Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





W epoce rozbiorów koligacje rodzinne Polaków bywa³y nader rozleg³e, czemu potomkowie zawdziêczaj± bogat± duchow± i kulturow± schedê.

Czekanowscy Cz. 1

W imperium i w Europie

Magdalena Bajer

W Warszawie, na ¯oliborzu, s³ucha³am opowie¶ci o dziejach rodziny, które zwi±zane s± z rozleg³ymi obszarami Imperium Rosyjskiego, Polski czasu zaborów, miêdzywojennej i powojennej Rzeczypospolitej. Pani prof. Anna Czekanowska−Kukliñska, muzykolog i antropolog kultury, upowszechnia dzie³o swojego ojca, jednego z wielkich pionierów nowoczesnej antropologii, z poczucia powinno¶ci i szerszej – wobec spo³eczeñstwa – i rodzinnej, a tak¿e z racji w³asnych zainteresowañ.

Miêdzy Rosj± i Koron±

Uczony przodek, którego siêga pamiêæ rodzinna, to Aleksander Czekanowski, syn profesora Liceum Krzemienieckiego. Studiowa³ w Kijowie, sk±d zosta³ deportowany za dzia³alno¶æ wywrotow± w czasie powstania styczniowego. Do Irkucka szed³ kilkana¶cie miesiêcy pieszo, przechodz±c w tomskim szpitalu ciê¿k± chorobê, która przysparza³a mu cierpieñ do koñca ¿ycia. W grupie zes³añców (by³ w¶ród nich Benedykt Dybowski), niesiony setki kilometrów na noszach, zbiera³ eksponaty do zielnika.

W Irkucku, mimo formalnych zakazów, Carska Akademia Nauk dawa³a polskim badaczom mo¿liwo¶ci pracy naukowej, zw³aszcza badania fauny i flory jeziora Bajka³. Niedaleko stamt±d jest Góra Czekanowskiego, po¶wiêcona postaci znacz±cej w historii nauki rosyjskiej. On sam za¶, ¶ci±gniêty przez akademiê do Petersburga nie móg³ siê tam zaaklimatyzowaæ i pope³ni³ samobójstwo.

Stryjeczny dziadek pani Anny, Micha³, by³ matematykiem, profesorem uniwersytetu petersburskiego. Pozostaj±c w kontaktach z wojskiem, wiele podró¿owa³ po obszarach imperium.

Dziadek rodzony, Wincenty Czekanowski, ze wzglêdu na zes³anie rodziców po powstaniu listopadowym, wychowa³ siê u krewnych na Podlasiu. Ranny w powstaniu styczniowym, znalaz³ siê w maj±tku osadników pruskich pod opiek± przysz³ej ¿ony Amelii von Guthke. Po ¶lubie zamieszkali w maj±tku niedaleko Grójca, do którego nale¿a³ kupiony przez rodziców Amelii browar. Postêpowe pogl±dy spo³eczne kaza³y pozbyæ siê arystokratycznego von i babka pani profesor przedstawia³a siê: „z Gutków”.

W epoce rozbiorów koligacje rodzinne Polaków bywa³y nader rozleg³e, czemu potomkowie zawdziêczaj± bogat± duchow± i kulturow± schedê.

W krêgu ¶wiat³ych i zapalonych

Matka, Elizawieta Sergijewska, by³a córk± prawos³awnego proboszcza w Tule, pochodz±cego z rodziny narodników, tj. rewolucyjnie nastawionych zwolenników reform – opieki zdrowotnej i o¶wiaty dla ludu. Mia³a w najbli¿szym otoczeniu wyraziste wzory s³u¿by wyznawanym ideom. Jedna z jej ciotek, Anieta, skoñczy³a medycynê w Petersburgu w latach 80. XIX wieku, co by³o ewenementem. Jej narzeczony – rewolucjonista – zabi³ cara Aleksandra II, ¶ci±gaj±c na ni± powa¿ne zagro¿enie, które dziêki znajomo¶ciom jej matki, Luby Bogojavlenskoj, ograniczy³o siê do obowi±zku sta³ego meldowania siê na policji i zakazu podró¿y, równie¿ po Rosji.

Mimo to, z bratem Miko³ajem Bogojavlenskim dzia³a³a aktywnie w krêgach narodników skupiaj±cych wtedy i arystokratów, m.in. Lwa To³stoja, i ziemian, ksiê¿y, ¯ydów i Niemców. Matka dzisiejszej pani profesor bywa³a jako dziecko w Jasnej Polanie, a po maturze posz³a, ¶ladem podziwianej ciotki, na medycynê. Podczas okresowych g³odów i epidemii pomaga³a leczyæ i pielêgnowaæ chorych.

Studiowa³a, podobnie jak dwójka jej rodzeñstwa, w zachodniej Europie – w Szwajcarii. Brat zosta³ profesorem okulistyki, siostra profesorem farmakologii, ona sama neurologiem. Na studiach w Zurychu pozna³a Jana Czekanowskiego. Nale¿eli oboje do ¶rodowiska wielonarodowego, zró¿nicowanego ¶wiatopogl±dowo oraz ideologicznie, a z³o¿onego z indywidualno¶ci wyrazistych, umys³ów ¶wiat³ych, ciekawych ¶wiata, otwartych na osi±gniêcia naukowe i przemiany cywilizacyjne, pragn±cych w owych przemianach uczestniczyæ i wyznaczaæ kierunki rozwoju spo³ecznego wedle postêpowych, czêsto zgo³a rewolucyjnych, programów.

Pierwszym narzeczonym przysz³ej pani Czekanowskiej by³ Sasza Akselrod, syn jednego z przywódców mienszewików i wspó³redaktora wydawanej na emigracji „Iskry”, organu tej partii. Pozostawi³ cenne wyniki badañ nad Czukczami, jakie prowadzi³ podczas pobytu na Syberii. Narzeczona pomaga³a w redakcji, m.in. nawo³uj±c w ¶wiêta pierwszomajowe pod bramami fabryk do strajku, co pani Anna z trudem sobie wyobra¿a, znaj±c matkê jako osobê cich± i skupion±. Wolny czas m³odzi spêdzali wêdruj±c po Alpach, czego ¶ladem pozosta³y fotografie w rodzinnym archiwum.

Sasza Akselrod o¿eni³ siê z najbli¿sz± przyjació³k± i dalek± krewn± swej pierwszej narzeczonej, Marusi± Pokrowsk±, matka pani Anny wysz³a za¶ za polskiego antropologa, stoj±cego w³a¶nie u progu wielkiej, jak siê mia³o okazaæ, naukowej kariery – Jana Czekanowskiego.

Pierwsze lata ubieg³ego stulecia zapowiada³y prze³om w naukach o cz³owieku, który mia³ przynie¶æ rozwój takich dziedzin, jak w³a¶nie antropologia, psychologia, etnologia. Zainteresowanie szczególne budzi³y kultury ludów pierwotnych. Organizowano wyprawy badawcze do miejsc odleg³ych od centrów cywilizacji.

Kakao, rewolucja, m³odszy brat

Stanis³aw Czekanowski, starszy o 14 lat brat Jana, „wielki mason”, przyjaciel Stanis³awa Stempowskiego, zwany w pamiêtnikach Marii D±browskiej „Czekanem”, skoñczy³ w Warszawie rosyjskie gimnazjum, gdzie jego kolegami byli: Roman Dmowski, Feliks Kohn i znacznie starszy Feliks Dzier¿yñski. Studiowa³ prawo i nauki przyrodnicze w Dorpacie. Poza zajêciami uniwersyteckimi czytali z kolegami Kapita³ Marksa, popijaj±c kakao podawane m³odym rewolucjonistom przez lokaja.

Zaanga¿owany w ruchy spo³eczne, zak³ada³ Towarzystwo Kredytowe Ziemiañskie, prowadzi³ sekcjê roln± Centralnego Towarzystwa Rolniczego, zainicjowa³ nowoczesne sadownictwo w s³yn±cych zeñ do dzisiaj okolicach Grójca, gdzie le¿a³ jego maj±tek Ko¶min.

W 1917 r. zebra³ ko¶miñskich fornali i ka¿demu, kto zechce pojechaæ wspomóc „wielk± rewolucjê rosyjsk±”, obieca³ konia i wóz. Zg³osi³ siê jeden, co niebawem okaza³o siê pomocne w wydobyciu z moskiewskiego wiêzienia szwagra pana dziedzica, Jana Ostromêckiego, plenipotenta m.in. Potockich w Antoninach – dziêki pomocy „Felka” (Kohna).

Pani profesor bardzo serdecznie wspomina stryja, który po wojnie mieszka³ u jej rodziców w Poznaniu. Mimo podesz³ego wieku – urodzi³ siê w r. 1868 – zaj±³ siê gorliwie promowaniem, jak dzi¶ mówimy, ziem zachodnich, których sta³ siê entuzjast±. Zmar³ w r. 1963.

M³odszy brat Jan (ur. w 1882) nie zdradza³ zainteresowania rodzinnym browarem i perspektyw± konkurowania z firm± Haberbusch i Schiele, na co liczy³ jego ojciec. By³ zafascynowany pracami i osi±gniêciami Aleksandra oraz Micha³a i ¶ladem tego drugiego postanowi³ pój¶æ do wojska po maturze, któr± zda³ w Lubawie, nauczywszy siê tam angielskiego. Niemiecki i francuski zna³ ju¿ z domu.

W miejscowej jednostce zacz±³ uczyæ rekrutów matematyki, co skoñczy³o siê kompromituj±cym nieporozumieniem podczas wizytacji i, mimo interwencji starszego brata, konieczno¶ci± opuszczenia wojska, a tak¿e rezygnacji z zamierzonych podró¿y po Rosji. Porzucaj±c imperium bez stosownych dokumentów, za to z dusz± na ramieniu, przejecha³ granicê salonk± zajmowan± przez wysokiego oficera carskiego z ¿on±, co ochroni³o go przed kontrol±.

Nastêpny rozdzia³ biografii Jana Czekanowskiego to studia w Zurychu, bêd±ce po³±czeniem zg³êbiania g³ównego przedmiotu zainteresowañ, tj. antropologii z kulturoznawstwem, jêzykoznawstwem, medycyn± i matematyk±. Zgodnie z ówczesn± tendencj± zaj±³ siê próbami zmatematyzowania antropologii (matematyka zawsze pasjonowa³a przysz³ego badacza).

W¶ród najlepszych

Pierwszy mistrz wyró¿niaj±cego siê polskiego studenta, Rudolf Martin, wys³a³ go na konferencjê do Wittenbergi, gdzie idee Czekanowskiego zyska³y wielkie uznanie, a on sam otrzyma³ propozycjê asystentury w berliñskim Królewskim Muzeum Ludoznawczym od jednego z czo³owych niemieckich antropologów Felixa von Luschana. Zosta³ jego asystentem uzyskawszy przedtem doktorat (w 1906 r.) i zaczê³y siê przygotowania do najwiêkszej naukowej, a i ¿yciowej przygody – wyprawy do Afryki. Córka, przygotowuj±c publikacje dotycz±ce nieznanych okoliczno¶ci z tego okresu ¿ycia przysz³ego profesora, studiuje dokumenty i mówi z podziwem o poziomie niemieckiej antropologii tamtego czasu. Wspó³praca z najwybitniejszymi jej przedstawicielami wp³ynê³a decyduj±co na to, ¿e jej ojciec rych³o znalaz³ siê w tym gronie najlepszych. Przed wypraw± uczy³ siê od mistrzów rysowania map, nagrywania melodii, przeprowadzania wywiadów, dokumentacji, fotografii.

Ekspedycja pod patronatem ksiêcia meklemburskiego trwa³a dwa lata (1907−09). Jan Czekanowski, ciesz±cy siê sympati± ksiêcia i jego wsparciem, szybko rozpocz±³ badania na w³asn± rêkê, których wyniki opublikowa³ pó¼niej w piêciu tomach. Dwa z nich zawieraj± tekst, dwa fotografie, jeden – zapis pomiarów antropologicznych i komentarze do nich. Do dzisiaj czê¶æ zebranych w Afryce materia³ów nie zosta³a opublikowana. Istnieje tak¿e dziennik licz±cy ok. 1200 stron, w trzech czwartych po niemiecku, a w jednej czwartej po francusku. Von Luschan przykaza³ bowiem swemu znakomitemu uczniowi, by codziennie zapisywa³ 3 strony. Jan Czekanowski spe³nia³ polecenie, z wyj±tkiem okresów ciê¿kiej niemocy wywo³anej m.in. malari±. Pani profesor Anna stara³a siê odtworzyæ luki, pozyskawszy do pomocy grupê przyjació³ w Polsce i we Francji. Teraz Dziennik jest gotowy do publikacji.

Badania afrykañskie przynios³y ich autorowi ¶wiatowy rozg³os. Maj±c 28 lat, otrzyma³ w r. 1910 obietnicê katedry w Uniwersytecie we Lwowie. Nie obj±³ jej jednak i zosta³ kustoszem muzeum Cesarskiej Akademii Nauk w Petersburgu, gdzie zorganizowa³ dzia³ afrykanistyczny. Do Lwowa, ju¿ z ¿on±, przyjecha³ w r. 1913, ¿eby niespe³na rok pó¼niej, po wybuchu pierwszej wojny ¶wiatowej, po¶piesznie uciekaæ przed rosyjsk± armi±, zabieraj±c w plecaku rêkopis Dziennika. Po dwu latach prze¿ytych na Morawach powrócili do Lwowa.

W 1918 r. profesor zosta³ wydelegowany na konferencjê pokojow± w Wersalu, gdzie sformu³owa³ przedstawion± prezydentowi Wilsonowi koncepcjê poprowadzenia granicy wschodniej tak, ¿eby po stronie polskiej by³o tyle samo prawos³awnych, co katolików po stronie rosyjskiej.

W niepodleg³ej Polsce Jan Czekanowski obj±³ Katedrê Antropologii i Etnografii UJK, anga¿uj±c siê w ¿ycie uniwersyteckie. W latach 1934−36 by³ rektorem. Wyk³ada³ metodologiê antropologii i s³owianoznawstwo, a tak¿e statystykê, której pierwszy polski podrêcznik by³ jego dzie³em (1913). Publikowa³ prace z dziedziny antropologii, kulturoznawstwa, historii S³owian.

Ukraiñskiemu doktorantowi zawdziêcza³ skre¶lenie z listy profesorów lwowskich rozstrzelanych przez Niemców 4 lipca 1941. Prze¿ywszy niejeden jeszcze dramatyczny moment, rodzice mojej rozmówczyni zdecydowali siê opu¶ciæ Lwów w roku 1944. Kolejny rozdzia³ ¿ycia, w zupe³nie innych warunkach, w jakich przysz³o dorastaæ obecnej pani profesor, rozpoczêli na drugim krañcu Polski.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje