Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





W polskim szkolnictwie wy¿szym jest miejsce zarówno na Uniwersytet Jagielloñski, jak i na szko³ê wy¿sz± w ¯ywcu, bowiem trzeba nie tylko stwarzaæ mo¿liwo¶ci kszta³cenia m³odzie¿y, ale tak¿e dbaæ o jako¶æ kadr w miastach metropolitarnych i na prowincji.

W objêciach rankingów

Uwagi krytyczne o metodologii rankingu wy¿szych uczelni „Newsweeka”

Piotr Górski

Coraz powszechniejsze staj± siê rankingi szkó³, szpitali, towarzystw ubezpieczeniowych, praktycznie wszystkiego. Przygotowywane s± przez redakcje czasopism lub zamawiane w firmach badawczych. Informacje o rankingach s± sygnalizowane na ok³adkach czasopism, co ¶wiadczy, ¿e redakcje przyk³adaj± do publikacji du¿± wagê. W przypadku rankingów uczelni chodzi nie tylko o czytelników, „kandydatów na studia i ich bliskich i wszystkich zainteresowanych szkolnictwem wy¿szym w Polsce”, jak swój artyku³ po¶wiêcony prezentacji rankingu „Polityki” rozpoczyna Mariusz Czubaj („Polityka”, 12.06.2007), ale tak¿e o pozycjê pisma jako arbitra, eksperta, na którego powo³ywaæ siê bêd± inni. Dla jednych takie rankingi to trochê jak psychozabawy (wype³nij i sprawd¼, czy jeste¶ o niego zazdrosna) publikowane w kobiecych czasopismach. Ale dla tych, którzy w rankingach wypadaj± dobrze, to powód do dumy, element wykorzystywany w dzia³aniach PR. ¦wiadcz± o tym wypowiedzi rektorów uniwersytetów Jagielloñskiego i Warszawskiego po opublikowaniu rankingu „Rzeczpospolitej” i zamianie miejsc w stosunku do roku poprzedniego oraz wypowied¼ rektora Politechniki Krakowskiej po opublikowaniu rankingu „Newsweeka”, w którym ta uczelnia zajê³a pierwsze miejsce.

Popularno¶æ rankingów pokazuje, ¿e ¿yjemy w ¶wiecie rywalizacji, w którym ludziom mówi siê, ¿e powinni wiedzieæ, kto jest lepszy. Klasyfikacje kreuj± rzeczywisto¶æ, gdy¿ nie tylko promuj± tych, którzy wypadaj± w nich najlepiej, ale tak¿e wp³ywaj± na akceptacjê okre¶lonych kryteriów oceny, wp³ywaj±cych na podejmowane dzia³ania. Popularno¶æ rankingów ¶wiadczy o konieczno¶ci pomiaru efektywno¶ci dzia³ania ró¿nych instytucji, tak¿e uczelni. Na razie najpopularniejsze i jedyne s± zestawienia publikowane w czasopismach, dlatego przypatrzmy siê metodologii takiego rankingu. Wybór klasyfikacji „Newsweeka” wynika st±d, i¿ czasopismo to zwraca uwagê na niezmiernie istotny aspekt dzia³ania uczelni: jako¶æ kszta³conych absolwentów, ich pozycjê na rynku pracy.

Czym jest ranking?

To lista elementów uporz±dkowanych wedle okre¶lonego kryterium. Ka¿demu elementowi przypisuje siê pewn± liczbê punków, co pozwala na ustalenie nie tylko kolejno¶ci, ale tak¿e odleg³o¶ci jednego elementu od pozosta³ych. Najbardziej znanym rankingiem jest tabela ligowa. Zauwa¿my, ¿e mamy tu ograniczony zbiór elementów, którymi s± dru¿yny graj±ce w danej lidze (np. w polskiej ekstraklasie pi³karskiej mamy takich dru¿yn 16). Jasna jest zasada punktacji, dru¿yna zwyciêska uzyskuje 3 punkty, w przypadku remisu ka¿da dostaje po 1 punkcie. Ka¿da dru¿yna rozgrywa z ka¿d± inn± dwa mecze. O kolejno¶ci w rankingu, czyli miejscu w tabeli, decyduje liczba punktów uzyskanych w rozgrywkach w obu rundach. W przypadku równej liczby punktów decyduj± uzyskane bramki. Jest to przyk³ad najbardziej precyzyjnej metody tworzenia rankingu. Innym sposobem jest uszeregowanie zawodników wed³ug osi±ganych przez nich wyników (np. skoczków, m³ociarzy czy oszczepników). Jeszcze inny sposób klasyfikacji stosowany w sporcie polega na uszeregowaniu zawodników wed³ug punktów przyznanych przez sêdziów (np. ranking ³y¿wiarzy figurowych).

Jak mo¿emy zauwa¿yæ, rankingi te dotycz± ograniczonego zbioru dru¿yn czy zawodników, którzy bezpo¶rednio lub po¶rednio ze sob± rywalizuj±. Podstawa klasyfikacji zasadza siê na istocie rywalizacji, wygrania wiêkszej liczby meczów, rzutu na dalsz± ni¿ inni odleg³o¶æ czy poprawniejszego wykonania programu. Mo¿na sobie wyobraziæ rankingi, które nie dotycz± rywalizacji, np. wypadków na drogach w poszczególnych województwach, daj± jednak pewne wa¿ne informacje, w tym wypadku dotycz±ce bezpieczeñstwa na drogach, i mog±/powinny stanowiæ wa¿n± przes³ankê dzia³añ zarówno drogowców, kierowców, jak i policji. Liczebno¶æ wypadków na drogach mo¿emy potraktowaæ jako dobry wska¼nik bezpieczeñstwa. Tam, gdzie wypadki zdarzaj± siê czêsto i s± szczególnie gro¼ne, jest niebezpiecznie. Aby ostrzec kierowców, przy drogach umieszcza siê specjalne tablice, tzw. czarne punkty.

Poprzestañmy na tych kilku przyk³adach i zatrzymajmy siê przy rankingach uczelni. Wiemy, ¿e uczelnie s± ró¿ne. Jedne uchodz± za lepsze, inne za gorsze. Ró¿ni± siê liczb± kandydatów, stanem kadry naukowej i jej osi±gniêæ, wyposa¿eniem, baz± dydaktyczn± itp. Jak te ró¿nice przeliczyæ na punkty? Jakie zastosowaæ wagi, aby w konsekwencji uzyskaæ punktacjê oddaj±c± pozycjê uczelni? Jest to trudne, co nie znaczy, ¿e niemo¿liwe. Trzeba jednak w sposób wyra¼ny i uzasadniony wskazaæ na takie parametry, które decyduj± o poziomie i jako¶ci oferty edukacyjnej. Zbudowanie takiej baterii wska¼ników jest znacznie trudniejsze i nie s± one zawsze jednoznacznie oceniane, jak w przypadku kryteriów oceny ³y¿wiarzy figurowych.

W przypadku uczelni chodzi jednak nie tylko o jako¶æ kszta³cenia, ale i o efekt. A takim efektem mo¿e byæ pozycja absolwentów na rynku pracy. Takie za³o¿enia leg³y u podstaw rankingu opublikowanego w magazynie „Newsweek Polska” z 18 maja 2008 roku.

Czy s± potrzebne?

Takie rankingi, je¶li nie maj± byæ zabaw±, musz± oddawaæ istotne ró¿nice miêdzy uczelniami. Mo¿e nie w takim stopniu, jak koñcowa tabela obrazuje ró¿nice miêdzy zespo³ami ekstraklasy, ale przynajmniej tak, jak ukazuje to ranking ³y¿wiarzy figurowych. Ranking zwi±zany jest z ocen±. Pozwala ona nie tylko na porównanie wyników osi±ganych przez poszczególne uczelnie, ale tak¿e na ocenê skuteczno¶ci ich dzia³añ. Takie oceny s³u¿± wszystkim uczestnikom, partnerom na rynku pracy. S³u¿± kandydatom na studia, gdy¿ mog± byæ pomocne w podjêciu decyzji o wyborze uczelni. S³u¿± pracodawcom podejmuj±cym decyzje o zatrudnianiu specjalistów. S³u¿± tak¿e uczelniom, gdy¿ dziêki rankingom mog± one spojrzeæ na efekty swojej pracy. Dlatego warto siê przyjrzeæ metodologii tworzenia rankingów, zarówno doborowi wska¼ników opisuj±cych pozycjê absolwentów na rynku pracy, ich karierê zawodow±, jak i metodologii doboru przedsiêbiorstw do próby.

Z badañ sonda¿owych coraz czê¶ciej korzystaj± dziennikarze. Najpopularniejsze s± sonda¿e polityczne. W materia³ach prasowych pojawiaj± siê informacje o tym, kto (jaka firma), kiedy i na jakiej próbie przeprowadzi³ sonda¿. W sonda¿ach przedwyborczych sprawa jest prosta. Próbê losuje siê spo¶ród doros³ych mieszkañców naszego kraju, gdy¿ posiadaj± oni prawa wyborcze i bêd± braæ udzia³ w wyborach. Natomiast w przypadku badañ, które s³u¿yæ maj± konstruowaniu rankingu uczelni, sprawa nie jest taka prosta.

Zacznijmy od pytania, które pa¶æ musi: jak m³odzi ludzie postrzegaj± sukces zawodowy? Na czym zale¿y im w ich karierze? Za³ó¿my, ¿e zale¿y im na interesuj±cej pracy, daj±cej mo¿liwo¶æ rozwoju, na osi±gniêciu stanowiska kierowniczego oraz satysfakcjonuj±cych zarobków. Dla pracodawców wykszta³ceni pracownicy to cenny zasób, który nie tylko trzeba pozyskiwaæ, ale któremu tak¿e nale¿y stwarzaæ warunki rozwoju, poprzez szkolenia, oferowanie wymagaj±cych, daj±cych mo¿liwo¶æ pokazania w³asnych umiejêtno¶ci zadañ, pracy w zespo³ach, które daj± mo¿liwo¶æ rozwoju. S±dzê, i¿ w takich w³a¶nie kategoriach, gdy¿ wynika to zarówno z badañ prowadzonych w¶ród studentów koñcz±cych studia, jak i z informacji zawartych w ofertach pracodawców, na swoj± karierê zawodow± patrz± m³odzi pracobiorcy.

W relacjach miêdzy uczelniami a przedsiêbiorstwami obserwowaæ mo¿emy dzia³ania podejmowane przez wszystkie strony. Firmy uczestnicz± w targach pracy, oferuj± sta¿e czy konkursy na najlepsze prace magisterskie dla absolwentów kierunków, którymi s± zainteresowane. Organizacje studenckie, np. AISEC, przygotowuj± rankingi preferowanych przez studentów pracodawców, a biura karier staraj± siê przygotowaæ studentów do oczekiwañ, jakie stawiaj± przed nimi przyszli pracodawcy.

Dzia³ania te powoduj±, i¿ to, co rozgrywa siê w relacjach edukacja – rynek pracy, jest rzeczywisto¶ci± coraz bardziej planow± i przemy¶lan± przez ka¿d± stronê. Ponadto, wymawiaj±c jednym tchem „rynek pracy”, nie nale¿y zapominaæ, ¿e na naszych oczach tworzy siê europejski rynek edukacji i pracy. Doskonale wiedz± o tym polscy studenci i absolwenci coraz czê¶ciej wyje¿d¿aj±cy na studia i do pracy do innych krajów europejskich.

Trafno¶æ pomiaru

To, co powy¿ej napisa³em, wydaje siê dla wszystkich oczywiste, dlatego nale¿y zapytaæ, w jakim stopniu wiedza ta wp³ynê³a na koncepcjê badañ, na dobór przedsiêbiorstw do próby. Jest to sprawa kluczowa, gdy¿ ta w³a¶nie metodologia decyduje o trafno¶ci i rzetelno¶ci pomiaru. W omówieniu metodologii badañ s³u¿±cych konstruowaniu rankingu Iwona Dominiak pisze: „Na potrzeby rankingu firma badawcza ARC Rynek i Opinie przebada³a 1409 firm reprezentuj±cych ró¿ne bran¿e: handel, motoryzacjê, us³ugi, przetwórstwo przemys³owe, budownictwo, transport, ³±czno¶æ, finanse, hotelarstwo i gastronomiê. W ka¿dej z nich sprawdzono, dyplomami jakich uczelni legitymuj± siê osoby zajmuj±ce najwy¿sze miejsca w hierarchii pracowniczej. Interesowa³y nas tzw. ¶wie¿e kadry, czyli pracownicy w wieku do 36 lat. Nastêpnie sprawdzili¶my w GUS, ilu absolwentów od 1996 roku ukoñczy³o ka¿d± z badanych uczelni i policzyli¶my, jaki odsetek z nich znalaz³ siê w ankietowanych firmach. Na tej podstawie zosta³a ustalona kolejno¶æ szkó³ w rankingu.”

A wiêc bardzo prosta metodologia badañ, wykorzystuj±ca klasyfikacjê przedsiêbiorstw wg kryterium dzia³u gospodarki narodowej. Kryterium dobre, je¶li chcieliby¶my udzieliæ odpowiedzi na pytanie np. o stopieñ nasycenia przedsiêbiorstw z poszczególnych dzia³ów pracownikami z wy¿szym wykszta³ceniem. Ale czy dobre do konstruowania rankingu szkó³ wy¿szych? Ju¿ dane zawarte w roczniku statystycznym informuj± o liczbie przedsiêbiorstw w poszczególnych dzia³ach, o ich wielko¶ci, o wielko¶ci zatrudnienia i wysoko¶ci p³ac. Dane te s± pouczaj±ce, gdy¿ okre¶laj± warunki, w jakich mo¿e przebiegaæ kariera zawodowa zatrudnionych. Wielko¶æ przedsiêbiorstw i ich struktura wyznaczaj± mo¿liwo¶ci formalnego awansu pracowników. W niektórych bran¿ach znacz±c± pozycjê zajmuj± niewielkie przedsiêbiorstwa, co powoduje, i¿ awans oznacza posiadanie w³asnej firmy, a nie pracê najemn±.

Badania prowadzone nad rozwojem ma³ej i ¶redniej przedsiêbiorczo¶ci w Polsce od pocz±tków transformacji pokazuj±, i¿ posiadanie wy¿szego wykszta³cenia by³o powa¿nym atutem decyduj±cym zarówno o podejmowaniu decyzji o rozpoczêciu takiej dzia³alno¶ci, jak i o sukcesie w prowadzeniu firmy. Tak± jest np. bran¿a turystyczna, gdzie sukces rozumiany jest nadal czêsto jako prowadzenie w³asnego przedsiêbiorstwa, hotelu, pensjonatu czy biura podró¿y. Tak± specyficzn± dziedzin± s± tak¿e us³ugi bazuj±ce na wiedzy, doradztwo podatkowe, projektowanie czy porady prawne. Takie ma³e przedsiêbiorstwa s± znacz±ce dla tych dziedzin us³ug, a posiadanie w³asnej firmy jest celem, jaki chce osi±gn±æ wielu specjalistów.

Kolejn± oczywisto¶ci± jest to, i¿ np. absolwenci prawa marz± o uzyskaniu aplikacji adwokackiej czy notarialnej, aby pó¼niej prowadziæ w³asn± praktykê. Tych aspektów rynku pracy i wzorów sukcesu zawodowego nie bior± pod uwagê autorzy rankingu, dlatego zastrze¿enie autorki, i¿ nie jest on reprezentatywny dla absolwentów uczelni medycznych, artystycznych czy teologicznych nale¿a³oby rozszerzyæ o niektóre wydzia³y uniwersyteckie. W przypadku kszta³cenia w dziedzinie turystyki wysok± pozycjê mo¿e zaj±æ (i zajê³a) niepubliczna szko³a wy¿sza z ¯ywca, której 13 absolwentów pracowa³o na stanowiskach specjalistów, najemnych pracowników w przedsiêbiorstwach sektora turystycznego, a ni¿sza bêdzie pozycja niejednej szko³y wy¿szej, której absolwenci prowadz± w³asne przedsiêbiorstwa turystyczne.

Kolejnym pytaniem, na które czytelnik nie znajduje odpowiedzi w opisie metodologii badañ, jest pytanie o kryteria podzia³u przedsiêbiorstw i firm pod k±tem ich atrakcyjno¶ci jako potencjalnych pracodawców. Kryterium uwzglêdniaj±cego zarówno wymiar obiektywny, np. wielko¶æ przedsiêbiorstwa, miejsce zajmowane w hierarchii stanowisk kierowniczych czy wysoko¶æ zarobków, jak i subiektywne, uwzglêdniaj±ce preferencje absolwentów poszczególnych kierunków, choæby wspomniane rankingi przygotowywane przez AISEC. Mo¿na zatem zak³adaæ, i¿ dla badaczy z ARC Rynek i Opinie oraz dziennikarzy „Newsweeka” wa¿na by³a jedynie liczba zatrudnionych absolwentów uczelni. W badaniach nie mia³o znaczenia, czy absolwent pracuje na kierowniczym stanowisku w niewielkim lokalnym przedsiêbiorstwie, czy w miêdzynarodowej korporacji. Doskonale wiemy, ¿e absolwenci przyjmuj± inne kryteria. Wiemy te¿, ¿e ró¿ni± siê w swoich aspiracjach zawodowych i ocenie szans ich realizacji. Dlatego nieuwzglêdnienie tych aspektów podejmowania decyzji i oceny w³asnej pozycji zawodowej w znacznym stopniu zuba¿a otrzymany obraz pozycji uczelni.

Rankingi wskazuj± na rywalizacjê uczelni, ale nie nale¿y zapominaæ, ¿e szko³y nie tylko ze sob± rywalizuj±, ale przede wszystkim wspó³pracuj±. Odpowiadaj± na zró¿nicowane potrzeby gospodarcze i spo³eczne regionów i pracodawców w tych regionach oraz zró¿nicowany poziom kandydatów na studia. Wszystko to powoduje, i¿ w polskim szkolnictwie wy¿szym jest miejsce zarówno na Uniwersytet Jagielloñski, jak i na szko³ê wy¿sz± w ¯ywcu, bowiem trzeba nie tylko stwarzaæ mo¿liwo¶ci kszta³cenia m³odzie¿y, ale tak¿e dbaæ o jako¶æ kadr w miastach metropolitarnych i na prowincji.

Dr hab. Piotr Górski, socjolog, kierownik Zak³adu Stosowanych Badañ Spo³ecznych Instytutu Spraw Publicznych Wydzia³u Zarz±dzania i Komunikacji Spo³ecznej Uniwersytetu Jagielloñskiego.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje