Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Królestwo Niedok³adnych

Piotr Müldner−Nieckowski

W kilku podrêcznikach mened¿erstwa przeczyta³em, ¿e dobry zarz±dca podejmuje 80 procent decyzji poprawnych, a bardzo dobry – 95. Nie wiem, jak to obliczono, dane te wydaj± mi siê wziête z powietrza, ale powiedzmy, ¿e tak jest rzeczywi¶cie. Dwadzie¶cia procent b³êdnych decyzji to zdaniem nauczycieli zarz±dzania nie jest du¿o, ale decyzje mened¿erskie s± zdarzeniami jednostkowymi, nieporównywalnymi. Mog± byæ b³êdne bardziej lub mniej, niekoniecznie w ca³o¶ci, i niekiedy, choæ rzadko, obracaæ siê na korzy¶æ.

Tymczasem na co dzieñ mamy do czynienia z decyzjami drobnymi, lecz seryjnymi, opartymi nie tyle na my¶leniu, ile wykonawstwie. Wymagaj± one elementarnej wiedzy, podstawowych umiejêtno¶ci, bazowej skrupulatno¶ci. Wystarczy, ¿e jeden z tych modulatorów nie zadzia³a, a czynno¶æ bêdzie obarczona b³êdem ca³o¶ciowym i nieusuwalnym. Je¶li dzia³aj±cy czego¶ nie wie, nie umie, nie potrafi albo jest niechlujny, jego b³êdy s± seryjne. Nie mam tu na my¶li pomy³ek, wszak errare humanum est, ale b³êdy zawinione, które mo¿na usun±æ przed przekazaniem pracy. Kontrolowanie tego, co siê zrobi³o, przekracza jednak mo¿liwo¶ci tak wielu ludzi, ¿e w±tpiê, czy w Polsce mo¿na mówiæ o dalszym zwiêkszaniu wydajno¶ci. Konkurencyjno¶æ polskich firm chyba siê koñczy. Hydraulik wraca z Niemiec z doskona³ymi referencjami, ale w kraju rodzinnym natychmiast przestawia siê na stare tory. Ju¿ nie u¿ywa gumowych rêkawiczek i nauszników chroni±cych s³uch.

Pewnego razu koñczy³em pracê nad ksi±¿k± naukow±, w której maszynistka, przepisuj±c mój rêkopis, zrobi³a kilkadziesi±t pomy³ek. To zrozumia³e, tak jest zawsze, ale od czego korekta? Zabra³em siê do sczytywania dzie³a. Tymczasem drukarz naglony przez wydawcê poprosi³, ¿ebym mu przes³a³ tekst próbny, bo chce mieæ podstawê do finansowej kalkulacji ksi±¿ki. Tak te¿ zrobi³em, wys³a³em na próbê tekst jeszcze z b³êdami, a plikowi na wszelki wypadek nada³em nazwê „tekst_z_b³edami_TYLKO_PROBA.doc”. I to by³ b³±d, jak¿e powa¿ny. Po kilku dniach, kiedy wraz z redaktork± nanie¶li¶my poprawki, porozumia³em siê z drukarzem – na wszelki wypadek podwójnie: telefonicznie i e−mailem – i zawiadomi³em, ¿e wysy³am plik o nazwie „tekst_poprawiony_OSTATECZNY.doc”. „Tak, tak, oczywi¶cie” – odpar³ mistrz sztuki drukarskiej i podwójnie (e−mailem i telefonicznie) zapewni³, ¿e dopilnuje sprawy. Jakie¿ by³o moje zdumienie, kiedy siê okaza³o, ¿e ksi±¿ka zosta³a wydrukowana z tekstu próbnego, z du¿± liczb± b³êdów, rzecz jasna niewybaczalnych.

W sklepie internetowym kupujê torbê czarn±, a przysy³aj± mi bia³±. Listonosz wk³ada do mojej skrzynki listy ewidentnie adresowane do s±siada. Na p³ycie z filmem Janusza Zaorskiego „Matka Królów” (wg powie¶ci Kazimierza Brandysa) widnieje jak wó³, ¿e w roli g³ównej wystêpuje Maria Teresa Wójcik (a nie Magda), a nazwisko „król” w tytule jest ma³± liter±. Na wybitnie naukowej konferencji literaturoznawczej referent przez pó³ godziny mówi o Tadeuszu Parnickim (a powinien o Teodorze). Urzêdniczka w gminie z uporem maniaka przekrêca nazwiska, ostatnio zamiast „Topolski” napisa³a „Lipiñski”. Profesor uniwersytetu na marginesie szczotki pisze „Proszê to daæ t³óst± trzcionk±”, a inny, niew±tpliwie konkurent, triumfalnie mi to pokazuje i mówi: „Pan profesor X. powinien wiedzieæ, ¿e „t³usty” pisze siê przez „u” otwarte!”, o czcionce nie wspominaj±c. W telewizji Canal+ czytamy, ¿e w³a¶nie jest nadawany spektakl pod tytu³em „Chamlet”. „Rzeczpospolita” piórem osoby podpisuj±cej siê „ik” podaje, ¿e prof. Ariadna £.−G. jest córk± I sekretarza PZPR Gierka, gdy Ariadna G.£. (taka jest poprawna pisownia inicja³ów jej podwójnego nazwiska) jest córk± Teodora Zankowicza i by³± synow± tego¿ Gierka. Malarz pokojowy zamalowuje ¶cianê razem z lampami i kontaktami, framugi okien z szybami, a drzwi z klamkami. Co tych wszystkich ludzi obchodz± inni. Wa¿ni s± oni sami.

W forum internetowym po¶wiêconym frazeologii gimnazjali¶ci pisz± rozpaczliwe listy, ¿e w tym serwisie nic nie mog± znale¼æ. Pytaj± b³agalnie: „Gdzie szókaæ co to by³o kref nie woda bo siê mnie nie pokazuje”. Moderator odpowiada: „Pisz zgodnie z ortografi±, to znajdziesz: „krew”„. Na to pewna pani doktor siê oburza i protestuje: „To, co uprawiacie, to dyskryminacja dzieci dyslektycznych. Serwis nie mo¿e zajmowaæ siê têpieniem m³odych ludzi, i to na samym starcie. ¯±danie, aby pisano ortograficznie, jest wrogie”. Kto¶, zapewne jeden z m±drzejszych uczniów, odpisa³ jej dowcipnie, bo dwuznacznie: „A donios³a¶ ju¿ na prokuraturê?”.

Tak jest stale, wszêdzie i ze wszystkim. ¯yjemy w Królestwie Niedok³adnych. Ba³agan w g³owach zrobi³ siê w ostatnich latach straszliwy. Jeden z banków podaje, ¿e klienci z du¿± ³atwo¶ci± wypisuj± na przelewach niepoprawne numery kont bankowych, a pieni±dze trafiaj± nie tam, gdzie powinny. Tak to siê krêci, a¿ zakrêci na amen.

e−mail: piotr@muldner.pl
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje