Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Najwiêkszym problemem, przed jakim stoi ka¿dy – tak¿e pa³acowy i biurowy – porz±dek, jest sposób radzenia sobie z g³upot± jako nieod³±cznym elementem kondycji ludzkiej.

Biurowiec czy pa³ac Cz. 4

Jan Koz³owski

Wszelka nowo¿ytna w³adza pochodzi z pa³acu, tej najwa¿niejszej formy architektury monarchii absolutnej, symbolu w³adzy i panowania. Ministerstwo to spadkobierca pa³acu. W PRL pa³ac pozosta³ synonimem w³adzy, ale „odebranej ciemiêzcom i krwiopijcom” i oddanej ludowi. Dlatego gmach ministerstwa nie ucieknie od porównañ z pa³acem – jako form± architektoniczn±, spo³eczn±, kulturaln±.

Antropologia pa³acu

Szkoda, ¿e choæ podej¶cie antropologiczne stale rozszerza zasiêg swojej penetracji badawczej, antropologia kulturowa nie zainteresowa³a siê dot±d ministerstwem jako fenomenem kultury. A problem to ciekawy.

Antropologiczny sens istnienia ministerstwa polega przede wszystkim na uosabianiu ³adu publicznego, stra¿nika ustalonych norm, zasad i regu³. Ministerstwo nie jest jedyn± instytucj±, która pe³ni tak± misjê ani ta misja nie jest jego jedyn±, jest jednak podstaw±, na której rozwija ono swoje inne zadania i funkcje. Misja ta zmusza, by pe³niæ rolê bieguna opozycji w stosunku do wszystkich si³ natury i kultury, które ten ³ad zdaj± siê naruszaæ. A to z kolei narzuca cz³onkom ministerialnej spo³eczno¶ci i uczestnikom spektaklu pod tytu³em „resort rz±dowy” kszta³t zachowañ, jakich siê od nich oczekuje. Naruszenie ich budzi uczucie z³amania tabu. Misja ta powoduje, ¿e nawet opisane wcze¶niej udomawianie przestrzeni oficjalnej nigdy nie przekracza pewnych granic.

Zarz±d transportu publicznego zgodzi³ siê na odp³atne zamienienie je¿d¿±cego po Warszawie wagonu tramwajowego na lodziarniê, w której pasa¿erowie jedli za darmo lody, s³uchali orkiestry i tañczyli; biurowiec nigdy nie przysta³by na tak± profanacjê swojego terytorium. Trofea my¶liwskie, takie jak poro¿a daniela, ³eb dzika czy skóra nied¼wiedzia, dodawa³y splendoru pa³acowym komnatom; gdyby dzi¶ zawis³y w pokojach ministra, by³yby kulturowym dysonansem. Biegaj±ce wszêdzie po pa³acu psy by³y czê¶ci± jego ¿ycia; pies wpuszczony do gmachu resortu to co¶ wiêcej ni¿ nietakt, to niemal ¶wiêtokradztwo. Podobnie jak w brukselskiej Dyrekcji Badañ, jedyne dopuszczalne zak³ócenie ³adu biurowca to odwiedziny pracownicy na urlopie macierzyñskim ze ¶wie¿o powitym maleñstwem. P³acz niemowlêcia wzrusza kole¿anki i rozczula nawet najbardziej zasadniczego interesanta.

£ad publiczny jest stale zagro¿ony przez niezliczone napieraj±ce zewsz±d si³y (patrz: lewa strona tabel), którym ministerstwo przeciwstawia swoje dzia³a (patrz: prawa strona tabel).

Bez postaw i warto¶ci z prawej strony tabel – które symbolizuje i wspiera administracja rz±dowa – nie ¿yliby¶my w dzisiejszych czasach. Ale poniewa¿ ¿ywio³ ¿ycia jest nieskoñczenie bogatszy od jakiegokolwiek porz±dku, ³ad narzucany przez ministerstwo ³atwo zamienia siê w pu³apkê. Rola odgrywana przez ministerstwo jest jej si³±, ale jednocze¶nie ograniczeniem, którego nie zawsze jest ono ¶wiadome. Warto¶ci z prawej strony tabel ³atwo mog± siê przeistoczyæ z dodatnich w ujemne: powaga w patos, porz±dek w skostnienie, prawomocno¶æ w woluntaryzm, lojalno¶æ w serwilizm. Nie ma nigdzie wzorca z Sevres, który pokaza³by, kiedy zosta³a przekroczona granica.

Jednak pojêcie ³adu uosabianego przez organizacje rz±dowe nie jest dane raz na zawsze. Obecnie na ¶wiecie coraz czê¶ciej umieszcza siê pod jednym dachem dwa sprzeczne ¿ywio³y, agencje rz±dowe i hipermarkety. W ¶rodku gmachu, zbudowanego w ramach partnerstwa publiczno−prywatnego, na 2−3 kondygnacjach, rozpo¶ciera siê hipermarket, otoczony po bokach i od góry gabinetami do pracy; pomiêdzy skrzyd³ami przechodzi siê po k³adkach zawieszonych nad alej± lub dziedziñcem ¶wi±tyni handlu. W takich warunkach pracuje siê m.in. w agencji statystycznej UE Eurostat w Luksemburgu oraz w amerykañskiej Narodowej Agencji Nauki. Okna urzêdu wychodz± zarówno na zewn±trz, jak i do ¶rodka; ¶wiat urzêdowania oraz konsumpcji, uosabianej przez fontanny, baloniki oraz nieprzebrane t³umy, dziel± tylko d¼wiêkoszczelne szyby.

M±dro¶æ i g³upota

Najwiêkszym problemem, przed jakim stoi ka¿dy – tak¿e pa³acowy i biurowy – porz±dek, jest sposób radzenia sobie z g³upot± jako nieod³±cznym elementem kondycji ludzkiej. „G³upota stanowi warunek konieczny poznania – dowodzi holenderski historyk i filozof Matthijs van Boxsel – b³êdy s± motorem postêpu, klêska to pocz±tek sukcesu. G³upota przejawia siê we wszystkich dziedzinach ¿ycia, w ka¿dej epoce i o ka¿dej dobie; g³upota jest fundamentem naszej cywilizacji.”

Nikt dzi¶ nie ma z³udzeñ, ¿e ka¿dy system pojêæ i dzia³añ – tak¿e prawo, administracja i nauka – stara siê stworzyæ pozory twardego gruntu, narzucaj±c sta³e punkty odniesienia i ukrywaj±c fakt, ¿e stanowi „samopotwierdzaj±cy system regu³”, niezakotwiczony w ¿adnej zewnêtrznej instancji absolutnej. „Nie ma ostatecznej gwarancji trafno¶ci logiki naszego my¶lenia – pisze dalej van Boxsel. – Nasz umys³ daremnie stara siê zapanowaæ nad sob± niczym w±¿ próbuj±cy po³kn±æ w³asny ogon.”

Biurowiec i pa³ac, ka¿dy na ró¿ny sposób, stara³y siê radziæ z w³asn± g³upot±. Przewag± pa³acu by³o to, ¿e nie tylko pojêcie g³upoty dopuszcza³, ale wraz z opozycyjn± ide± m±dro¶ci czyni³ z niego jedn± z osi my¶lenia, a poprzez instytucje b³azna i mêdrca zaprasza³ czasem na pa³acowe parkiety.

Biurowiec obu pojêæ nie zna – uznaje tylko „dane” i „informacje”, „hierarchiê praw”, „zgodno¶æ z prawem” oraz „prawo do podejmowania decyzji”; z trudem i niechêtnie toleruje pojêcie „wiedzy”. Zamiast „m±dro¶ci” – uznaje „znajomo¶æ faktów i przepisów”, zamiast g³upoty – ich nieznajomo¶æ.

Ale m±dro¶æ to nie dane i informacje, nie jest w mocy prawa s³u¿yæ jako gwarant m±dro¶ci, ani te¿ na fundamencie m±dro¶ci (cechy niekodyfikowalnej) nie da siê budowaæ hierarchii organizacyjnej. Informacja to element konstrukcyjny wiedzy, ale poprzez powi±zania z innymi informacjami uzyskuje ona dodatkowy wymiar, którego sama z siebie nie posiada. M±dro¶æ nie jest wy³±cznie prostym efektem wyj±tkowo szerokiej wiedzy, jest innym wymiarem wiedzy. To umiejêtno¶æ stosowania wiedzy do odpowiedzi na pytania, na które brak ³atwych odpowiedzi, z uwzglêdnieniem aspektu etycznego i ze ¶wiadomo¶ci± nieskoñczonej wielowymiarowo¶ci szybko zmieniaj±cego siê ¶wiata, niemo¿liwego do pochwycenia w ¿adn± siatkê pojêæ.

Biurowiec pojêcia m±dro¶ci i g³upoty odrzuci³, bo nie da siê ich skwantyfikowaæ i sproceduralizowaæ (Roman Galar). Pojêcia g³upoty i m±dro¶ci s± w biurowcu nie tylko nieznane, ale tak¿e podejrzane lub uwa¿ane za obra¼liwe.

Nad g³upot± nikt nigdy nie odniós³ ostatecznego zwyciêstwa, ale w wielu bitwach j± pokonano. Orê¿em by³y zawsze próby, testy, weryfikacje, dialog, do¶wiadczenia, konfrontacje alternatyw, porównywanie, zmiany perspektyw oraz punktów widzenia. W dzisiejszych administracjach, rz±dowej oraz w administracji brukselskiej, z g³upot± walczy siê dziêki pakietowi ró¿nych mechanizmów autokorekcyjnych, takich jak analiza polityk, ewaluacja i monitoring, bud¿et zadaniowy, foresight, konsultacje, przejrzysto¶æ, rozliczanie, partycypacja, benchmarking i wiele innych. Choæ przeciwnik potrafi przenikn±æ nawet do broni, któr± ma byæ pobity, jednak – dziêki stale prowadzonej walce – w³adztwo g³upoty jest zagro¿one.

Normy i warto¶ci administracji rz±dowych bli¿sze s± cywilizacji miejskiej Zachodu, z której wyros³y, ni¿ postagrarnej Polsce, do której zosta³y przeszczepione. Mówi±c ¿artobliwie, w grze w „strategie”, „cele”, „wska¼niki” i „pomiar kosztów i korzy¶ci” Zachód, wychowany przez kantor, pieni±dz i liczyd³o, gra zawsze lepiej od Polski, wychowanej przez folwark, ko¶ció³ i kropid³o.

Starsze od polskiej zachodnie administracje s± bardziej ¶wiadome niebezpieczeñstw, tote¿ dopracowa³y siê wielu rozwi±zañ minimalizuj±cych zagro¿enia. I tak, drobiazgowe rozpoznawanie szczegó³ów problemów oraz wci±ganie do procesu politycznego zainteresowanych ma zapobiegaæ narzucaniu abstrakcyjnych rozwi±zañ, nielicz±cych siê ze zró¿nicowanymi kontekstami ich stosowania. Feedback w formie ewaluacji i monitoring – maj± pozwalaæ na uchwycenie momentu spadku skuteczno¶ci programów i instrumentów. Szerokie wieloletnie programy pomy¶lane s± jako antidotum naturalnej dla administracji sk³onno¶ci do kawa³kowania rzeczywisto¶ci. Idea policy mix ma zapobiegaæ autonomizacji rozwi±zañ oraz zapewniaæ konieczn± miêdzy nimi synergiê itd.

G³upota krzewi siê bujniej w zamkniêtych systemach i uk³adach. Systemy zamkniête s± ca³kowicie zwrócone ku samym sobie, „egocentryczne”, skupione na sobie i pozbawione mo¿liwo¶ci porównania z jakimikolwiek innymi. Nie dopuszczaj± one mo¿liwo¶ci innego uk³adu odniesienia i przez to s± oporne w stosunku do wp³ywów zewnêtrznych. Wskutek izolacji, s± tylko nieznacznie nara¿one na ryzyko zakwestionowania w³asnych uzasadnieñ. Bliskie temu modelowi s± niektóre ¿yj±ce w odosobnieniu sekty religijne, a w przesz³o¶ci – spo³eczeñstwa tradycyjne oraz pañstwa komunistyczne w szczytowym okresie stalinizmu. Otwarte systemy, zachowuj±c autonomiê i poczucie to¿samo¶ci, uznaj± istnienie i wa¿no¶æ innych systemów oraz pozwalaj± na sta³e modyfikowanie swoich uk³adów odniesieñ poprzez absorpcjê pochodz±cej z zewn±trz wiedzy. Stwarzaj± przez to lepsze mo¿liwo¶ci rozwoju ni¿ dwa poprzednie typy. Bliskie temu modelowi s± wspó³czesne demokratyczne spo³eczeñstwa europejskie (Maurice Yolles).

Zachodnioeuropejski biurowiec, choæ przed pojêciami m±dro¶ci i g³upoty siê wzdraga, w toku ewolucji przesun±³ siê z bieguna systemu zamkniêtego do bieguna systemu otwartego. Nie by³o to ³atwe, gdy¿, jak pisali¶my na pocz±tku, ze swej natury administracja rz±dowa tworzy system samoodniesieñ, oparty na monopolu co do interpretacji rzeczywisto¶ci. Polska administracja jest w trakcie podobnej ewolucji i trzeba trzymaæ kciuki, aby jej nie zatrzyma³a.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje