsce sieæ organizacji pozarz±dowych jest znacznie s³absza ni¿ na Zachodzie i w ci±gu kilku lat cudownie siê nie zagê¶ci. Polscy przedsiêbiorcy nie dojrzeli jeszcze w wiêkszo¶ci do ¶wiadomo¶ci, ¿e fundowanie stypendiów siê op³aca. Pozostaniemy zatem przy finansowaniu pañstwowym – tyle ¿e w formie wymagaj±cej znacznie wiêcej biurokracji i znacznie mniej przejrzystej. Polska musi siê po prostu staæ krajem znacznie zamo¿niejszym, a zachodnie wzorce musz± siê zakorzeniæ w ¶wiadomo¶ci wielu ludzi – wtedy wprowadzenie odp³atno¶ci za studia nie bêdzie odciêciem drogi do nich tysi±com m³odych ludzi. Bo gdyby system taki wprowadzono teraz, od nowego roku akademickiego, zapewne ja i wielu moich znajomych nie mieliby¶my szansy studiowaæ.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje