¯eby móc powa¿nie dyskutowaæ, dobrze mieæ w rêku konkretny dokument i konkretne propozycje. I taki dokument stworzyli¶my. Projekt zosta³ rozes³any do wszystkich najwa¿niejszych instytucji, uczelni wy¿szych i instytutów naukowych, jbr−ów; jest te¿ dostêpny na stronie internetowej ministerstwa. Przedstawili¶my konspekt najwy¿szemu recenzentowi, jakim jest ¶rodowisko i to ono ocenia zawarte w nim rozwi±zania. (...) Cel i kierunek zmian – nastawienie na wprowadzenie mechanizmów wymuszaj±cych jako¶æ i efektywno¶æ we wszystkich obszarach – to s± warunki sine qua non, jeste¶my natomiast otwarci na dyskusjê w sprawach szczegó³owych.
Z prof. Barbar± Kudryck±, ministrem nauki i szkolnictwa wy¿szego, rozmawia Andrzej ¦wiæ
Mykotoksyny to tzw. metabolity wtórne grzybów. Zwi±zki te wykazuj± toksyczno¶æ w stosunku do zwierz±t, ro¶lin oraz innych mikroorganizmów (co ciekawe, niektóre maj± równie¿ dzia³anie antybiotyczne). Spo¿ywanie pokarmu zanieczyszczonego mykotoksynami mo¿e powodowaæ niebezpieczne objawy: utratê apetytu, wymioty, uszkodzenie narz±dów wewnêtrznych, w tym mózgu, nowotwory, a w skrajnych przypadkach nawet ¶mieræ. (...) Pomimo ¿e nie wszystkie mechanizmy oddzia³ywania grzybowych toksyn na organizm ludzki zosta³y dok³adnie poznane, wiadomo, ¿e ¿ywno¶æ powinna byæ monitorowana pod k±tem wystêpowania tych niebezpiecznych zwi±zków.
Nak³ady na naukê i szkolnictwo wy¿sze w Polsce osi±gnê³y ju¿ poziom tak niski, ¿e nie znajduje to odniesienia w najnowszej historii Polski. Bud¿et B+R w Polsce spad³ w ostatnich latach do poziomu oko³o 0,4 proc. PKB i nale¿y do najni¿szych w Europie. (...) Niezale¿nie jednak od potrzeby znacznego zwiêkszenia nak³adów na B+R, równie wa¿ny, je¶li nie wa¿niejszy, jest problem zmiany obecnego stylu my¶lenia na temat transformacji tego sektora. Jego istota sprowadza siê do przekonania, ¿e uregulowania prawne, finansowe czy organizacyjne wystarcz± do transformacji szkolnictwa wy¿szego i sektora B+R w konkurencyjn±, sprawnie dzia³aj±c± dziedzinê gospodarki.
Nowe i abstrakcyjne idee rozumiemy o tyle, o ile wi±¿emy je ze znanymi sobie realiami ¶wiata natury lub ¶wiata kultury. Jest tak dlatego, ¿e choæ umiejêtno¶æ abstrahowania jest warunkiem nie tylko dokonywania innowacji, ale tak¿e ¿ycia w rozwiniêtych spo³eczeñstwach, sami nie jeste¶my bezcielesnymi duchami, lecz jednostkami ukszta³towanymi przez wspólne praktyki spo³eczne. Abstrakcjê rozumiemy przez odniesienie do czego¶ znanego i konkretnego. Abstrakcyjne pojêcie czasu staje siê zrozumia³e przez u¿ycie metafor przestrzeni, takich jak „na przestrzeni czasu” i „na przestrzeni dziejów”. Tak¿e up³yw czasu mierzymy za pomoc± pojêæ zwi±zanych z przestrzeni± – objêto¶ci i odleg³o¶ci (zape³nianie piaskiem pó³kuli klepsydry, przesuwanie siê wskazówek zegara).
Dr Jan Koz³owski analizuje wp³yw jêzykowej metaforyzacji pojêæ na rozwój nauki i twórczo¶ci