Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Warstwie grafenowej nanorurki zawdziêczaj± swoj± superwytrzyma³o¶æ i praktyczn± nierozci±gliwo¶æ. Wytrzyma³o¶æ na rozci±ganie nanorurek jedno¶ciennych jest 10−krotnie wy¿sza od stali. Jest to wprost idealny przyk³ad w³ókna cz±steczkowego.

Nanorurki w kremie

czyli rzecz o sitach cz±steczkowych

S³awomir Boncel

Witamy w Matrixie… – tak powiedzia³yby stoj±ce na baczno¶æ nanorurki wêglowe do spajaj±cej je w rzeczywisto¶ci matrycy polimerowej (ang. Matrix – tytu³ popularnego filmu s.f. oraz jednocze¶nie matryca, czyli sk³adnik materia³u kompozytowego). Nanorurki wêglowe to odmiana alotropowa wêgla (odmiana alotropowa – jedna z form wystêpowania tego samego pierwiastka; ró¿norodno¶æ ta jest wynikiem ró¿nych sposobów po³±czenia atomów), swoj± struktur± przypominaj±ca miniaturowe plastry miodu zwiniête w rulonik. Mimo swej apetycznej, w skali mikro, budowy, nie wystêpuj± one w przyrodzie – w przeciwieñstwie do naturalnych: o³ówkowego grafitu czy diamentu, z którego wyszlifowano brylanty bêd±ce ozdob± kolii.

Nanorurki wyrastaj± na nietypowym, bo ¿elazowym nawozie (czyt.: katalizatorze), niczym fantasmagoryczne ro¶liny z innego ¶wiata. Podczas syntezy wbudowuj± kolejne atomy wêgla pochodz±ce z rozproszonego wysok± temperatur± surowca wêglowego. W ten sposób tworz± siê wyrafinowane, wyd³u¿one konstrukcje. Ta odmiana wêgla mog³aby pos³u¿yæ nawet za materia³ opa³owy, ale znaj±c zdumiewaj±ce w³a¶ciwo¶ci nanorurek i ich cenê, bardziej op³acalne by³oby ogrzewanie domostw samymi banknotami. Za pomoc± nanorurek, odpowiednio zorientowanych przestrzennie i w okre¶lonym otoczeniu, mo¿na by rozdzieliæ mieszaninê gazów na sk³adniki.

Przesiewanie gazów

Nanorurki wêglowe, zwane rzadziej nanotubkami, swoj± nazwê zawdziêczaj± wymiarom – ¶rednicy rzêdu nanometrów (10−9 m) i d³ugo¶ci mikrometrów (10−6 m). Mog± siê one sk³adaæ z dwóch do wielu setek wspó³¶rodkowych pow³ok cylindrycznych, okre¶lanych grafenami. Narastaj±ca skokowo ¶rednica kolejnych grafenów tworzy uporz±dkowanie typu „rurka w rurce”, podobnie jak w matrioszkach. S± to nanorurki wielo¶cienne. Mog± równie¿ istnieæ nanorurki zbudowane tylko z jednej takiej pow³oki, tzw. nanorurki jedno¶cienne. Nanorurki dysponuj± równie¿ wysokim, porównywalnym z metalami, przewodnictwem elektrycznym, co czyni je po¿±danym sk³adnikiem wytrzyma³ych kompozytów przewodz±cych. Co intryguj±ce, te mikroskopijne struktury, ró¿ni±ce siê sposobem „zwiniêcia siê” w grafen, mog± byæ tak¿e pó³przewodnikami. Ta w³a¶ciwo¶æ otwiera nowe mo¿liwo¶ci w miniaturyzacji elektroniki. Poza tym ¶wietnie radz± sobie z przewodnictwem cieplnym wzd³u¿ warstwy grafenowej, co rokuje np. wykorzystaniem ich w kamizelkach kuloodpornych z dodatkow± funkcj± ochrony cieplnej.

W³a¶nie warstwie grafenowej nanorurki zawdziêczaj± swoj± superwytrzyma³o¶æ i praktyczn± nierozci±gliwo¶æ. Wytrzyma³o¶æ na rozci±ganie nanorurek jedno¶ciennych jest 10−krotnie wy¿sza od stali. Jest to wprost idealny przyk³ad w³ókna cz±steczkowego. Z tego te¿ wzglêdu nanorurki, czyli zwiniête grafeny, to wielce obiecuj±ce sk³adniki materia³ów kompozytowych. Firma Nissan ju¿ wykroi³a do swoich prototypowych samochodów zderzaki z takiego kompozytu. A obecnie trwa „wy¶cig zbrojeñ”, przy czym chodzi nie tylko o zbrojenie betonów plastikowych… Ja za¶, jako zawodnik tego wy¶cigu, chcia³bym stworzyæ „molekularne sito” do gazów, oparte w³a¶nie na wysoce wytrzyma³ych nanorurkach wêglowych.

