By³a wiosna 1968 roku, czas ¿elaznej kurtyny. Informacje z Zachodu przedostawa³y siê z trudem do kraju ogarniêtego komunistyczn± propagand±. A jednak niektóre dziedziny wiedzy mia³y status „okna na ¶wiat”. Tak by³o niew±tpliwie z fizyk±. W tym w³a¶nie czasie powstaje w CERN Europejskie Towarzystwo Fizyczne. Przypomnijmy, CERN (fr. Conseil Européen pour la Recherche Nucléaire, czyli Europejski O¶rodek Badañ J±drowych) to centrum naukowo−badawcze po³o¿one w Szwajcarii oraz Francji pomiêdzy Jeziorem Genewskim a górskim pasmem Jury. Na ¶wiecie o CERN jest g³o¶no. Wystarczy przytoczyæ jeden powód: powi±zanie z nim noblistów. Georges Charpak, Carlo Rubbia, Sam Ting, Burt Richter i Jack Steinberger to nazwiska, które gwarantuj± jako¶æ.
Idea wspó³pracy miêdzynarodowej, przekraczaj±cej bariery polityczne i granice pañstwowe, by³a w¶ród fizyków bardzo zakorzeniona. Widaæ to wyra¼nie w CERN. Wydawa³o siê, ¿e powo³anie miêdzynarodowego towarzystwa u³atwi kontakty Zachodu ze Wschodem, a jednocze¶nie wzmocni zawodowy lobbing fizyków na rzecz upowszechniania i promocji tej dziedziny wiedzy. I tak te¿ siê sta³o.
40 lat temu powsta³o Europejskie Towarzystwo Fizyczne (EPS) jako stowarzyszenie istniej±cych towarzystw narodowych. W marcu obchodzili¶my jego 40−lecie. Dzi¶ skupia 40 towarzystw narodowych, a swoj± dzia³alno¶æ koncentruje w 11 sekcjach zwi±zanych z dzia³ami fizyki, jak np. fizyka plazmy czy fizyka j±drowa. Najwiêksza jest sekcja cia³a sta³ego. Wyt³umaczenie jej popularno¶ci nie jest trudne – a¿ 60 proc. fizyków reprezentuje ten w³a¶nie nurt. W EPS dzia³a jeszcze 6 grup tematycznych zajmuj±cych siê m.in. kontaktami ze Wschodem czy polityk± naukow±. O powadze przedsiêwziêcia, jakim jest EPS, ¶wiadczy chocia¿by jego portfel. Roczny bud¿et przekracza 1 mln euro.
Dlaczego Europejskie Towarzystwo Fizyczne jest przedmiotem naszego zainteresowania? Powód przysparza nauce polskiej wielkiego splendoru oraz rozg³osu. 29 marca 2008 w siedzibie Europejskiego Towarzystwa Fizycznego w Université de Haute−Alsace w Mulhouse we Francji odby³y siê wybory prezesa EPS. Spo¶ród dwóch kandydatów, profesorów Giorgio Benedeka z University of Milano−Bicocca we W³oszech i Macieja Kolwasa z Instytutu Fizyki PAN w Warszawie, nominowanych przez Komitet Wykonawczy, Zarz±d EPS, sk³adaj±cy siê z prezesów towarzystw krajowych wchodz±cych w sk³ad EPS oraz kierowników sekcji EPS, stosunkiem g³osów 44:36 wybra³ prof. Macieja Kolwasa na prezesa Europejskiego Towarzystwa Fizycznego.
Zaraz po wyborze na to zaszczytne stanowisko zapyta³em pana prof. Macieja Kolwasa, o co walczy EPS i na czym opiera swoj± politykê? Us³ysza³em: – Fizyka ci±gle jest jeszcze nauk± podstawow±, a pierwsze programy Unii Europejskiej ukierunkowane by³y g³ównie na dofinansowywanie dzia³añ aplikacyjnych. Tymczasem wydaje siê, ¿e nale¿y wiele uwagi po¶wiêciæ w³a¶nie dzia³aniom podstawowym. A dlaczego? Bo badania poznawcze to podstawa uprawiania nauki. S± niezbêdne do stworzenia bazy, na której dopiero mog± powstawaæ konkretne aplikacje i wspó³praca z przemys³em. Jest rzecz± oczywist±, ¿e na badania podstawowe nie mo¿na zdobyæ odpowiedniej ilo¶ci ¶rodków finansowych ze wspó³pracy z przemys³em. Ale widoczna jest ju¿ zmiana opinii i nadzieja na dalsze zmiany w polityce naukowej. Dowodem na to jest 7. Program Ramowy UE, który umo¿liwia finansowanie badañ podstawowych.
Fizycy twierdz±, ¿e olbrzymi± warto¶ci± jest tzw. warto¶æ dodana. To rzecz znana z mechaniki kwantowej, gdzie zawsze istniej± cz³ony interferencyjne. Dodawanie odbywa siê tak, ¿e otrzymujemy wiêcej ni¿ zak³ada³by rachunek prostej sumy. I na tym w³a¶nie opiera siê dzia³anie EPS, twierdzi prof. Kolwas, na wypracowaniu i zjednoczeniu si³ na rzecz popularyzacji wiedzy o korzy¶ciach p³yn±cych z rozwoju fizyki.
Tu warto przytoczyæ kilka przyk³adów. Towarzystwo zajmuje siê ok. 50 czasopismami europejskimi z dziedziny fizyki i samo jest te¿ wydawc±. EPS prowadzi szereg najwiêkszych i najlepszych konferencji z fizyki, nadaj±c tym spotkaniom odpowiednie standardy. Chodzi o to, aby nie by³y one tylko spotkaniami towarzyskimi, ale by funkcjonowa³y jako wysoce merytoryczne spotkania wybitnych specjalistów. Towarzystwo jest te¿ bardzo zaanga¿owane w politykê uprawiania nauki w Europie. Wystarczy przypomnieæ, ¿e w roku 2005 by³o organizatorem ¦wiatowego Roku Fizyki. Przyznaje szereg wa¿nych w ¶wiecie nauki nagród, z których najbardziej presti¿ow± jest EPS Europhysics Prize. Prawie po³owa laureatów tej nagrody otrzyma³a w przesz³o¶ci Nagrodê Nobla w dziedzinie fizyki. W roku 2005 EPS Europhysics Prize otrzymali profesorowie: David Awschalom, Tomasz Dietl z Instytutu Fizyki PAN i Hideo Ohno za prace dotycz±ce pó³przewodników ferromagnetycznych i spintroniki.
Skoro ide± EPS jest zjednoczenie si³ na rzecz popularyzacji wiedzy o korzy¶ciach p³yn±cych z rozwoju fizyki, to warto siê zastanowiæ, jak przekonaæ ludzi, ¿e ta nauka jest wa¿nym ¼ród³em wiedzy i wyznacznikiem dróg, po których poruszamy siê w XXI wieku?
Prof. Maciej Kolwas widzi dwa aspekty tego zagadnienia. Pierwszy z nich to demokracja. Rozwijaj±ce siê spo³eczeñstwo demokratyczne w UE potrzebuje informacji o stanie nauki, równie¿ fizyki. I rol± fizyków jest jej dostarczanie. Dopiero wtedy, gdy ludzie mog± z tej informacji korzystaæ, maj± szansê dzia³ania i wyra¿ania opinii w postaci demokratycznych wyborów. To one decyduj± o drodze rozwoju danej spo³eczno¶ci. W tych informacjach mieszcz± siê wiadomo¶ci o metodach fizycznych pracy, o tym, co jest fizyczn± podstaw± ¶wiata, do czego mo¿e doprowadziæ rabunkowy rozwój technologii. To bardzo wa¿ne.
Drugi aspekt ma ju¿ wymiar niezwykle pragmatyczny. Nasza cywilizacja ma charakter naukowo−techniczny. U jej podstaw le¿± wielkie wynalazki, które s± najczê¶ciej dzie³em fizyków albo zrodzi³y siê z tej ga³êzi wiedzy. Zrozumienie tych odkryæ pozwala z kolei stosowaæ ich wyniki w pracach praktycznych, aplikacyjnych. I do tego te¿ potrzebna jest fizyka. Krótko mówi±c, nasza cywilizacja oparta jest na fizycznych metodach badania ¶wiata, materii i ich twórczych zastosowaniach. Fizyka jest podstaw± in¿ynierii. Fizycy wypracowali metody badawcze i przyrz±dy diagnostyczne umo¿liwiaj±ce zaawansowane badania, zarówno czysto naukowe, jak i techniczne.
To w³a¶nie dziêki fizyce mo¿emy próbowaæ zrozumieæ ¶wiat. Z jej wiedzy korzystaj± tak¿e inne ga³êzie nauki, opieraj±c na metodach fizycznych swój rozwój. Np. media przygotowuj±c informacjê korzystaj± z mikrofonu i sprzêtu elektronicznego wysokiej klasy. Zapis najczê¶ciej jest ju¿ w formie cyfrowej. Nie by³oby to mo¿liwe bez zaawansowanych prac m.in. z mechaniki kwantowej. Lasery s± wszêdzie, a telekomunikacja rozwinê³a siê dziêki przekazywaniu sygna³ów ¶wietlnych. Dzi¶ bez laserowego zapisywania i transmisji danych w³a¶ciwie nie istnieje nic. £±cznie z szybkim Internetem i pobieraniem danych. To wyznacznik czasów, w których ¿yjemy.
A je¿eli zachorujemy i trzeba zdiagnozowaæ chorobê, to niezbêdny okazuje siê rezonans j±drowy i komputerowe analizowanie otrzymanych obrazów. Koagulacja laserowa czy laserowe leczenie schorzeñ oczu jest równie¿ przyk³adem zastosowania zdobyczy fizyki w leczeniu wielu schorzeñ.
Trudno sobie wyobraziæ dzi¶ nauki in¿ynieryjne bez mo¿liwo¶ci np. spawania laserowego. S± to przyk³ady na zastosowanie badañ czysto poznawczych do konkretnych aplikacji. Kiedy fizycy zaczynali pracê nad rezonansem j±drowym, nikt przecie¿ nie s±dzi³, ¿e za kilkadziesi±t lat stanie siê on tak popularnym medycznym badaniem diagnostycznym.
Je¶li tak wiele zawdziêczamy fizyce, to powinno siê j± ho³ubiæ w szko³ach i nauczaæ jej z wielk± staranno¶ci±. Ale czy tak siê dzieje? Prof. Maciej Kolwas nie jest tu ju¿ takim optymist± i mówi, ¿e obecnie istnieje kryzys w nauczaniu tego przedmiotu. Chocia¿ fizyka i jej metody doprowadzi³y do rewolucji technologicznej, to przez ma³o atrakcyjn± metodykê nauczania traci ona popularno¶æ w spo³eczeñstwie i to nie tylko polskim. Jest to problem dojrza³ych spo³eczeñstw. Fizyka sta³a siê bardzo trudna, ale jednocze¶nie pasjonuj±ca. Nowoczesna in¿ynieria czy badania poparte komputerowym modelowaniem zjawisk znajduj± powszechne zastosowanie od bankowo¶ci do medycyny, daj±c ogromn± satysfakcjê nie tylko intelektualn±. Niestety, w szko³ach m³odzie¿ uczy siê fizyki tak, jak wyk³adano j± na prze³omie XIX i XX wieku, co czyni z niej przedmiot niezrozumia³y i nudny.
Szans± na zmianê tego stanu rzeczy jest promocja decentralizacji w szkolnictwie i dopuszczanie szerokich gremiów fizyków, praktyków (nauczycieli wszelkiego szczebla) do wspó³tworzenia podstaw programowych w nauczaniu fizyki na ka¿dym szczeblu edukacji. Programy takie powinny byæ dostosowane do wieku uczniów i oczywi¶cie ¶ci¶le skorelowane z nauczaniem matematyki, chemii, informatyki a nawet biologii czy geografii.
Czym pasjonuje siê nowy prezes EPS, prof. Maciej Kolwas? Spektroskopi± laserow±, czyli oddzia³ywaniem ¶wiat³a z materi±. Zdawa³oby siê, ¿e to dziedzina czysto akademicka, ale ostatnio, chc±c nieco zmieniæ i poszerzyæ pole swoich obserwacji, zespó³ kierowany przez profesora zaj±³ siê parowaniem wody. Zdawaæ by siê mog³o, ¿e to zjawisko znane i wrêcz banalne. Próbuj±c uk³ad do¶wiadczalny, przeznaczony do ³apania pojedynczych mikroobiektów i badania ich oddzia³ywania ze ¶wiat³em laserowym, uczeni wprowadzili do niego kroplê wody. Po przeanalizowaniu danych literaturowych okaza³o siê, ¿e parowanie kropli wody nie jest wcale dobrze znane. Uda³o siê zmierzyæ dwa podstawowe parametry charakteryzuj±ce parowanie pojedynczej kropli, niejako diagnozuj±c ten uk³ad do¶wiadczalny.
Jakie mog± byæ aplikacje tych obserwacji? Du¿e. Wyobra¼my sobie konieczno¶æ wymodelowania zachowania siê atmosfery ziemskiej, w której istniej± olbrzymie ilo¶ci kropelek wody w postaci chmur maj±cych zasadniczy wp³yw na klimat ziemski. Nieznajomo¶æ parametrów pojedynczych obiektów w zasadzie uniemo¿liwia skuteczne modelowanie, tak wiêc w rzeczy zupe³nie podstawowej, jak testowanie uk³adu do¶wiadczalnego, uda³o siê znale¼æ sprawê wa¿n±, która mo¿e byæ wykorzystana np. w modelowaniu klimatu, a wiêc prognozowaniu pogody i szerzej – ca³ej przyrody. Temat jest wiêc wyj±tkowo aktualny, szczególnie teraz, kiedy obchodzimy Rok Planety Ziemia.
Trzeba badaæ podstawowe problemy, inaczej jako ludzko¶æ wyginiemy, nawet nie znaj±c tego przyczyny, przypomina prof. Kolwas.
Ka¿dy nowy szef wnosi ¶wie¿e pomys³y, powinien wiedzieæ, co zostawiæ, a co zmieniæ. Jak± wizjê ma dla towarzystwa prof. Kolwas?
Uczony mówi, ¿e wybory wygra³, bo mia³ jasny, choæ trochê z³o¿ony program. Do realizacji jest 7 punktów. I tak np. konferencje musz± byæ prowadzone wed³ug wspó³czesnych standardów zgodnych z oczekiwaniami fizyków i mediów. Nie mo¿na zapominaæ o edukacji i upowszechnianiu wiedzy fizycznej, jak i informacji o samym towarzystwie. Wa¿nym problemem jest przeprowadzenie czasopism fizycznych przez okres przemian zwi±zanych z powszechnie stosowanym Internetem. Profesor zamierza te¿ podtrzymaæ najwy¿sze standardy czasopism fizycznych – m.in. „Europhysics Letters” i „Europhysics News”. Dzia³ania te wymagaj± przekszta³ceñ strukturalnych w ramach samego towarzystwa.
W 2005 roku towarzystwo przyzna³o jedn± z najbardziej presti¿owych nagród prof. Tomaszowi Dietlowi za spintronikê, przypomina prof. Kolwas. W¶ród postaci zas³u¿onych dla polskiej i ¶wiatowej fizyki nale¿y wskazaæ uczestnika wielu zjazdów fizyków i laureata Nagrody Templetona, prof. Micha³a Hellera – ksiêdza, teologa, ale równie¿ fizyka teoretycznego. Znakomite zas³ugi ma prof. Aleksander Wolszczan, astrofizyk, odkrywca pierwszej planety poza Uk³adem S³onecznym oraz prof. Andrzej Udalski, który opracowa³ doskona³± metodê znajdowania planet pozaziemskich opart± na bardzo zaawansowanej fizyce.
Trzeba wspomnieæ równie¿ o istnieniu w Polsce doskona³ych „szkó³” tematycznych z wieloma fizykami o ¶wiatowej renomie, m.in.: fizyka cia³a sta³ego, optyka kwantowa i laserowa, fizyka cz±stek elementarnych i fizyka j±drowej, metody statystyczne fizyki itd.
Kiedy prof. Maciej Kolwas zaczyna realizacjê swoich planów? – W³a¶ciwie to ju¿ zaczynam to robiæ – odpowiada. – Przez najbli¿szy rok bêdê prezesem−elektem i wiceprezesem EPS, a po roku obejmê funkcjê prezesa towarzystwa na okres dwóch lat. Zgodnie ze statutem EPS prezes towarzystwa wybierany jest tylko na jedn± kadencjê i nie mo¿e byæ powtórnie wybrany na stanowisko prezesa po jej zakoñczeniu.