Do¶wiadczenie, które chcê opisaæ, nie upowa¿nia do uogólnieñ. Mo¿e jednak byæ przydatne, jako studium przypadku (ang. case study), w zwalczaniu stereotypów. Okazji do obserwacji o znamionach eksperymentu naukowego dostarczy³y mi wyk³ady z metodologii badañ naukowych. Ich s³uchaczami byli studenci 5−letnich jednolitych i 2−letnich uzupe³niaj±cych studiów magisterskich. Jedyna ró¿nica miêdzy nimi, zgodnie z kanonem indukcji eliminacyjnej, polega³a na tym, ¿e ci pierwsi studiowali od pocz±tku w uczelni z pe³nymi uprawnieniami akademickimi, drudzy za¶ wcze¶niej kszta³cili siê w ró¿nych, prywatnych i pañstwowych, wy¿szych szko³ach zawodowych. Obydwa roczniki pod wzglêdem innych zmiennych, jak wiek, p³eæ, tryb i lata studiów, a tak¿e tre¶æ, wymiar godzin oraz forma prowadzenia i warunki zaliczenia zajêæ, niczym siê nie ró¿ni³y.
Wkrótce – nie bez zdziwienia – zauwa¿y³em, ¿e studenci studiów uzupe³niaj±cych przejawiaj± wiêksze zainteresowanie wyk³adami, a tak¿e maj± mniej trudno¶ci w ich zrozumieniu. ¬ród³em mojego zaskoczenia by³a wyra¼na sprzeczno¶æ miêdzy tym, co obserwowa³em, a powszechn± opini± o negatywnej selekcji na studia pierwszego stopnia i ich ni¿szym poziomie, w porównaniu ze studiami w uczelniach akademickich.
Moje subiektywne odczucia znalaz³y pe³ne i obiektywne potwierdzenie w wynikach koñcowego zaliczenia. Identyczny test wiadomo¶ci zda³o w pierwszym terminie ponaddwukrotnie wiêcej s³uchaczy uzupe³niaj±cych studiów magisterskich (odpowiednio 58 i 28 proc.). Warto dodaæ, ¿e kryterium zaliczenia nie by³o zbyt wygórowane. Zastosowany test wyboru stwarza³ szansê uzyskania na chybi³ trafi³ 25 proc. trafnych odpowiedzi. ¯eby zatem uzyskaæ wymagane 75 proc. mo¿liwych do uzyskania punktów, wystarczy³o opanowaæ 50 proc. materia³u. To, ¿e zapewne nie wszyscy licencjaci podjêli studia magisterskie, ró¿nicy tej nie wyja¶nia. Odpad i odsiew w ci±gu pierwszych trzech lat jednolitych studiów magisterskich na tym roczniku wynosi³ bowiem, jak siê dowiedzia³em, ponad 50 proc. By³ zatem, co najmniej, porównywalnie wysoki.
W badaniach empirycznych, dochodz±cych do uogólnieñ na drodze indukcji niezupe³nej, ¿adna realna liczba prawdziwych przes³anek nie gwarantuje prawdziwo¶ci wniosków. Wystarczy jednak, ¿e jeden wynik obserwacji odbiega od pozosta³ych, by mo¿na by³o zakwestionowaæ ich powszechno¶æ. Opisany przypadek nie upowa¿nia do daleko id±cych uogólnieñ. ¦wiadczy jednak o potrzebie wiêkszego sceptycyzmu wobec stereotypów funkcjonuj±cych na temat studiów licencjackich. I o to chodzi.