Cz±steczki samoistnie nie³atwo przeciskaj± siê wewn±trz nanorurki i nale¿y wspomóc je w tym biegu. Wytrzyma³o¶æ nanorurek na zaaplikowane nadci¶nienie ca³kowicie spe³nia ten wymóg. Idea utworzenia takiego „sita” sprowadza siê do „przystrzy¿enia” nanorurek zatopionych w stê¿a³ej zalewie polimerowej. Pozwoli³oby to na otrzymanie filtra cz±steczkowego, czyli membrany.

Wzglêdem obecnie stosowanych technologii rozdzia³u gazów, wymagaj±cych du¿ego nak³adu energii, np. procesu destylacji frakcyjnej, opracowana metoda separacji jawi siê jako wyj±tkowo perspektywiczna. Z kolei wdro¿one ju¿ technologie rozdzia³u, oparte na procesach membranowych, wci±¿ czekaj± na lepsz± efektywno¶æ. Nadal jednak nie lada wyzwaniem s± zarówno synteza „kanalików” o za³o¿onej ¶rednicy i gêsto¶ci (czyli okre¶lonym „zalesieniu” danej powierzchni), jak i prze¶ledzenie oraz przewidywanie sposobu zachowania siê cz±steczek wewn±trz „kanalików”.

Tkacz dywanów

Pierwsza faza eksperymentów polega³a na syntezie nanorurek, a plastycznie rzecz ujmuj±c, na utkaniu czarnego dywanu. Surowcem by³ toluen – zwi±zek powszechnie dostêpny, otrzymywany np. w wyniku przerobu ropy naftowej. Pod³o¿e katalityczne naros³o wraz z nanorurkami w kwarcowej rurze. W ci±gu zaledwie kilku godzin dywan osi±gn±³ grubo¶æ pó³ milimetra. Obecny rekord grubo¶ci takiego dywanu, wytworzonego t± metod±, to prawie 2 cm! Wysoka temperatura syntezy (800°C) powoduje, ¿e nale¿y prowadziæ j± w atmosferze beztlenowej. W obecno¶ci tlenu atmosferycznego „nanorurkowy las” sp³on±³by zanim zd±¿y³by urosn±æ. Taka metoda otrzymywania nanorurek nosi nazwê katalitycznej pirolizy wêglowodorów (piroliza – proces wysokotemperaturowego rozk³adu substancji prowadzony przy nieobecno¶ci tlenu). Znane s± jeszcze trzy inne metody: wy³adowania w ³uku elektrycznym, metoda z u¿yciem ¶wiat³a laserowego oraz wysokotemperaturowej elektrolizy, przy czym charakteryzuj± siê one ró¿nym stopniem wydajno¶ci i czysto¶ci produktu.

Nieciekawie wygl±daj±cy czarny dywan odkry³ swój urok dopiero po roz¶wietleniu go rozpêdzonymi elektronami, czyli w skaningowym mikroskopie elektronowym. Mo¿na go zobaczyæ na pami±tkowej fotografii (fot. 1). Urokliwy, gêsty i bujny. Widziany k±tem sztucznego oka. Nie wszystkie w³ókna dywanu s± jednakowo wysokie, a ich szeroko¶æ tak¿e odbiega od regularno¶ci. Pierwsze pytanie. Co zrobiæ, aby to zmieniæ?

Otwarte koñcówki nanorurek przypominaj± nieco podwiniête tr±by stada s³oni. Wytrawny obserwator dopatrzy siê równie¿ zaczopowanych „tr±bek”. To ziarna metalicznego ¿elaza, czyli katalizatora. Ponadto, niektóre z nanorurek podczas wzrostu zamykaj± siê tu¿ przy koñcach. Trzeba wiêc u¿yæ innej techniki mikroskopowej, aby rozró¿niæ te dwie przyczyny zamkniêæ. Ta technika to transmisyjna mikroskopia elektronowa. Pozwala ona prze¶wietliæ pojedyncz± nanorurkê na wskro¶.

Kolejnym zadaniem jest zerwanie dywanu przytwierdzonego do pod³o¿a. Specjalne ostrze prowadzone przeze mnie, prze¶lizguj±c siê po powierzchni rury kwarcowej, zwija dywan. Delikatno¶æ i zimna krew – oto cechy dobrego tkacza nanorurkowych dywanów. Nie mo¿na naruszyæ tej precyzyjnej struktury.

Klej do rur

Nastêpnie zatopi³em nanorurki w „kremie polistyrenowym” – polimerze znanym przede wszystkim jako g³ówny sk³adnik styropianu. Nieprzypadkowo w³a¶nie on zosta³ wybrany, gdy¿ zawiera element strukturalny podobny do samych nanorurek.

Do utworzenia finalnego kompozytu zastosowa³em dwie metody. Pierwsza z nich nosi³a robocz± nazwê „gor±ca p³yta”. Ta nazwa nie jest jednak zwi±zana z ¿adn± list± przebojów ani nie stoi w opozycji do formy podawania zak±sek. Polega³a ona na ogrzewaniu nanorurkowego dywanu z naniesion± na jego powierzchniê foli± polimerow±. Po przekroczeniu pewnej temperatury, polimer wtapia³ siê pomiêdzy nanorurki wype³niaj±c puste przestrzenie. Alternatywn± drog±, nazwan± infiltracj± in situ (³ac. „w miejscu”), by³a synteza „kremu” z wcze¶niej oplataj±cego nanorurki monomeru (monomer – substancja wyj¶ciowa do otrzymywania polimerów), a nastêpnie polimeryzacji wokó³ nanorurek. Pierwsza metoda, z natury rzeczy, jest procesem fizycznym, a druga chemicznym. Ponowne zastosowanie mikroskopu elektronowego pozwoli³o na rozstrzygniêcie sporu o najlepszy sposób kompozycji nanorurek i polistyrenu (fot. 2). Najlepszy, tzn. wi±¿±cy sk³adniki kompozytu najsilniej oraz najpe³niej, czyli w ca³ej objêto¶ci przygotowanego kompozytu.

W rywalizacji zwyciê¿y³a metoda infiltracji in situ. Zdjêcia wykonane wspomnian± wy¿ej technik± pokaza³y znaczne wady „gor±cej p³yty”. By³o to niepe³ne wnikniêcie polimeru (fot. 2A) w przestrzenie pomiêdzy nanorurkami oraz mniejsza wytrzyma³o¶æ mechaniczna. Pomimo do¶wiadczalnego potwierdzenia niechemicznego typu oddzia³ywania polistyrenu i nanorurek (fot. 2B), si³a adhezji (czyli „moc sklejenia siê”) okaza³a siê byæ wy¿sza w przypadku drugiej przebadanej metody. Fotografia pokazuje, ¿e w miejscu prze³amania kompozytu nast±pi³o wyci±gniêcie nanorurek i pozosta³y po nich puste „kana³y”.

Jeszcze tylko podwójne, ostre ciêcie nanorurek w kremie i… membrana gotowa! Ale przecie¿ rozpoczête badania stawiaj± rozliczne pytania. Jak przygotowaæ pod³o¿e, aby uzyskaæ nanorurki bardziej ujednolicone pod wzglêdem rozmiarów? Czy podczas tej syntezy nie nastêpuje wewnêtrzne zamykanie siê ¶cianek, co uniemo¿liwi przemieszczanie siê cz±steczek gazu we wnêtrzu nanorurki? Czy obecno¶æ równolegle u³o¿onych nanorurek zmienia orientacjê polimerowego kremu, tym samym nadaj±c dodatkow± wytrzyma³o¶æ powsta³emu kompozytowi? Jaki inny polimer nale¿a³oby przebadaæ, aby uzyskaæ zadowalaj±cy efekt zarówno infiltracji, jak i adhezji? Jaki dobraæ wstêpny model do rozdzia³u mieszaniny gazów? I najwa¿niejsze: jaka bêdzie efektywno¶æ takiego rozdzia³u?

Byæ mo¿e lektura tego tekstu zachêci Czytelnika do rozpoczêcia w³asnych dociekañ nad prawami niezwyk³ego mikro¶wiata. Ta my¶l przy¶wieca³a mi, gdy postanowi³em podzieliæ siê z zainteresowanymi wynikami mojej pracy. Mo¿e spotkamy siê kiedy¶ w jednym zespole badawczym?

Mgr in¿. S³awomir Boncel, technolog chemii organicznej, absolwent Politechniki ¦l±skiej w Gliwicach, doktorant na Wydziale Chemii tej uczelni.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje