Nie ma najmniejszych w±tpliwo¶ci, ¿e szeroko¶æ strumienia pieniêdzy powinna zale¿eæ od kompetencji ich odbiorców. Nauka musi byæ dziedzin± konkurencyjn±, trzeba siê liczyæ z ogromn± rywalizacj±. Tylko niektórzy mog± byæ w niej zwyciêzcami, ale nagroda musi byæ znacz±ca. Zdecydowana wiêkszo¶æ ¶rodków powinna byæ rozdzielana w procedurach konkursowych, a granty zdobywane przez wybitnych liderów powinny byæ na tyle znacz±ce, ¿eby pozwalaæ na realizowanie wieloletnich, ambitnych projektów zespo³owych. Do tego d±¿ymy.
Wszystkie detektory LHC bêd± produkowaæ w ci±gu jednej sekundy tyle danych, ile informacji p³ynie w ca³ej sieci www. Po ostrej preselekcji komputerowej wybieraj±cej tylko ciekawe dla fizyków przypadki, strumieñ informacji spadnie do kilkuset milionów bajtów na sekundê, czyli niewiele. W skali roku powstanie 15 petabajtów (milionów gigabajtów) danych. Dane te bêd± szczegó³owo analizowane i porównywane z symulacjami komputerowymi obliczeñ teoretycznych. W miarê up³ywu czasu ich liczba bêdzie jeszcze ros³a. Przewidziano, ¿e LHC bêdzie pracowaæ 15−20 lat i przez ca³y czas dane musz± byæ dostêpne dla 5000 naukowców z oko³o 500 instytutów badawczych i uniwersytetów na ca³ym ¶wiecie...
O perspektywach badañ prowadzonych na Wielkim Zderzaczu Hadronów pisze Ma³gorzata Nowina−Konipka –
Bada³am zwi±zek miêdzy kapita³em spo³ecznym a udzia³em obywateli w polityce. Okazuje siê, ¿e zaufanie spo³eczne nijak siê nie ma do tego drugiego. Przynale¿no¶æ do organizacji, które maj± na celu jakie¶ dzia³anie dla dobra spo³eczno¶ci, choæby ma³ej, wp³ywa na zainteresowanie i udzia³ w polityce, ale przynale¿no¶æ do organizacji zwi±zanych ze stylem ¿ycia, np. sportowych albo religijnych, wp³ywa w znacznie mniejszym stopniu. Najciekawszym wynikiem tego mojego badania jest stwierdzenie, ¿e cz³onkostwo, minione, w partii komunistycznej jest bardzo dobrym wska¼nikiem aktywno¶ci politycznej w latach 90.
Z dr Natali± Letki, socjologiem polityki z Collegium Civitas, rozmawia Magdalena Bajer
Rankingi wskazuj± na rywalizacjê uczelni, ale nie nale¿y zapominaæ, ¿e szko³y nie tylko ze sob± rywalizuj±, ale przede wszystkim wspó³pracuj±. Odpowiadaj± na zró¿nicowane potrzeby gospodarcze i spo³eczne regionów i pracodawców w tych regionach oraz zró¿nicowany poziom kandydatów na studia. Wszystko to powoduje, i¿ w polskim szkolnictwie wy¿szym jest miejsce zarówno na Uniwersytet Jagielloñski, jak i na wy¿sz± szko³ê w ¯ywcu, bowiem trzeba nie tylko stwarzaæ mo¿liwo¶ci kszta³cenia m³odzie¿y, ale tak¿e dbaæ o jako¶æ kadr w miastach metropolitarnych i na prowincji.
Dr hab. Piotr Górski analizuje metodologiê tworzenia rankingów szkó³ wy¿szych