Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





PAN i KRASP

Reformy tak, zniesienie habilitacji nie

Na corocznym wspólnym posiedzeniu prezydiów Polskiej Akademii Nauk i Konferencji Rektorów Akademickich Szkó³ Polskich, które odby³o siê 15 maja br. w Jab³onnie pod Warszaw±, dyskutowano przede wszystkim na temat „Projektu za³o¿eñ reformy systemu nauki i reformy szkolnictwa wy¿szego”, przedstawionego przez powo³any przez min. B. Kudryck± zespó³ oraz opracowanej przez Radê Nauki „Strategii rozwoju nauki w Polsce do 2015 roku”.

W przyjêtym wspólnym stanowisku prezydia wyrazi³y oczekiwanie wobec premiera i rz±du „powi±zania proponowanej reformy z przemy¶lan± strategi± rozwoju nauki i szkolnictwa wy¿szego” i zadeklarowa³y „gotowo¶æ do konstruktywnej wspó³pracy w przygotowaniu niezbêdnych projektów ustawodawczych i uzyskaniu dla nich akceptacji spo³ecznej”. Za najwa¿niejsze obecnie zadanie uznano udoskonalenie systemu oceny dorobku naukowego.

W uchwale pojawi³o siê te¿ zdanie: „Uwa¿amy, ¿e zatrudnienie naukowców w uczelniach i placówkach PAN, z wyj±tkiem stanowisk profesorskich, powinno byæ kontraktowe, przy czym nale¿y wprowadziæ i wyegzekwowaæ regu³ê jednoetatowo¶ci”. Warunkiem mia³oby byæ znaczne podniesienie uposa¿eñ, zw³aszcza m³odej kadry. Mam nadziejê, ¿e nie oznacza ono, i¿ tylko m³odych uczonych dotyczyæ teraz bêdzie zatrudnienie kontraktowe i jednoetatowo¶æ, a stanowisk profesorskich ju¿ nie.

W osobnym dokumencie prezydia odnios³y siê do drogi awansu naukowego. Uznano, ¿e pomys³ zniesienia habilitacji jest przedwczesny. Trzeba natomiast zmodyfikowaæ zasady jej uzyskiwania: powinna byæ zdobywana poza w³asn± placówk±, z przywrócon± rol± nadzorcz± CK, ale z uproszczeniem i zró¿nicowaniem procedur, uwzglêdniaj±cym specyfikê dzia³ów nauki. Podkre¶lono obowi±zkowo¶æ konkursów na stanowiska profesorskie. „Dobrze funkcjonuj±ce konkursy mog± w przysz³o¶ci z powodzeniem zast±piæ habilitacjê” – pisz± autorzy.

Dzieñ pó¼niej, 16 maja, w Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie obradowa³o Prezydium KRASP. Stwierdzi³o, ¿e „wiele koncepcji i proponowanych rozwi±zañ zawartych w Projekcie za³o¿eñ ma charakter prorozwojowy i w znacznym stopniu odpowiada postulatom formu³owanym w uchwa³ach Zgromadzenia Plenarnego i Prezydium KRASP”. Za niedostateczny rektorzy uznali jednak coroczny wzrost finansowania bud¿etowego o 0,158 proc. PKB (do 2 proc. ³±cznie na naukê i szkolnictwo wy¿sze w 2013 r.). Pozytywnie zaopiniowano natomiast Strategiê rozwoju nauki, choæ wskazano na brak propozycji konkretnych mechanizmów daj±cych szansê na odwrócenie niekorzystnych zjawisk. W poczet uczelni cz³onkowskich KRASP Prezydium przyjê³o Krakowsk± Szko³ê Wy¿sz± im. A.F. Modrzewskiego.

(as)

Instytut Badañ nad Gospodark± Rynkow±

Reforma musi boleæ

W programie III Kongresu Obywatelskiego, który odby³ siê 17 maja, znalaz³ siê panel dyskusyjny po¶wiecony nauce i szkolnictwu wy¿szemu. Jego moderatorem by³ prof. Karol ¯yczkowski, fizyk z Uniwersytetu Jagielloñskiego. W debacie uczestniczyli: profesorowie Maciej ¯ylicz (Miêdzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej i Komórkowej, FNP) i Roman Galar (PWr.), dr Witold Pa³osz (USA, NASA), Jan Filip Stani³ko (UJ) i Marek Darecki (prezes WSK PZL Rzeszów).

Motywem przewodnim i s³owem−kluczem debaty by³a konkurencyjno¶æ. Odmieniano je przez wszystkie przypadki i odnoszono do rozmaitych aspektów funkcjonowania obu obszarów: konkurencja miêdzy uczelniami, konkurencja o ¶rodki na badania naukowe.

Prof. ¯yczkowski zarzuci³ polskim naukowcom, ¿e chc± zarabiaæ, jak na Zachodzie, a pracowaæ jak w PRL. Domaga³ siê rzetelnych konkursów na stanowiska akademickie. – Zwiêkszenie ¶rodków na naukê jest konieczne – mówi³ – ale ma sens tylko przy równoczesnym poprawieniu efektywno¶ci ich wykorzystywania. Cytowa³ fatalne wyniki polskich naukowców w konkursach Europejskiej Rady Nauki – ¿aden polski wniosek nie zosta³ zakwalifikowany do realizacji – jednocze¶nie postuluj±c, by sposób oceny dorobku naukowego zmodyfikowaæ do tego, który stosuje ERC: ka¿dy profesor powinien przedstawiæ 10 swoich najlepszych prac i ich cytowania, ka¿dy adiunkt – 5 prac i ich cytowania. Rozwiniêt± wersjê wypowiedzi prof. ¯yczkowskiego mo¿na bêdzie przeczytaæ w jednym z najbli¿szych numerów „Forum Akademickiego”.

Prof. Maciej ¯ylicz tradycyjnie akcentowa³ konieczno¶æ zmiany sposobu finansowaniu nauki: zamiast finansowania tzw. zadañ statutowych, postulowa³ finansowanie jedynie projektów badawczych. Mówi³, by zatrudniaæ naukowców na kontraktach, a nie etatach oraz obni¿yæ próg uzyskiwania samodzielno¶ci naukowej (ju¿ dobrzy doktorzy powinni mieæ prawo kierowania w³asnymi zespo³ami badawczymi). Widzia³ te¿ potrzebê podwy¿ki p³ac naukowców, ale tylko tych najlepszych. Postulowa³ zreformowanie PAN. Jak zwykle poda³ przyk³ad Miêdzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej, w którym wiele z jego postulatów ju¿ jest realizowanych.

Prof. Roman Galar epatowa³ efektownymi cytatami od staro¿ytnych filozofów po wspó³czesnych my¶licieli. Obna¿a³ mia³ko¶æ wielu wysuwanych w Polsce postulatów, dotycz±cych reformy nauki i szkolnictwa. – Musimy uciec z pu³apki gerontologicznej – mówi³. – Ka¿dego roku minimum 5 proc. kadry powinno byæ odm³adzane. Nauka musi byæ miejscem dla ludzi kreatywnych i odwa¿nych, postêpuj±cych wbrew rutynie i wymy¶laj±cych rzeczy niezwyk³e. Musimy zerwaæ z autyzmem w nauce, tj. ignorowaniem ¶wiata zewnêtrznego wobec nauki, czyli spo³eczeñstwa i gospodarki. Nie patrzmy na Zachód, który boryka siê z w³asnym powa¿nym kryzysem. Nie na¶ladujmy tego, co dzi¶ uznaje siê za doskona³e – innowacje polegaj± na kontestacji tego, co uznane.

Jan Filip Stani³ko przedstawi³ obszern± wizjê reformy systemu nauki i szkolnictwa wy¿szego, wskazuj±c m.in. na zaniedbania obszaru dydaktyki. – Wci±¿ ucz± ludzie, którzy tytu³y zdobywali w PRL, pisz±c zideologizowane, pseudonaukowe prace – oburza³ siê doktorant z UJ. Za antyrozwojow± uzna³ grupê samodzielnych pracowników naukowych oraz niekompetentne i niechêtne zmianom korpusy administracyjne. Jednym z kluczy reformy powinna byæ, zdaniem Stani³ki, innowacyjno¶æ.

Dr Witold Pa³asz radzi³ zwracaæ uwagê na rynek, który najcelniej wskazuje kierunki badañ i pracodawców, którzy wiedz±, jak wykszta³conych absolwentów potrzebuj±.

Marek Derecki mówi³: – Reforma musi boleæ. Dopóki nie zobaczê przed sejmem protestuj±cych naukowców, nie uwierzê, ¿e przeprowadzono w nauce reformê. Zauwa¿y³, ¿e uczelnie po macoszemu traktuj± kszta³cenie jêzykowe – dobrzy in¿ynierowie i matematycy nie znaj± jêzyków, co stanowi istotn± barierê ich rozwoju zawodowego.

(pik)

Uniwersytet Miko³aja Kopernika w Toruniu

Szum w kwantowej informacji

Ponad 2 mln euro przeznaczy³a Komisja Europejska na badania z zakresu informatyki kwantowej w ramach grantu, którego g³ównym koordynatorem jest Instytut Fizyki Uniwersytetu Miko³aja Kopernika. W dofinansowanym przez UE projekcie Efekty skorelowanego szumu w kwantowym przetwarzaniu informacji wezm± udzia³ grupy badawcze z 9 europejskich o¶rodków naukowych, zajmuj±ce siê problematyk± kwantowego przetwarzania informacji. Obok UMK s± to uczelnie z: Wielkiej Brytanii (w tym Uniwersytet w Cambridge), Niemiec, W³och i Holandii. W ci±gu 3 lat (lipiec 2008 – czerwiec 2011) naukowcy bêd± badaæ mo¿liwo¶ci wykorzystania praw fizyki kwantowej do przyspieszenia pracy komputerów, zajm± siê równie¿ zwiêkszeniem bezpieczeñstwa ³±czno¶ci i odporno¶ci kwantowego przetwarzania informacji, aby wyeliminowaæ b³êdy wynikaj±ce z szumów.

Sukces Instytutu Fizyki UMK jest konsekwencj± prowadzenia od kilku lat badañ na ¶wiatowym poziomie w dziedzinie in¿ynierii kwantowej. Badania w ramach grantu prowadzone bêd± g³ównie w Zespole Fotoniki Kwantowej Instytutu Fizyki oraz w Krajowym Laboratorium Fizyki Atomowej, Molekularnej i Optycznej (FAMO), a g³ównym koordynatorem grantu jest dr hab. Konrad Banaszek, prof. UMK.

Ca³kowity bud¿et UMK w projekcie wynosi ponad 527 tys. euro, z czego wiêkszo¶æ bêdzie pochodzi³a z UE, a reszta z dofinansowania Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego.

kin

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego

Student z zamówienia

Ju¿ od pa¼dziernika niektórzy studenci wybranych kierunków bêd± mieli szanse na specjalne stypendia motywacyjne od samego pocz±tku studiów. Skorzystaj± na tym tak¿e uczelnie, które bêd± uczestniczy³y w projekcie. To wszystko w ramach unijnego Programu Operacyjnego Kapita³ ludzki na lata 2007−2013. Na realizacjê priorytetu IV Szkolnictwo wy¿sze i nauka przewidziano ³±cznie 960 mln euro, w tym 370 mln euro (ponad 1 mld z³) na poddzia³anie Zwiêkszenie liczby absolwentów kierunków o kluczowym znaczeniu dla gospodarki opartej na wiedzy. W³a¶nie z tej „dzia³ki” pochodziæ bêd± ¶rodki na stypendia dla 20,8 tys. studentów 30 wybranych przez rz±d kierunków kszta³cenia oraz dofinansowanie dla uczelni, które bêd± realizowaæ zamówienia rz±dowe na kszta³cenie w latach 2008−13.

W tym roku ruszy program pilota¿owy, obejmuj±cy konkurs dla uczelni (rozstrzygniêcie ju¿ w czerwcu), które zechc± przyj±æ w sumie 3 tys. osób na wskazanych 10 kierunków kszta³cenia. Bêd± to: specjalno¶ci zwi±zane z zastosowaniem najnowocze¶niejszych technologii w medycynie, realizowane na kierunkach in¿ynieria biomedyczna i mechatronika; specjalno¶ci zwi±zane z energooszczêdnymi technologiami w budownictwie, realizowane na kierunkach budownictwo, in¿ynieria ¶rodowiska i energetyka; specjalno¶ci zwi±zane z zastosowaniem technologii informacyjnych, realizowane na kierunkach elektrotechnika, mechanika i budowa maszyn oraz automatyka i robotyka; specjalno¶ci zwi±zane z zastosowaniem matematyki, realizowane na kierunku matematyka oraz specjalno¶ci zwi±zane z biotechnologi± medyczn± lub biotechnologi±, realizowane na kierunku biotechnologia.

Uczelnia, która zdecyduje siê na udzia³ w konkursie i zostanie zakwalifikowana do realizacji programu, dostanie po 14 tys. z³ na ka¿dego „zamawianego” studenta na 3 lata kszta³cenia. Przyjêci na kszta³cenie zamawiane studenci maj± szanse otrzymaæ stypendium w wysoko¶ci 1 tys. z³ miesiêcznie ju¿ od pocz±tku studiów. – Proszê zwróciæ uwagê, ¿e dostanie je po³owa studentów z liczby objêtej zamówieniem, czyli dodatkowej w stosunku do planowanej przez uczelniê liczby studentów danego kierunku – t³umaczy zasady przyznawania stypendiów Katarzyna Dziedzik, rzecznik MNiSW. – Przyk³adowo: je¶li uczelnia ju¿ prowadzi kierunek objêty zamówieniem i zaplanowa³a nabór na najbli¿szy rok akademicki 100 osób, a dostanie zamówienie i przyjmie 150 osób – czyli zamówienie obejmie 50 dodatkowych osób – to otrzyma do dyspozycji 25 stypendiów zamawianych dla najlepszych studentów na roku. Podstaw± przyznania stypendium na pocz±tku studiów bêd± wyniki uzyskane na maturze, pó¼niej za¶ – wyniki uzyskane w uczelni. Uczelnie bêd± kwalifikowane do udzia³u w realizacji projektu na podstawie innowacyjno¶ci programu kszta³cenia na danym kierunku.

Wed³ug informacji z ministerstwa, konkurs dla uczelni powinien zostaæ rozstrzygniêty do po³owy czerwca. – Bêdziemy siê starali, aby na ka¿dy z 10 kierunków trafi³o po ok. 300 osób – mówi K. Dziedzik. Jednak ministerstwo zamierza podej¶æ do tej sprawy elastycznie. Na pewno wiemy dzi¶, ¿e 1,5 tys. osób z 3 tys., które zdecyduj± siê podj±æ studia na zamawianych przez MNiSW kierunkach, ma szanse na stypendia. Zarobi± te¿ uczelnie, które zdecyduj± siê przyj±æ wiêcej studentów ni¿ planowa³y, a ministerstwo uzna je za zdolne do kszta³cenia na zamawianych kierunkach.

(pik)

Przemys³owy Instytut Automatyki i Pomiarów

Rodzina robotów

Jedn± ze specjalno¶ci PIAP s± roboty mobilne do celów wojskowych i policyjnych. Pierwszym robotem, jaki w ramach projektu celowego KBN powsta³ w PIAP, by³ INSPEKTOR. Sprzedano ju¿ kilkadziesi±t sztuk tego urz±dzenia, wiele za granicê.

EXPERT to kolejny model robota dla wojska i policji, który stworzyli konstruktorzy z PIAP. Jest znacznie mniejszy i l¿ejszy od INSPEKTORA. Jego niewielkie wymiary i waga umo¿liwiaj± dzia³anie w przestrzeni zurbanizowanej i ¶rodkach transportu publicznego, np. samolotach, statkach i autobusach. £atwo go przetransportowaæ na miejsce akcji – niesie siê go w rêku jak walizkê (na fot.). Niewielka baza i znaczny zasiêg manipulatorów czyni± go bardzo dobrym narzêdziem tam, gdzie jest niewiele miejsca. EXPERT mie¶ci siê miêdzy rzêdami siedzeñ autobusu czy samolotu, a jego wysiêgniki potrafi± zajrzeæ w przestrzenie miêdzy nimi. Ma s³u¿yæ m.in. antyterrorystom i saperom, ale tak¿e s³u¿bom zajmuj±cym siê neutralizacj± ska¿eñ, np. chemicznych, w miejscach, gdzie istnieje zagro¿enie ¿ycia i zdrowia cz³owieka. Na jego manipulatorach mo¿na zamontowaæ strzelbê, wyrzutnik pirotechniczny czy czujnik do wykrywania ska¿eñ chemicznych.

System napêdowy umo¿liwia EXPERTOWI pokonywanie wysokich progów i schodów – po to w³a¶nie przednie g±sienice s± ruchome. Robot wyposa¿ony jest w sze¶æ kamer – cztery z nich umieszczone s± na bazie mobilnej oraz na przednich g±sienicach, co umo¿liwia obserwowanie np. przestrzeni pod siedzeniami pojazdów. Specjalne boczne stabilizatory umo¿liwiaj± zablokowanie robota miêdzy siedzeniami oraz podparcie go na otwartej przestrzeni, gdy musi podnie¶æ ciê¿ki przedmiot – ma do¶æ si³y, by unie¶æ kilkana¶cie kilogramów. Robot posiada sze¶æ stopni swobody, co umo¿liwia mu operowanie wysiêgnikami we wszystkich kierunkach. Zasilanie zapewniaj± mu akumulatory, które wystarczaj± na 4−8 godzin pracy; mo¿e te¿ byæ zasilany z sieci elektrycznej tam, gdzie to mo¿liwe. Centrala steruj±ca mie¶ci siê w walizce. Operator kieruje robotem za pomoc± radia. Jego zasiêg w terenie otwartym wynosi do 800 metrów, natomiast w budynkach czy pojazdach – 80 metrów. EXPERT powsta³ w ramach projektu celowego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego.

Jeszcze mniejszy, l¿ejszy i prostszy od EXPERTA jest SKAUT, przy pomocy którego mo¿na bêdzie sprawdziæ nie tylko przestrzeñ miêdzy siedzeniami, ale tak¿e podwozie samochodu. Dziêki oryginalnemu napêdowi – specjalnym samooczyszczaj±cym siê kó³kom zêbatym – mo¿e poruszaæ siê w trudnym terenie. Jest bardzo szybki.

W PIAP zbudowano te¿ robota... rzucanego. Wygl±da jak typowe hantle do æwiczeñ. Mo¿e jednak zostaæ wrzucony np. na piêtro zajêtego przez terrorystów obiektu, poruszaæ siê po nim (umo¿liwia to specjalny stabilizator). Zamontowane na nim urz±dzenia audiowizualne umo¿liwiaj± podgl±d sytuacji oraz ewentualny kontakt z terrorystami. Sukcesy robotów wojskowych i policyjnych na targach innowacji i wynalazków, a tak¿e sukcesy komercyjne pozwalaj± siê domy¶laæ, ¿e dotychczasowe konstrukcje nie s± ostatnim s³owem in¿ynierów z PIAP.

(pik)

Uniwersytet w Bia³ymstoku

Stacja Gugny

25 kwietnia otwarto stacjê terenow± Instytutu Biologii UwB w Gugnach na terenie Biebrzañskiego Parku Narodowego. Umo¿liwi ona prowadzenie regularnych prac naukowych i zajêæ dydaktycznych w dolinie Biebrzy, zapewniaj±c badaczom i studentom bazê laboratoryjn± i noclegow±.

Naukowcy z Instytutu Biologii UwB od lat 80. ub. wieku prowadz± badania nadbiebrzañskiej przyrody. W pewnym okresie ich bazê stanowi³o wynajmowane gospodarstwo rolne w Gugnach. Obecnie nad Biebrz± badania prowadzi 6 z 12 zak³adów instytutu. Pracownicy IB UwB zrealizowali 10 grantów KBN i MNiSW po¶wiêconych faunie i florze nadbiebrzañskiej. Na podstawie tych badañ powsta³o 81 publikacji naukowych i 62 prace magisterskie. Naukowcy z UwB zajmowali siê m.in.: zmienno¶ci± genetyczn± wyspowych populacji storczyków, systematyk± molekularn± i genetyk± motyli (m.in. modraszków arionów i kosterników) oraz ekologi± i genetyk± populacji ³osia. Na podstawie py³ków ro¶linnych zachowanych w warstwach torfu badali historiê flory doliny Biebrzy.

Wyniki tych badañ czêsto stanowi± podwaliny prac nad ochron± zagro¿onych gatunków ro¶lin i zwierz±t. W tym zakresie instytut ¶ci¶le wspó³pracuje z Biebrzañskim Parkiem Narodowym. Niedawno podpisano te¿ umowê o wspó³pracy z Polsk± Akademi± Nauk, której pracownicy, m.in. z Zak³adu Badania Ssaków w Bia³owie¿y, bêd± mogli korzystaæ z nowego obiektu UwB. Stacja terenowa w Gugnach zapewni wiêc nie tylko rozs±dne warunki do kontynuowania badañ i prowadzenia zajêæ ze studentami pracownikom UwB, ale tak¿e stanie siê podstaw± rozwoju wspó³pracy badaczy uniwersyteckich z innymi jednostkami naukowymi.

Stacja to postawiony na dzia³ce o powierzchni 8,5 tys. m2 drewniany, jednokondygnacyjny budynek z poddaszem u¿ytkowym, pozwalaj±cy na wielodniowy pobyt 30 osób. Jego ca³kowita powierzchnia wynosi 452,6 m2, kubatura – 1494,0 m3, a maksymalna wysoko¶æ – 7,71 m. W g³ównej czê¶ci stacji na parterze o pow. 246,2 m2, mie¶ci siê sala seminaryjno−jadalna z kominkiem oraz trzy pomieszczenia dydaktyczno−laboratoryjne. W jednym ze skrzyde³ domu znajduj± siê toalety, a w drugim aneks kuchenny, dwa 2−osobowe pokoje z ³azienkami oraz 1−osobowy pokój z ³azienk± przystosowany do potrzeb osoby niepe³nosprawnej. Na poddaszu o pow. 92,5 m2 znajduj± siê dwie sypialnie studenckie, ka¿da o pow. 40 m2. Z ty³u pomiêdzy dwoma skrzyd³ami budynku znajduje siê patio o pow. 80,6 m2, które mo¿e pe³niæ funkcjê letniej auli.

Budynek stacji ma konstrukcjê s³upowo−ryglow±. Jego architektura harmonizuje z otoczeniem – deskowanie szczytów budynków, pokrycie dachu wiórem osikowym, ganek i trójdzielne okna nawi±zuj± do architektury Podlasia. Do realizacji obiektu wybrano najbardziej efektywne i przyjazne dla ¶rodowiska rozwi±zania techniczne (ogrzewanie olejowe, drewniana konstrukcja budynku, podwójnie zabezpieczone kontenery na ¶mieci, pokrycie dachu wiórem osikowym, szczelny, bezodp³ywowy zbiornik na nieczysto¶ci). Budowê stacji sfinansowano ze ¶rodków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (ok. 1 mln z³), dotacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego oraz prywatnej subwencji amerykañskiego biologa prof. Gilberta Drydena.

(bi, pk)

Uniwersytet Przyrodniczy we Wroc³awiu

Nutribiomed

Wprowadzenie nowego leku na rynek obwarowane jest szeregiem bardzo restrykcyjnych przepisów, kosztuje ogromne pieni±dze (rzêdu 0,5−3 mld dolarów) i wymaga ogromnego wysi³ku technologicznego oraz badawczego (ogromnej czysto¶ci substancji leczniczej). Mo¿na jednak wprowadziæ na rynek substancje lecznicze z pominiêciem rygorów, jakie narzuca prawo farmaceutyczne. Mówimy w tym wypadku nie o lekach, ale o nutraceutykach, czyli suplementach diety.

Na ¶wiecie wprowadzono na rynek ok. 1,7 tys. takich artyku³ów. We wroc³awskich uczelniach od lat prowadzono badania nad wyodrêbnianiem substancji leczniczych z ro¶lin i produktów pochodzenia zwierzêcego. Najbardziej spektakularnym sukcesem zakoñczy³y siê prace prof. Antoniego Polanowskiego, chemika z Uniwersytetu Wroc³awskiego, nad kolastrynin± – substancj± hamuj±c± rozwój choroby Alzheimera. Patent zosta³ sprzedany Amerykanom, którzy wprowadzili lek na rynek.

Grupa wroc³awskich uczonych wpad³a na pomys³, by wyniki w³asnych badañ przekuæ w przedsiêwziêcie rynkowe w Polsce. Postanowili utworzyæ klaster, czyli grupê z³o¿on± z instytucji badawczych i przedsiêbiorstw, który zajmie siê wytwarzaniem i wprowadzaniem na rynek suplementów diety otrzymywanych z ro¶lin i innych produktów naturalnych, przebadanych we wroc³awskich uczelniach. Motorem przedsiêwziêcia i jego szefem jest prof. Tadeusz Trziszka z Uniwersytetu Przyrodniczego.

Klaster zawi±za³o w listopadzie 2007 roku 17 podmiotów: Uniwersytet Przyrodniczy, Uniwersytet Wroc³awski, Akademia Medyczna we Wroc³awiu i Politechnika Wroc³awska oraz przedsiêbiorcy zwi±zani z przemys³em spo¿ywczym, biotechnologicznym i farmaceutycznym. W po³owie marca odby³o siê kolejne spotkanie jego uczestników, które znacz±co przybli¿y³o udzia³owców do realizacji pomys³u.

Na pierwszy ogieñ pójd± produkty uzyskiwane z jaj – prof. Trziszka jest jednym z najlepszych specjalistów w tej bran¿y w Polsce. Okazuje siê, ¿e w kurzych jajach mo¿na znale¼æ i kolastryninê, i fosfolipidy (korzystnie dzia³aj±ce na serce i uk³ad kr±¿enia), a w owocach jagodowych, które bada prof. Jan Oszmiañski, bardzo korzystne dla zdrowia polifenole, maj±ce m.in. dzia³anie antyutleniaj±ce, czyli przeciwrakowe. Prof. Trziszka podkre¶la, ¿e w przypadku tych produktów nie bêdzie chodzi³o o leczenie, ale raczej zapobieganie chorobom.

Prof. Trziszka t³umaczy, jak w klastrze Nutribiomed bêdzie wygl±daæ wspó³praca ró¿nych podmiotów zajmuj±cych siê wytwarzaniem nutraceutyków z jaj. Kluczowa bêdzie rola naukowców, którzy dysponuj± wiedz± na temat substancji prozdrowotnych wystêpuj±cych w jajach oraz znaj± sposoby ich wyekstrahowania. W procesie produkcji bêdzie uczestniczy³o natomiast szereg podmiotów. Na pocz±tku tego ³añcucha znajd± siê producenci pasz dla kur, którzy tak je wzbogac±, by w jajach pojawi³o siê jak najwiêcej po¿±danej substancji. Drugie ogniwo to hodowcy kur, którzy zachowaj± rygory karmienia i higieny ptaków. Kolejne to przetwórcy jaj, którzy przygotuj± z nich pó³produkt do otrzymywania substancji czynnej. Dalej jest firma biotechnologiczna z Wroc³awskiego Parku Technologicznego, która tê substancjê czynn± wyprodukuje. W koñcu firma farmaceutyczna, która dysponuje lini± do kapsu³kowania i zna rynek; dzi¶ suplementy diety sprzedawane s± g³ównie w aptekach. Korzy¶ci odnios± wszyscy zaanga¿owani w klaster. Prof. Trziszka podkre¶la, ¿e uczestnicy przedsiêwziêcia, którzy na co dzieñ ze sob± konkuruj±, w tym wypadku bêd± musieli tak¿e nauczyæ siê rzetelnie wspó³pracowaæ.

(pik)

Politechnika Szczeciñska

55 lat Biblioteki Chemicznej

W 1953 r. na Wydziale Chemicznym Wy¿szej Szko³y In¿ynierskiej w Szczecinie (poprzedniczce Politechnki Szczeciñskiej) powsta³a Biblioteka Chemiczna – pierwsza specjalistyczna biblioteka w WSI. W 1955 r. bibliotekê w³±czono do sieci bibliotek wydzia³owych uczelni.

W 1973 r. w nowym budynku Wydzia³u Technologii Chemicznej PSz. utworzono filiê BCh. W 1980 Biblioteka Chemiczna zosta³a przemianowana na Bibliotekê i O¶rodek Informacji Chemicznej, a w 1997 otrzyma³a imiê prof. Antoniego Zieliñskiego.

W momencie rozpoczêcia dzia³alno¶ci biblioteka dysponowa³a jedn± sal± o powierzchni 89,5 m2. Pocz±tkowo zbiory pozyskiwano do biblioteki drog± d³ugoterminowych wypo¿yczeñ z innych uczelni, g³ównie z Politechniki Wroc³awskiej. Znajdowa³y siê w¶ród nich wydawnictwa referuj±ce, takie jak: „Chemisches Zentralblatt”, „Chemical Abstracts”, „Referativnyj ¯urna³”. Ze zbiorów encyklopedycznych nale¿y wymieniæ: Beilsteins Handbuch der Organischen Chemie, Gmelins Handbuch der Anorganischen Chemie, Ullmanns Encyklopadie der Technischen Chemie.

Obecnie Biblioteka i O¶rodek Informacji Chemicznej posiada dwie czytelnie w „Starej Chemii” i „Nowej Chemii” (na fot.), oferuj±ce 65 miejsc dla u¿ytkowników; 8 miejsc to stanowiska komputerowe z dostêpem do Internetu. Wg stanu na grudzieñ 2007, ksiêgozbiór biblioteczny liczy³ 21 988 woluminów wydawnictw zwartych i 25 474 woluminy wydawnictw ci±g³ych. Biblioteka umo¿liwia dostêp do pe³notekstowych elektronicznych baz czasopism i baz danych on−line (w tym Chemical Abstracts i CrossFire Beilstein), zapewnia wszystkim zainteresowanym u¿ytkownikom szkolenie indywidualne w zakresie wyszukiwania informacji oraz obs³ugi oferowanych w bibliotece baz danych. Za po¶rednictwem Biblioteki G³ównej PSz. zapewnia dostêp do takich baz, jak: Science Direct, Kluwer Academic Publishers, ACS, INSPEC i wielu innych.

W 2007 r. liczba odwiedzin w Bibliotece i O¶rodku Informacji Chemicznej wynios³a ponad 17 tys. Udostêpniono 93 688 woluminów na miejscu i 17 197 woluminów w systemie wypo¿yczeñ krótkoterminowych. Z baz danych skorzysta³o ponad 700 u¿ytkowników.

Od pocz±tku dzia³alno¶ci w BCh pracowa³o ³±cznie 37 osób na stanowiskach bibliotekarzy i 11 osób na stanowiskach magazynierów. Aktualnie w obu czytelniach zatrudnionych jest 5 bibliotekarek; 4 z nich maj± wykszta³cenie wy¿sze chemiczne (s± absolwentkami Wydzia³u Technologii i In¿ynierii Chemicznej PSz.), a 2 ukoñczy³y te¿ podyplomowe studia z zakresu bibliotekoznawstwa i informacji naukowej.

Anna Gryta

¦l±ska Wy¿sza Szko³a Zarz±dzania im. gen. J. Ziêtka w Katowicach

Najstarsza niepubliczna na ¦l±sku

¦WSZ im. gen. Ziêtka powsta³a w 1993 r. i jest najstarsz± na ¦l±sku i 18. w Polsce szko³± niepubliczn±. Dzia³alno¶æ rozpoczyna³a prowadz±c studia na jednym kierunku, maj±c niewiele ponad 100 studentów. Dzi¶ prowadzi kszta³cenie na poziomie licencjackim i magisterskim na 7 kierunkach i 20 specjalno¶ciach, a tak¿e studia podyplomowe.

Strukturê uczelni tworz±: Wydzia³ Ekonomiczno−Spo³eczny, Wydzia³ Techniki i Informatyki oraz Zamiejscowy Wydzia³ Nauk o Zdrowiu w Tychach. W ¦WSZ kszta³ci siê ponad 5 tys. studentów, w tym 531 na studiach stacjonarnych, a 4550 na niestacjonarnych. W ci±gu 15 lat mury uczelni opu¶ci³o 7 tys. absolwentów.

W ¦WSZ wyk³ada 237 nauczycieli akademickich, z których 86 zatrudnionych jest na etatach; 11 z nich to profesorowie tytularni, 22 – profesorowie nadzwyczajni, a 1 – prof. wizytuj±cy. Uczelnia zatrudnia te¿ 27 adiunktów, 11 asystentów i 14 starszych wyk³adowców.

Biblioteka ¦WSZ istnieje niemal od pocz±tku dzia³alno¶ci uczelni. Obecnie udostêpnia 42 222 pozycje. Wydawnictwo ¦WSZ istnieje od 1997 roku. Opublikowa³o 70 pozycji w ³±cznym nak³adzie 27 200 egzemplarzy.

W ramach jubileuszu 15−lecia dzia³alno¶ci uczelni odbywa siê szereg konferencji naukowych i debat, m.in.: Szkolnictwo niepubliczne w krajach Grupy Wyszehradzkiej, Aglomeracja ¦l±ska – uwarunkowania instytucjonalne i zadania, Wspólna Europa, IV Miêdzynarodowa konferencja Chromatografia jonowa nowoczesn± metod± oznaczania anionów i kationów w wodach i ¶ciekach oraz XI Konferencja Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich „Prom”.

(mit)

Pañstwowa Wy¿sza Szko³a Informatyki i Przedsiêbiorczo¶ci w £om¿y

Rozbudowa uczelni

Wiadomo ju¿ jak w niedalekiej przysz³o¶ci wygl±daæ bêd± budynki Instytutu Technologii ¯ywno¶ci Pañstwowej Wy¿szej Szko³y Informatyki i Przedsiêbiorczo¶ci w £om¿y, realizowane w ramach Programu Operacyjnego „Rozwój Polski Wschodniej”. Rozstrzygniêto konkurs na koncepcjê architektoniczn± rozbudowy uczelni. S±d konkursowy nie przyzna³ I nagrody, stwierdzaj±c, ¿e z³o¿one prace nie spe³ni³y w pe³ni kryteriów dla jej uzyskania.

II nagrodê otrzyma³o Przedsiêbiorstwo Wielobran¿owe ARKON Jan Kabac z Bia³egostoku, którego koncepcja wyró¿nia³a siê konsekwentnie zrealizowanym projektowo osiowym uk³adem funkcjonalnym budynków i otoczenia. Firma dosta³a zaproszenie do udzia³u w postêpowaniu prowadzonym w trybie zamówienia z wolnej rêki o udzielenie zamówienia publicznego, polegaj±cego na szczegó³owym opracowaniu kompletnej dokumentacji projektowej budynków. III nagrodê otrzyma³a pracownia In¿ynierowie i Doradcy Sp. z o.o. z Krakowa. Wyró¿nienia zdoby³y prace przedstawione przez Autorskie Studio Architektury Sp. z o.o. ze Strzy¿owa oraz AUKETTFITZROYROBINSON Sp. z o.o. z Warszawy.

30 kwietnia uczelnia podpisa³a z Polsk± Agencj± Przedsiêbiorczo¶ci, która jest instytucj± po¶rednicz±c± w realizacji projektu, preumowê dotycz±c± przygotowania projektu indywidualnego. Jej zapisy mówi± nie tylko o harmonogramie poszczególnych etapów realizacji projektu, ale tak¿e okre¶laj± szczegó³owo jego warto¶æ finansow±. Ca³kowity koszt realizacji projektu „Rozwój infrastruktury uczelni wraz z hal± laboratoryjn± do nowoczesnego przetwórstwa rolno−spo¿ywczego” wyniesie 46 mln z³. Przewidywany termin zakoñczenia realizacji budynków, wyposa¿enia hali dydaktyczno−laboratoryjnej oraz wyposa¿enia Instytutu Informatyki zaplanowany zosta³ na pierwszy kwarta³ 2013 roku.

Ewa Zaw³ocka

Instytut Katalizy i Fizykochemii Powierzchni PAN w Krakowie

40 lat minê³o

Instytut Katalizy i Fizykochemii Powierzchni PAN w Krakowie jest jedyn± samodzieln± placówk± w Europie Centralnej i jednym z niewielu istniej±cych na ¶wiecie o¶rodków badawczych ca³kowicie po¶wiêconych zagadnieniom katalizy i fizykochemii granic miêdzyfazowych. Za datê powstania instytutu przyjmuje siê 1 stycznia 1968, kiedy jeden z siedmiu zak³adów warszawskiego Instytutu Chemii Fizycznej PAN – Zak³ad Fizykochemii Zjawisk Powierzchniowych z siedzib± w Krakowie – przekszta³ci³ siê w samodzieln± placówkê Polskiej Akademii Nauk – Zak³ad Katalizy i Fizykochemii Powierzchni. Na jego czele stan±³ prof. Jerzy Haber, przejmuj±c schedê po prof. Bohdanie Kamieñskim. W 1978 r. zak³ad zosta³ przekszta³cony w instytut. Jednym ze strategicznych celów dzia³ania IKiFP PAN jest integracja badañ naukowych po¶wiêconych katalizie i fizykochemii powierzchni, zarówno w skali kraju, jak i na arenie miêdzynarodowej.

IKiFP Pan zatrudnia 110 osób, w tym 11 etatów p³atnych z grantów europejskich; 48 z nich ma status pracowników naukowych, z czego 17 jest samodzielnymi pracownikami naukowymi, a 12 ma tytu³ profesora. Pracownicy zaanga¿owani w prace B+R (czyli ze stopniem doktora) to 81 osób.

Instytut posiada prawo nadawania stopnia doktora nauk chemicznych oraz prawo habilitowania w tej dziedzinie. W 1999 r. przy instytucie powsta³o Miêdzynarodowe Studium Doktoranckie, prowadzone wspólnie z Wydzia³em In¿ynierii i Technologii Chemicznej Politechniki Krakowskiej i Wydzia³em Chemicznym Politechniki Rzeszowskiej. Obecnie kszta³ci siê w nim 25 doktorantów. Instytut przyjmuje studentów na sta¿e oraz umo¿liwia im przygotowanie prac dyplomowych. Aktualnie dyplomy robi w IKiFP PAN 8 magistrantów z Wydzia³u Chemii UJ z kierunku chemia i ochrona ¶rodowiska oraz z Wydzia³u In¿ynierii Materia³owej i Ceramiki AGH. Sta¿e w instytucie odbywa 6 osób z tych jednostek oraz z Wydzia³u Chemii Politechniki Gdañskiej.

Obszar badañ pracowników IKiFP to g³ównie procesy przebiegaj±ce na granicy faz cia³o sta³e/ciecz i gaz/ciecz oraz zjawiska zachodz±ce na granicy faz cia³o sta³e/gaz, maj±ce zasadnicze znaczenie dla zrozumienia dzia³ania katalizatorów heterogenicznych. Pracownicy instytutu koncentruj± siê na badaniu procesów katalitycznych, flotacyjnych i adsorpcyjnych. Rezultat badañ to 684 publikacje i 9108 cytowañ w okresie 2001−07. W tym czasie pracownicy instytutu wyg³osili na konferencjach w kraju i za granic± 172 referaty plenarne i zapraszane. Obecnie w laboratoriach IKiFP PAN realizowane s±, obok badañ statutowych, 33 granty krajowe oraz 21 europejskich.

Od pocz±tku swego istnienia IKiFP PAN organizuje corocznie Ogólnopolskie Kolokwium Katalityczne. Placówka dysponuje w³asn± siedzib± o interesuj±cej architekturze i powierzchni u¿ytkowej 2900 m2.

Kataliza dla spo³eczeñstwa

W dniach 11−15 maja odby³a siê w Krakowie Miêdzynarodowa Konferencja Catalysis for Society, której celem, poza wymian± informacji o postêpie prac naukowych w zakresie katalizy, by³o zademonstrowanie opinii publicznej roli i znaczenia zjawiska katalizy w ¿yciu codziennym. To miêdzynarodowe wydarzenie zosta³o wplecione w tradycjê Ogólnopolskich Kolokwiów Katalitycznych, które, organizowane corocznie od pocz±tku istnienia Instytutu Katalizy i Fizykochemii Powierzchni PAN, podobnie jak placówka, ¶wiêci³y 40. urodziny.

G³ównym w±tkiem przewijaj±cym siê przez wyst±pienia prelegentów by³o przekonanie, ¿e dalszy harmonijny rozwój zdolno¶ci produkcyjnych ludzko¶ci jest w ogromnym stopniu uzale¿niony od rozwoju katalizy, która stanowi podstawê wiêkszo¶ci procesów i technologii zwi±zanych z przemys³em chemicznym, farmaceutycznym, spo¿ywczym, papierniczym, produkcj± energii czy wytwarzaniem zaawansowanych materia³ów. Tym samym, badania w dziedzinie katalizy to klucz do poprawy jako¶ci ¿ycia oraz odwrócenia niekorzystnych skutków ubocznych rozwoju cywilizacyjnego zwi±zanych z degradacj± ¶rodowiska. Szczególn± rolê odgrywa projektowanie nowoczesnych materia³ów katalitycznych – dziedzina wybitnie interdyscyplinarna, w której postêp mo¿e byæ osi±gniêty jedynie dziêki bardzo g³êbokiej znajomo¶ci chemii, fizyki, biochemii i in¿ynierii materia³owej. Ze wzglêdu na konieczno¶æ wielopoziomowej integracji w projektowaniu katalizatorów, od poziomu atomowego (centrum aktywne i jego koordynacja), poprzez skalê nano (supramolekularna architektura wokó³ centrum aktywnego), do skali mikro (topologia centrów aktywnych, dystrybucja nanostruktur w uk³adach nanokompozytowych), niezbêdnym warunkiem realizacji badañ jest dostêp do zaawansowanych, czêsto unikatowych technik diagnostycznych.

W¶ród ponad 300 naukowców z ca³ego ¶wiata, którzy uczestniczyli w konferencji, by³ prof. Gerhard Ertl z Niemiec (na fot. pierwszy z lewej), laureat Nagrody Nobla z roku 2007. Spotka³ siê on z m³odzie¿± krakowskich szkó³ ¶rednich, studentami i doktorantami. Podczas spotkania wywi±za³a siê o¿ywiona dyskusja, a na zakoñczenie uczestnicy mogli siê sfotografowaæ z Noblist±.

(maw)

Copernicus po raz drugi

14 maja po raz drugi wrêczono polsko−niemieck± Nagrodê Naukow± Copernicus. Doc. dr hab. Andrzej Sobolewski z Instytutu Fizyki PAN w Warszawie i prof. Wolfgang Domcke z Wydzia³u Chemii Politechniki Monachijskiej otrzymali j± za wybitne osi±gniêcia naukowe, bêd±ce rezultatem trwaj±cej od ponad dwudziestu lat wspó³pracy. Wiele spo¶ród ich badañ z zakresu fotochemii ma fundamentalne znaczenie dla szeroko rozumianych nauk o ¿yciu. Laureaci zidentyfikowali i scharakteryzowali mechanizm odpowiedzialny za odporno¶æ na promieniowane nadfioletowe (UV) podstawowych struktur biologicznych takich jak DNA i bia³ka. Odkrycie to ma prze³omowe znaczenie dla badañ nad pocz±tkami ¿ycia na ziemi. Odkryty przez doc. Sobolewskiego i prof. Domcke mechanizm zosta³ nazwany scenariuszem Sobolewskiego−Domcke. Ta nazwa za¶ sta³a siê swoist± „mark±” polsko−niemieckiej wspó³pracy badawczej prowadzonej przez obu uczonych.

Nagroda COPERNICUS jest wspólnym przedsiêwziêciem Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP) i Deutsche Forschungsgemeinschaft (DFG). Celem nagrody jest wyró¿nienie najbardziej aktywnych uczestników polsko−niemieckiej wspó³pracy naukowej, którzy mog± siê wykazaæ wybitnym dorobkiem badawczym bêd±cym rezultatem tej wspó³pracy, jak równie¿ znacz±cymi sukcesami w promowaniu m³odej kadry badawczej. Nagroda przyznawana jest dwóm wspó³pracuj±cym ze sob± uczonym – z Polski i z Niemiec. Wysoko¶æ nagrody wynosi 50 tys. euro, po 25 tys. euro dla ka¿dego z laureatów. Nagroda COPERNICUS przyznawana jest raz na dwa lata. Po raz pierwszy wrêczono j± w maju 2006 r. w Berlinie.

(pik)

Miêdzynarodowe Targi Ksi±¿ki w Warszawie

Nagrody dla publikacji MNiSW

Coraz mniej wydawców akademickich uczestniczy w Miêdzynarodowych Targach Ksi±¿ki w Warszawie. W 53. edycji targów w dniach 15−18 maja zmie¶cili siê oni w niedu¿ej Sali im. H. Miko³ajskiej (choæ kilka stoisk zajêli w niej tak¿e inni wydawcy). Tu¿ obok, w Sali im. J. Korczaka, mia³o swoje stoisko – chyba najwiêksze w¶ród stoisk oficyn akademickich – Wydawnictwo UMCS. Jak ju¿ wspominam o „naj”, to naj³adniejsze, moim zdaniem, stoisko zaprezentowa³o Wydawnictwo UMK.

Go¶ciem honorowym MTK by³ Izrael, który tê pozycjê zawdziêcza³ 60−leciu utworzenia pañstwa. Niestety, ekspozycja izraelska, o ile mo¿na j± nazwaæ ekspozycj±, zawiod³a. To nie by³a prezentacja publikacji i mo¿liwo¶ci wydawniczych, ale rodzaj artystycznej prezentacji. W ³adnej scenografii odbywa³y siê spotkania, m.in. z pisarzami z Izraela. Szkoda, ¿e nie zorganizowano przynajmniej wystawy izraelskich publikacji w jêzyku polskim. Akcent izraelski znalaz³em natomiast na stoiskach wydawców uczelnianych – Wydawnictwo Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza z inicjatywy Instytutu Orientalistycznego UAM przygotowa³o elektroniczny S³ownik hebrajsko−polski z indeksem polsko−hebrajskim z nagraniem g³osu lektorki z Tel Awiwu.

Dla wiêkszo¶ci wydawców akademickich targi ksi±¿ki to okazja do bezpo¶redniej sprzeda¿y ksi±¿ek czytelnikom oraz kontaktu z bibliotekarzami. I w tym ¶rodowisku trafiaj± siê jednak prawdziwie targowe wydarzenia. Wspomniane ju¿ Wydawnictwo UAM zaprezentowa³o ksi±¿kê Rados³awa Okulicz−Kozaryna Litwin w¶ród spadkobierców Króla Ducha, która zainteresowa³a wydawcê z Litwy. Prowadzone s± rozmowy nt. sprzeda¿y licencji na t³umaczenie i wydanie pracy na Litwie.

Pyta³em wydawców ze szkó³ wy¿szych, czy ulokowanie ich stoisk w Sali Miko³ajskiej nie jest swego rodzaju degradacj±. Dawniej bowiem du¿a czê¶æ stoisk akademickich znajdowa³a siê w centralnym miejscu g³ównego sektora targów. Niektóre oficyny, jak np. Uniwersytetu ¦l±skiego w Katowicach, zajmowa³y od lat to samo tradycyjne miejsce. A w tym roku – zmiana. Jednak raczej nie spotka³em siê z wyra¼nym narzekaniem. Przy stoiskach niemal ca³y czas k³êbi³ siê t³um czytelników. Wyra¼nie widaæ by³o za to, ¿e na warszawskich wiosennych targach brakuje wydawców z uczelni prywatnych – to zapewne za droga impreza. Akcenty akademickie spotkaæ mo¿na by³o tak¿e poza „wyznaczonym” sektorem w Sali Miko³ajskiej. ABE Marketing, dystrybutor zagranicznych wydawnictw naukowych, zaj±³ du¿e stoisko w eksponowanym miejscu, prezentuj±c bogat± ofertê reprezentowanych przez siebie naukowych oficyn z zagranicy. W³asne stoisko mia³o Oxford University Press. Znakomicie zaprezentowali siê Ukraiñcy – nie zabrak³o stoisk tamtejszej Akademii Nauk i uczelni. Czy¿by w tym ostatnim przypadku skutkowa³o pozytywne do¶wiadczenie z ubieg³ego roku, gdy Ukraina by³a go¶ciem honorowym?

Akcenty akademickie pojawi³y siê równie¿ na stoisku Wydawnictwa Prószyñski i S−ka, gdzie prof. Jadwiga Staniszkis podpisywa³a ksi±¿kê Ja. Próba rekonstrukcji, a prof. Andrzej Paczkowski nowe wydanie s³ynnej Wojny polsko−jaruzelskiej. Na stoisku Wydawnictwa Archidiecezji Lubelskiej GAUDIUM prof. Zdzis³aw Najder podpisywa³ ksi±¿kê Polskie zaplecze Josepha Conrada−Korzeniowskiego. Podobnych wydarzeñ by³o podczas 53. MTK wiele.

Niespodziewany akcent akademicki zdarzy³ siê podczas Konkursu Polskiego Towarzystwa Wydawców Ksi±¿ek na Najpiêkniejsze Ksi±¿ki Roku, który tradycyjnie rozstrzygany jest w trakcie Miêdzynarodowych Targów Ksi±¿ki w Warszawie. W¶ród najpiêkniejszych ksi±¿ek roku 2007 znalaz³y siê dwie publikacje Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego. S±d Konkursowy przyzna³ serii „What the Polish Have Given to the World” z tekstami Ma³gorzaty Strza³kowskiej, w opracowaniu graficznym Gra¿yny Lange i z ilustracjami Gra¿yny Lange, Moniki Hanulak oraz Anny Niemierko pierwsz± nagrodê w kategorii druków specjalnych i bibliofilskich. W kategorii ksi±¿ki matematyczne, przyrodnicze i techniczne wyró¿niono równie¿ publikacjê Polish Materials Research, zaprojektowan± przez Macieja Buszewicza.

(pik)

Uniwersytet Szczeciñski

Spotkania z Ksi±¿k± Akademick±

W wyniku rozmów przedstawicieli Targów w Krakowie S.A. (organizatora Targów Ksi±¿ki w Krakowie i konkursu o Nagrodê im. Jana D³ugosza) z reprezentantami Stowarzyszenia Wydawców Szkó³ Wy¿szych zrodzi³a siê idea powo³ania Spotkañ z Ksi±¿k± Akademick±. Pierwsza ich edycja odby³a siê w dniach 23−25 kwietnia. – Szczecin nie wyró¿nia siê na czytelniczej mapie Polski. Staramy siê tê sytuacjê zmieniæ i chêtnie podchwycili¶my inicjatywê stowarzyszenia i Targów w Krakowie – mówi Edyta £ongiewska−Wijas, dyrektor Wydawnictwa Uniwersytetu Szczeciñskiego, które zajê³o siê organizacj± „Spotkañ” w Szczecinie.

W budynku Wydzia³u Humanistycznego stanê³o oko³o 20 stoisk, na których swoj± ofertê prezentowa³o ponad 40 wydawców. Stoiska zbiorcze nale¿a³y do Stowarzyszenia Wydawców Szkó³ Wy¿szych, które reprezentowa³o kilka wydawnictw uczelnianych oraz Ksi±¿nicy Pomorskiej, która zaprosi³a wydawców z Pomorza Zachodniego. Wystawcy i organizatorzy zapewnili odwiedzaj±cym bogaty program towarzysz±cy. Oprócz spotkañ autorskich – najbardziej postara³o siê Wydawnictwo DiG, które zaprosi³o na „Spotkania” autorów a¿ czterech swoich publikacji – odby³y siê dwa panele dyskusyjne i prezentacja urz±dzeñ do druku cyfrowego.

Konstelacje jubileuszowe – z obowi±zku czy w ho³dzie? – to tytu³ pierwszej debaty, prowadzonej przez prof. Ingê Iwasiów. Prowokacyjne pytanie doczeka³o siê do¶æ nieoczekiwanych odpowiedzi. S³awomir Górzyñski z Wydawnictwa DiG zauwa¿y³, ¿e propozycja napisania artyku³u do ksiêgi pami±tkowej jest dla autora zaszczytna. Prof. Iwasiów twierdzi, ¿e „ksiêgi to nie tylko element instytucjonalny, ale czêsto okazja do zrobienia przegl±du okre¶lonej dziedziny wiedzy”. Dodaje te¿, ¿e maj± znaczenie integruj±ce dla ¶rodowisk naukowych. – Czasy, gdy do takich publikacji trafia³y przypadkowe teksty, odrzucone gdzie indziej, dawno ju¿ minê³y – dodaje Iwona Maruszewska−Wegner, dyrektor Wydawnictwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Jej zdaniem, ksiêgi jubileuszowe to tak¿e wyzwanie dla wydawcy – zamawiaj±cy oczekuj± bowiem interesuj±cego opracowania graficznego. Cena odzwierciedla w³o¿ony w publikacje trud, a mimo to wiele z tych publikacji nie¼le siê sprzedaje. Ksiêgi drukuje siê nie tylko dla poszczególnych uczonych, ale tak¿e z okazji jubileuszów uczelni, jak to mia³o miejsce w ostatnich latach w UJ, UAM i UWr.

Drugi z paneli prowadzonych przez prof. Iwasiów dotyczy³ tzw. literatury akademickiej. T³em i podstaw± debaty by³ po¶wiêcony temu zagadnieniu numer szczeciñskich „Pograniczy”. Paneli¶ci zauwa¿yli, ¿e w Polsce nie ma literatury akademickiej. – Jednym z powodów jest obawa, ¿e ksi±¿ka mo¿e byæ odczytana w ¶rodowisku jako powie¶æ z kluczem – mówi prof. Iwasiów. Oba panele zgromadzi³y pe³n± salê zainteresowanych. Podobnie jak spotkanie z prof. Ew± Kraskowsk±, autork± ksi±¿ki Czytelnik jako kobieta. Wokó³ literatury i teorii, opublikowanej przez Wydawnictwo Naukowe UAM w Poznaniu.

Du¿ym zainteresowaniem wydawców cieszy³y siê prezentacje druku cyfrowego na sprzêcie Konica−Minolta. Druk cyfrowy zyskuje coraz wiêcej zwolenników w tym ¶rodowisku, o czym ¶wiadcz± zakupy takiego sprzêtu przez wydawnictwa ze szkó³ wy¿szych.

Gra¿yna Grabowska, prezes Targów w Krakowie, o pierwszej edycji „Spotkañ” mówi: – To nie by³ sukces komercyjny. Jednak nadal jeste¶my przekonani o s³uszno¶ci samej koncepcji prezentowania trudnej literatury naukowej bezpo¶rednio w o¶rodkach akademickich. Du¿o siê nauczyli¶my i je¶li wydawcy zechc±, jeste¶my gotowi ten pomys³ realizowaæ w kolejnych miastach.

– To co¶ innego ni¿ targi, ale i co¶ wiêcej ni¿ kiermasz – podsumowuje „Spotkania” Edyta £ongiewska−Wijas. Na razie nie wiemy, jaki o¶rodek akademicki podejmie siê organizacji przysz³orocznej edycji imprezy.

(pik)

CO W PRASIE PISZCZY?

Fikcja masowych studiów

Opublikowane w listopadzie wyniki badañ PISA (Programu Miêdzynarodowej Oceny Umiejêtno¶ci Uczniów) mówi± niby, ¿e ¶rednia jako¶æ wykszta³cenia uczniów szkó³ ponadpodstawowych lokuje Polskê powy¿ej ¶redniej OECD, ale ta ¶rednia bierze siê jedynie z tego, ¿e mamy bardzo niewielu uczniów bardzo s³abych. Bo uczniów dobrych i bardzo dobrych, tych, w których dalsz± edukacjê rzeczywi¶cie warto inwestowaæ, jest w Polsce wielokrotnie mniej ni¿ w zdecydowanej wiêkszo¶ci krajów rozwiniêtych.

Maj±c tak niewielu m³odych ludzi, których warto dalej kszta³ciæ, powinni¶my koncentrowaæ ¶rodki w najlepszych wydzia³ach paru przyzwoitych uczelni. Kszta³ciæ absolwentów, którzy potrafi± potem realizowaæ siê w ró¿nych dziedzinach, byæ mo¿e równie¿ bardzo odleg³ych od kierunku wykszta³cenia. ¯eby, jak w Cambridge, nie dziwi³y osoby, które ukoñczy³y studia humanistyczne, a potem s± szanowanymi audytorami lub z sukcesem zak³adaj± firmy tworz±ce wyrafinowanie oprogramowanie. Tylko tacy ludzie mog± tworzyæ „knowledge based economy”.

(...)

Tej za¶ czê¶ci m³odzie¿y, która zrobi³aby lepiej, ucz±c siê jakiego¶ rzemios³a, nie powinni¶my mamiæ bajkami o dyplomie, lecz uczciwie powiedzieæ, ¿e dobry hydraulik zarobi wiêcej ni¿ absolwent kiepskich studiów. Zamiast tego, w imiê oderwanych od rzeczywisto¶ci politycznych sloganów, zbudowano fikcjê studiów masowych. Z której to fikcji nasi liczni koledzy odnosz± zupe³nie niefikcyjne korzy¶ci. Ale zajêci – na kilku etatach – udawaniem, ¿e ucz±, porzucaj± marzenia o naukowej pogoni za ¶wiatem. (Jerzy Marcinkowski, Kamil Kulesza, Uniwersytet Potiomkinowski obiecuje innowacje, „Rzeczpospolita”, 18.04.2008)

Czubek góry lodowej

Prawo mamy teraz wystarczaj±co dobre, ¿eby walczyæ z nierzetelno¶ci± naukow±. To przestêpstwo, które prawnie siê przedawnia po kilku latach, ale dyscyplinarnie nie ma ju¿ przedawnienia na uczelni. Nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wy¿szym nak³ada na rzecznika dyscyplinarnego uczelni obowi±zek wszczêcia postêpowania wyja¶niaj±cego z urzêdu. (...)

¯aden z dotychczasowych ministrów nauki nie powo³a³ biura rzetelno¶ci naukowej, które dzia³a od kilkunastu lat np. w USA, Danii, Niemczech. Teraz powo³ano je w Chinach, w których pope³nia siê najwiêcej plagiatów i naukowych nadu¿yæ na ¶wiecie (...)

Musi powstaæ biuro rzetelno¶ci naukowej jako osobna komórka podlegaj±ca ministrowi nauki i szkolnictwa wy¿szego. Trzeba te¿ zreformowaæ Centraln± Komisjê i daæ jej wiêksze uprawnienia do kontroli i walki z nadu¿yciami w nauce. Osobnym problemem jest du¿a grupa profesorów uczelnianych, która habilitacje uzyska³a w ostatnich 10−15 latach w krajach dawnego RWPG i do „nauki” wesz³a na podstawie za¶wiadczeñ z ministerstwa, czyli tylnymi drzwiami. Czê¶æ z nich mo¿na porównaæ do marcowych docentów...

Plagiaty, które siê wykrywa, to czubek góry lodowej. Na ogó³ o plagiacie wykrytym na uczelni wie niewiele osób. ¦rodowisko zwykle trzyma to w ¶cis³ej tajemnicy. Uczelnie bardzo czêsto utrudniaj± mi dostêp do konkretnych informacji, które wed³ug prawa s± jawne. T³umacz± siê np. bezzasadnie ustaw± o ochronie danych osobowych, szukaj± ró¿nych kruczków prawnych. Jak mi odmawiaj±, to sk³adam pozwy s±dowo−administracyjne. My¶lê, ¿e w ci±gu kilku lat ¶cie¿ki dostêpu zostan± przetarte. Jednak walk± z nierzetelno¶ci± naukow± musi siê zaj±æ instytucja. Jeden cz³owiek nie da rady. (Dr Marek Wroñski w rozmowie z Adamem Leszczyñskim, Siódme: nie plagiatuj, „Gazeta Wyborcza”, 2−4.05.2008)

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje