Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Nowy piêkny renesans

Koñczy siê czas, kiedy z wielk± wiedz± koresponduje poznawcza g³upota, czas mentalnego analfabetyzmu zadufanych w sobie p³ytkich ludzi. Oto nadchodzi nowy renesans – z³oty wiek piêknych umys³ów. To teza najnowszej ksi±¿ki prof. Zbigniewa Pietrasiñskiego. Niepoprawny optymista czy wnikliwy prorok?

Autor przypomina, ¿e do tej pory historia promowa³a bezkrytyczne umys³y p³ytkie, bo takie najlepiej s³u¿y³y w³adzy ¶wieckiej i duchownej. Jednocze¶nie coraz wiêksze postêpy czyni³y nauka i technika. W rezultacie to, co dzi¶ potrafi± rozmaici specjali¶ci, przerasta wszystko, co wiedziano i umiano robiæ wcze¶niej. Ale nie widaæ takiego postêpu w rozwoju ludzkiej osobowo¶ci.

Idea³ pe³nego cz³owieka Pietrasiñski znajduje w epoce renesansu. Dzi¶ uosabia go cz³owiek nowego renesansu, znamionuj±cy nadchodz±c± epokê ludzi o umys³ach przenikliwych, g³êbokich i piêknych. Jak zostaæ takim cz³owiekiem? Autor siêga do biografii Lincolna, To³stoja, Tatarkiewicza... Posi³kuje siê radami Marka Aureliusza, Montaigne’a czy Schopenhauera. Dzieli siê osobistymi do¶wiadczeniami z pracy ze studentami Szko³y Wy¿szej Psychologii Spo³ecznej. Wszystko po to, by pokazaæ, ¿e wa¿ne jest staranne kszta³towanie „strumienia aktywno¶ci”, bo wszystko to, co i jak w ¿yciu robimy, „rze¼bi” nasz± osobowo¶æ.

Autor przeciwstawia siê tradycyjnemu pogl±dowi o formowaniu nas przez dwa czynniki: geny i ¶rodowisko. Niedoceniany jest osobisty wp³yw na rozwój. Wszak cz³owiek jest zdolny do samoregulacji, nie tylko odbiera bod¼ce zewnêtrzne, ale te¿ sam ich poszukuje i selekcjonuje. „Nie ma ucieczki od autokreacji” – pisze Pietrasiñski, bo ka¿dy wybór, ka¿de dzia³anie poci±ga za sob±, zamierzone lub nie, efekty osobotwórcze. O ich jako¶ci decyduje „autodystans”, który odró¿nia cz³owieka od innych bytów. One bowiem po prostu s±, a cz³owiek jest ponadto ¶wiadom tego jestestwa i potrafi staæ siê obiektem poznania dla samego siebie. Wa¿na wiêc jest autorefleksja, któr± zaleca³ Pitagoras, wa¿na jest autoironia charakterystyczna dla Gombrowicza, wa¿ne jest samodzielne i wnikliwe „my¶lenie filozoficzne”, bo filozofia daje – jak rzek³ Arystoteles – g³êbok± m±dro¶æ.

Zbigniew Pietrasiñski barwnym, niekiedy ironicznym jêzykiem odpowiada na pytania: jak dzi¶ w zalewie informacji i pog³êbiaj±cej siê we wszystkich dziedzinach specjalizacji byæ cz³owiekiem renesansu? Czy d±¿enie do wielostronno¶ci ma jeszcze jaki¶ sens? Jak sukcesy przyczyniaj± siê do utraty m±dro¶ci? Jak zg³êbiaæ i czyniæ siebie lepszym? G³ównym motywem jego ksi±¿ki jest swoista potêga samo¶wiadomo¶ci decyduj±ca o tym, ¿e Homo sapiens jest sapiens i zachêcaj±ca, by by³ jeszcze bardziej sapiens. Pietrasiñski buntuje siê przeciw wizji ¶wiata, w którym technika czyni zawrotne postêpy, a ludzie staj± siê gorsi. Przecie¿ s± dzisiaj mniej przes±dni ni¿ kiedykolwiek i wiedz± wiêcej. Oto nast±pi przej¶cie z ery podatnych na my¶lenie ¿yczeniowe i fanatyzm ludzi p³ytkich w erê ludzi o umys³ach pe³nych, g³êbokich i piêknych, w epokê nowego renesansu. Trzeba tylko radykalnej zamiany szkolnego faszerowania umys³ów wiadomo¶ciami – na kszta³cenie promuj±ce wysok± kulturê poznawcz±, nauczanie przygotowuj±ce nie tylko do zawodu, lecz równie¿ do harmonijnego, g³êbokiego i pe³nego ¿ycia.

Autor g³êboko wierzy, ¿e tak w³a¶nie bêdzie. Ksi±¿ka jest inspiruj±ca, czy oka¿e siê prorocza? By³oby piêknie.

Anna Jawor
Zbigniew Pietrasiñski, Ekspansja piêknych umys³ów. Nowy renesans i o¿ywcza autokreacja, Wydawnictwo CIS, Warszawa 2008.

Kategoria powtórzenia w modernizmie

Ksi±¿ka powsta³a na bazie doktoratu obronionego w Instytucie Filozofii U£. Wstêpne wra¿enie, i¿ traktuje ona temat modernizmu z perspektywy historyka sztuki, okazuje siê mylne. Traktat – trzeba u¿yæ tego okre¶lenia ze wzglêdu na ogrom materia³u i poziom jego skomplikowania – dotyczy raczej filozoficznych aspektów modernizmu. ¦ci¶le, w±skiego pojêcia opisywanego w jego kontek¶cie – powtórzenia.

Materia³ badawczy wykorzystany podczas przygotowywania pracy imponuje rozmiarami. To ponad 150 pozycji z ró¿nych dziedzin. Ich ciê¿ar gatunkowy daje o sobie znaæ na kartach ksi±¿ki. Z prostych przyczyn – hermetycznego jêzyka, z³o¿onego wywodu i niezwykle w±skiej ¶cie¿ki, po której porusza siê autor – praca nie trafi do przeciêtnego czytelnika. Zainteresuje za to badacza, pasjonata lub erudytê ciekawego filozoficznych rozwa¿añ.

Autor rozpoczyna od ogólnego omówienia problemu powtórzenia. Za³uski wychodzi od osi±gniêæ Kierkegaarda, który wysun±³ postulat „odkrycia” powtórzenia jako nowej, paradoksalnej kategorii filozoficznej. Tym samym da³ pocz±tek wspó³czesnej filozofii powtórzenia i naszkicowa³ charakter zadania, które przed ni± stoi. Próbê realizacji tego postulatu autor odnajduje u wspó³czesnych filozofów – Deleuze’a oraz Derridy. Tym samym konstatuje, i¿ powtórzenie staje siê „pe³noprawnym tematem filozoficznym”.

Kolejne czê¶ci ksi±¿ki bazuj± na tym w³a¶nie spostrze¿eniu. W czê¶ci pierwszej badacz analizuje rozwa¿ania obu wymienionych filozofów na temat charakterystyki i statusu powtórzenia. Dochodzi do wniosku, ¿e obaj dokonuj± reinterpretacji potocznego, a zarazem tradycyjnie filozoficznego ujêcia powtórzenia, jako „ponownego zdarzenia siê tego samego”. W tym miejscu wa¿ny dla przysz³ych spostrze¿eñ badacza staje siê wniosek, i¿ sposób, w jaki Derrida i Deleuze podejmuj± problem powtórzenia, pozwala na sformu³owanie projektu „odkrywania” jednostkowych postaci powtórzenia w dziedzinie dzie³ sztuki oraz innych zjawisk artystycznych. Projekt ten Za³uski nazywa heurystyk± powtórzenia, a okre¶lenie to stanowi – jak siê wydaje – esencjê poszukiwañ autora.

Kolejny rozdzia³ przynosi analizê dyskursu Kraussa, Eco, Danto i Nancy’ego. Ich wywody odnosz± problem powtórzenia do ró¿nych zagadnieñ sztuki modernistycznej. Du¿y nacisk autor k³adzie na poszukiwanie kontekstu autointerpretacji modernizmu. Samookre¶lenie siê nowoczesno¶ci polega³o przecie¿ w g³ównej mierze na odrzuceniu owej powtarzalno¶ci, na oderwaniu siê od jakichkolwiek „kalek”. Zapoznanie siê z rozwa¿aniami tych my¶licieli prowadzi do wniosku, ¿e tendencja do sytuowania problemu powtórzenia w relacji do sztuki modernistycznej pozostaje na razie w fazie krystalizacji. Jednocze¶nie autor zwraca uwagê na brak konsekwencji w analizie konkretnych w±tków modernizmu – kiedy zamiast zreinterpretowanej definicji powtórzenia badacze ci±gle pos³uguj± siê tradycyjn± jego formu³±, jako ponownego zdarzenia siê tego samego.

Na koniec Za³uski dotyka konkretnych praktyk artystycznych modernizmu ogl±danych przez pryzmat heurystyki powtórzenia. Je¶li cierpliwemu czytelnikowi uda siê dobrn±æ do tego momentu, jego ciekawo¶æ z pewno¶ci± zostanie zaspokojona. Tym, którzy ustan± po drodze, nale¿y siê wyrozumia³o¶æ. To pozycja naprawdê z bardzo wysokiej intelektualnie pó³ki.

Beata Maj
Tomasz Za³uski, Modernizm artystyczny i powtórzenie. Próba interpretacji, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych Universitas, Kraków 2008, seria: Horyzonty Nowoczesno¶ci.

Uciekaj±ca Sisi

„Minê³y ju¿ czasy oficjalnej dworskiej hagiografii, jak i czasy niewybrednego szkalowania starej monarchii. Kierujê siê tu wy³±cznie naukowym wymogiem prawdy” – pisze w przedmowie do ksi±¿ki autorka. Brigitte Hamann, maj±c u podstaw swojej pracy wymóg prawdy, buduje zasadniczo odmienny od dotychczas znanego obraz ma³¿onki Franciszka Józefa. Ksi±¿ka ta burzy piêkny pomnik Sisi z 1934 roku, nakre¶lony piórem Egona Cezara Conte Cortiego (wiêkszo¶æ kolejnych biografii opiera³a siê na tym dziele).

Dziêki takim ¼ród³om, jak dzienniki najm³odszej córki Sisi – Marii Walerii, siostrzenicy cesarzowej, a tak¿e jej korespondencje z matk±, te¶ciow± i siostrami, na naszych oczach Hamann kreuje obraz kobiety wra¿liwej i bardzo nowoczesnej. Jej pêd do nauki, zainteresowania literackie, filozoficzne i absolutne skupienie na w³asnej osobie na dobre oddali³y j± nie tylko od dworu, gdzie by³a nierozumiana i wykpiwana, ale przede wszystkim od mê¿a i dzieci.

El¿bieta unika³a wszelkich ról, w które kaza³o jej siê wcielaæ ¿ycie. Odmawia³a wype³niania obowi±zków zarówno ¿ony, jak i matki. Potrafi³a na kilka miesiêcy wyjechaæ z Wiednia, nie interesuj±c siê tym, co dzieje siê z jej dzieæmi. Zdarza³o siê, ¿e ¶wiadomie rezygnowa³a ze wspólnych ¶wi±t z rodzin±, chc±c byæ jak najdalej od dworskiej etykiety i nieprzychylnych jej osób. Mimo i¿ by³a matk± trójki dzieci (czwarte zmar³o w pierwszych miesi±cach po narodzinach), mi³o¶ci±, niestety zaborcz±, obdarzy³a tylko najm³odsz± Mariê Waleriê. Nazywa³a j± „swoj± jedynaczk±”, posunê³a siê nawet do szanta¿u, by mieæ córkê jak najd³u¿ej przy sobie. Hamann zdaje siê nawet obwiniaæ cesarzow± o samobójstwo syna – Rudolfa. Sugeruje, ¿e mo¿na by³o go unikn±æ, gdyby El¿bieta by³a bardziej wra¿liwa na potrzeby swojego jedynego syna.

Przede wszystkim jednak Sisi nie potrafi³a i nie chcia³a wcieliæ siê w rolê cesarzowej. Rozpoczê³a bezsensown± walkê o prawo zachowywania siê jak osoba prywatna. Decyzja ta, jak zauwa¿a autorka, pozostawi³a lukê w ¿yciu towarzyskim i spo³ecznym dworu, któr± zgodnie z tradycj± winna by³a wype³niæ cesarzowa. Wychowywana w poczuciu pe³nej swobody, uwielbiaj±ca obcowanie z natur±, które zapewnia³o jej poczucie wolno¶ci, nie by³a w stanie zaakceptowaæ wymagañ, które przed ni± stawiano. Nie chcia³a poddaæ siê regu³om dworskiego ¿ycia.

Zbyt wra¿liwa, aby stworzyæ zwi±zek z mê¿czyzn±, ucieka³a w romanse rozgrywaj±ce siê tylko w jej wyobra¼ni – pisa³a na przyk³ad erotyki, których bohaterem by³ poeta Henryk Heine. Ca³a zreszt± poezja cesarzowej – choæ nieudolna i przesadnie wznios³a – zawiera jednak najbardziej intymne i szczere wypowiedzi El¿biety na temat jej samej i ludzi, którymi by³a otoczona, a tak¿e „nerwowego stulecia”, w jakim przysz³o jej ¿yæ.

Pod koniec lektury odnosi siê wra¿enie, i¿ najbardziej pozytywnym bohaterem ksi±¿ki jest Franciszek Józef – prawdziwie kochaj±cy ¿onê do koñca jej dni. Szczerze oddany pomimo ci±g³ych rozstañ, których powodem by³y d³ugie podró¿e (czy raczej ucieczki) El¿biety po ca³ej Europie. Franciszek Józef pozostaje osob± nieskaziteln±, pomimo ¿e jego ¿ona nie chcia³a lub nie umia³a wype³niaæ obowi±zków wynikaj±cych z bycia cesarzow±. Jej zachowanie niew±tpliwie godzi³o w dobre imiê mê¿a.

Katarzyna Krzy¿anowska
Brigitte Hamann, Cesarzowa El¿bieta, t³um. Jan Ko¼bia³, pañstwowy instytut wydawniczy, Warszawa 2008, seria: Biografie S³awnych Ludzi.

Zachodni poziom wiedzy

Jest to ksi±¿ka niewielkich rozmiarów, w której autor wyja¶nia znaczenie stu piêædziesiêciu paru hase³ z szeroko rozumianych nauk spo³ecznych. Znale¼æ tu mo¿na has³a z ró¿nych ga³êzi wiedzy, czasem mo¿e nawet do¶æ odleg³ych od politologii, ale pe³ni±cych niew±tpliwie s³u¿ebn± rolê wobec niej. I tak, wyt³umaczone zostaj± np.: behawioralizm, zgoda, znaczenie, jak i typowe dla dziedziny: wybory, równo¶æ, p³eæ kulturowa czy imperializm. Jednak nie wszystkie has³a typowe – wydawa³oby siê – dla politologii w s³owniku odnajdziemy. Brakuje: transformacji systemowej, gospodarki wolnorynkowej, niepos³uszeñstwa obywatelskiego, hase³ zwi±zanych z korupcj± w³adzy (alienacja w³adzy, nepotyzm, klientelizm, inwigilacja), konfederacji, pañstwa unitarnego. Maturzystom przygotowuj±cym siê do z³o¿enia egzaminu z wiedzy o spo³eczeñstwie tej pozycji bym nie poleci³.

S³ownik podzielony zosta³ na osiem czê¶ci, z których pierwsza jest wprowadzeniem. Has³a pogrupowane s± alfabetycznie w ka¿dej z siedmiu pozosta³ych czê¶ci zatytu³owanych: Pojêcia podstawowe, Ideologie, Podej¶cia, Warto¶ci, Systemy, Struktury, Poziomy.

Autor zastrzega sobie w jednym z podrozdzia³ów czê¶ci pierwszej, i¿ „przyjête kategorie [rozumiem, ¿e dotyczy to uk³adu hase³ w s³owniku, bo brakuje wyja¶nienia, co rozumie poprzez „kategorie”] mog± byæ przydatne w podkre¶leniu poszczególnych cech danego pojêcia, mog± jednak wprowadzaæ w b³±d. Ideologie mog± okazaæ siê w wielu wypadkach podej¶ciami, poziomy pokrywaj± siê do pewnego stopnia z systemami, a systemy i struktury s± niezmiennie zwi±zane z warto¶ciami”. Zaciekawi³ mnie dzia³ Podej¶cia. Znalaz³em tu np. has³a: materializm historyczny, utopizm i utylitaryzm oraz teoriê polityki, a tak¿e wyt³umaczenie, czym s± nauki polityczne.

Ca³y ten uk³ad s³ownika wydaje siê chybiony, choæ przyznam, ¿e jest nie³atwym zadaniem nawet dla prof. Heywooda.

S³ownik czyta siê ze zdumieniem. Z has³a komunizm dowiemy siê, ¿e by³ on potê¿n± si³± os³abiaj±c± wrogów klasowych i ¿e „w praktyce XX−wieczny komunizm by³ w du¿ej czê¶ci mechanizmem modernizacyjnym odnosz±cym sukcesy w gospodarczo opó¼nionych spo³eczeñstwach, gdzie jego sukces zosta³ ostatecznie os±dzony w kontek¶cie mo¿liwo¶ci dostarczenia przezeñ rozwoju spo³ecznego”. O ile dobrze sobie przypominam, to ksi±¿ki z tego typu informacjami od 1989 r. w Polsce, Czechos³owacji, NRD czy na Wêgrzech ju¿ oddawano na przemia³…

Z kolei has³o ponadnarodowo¶æ zdefiniowane zosta³o przez okre¶lenie „autorytet wy¿szy ni¿ pañstwo narodowe, zdolny do narzucenia pañstwom swej woli”. Byæ mo¿e w krajach anglojêzycznych definicja taka jest trafna. W Europie ¦rodkowowschodniej tymczasowo has³o nie ma odzwierciedlenia.

Tolerancja dla Heywooda to „wyrozumia³o¶æ, gotowo¶æ do zaakceptowania pogl±dów, z którymi siê nie zgadzamy lub których nie popieramy”. Nale¿y j± odró¿niæ od permisywizmu – jak podkre¶la autor dalej – definiuj±c przy okazji tej¿e definicji permisywizm jako „postawê spo³eczn±, która pozwala ludziom na dzia³anie zgodne z ich wol± b±d¼ wyborem”. Sama konstrukcja has³a przyprawia o zawrót g³owy.

Zalet± ksi±¿ki jest czytelna szata graficzna i porêczno¶æ.

Przet³umaczenie jej na jêzyk polski umo¿liwia czytelnikowi zapoznanie siê z poziomem wiedzy kompendiów edukacyjnych z zakresu politologii na Zachodzie.

Bogdan Bernat
Andrew Heywood, Klucz do politologii. Najwa¿niejsze ideologie, systemy, postaci, t³um. Piotr Kornobis, Krzysztof Wolañski, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008, seria: Klucz do...

Bralczyk uzale¿nia

Mi³o¶nicy jêzyka polskiego – mam na my¶li zwyk³ych zjadaczy chleba, bez tytu³ów naukowych – bêd± mieli z ksi±¿ki prof. Bralczyka nie lada uciechê. Bralczyk po prostu „wci±ga” i „uzale¿nia”, choæ wola³abym nie wiedzieæ, jak pan profesor skomentowa³by takie sformu³owanie. S±dzê, ¿e dobrze zrozumiej± to stwierdzenie wielbiciele programu Mówi siê…, emitowanego przez telewizjê Polonia w latach 1996−2000. Autorytet i sposób bycia prof. Bralczyka sprawi³y, ¿e warto by³o dzwoniæ lub pisaæ do Polski nawet z Kanady czy Izraela. Nie dziwi zatem, ¿e wkrótce po zakoñczeniu emisji programu narodzi³ siê pomys³, by stworzyæ z niego ksi±¿kê. Co prawda s³owo pisane nie oddzia³uje tak jak „¿ywe”, ale o poradniku Bralczyka lepiej chyba mówiæ, ¿e jest „powiedziany” ni¿ napisany. Uda³o siê bowiem zachowaæ ¿ywy, spontaniczny i obrazowy styl wypowiedzi, nieska¿ony nadmiern± uczono¶ci±.

Ksi±¿ka zawiera zaledwie czê¶æ zagadnieñ poruszanych w ci±gu 4 lat trwania programu. Zrezygnowano m.in. z pytañ czysto gramatycznych i dotycz±cych pisowni, gdy¿ odpowiednie rozstrzygniêcia mo¿na znale¼æ w s³ownikach poprawnej polszczyzny lub ortograficznych. Liczn± reprezentacjê zyska³y za to zagadnienia stylistyczne, etykieta jêzykowa, przesuniêcia znaczeniowe, nielogiczno¶æ w jêzyku, nowe zapo¿yczenia i problemy ze spolszczaniem nazw w³asnych. Dowiemy siê m.in., ¿e w jêzyku polskim mamy do czynienia z dominacj± „mêsko¶ci”: dlaczego istnieje pomoc braterska, a nie siostrzana, dlaczego ch³opca mo¿na usynowiæ, a na uznanie dziewczynki za swoj± córkê nie ma osobnego okre¶lenia. Samo pojêcie ojczyzna wi±¿e siê z ojcem, choæ np. w jêzyku angielskim mamy matherland.

Profesor wyja¶nia równie¿, ¿e mo¿na co¶ nie¶æ w reklamówce, nawet je¶li nie ma na niej ¿adnej reklamy. S³owa bowiem oddalaj± siê od swoich pierwotnych znaczeñ. Bielizna np. nie musi byæ bia³a, chocia¿ dawniej bia³y kolor integralnie wi±za³ siê z tym pojêciem. Reklamówka zast±pi³a po prostu okre¶lenie – mniej wygodne, bo d³u¿sze – torba plastikowa. Tak± nazwê trzeba przyj±æ i siê z ni± pogodziæ. Je¶li natomiast s³yszymy, jak kto¶ mówi, ¿e wykonuje telefon, maj±c na my¶li czynno¶æ telefonowania, mo¿emy pos±dziæ go o brak ¶wiadomo¶ci stylistyczno−jêzykowej i o pewn± manierê.

Nie powinni¶my tak¿e u¿ywaæ zwrotu dalsza kontynuacja, poniewa¿ w znaczeniu wyrazu kontynuacja zawiera siê element dalszego ci±gu, nieprzerywania, przed³u¿ania. Podobny b³±d – mówi±c potocznie „mas³o ma¶lane”, a fachowo: pleonazm – wystêpuje w wyra¿eniu potencjalne mo¿liwo¶ci (potencjalne to przecie¿ inaczej mo¿liwe) czy zwrotach nadal trwaæ albo cofaæ siê do ty³u.

Pewne zdziwienie mo¿e wywo³aæ u czytelników zagadnienie zwi±zane ze s³owem ma³¿onka, ma³¿onek. Zwrotów tych u¿ywamy bowiem w stosunku do osób, którym chcemy okazaæ szacunek, ale… tylko osób obcych: pañska ma³¿onka, pani ma³¿onek, proszê przekazaæ uk³ony dla ma³¿onki. O swojej ¿onie mówimy moja ¿ona, poniewa¿ kiedy w³asn± ¿onê nazywamy moj± ma³¿onk±, wyra¿any szacunek przypisujemy samemu sobie. A niedobrze jest mówiæ o sobie ze zbytnim uszanowaniem.

Wszystkie poruszane w poradniku tematy omówione s± przez prof. Bralczyka w przystêpny, niezwykle barwny, czêsto bardzo dowcipny sposób, czego pró¿no by szukaæ w jakimkolwiek s³owniku.

Ma³gorzata Pawe³czyk
Jerzy Bralczyk, Mówi siê. Porady jêzykowe profesora Bralczyka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008.

ksi±¿ki nades³ane

„Nowe Problemy Turystyki”, 1/2008, wy¿sza szko³a hotelarstwa, gastronomii i turystyki w Warszawie.

Brigitte Hamann, Cesarzowa El¿bieta, t³um. Jan Ko¼bia³, pañstwowy instytut wydawniczy, Warszawa 2008, seria: Biografie S³awnych Ludzi.

Aleksander Wat, Publicystyka, opr. Piotr Pietrych, SW czytelnik, Warszawa 2008, seria: Pisma Zebrane.

Zarz±dzanie i planowanie marketingowe, red. nauk. Henryk Mruk, Wyd. forum naukowe, Poznañ 2008, seria: Podrêczniki.

Józef Szocki, Wizerunek firmy w mediach, Wyd. forum naukowe, Poznañ – Wroc³aw 2008, seria: Podrêczniki.

Reklama i PR na rozdro¿u?, red. nauk. Henryk Mruk, Wyd. forum naukowe, Poznañ 2008, seria: Monografie.

Przemiany na wspó³czesnym rynku pracy, red. nauk. Wac³aw Jarmo³owicz, Wyd. forum naukowe, Poznañ 2008, seria: Monografie.

Jorge Luis Borges, Polemiki, t³um. Joanna Partyka, wyd. prószyñski i s−ka, Warszawa 2008.

Witold Lutos³awski, Zapiski, opr. Zbigniew Skowron, wyd. uniwersytetu warszawskiego, towarzystwo im. Witolda lutos³awskiego, Warszawa 2008.

Katsuyoshi Watanabe, Alina Wójcik, Minirozmówki japoñskie, wyd. VII, wyd. „wiedza powszechna”, Warszawa 2008.

Paul Leonard, Kieszonkowy s³ownik szwedzko−polski polsko−szwedzki, wyd. III, wyd. „wiedza powszechna”, Warszawa 2008.

Abdalla Hassan Wagialla, Jak to powiedzieæ po arabsku? Rozmówki i S³ownik, wyd. IV, wyd. „wiedza powszechna”, Warszawa 2008.

Jacek Perlin, Ma³a gramatyka jêzyka hiszpañskiego, wyd. V, wyd. „wiedza powszechna”, Warszawa 2008.

Ryszard Stypu³a, Podrêczny s³ownik polsko−rosyjski A−¯, wyd. „wiedza powszechna”, wyd. VII, Warszawa 2008.

Uwa Johnson, Domniemania w sprawie Jakuba, t³um. S³awa Lisiecka, pos³. Zdzis³aw Jasku³a, SW czytelnik, Warszawa 2008, seria: KROKI/SCHRITTE.

Ryszard Herczyñski, Spêtana nauka. Opozycja intelektualna w Polsce 1945−1970, wyd. naukowe semper, Warszawa 2008.

Janusz Korek, Paradoksy paryskiej „Kultury”. Styl i tradycje my¶lenia politycznego, wyd. III zmienione i uzup., wyd. uniwersytetu ¶l±skiego, Katowice 2008, seria: Prace Naukowe U¦ w Katowicach.

Pawe³ Jasienica, Polska anarchia, wstêp Jadwiga Staniszkis, wyd. prószyñski i s−ka, Warszawa 2008.

N. David Mermin, Czas na czas. Klucz do teorii Einsteina, t³um. Jerzy Przystawa, wyd. prószyñski i s−ka, Warszawa 2008.

Roberto Saviano, Gomorra. Podró¿ po imperium camorry, t³um. i pos³owie Alina Paw³owska−Zampino, SW czytelnik, Warszawa 2008,

André Glucksmann, Rozprawa o nienawi¶ci, t³um. Wojciech Pra¿uch, sw czytelnik, Warszawa 2008,

Obecno¶æ. Karol Wojty³a – Jan Pawe³ II w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Dar i odpowiedzialno¶æ, red. Maria Filipiak, Andrzej Szostek MIC, przedm. kard. Stanis³aw Dziwisz, pos³. abp Józef ¯yciñski, towarzystwo naukowe KUL JP II, Lublin 2008.

Jerzy Bralczyk, Porzekad³a na ka¿dy dzieñ, wyd. naukowe PWN, Warszawa 2008.

Hippokrates, Wybór pism, tom I. Przysiêga. O dawniejszym lecznictwie. O sztuce [lekarskiej]. O ¶wiêtej chorobie. O naturze cz³owieka, t³um., wstêp i przypisy Marian Weso³y, wyd. prószyñski i s−ka, Warszawa 2008, seria: Biblioteka Antyczna.

Natale Angier, Kanon. Wyprawa galopem przez piêkne podstawy nauki, t³um. Monika Betley, Pawe³ Strzelecki, wyd. prószyñski i s−ka, Warszawa 2008, seria: Na ¦cie¿kach Nauki.

Paul Davies, Kosmiczna wygrana. Dlaczego Wszech¶wiat sprzyja ¿yciu?, t³um. Bogumi³ Bieniok, Ewa L. £okas, wyd. prószyñski i s−ka, Warszawa 2008, seria: Na ¦cie¿kach Nauki.

Rodney Castleden, Wcielenia z³a. Najgorsi ludzie ¶wiata, t³um. Katarzyna Bieniaszewska, wyd. bellona, Warszawa 2008.

Tadeusz Konwicki, Wiatr i py³, wybór i przygotowanie Przemys³aw Kaniecki i Tadeusz Lubelski, sw czytelnik, Warszawa 2008.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje