Pojêcia komórki u¿y³ po raz pierwszy Robert Hooke w 1655 roku. Od bardzo dawna wiemy równie¿, ¿e cellula (³ac. komórka) jest najmniejsz± i funkcjonaln± jednostk± organizmów ¿ywych. Jest zdolna do przeprowadzenia wszystkich podstawowych procesów ¿yciowych, jak przemiana materii, wzrost czy rozmna¿anie. Jak wa¿ne mog± byæ badania nad dok³adniejszym poznaniem komórki, g³ównie dziêki zaawansowanym technologiom in¿ynieryjnym, dowodz± badania Instytutu Biologii Do¶wiadczalnej im. M. Nenckiego PAN w Warszawie.
Jedn± z odpowiedzi na to pytanie jest np. mo¿liwo¶æ wyja¶nienia szybko¶ci dzia³ania naszego uk³adu immunologicznego. Pani doc. Katarzyna Kwiatkowska od lat prowadzi takie badania i mówi, ¿e bardzo d³ugo b³ona komórkowa postrzegana by³a jako mozaika lipidów i bia³ek. Teraz wiemy ju¿ du¿o wiêcej. Jej struktura nie tworzy chaotycznej uk³adanki, ale posiada zdolno¶æ tworzenia tzw. tratw lipidowych. Dziêki specyficznym mo¿liwo¶ciom niektórych lipidów, np. cholesterolu czy sfingolipidów, tworz± takie w³a¶nie tratwy. One sprawiaj±, ¿e ¶rodowisko wzbogacone w te t³uszcze sprzyja zbieraniu siê w tych miejscach b³ony komórkowej specyficznych bia³ek maj±cych zdolno¶ci do wi±zania siê z owymi tratwami. Liczne badania pozwalaj± wnioskowaæ, ¿e szereg receptorów b³ony komórkowej dzia³a na tej zasadzie. Przed pobudzeniem receptorów b³ony komórkowej, czyli przed dotarciem jakiej¶ informacji, s± one rozproszone w morzu lipidowym. Sytuacja siê zmienia, gdy informacja dotrze do receptora, bia³ka zbieraj± siê w obrêbie tratw. Potrafimy ju¿ w³±czaæ i wy³±czaæ ten sygna³, manipuluj±c ilo¶ci± cholesterolu w b³onie komórkowej albo podkarmiaj±c komórki nasyconymi lub nienasyconymi kwasami t³uszczowymi.
Dlaczego warto siê tym zajmowaæ? Czy chodzi tylko o aspekty poznawcze, czy mo¿e i aplikacyjne? Okazuje siê, ¿e wiele procesów chorobowych wi±¿e siê z dysfunkcj± przekazywania sygna³u. Dok³adniejsze poznanie tego zjawiska pozwoli na wybiórcze naprawianie ¶cie¿ek sygna³owych b±d¼ te¿ na wy³±czanie szkodliwych sygna³ów prowadz±cych do alergii czy chorób autoimmunologicznych. Jest nadzieja, ¿e nawet sepsê bêdzie mo¿na zatrzymaæ, bo naukowcy podejrzewaj±, ¿e w³a¶nie w tratwach jest przekazywana informacja o niej.
Uczeni uwa¿aj±, ¿e przegrywamy bataliê z nowotworami, poniewa¿ nie rozumiemy do koñca mechanizmu powstawania i rozwoju raka. Badania prowadzone w Pracowni Regulacji Transkrypcji w Instytucie Biologii Do¶wiadczalnej PAN im. Marcelego Nenckiego, kierowane przez prof. Bo¿enê Kamiñsk± w ramach polsko−niemieckiego programu bilateralnego, wykaza³y, ¿e komórki nowotworowe dzia³aj± bardzo podstêpnie. Np. komórki glejaków powoduj±, ¿e z ró¿nych obszarów mózgu naciekaj± do miejsca guza makrofagi. W normalnych warunkach powinny one inicjowaæ obronê przeciwko nowotworowi, powinny mobilizowaæ komórki odporno¶ciowe ca³ego organizmu. Tak jednak siê nie dzieje. Dlaczego?
Okaza³o siê, ¿e substancje wydzielane przez glejaka, a zidentyfikowane biochemicznie przez badaczy z Instytutu Nenckiego, potrafi± przeprogramowywaæ komórki odporno¶ciowe makrofagów tak, aby wspiera³y rozwój guza. Te substancje to transformuj±cy czynnik wzrostowy TGFbeta oraz ma³e bia³ka – osteopontyna i laktoadheryna dzia³aj±ce na receptory integrynowe na powierzchni makrofagów. Zamiast inicjowaæ stan zapalny i odpowied¼ przeciwnowotworow±, nastêpuje zjawisko zupe³nie odwrotne: zahamowanie tego procesu. Komórki makrofagów wydzielaj± wtedy substancje i enzymy, takie jak metaloproteazy, degraduj±ce otoczenie komórki, co skutkuje silniejszym rozwojem raka oraz jego rozchodzeniem siê po mózgu i przerzutami. Tworz± siê wtedy nowe ogniska choroby i to niestety w bardzo du¿ych skupiskach.
Czy z epidemiologicznego punktu widzenia jest to istotny problem? Glejaki s± jednymi z najczê¶ciej wystêpuj±cych nowotworów uk³adu nerwowego i stanowi± oko³o 60 proc. wszystkich pierwotnych nowotworów tego uk³adu. Mog± siê rozwijaæ w dowolnej czê¶ci centralnego uk³adu nerwowego i atakuj± najczê¶ciej ludzi doros³ych w 3.−6. dekadzie ¿ycia. Z³o¶liwe glejaki cechuje naciekaj±cy charakter wzrostu, szybki przebieg kliniczny i akumulacja mikrogleju, który wspiera rozwój i inwazyjno¶æ komórek guza. Powstaj±ce z regu³y rozleg³e guzy utrudniaj± interwencjê chirurgiczn±. W przeciwieñstwie do innych nowotworów nie tworz± przerzutów poza centralny uk³ad nerwowy. Glejaki z³o¶liwe s± w znacznym stopniu odporne na radio− i chemioterapiê. W Polsce zachorowalno¶æ na glejaki wynosi ok. 1300 przypadków rocznie, a prze¿ycie 5−letnie siêga 20−45 proc.
Jaki jest wiêc pomys³ badaczy na walkê z glejakami? Trzeba zaatakowaæ nie sam guz, ale te komórki, które s± przekszta³cane i wspieraj± rozwój guza. U¿ywaj±c znanego leku immunosupresyjnego, stosowanego w klinikach od wielu lat, mo¿emy zahamowaæ migracjê komórek makrofagowych do guza, mo¿emy zablokowaæ ich aktywacjê i w ten sposób zmniejszyæ rozwój guza o 70 proc. We wspó³pracy z uczonymi francuskimi polscy naukowcy opracowali model badawczy, opublikowany w „Oncogene” w 2008, w którym komórki nowotworu zmodyfikowali tak, aby nie mog³y oddzia³ywaæ z mikro¶rodowiskiem mózgu za po¶rednictwem pojedynczej cz±steczki transformuj±cego czynnika wzrostowego. Okaza³o siê, ¿e guzy powstaj±ce z takich komórek s± o po³owê mniejsze ni¿ normalnie. Jest to zupe³nie nowe podej¶cie do zjawiska interakcji pomiêdzy nowotworem a jego mikro¶rodowiskiem. Do tej pory nikt nie wiedzia³, czym s± te substancje, którymi guz aktywuje mikro¶rodowisko i poprzez jakie mechanizmy ¶rodowisko wspiera rozwój guza. Teraz ju¿ wiadomo, ¿e te substancje sprawiaj±, i¿ mikro¶rodowisko rozpoznaje guz jako uszkodzon± komórkê, której trzeba pomóc.
Zakoñczono pierwsz± fazê badañ przedklinicznych. Do druku w czasopi¶mie neurologicznym przygotowywane s± wyniki badañ, w których naukowcy opisuj± przeciwnowotworowe dzia³anie cyklosporyny (w dawkach stosowanych w klinice) w modelu zwierzêcym polegaj±cym na wszczepianiu wyznakowanych na zielono komórek mysiego glejaka do pr±¿kowia mózgu. W czasie 14 dni guz ro¶nie osi±gaj±c znacz±c± wielko¶æ. Przetestowano dwie dawki leku podanego dootrzewnowo, który nawet do 60 proc. redukuje wielko¶æ guza. Dalsze badania bêd± polega³y na sprawdzeniu, czy oprócz redukcji guza nastêpuje te¿ d³u¿sze prze¿ycie zwierz±t.
Drugi tor badañ bêdzie testowa³ drogi podawania leku: do¿ylnego lub za pomoc± ma³ych pompek wprowadzaj±cych specyfik bezpo¶rednio do guza, tak aby zmniejszyæ docelowo ilo¶æ podawanego leku. Konieczne jest te¿ wprowadzenie eksperymentalnych badañ klinicznych. Jest to jednak mo¿liwe tylko z lekarzami, bo do nich nale¿y stworzenie protoko³u eksperymentalnego. To oni podejm± decyzjê, którzy pacjenci wejd± do protoko³u i rozpoczn± w ten sposób leczenie. Naukowcy z Instytutu Biologii Do¶wiadczalnej PAN czekaj± na propozycjê dalszych wspólnych badañ od ¶rodowiska lekarskiego.
Tak dok³adne wnikniêcie w tajemnice komórki umo¿liwia technika najnowszej generacji. Mikroskop konfokalny Leica SP5 STED zosta³ zakupiony przez instytut w po³owie roku 2008. Kosztowa³ 1,5 mln euro, a projekt by³ wspó³finansowany przez Uniê Europejsk± ze ¶rodków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Jest to jedyny taki sprzêt w Polsce i do tej pory pi±ty na ¶wiecie. Mo¿na zatem powiedzieæ, ¿e to piêkny prezent dla naukowców pracuj±cych na rzecz poszerzania wiedzy w instytucie, który obchodzi w³a¶nie swoje 90. urodziny.
Mikroskop konfokalny umo¿liwia trójwymiarow± rekonstrukcjê badanych obiektów, a mog± byæ nimi tkanki zwierzêce, ro¶linne, hodowle komórkowe, pierwotniaki, bakterie. Jest wyposa¿ony równie¿ w komorê ¶rodowiskow± pozwalaj±c± na obrazowanie procesów zachodz±cych w ¿ywych komórkach w kontrolowanych warunkach otoczenia. Rozdzielczo¶æ i zdolno¶æ powiêkszania tego mikroskopu pozwala na obserwacjê poszczególnych cz±steczek buduj±cych komórki i organelle komórkowe. Tak wiêc struktury, które wcze¶niej by³y widoczne jedynie w mikroskopii elektronowej po uprzednim utrwaleniu, teraz mo¿na obserwowaæ równie¿ w mikroskopie ¶wietlnym.
Ludzko¶æ boryka siê z ni± od dawna. Prof. Stanis³aw Piku³a prowadzi takie badania wspólnie z Francuzami. Za procesy osteoporotyczne odpowiada aktywno¶æ pewnego szeregu komórek: osteoblastów, osteoklastów i hondrocytów. W wyniku odpowiedniego zró¿nicowania komórki s± one w stanie dokonywaæ tego procesu. W ostatnim etapie swojego ¿ycia wydzielaj± do macierzy miêdzykomórkowej specjalne organelle wielko¶ci 100−200 nanometrów, w których powstaj± kryszta³y hydroksyapatytów, tworz±cych zr±b mineralny ko¶ci. I tam w³a¶nie wszystko siê zaczyna, a nieprawid³owo¶ci, które siê zdarzaj±, rzutuj± na jako¶æ ca³ego szkieletu.
Co psuje siê w tych organellach? Najwa¿niejsze s± zwi±zki fosforu i wapnia. Zaczynaj± siê tworzyæ kryszta³y wapnia innego rodzaju i to one implikuj± powstawanie innego rodzaju tkanki. Tê wiedzê posiadamy ju¿ od dawna, ale dzi¶, dziêki rozwojowi techniki, mamy te¿ i specjalne badania pozwalaj±ce dok³adniej to zarejestrowaæ. Np. tzw. protomiczne badanie pewnych organelli, które mo¿na izolowaæ i wnikaæ w g³±b odpowiadaj±cej za to maszynerii molekularnej. Identyfikacja poszczególnych elementów tej maszynerii pozwala z kolei na modyfikowanie ich aktywno¶ci.
Pamiêtajmy, ¿e osteoporoza pojawia siê wtedy, gdy dochodzi do zaburzenia równowagi, a czynników zaburzaj±cych j± mo¿e byæ wiele: dieta, gospodarka hormonalna, styl ¿ycia czy implikacje genetyczne. Je¶li poznamy dok³adnie mechanizm tego procesu, to istnieje mo¿liwo¶æ leczenia farmakologicznego osteoporozy z du¿ym powodzeniem. Ale ta maszyneria okazuje siê byæ bardzo skomplikowana i badacze twierdz±, ¿e jeszcze sporo czasu up³ynie, zanim poznamy j± ca³kowicie.
Urz±dzenie o nazwie GENEGUN, zainstalowane w Instytucie im. Nenckiego, jest systemem do transfekcji komórek. To kolejny przyk³ad pomocy nauk technicznych w prowadzeniu zaawansowanych badañ biologicznych. GENEGUN umo¿liwia wprowadzenie do komórek DNA lub RNA poprzez wstrzeliwanie op³aszczonych nimi z³otych kulek o rozmiarach rzêdu 1 mikrometra. Ca³e urz±dzenie wygl±dem przypomina klasyczny pistolet. Jako naboje s³u¿± specjalne kartrid¿e wype³nione wcze¶niej przygotowan± mieszanin± danego DNA i kulek z³ota. Kulki z³ota z urz±dzenia wyrzucane s± ci¶nieniowo z du¿± prêdko¶ci±. W tym celu u¿ywa siê helu. Urz±dzenie umo¿liwia uzyskanie wysokiego poziomu transfekcji, rzêdu 90 proc.
Koszt urz±dzenia przekracza 100 tys. z³. A przyk³adem jego zastosowania mo¿e byæ np. barwienie fluorescencyjne neuronów w skrawkach mózgu, które nastêpnie mo¿na obserwowaæ za pomoc± mikroskopu fluorescencyjnego.
Potrafimy wspomagaæ moc umys³u, szczególnie przy udarach, gdy komunikacja jêzykowa z pacjentem jest bardzo utrudniona – mówi prof. El¿bieta Szel±g. Poszli¶my w naszych badaniach w g³±b umys³u i bazujemy na d³ugoletniej wspó³pracy z uniwersytetem monachijskim, gdzie opracowano metodê percepcji czasu postrzeganej przez umys³ cz³owieka. Otó¿ ka¿da nasza wypowied¼ sk³ada siê z g³osek, sylab, a te maj± okre¶lone trwanie w czasie. I je¿eli komu¶ po udarze popsuje siê ten wewnêtrzny zegar, to ma k³opot z postrzeganiem i rejestracj± g³osek, bo one trwaj± okre¶lony czas. Jego mózgowe elementy dzia³aj± wtedy w innym tempie ni¿ nasze porozumiewanie siê z tak± osob±. W efekcie pacjent nie rozumie mowy. Badania prowadzone w Instytucie Biologii Do¶wiadczalnej PAN doprowadzi³y do opracowania metod diagnozowania i metod czasowych treningów. Wskutek tych zabiegów pacjent lepiej rozumie mowê.
Jak to siê robi? Prezentowane s± szybko po sobie nastêpuj±ce trzaski i klikniêcia. Aby ich kolejno¶æ by³a prawid³owo rozpoznawana, musi sprawnie dzia³aæ zegar, i to w podobnym zakresie, jak g³oski w mowie artyku³owanej. To jest trening s³uchowy, nie jêzykowy i nie werbalny. Odbywa siê w laboratoriach instytutu, a poprawa jest obserwowana nie tylko w postrzeganiu bod¼ców, ale i w jêzyku. W Instytucie Nenckiego prowadzi siê równie¿ treningi dla ludzi w podesz³ym wieku i ocenia siê, jak poprawiaj± one zaburzone dzia³anie jêzykowe. Po dwóch miesi±cach takiego treningu usprawnia siê równie¿ pamiêæ, zdolno¶æ uczenia siê, procesy uwagowe i percepcja czasu. Efektem jest równie¿ ogromna poprawa jako¶ci ¿ycia.
W Polsce nie ma jeszcze mody i odpowiedniej ¶wiadomo¶ci decydentów do wdra¿ania takich programów naukowych w ¿ycie. Mo¿e warto to zmieniæ, bo u naszych zachodnich s±siadów, w Niemczech, wydaje siê du¿e pieni±dze na usprawnianie jako¶ci ¿ycia w podesz³ym wieku. Tam uwierzono, dziêki udokumentowanym badaniom, ¿e mózg w podesz³ym wieku nie jest godny wys³ania go na wcze¶niejsz± emeryturê.