Jak d³ugo pamiêtamy nazwiska laureatów naukowych nagród, nawet tych najbardziej presti¿owych? Nikt tego nie bada³, ale z niewielkim ryzykiem b³êdu mo¿na powiedzieæ, ¿e tylko przez moment po ich og³oszeniu. S± oczywi¶cie powszechnie rozpoznawalne osobowo¶ci naukowe, ale stanowi± margines i swój rozg³os zawdziêczaj± wystêpom w telewizji, nie za¶ osi±gniêciom zawodowym. Ich piêæ minut jest uzale¿nione od hojno¶ci sponsorów wykupuj±cych reklamy w odpowiednim pa¶mie programowym. A o tym z kolei decyduje tzw. ogl±dalno¶æ, nakrêcana przez sam± telewizjê, która wybiera „target”, do jakiego ma dotrzeæ jej przekaz. Poziom oferty programowej dowodzi, ¿e nie uczeni s± najbardziej po¿±danymi dzi¶ osobowo¶ciami medialnymi.
Media dyktuj±, co robiæ, co i o czym my¶leæ, jak siê ubieraæ, co je¶æ, w co siê bawiæ, no i, oczywi¶cie, o czym marzyæ. Telewizyjne „gwiazdy” ¶piewaj±, tañcz± na parkiecie i na lodzie, maj± zdanie na ka¿dy dy¿urny temat. Próbuje siê stworzyæ wra¿enie, ¿e tzw. arty¶ci s± najwiêkszymi autorytetami. Nic wiêc dziwnego, ¿e ich kariery staj± siê dla wielu wzorem i przedmiotem po¿±dania. S³awa! Rozpoznawalno¶æ! Kogo nie widaæ na ekranie, tego nie ma – mówi± dzi¶ m³odzi ludzie, choæ nie tylko oni.Ach, artyst± byæ! Co s³owo to dzi¶ znaczy, w³a¶ciwie nie wiadomo, bo ka¿dy, kto zado¶æuczyni swemu parciu na szk³o, bez skrêpowania mianuje siê artyst±. Wystarczy, ¿e wymruczy co¶ pod nosem, poskacze chwilê przed kamer±, powie dowcip, który ¶mieszy tylko cyfrow± publiczno¶æ – i artysta gotowy! Ro¶nie pog³owie piosenkarzy, aktorek, modelek, prezenterów – niech mi wybacz± mistrzowie tych profesji! – co z kolei pobudza pretensje nowych zastêpów ¿±dnych sukcesu. Liczba teleturniejów obra¿aj±cych inteligencjê przeciêtnego widza zwiêksza siê zatem w zastraszaj±cym tempie. There’s no business, like showbusiness.Sukces – to s³owo−klucz dzisiejszych czasów. Ka¿dy powinien mieæ równe szanse osi±gniêcia medialnego sukcesu – w koñcu mamy demokracjê czy nie? – bez wzglêdu na przyrodzone mo¿liwo¶ci, czy talenty. Wystarcz± specjali¶ci od wizerunku. Praca? Jest dla frajerów i nieudaczników. Nie sztuka doj¶æ do czego¶ po latach znoju. Liczy siê tu i teraz. Po nas choæby potop. No future! Czy mogê pozdrowiæ ciociê i kumpli z podwórka? Hello, ziomy, tu jestem!Przepraszamy za usterki! Za chwilê dalszy ci±g programu. The show must go on!
Marek Remiszewski