Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Chcemy, aby uczelnie, które maj± odpowiedni potencja³ naukowy, mog³y same okre¶laæ kierunki studiów i programy nauczania dostosowane do wspó³czesnych potrzeb. Najlepsze uczelnie musz± mieæ jak najwiêcej swobody.

Wprowadzamy system motywuj±cy

Rozmowa z prof. dr hab. Barbar± Kudryck±,
ministrem nauki i szkolnictwa wy¿szego

Niedawno zosta³a og³oszona trzecia czê¶æ za³o¿eñ dotycz±cych planowanych zmian w szkolnictwie wy¿szym – dotycz±ca spraw zwi±zanych z zarz±dzaniem uczelniami. Wraz z przedstawionymi wcze¶niej zamierzeniami dotycz±cymi studentów i kariery naukowej mamy zatem pe³ny pakiet propozycji reform.

– Jesieni± ubieg³ego roku przedstawili¶my piêæ projektów ustaw reguluj±cych kwestie zwi±zane z nauk± – nazywanych nawet now± konstytucj± polskiej nauki – które zosta³y skierowane do Sejmu. Zobowi±zali¶my siê tak¿e, ¿e w pierwszym kwartale tego roku przedstawimy za³o¿enia reform w szkolnictwie wy¿szym. Zgodnie z t± zapowiedzi± prezentujemy obecnie te za³o¿enia, pod nazw± Partnerstwo dla wiedzy, do konsultacji spo³ecznych. Zale¿y nam na tym, aby polskie szkolnictwo wy¿sze by³o nowoczesne i konkurencyjne oraz przygotowywa³o jak najlepszych absolwentów. Do tego potrzebna jest zmiana szeregu mechanizmów, jakie dzi¶ funkcjonuj± i propozycje takich nowych rozwi±zañ przedstawiamy.

Spróbujmy prze¶ledziæ najwa¿niejsze z nich. W sprawach studenckich jest to m.in. przyznanie osobowo¶ci prawnej Parlamentowi Studentów i Krajowej Reprezentacji Doktorantów, mo¿liwo¶æ odej¶cia od klasycznych indeksów na rzecz rejestracji elektronicznej, a na poziomie „podstawowym” obligatoryjne koñczenie zajêæ ocen± studentów. To mo¿e nie nowo¶æ, ale ocena ta nie by³a obligatoryjna i nie do koñca by³o jasne, na co siê przek³ada³a.

– Przede wszystkim chcemy, aby studenci byli prawdziwymi partnerami nauczycieli akademickich i kierownictwa uczelni. Wprowadzamy wiêc szereg mechanizmów przyjaznych studentom po to, aby ich ¿ycie w uczelni, ju¿ od chwili pojawienia siê w niej, by³o ³atwiejsze. Chcieliby¶my wyra¼niej zdefiniowaæ katalog ich praw, ale te¿ katalog obowi±zków – st±d propozycja opracowania kodeksu etyki studenta i doktoranta. Zale¿y nam, aby ka¿de zajêcia koñczy³y siê ewaluacj± ze strony studentów i aby jej wyniki by³y uwzglêdniane, jako jedno z kryteriów, przy ocenie pracy naukowo-dydaktycznej nauczycieli akademickich. Takie zapisy maj± mobilizowaæ wyk³adowców do prowadzenia zajêæ na najwy¿szym poziomie, bo tak¿e od tego, a nie tylko, jak dotychczas, od pracy naukowej bêdzie zale¿a³a jego ocena jako nauczyciela akademickiego.

Pojawi³ siê pomys³ stworzenia specjalnej ¶cie¿ki dla wybitnych studentów i u³atwieñ w uzyskiwaniu doktoratów. Przewiduje siê ustanawianie wysokich finansowych nagród ministra nauki – 30 tys. z³ rocznie – dla 100 najwybitniejszych studentów, a tak¿e 21 nagród za wybitne osi±gniêcia dla doktorantów. Jest te¿ idea programu „Diamentowy Grant” dla 100 wybitnych studentów, którzy po uzyskaniu licencjatu zdobêd± w drodze konkursu fundusze na prowadzenie badañ na poziomie doktoratu. Czy bêdzie to skrócenie lub wrêcz pominiêcie magisterium?

– Chcemy wyró¿niaæ najlepszych i dlatego my¶limy o zast±pieniu dotychczasowych stypendiów ministra – które de facto zastêpowa³y stypendia naukowe i by³y krytykowane przez ekspertów OECD i Banku ¦wiatowego, jako narzêdzie pe³ni±ce zadania pomocy materialnej – wysokiej warto¶ci nagrodami ministra. Kapitu³a przyznawa³aby je premiuj±c oceny za wyniki w nauce, a tak¿e dodatkow± dzia³alno¶æ naukow±. Mam nadziejê, ¿e to bêdzie nie tylko znacz±ce i motywuj±ce wsparcie finansowe, ale przede wszystkim atut w przysz³o¶ci na rynku pracy. Co roku przyznawaliby¶my 100 takich nagród, a wiêc po 5 latach mieliby¶my ich ju¿ 500. Program Diamentowy Grant wyobra¿amy sobie w ten sposób, ¿e najwcze¶niej po ukoñczonym licencjacie lub 3 latach studiów w przypadku studiów jednolitych, a wiêc w trakcie I lub II roku studiów uzupe³niaj±cych, czy te¿ IV-V roku studiów jednolitych, wybitny student z zaawansowan± prac± naukow± mia³by mo¿liwo¶æ, wraz ze swoim promotorem, aplikowania o taki grant. Jego uzyskanie dawa³oby wsparcie materialne w badaniach naukowych i pozwala³o skupiæ siê na pisaniu doktoratu, a magisterium mog³oby byæ tylko etapem w takiej skróconej ¶cie¿ce. Uzyskanie takiego grantu bêdzie brane pod uwagê przy ocenie danej jednostki przez Polsk± Komisjê Akredytacyjn±, a tak¿e Komitet Ewaluacyjny Jednostek Naukowych oraz przy wyborze Krajowych Naukowych O¶rodków Wiod±cych. Chcemy wprowadziæ system motywuj±cy do coraz ciekawszych projektów naukowych i dydaktycznych. Uwa¿amy, ¿e dotychczasowy system nie jest motywacyjny. Chcemy inwestowaæ w m³odych pracowników naukowych, w zwi±zku z tym zarówno NCBiR, jak i NCN, bêd± musia³y przeznaczyæ okre¶lon± pulê ¶rodków dla m³odych pracowników naukowych. Chcemy tak¿e w ten sposób zmobilizowaæ m³od± kadrê akademick± do realizowania ciekawych badañ.

Z naszych ostatnich analiz wynika, ¿e wykazywany od lat wysoki wska¼nik skolaryzacji powinien byæ zweryfikowany o studentów studiuj±cych na kilku kierunkach. Jest to ¶rednio 6 proc., a s± uczelnie, w których jest to nawet ponad 25 proc. Je¶li wska¼nik skolaryzacji by³ do tej pory szacowany na 55 proc., to w tej sytuacji powinni¶my skorygowaæ go przynajmniej do niespe³na 50 proc.

Planowana jest zmiana nazwy Pañstwowej Komisji Akredytacyjnej na Polsk± Komisjê Akredytacyjn±. Zmiany w dzia³aniu tej instytucji bêd± jednak du¿o dalej id±ce.

– Zmiana nazwy wi±¿e siê z uczestnictwem Komisji w organizacjach miêdzynarodowych. Przede wszystkim chcemy daæ PKA du¿o wiêksz± autonomiê, aby wziê³a na siebie pe³niejsz± odpowiedzialno¶æ za jako¶æ dydaktyki. To w ocenach PKA odbija siê jak w lustrze jako¶æ naszej dydaktyki. Tak¿e wdra¿anie Krajowych Ram Kwalifikacji jest bardzo powa¿nym wyzwaniem dla PKA. Komisja bêdzie prowadziæ dwie formy oceny: programow±, jak obecnie, ale tak¿e instytucjonaln±. Chcemy, aby by³ to organ niezale¿ny od ministra, który nie tylko bêdzie podejmowaæ oceny dotycz±ce akredytacji czy oceny kierunku, ale te¿ ponosiæ pe³n± odpowiedzialno¶æ za swoje decyzje.

Jako cel znalaz³o siê w za³o¿eniach stwierdzenie o zwiêkszeniu powi±zañ programów nauczania z rynkiem pracy. To jest zamiar, który by³ formu³owany od dawna. Jakie mechanizmy bêd± go stymulowaæ na tyle silnie, by uda³o siê go zrealizowaæ?

– Rynek pracy, konkuruj±ce na nim firmy dostosowuj± siê do zmieniaj±cych siê wymagañ – choæby wdra¿aj±c nowe metody pracy czy stosuj±c nowoczesne technologie. Mam sygna³y od przedstawicieli praktyki, ¿e uczelnie czêsto daj± podstawy wiedzy, a du¿o gorzej jest z przekazywaniem wiedzy o najnowocze¶niejszych technologiach. Chcemy to zmieniæ, bo przecie¿ uczelnia jest miejscem kszta³cenia przygotowuj±cym przysz³ych absolwentów do odnalezienia siê w realiach rynku pracy. Chodzi o to, by do programów nauczania w³±czaæ informacje dotycz±ce nowych trendów i najnowszej wiedzy technologicznej. St±d np. w przypadku uczelni publicznych pomys³ obowi±zku powo³ania konwentów uczelni, w sk³ad których wchodziliby pracodawcy, samorz±dowcy, praktycy, eksperci. Wsparciem tego my¶lenia s± te¿ kierunki zamawiane, który to program bêdziemy kontynuowaæ i rozwijaæ. Obecnie zakoñczyli¶my nabór w II edycji, w której zg³oszono 170 wniosków. Tylko w lutym tego roku og³osili¶my dwa konkursy ze ¶rodków europejskich na ponad 700 mln z³ z przeznaczeniem na powi±zanie uczelni z gospodarka, uatrakcyjnienie kszta³cenia, a tak¿e nowe programy studiów, np. w jêzyku angielskim. Chcemy, aby uczelnie, które maj± odpowiedni potencja³ naukowy, mog³y same okre¶laæ kierunki studiów i programy nauczania dostosowane do wspó³czesnych potrzeb. Najlepsze uczelnie musz± mieæ jak najwiêcej swobody. Id±c dalej, dokonujemy zmian w sposobie finansowania uczelni, tak aby zapewniæ ci±g³o¶æ dydaktyki, ale jednocze¶nie zmierzamy do tego, by polityka prorozwojowa odbywa³a siê w ramach konkursów i grantów. To jest proces, który ju¿ nast±pi³, bez zmian regulacyjnych, czego dowodem s± og³aszane programy i konkursy. Liczê, ¿e uczelnie skorzystaj± z tej szansy.

Prze¶led¼my teraz najwa¿niejsze elementy zwi±zane ze zmianami w karierze naukowej. Powszechne maj± byæ konkursy i kadencyjno¶æ stanowisk. Jednak pojawiaj± siê g³osy, ¿e konkursy powinny obowi±zywaæ od pewnego szczebla i nie powinny obejmowaæ np. katedr, jako podstawowych jednostek naukowych – tu liczy³yby siê szko³y naukowe i ci±g³o¶æ.

– Ka¿dy, kto chce sprawowaæ funkcje kierownicze, poczynaj±c od podstawowej jednostki, jak± jest katedra, musi mieæ okre¶lon± wizjê dzia³ania: program prowadzenia prac badawczych, plan zdobywania ¶rodków grantowych, wizjê rozwoju m³odej kadry. Tu, moim zdaniem, jak najbardziej mo¿na i trzeba stosowaæ tryb konkursowy, aby wy³oniæ najlepszych uczonych i kierowników. W wielu o¶rodkach za granic±, a tak¿e w niektórych polskich instytutach, stosowany jest nawet mechanizm, ¿e po odej¶ciu szefa zespó³ jest rozwi±zywany i og³asza siê konkurs na nowego kierownika, który ma prawo dobraæ sobie obsadê od nowa. Nie idziemy tak daleko, ale nasze propozycje dotycz±ce trybów konkursowych wydaj± mi siê jak najbardziej zasadne.

Po gor±cych dyskusjach na temat jej utrzymania lub zniesienia b±d¼ zast±pienia uprawnieniami promotorskimi, habilitacja jednak zostaje. Maj± byæ natomiast zmienione zasady jej przyznawania. Przez krótki okres mog³y to robiæ jednostki maj±ce takie uprawnienia, czyli w praktyce wydzia³y i instytuty, w przysz³o¶ci ma to znów robiæ Centralna Komisja ds. Stopni i Tytu³ów. Teraz jednak z wnioskiem do niej bêdzie wystêpowa³ sam zainteresowany i to on wska¿e uprawnion± do brania udzia³u w postêpowaniu radê wydzia³u. Sk±d te zmiany? Czy nie oddalaj± one od zapowiadanego z³agodzenia wymogów?

– S³abo¶ci± habilitacji uzyskiwanych obecnie na wydzia³ach jest to, ¿e uczelniom zale¿y na powiêkszaniu samodzielnej kadry, dlatego stosowane kryteria bywa³y, powiedzmy, niezbyt rygorystyczne i poziom habilitacji znacz±co spad³. W zwi±zku z tym chcemy podwy¿szyæ kryteria oceny dorobku naukowego i zrównowa¿yæ rolê rad wydzia³ów poprzez wyznaczanie czê¶ci recenzentów i cz³onków dora¼nej komisji oceniaj±cej przez CK. Zmiany nast±pi± natomiast w procedurze i chcemy odej¶æ od konieczno¶ci pisania pracy w przypadku nauk ¶cis³ych i przyrodniczych oraz od kolokwium i wyk³adu habilitacyjnego. Pozostawiamy wiêc stopieñ doktora habilitowanego, ale upraszczamy i przyspieszamy procedurê, k³ad±c jednocze¶nie nacisk na decyduj±ce znaczenie dorobku naukowego.

Jedn± z najwa¿niejszych zmian, jakie zosta³y zaproponowane, ma byæ d±¿enie do jednoetatowo¶ci i wprowadzenie zasady, ¿e ju¿ drugi etat lub prowadzenie dzia³alno¶ci gospodarczej bêd± wymaga³y zgody rektora. Dotychczas dotyczy³o to trzeciego etatu.

– Jest ju¿ chyba najwy¿sza pora na ten krok, bo zasad, jakie obowi±zuj± w Polsce, nie ma nigdzie na ¶wiecie. Je¶li kto¶ pracuje na drugim, trzecim czy czwartym etacie, to przecie¿ nie ma mowy o prawdziwej pracy naukowej czy nawet rzetelnej dydaktyce. Musimy stworzyæ w tej kwestii bardziej rygorystyczne zasady z korzy¶ci± dla jako¶ci dydaktyki i badañ naukowych w uczelniach.

Czy nie s±dzi Pani, ¿e o ile rektorzy du¿ych uczelni bêd± szerzej korzystaæ z tego uprawnienia, to mo¿e to spowodowaæ trudno¶ci niektórych uczelni, g³ównie niepublicznych?

– Mam nadziejê, ¿e dobre uczelnie od dawna dbaj± o rozwój w³asnej kadry. Je¶li jakie¶ szko³y tylko korzysta³y z obcej kadry, to zmobilizujemy je do zmiany takiej polityki.

Pojawi³a siê propozycja wprowadzenia stanu spoczynku dla profesorów tytularnych, co bêdzie siê wi±zaæ z wy¿sz± emerytur±, a tak¿e instytucji profesora emerytowanego. Jakie bêd± jego prawa?

– Pozycja profesora emerytowanego bêdzie siê wi±zaæ z rzeczywistym przej¶ciem na emeryturê. Taka osoba nie bêdzie obci±¿ana codziennymi obowi±zkami administracyjnymi, przestanie pe³niæ funkcje w organach kolegialnych, nie bêdzie ju¿ zobowi±zana do prowadzenia zajêæ dydaktycznych, ale bêdzie mog³a uczestniczyæ w prowadzeniu badañ, w dyskusjach naukowych w uczelniach. To jest instytucja znana w wielu krajach i z naszej strony próba stworzenia profesorom w wieku emerytalnym mo¿liwie komfortowych, przyjaznych warunków dla dalszej aktywno¶ci naukowej.

Pocz±tkowo do¶æ burzliwie, a pó¼niej ju¿ raczej zgodnie dyskutowana by³a koncepcja okrêtów flagowych, nazwanych ostatecznie Krajowymi Naukowymi O¶rodkami Wiod±cymi. Jak one bêd± wy³aniane?

– Nie ma jeszcze ostatecznych rozstrzygniêæ. Mamy kilka ekspertyz na ten temat, ale dyskusja trwa i powstaj± kolejne opracowania. Chcemy, aby najlepsze jednostki naukowe mia³y szanse na lepsze finansowanie i coraz mocniejsz± pozycjê. To powinny byæ znacz±ce ¶rodki gwarantowane z bud¿etu oraz pozyskiwane w formie grantów. Przewidujemy, ¿e na zainicjowanie dzia³alno¶ci takiego o¶rodka przeznaczaæ bêdziemy 15 mln z³. Na etapie wy³aniania w drodze konkursów liczyæ siê bêd± przede wszystkim znacz±ce osi±gniêcia naukowe i jako¶æ prowadzonych badañ naukowych. Do konkursu bêd± mog³y stan±æ jednostki posiadaj±ce uprawnienia do nadawania stopnia doktora. KNOW bêdziemy wy³aniaæ sukcesywnie, ka¿dorazowo na 5 lat, z mo¿liwo¶ci± przed³u¿enia tego statusu. KNOW bêd± premiowane dodatkowo m.in. w konkursach ze ¶rodków strukturalnych.

W za³o¿eniach zapisano, ¿e rektorem uczelni publicznej, wybranym w trybie konkursowym, bêdzie móg³ zostaæ kto¶ posiadaj±cy przygotowanie mened¿erskie i stopieñ doktora. To zupe³nie nowa propozycja.

– Tak, ale to tylko alternatywa do dzisiejszej tradycyjnej drogi i mo¿liwo¶æ takiego wyboru, a nie wymóg. O wyborze ¶cie¿ki zadecyduj± bêd± same uczelnie. I to one bêd± okre¶laæ w statutach, kto mo¿e staraæ siê o stanowisko rektora z konkursu. Napisali¶my, ¿e mo¿e to byæ uczony ze stopniem doktora, ale uczelnia bêdzie mog³a zapisaæ w statucie, ¿e o takie stanowisko mo¿e siê staraæ doktor habilitowany albo wrêcz tylko profesor tytularny. Chcemy daæ uczelniom publicznym dodatkow± szansê, aby w ramach swej autonomii mog³y byæ zarz±dzane w sposób mened¿erski. Podkre¶lam – to uczelnie bêdê autonomicznie decydowaæ o drodze w³asnego rozwoju, w tym o ¶cie¿ce wyboru rektora.

Na ile przedstawione propozycje s± ostateczne w szczegó³owych rozstrzygniêciach? Czy mog± podlegaæ jeszcze modyfikacji?

– Przedstawili¶my propozycje do konsultacji i jeste¶my otwarci na dyskusjê. Warunkiem decyduj±cym o wprowadzaniu modyfikacji jest jednak zachowanie prorozwojowego charakteru zg³aszanych propozycji.

Jaki jest kalendarz prac nad ustawami zwi±zanymi ze szkolnictwem wy¿szym?

– Pracujemy nad przygotowaniem projektów ustaw tak, aby d³ugo nie czekaæ na wprowadzenie zmian. Zak³adamy, ¿e po oko³o miesiêcznym okresie zg³aszania uwag bêdziemy w stanie nanie¶æ najwa¿niejsze poprawki i wówczas przedstawimy pe³ny pakiet Partnerstwo dla wiedzy – reforma szkolnictwa wy¿szego do kolejnych konsultacji. Potem za³o¿enia trafi± pod obrady rz±du. To jest zadanie bardzo z³o¿one, wiêc mam ¶wiadomo¶æ, ¿e nie uda siê ca³ego procesu legislacyjnego dotycz±cego ustawy Prawo o szkolnictwie wy¿szym oraz ustawy o stopniach i tytule naukowym zakoñczyæ w ci±gu kilku miesiêcy, tak, aby mog³y obowi±zywaæ od pa¼dziernika 2009 roku, czyli nowego roku akademickiego. Chcê zaznaczyæ, ¿e te zapisy nie bêd± stanowiæ ca³kowicie nowych projektów, ale nowelizacjê istniej±cych. Reforma szkolnictwa wy¿szego musi siê dokonywaæ nie tylko na drodze legislacyjnej, ale i – tak jak obecnie – poprzez specjalne programy ministra czy konkursy z funduszy strukturalnych na realizacjê polityki prorozwojowej uczelni.

W Sejmie trwaj± prace nad wspomnianym pakietem piêciu ustaw zwi±zanych z nauk±. Jaki tu mo¿e byæ, Pani zdaniem, harmonogram wydarzeñ i kiedy te ustawy maj± szansê wej¶æ w ¿ycie?

– Ustawy trafi³y obecnie do prac w sejmowej podkomisji i mam zapewnienie parlamentarzystów, ¿e prace w niej bêd± trwaæ ok. 2 miesi±ce. Nastêpnie oko³o miesi±c procedowania w Senacie. Liczê na to, ¿e jeszcze przed wakacjami ustawy zostan± uchwalone. Przewidzieli¶my w nich trzymiesiêczne vacatio legis, wiêc je¶li nie zajd± nieprzewidziane okoliczno¶ci powinny wej¶æ w ¿ycie pod koniec bie¿±cego roku, a niektóre od 1 stycznia przysz³ego roku. Wówczas bêdzie mog³o powstaæ Narodowe Centrum Nauki, dystrybuuj±ce ¶rodki na badania podstawowe. Obecne Narodowe Centrum Badañ i Rozwoju zacznie dzia³aæ w nowym kszta³cie, wejd± w ¿ycie nowe zasady funkcjonowania Polskiej Akademii Nauk oraz jednostek badawczo-rozwojowych. Wierzê, ¿e bêd± to zmiany bardzo korzystne dla polskiej nauki.

Jak wygl±da obecnie bud¿et nauki oraz szkolnictwa wy¿szego po ciêciach, które nast±pi³y we wszystkich resortach?

– Bud¿et nauki i szkolnictwa wy¿szego to prawie 15 mld z³. W ramach oszczêdno¶ci poszczególne resorty by³y zobowi±zane do wskazania czasowych ograniczeñ w wysoko¶ci 10 proc. Uda³o nam siê jednak przekonaæ premiera i ministra finansów, ¿eby w naszym przypadku nie by³o to 1,5 mld, tylko 800 mln. Bior±c pod uwagê, ¿e otrzymali¶my w bud¿ecie na dzia³ „Nauka” ponad 2 mld z³ wiêcej ni¿ w roku ubieg³ym, to po uwzglêdnieniu prognozowanych oszczêdno¶ci mamy 1,2 mld ponad to, co w roku ubieg³ym, a wzrost ³±czny obu dzia³ów wynosi zatem kilkana¶cie procent. Przypomnijmy te¿, ¿e mamy do dyspozycji potê¿ne fundusze strukturalne. W roku bie¿±cym to wiêcej ni¿ ca³y bud¿et dzia³u „Nauka”, który wynosi ok. 4 mld z³. Ju¿ na pocz±tku roku og³osili¶my konkursy na 3,3 mld z³ i w nastêpnym pó³roczu bêdzie kolejny 1 mld z³. Jestem przekonana, ¿e za pomoc± tych narzêdzi mo¿na dokonywaæ prawdziwej zmiany rzeczywisto¶ci w polskich uczelniach, co wiele z nich czyni. To znakomita mo¿liwo¶æ do podnoszenia jako¶ci kszta³cenia, prowadzenia innowacyjnych badañ, zachêcania studentów do aktywno¶ci naukowej. Nie by³o jeszcze w historii Polski tak du¿ych pieniêdzy na naukê i poprawê dydaktyki. Musimy to m±drze wykorzystaæ.

Rozmawia³ Andrzej ¦wiæ

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje