Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Wszystkie technologie podlegaj± procesowi tworzenia odpowiadaj±cych im nauk i wszystkie nauki podlegaj± procesowi tworzenia odpowiadaj±cych im technologii.

Powi±zania miêdzy nauk± a technik± Cz. 1

Jan Koz³owski

A¿ do XIX w. powi±zania pomiêdzy nauk± a technik± by³y niesystematyczne i niezorganizowane, chocia¿ ich znaczenie u¶wiadomiono sobie bardzo wcze¶nie (Robert Boyle, Usefulness of Natural Philosophy, 1664). Ju¿ jednak od ¶redniowiecza, ca³e stulecia przed rewolucj± naukow±, wyj±tkowo i sporadycznie zdarza³y siê bezpo¶rednie „przerzuty” nauki do technologii. Taki charakter mia³o np. wynalezienie: soczewek, oparte na wiedzy teoretycznej i do¶wiadczeniach optycznych (koniec XIII w.), barometru (1643, Evangelista Torricelli, oparte na badaniach pró¿ni), pompy pró¿niowej (Otto von Guericke, 1645, na podstawie badañ Toricellego) czy te¿ zegara wahad³owego (Christiaan Huygens, ok. 1657 r., dziêki zastosowaniu prawa ruchu wahad³owego Galileusza).

Przed po³ow± XIX w. w praktykach gospodarczych wiêksz± rolê odgrywa³ know−how, a mniejsz± rozumienie. ¬ród³em innowacji by³a przede wszystkim metoda prób i b³êdów, przypadek, ³ut szczê¶cia, instynkt i intuicja. Wiedza praktyczna by³a niesystematyczna i nieformalna, czêsto niekodyfikowana, transmitowana pionowo od mistrza do ucznia lub poziomo, pomiêdzy rzemie¶lnikami. Producenci piwa czy wina nie znali zasad fermentacji. W±skie podstawy poznawcze rzadko prowadzi³y do strumienia rozszerzeñ, udoskonaleñ, nowych zastosowañ. Techniki metalurgii, druku, budowy m³ynów i statków, rozwijaj±ce siê szybko w XVI i I po³. XVII w., ustabilizowa³y siê nastêpnie na stulecia, gdy wyczerpa³a siê ich baza poznawcza. Znano maszyny, zanim poznano prawa ruchu; pompy, zanim zdobyto wiedzê o pró¿ni i ci¶nieniu atmosferycznym; ¿elazo i stal, zanim ustalono ich sk³ad chemiczny. By³o to, jak obrazowo pisze Mokyr, „kopalnictwo bez geologii, si³a wodna bez hydrauliki, praktyka lekarska bez mikrobiologii i immunologii” itd. Maszyna parowa (XVIII w.) to ilustracja technologii antycypuj±cej naukê. Praktyka by³a stosunkowo prosta i zrozumia³a i mo¿na by³o nauczyæ siê jej na drodze do¶wiadczenia.

Wp³ywu wiedzy teoretycznej na rozwój technologii oraz nowych praktyk gospodarczych, spo³ecznych i politycznych nie mo¿na jednak mierzyæ przez bezpo¶rednie zastosowania idei naukowych do innowacji.

Odrodzenie i XVII wiek

A¿ do XVI w. g³ównym ¼ród³em informacji zarówno o cz³owieku, jak i naturze by³a lektura ksi±¿ek, a obserwacja rzeczywisto¶ci zyskiwa³a uznanie bardzo powoli. ¦wiat uczonych i ¶wiat praktyków by³y oddzielone od siebie – spo³ecznie i intelektualnie – nieprzekraczalnymi barierami. Kultura uczonych oraz kultura techników, artystów i rzemie¶lników istnia³y obok siebie.

I polski arystokrata, i angielski d¿entelmen epoki wiktoriañskiej k³adli nacisk na ró¿nice miêdzy sferami episteme i techne, by w ten sposób zaznaczyæ przepa¶æ dziel±c± ich samych, ludzi idei i intelektu, od ludzi pracy, murarzy, handlarzy, rzemie¶lników.

Przepa¶æ miêdzy tymi sferami prze³amali po raz pierwszy ludzie odrodzenia, tworz±c powi±zania pomiêdzy ¶wiatem wiedzy naukowej oraz praktyki i techniki w budownictwie, medycynie, górnictwie czy sztuce artystycznej. Ju¿ w XV wieku w³oskie warsztaty malarzy by³y nieraz jednocze¶nie pracowniami, w których studiowano anatomiê i optykê oraz geometriê perspektywy. Dzie³a techniczne powsta³e w tym i w nastêpnych wiekach nie pojawi³yby siê bez rozmów i podpatrywania pracy górników, architektów, budowniczych fortyfikacji, konstruktorów statków oraz ¿eglarzy. W XVI i XVII wieku wielu mi³o¶ników przyrody, jak Aldrovandi, siêga³o w sposób systematyczny do do¶wiadczenia rybaków, my¶liwych, sokolników, ³owców ptaków, zbieraczy runa le¶nego, rolników, ogrodników, m³ynarzy, piekarzy, piwowarów, producentów nabia³u, zielarzy i aptekarzy. William Gilbert, lekarz królowej El¿biety, autor pierwszej ksi±¿ki naukowej opartej ca³kowicie na obserwacjach i eksperymentach (De Magneto, 1600), czerpa³ metody naukowe z do¶wiadczeñ hutników, górników, nawigatorów, z którymi utrzymywa³ kontakty.

Kolejnym wa¿nym polem wspó³dzia³ania sta³a siê konstrukcja nowych i doskonalenie istniej±cych instrumentów naukowych. Najlepsi konstruktorzy przyrz±dów ¿eglarskich i astronomicznych (kompas, astrolabium, kwadrant, deklinometr i inklinometr) utrzymywali kontakty z astronomami, lekarzami i humanistami. Od XVII w. wspó³pracowali ze sob± rzemie¶lnicy zg³êbiaj±cy arkana (choæby elementarnej) matematyki z uczonymi poznaj±cymi tajniki produkcyjne.

Wed³ug Roberta Mertona 40−60 proc. odkryæ naukowych dokonanych w XVII w. mia³o swoje korzenie w próbie rozwi±zania kwestii praktycznych, ¿eglugi, górnictwa, farmacji itd. Odkrycia te mia³y u swoich podstaw wcze¶niejsze kontakty ludzi wiedzy z lud¼mi praktyki oraz by³y oparte na konwersji wiedzy praktycznej (czêsto o charakterze pozas³ownym lub znanej tylko w±skim krêgom wtajemniczonych) na jêzyk wiedzy teoretycznej. Bez tego wielkiego transferu i konwersji wiedzy – od zawodowego i czêsto pozas³ownego know−how do ¶cis³o¶ci zmatematyzowanych rozpraw – nie by³oby siedemnastowiecznej rewolucji naukowej, której istot± by³ sta³y dialog pomiêdzy opart± na matematyce teori± oraz opartymi na pomiarze do¶wiadczeniami.

Jak zauwa¿y³ jeden z pisarzy arabskich w IX w., staro¿ytnych Greków cechowa³o zainteresowanie teori± po³±czone z brakiem zainteresowania praktyk±, a Chiñczyków – odwrotnie, zainteresowania sprawami praktycznymi, które sz³o w parze z lekcewa¿eniem wiedzy teoretycznej. Podkre¶la siê nieraz, ¿e to po³±czenie techniki z wiedz± naukow±, wiedzy „jak” i wiedzy „dlaczego”, sta³o siê jednym ze ¼róde³ tzw. cudu europejskiego.

Leibniz pisa³, ¿e gdyby Galileusz nie prowadzi³ rozmów z budowniczymi wodoci±gów i nie dowiedzia³ siê od nich, ¿e pompy, która zasysa wodê, nie mo¿na podnie¶æ wy¿ej ni¿ na wysoko¶æ 30 stóp, nie pozna³by sekretu ciê¿aru powietrza, maszyny pró¿niowej i barometru. Harvey nie wpad³by na pomys³ obiegu krwi, gdyby nie bada³ przewi±zek, którymi chirurdzy podwi±zywali ¿y³y. Matematyka by³a narzêdziem, które zarówno wzmocni³o rolê do¶wiadczenia (gromadzenie i opracowywanie danych empirycznych), jak i teorii (modele matematyczne).

Dziedzin±, która w czasach nowo¿ytnych, a¿ do II po³. XX w., pe³ni³a szczególn± pozycjê w nauce i technice, by³a mechanika. Sta³a siê ona idealn± form± zarówno dla rozwoju techniki w jej wcze¶niejszej fazie, jak i fuzji techniki z nauk± oraz stosowania abstrakcyjnych formu³ do szczegó³owych obserwacji. Urz±dzenia mechaniczne (najczê¶ciej drewniane) dawa³y szczególnie wiele mo¿liwo¶ci rekombinacji z innymi technologiami. Ponadto mechanika da³a pocz±tek matematyzacji nauki, gdy¿ procesy mechaniczne stosunkowo ³atwo poddawa³y siê pomiarowi. Carlo Cippola podkre¶la, ¿e czynnikiem, który popchn±³ Europê ku mechanice i rozwi±zaniom mechanicznym, by³o „mechaniczne spojrzenie na ¶wiat”, które rozwija³o siê i wzmacnia³o w miarê konstrukcji nowych maszyn, ich upowszechnienia, znajdowania coraz to nowych zastosowañ i doskonalenia. Maszyna sta³a siê ulubion± metafor± i wzorcem nowoczesno¶ci, a jej wp³yw siêga³ filozofii (wszech¶wiat i cia³o jako maszyna, a Bóg jako zegarmistrz). W okresie rewolucji przemys³owej mechanika by³a czo³ow± ga³êzi± wiedzy i rodzajem wzorca oraz prototypu dla innych dziedzin. Sama rewolucja przemys³owa sta³a siê „ko³em zamachowym” mechanizacji ¶wiata. Przemys³ maszynowy mia³ wówczas szczególne znaczenie zarówno dla rozwi±zywania problemów technicznych, jak i dla aplikacji nowych technik i umiejêtno¶ci, tak do wszystkich bran¿, które korzysta³y z maszyn, jak i do coraz to nowych dziedzin ¿ycia.

Rola O¶wiecenia

Fakt, ¿e o¶wiecenie bywa okre¶lane jako brakuj±ce ogniwo pomiêdzy rewolucj± naukow± a przemys³ow± (Joel Mokyr), bierze siê nie tylko ze wzrostu upowszechnienia i dostêpno¶ci wiedzy naukowej, ale powstania dwukierunkowego sprzê¿enia pomiêdzy wiedz± naukow± a technologiczn±. Sprzê¿enie to sta³o siê mo¿liwe dziêki przemianom nauki w XVII w. W nastêpnym stuleciu sta³o siê ono podstaw± tzw. drugiej rewolucji przemys³owej oraz fundamentem dzisiejszego ¶wiata.

W odniesieniu do wiedzy technicznej ide± o¶wiecenia by³o rozszerzenie dostêpu do wiedzy poprzez przegl±d i opis praktyk rzemie¶lniczych oraz upowszechnianie tych najlepszych, ustalenie poznawczej bazy technik (poszukiwanie skoñczonej liczby zasad rz±dz±cych nieskoñczon± ró¿norodno¶ci± technik) oraz rozwijanie powi±zañ pomiêdzy uczonymi a technikami.

Metoda naukowa oferowa³a technice precyzyjny pomiar, kontrolowany eksperyment oraz nacisk na powtarzalno¶æ. Pó³tora wieku przed rewolucj± przemys³ow± jêzyk i kultura wiedzy technologicznej radykalnie siê zmieni³y.

W po³owie XVIII w. uruchomiono pierwsze uczelnie techniczne (École des Ponts et Chaussèes, 1747, École du genie militaire, 1748). Przej¶cie z ³aciny na jêzyki narodowe, matematyzacja wiedzy naukowej (u³atwiaj±ca jej standaryzacjê) oraz kodyfikacja wiedzy technologicznej u³atwia³y ich upowszechnienie oraz wzajemne przep³ywy miêdzy ¶wiatem nauki a ¶wiatem techniki. Technologie intelektualne, jak: symbole matematyczne, standaryzacja miar i skal, ulepszone tabele, diagramy i ilustracje u³atwia³y zapis i transmisjê wiedzy technicznej. O¶wiecenie nie tylko opisywa³o technologie (robiono to i przedtem, choæ nie na tak± skalê), ale tak¿e pyta³o, dlaczego one dzia³aj±. Na pytania te odpowiadali badacze, in¿ynierowie, chemicy, lekarze, farmerzy, a odpowiedzi poszerza³y podstawy poznawcze technologii, nawet je¶li z dzisiejszego punktu widzenia nie by³y prawid³owe. Zmniejszenie kosztu dostêpu do wiedzy technicznej przyspiesza³o wynalazczo¶æ i dyfuzjê innowacji. Z wiedzy g³ównie sekretnej, nabywanej przez podpatrywanie i przekazywanej z ust do ust, wiedza techniczna stawa³a siê coraz bardziej kodyfikowana i publiczna.

Wiele innowacji technologicznych przed XIX w. mia³o ¼ród³o nie tyle w badaniach naukowych, co w³a¶nie w „szarej strefie” powi±zañ pomiêdzy nauk± a technik±, „na styku” obu dziedzin, g³ównie przez wp³yw, jaki na in¿ynierów, techników i rzemie¶lników mia³a szko³a oraz rozwijane pó¼niej zainteresowania i kontakty naukowe, m.in. w ramach stowarzyszeñ.

Wp³yw metod i technik naukowych na rozwój techniki (czy nawet szerzej, postaw i kultury technicznej) nasili³ siê w II po³. XVIII w., równolegle z rozszerzeniem miejsca po¶wiêconego nowo¿ytnej nauce w programach szkolnych, z demokratyzacj± wiedzy, ze wzrostem liczby nagród i konkursów na rozwi±zanie pewnych wa¿nych problemów spo³ecznych, fal± zak³adania stowarzyszeñ maj±cych na celu poprawê i ulepszenie ró¿nych dziedzin ¿ycia oraz z programowym upowszechnianiem wiedzy technicznej (Wielka Encyklopedia Francuska, od 1752, zawieraj±ca tysi±ce szczegó³owych plansz i artyku³ów, a tak¿e wiele ogólnych encyklopedii technicznych, m.in. Barlowa, Renniego, Fairbairna). Wp³yw ten obejmowa³ np. dok³adny pomiar, kontrolowany eksperyment, nacisk na powtarzalno¶æ (reproductibility), sporz±dzanie sprawozdañ naukowych i technicznych opartych na ustalonych schematach i terminologii itd. Np. w latach 1751−53 John Smeaton przeprowadza³ do¶wiadczenia nad pionowymi ko³ami wodnymi, stosuj±c przejêt± z badañ naukowych metodê ró¿nicowania parametrów (parametr variation).

Szko³y, biblioteki, ksi±¿ki, czasopisma, encyklopedie, stowarzyszenia, odczyty publiczne i podró¿e po wiedzê sta³y siê od II po³owy XVII w., a zw³aszcza od po³owy XVIII w., wehiku³ami popularyzacji nauki poza samym ¶rodowiskiem uczonych. Ju¿ w XVII w. „Philosophical Transactions” publikowa³y opisy do¶wiadczeñ oraz wynalazków o praktycznych zastosowaniach. Wiele z nich wymy¶lili uczeni amatorzy nawet w ma³ych miejscowo¶ciach. Szczególn± rolê w powi±zaniach nauki ze sferami praktyki odgrywali do XIX w. matematycy. Wnie¶li oni wk³ad do technik nawigacji, pomiaru Ziemi, ksiêgowo¶ci, in¿ynierii cywilnej i wojskowej, aran¿acji spektakli teatralnych. W dziedzinie technologii gospodarczych, w tej szarej strefie, tkwi± pocz±tki energii parowej oraz przemys³u chemicznego (bielenie chlorem, produkcja kwasu siarkowego i sody, destylacja wêgla).

Podej¶cie naukowe by³o znacznie bardziej upowszechnione ni¿ wiedza naukowa. Kwestionowanie autorytetu tradycji, ciekawo¶æ, chêæ eksperymentowania dla uzyskania odpowiedzi, zasada weryfikacji, obserwacja i do¶wiadczenie, ¶cis³o¶æ osi±gana poprzez pomiar, cykl badawczy, wszystko to, jak siê dzi¶ podkre¶la, mia³o wiêksze znaczenie dla innowacji technologicznych i spo³ecznych ni¿ postêpy wiedzy w kosmologii, mechanice czy fizyce. Poniewa¿ technologia to manipulacja natur± i uk³adami spo³ecznymi, „odczarowanie ¶wiata”, jakiego dokona³a nauka, jego podzia³ na niezale¿ne jednostki, mo¿liwe do badania i pomiaru, wiara w mo¿liwo¶æ ulepszenia ¶wiata przez naukê mia³y du¿e znaczenie dla rozwoju technologii.

w wieku pary i elektryczno¶ci

Dopiero w XIX w. nauka sta³a siê inicjatorem innowacji technicznych niemo¿liwych przed podjêciem odpowiednich badañ naukowych oraz (od II po³. XIX w.) zaczê³a wnosiæ istotny wk³ad w rozwój przemys³u. Na prze³omie drugiej i trzeciej tercji wieku Charles Babbage (On the economy of machinery and manufactures, 1832) oraz John Rae (Some of some new principles on the subject of political economy, 1834) podnie¶li problem gospodarczej roli wiedzy, a w szczególno¶ci roli rz±du w popieraniu badañ i zastosowañ ich wyników. Ale nadal zakres wp³ywu nauki by³ bardzo ograniczony, a wiele istotnych wynalazków w hutnictwie czy przemy¶le tekstylnym „by³o dzie³em ludzi praktyki, ambitnych, przedsiêbiorczych, wytrwa³ych, zdolnych i pomys³owych, lecz pozbawionych wykszta³cenia naukowego i nie korzystaj±cych z pomocy nauki”.

Technologie maszynowe, dominuj±ce w wieku XIX, tylko w niewielkim stopniu zawdziêcza³y swoje powstanie wiedzy naukowej. Czêsto by³y one niczym wiêcej ni¿ ulepszeniem dotychczasowych umiejêtno¶ci wytwarzania narzêdzi.

Taranem toruj±cym drogê powi±zaniom nauki z technologiami przemys³u sta³a siê chemia przemys³owa. „Niewyszkolony pracownik mo¿e wyobraziæ sobie rozmaite kombinacje d¼wigni, trybów, bloków i pasów transmisyjnych, skonstruowaæ wyobra¿on± uprzednio maszynê, wypróbowaæ j± i w razie potrzeby ulepszyæ jej konstrukcjê. ‘Tryby’ procesów chemicznych – cz±steczki, atomy i elektrony, jak to dzi¶ pojmujemy – s± g³êboko ukryte. Niewyszkolony pracownik mo¿e tu szukaæ rozwi±zañ jedynie powoln± metod± prób i b³êdów. Po to, by chemia przemys³owa mog³a dotrzymaæ kroku szybkiemu rozwojowi techniki mechanicznej, potrzebne by³y specjalne umiejêtno¶ci ludzi posiadaj±cych wykszta³cenie w zakresie chemii jako dyscypliny naukowej.”

Pocz±tkiem chemii przemys³owej by³ wynalazek syntetycznego barwnika aniliny, dokonany w Anglii przez Williama Henry’ego Perkina. Wynalazek Perkina (1856, rok pó¼niej wprowadzony do produkcji) oznacza³ narodziny przemys³u barwników syntetycznych. By³ to pierwszy przypadek powstania ca³ej ga³êzi przemys³u jako bezpo¶redniego i natychmiastowego skutku odkrycia naukowego. Gdy nied³ugo potem August von Kekulé ustali³ struktury moleku³y benzenu (1865), poszukiwania barwników syntetycznych by³y znacznie ³atwiejsze.

Od drugiej po³owy XIX w. coraz czê¶ciej powstanie nowej technologii (niejednokrotnie przypadkowe) uruchamia³o sprzê¿enie zwrotne z wiedz± abstrakcyjn±. Fakt, ¿e technologia dzia³a, stwarza³ wyzwania teoretyczne, a rosn±ca ilo¶æ materia³u empirycznego zwi±zanego z jej stosowaniem u³atwia³a zrozumienie mechanizmu jej dzia³ania.

W XIX w. by³o jeszcze niemal regu³±, ¿e powstaj±ca nowa technologia mia³a w chwili narodzin w±sk± bazê poznawcz±, ale z chwil± jej narodzin badacze przemys³owi i akademiccy natychmiast starali siê j± rozszerzyæ. Planowo i systematycznie formu³owali problemy, przeszukiwali rozwi±zania, odwo³ywali siê do wiedzy abstrakcyjnej i rozwijali te jej dzia³y, które (w bli¿szym i dalszym horyzoncie) mog³y pomóc w jej ulepszeniu. Nieraz nowe technologie (np. przyrz±dy naukowe i techniki laboratoryjne) wprost i bezpo¶rednio umo¿liwia³y poszerzenie wiedzy abstrakcyjnej.

Od po³owy XIX w. zakres, czêstotliwo¶æ i intensywno¶æ wzajemnych sprzê¿eñ pomiêdzy wiedz± technologiczn± a abstrakcyjn± wzros³y, a jednocze¶nie coraz czê¶ciej to nauka zaczê³a kierowaæ rozwojem technologii.

Synergia miêdzy wiedz± techniczn± a abstrakcyjn± przybra³a z czasem postaæ samopodtrzymuj±cego siê uk³adu, w którym strumieñ nowych odkryæ i ustaleñ oraz strumieñ ma³ych i wielkich usprawnieñ i wynalazków oddzia³ywa³y zwrotnie na siebie. Powodzenie technologii opartych na wiedzy abstrakcyjnej zwiêksza³o zaufanie i poparcie, z jakim odnoszono siê do badañ naukowych.

Zarówno nauka, jak i technika dojrzewa³y przez wieki do powstania tego synergicznego uk³adu, zwanego dzisiaj niekiedy technonauk±. Wspólnym czynnikiem zbli¿enia by³y praktyki, gospodarcze i spo³eczne. Technologie, zaczynaj±c od chemicznej, dociera³y do bariery poziomu z³o¿ono¶ci, którego nie sposób by³o pokonaæ dziêki wiedzy nawet najbardziej bieg³ego technicznie i naukowo in¿yniera. Powsta³a potrzeba kodyfikacji problemów technicznych, po to, by wci±gn±æ do pracy nad ich rozwi±zywaniem rosn±ce rzesze naukowców i in¿ynierów.

Z drugiej strony nauka, dziêki przemianom, które zasz³y g³ównie od XVII w. (matematyzacja, do¶wiadczenie i eksperyment, techniki badawcze, aparatura, rewolucja empiryczna), dosz³a do takiego punktu swego rozwoju, w którym mog³a zaspokoiæ to rosn±ce zapotrzebowanie.

W pewnych dziedzinach badania naukowe zbli¿a³y siê do progu przekszta³cenia w technologiê, mo¿liwego do przekroczenia dziêki rozwiniêtej infrastrukturze badañ stosowanych, in¿ynierii oraz komercjalizacji. Wed³ug opisanego tu schematu po raz pierwszy nast±pi³o sprzê¿enie chemii, technologii chemicznych i przemys³u chemicznego, ale od tego czasu schemat ten, w tej lub innej wersji, powtarza³ siê wielokrotnie.

Jak podkre¶la John Ziman, trudno dzi¶ znale¼æ wa¿n± spo³ecznie dziedzinê aktywno¶ci, która nie mia³aby swojego przed³u¿enia w nauce, by wspomnieæ rolnictwo, architekturê lub in¿ynieriê cywiln±. Ale i odwrotnie, trudno znale¼æ naukê, której nie zbadano by pod k±tem mo¿liwych korzy¶ci praktycznych. W ten sposób wszystkie technologie podlegaj± procesowi tworzenia odpowiadaj±cych im nauk i wszystkie nauki podlegaj± procesowi tworzenia odpowiadaj±cych im technologii. Roli nauki nie da siê oddzieliæ od roli techniki i technologii.

Znacznie rozszerzy³y siê formy, czêstotliwo¶æ i kierunki transferu technologii. Transfer „odciele¶ni³ siê”. Do po³owy XIX w. najczê¶ciej nastêpowa³ niemal jedynie poprzez fizyczn± mobilno¶æ rzemie¶lników i in¿ynierów, o charakterze migracji motywowanej wzglêdami religijnymi, politycznymi lub ekonomicznymi albo te¿ pobudkiami szpiegowskimi. Rêkopisy i druki jako no¶niki wiedzy technicznej mia³y niekiedy znaczenie, ale znacznie mniejsze.

G³êbsze zrozumienie zjawisk le¿±cych u podstaw technologii (rozszerzanie jej bazy poznawczej) nie by³o konieczne dla jej eksploatacji, ale dla jej zmiany. Ulepszanie technologii przemys³owych sta³o siê konieczno¶ci± wskutek wzrostu si³y konkurencji, zarówno pomiêdzy przedsiêbiorstwami, jak i pañstwami. Rynek i pañstwo z wolna przejmowa³y od entuzjastów, in¿ynierów i badaczy funkcjê stymulatora powi±zañ nauki i techniki.

Dr Jan Koz³owski pracuje w Centrum Badañ nad Polityk± Naukow± i Szkolnictwem Wy¿szym. Artyku³ jest oparty na literaturze. Wersja z przypisami znajduje siê na stronie Centrum Badañ Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wy¿szego http://www.cbpniszw.uw.edu.pl/
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje