Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Czy uczelnia ma prawo ¶wiadczyæ bezp³atnie osobom postronnym us³ugi edukacyjne polegaj±ce na prowadzeniu postêpowania o nadanie stopnia lub tytu³u naukowego?

Ile kosztuj± stopnie akademickie

Ludwik Komorowski

Komunikat ministra og³osi³a „Rzeczpospolita” 18 stycznia, a rektorzy otrzymali wkrótce potem. Pani Minister z naciskiem przypomina, ¿e pobieranie op³at za prowadzenie przewodów doktorskich, habilitacyjnych oraz postêpowañ o nadanie tytu³u profesora nie znajduje podstaw w obowi±zuj±cym stanie prawnym – jest zakazane, poniewa¿ ustawa o stopniach naukowych i tytule naukowym z 14 marca 2003 (dalej po prostu ustawa) tego nie przewiduje. Sposób reakcji dowodzi, ¿e dla ministerstwa sprawa jest tak bolesna i pilna, ¿e w uzasadnieniu komunikatu przywo³ano a¿ art. 31, ust. 3 konstytucji, a jej reakcja wywo³ana zosta³a „licznymi sygna³ami informuj±cymi o ¿±daniu od osób ubiegaj±cych siê o nadanie stopnia doktora uiszczania op³at zwi±zanych z przeprowadzaniem czynno¶ci w przewodach doktorskich”. Pani Minister przypomina, ¿e koszty przewodu mo¿e przej±æ jedynie jednostka zatrudniaj±ca kandydata, na zasadach umowy.

Stuprocentowa skuteczno¶æ

Roma locuta, causa finita. Dziekan wydzia³u prowadz±cego go¶cinnie liczne przewody doktorskie, habilitacyjne i postêpowania o nadanie tytu³u musi komunikat przyj±æ do wiadomo¶ci i dostosowaæ wydzia³owe regu³y do nakazu ministra. A dotychczas, na podstawie ustaw i zdrowego rozs±dku, wygl±da³o to tak. Doktoraty nadawane w³asnym doktorantom traktowane s± jak niezbêdny element zakoñczenia stacjonarnych studiów doktoranckich, podobnie jak dla studenta naturalnym zakoñczeniem studiów jest dyplom magistra, licencjata lub in¿yniera. Dlatego od w³asnych doktorantów stacjonarnych nie pobierano ¿adnych op³at, niezale¿nie od tego, czy doktorant otrzymywa³ stypendium, czy te¿ nie, a tak¿e niezale¿nie od tego, ile czasu minê³o od zakoñczenia jego studiów doktoranckich do obrony. Prowadzono równie¿ przewody doktorskie osób, które by³y doktorantami w innych uczelniach, a tak¿e osób gdzie¶ zatrudnionych (lub nie), zgodnie z art. 11 ustawy, który mówi, ¿e przewody doktorskie wszczyna siê po prostu na wniosek zainteresowanego – bez wskazania ograniczenia. Takie sprawy trafiaj± na wydzia³ zazwyczaj z rekomendacji naszych profesorów, jako wynik szerszej wspó³pracy i kontaktów w ¶rodowisku naukowym.

W zgodnej opinii naszych profesorów prowadzenie takich „obcych” przewodów doktorskich jest dla wydzia³u korzystne, choæ obci±¿aj±ce. Ka¿da sprawa wymaga co najmniej trzech posiedzeñ komisji doktorskiej oraz jednego komisji egzaminacyjnej, musi te¿ trzy razy stan±æ na forum rady wydzia³u. Jednak skuteczno¶æ tego wysi³ku jest stuprocentowa, poniewa¿ przewód doktorski nie toczy siê automatycznie. Promotor nadzoruje pracê kandydata i w przypadkach w±tpliwych po prostu nie przedstawia pracy do dalszego postêpowania przed rad± wydzia³u. Kalkulacja kosztów przewodu doktorskiego obejmuje, obok wynagrodzenia promotora, koszty recenzji, delegacji, tak¿e narzut kosztów wydzia³owych, razem blisko 10 tys z³. Rachunek pokrywa zazwyczaj pracodawca zainteresowanego na podstawie umowy, któr± zawieramy zanim przewód zostanie rozpoczêty. Zdarza³y siê jednak przypadki, gdy umowê zawarto z samym zainteresowanym, nie zadaj±c pytania, dlaczego jego firma p³aciæ nie zamierza. Takich „go¶cinnych” doktoratów bywa sporo, do 20 proc. wszystkich przewodów, a roczne wp³ywy z tego tytu³u porównywalne s± z rocznym kosztem jednego etatu nauczyciela akademickiego.

Przewodów habilitacyjnych wydzia³ prowadzi rocznie kilka, w tym regularnie co najmniej jeden dla osoby nie zatrudnionej w politechnice. Wniosek w takiej sprawie mo¿e z³o¿yæ sam kandydat, zdarzaj± siê jednak habilitacje s³abe, których prawdopodobieñstwo sukcesu jest ma³e. Aby uchroniæ habilitanta przed konsekwencjami nieudanej procedury (postêpowanie nie mo¿e byæ wówczas powtórzone przed inn± rad±, art. 18, ust. 3 ustawy), wydzia³ wdra¿a najpierw postêpowanie wstêpne o charakterze doradczym, które dotyczy ka¿dej habilitacji, tak¿e w³asnego pracownika. Wydzia³owa komisja ds. rozwoju pochyla siê nad przed³o¿on± habilitacj±, a jej opiniê komunikuje siê kandydatowi. Gdy opinia jest negatywna, habilitant z regu³y nie sk³ada formalnego wniosku, choæ nie ma ¿adnych przeszkód, aby to uczyni³. Gdy jest pozytywna – nie ma ¿adnej gwarancji, ¿e przewód zakoñczy siê sukcesem. Mniej wiêcej jedna na 5 habilitacji przepada w formalnym postêpowaniu.

Zaanga¿owanie wydzia³u w tê procedurê to dwa posiedzenia i dwa protoko³y piêcioosobowej komisji, trzykrotne postawienie sprawy na radzie wydzia³u oraz kolokwium. £±czne koszty z narzutem siêgaj± czasem do 15 tys. z³. W przypadku osób nie zatrudnionych w naszej politechnice pracodawca zazwyczaj p³aci, lecz zdarzaj± siê przypadki, gdy habilitant z sobie znanych powodów nie chce pracodawcy anga¿owaæ i sam podpisuje umowê o zwrocie kosztów. Nie zdarza siê, aby kiedykolwiek korzystano z zapisu art. 11, ust. 2 ustawy, który zezwala, by formalny wniosek w sprawie wszczêcia przewodu sk³ada³a jednostka zatrudniaj±ca pracownika.

Postêpowania o nadanie tytu³u profesora wszczyna zawsze rada wydzia³u z w³asnej inicjatywy, za zgod± zainteresowanego (ustawa, art. 27, ust. 2, zdanie pierwsze), jednak tylko w przypadkach pozytywnie zaopiniowanych przez wydzia³ow± komisjê ds. rozwoju, która obraduje nad sprawami przedk³adanymi przez dziekana, ten za¶ otrzymuje je z rekomendacji profesorów wydzia³u. Taki tryb gwarantuje wysok±, prawie stuprocentow± skuteczno¶æ wniosków. Koszty postêpowania na rzecz osób nie zatrudnionych pokrywa pracodawca, na ogó³ chêtnie. Postêpowania takie prowadzone s± stosunkowo czêsto i stanowi± ok. 1/3 wszystkich tego typu spraw. I w tym przypadku nie zdarza siê, aby postêpowanie wdra¿ano na wniosek rady jednostki zatrudniaj±cej zainteresowanego (ustawa, art. 27, ust. 2, p. 1) ani te¿ na wniosek zainteresowanego, który przedstawia³by trzy opinie profesorów (jw., p. 2). Pojawiaj± siê natomiast sprawy Polaków pracuj±cych naukowo za granic±, z którymi zawierano dotychczas umowy o zwrot kosztów na ich ¿yczenie.

Wietrzenie przepisów

Komunikat ministerstwa niewiele zmienia w sensie materialnym. Przekre¶la szanse tych niewielu osób, których pracodawca nie jest sk³onny do pokrycia kosztów przewodu, lub te¿ – czytaj±c ustawê literalnie – gdy pracodawca nie jest jednostk± (naukow±?). Szczególn± kategori± poszkodowanych bêd± Polacy pracuj±cy naukowo za granic±. Komunikat ujawnia jednak zapisany w ustawie i zwi±zanych z ni± rozporz±dzeniach anachronizm, który wart jest ods³oniêcia, aby mo¿na by³o niedzisiejsze przepisy przewietrzyæ.

Wypada najpierw zapytaæ, jakie miejsce w dzia³alno¶ci uczelni zajmuje nadawanie stopni naukowych. W¶ród zadañ uczelni, które wymienia Prawo o szkolnictwie wy¿szym (art. 13), znajdujemy jedynie dwa spo¶ród o¶miu, które tu mo¿na przywo³aæ: kszta³cenie i promowanie kadr naukowych oraz kszta³cenie w celu zdobywania i uzupe³niania wiedzy. A zatem wydaje siê, ¿e dzia³alno¶æ ta nale¿y do kategorii kszta³cenia, jako szczególny rodzaj us³ugi edukacyjnej. W¶ród przychodów uczelni Prawo wymienia natomiast pojemn± kategoriê „odp³atno¶æ za ¶wiadczone us³ugi edukacyjne” (art. 98). Te dwa artyku³y by³y dot±d prawnym oparciem do zawierania umów cywilnoprawnych przewiduj±cych zwrot kosztów przewodu przez osoby postronne dla uczelni. Dodatkowego uzasadnienia dostarcza casus niestacjonarnych studiów doktoranckich, które wydzia³ w³a¶nie zamierza otworzyæ. Op³ata za te studia musi wynikaæ z kalkulacji wszystkich kosztów, tak¿e kosztów uzyskania dyplomu doktora. Skoro w sprawie przewodu doktorskiego nie wolno zawieraæ odrêbnej umowy, op³atê semestraln± nale¿y powiêkszyæ o ok. 1000 z³ (x 8 semestrów) przewiduj±c koszty przewodu, który kiedy¶ nast±pi. A w sprawie op³aty za studia niestacjonarne umowê zawieraæ wolno, wiêc zap³aci jednak doktorant (tak¿e ten, który do dyplomu nie dotrwa).

Odwróæmy pytanie: Czy uczelnia (wydzia³) ma prawo ¶wiadczyæ bezp³atnie osobom postronnym us³ugi edukacyjne polegaj±ce na prowadzeniu postêpowania o nadanie stopnia lub tytu³u naukowego? Koszty w³asne tej us³ugi s± znane i niema³e. Korzy¶ci dla klienta oczywiste. Wydaje siê, ¿e anga¿owanie ¶rodków wydzia³owych (koszt recenzji itp.) na rzecz osób innych ni¿ zatrudnione w uczelni pozostawa³oby w sprzeczno¶ci z duchem, je¶li nie z liter± ustawy o finansach publicznych. Ostro¿ny dziekan, który choæ raz mia³ kontakt z NIK, na pewno takiej decyzji nie podejmie. Uzasadnieniem dla dziekana jest rozporz±dzenie ministra (z 3 X 2003), które wskazuje, ¿e wydzia³ mo¿e zawrzeæ umowê z jednostk± zatrudniaj±c± kandydata w celu odzyskania nak³adów finansowych zainwestowanych w przewód. W duchu odpowiedzialno¶ci za finanse publiczne oznacza to, ¿e dziekanowi nie wolno z takiej mo¿liwo¶ci nie skorzystaæ – musia³by siê z tego t³umaczyæ. Gdyby zgodzi³ siê otworzyæ przewód maj±c ¶wiadomo¶æ, ¿e kosztów recenzji itp. nikt nie zrefunduje, pope³ni³by zapewne wykroczenie, a przynajmniej narazi³by siê na zarzut niegospodarno¶ci ze strony rady wydzia³u.

Widoczny tu dylemat ma ¼ród³o w archaicznym stanowisku ustawodawcy, który nie przewidywa³, ¿e polski stopieñ doktora, doktora habilitowanego lub tytu³ profesora mo¿na by nadaæ osobie, która nie by³aby zatrudniona w jednostce (czytaj w polskiej instytucji naukowej!). Co wiêcej, ustawodawca nie wyobrazi³ sobie, ¿e taka jednostka mog³aby odmówiæ zawarcia umowy i refundacji kosztów. Tymczasem ¿ycie p³ynie naprzód i przyspiesza. Do stopni i tytu³ów aspiruj± osoby rozmaicie zatrudnione (lub nie), a prawo do swobodnego zawierania umów z osobami fizycznymi jest dzi¶ oczywisto¶ci± gospodarcz±, tak¿e w uczelniach, które takie umowy masowo zawieraj± ze studentami studiów niestacjonarnych. Instytucje naukowe, jak wszyscy, znaj± warto¶æ ¶rodków finansowych i s± zobowi±zane do gospodarno¶ci. Po komunikacie ministra oszczêdne instytucje zatrudniaj±ce kandydatów do stopni nie zechc± pewnie rozmawiaæ o zawarciu umowy w sprawie zwrotu kosztów przewodu na obcym wydziale. Do zawarcia umowy zmusiæ nikogo nie mo¿na, pracodawca kandydata nie podejmuje z góry ¿adnego zobowi±zania, a kandydata obci±¿yæ nie wolno, je¶li zg³asza siê sam. Wiêc zjawisko nadawania stopni i tytu³ów osobom nie maj±cym wsparcia swego pracodawcy zaniknie, finanse wydzia³ów nadaj±cych stopnie ucierpi±, ich aktywno¶æ i kontakty tak¿e. Wylewamy dziecko z k±piel±?

Nie warto broniæ przestarza³ych przepisów, szczególnie w ¶rodowisku, które z ca³± ostro¶ci± spojrzenia potrafi oceniæ, jak bardzo sta³y siê nie¿yciowe. Warto je zmieniæ. Przecie¿ ma byæ normalnie.

Prof. dr hab. Ludwik Komorowski, specjalista w dziedzinie chemii fizycznej i teoretycznej, jest dziekanem Wydzia³u Chemicznego Politechniki Wroc³awskiej.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje