Czê¶æ ¶rodowiska naukowego poczu³o siê wzburzone propozycj± likwidacji habilitacji. Wybitni przedstawiciele nauk g³ównie humanistycznych napisali tzw. List 44, w którym oprotestowali projekt zniesienia habilitacji i zast±pienia jej inn± procedur±. Warto tu zauwa¿yæ dwie sprawy. Propozycja zlikwidowania habilitacji nie jest nowa. Debaty na ten temat trwaj± przecie¿ od pocz±tku lat 90, czyli niemal lat dwadzie¶cia. Zdecydowanie popiera³y odej¶cie od tej procedury zwi±zki zawodowe. Jednym z powodów, dla których dotychczas habilitacji nie zlikwidowano, jest to, ¿e nie uda³o siê znale¼æ i wdro¿yæ ¿adnej procedury, która by j± zast±pi³a. Zapewne "List 44" jest wyrazem obawy, ¿e skoro dotychczas przez niemal dwadzie¶cia lat siê nie uda³o, to i teraz mo¿e siê nie udaæ. Obawy te znajduj± uzasadnienie m.in. w obni¿aj±cym siê poziomie doktoratów. Czy kierownictwo resortu bêdzie w stanie zaproponowaæ wiarygodn± metodê weryfikacji osi±gniêæ naukowych i zapewniæ nale¿yty poziom kadry akademickiej, gdy zniesie wymóg habilitacji?
Jedn± cechê obecnej próby reformy nauki i szkolnictwa wy¿szego warto odnotowaæ. Dotychczas wszelkie projekty by³y latami dyskutowane w ¶rodowisku akademickim, które nie zdoby³o siê na przeprowadzenie radykalnych zmian (wyj±tkiem jest reforma z prze³omu lat 80. i 90., w wyniku której utworzono KBN). Teraz za reformê wziê³o siê ministerstwo, czyli rz±d i wydaje siê, ¿e ma wolê j± przeprowadziæ, unikaj±c d³ugotrwa³ych dyskusji.
Niezwyk³a rzecz zdarzy³a siê w Toruniu: absolwentka filozofii, w której pracy magisterskiej wykryto plagiat - swoj± drog±, interesuj±ce, ¿e dopiero na etapie obrony, a nie powstawania pracy, co rzuca kiepskie ¶wiat³o na procedurê weryfikacji prac dyplomowych w uczelni - zosta³a skazana przez s±d za to wykroczenie. A dlaczego to interesuj±ce? Bo bardzo szybko uporano siê ze spraw± studentki, która wcale nie mia³a napisaæ pracy twórczej, odkrywczej i naukowej, a tylko pracê dyplomow± (która jednakowo¿ powinna byæ prac± uczciw±). Znacznie trudniej sz³o wszystkim instancjom akademickim i s±dów powszechnych skazanie za ewidentne plagiaty "powa¿nych" naukowców, czêsto profesorów, a nawet rektorów uczelni (czyli osoby obdarzone przez ¶rodowisko wyj±tkowym zaufaniem). Dr Marek Wroñski uwa¿a, ¿e plagiatorom nale¿y odbieraæ nies³usznie nabyte prawa akademickie, czyli dyplomy, stopnie i tytu³y naukowe, nawet je¶li nie uda³o siê ich os±dziæ, np. z powodu przedawnienia wystêpku. Niby oczywiste, a przecie¿ takie sprawy je¶li w ogóle s± podejmowane, to bardzo rzadko.
Wiele kiedy¶ mówiono o zdolno¶ci ¶rodowiska akademickiego do modernizacji i samooczyszczenia. Zobaczymy!
Piotr Kieraciñski