Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Uzawodowienie studiów I stopnia nie ma nic wspólnego z ide± uniwersytetu, który zdecydowanie nie powinien byæ szko³± zawodow±.

Co z t± polonistyk±?

Beata Maj

W¶ród polonistów system boloñski budzi du¿e kontrowersje. Wielu protestowa³o, zanim jeszcze rozpoczêto jego wdra¿anie. Kiedy siê okaza³o, ¿e polonistyka musi siê jednak poddaæ nowym regu³om, próbowali walczyæ o mo¿liwo¶æ wyboru – student móg³by siê kszta³ciæ na jednolitych studiach piêcioletnich lub wybraæ trzyletni licencjat i dwa lata studiów magisterskich. Dzi¶ opuszczaj± rêce. Apele nie zda³y siê na nic. Poloni¶ci mówi± o obni¿eniu poziomu, niedouczonych studentach i o tym, ¿e uniwersytety zamieniaj± siê w biura wydawania papierków.

Równanie w dó³

– Obecne rozwi±zanie uderza w studentów najlepszych – uwa¿a dr hab. Andrzej Stoff, kierownik Zak³adu Teorii Literatury w Instytucie Literatury Polskiej Uniwersytetu Miko³aja Kopernika w Toruniu. I dodaje: – Przeszkadza im w spokojnym zdobywaniu wiedzy przez zbêdn± formalizacjê wewnêtrznego progu studiów.

Podobnego zdania s± inni: – Taki system promuje osoby ma³o ambitne – o¶wiadcza dr Lech Giemza z Katedry Literatury Wspó³czesnej Instytutu Filologii Polskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – U³atwia im zdobycie papierka. Jest za to krzywdz±cy wobec studentów ambitnych, którzy chc± i powinni czytaæ wiêcej, dyskutowaæ o tym na zajêciach.

Dlaczego tak siê dzieje? Wprowadzenie nowego systemu spowodowa³o konieczno¶æ zmian programu.

– Standardy nauczania preferuj± tzw. wykszta³cenie ogólne – wyja¶nia dr Anna Niewolak−Krzywda, nauczyciel akademicki i wicedyrektor Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Rzeszowskiego. – Dzieje siê to z wyra¼nym uszczerbkiem dla kszta³cenia kierunkowego. Zmniejsza siê liczba oraz zakres lektur. Ograniczono nam mo¿liwo¶æ kszta³cenia kultury humanistycznej studentów.

Do tej listy dr Niewolak−Krzywda dodaje kolejne bol±czki polonistów – ma³o czasu na dog³êbne analizy czy dyskusje na zajêciach æwiczeniowych, wyra¼ne obni¿enie siê poziomu przygotowania do egzaminów kierunkowych.

Poloni¶ci uwa¿aj±, ¿e wprowadzenie na filologii polskiej systemu boloñskiego zaowocowa³o niezrozumia³ymi rozwi±zaniami. Okazuje siê bowiem, ¿e w programie bardzo du¿o czasu po¶wiêcono na przedmioty ogólnouniwersyteckie (np. historia Polski, filozofia, ³acina), które w dodatku w punktacji ECTS s± punktowane wy¿ej ni¿ przedmioty kierunkowe. Na studiach zaocznych musz± byæ realizowane w 100 proc. minimum okre¶lonego w standardach. W praktyce oznacza to, ¿e student ma w swym grafiku wiêcej godzin z filozofii ni¿ z gramatyki, wiêcej ³aciny ni¿ jêzyka nowo¿ytnego, wiêcej historii Polski ni¿ historii literatury.

– Wydaje siê nam to wrêcz absurdalne – mówi wprost dr Niewolak−Krzywda.

Na tradycyjnych piêcioletnich studiach magisterskich kurs historii literatury by³ rozpisany na 5 lat. Wprowadzenie formu³y 3+2 jest zatem jednoznaczne z realizacj± programu w zaledwie 3 lata. To zadanie karko³omne. I w prostej linii prowadz±ce do ciêæ. – Zmniejszona liczba godzin na ka¿dy przedmiot wymusi³a ograniczenia materia³owe – przyznaje dr hab. Jolanta Kowalewska−D±browska, zastêpca dyrektora ds. nauki Instytutu Filologii Polskiej w Uniwersytecie Gdañskim. Je¶li jednak studia nie maj± byæ swoim zaprzeczeniem, wymogi co do podstawowych umiejêtno¶ci analizowania i rozumienia zjawisk literackich i jêzykowych nie mog± siê zmniejszyæ. Dlatego studentom jest po prostu trudniej.

– Prowadz±cym te¿ – dodaje dr Kowalewska−D±browska – gdy¿ maj± ¶wiadomo¶æ, jak bardzo studenci s± niedouczeni.

Niektórzy nauczyciele akademiccy decyduj± siê na modyfikacjê listy lektur. A ci, którzy nadal wymagaj±, by student przeczyta³ tyle, ile dawniej, licz± siê z niewykonalno¶ci± zadania.

– Chyba jeste¶my naiwni – przyznaje dr Agata Seweryn z Katedry O¶wiecenia IFP KUL. – istniej± ma³e szanse, ¿e ktokolwiek przeczyta wszystkie lektury. Studenci mówi±, ¿e w tej chwili zajêcia odbywaj± siê nawet w soboty, kiedy wiêc maj± znale¼æ czas na czytanie i przygotowywanie siê do wszystkich zajêæ?

Przegrana walka?

Polonistyka to kierunek specyficzny. Mo¿na chyba zaryzykowaæ twierdzenie, ¿e raczej ma³o koniunkturalny. Nie wi±za³ siê nigdy z wizj± pora¿aj±cych profitów, które czekaj± na absolwenta. Czêsto wybieraj± go pasjonaci, mi³o¶nicy literatury i s³owa. Dlatego tak wa¿ne w trakcie studiów s± dyskusje, analizy. Poloni¶ci szczyc± siê tym, ¿e liczna grupa spo¶ród nich zajmuje siê prac± dla ludzi – ucz±, pracuj± jako dziennikarze, ogólnie – twórcy kultury.

Na tê swoist± misjê polonistyki zwraca uwagê prof. Józef Tomasz Pokrzywniak, dziekan Wydzia³u Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W trakcie swojego wyst±pienia podczas dyskusji panelowej zorganizowanej w 2006 r. przez IBL Polskie nauki humanistyczne i spo³eczne w nowym stuleciu, w nowej Europie, zatytu³owanego Polonistyka – miêdzy standaryzacj± a wolno¶ci±, profesor zwróci³ uwagê, ¿e poloni¶ci wdro¿yli studia dwustopniowe, by realizowaæ ró¿norodny profil specjalno¶ci zawodowych oferowanych studentom. Prof. Pokrzywniak przekonywa³ jednak: – Studia humanistyczne musz± mieæ tak¿e nieskrêpowany obszar naukowych dociekañ, zgodny z d³ugoletni± tradycj± niezak³ócanego toku chronologicznego, co ze wzglêdu na podstawowy dla polonistyki kurs historii literatury i jêzyka jest szczególnie istotne.

Dlatego ¶rodowisko polonistyczne skupione w Konferencji Polonistyk Uniwersyteckich, zrodzonej w wyniku dzia³añ UKA, której przewodniczy prof. Pokrzywniak, zabiega³o o to, by filologia polska, jako filologia narodowa, mog³a byæ realizowana zarówno w trybie jednolitych studiów piêcioletnich, jak i w systemie boloñskim.

– Chcieli¶my daæ studentom prawo wyboru, nie wykluczaj±c, ¿e wygra ten drugi tok studiów – wyja¶nia prof. Pokrzywniak. – Apele w tej sprawie kierowali¶my do ministerstwa, do Rady G³ównej Szkolnictwa Wy¿szego, do Komitetu Nauk o Literaturze i Jêzyku PAN.

Profesor t³umaczy, ¿e poloni¶ci nie byli nigdy zdeklarowanymi przeciwnikami studiów dwustopniowych.

– Kiedy wiêc okaza³o siê, ¿e nie mo¿emy realizowaæ jednolitych studiów piêcioletnich, nie potraktowali¶my tego jako klêski czy dopustu Bo¿ego – dodaje. – Nie zamierzamy wiêc dalej protestowaæ – czas poka¿e, czy wtedy mieli¶my racjê.

Poloni¶ci maj± ¶wiadomo¶æ, ¿e formu³a studiów piêcioletnich odchodzi do lamusa. Jednak z wypowiedzi niektórych nauczycieli akademickich wynika, ¿e wcale siê z tym nie pogodzili.

– Oczywi¶cie, ¿e polonistyka powinna wróciæ do systemu jednolitych studiów magisterskich – mówi dr Anna Niewolak−Krzywda. – Jest to przecie¿ dziedzina o szczególnych zadaniach edukacyjnych (szko³a, media), dzia³aj±ca na obszarach kultury i ¶wiadomo¶ci spo³ecznej. W czym zatem jest gorsz± dyscyplin± od np. prawa, psychologii czy konserwacji dzie³ sztuki?

– Dla nas by³oby najlepiej, gdyby mo¿na by³o równolegle prowadziæ dwa rodzaje studiów – mówi dr Jolanta Kowalewska−D±browska. – Tak jest czê¶ciowo teraz, ale studia 5−letnie wygasaj±, bo nasze protesty nie przynios³y rezultatów.

To nie jest szko³a zawodowa

Poloni¶ci czêsto zwracaj± uwagê na to, ¿e zmiany w trybie studiowania zmieniaj± sens i charakter uniwersytetu. Przestaje on byæ miejscem, w którym k³adzie siê du¿y nacisk na formacjê m³odych ludzi, staje siê za¶ otoczon± murem standardów instytucj± do „wydawania papierków”. Dr hab. Andrzej Stoff jako pierwszy argument przeciwko dwustopniowo¶ci studiów polonistycznych podaje w³a¶nie formalne zrównanie wszystkich uczelni na poziomie studiów licencjackich.

– Uniwersytety w skandaliczny sposób zosta³y pozbawione trybu studiów, który zapewnia obiektywnie wiêksze mo¿liwo¶ci dydaktyczne, a zw³aszcza formacyjne – przekonuje Andrzej Stoff. – Perspektywiczne konsekwencje tego rozwi±zania s± jeszcze s³abo rozpoznawalne w praktyce, ale nie trzeba byæ teoretykiem, by stwierdziæ obni¿enie presti¿u. Uniwersytety coraz bardziej zamieniaj± siê w biura wydawania papierków po¶wiadczaj±cych coraz bardziej szczegó³owo spe³nienie takich czy innych wymagañ.

Dr Stoff wskazuje przy tym na niszczenie ducha uniwersytetu przez, jak to nazywa, „akcyjno¶æ” reformy.

– Slogan „system boloñski” u¿ywany by³ przez wprowadzaj±cych reformê w sposób obezw³adniaj±cy jak±kolwiek inicjatywê w³asn±, by³ has³em zdeterminowania przekraczaj±cego mo¿liwo¶ci sprzeciwu – twierdzi polonista. Przewiduje te¿, ¿e efektem reformy mog± byæ zastêpy konformistów i karierowiczów, którzy w³asn± inicjatywê zamieni± na podchwytywane ochoczo inicjatywy unijne tylko dlatego, ¿e pochodz± „stamt±d”.

O tym, ¿e uzawodowienie studiów I stopnia nie jest dobrym pomys³em, mówi równie¿ dr hab. Piotr Urbañski, dyrektor Instytutu Polonistyki i Kulturoznawstwa Uniwersytetu Szczeciñskiego.

– Standardy przewiduj± wprowadzenie specjalizacji o charakterze zawodowym na studiach I stopnia. Do tego niestety przewidziane s± praktyki, które maj± „uzawodowiæ” studia licencjackie – mówi dr Urbañski. – Jest to fatalny pomys³, który pokazuje ogólny stan ¶wiadomo¶ci (uzawodowienie jako cel studiów I stopnia), wyklucza za¶ czysty, uniwersytecki charakter studiów licencjackich.

Dr Urbañski podkre¶la równie¿, ¿e poszerzanie zakresu umiejêtno¶ci przez wprowadzenie specjalizacji, choæ po¿yteczne, nie ma nic wspólnego z ide± uniwersytetu, który zdecydowanie nie powinien byæ szko³± przygotowuj±c± do wykonywania zawodu.

Na inny aspekt sprawy zwraca uwagê dr Anna Niewolak–Krzywda. W jej opinii sztywne standardy kszta³cenia nie koresponduj± np. z zakresem badañ prowadzonych w instytucie i specyfik± kulturow± regionu, w którym ma siedzibê dana uczelnia.

Problem z nauczycielami

Kwesti± do rozwi±zania pozostaje tak¿e kszta³cenie nauczycieli. Teraz studenci, którzy wybieraj± specjalizacjê nauczycielsk±, musz± równie¿ uczestniczyæ w zajêciach z drugiego przedmiotu. Ich specjalizacja jest bowiem dwuprzedmiotowa.

– Nie mo¿emy zgodziæ siê na to, by w ramach trzyletniego licencjatu polonistycznego o specjalizacji nauczycielskiej realizowaæ jeszcze 400 godzin drugiego przedmiotu, bo grozi to niedopuszczaln± powierzchowno¶ci± wykszta³cenia przysz³ych nauczycieli – przekonuje prof. Pokrzywniak. – W tej sprawie spotkali¶my siê ze zrozumieniem w³adz ministerialnych w poprzednim rz±dzie, a tak¿e z przychylno¶ci± Rady G³ównej. Nauczyciele maj± oczywi¶cie prawo zdobywaæ kwalifikacje do uczenia drugiego przedmiotu, ale winni to robiæ – korzystaj±c w³a¶nie z modelu boloñskiego – albo na studiach drugiego stopnia, albo na studiach podyplomowych – konkluduje profesor.

Zdaniem dr Jolanty Kowalewskiej−D±browskiej, zmiany w przygotowywaniu do zawodu nauczyciela s± konieczne.

– Dlaczego nikt nie proponuje, by lekarzy kszta³ciæ przez trzy lata, a uwa¿a siê, ¿e nauczycieli mo¿na? – pyta retorycznie.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje