Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Rozpoczynamy druk artyku³ów nagrodzonych w IV edycji naszego konkursu „Skomplikowane i proste. M³odzi uczeni o swoich badaniach”. Dzi¶ zdobywca I nagrody.

najdoskonalszy p³yn w przyrodzie

Micha³ P. Heller

Fizyka teoretyczna to jedna z najbardziej ekscytuj±cych dziedzin wspó³czesnej nauki. Wraz ze startem akceleratora LHC w CERN−ie ludzko¶æ stoi u progu nowych odkryæ, które mog± zmieniæ dotychczasowy obraz wszech¶wiata. Ukryte wymiary, nowe, zupe³nie egzotyczne cz±stki oraz miniaturowe czarne dziury to potencjalne odkrycia na miarê przewrotu kopernikañskiego. Jednak dla fizyków zajmuj±cych siê teori± strun nie s± to ¿adne nowo¶ci.

Gor±ca zupa

Teoria strun jest dzia³em fizyki teoretycznej, który nieskromnie próbuje opisaæ ca³y ¶wiat, zak³adaj±c, ¿e elementarnymi sk³adnikami materii s± malutkie wibruj±ce struny. Taki przynajmniej cel przy¶wieca³ teorii strun kilkana¶cie lat temu. Ostatnio wiele siê jednak zmieni³o. Wszystko za spraw± jednej pracy amerykañskiego fizyka Juana Maldaceny z 1997 roku, która wstrz±snê³a ¶rodowiskiem. Metody w niej zaproponowane dostarczaj± s³ownika, który pozwala t³umaczyæ co¶ skomplikowanego na proste. Tym mniej skomplikowanym kawa³kiem jest przyci±ganie grawitacyjne, czyli spadaj±ce jab³ko. Trudniejsza czê¶æ dotyczy czego¶ bardzo silnie oddzia³uj±cego. Nie trzeba byæ geniuszem, ¿eby siê domy¶liæ, ¿e je¶li co¶ bardzo silnie oddzia³uje, to do¶æ trudno to opisaæ. Co wiêcej, nie s± to czysto akademickie rozwa¿ania, takie silnie oddzia³uj±ce uk³ady wystêpuj± w naturze. Przyk³adem jest tzw. plazma kwarkowo−gluonowa, czyli tytu³owy najdoskonalszy p³yn w przyrodzie. P³yn doskona³y to taki, który ma zaniedbywaln± lepko¶æ. Lepko¶æ plazmy kwarkowo−gluonowej jest bardzo ma³a (prawdopodobnie najmniejsza z dot±d zmierzonych). Na studiach doktoranckich pracujê nad prób± opisu tego niezwyk³ego stanu materii za pomoc± metod teorii strun. ¯eby wyja¶niæ, o co w tym wszystkim chodzi i na czym polegaj± moje badania, muszê zacz±æ od podstaw, czyli od krótkiego kursu fizyki.

Oddzia³ywania

Fizyka to sztuka rozwi±zywania zagadek. Problemy, jak wszêdzie, zdarzaj± siê trudne i proste. Traktowania tych naj³atwiejszych ucz± w szkole i na studiach, trudniejsze koñcz± siê publikacjami, na tych za¶, którzy rozwi±¿± najciê¿sze ³amig³ówki, czeka wieczna chwa³a i spore pieni±dze.

Wszystkie problemy fizyczne mniej lub bardziej nawi±zuj± do otaczaj±cej nas rzeczywisto¶ci. ¦wiat wokó³ nas by³by bardzo nudny, gdyby nie wystêpowa³y w nim ¿adne oddzia³ywania. Rzeczy przyci±gaj± siê i odpychaj±, a domen± fizyki jest ilo¶ciowe opisanie tego zjawiska. Okazuje siê, ¿e wystarcz± w tym celu tylko (albo a¿) cztery oddzia³ywania: grawitacyjne, elektromagnetyczne, silne oraz s³abe. W ¿yciu codziennym mamy do czynienia tylko z pierwszymi dwoma. Oddzia³ywanie grawitacyjne sprawia, ¿e ró¿ne rzeczy spadaj± nam na pod³ogê, a za pomoc± magnesów przypinamy notatki do lodówki. Taki naiwny stan wiedzy pozwala np. obliczyæ trajektoriê rakiety nios±cej astronautów na Ksiê¿yc.

Nie jest jednak wcale powiedziane, ¿e je¶li bêdziemy badaæ zjawiska fizyczne, które zachodz± na odpowiednio ma³ych odleg³o¶ciach, przy naprawdê du¿ych prêdko¶ciach albo z udzia³em dostatecznie du¿ych mas, to ten sposób opisu przyrody dalej bêdzie obowi±zywa³. Oczywi¶cie tak nie jest, natura za¶ jest o wiele bardziej wyrafinowana ni¿ ¶ni³o siê to uczonym i filozofom 100 lat temu.

Struny

Jedn± z najwa¿niejszych lekcji, jakie ludzko¶æ wynios³a z nauk przyrodniczych, jest hipoteza atomistyczna – istnienie cz±stek elementarnych. Dzisiejsze atomy sk³adaj± siê z elektronów i j±der atomowych, te z kolei z protonów i neutronów, które w koñcu sk³adaj± siê z kwarków. Zarówno elektrony, jak i kwarki uwa¿a siê za cz±stki elementarne, czyli punkty bez ¿adnej struktury wewnêtrznej. Istnieje te¿ wiele innych cz±stek elementarnych, a za ca³okszta³t opisu ¶wiata mikroskopowego, który siê z nich sk³ada, odpowiada tzw. model standardowy – najlepiej sprawdzona teoria fizyczna.

Historycznie pierwsz± teori± wchodz±c± w sk³ad modelu standardowego jest elektrodynamika kwantowa, która opisuje, jak elektrony oddzia³uj± ze ¶wiat³em. Elektrodynamika kwantowa to elektromagnetyzm na poziomie elektronów. Odkrycie rozpadu radioaktywnego (j±dro atomowe spontanicznie rozpada siê na dwa mniejsze) wymusi³o wprowadzenie tak zwanych oddzia³ywañ s³abych. Najciekawsze jednak s± oddzia³ywania silne, które sprawiaj±, ¿e kwarki tworz± protony i neutrony, a te trzymaj± siê razem, tworz±c j±dra atomowe. Oddzia³ywanie silne ma pewn± zupe³nie niespotykan± i wyj±tkow± w³asno¶æ. O ile w ró¿nych do¶wiadczeniach zaobserwowano np. elektrony, o tyle nigdy nie zobaczono pojedynczego kwarku. Gdyby¶my wziêli cz±stkê sk³adaj±c± siê z dwóch kwarków (¶ci¶lej kwarku i antykwarku) i chcieli odsun±æ obydwa sk³adniki od siebie, to pomiêdzy nimi utworzy siê co¶ przypominaj±cego strunê, z³o¿on± z tak zwanych gluonów (ang. glue – klej). Obiekt ten bêdzie dzia³a³ jak sprê¿yna i im wiêcej energii zainwestujemy w rozsuwanie kwarków, z tym wiêksz± si³± bêd± siê one przyci±gaæ. Zjawisko to nazywamy uwiêzieniem kwarków (Faktyczny obraz tego zjawiska jest nieco bardziej skomplikowany).

Najlepsze jeszcze przed nami. Mimo ¿e teoria, która opisuje oddzia³ywania silne, jest znana od ponad trzydziestu lat, nikomu nie uda³o siê wyja¶niæ analitycznie, czyli rachunkiem na kartce papieru, uwiêzienia kwarków. Na genialnego odkrywcê czeka nagroda – czek na milion dolarów ufundowany przez amerykañski Instytut Claya. Zagadka, dlaczego nigdy nie widziano pojedynczego kwarku, to jeden z siedmiu problemów milenijnych, z których dotychczas tylko jeden doczeka³ siê rozwi±zania.

Membrana, w której ¿yjemy

Na co dzieñ kwarki s± uwiêzione w j±drach atomowych. Nie zawsze jednak tak by³o – w historii wszech¶wiata nied³ugo po wielkim wybuchu kwarki i gluony tworzy³y co¶ w rodzaju zupy nazywanej plazm± kwarkowo−gluonow±. Niedawno naukowcom uda³o siê zrekonstruowaæ ten stan materii w zderzeniach j±der atomowych. Mimo ¿e kwarki i gluony s± tam w stanie plazmy (tworz± „zupê”), ci±gle silnie oddzia³uj±. Poniewa¿ problem opisu dynamiki oddzia³ywañ silnych jest otwarty, potrzebujemy zupe³nie nowej metody, ¿eby zrozumieæ (chocia¿ jako¶ciowo) zachowanie plazmy kwarkowo−gluonowej wytworzonej w akceleratorze. W tym miejscu pojawia siê teoria strun.

Spo¶ród czterech oddzia³ywañ elementarnych tylko trzy wchodz± w sk³ad modelu standardowego. Jedyn± si³±, która wymyka siê temu opisowi, jest grawitacja. Si³a ciê¿ko¶ci przewa¿nie kojarzy nam siê ze spadaj±cym jab³kiem albo przyci±ganiem planet. Choæ takie my¶lenie przynios³o wiele sukcesów, wspó³czesna fizyka t³umaczy grawitacjê jako zakrzywienie czasu i przestrzeni. W tym miejscu pomocna jest analogia z jab³kiem umieszczonym na gumowej membranie. Jab³ko pod wp³ywem masy wygina membranê („membrana”, w której my ¿yjemy, to czas i przestrzeñ). Choæ teoria ta brzmi do¶æ fantastycznie, wielu z nas testuje j± codziennie w swoich samochodach u¿ywaj±c systemu pozycjonowania GPS. Bez ogólnej teorii wzglêdno¶ci Einsteina nigdy nie osi±gniêto by takiej precyzji wyznaczania po³o¿enia.

W dziewiêciu wymiarach

Teoria Einsteina przewiduje istnienie przedziwnych obiektów nazywanych czarnymi dziurami. Nazwa wziê³a siê st±d, ¿e z pozoru wydaje siê, i¿ z czarnej dziury nic siê nie mo¿e wydostaæ. Okazuje siê jednak, ¿e je¶li oprócz grawitacji uwzglêdniæ tak¿e model standardowy, czarne dziury maj± niezerow± temperaturê, nazywan± temperatur± Hawkinga i trac± energiê promieniuj±c (zupe³nie tak samo jak rozgrzana ¿arówka po wy³±czeniu pr±du stygnie wysy³aj±c ¶wiat³o). Czarne dziury skrywaj± w sobie tak¿e wielk± tajemnicê – w ich wnêtrzu prawa grawitacji Einsteina siê za³amuj±. Do opisu fizyki silnych pó³ grawitacyjnych we wnêtrzu czarnych dziur potrzeba nowej teorii, tzw. teorii kwantowej grawitacji.

Jedn± z opcji jest teoria strun. Hipoteza, ¿e wszystkie cz±stki dotychczas uwa¿ane za elementarne s± malutkimi drgaj±cymi strunami, prowadzi do zadziwiaj±co g³êbokich wniosków. Po pierwsze, za pomoc± jednego tworu teoretycznego – struny – t³umaczy bogactwo cz±stek elementarnych. Ró¿ne cz±stki to po prostu ró¿ne rodzaje drgañ strun, na tej samej zasadzie, na jakiej ró¿ne d¼wiêki pochodz± z ró¿nych rodzajów drgañ struny gitarowej. Po drugie, teoria strun w naturalny sposób uwzglêdnia grawitacjê. Wszystkie te cudowne w³asno¶ci teorii strun sprawiaj±, ¿e od pocz±tku lat 80. minionego stulecia skupia ona uwagê wiod±cych badaczy z dziedziny teorii cz±stek elementarnych i grawitacji. Jednak mimo wysi³ków tylu osób po dzi¶ dzieñ nie uda³o siê, bazuj±c na teorii strun, w zadowalaj±cy sposób odtworzyæ modelu standardowego. Wynika to z wielkiej komplikacji teorii, która ¿yje nie w trzech, ale dziewiêciu albo dziesiêciu wymiarach przestrzennych.

Edward Witten, jeden z najwybitniejszych i najbardziej wp³ywowych teoretyków strunowych, powiedzia³ kilkana¶cie lat temu, ¿e teoria strun to matematyka XXI wieku, któr± przypadkiem odkryto w wieku XX.

Na brzegu

Okazuje siê, ¿e teoria strun w pewnych bardzo szczególnych przypadkach posiada równowa¿ny opis w jêzyku, który pod pewnymi wzglêdami przypomina teoriê oddzia³ywañ kwarków. Dzieje siê tak w sytuacji, w której struny umie¶cimy w pewnej bardzo szczególnej przestrzeni z brzegiem. Oznacza to, ¿e ta sama fizyka posiada opis w dwóch jêzykach: teorii strun w dziewiêciu wymiarach przestrzennych i czasie oraz „teorii oddzia³ywañ silnych” w trzech wymiarach i wymiarze czasowym. Z tych dziewiêciu wymiarów przestrzennych, w których ¿yj± struny, dla wiêkszo¶ci zastosowañ wa¿ne s± tylko cztery i pomijany do tej pory czas. Okazuje siê, ¿e przestrzeñ utworzona z tych czterech wymiarów i czasu posiada brzeg, który ma trzy wymiary przestrzenne i czas – tak, jak otaczaj±cy nas makroskopowy ¶wiat. W³a¶nie na tym brzegu ¿yje „teoria oddzia³ywañ silnych”, która jest równowa¿nym opisem teorii strun w tym szczególnym przypadku. Sytuacja ta przypomina dzieciêc± zabawê z cieniami na ¶cianie. Cienie s± odbiciami naszych r±k, które znajduj± siê w trójwymiarowym pokoju. Ruch r±k mo¿emy obserwowaæ albo bezpo¶rednio w trzech wymiarach (teoria strun w czterech wymiarach przestrzennych i czasie – w sumie piêciu wymiarach), albo obserwuj±c ich cienie na ¶cianie – brzegu pokoju (teoria przypominaj±ca oddzia³ywania silne, ¿yj±ca na brzegu piêciowymiarowej przestrzeni – w czterech wymiarach). Tak± sytuacjê, kiedy zjawiska posiadaj± dwa opisy, przy czym ten wy¿ejwymiarowy zawiera grawitacjê (teoria strun), a ni¿ejwymiarowy nie, nazywamy zasad± holograficzn±. Nazwa bierze siê z analogii z hologramem, gdzie obraz w trzech wymiarach jest zapisywany na dwuwymiarowej p³ytce.

Podobnie jak z jêzykami, maj±c s³ownik, mo¿emy t³umaczyæ zjawiska w jednej teorii na zjawiska w drugiej teorii. Taki s³ownik oczywi¶cie istnieje. W szczególno¶ci dualnym opisem dynamiki silnie sprzê¿onej teorii ¿yj±cej na brzegu jest powykrzywiana czterowymiarowa przestrzeñ i czas. Choæ rachunki w silnie sprzê¿onej teorii cechowania s± bardzo trudne (nikt tak naprawdê nie wie, jak to zrobiæ), problem ten mo¿na zredukowaæ do wyznaczenia zakrzywienia w piêciu wymiarach (cztery przestrzenne + czas), co ludzie potrafi± od prawie 100 lat.

Czas na do¶wiadczenie

Ca³y ten wstêp by³ bardzo akademicki i teoretyczny – czas na do¶wiadczenie. W akceleratorze RHIC (skrót ten czyta siê „RIK” i oznacza on Relatywistyczny Zderzacz Ciê¿kich Jonów) w Brookhaven (USA) zderzane s± ciê¿kie jony, czyli atomy o du¿ych j±drach pozbawione przy tym elektronów. W wyniku ich zderzeñ powstaje zupa kwarków i gluonów – plazma kwarkowo−gluonowa. Ten bardzo dynamiczny (rozszerzaj±cy siê i stygn±cy) uk³ad wprost b³aga o choæ przybli¿ony opis w jêzyku teorii oddzia³ywañ silnych. Poniewa¿ nikt nie potrafi go podaæ, jaki¶ czas temu pojawi³ siê pomys³, ¿eby zamiast prawdziwej teorii oddzia³ywañ silnych u¿yæ teorii, w której umiemy liczyæ – tak zwanej teorii N=4 SYM. I tutaj niespodzianka – pod tym skrótem kryje siê w³a¶nie teoria ¿yj±ca na brzegu piêciowymiarowej przestrzeni, która posiada równowa¿ny opis w jêzyku teorii strun. Oczywi¶cie nie jest ona dok³adnie teori± oddzia³ywañ silnych, jednak uwa¿a siê, ¿e ró¿nice te nie s± a¿ tak du¿e, je¶li stosuje siê j± do opisu gor±cej zupy z³o¿onej z kwarków i gluonów, a nie np. j±der atomowych. W akceleratorze plazma kwarkowo−gluonowa zachowuje siê jak ciecz, taka jak woda albo olej. Ciecz ta, podgrzana na pocz±tku do olbrzymich temperatur, rozszerza siê i och³adza. Czemu odpowiada jej dynamika w jêzyku teorii strun? Okazuje siê, ¿e ewoluuj±cej wy¿ejwymiarowej czarnej dziurze. Wraz z up³ywem czasu temperatura tej czarnej dziury spada, co odpowiada och³adzaniu siê plazmy „¿yj±cej” na brzegu.

W ten sposób spotykaj± siê wibruj±ce struny (które ¿yj± w wy¿szych wymiarach), spadaj±ce jab³ka (struny opisuj± grawitacjê, w szczególno¶ci czarne dziury) i najdoskonalszy p³yn w przyrodzie (zupa gor±cych cz±stek, które bardzo silnie oddzia³uj±).

Przy komputerze

Czym wiêc zajmuj± siê fizycy pracuj±cy w stosowanej teorii strun? Przy u¿yciu komputera rozwi±zuj± oni równania, które opisuj± zakrzywion± piêciowymiarow± czasoprzestrzeñ, w szczególno¶ci dynamiczn± czarn± dziurê. Nastêpnie, korzystaj±c ze „s³ownika” (w praktyce s± to do¶æ proste formu³y matematyczne) t³umacz± wyniki tych rachunków na jêzyk teorii N=4 SYM i dostaj± liczby, które mo¿na próbowaæ porównywaæ z eksperymentem – w³a¶ciwo¶ciami gor±cej zupy kwarków i gluonów. Poniewa¿ teoria, której u¿ywaj± w rachunkach, nie jest dok³adnym opisem plazmy kwarkowo−gluonowej, liczby nie musz± siê zgadzaæ, wystarcz± oszacowania typu rz±d wielko¶ci (np. 0.7 jest rzêdu jeden, 7 jest rzêdu 10, tak samo jak 17, ale ju¿ 107 jest rzêdu 100). I je¶li tylko do tego siê ograniczyæ, podej¶cie to niew±tpliwie odnios³o sukces – wyniki dostarczone przez teoriê strun okaza³y siê bardzo inspiruj±ce dla fizyki plazmy kwarkowo−gluonowej. Obliczenia s± na tyle skomplikowane, ¿e wykonywanie ich rêcznie mija siê z celem.

Wszystkie wzory przechowywane s± na komputerze, a ró¿ne wyra¿enia s± dodawane, odejmowane, mno¿one itd. w specjalnym programie. Niektóre rachunki mog± zajmowaæ nawet 4 gigabajty na dysku twardym, czyli tyle, ile przeciêtny film DVD. Wspó³czesna fizyka wyros³a z kartki papieru i o³ówka.

Choæ w zastosowaniu do gor±cej plazmy powsta³ej po zderzeniu ciê¿kich jonów du¿o ju¿ zrobiono, przed stosowan± teori± strun ci±gle du¿o pracy. W przyrodzie istnieje wiele uk³adów, które silnie oddzia³uj±, a rachunki w zakrzywionej czasoprzestrzeni mog± naprawdê du¿o powiedzieæ np. o fizyce ultrazimnych atomów. Ekscytuj±ce!

Mgr Micha³ P. Heller jest doktorantem w Zak³adzie Teorii Uk³adów Z³o¿onych w Instytucie Fizyki Uniwersytetu Jagielloñskiego. W swoich badaniach, prowadzonych pod kierunkiem dr. hab. Romualda A. Janika, zajmuje siê zastosowaniami teorii strun do opisu plazmy kwarkowo−gluonowej. Wiêcej informacji: http://th.if.uj.edu.pl/~heller/ Artyku³ powsta³ na podstawie do¶wiadczeñ autora zebranych podczas pracy nad doktoratem z zastosowañ teorii strun.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje