Gdzie¶ kiedy¶ us³ysza³em, a mo¿e przeczyta³em, ¿e ka¿dy tekst skrócony o po³owê zyskuje dwukrotnie na warto¶ci. Teza ta – mimo niew±tpliwej elegancji – pocz±tkowo wyda³a mi siê zbyt daleko id±cym uproszczeniem. Przypomnia³em sobie o niej przygotowuj±c wyk³ad na temat pisarstwa naukowego, w ramach przedmiotu metodologia pracy naukowej. Nie chc±c siê ograniczaæ do ogólników, w postaci postulowania zwiêz³o¶ci, ¶cis³o¶ci, dok³adno¶ci, oszczêdno¶ci czy prostoty tekstu naukowego, postanowi³em tezê tê, dla potrzeb dydaktyki, zweryfikowaæ. Je¿eli rze¼bienie – jak twierdz± arty¶ci – polega na usuwaniu z bry³y granitu zbêdnych jego fragmentów, to sztuka pisania powinna polegaæ na sukcesywnym eliminowaniu cisn±cych siê pod pióro, zbêdnych s³ów i optymalnym zestawianiu pozosta³ych.
¯eby siê o tym przekonaæ, przeprowadzi³em do¶wiadczenie. Zdj±³em z pó³ki pierwsz± lepsz± ksi±¿kê, otworzy³em j± na pierwszej lepszej stronie i wybra³em na chybi³ trafi³ pierwsze lepsze zdanie. Sk³ada³o siê ono z 24 s³ów i brzmia³o tak: „Wspó³czesny kierunek rozwoju cywilizacji powoduj±cy ograniczenia dotychczasowej naturalnej i spontanicznej aktywno¶ci ruchowej cz³owieka mo¿e os³abiæ motywacje do podejmowania czynno¶ci wi±¿±cych siê z ró¿nego rodzaju wysi³kami fizycznymi.”
W wyniku kilkakrotnego przepisywania tego tekstu i usuwania za ka¿dym razem zbêdnych s³ów lub zmiany ich koñcówek skorygowana jego wersja wygl±da³a nastêpuj±co: Wspó³czesny kierunek Rozwój cywilizacji powoduj±cy ograniczaj±cy dotychczasowej naturalnej i spontanicznej aktywno¶æ ruchow± cz³owieka mo¿e os³abiaæ motywacjê do podejmowania czynno¶ci wi±¿±cych siê z ró¿nego rodzaju wysi³ków fizycznych.
Po przepisaniu „na czysto” tekst by³ o ponad po³owê krótszy i wygl±da³ nastêpuj±co: „Rozwój cywilizacji ograniczaj±cy aktywno¶æ ruchow± mo¿e os³abiaæ motywacjê do wysi³ków fizycznych”.
Ocena, czy w tej wersji tekst jest dwukrotnie lepszy, mo¿e byæ obarczona subiektywizmem. Obiektywnie mo¿na tylko stwierdziæ, ¿e w ten sposób zmniejszy³y siê o po³owê czas na przeczytanie tekstu oraz zu¿ycie papieru. Najistotniejsze dla mnie by³o jednak to, ¿e w czasie kolejnych prezentacji slajdów na wyk³adzie z sukcesywnie zredukowanymi fragmentami, studenci pytani, czy w stosunku do wcze¶niejszych wersji odczuli jaki¶ niedosyt informacji, za ka¿dym razem odpowiadali przecz±co. Tak by³o. Naprawdê.