Naszym zdaniem, podstawowe rozró¿nienie obowi±zuj±ce w szkolnictwie wy¿szym nie wi±¿e siê z nadawaniem stopnia doktora i uznaniem takich uczelni za akademickie, ale z mo¿liwo¶ci± wype³niania misji akademickiej i organizacj± szko³y, na co wp³yw ma oczywi¶cie statut. Szkolnictwo niepañstwowe jest w sytuacji, kiedy za³o¿yciele kszta³tuj± statut, chocia¿ oczywi¶cie musi on odpowiadaæ odpowiednim ramom prawnym i wymogom zawartym w ustawie. W±ski margines swobody, jaki pozostawiaj± unormowania prawne, decyduje jednak o tym, ¿e w szkolnictwie niepañstwowym da siê jednak wiele rzeczy zrobiæ o wiele szybciej i sprawniej. Ten sektor jest bardziej czu³y na to, co siê wokó³ dzieje i odpowiada zapotrzebowaniom rynku.
Jak przebiega³o kreowanie jednych wielko¶ci i obalanie innych przez ¶rodowiskowe opinie pokazuj± w szczegó³ach z jednej strony biografie tych, którzy za swojego ¿ycia uchodzili za wielko¶ci filozoficzne, a dzisiaj ma³o kto o nich pamiêta, z drugiej natomiast tych, którzy ze strony swoich wspó³czesnych spotkali siê z surow± ocen±, ale dzisiaj ciesz± siê wielkim uznaniem. Nie chcê jednak przez to powiedzieæ, ¿e ¶rodowiskowe opinie s± bez znaczenia lub te¿, i¿ nie powinny byæ brane pod uwagê przy ocenianiu dokonañ filozoficznych. Chcê natomiast powiedzieæ, ¿e nale¿y do nich podchodziæ z pewnym dystansem i w przypadku w±tpliwo¶ci sprawdziæ, czy nie s± one oparte na ¶rodowiskowych uprzedzeniach czy nieporozumieniach.
Kserowane notatki do wyk³adu, skrypty pisane przez wyk³adowców, którzy og³aszaj±, ¿e wystarczy je przeczytaæ, aby zdaæ egzamin. Znam takie przypadki w polskich uczelniach, ¿e wyk³adowca czyta napisany na kartkach wyk³ad, który nastêpnie przekazuje studentom. Walka jest ostra – aby wype³niæ „pensum”, zachêca siê studentów do wyboru wyk³adu ¶rodkami niezgodnymi z etosem nauczyciela akademickiego. Dochodzi do tego, ¿e ca³y rok, licz±cy kilkudziesiêciu studentów, zalicza na pi±tki i czwórki egzamin z trudnego przedmiotu. Zdobywa siê kilkudziesiêciu magistrantów i prowadzi seminaria! Czy¿ zalatany pracownik uczelni mo¿e po¶wieciæ swój czas w w³a¶ciwym wymiarze tylu magistrantom? W uczelniach panuje „akademicka zmowa”, aby nie zwracaæ uwagi na ewidentne nieprawid³owo¶ci. Student sta³ siê atrakcyjnym towarem, zdobywa siê go w walce konkurencyjnej.