Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





W jaki sposób chroniæ uniwersytet przed nadmiernym urynkowieniem jego dzia³alno¶ci? Na szczê¶cie uniwersytet charakteryzuje adaptabilno¶æ, co czyni go odpornym na g³êbokie przeobra¿enia i zmiany, które mog± zagra¿aæ jego cechom konstytutywnym.

KU MODERNIZACJI UNIWERSYTETU

Kazimierz Denek

Jeste¶my ¶wiadkami niepokoj±cego obni¿ania siê poziomu edukacji w szko³ach podstawowych, gimnazjach i liceach. Wyniesiona z nich wiedza nie przygotowuje w nale¿ytym stopniu do studiów uniwersyteckich. Obowi±zuj±ce w nich programy kszta³cenia s±: prze³adowane i nie uwzglêdniaj± w wystarczaj±cym stopniu wyzwañ spo³eczeñstwa wiedzy; niespójne – powtarzaj± podobne tre¶ci dydaktyczne w gimnazjum i liceum; nieskorelowane ze standardami wymagañ egzaminacyjnych.

Chemia, fizyka i matematyka to najskuteczniej obrzydzane w szkole ¶redniej przedmioty. Nie przypadkiem legitymujemy siê jednym z najni¿szych w Europie odsetków m³odzie¿y studiuj±cej nauki ¶cis³e i techniczne, a wiêkszo¶æ inteligencji nie rozumie elementarnych praw przyrody i techniki.

Edukacjê nasz± deprecjonuj± decyzje o pod³o¿u politycznym (od wycofania siê z matematyki na egzaminie dojrza³o¶ci po abolicjê Romana Giertycha). Spowodowa³y one, ¿e matura przesta³a byæ uniwersalnym miernikiem kompetencji absolwentów szkó³ ponadgimnazjalnych. Sta³a siê jej hybryd±.

Warto¶æ kszta³cenia na poziomie wy¿szym zale¿y w sposób oczywisty od przygotowania kandydatów na studia. Jest ono domen± szko³y podstawowej, gimnazjum i liceum. Tymczasem edukacja na tych poziomach sta³a siê ciê¿k±, niewydoln± machin±. Przeci±¿a uczniów. Kaleczy ich po drodze. Panuj±cy w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum system kszta³cenia rodzi dysfunkcje. Zapobiega siê im wychowawcz± bezstresowo¶ci±, ma³o skuteczn± perswazj± i wykluczaniem ze szko³y. Uniwersytet najczê¶ciej sk³ada winê za swe, równie¿ powierzchowne, niedba³e kszta³cenie na te szko³y. Jednak warunki dla tych szkó³ wykuwaj± siê w uczelniach kszta³c±cych pedagogów, ale te¿ ich nauczycieli i specjalistów teorii pedagogicznych.

Zamiast ustawicznych zmian w systemie edukacji narodowej potrzebna jest „tocz±ca siê jej reforma”. Polega ona na m±drym koordynowaniu edukacji w ró¿nych jej segmentach. Pozwoli to na autentyczny dialog z nauczycielami, realizatorami reformy, autorami standardów egzaminacyjnych. Natomiast podejmowanym dzia³aniom programowym powinny przy¶wiecaæ ich cele i adresat. S± nimi wyzwania XXI wieku i uczestnicy procesu kszta³cenia d±¿±cy ku szkole przyja¼nie efektywnej.

Po co uniwersytet?

Co ma robiæ uniwersytet w spo³eczeñstwie powszechnej deprawacji, rozpanoszonego k³amstwa i nieprawo¶ci? Czy w swych poczynaniach naukowo−badawczych i dydaktycznych ma nadal konsekwentnie poszukiwaæ prawdy? Zamiast tego ma przekonywaæ siebie, i¿ jej nie ma, wzglêdnie, ¿e jest nieistotna? Czy ma on kszta³ciæ, jak przeciwdzia³aæ tym plagom spo³ecznym, czy raczej uczyæ, jak wy³gaæ siê z nich? Mo¿na to uczyniæ ucieczk± w udziwnienia jêzykowe, pe³ne nowotworowych wyra¿eñ, przymiotników uwolnionych z rygorów logicznych zdañ, spiêtrzanych przecinkami w zdolne zatopiæ ka¿d± tre¶æ rozlewiska. Niestety, ten wzorzec nowomowy, do¶æ powszechny w polityce i publicystyce, spotyka siê te¿ w pracach naukowych i w dydaktyce uniwersyteckiej. Bywa nawet wyró¿niany laurkami recenzyjnymi i nagradzany.

Wyra¼ny jest zanik autentycznej twórczo¶ci naukowej. Nieczêsto publikuje siê w jêzykach obcych. Natomiast wzrasta liczba artyku³ów publikowanych w czasopismach marginalnych i pracach zbiorowych, bêd±cych pok³osiem licznych kongresów, konferencji, sesji, seminariów, sympozjów i zjazdów naukowych.

Naczeln± powinno¶ci± uniwersytetu w cywilizacji wiedzy, czyli w warunkach kszta³tuj±cego siê spo³eczeñstwa opartego na wiedzy, jest „troska o cz³owieczeñstwo”. Uniwersytet, który cieszy siê zaufaniem spo³ecznym wypracowanym przez wiele lat, jest ostoj± kultury i to¿samo¶ci narodowej, „sprawia, ¿e pe³ni w d³u¿szej perspektywie funkcjê stabilizuj±c±, nie mniej wa¿n± ni¿ wolne wybory czy trójpodzia³ w³adz” (M. Jakubik, Nie w pró¿ni, „Forum Akademickie” nr 10/2008, s. 43). Ma on wychowaæ studentów; lepiej ni¿ s³owo „wychowanie” oddaje to angielski termin shaping personality (kszta³towanie osobowo¶ci). Zapewniæ im wielostronny, integralny, harmonijny rozwój dotycz±cy ducha i cia³a, umys³u, woli i serca. Przygotowaæ ich do korzystania ze ¼róde³, stawiania i rozwi±zywania problemów oraz kreatywnego my¶lenia. Powo³aniem jego jest kszta³cenie ¶wiat³ej i moralnej inteligencji, a nie sprawnych zawodowo, pragmatycznych pracowników. Od tego s± „uniwersytety przymiotnikowe” (ekonomiczne, medyczne, pedagogiczne, przyrodnicze) i wy¿sze szko³y zawodowe.

Natomiast uniwersytet „musi odgradzaæ siê od wszystkiego, co nie s³u¿y zdobywaniu prawdy naukowej, musi przestrzegaæ nale¿ytego dystansu miêdzy sob± a nurtem, którym mknie oko³o jego murów ¿ycie dnia codziennego, zgie³k ¶cieraj±cych siê pr±dów spo³ecznych, ekonomicznych, politycznych i wszelkich innych, w¶ród walk i zmagañ siê tych najrozmaitszych pr±dów. Uniwersytet winien trwaæ niewzruszalnie jak latarnia morska, która swym ¶wiat³em wskazuje okrêtom drogê przez wzburzone fale, lecz nigdy ¶wiat³a swego nie zanurza w samych falach. Gdyby to uczyni³a, ¶wiat³o by zgas³o, a okrêty pozostawa³yby bez gwiazdy przewodniej” (K. Twardowski, O dostojeñstwie uniwersytetu).

W raportach Organization for Economic Cooperation of Development (OECD) wskazuje siê w³±czenie tego szkolnictwa w strategie rozwoju regionów. Pe³ni ono wa¿n± spo³eczno−gospodarcz± misjê wobec spo³eczno¶ci lokalnych i regionalnych. „Nie jeste¶my krajem federalnym, dlatego cedowanie kompetencji nadzorczych nad szko³ami wy¿szymi na w³adze samorz±dowe ma inny wymiar ni¿ w Niemczech” (J.S. Grucha³a, Samorz±dowe szko³y wy¿sze?, „Forum Akademickie”, nr 9/2008, s. 39−40.).

Spo³eczeñstwo potrzebuje ró¿nych rodzajów szkó³ wy¿szych. W USA na ponad 4 tys. uczelni tylko niewielka ich liczba stanowi tzw. potê¿ne o¶rodki badawcze, bêd±ce cz³onkami American Association of Universities, która zrzesza 60 uniwersytetów amerykañskich i 2 kanadyjskie.

Elitotwórcza rola uniwersytetu jest osadzona w tradycji i w realiach kulturowych. St±d niezbêdna obecno¶æ w programach jego studiów wielkiej triady warto¶ci: prawda – dobro – piêkno, wiara – nadzieja – mi³o¶æ, wolno¶æ – równo¶æ – braterstwo. Dope³niæ j± trzeba kszta³towaniem wra¿liwo¶ci studentów na takie cechy jako¶ci kultury intelektualnej, jak: samodzielno¶æ i kreatywno¶æ my¶lenia, otwarto¶æ na krytykê, szacunek do oponentów, spoisto¶æ s±dów, wyobra¼nia, sceptycyzm, sprawdzalno¶æ, intuicja.

Do zadañ uniwersytetu nale¿y okre¶lanie wzorców zachowywania siê spo³eczeñstwa. To tu jest miejsce na: poznawanie warto¶ci ogólnoludzkich (uniwersalnych, ponadczasowych), wyrabianie krytycznego my¶lenia, uczestnictwo w kulturze, poszukiwanie i dokonywanie przemy¶lanych wyborów. Wymaga, to odwo³ywania siê do filozofii realistycznej, której celem jest zrozumienie prawdy o rzeczywisto¶ci i wyja¶nienie jej. Odgrywa ona istotn± rolê w budowaniu podstaw wykszta³cenia humanistycznego. Ujêcie to stanowi przeciwwagê dla spekulacji odrzucaj±cych fakt istnienia obiektywnej prawdy.

Bez wykszta³cenia w klasycznym greckim realizmie filozoficznym humanistyczna formacja edukacyjna na poziomie uniwersytetu nie jest mo¿liwa do osi±gniêcia. Edukacja w nim ma siê staæ wzajemn±, profesorów i studentów, wymian± darami warto¶ci, wiedzy i umiejêtno¶ci. Jest to zrozumia³e, skoro pamiêta siê, ¿e jeste¶my spadkobiercami cywilizacji zachodnioeuropejskiej. Ukszta³towa³o j± chrze¶cijañstwo. Je¿eli ¿yjemy w spo³eczno¶ci postchrze¶cijañskiej, to jej przedrostek post nie oznacza gwa³townego przeciwstawiania siê, ale raczej ³agodn± ewolucjê.

Jak wiadomo, dom i masowe media nie spe³niaj± swych funkcji wychowawczych. W tych warunkach H. Grabowski postuluje, ¿eby „Zasady dobrego wychowania sta³y siê obligatoryjnym przedmiotem kszta³cenia na wszystkich kierunkach studiów przygotowuj±cych do zawodu nauczyciela” (Ewolucja czy upadek obyczajów, „Forum Akademickie”, nr 11/2008, s. 59.).

Ukoñczenie uniwersytetu nie gwarantuje wiedzy do koñca ¿ycia zawodowego. Skoñczy³ siê czas, gdy zdobyty zawód wykonywa³o siê do emerytury. Teraz absolwenci musz± siê liczyæ z kilkakrotn± zmian± miejsca zatrudnienia i charakteru pracy. Wi±¿e siê z tym kilkakrotny powrót do nauki. Stawia to przed uczelni± zadanie przygotowania swych absolwentów do ustawicznego kszta³cenia siê oraz zorganizowania dla nich ró¿nych form dokszta³cania i doskonalenia zawodowego.

Niebezpieczeñstwo rozdrobnienia

Polskie szkolnictwo wy¿sze jest rozdrobnione. Mamy 450 uczelni, jak ¿aden inny kraj Starego Kontynentu. Zamiast 10 solidnych uniwersytetów bêdziemy niebawem dysponowali niemal 100 uczelniami z tym mianem w nazwie. Komu i czemu ma to s³u¿yæ?

Mamy wiele kierunków humanistycznych i ekonomicznych, po których trudno znale¼æ zatrudnienie. Odczuwa siê niedostatek absolwentów kierunków ¶cis³ych, technicznych, których poszukuje rynek pracy.

W¶ród wielu s³abo¶ci dydaktyki uniwersyteckiej najbardziej rzucaj±cych siê w oczy jest porzucanie kanonów studiów na rzecz rozdrabniania kierunków, specjalno¶ci i dyscyplin naukowych. Spróbujmy zasygnalizowaæ to niepokoj±ce zjawisko na przyk³adzie przedmiotu dydaktyka ogólna. Wystêpuje on w programie studiów pedagogicznych. Zalicza siê go do najbardziej stabilnych, neutralnych wobec kontekstów spo³eczno−ekonomicznych i politycznych, ugruntowanych naukowo, zorientowanych teoretycznie i praktycznie dyscyplin nauk o edukacji. Dydaktyka ogólna stanowi odzwierciedlenie do¶wiadczeñ spo³ecznych w dziedzinie edukacji i nauk o niej, refleksji zwi±zanych z jej to¿samo¶ci±, statusem naukowym i uwarunkowaniami pedagogiczno−psychologicznymi, filozoficznymi, metodologicznymi, metodycznymi i praktyki szkolnej. Przedmiot ten wraz z pedagogik± ogóln±, teori± wychowania i my¶li pedagogicznej (historii doktryn pedagogicznych) przez wiele dziesi±tków lat tworzy³ kanon studiów pedagogicznych. Dydaktyka ogólna nale¿a³a do przedmiotów konstytuuj±cych trzon programu akademickich studiów przygotowuj±cych nauczycieli dla szkó³ podstawowych, gimnazjów, liceów i uczelni. Tymczasem najpierw, w ramach przyznanej uczelniom autonomicznym znacznej swobody w kszta³towaniu programu studiów, obni¿ono o 50 proc. wymiar 60 godzin wyk³adów i 60 godzin æwiczeñ na realizacjê tego przedmiotu.

Ten nieprzemy¶lany krok zosta³ usankcjonowany prawnie w rozporz±dzeniu ministra nauki i szkolnictwa wy¿szego z 12 lipca 2007 roku w sprawie „standardów kszta³cenia dla poszczególnych kierunków oraz poziomów kszta³cenia, a tak¿e trybu tworzenia warunków, jakie musi spe³niaæ uczelnia, by prowadziæ studia miêdzykulturowe oraz makrokierunki”. W standardach kszta³cenia na kierunku pedagogika (na studiach I stopnia) pojêcie „dydaktyka ogólna” zosta³o zast±pione terminem „teoretyczne podstawy kszta³cenia”. Nie oddaje on istoty i zakresu tre¶ci dotychczasowego przedmiotu studiów dydaktyka ogólna. Nie uwzglêdnia te¿ jego aplikacyjnego charakteru. Rodzi to niebezpieczeñstwo dalszego os³abienia przez tak rozumian± dydaktykê ogóln± jej refleksji ogólnopedagogicznej i rozlu¼nienia relacji miêdzy kszta³ceniem i wychowaniem. Mo¿e to spowodowaæ te¿, ¿e dydaktyka ogólna jedynie w ¶ladowym zakresie pe³niæ bêdzie scalaj±ce i systematyzuj±ce funkcje w stosunku do subdyscyplin pedagogicznych oraz dydaktyk szczegó³owych i metodyk ich nauczania. Wskazuje na to proces dalszego wyodrêbniania siê z niej dydaktyk: nauczania wczesnoszkolnego, doros³ych, wojskowej, zawodowej, szko³y wy¿szej, medialnej i pedagogiki pracy. Nie le¿y to w jej interesie ani dyscyplin i subdyscyplin z niej siê wyodrêbniaj±cych, wzglêdnie os³abiaj±cych z ni± tradycyjne wiêzy.

Istnieje uzasadniona obawa, ¿e w tych warunkach nawet nauczyciele otwarci, kreatywni i refleksyjni bêd± mieli coraz wiêcej trudno¶ci w znajdowaniu odpowiedzi na pytanie: co nale¿y robiæ, ¿eby kszta³ciæ m±drzej, nowocze¶niej, lepiej, skuteczniej, efektywniej, na miarê wyzwañ XXI wieku?

Pilnym zadaniem jest przywrócenie na studiach pedagogicznych nale¿nego miejsca dydaktyce ogólnej i nadanie jej w³a¶ciwego sensu. Le¿y ono w interesie wszystkich pracowników naukowo−dydaktycznych studiów pedagogicznych. Stawia je te¿ przed sob± powo³any podczas Augustowskiego Spotkania Naukowego Edukacja w dialogu i perspektywie (Augustów, 16 wrze¶nia 2008) Zespó³ Dydaktyki Ogólnej Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN. Zespó³ jest afiliowany w kierowanym przez prof. Annê Karpiñsk± Zak³adzie Dydaktyki Ogólnej na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Bia³ymstoku.

Uniwersytet i jego urynkowienie

W dyskusjach dotycz±cych niezbêdno¶ci reformy uniwersytetu „przewija siê stale kwestia »urynkowienia« wiedzy – u¿yteczno¶æ nauki dla przemys³u, komercjalizacja, projekty innowacyjne, praktyczne zastosowania, badania »translacyjne«, patenty (...) Rodzi siê pytanie, czy mo¿na traktowaæ uniwersytety i instytuty badawcze jako „firmy” nastawione jedynie na generowanie zysku? Czy ciasny aplikacyjny i utylitarny cel nauki ma byæ teraz jej g³ówn± miar±? (...) a troska o dziedzictwo kultury i jej rozwój, pomoc elitom intelektualnym w ich s³u¿bie dla narodu powinny byæ objête mecenatem pañstwa” (M. Chor±¿y, Powróæmy do stabilno¶ci, „Forum Akademickie”, nr 11/2008.).

Wspó³praca biznesu z uniwersytetem nie mo¿e oznaczaæ utraty autonomii uczelni. Nie mo¿e ona dostosowywaæ siê do coraz bardziej zmiennych potrzeb gospodarki. Realizacja tego postulatu sprowadzi³aby uniwersytet do roli „producenta niezliczonych kursów zawodowych i biur karier” (M. Jakubik, op. cit.). Czy by³oby to w³a¶ciwe dla uniwersytetu? Powinien mu przy¶wiecaæ „paradygmat d±¿enia do prawdy, krytycyzmu i s³u¿by spo³ecznej” (ibid.). Tymczasem przedsiêbiorstwu przy¶wieca osi±ganie maksymalnego zysku w mo¿liwie krótkim czasie.

Konsekwencj± kierowania siê logik± zysku mog± siê staæ: rosn±ce rozwarstwienie maj±tkowe, degradacja ¶rodowiska naturalnego, infantylizacja, tabloidyzacja rodzimej kultury i nas samych, swoisty kryzys demokracji przejawiaj±cy siê w poczuciu obywateli Polski, ¿e niezale¿nie od tego, na kogo oddadz± g³os i tak umacniaæ siê bêd± wp³ywy korporacji i konsumpcyjnego stylu ¿ycia.

Trafna jest obawa M. Jakubika, ¿e „poddanie uczelni mechanizmom urynkowienia i u¿yteczno¶ci za wszelk± cenê mo¿e spowodowaæ, ¿e zacznie ona ulegaæ rozmaitym lobby biznesowym (...). Kto ma decydowaæ o obliczu uczelni: powa¿ni badacze, swoi¶ci „mistrzowie ¿ycia” czy g³adko uczesani, operuj±cy sloganami markentingowcy”?

W jaki sposób chroniæ uniwersytet przed nadmiernym urynkowieniem jego dzia³alno¶ci? Czy proces upraktycznienia uniwersytetu nie zagrozi jego funkcjom (prowadzeniu badañ o charakterze podstawowym i kszta³ceniu ogólnemu) przypisywanym tej uczelni? Na szczê¶cie uniwersytet charakteryzuje adaptabilno¶æ, co czyni go odpornym na g³êbokie przeobra¿enia i zmiany, które mog± zagra¿aæ jego cechom konstytutywnym.

Uniwersytet potrzebuje innowacji

Cennym nurtem innowacji procesów edukacyjnych w uniwersytecie s± metody eksponuj±ce (waloryzacyjne). Sprzyjaj± one takiemu kszta³ceniu i studiowaniu, które opieraj± siê na rozpoznawaniu, przestrzeganiu, akceptowaniu i prze¿ywaniu warto¶ci. S³u¿± kszta³towaniu takich cech osobowo¶ci studentów, jak: refleksja, wra¿liwo¶æ, twórczo¶æ, ciekawo¶æ. Formu³uj± osobowo¶æ studenta zdoln± do prawdziwej mi³o¶ci. Wed³ug hiszpañskiego filozofa Joségo Ortegi y Gasseta jest ona warto¶ci± najwy¿sz± w ich hierarchii, stanowi zarzewie ludzkiej aktywno¶ci i indywidualizowania osobowo¶ci. Rozpowszechnianie siê prawdziwej mi³o¶ci jawi siê u niego jako najlepsza forma wyj¶cia z kryzysu wspó³czesnej cywilizacji opartej na gloryfikacji masy, t³umu.

Zdaniem Ortegi y Gasseta zdrowe spo³eczeñstwo opiera siê na podziale na bezrefleksyjne masy i elity. Elita to ludzie czynu, którzy s± w stanie zacofany kraj pchn±æ w kierunku rozwoju. Niestety, to przeciêtni narzucaj± pozosta³ym swój styl ¿ycia, pogl±dy, decyduj± o poziomie ¿ycia. Co wiêcej, to masy tak naprawdê rz±dz±, bo to z ich woli, a nie elit, dokonuj± siê wybory. Tymczasem politycy dochodz±cy do w³adzy, widz±c tak ³atwo sterowalne jednostki, pozwalaj± sobie na wiele. Ich s³owa s± puste niczym choinkowe bombki. Co wiêcej, zaczynaj± przejawiaæ naturaln± wrêcz sk³onno¶æ do k³amstwa. Jest ono wpisane w politykê, jak makaron we w³oskie menu. A przecie¿ prawda jest misj± ka¿dego z nas. B±d¼ tym, kim jeste¶ – powtarza za Pindarem. Taka spontaniczno¶æ, autentyczno¶æ to podstawa wszelkich dzia³añ. Je¶li jednostka przyjmuje opinie innych, jej ¿ycie staje siê iluzj±.

Prawdê hiszpañski filozof postrzega przez pryzmat perspektywy. Ka¿dy widzi co innego. Nie mo¿na jednak powiedzieæ, ¿e tylko jeden ma monopol na prawdê. Ortega y Gasset ociera siê o relatywizm, ale go nie dotyka. Jest bliski subiektywizmu, ale nie przekracza jego granic.

Racjowitalizm, którego Ortega y Gasset by³ prekursorem, sta³ siê ³±cznikiem miêdzy rozumem a spontaniczno¶ci±, kreatywn± wol± ¿ycia. Te dwie rozbie¿ne koncepcje daj± siê po³±czyæ. Teoria ma i¶æ w parze z ¿yciem, które jest jak tabula rasa. Musimy j± zapisaæ dokonuj±c wyborów. W ten sposób kreujemy siebie. Bo samo ¿ycie to za ma³o. Trzeba je prze¿yæ, poznaæ, zmieniæ.

Lepsze wykorzystanie potencja³u

Europejski uniwersytet dysponuje z regu³y olbrzymim potencja³em naukowo−badawczym i dydaktycznym. Nie jest on najczê¶ciej w pe³ni wykorzystany w tworzeniu spo³eczeñstwa wiedzy, kszta³cenia studentów i m³odych kadr naukowych, prowadzeniu wysokiej jako¶ci badañ naukowych, d±¿eniu Europy do wiêkszego wzrostu gospodarczego i zatrudnienia swych absolwentów.

Uniwersytet wymaga g³êbokich przeobra¿eñ, dostosowanych do miêdzynarodowych zasad, takich jak: jednoetatowo¶æ, konkurencja, otwarte konkursy, zatrudnienie na kontraktach, oceny miêdzynarodowe, zahamowanie narastaj±cych w nim procesów makdonaldyzacji, wypracowanie strategii rozwoju uniwersytetu.

Komisja Wspólnot Europejskich widzi przyczynê „s³abych wyników uniwersytetów w tendencji do uniformizacji i egalitaryzmu”. Jej zdaniem, kluczem do sukcesu uniwersytetów bêdzie: wiêksza ich mobilno¶æ geograficzna i miêdzysektorowa, pe³niejsza autonomia, rozliczalno¶æ wyników, silniejsze powi±zania ze ¶rodowiskiem biznesu, szybsze reagowanie na potrzeby rynku oraz nawi±zywanie partnerstw wykorzystuj±cych wiedzê naukow± i technologiczn±, rozbudzanie ducha przedsiêbiorczo¶ci w¶ród pracowników naukowo−dydaktycznych i studentów, koncentrowanie finansowania na osi±ganiu istotnych wyników zamiast na ¶rodkach, dba³o¶æ o wiêksz± interdyscyplinarno¶æ i transdyscyplinarno¶æ (skupienie siê mniej na dyscyplinach naukowych a bardziej na dziedzinach badañ, np. zielona energia, nanotechnologia), aktywowanie wiedzy przez wspó³dzia³anie ze spo³eczeñstwem, sprawianie, ¿eby europejski obszar szkolnictwa wy¿szego i europejska przestrzeñ badawcza sta³y siê bardziej zauwa¿alne i atrakcyjne w ¶wiecie.

Od jako¶ci do doskona³o¶ci

Najwiêkszym wyzwaniem uniwersytetu jest zmierzanie od jako¶ci do doskona³o¶ci. W obliczu ni¿u demograficznego s± odpowiednie warunki, ¿eby zadbaæ o jako¶æ kszta³cenia w uniwersytecie bez zmniejszania szans dla kandydatów na studia.

Sprzyjaæ temu bêd± zwiêkszone ¶rodki finansowe na szkolnictwo wy¿sze pochodz±ce z bud¿etu pañstwa i funduszy Unii Europejskiej oraz odchodzenie od poziomu PKB jako wska¼nika stopy ¿yciowej w danym kraju. Lepiej mierzy ten poziom stosowany przez ONZ tzw. wska¼nik rozwoju cz³owieka, uwzglêdniaj±cy tak¿e dostêp do us³ug medycznych i edukacji.

Zmierzanie uniwersytetu ku doskona³o¶ci wymaga jego wpisania w zaplanowany do zrealizowania do koñca 2010 roku europejski obszar szkolnictwa wy¿szego oraz wynikaj±cych z niego europejskich celów edukacyjnych.

Z³o¿one cele i zadania uniwersytetu oraz jego perspektywy w europejskim obszarze szkolnictwa wy¿szego powinny siê staæ przedmiotem opracowañ wielu dyscyplin nauki oraz osób i ¶rodowisk ró¿nych profesji i orientacji. Wielostronne i wariantowe ujmowanie i badanie wspó³czesnego uniwersytetu oraz jego relacji z rozwojem nauki, kultury i ¿ycia spo³eczno−ekonomicznego powinno owocowaæ opracowaniem prognoz i programów rozwojowych, odpowiadaj±cych spo³eczeñstwu wiedzy. Niestety, praktyka kszta³towania reformy nauki i szkolnictwa wy¿szego jedynie w nik³ym stopniu bierze pod uwagê opracowania Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus” przy Prezydium PAN czy Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN, cyklicznych konferencji ogólnopolskich, takich jak: Seminaria Pedagogiki Szko³y Wy¿szej, Toruñsko−P³ockie Konferencje Dydaktyczne, Tatrzañskie Seminaria Naukowe Edukacja jutra, Augustowskie Spotkania Naukowe Edukacja w dialogu i perspektywie.

O funkcjonowaniu uniwersytetu, uzyskiwanych przez studentów wynikach studiowania zadecyduj± nauczyciele akademiccy, ich predyspozycje i cechy osobowo¶ci oraz kwalifikacje ogólne i profesjonalne. Do klasycznych funkcji naukowo−dydaktycznych, wychowawczych, samokszta³c±cych, modyfikacyjnych (innowacyjnych) pe³nionych przez nich dochodz± „marketingowe” promowanie uczelni, pozyskiwanie grantów, zabieganie o fundusze i sponsorów, ¶ci±ganie i pomna¿anie kapita³u. Promocji uniwersytetu s³u¿y m.in. jego strona internetowa. Znajdujemy na niej informacje, jak± to wyj±tkow± uczelniê odwiedzamy, która dba o jako¶æ kszta³cenia i najwy¿sze, ¶wiatowe standardy, zapewnia studentom komfortowe warunki studiowania. Jest to najczê¶ciej „upiêkszanie rzeczywisto¶ci”. W obliczu mnogo¶ci ofert najczê¶ciej kierujemy siê warto¶ci± dodan±, czyli doznaniami emocjonalnymi i estetycznymi. W warunkach silnej konkurencji pozyskiwaniu studentów (klientów) sprzyjaj± kompetencje merytoryczne i interpersonalne, dydaktyczne umiejêtno¶ci rozpoznawania ludzkich emocji.

Prof. dr hab. Kazimierz Denek, pedagog, jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i profesorem Wy¿szej Szko³y Pedagogiki i Administracji w Poznaniu.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje