Aby stymulowaæ prowadzenie badañ naukowych na ¶wiatowym poziomie, Unia Europejska rozpoczê³a finansowanie presti¿owych grantów badawczych, o które na zasadzie konkurencji mog± siê ubiegaæ naukowcy z ca³ej Europy. Granty przyznawane s± w dwóch kategoriach: Starting Research Grants dla m³odych badaczy do 8 lat po doktoracie i Advanced Grant, kategoria otwarta, adresowana do najlepszych uczonych ca³ego kontynentu. Wnioski przyjmuje i granty przyznaje European Research Council z Brukseli, w którego sk³ad wchodz± znani uczeni reprezentuj±cy ró¿ne dziedziny nauki i ró¿ne kraje Europy. W Radzie Naukowej ERC nasz kraj reprezentuje prof. Micha³ Kleiber, prezes PAN.
Gdy jesieni± 2007 og³oszono wyniki pierwszego konkursu o granty ERC w kategorii „m³odzie¿owej”, nie mieli¶my siê z czego cieszyæ. Niewiele polskich wniosków przesz³o do drugiego etapu konkursu, a do realizacji nie zosta³ zakwalifikowany ¿aden (por.: Cezary Wójcik, M³odzi naukowcy z Polski nie dostan± pieniêdzy z UE – Gazeta Wyborcza)!
W Internecie czêsto pojawia³y siê opinie, ¿e decyzje o przyznaniu grantów ERC maj± niekiedy pod³o¿e polityczne. Aby zweryfikowaæ tak± tezê i dowiedzieæ siê, jak takie wnioski by³y oceniane, wiosn± roku 2008 przeprowadzi³em ankietê w¶ród 6 polskich recenzentów reprezentuj±cych ró¿ne dziedziny wiedzy (medycyna, biologia, fizyka, archeologia), którzy nale¿eli do miêdzynarodowych paneli ekspertów oceniaj±cych wnioski.
Wszyscy ankietowani recenzenci twierdzili, ¿e o przyznaniu grantów decydowa³y czynniki merytoryczne (por.: Adam £omnicki, Liderzy i maruderzy, „Forum Akademickie” nr 2/2008 oraz Leszek Kaczmarek, Sukces po europejsku, „Academia” nr 4/2007). Za kluczowy czynnik uznano dotychczasowy dorobek wnioskodawcy, czêsto mierzony liczb± opublikowanych prac i presti¿em czasopism, w których siê one ukaza³y oraz liczb± uzyskanych cytowañ. Dopiero na drugim miejscu znalaz³ siê przedstawiony we wniosku plan projektowanych badañ.
A oto u¶redniona lista wag poszczególnych czynników, które wed³ug ankietowanych w najwiêkszym stopniu decydowa³y o ocenie wniosku: dotychczasowe osi±gniêcia – 45, przedstawiony plan badañ – 35, jasno wyra¿one d±¿enie do naukowej samodzielno¶ci – 10, zaplecze umo¿liwiaj±ce prowadzenie badañ – 7, inne czynniki – 2, opinie o wnioskodawcy – 1.
Mediana liczby prac, ca³kowitej liczby cytowañ, tej liczby bez autocytowañ, oraz wska¼nika h, policzona dla grupy laureatów konkursu AdG ERC 2008 w ka¿dej grupie tematycznej na podstawie danych z ISI za lata 1996−2008
Wszyscy recenzenci podzielali przekonanie, ¿e ¶redni poziom wniosków z krajów nowej Unii istotnie ustêpowa³ wnioskom z krajów „piêtnastki”. W szczególno¶ci m³odzi naukowcy z krajów starej Unii górowali dorobkiem publikacyjnym (artyku³y w pismach z najwy¿szej pó³ki: „Nature”, „Science”, „New England Journal of Medicine”, „Lancet”, „Cell”, „Physical Review Letters”, wnioskodawca czêsto jako pierwszy autor), szczegó³ami za³±czonego CV, jako¶ci± proponowanych badañ, a tak¿e posiadanym zapleczem eksperymentalnym.
W¶ród wskazówek dla przysz³ych wnioskodawców recenzenci wymieniali w ankiecie: nowatorskie pomys³y formu³owaæ odwa¿nie i bez kompleksów, dok³adnie i prawid³owo (lecz zwiê¼le!) wype³niaæ wszystkie punkty wniosku, nie ukrywaæ przerw w karierze naukowej, np. z powodu s³u¿by wojskowej lub cywilnej oraz urlopów macierzyñskich, przygotowaæ sobie wsparcie miêdzynarodowe (np. opinie uznawanego w bran¿y autorytetu, u którego wnioskodawca pracowa³ po doktoracie), zapewniæ sobie konsultacje kompetentnej osoby, która bêdzie w stanie sprawdziæ, czy wniosek spe³nia wszystkie kryteria formalne.
W konkluzji ankiety recenzenci nieco pesymistycznie stwierdzali, ¿e skoro tak istotnym czynnikiem w ocenie wniosków jest dorobek publikacyjny i szeroko pojête osi±gniêcia, to trudno wskazaæ mo¿liwo¶æ szybkiej poprawy wyników polskich naukowców w tym konkursie.
Zabieraj±c publicznie g³os na temat konkursu ERC Advanced Grants wyra¿a³em nadziejê, ¿e dobrze przygotowany start najlepszych polskich naukowców w tej kategorii przyniesie lepsze rezultaty ni¿ wcze¶niejszy udzia³ w konkursie ich m³odszych kolegów.
Na stronie ERC w Internecie opublikowano ju¿ pe³ne wyniki tego konkursu. Na 2167 rozpatrywanych wniosków, które dotyczy³y projektów we wszystkich dziedzinach nauki, przyznano 275 grantów, co daje 12,7 proc. ¦redni wiek zwyciêzcy wynosi³ 51 lat. Najwiêcej grantów przyznano kandydatom w wieku 40−60 lat, choæ w kilku przypadkach granty otrzymali zarówno wnioskodawcy starsi, jak i m³odsi.
Najwiêcej grantów zdobyli naukowcy z Wielkiej Brytanii (16,5 proc.), wyprzedzaj±c badaczy z Niemiec (13 proc.), Francji (12 proc.) oraz W³och (9,5 proc.). Nastêpne miejsca zajê³y kraje mniejsze: Holandia, Izrael i Szwecja. W tej kategorii, w której uwzglêdnia siê obywatelstwo uczonego, Polska zajmuje 19. miejsce (2 fizyków), wspólnie z Bu³gari±, Portugali± i Turcj±, a za Finlandi±, Dani±, Czechami i Wêgrami.
Ze wzglêdu na miejsce realizacji projektu badawczego udzia³ Wielkiej Brytanii wzrasta do 21 proc. wszystkich grantów, co mo¿e byæ zwi±zane z dominacj± jêzyka angielskiego w nauce ¶wiatowej. Kolejne miejsce zajmuje Francja przed Szwajcari±, natomiast Polska jest w ostatniej grupie sklasyfikowanych krajów, gdzie realizuje siê tylko 1 wniosek (w Instytucie Fizyki PAN w Warszawie). Niestety, samodzielne pierwsze miejsce od koñca zajê³a Polska w zestawieniu „Liczba zwyciêskich wniosków na liczbê naukowców” – o ile na Cyprze i w Szwajcarii grant ERC zdoby³ co 1000 naukowiec, to w Polsce ten wska¼nik by³ 50 razy gorszy. Czêsto narzekamy na marne finansowanie nauki polskiej, lecz w kategorii „Liczba przyznanych wniosków w stosunku do ca³kowitych nak³adów kraju na badania” Polska zajê³a dopiero 19. miejsce i zosta³a wyprzedzona przez Bu³gariê, Wêgry, Czechy, Estoniê i Belgiê oraz Francjê.
Wszystkie sk³adane wnioski podzielono na trzy grupy tematyczne. W grupie Physical Science and Engineering na 997 z³o¿onych wniosków przyznano 105 grantów. Do tej grupy nale¿y te¿ jedyny uczony, który swe badania bêdzie prowadzi³ w Polsce. Prof. Tomasz Dietl z IF PAN bêdzie bada³ w³asno¶ci pó³przewodników magnetycznych. Ponadto grant otrzyma³ te¿ polski fizyk teoretyk prof. Maciej Lewenstein, który ostatnio pracuje w Hiszpanii. Z krajów Europy ¦rodkowej w tej grupie granty otrzyma³o tak¿e dwóch matematyków z Wêgier oraz chemik z Czech.
W grupie tematycznej Social Science and Humanities na 404 nades³ane wnioski przyznano 44 granty. Jak mo¿na siê domy¶liæ i w tej grupie wiêkszo¶æ grantów otrzymali naukowcy ze starej Unii, lecz w gronie wyró¿nionych znale¼li siê te¿ historycy z Bu³garii i Wêgier. Niestety, grantu ERC nie zdoby³ ¿aden humanista z Polski. Z kolei w grupie Life Sciences, która obejmuje nauki medyczne i biologiczne, na 766 z³o¿onych wniosków do realizacji zakwalifikowano 76. W gronie laureatów konkursu nie znalaz³ siê ¿aden uczony z krajów nowej Europy. Ponadto ERC przyzna³o 29 grantów na badania interdyscyplinarne, których merytorycznie nie mo¿na przypisaæ do jednej grupy tematycznej.
Wiosn± 2008 roku uczestniczy³em w pracach panelu PE−2 oceniaj±cego wnioski nades³ane na konkurs ERC Advanced Grants w dziedzinie fizyki. W fazie wstêpnej wszystkie by³y sprawdzane pod wzglêdem formalnym przez ekspertów ERC w Brukseli. Mimo ¿e instrukcje dla wnioskodawców s± raczej obszerne, a wszystkie ustalenia by³y ¶ci¶le przestrzegane, okazuje siê, ¿e diabe³ biurokracji nie jest taki straszny, jak go maluj±. ¯ycie pokaza³o, ¿e da siê przygotowaæ wniosek spe³niaj±cy wymagania formalne, a organizatorzy konkursu z ERC wyra¿ali zadowolenie, ¿e olbrzymia wiêkszo¶æ przesz³a przedwstêpne sito i zosta³a przeznaczona do oceny merytorycznej.
Pierwsza faza oceny by³a prowadzona w sposób korespondencyjny. Z³o¿one wnioski zosta³y wstêpnie przyporz±dkowane do jednej z sekcji tematycznych, odpowiadaj±cej wcze¶niej powo³anym panelom kilkunastu ekspertów z danej dziedziny. Nastêpnie szef ka¿dego panelu, którym przewa¿nie zostawa³ znany naukowiec, oraz pomagaj±cy mu urzêdnik ERC (najczê¶ciej z doktoratem z danej dziedziny wiedzy) rozdzielali poszczególne wnioski pomiêdzy cz³onków panelu. Ka¿dy oceniany by³ przez czterech ekspertów, przy czym dok³adano starañ, aby dwóch z nich specjalizowa³o siê w tej samej dziedzinie, co wnioskodawca. Dwóch innych ekspertów mia³o za zadanie oceniæ, czy projekt badawczy jest sformu³owany na tyle jasno, ¿e o celowo¶ci projektu mog± za¶wiadczyæ tak¿e przedstawiciele innych specjalno¶ci.
Na ka¿dego eksperta wypada³o w tej fazie ¶rednio ok. 40 wniosków do oceny, wiêc mia³ dobr± skalê odniesienia. Cz³onek panelu otrzymywa³ elektronicznie pe³ny wniosek kandydata i mia³ oceniæ w skali od 0 do 4 punktów dwa aspekty: dotychczasowe osi±gniêcia kandydata i warto¶æ merytoryczn± projektu.
Recenzent mia³ np. odpowiedzieæ na pytania, czy dotychczasowy dorobek kandydata z ostatnich 10 lat pozwoli³ mu uzyskaæ reputacjê lidera w swej dziedzinie oraz czy projekty badawcze, które kandydat ju¿ wykona³ w tym okresie, daj± podstawy s±dziæ, ¿e jest w stanie samodzielnie realizowaæ powa¿ne zamierzenia badawcze. Pytano, czy projekt jest dostatecznie ambitny i wychodzi poza aktualny stan badañ w danej dziedzinie oraz czy jego realizacja daje szansê otworzyæ nowe horyzonty naukowe i/lub technologiczne, a tak¿e istotnie przyczyniæ siê do rozwoju potencja³u badawczego w Europie. Suma ¶rednich ocen udzielonych przez wszystkich oceniaj±cych pozwoli³a ERC na przygotowanie wstêpnej listy rankingowej wszystkich wniosków danego panelu. W zasadzie obie oceny s± zupe³nie niezale¿ne, ale praktyka pokaza³a, ¿e ¶rednie ocen by³y silnie skorelowane. Wysokie oceny wniosku otrzymywali zazwyczaj kandydaci o znacznym dorobku, wielu wcze¶niej zrealizowanych grantach i ugruntowanej pozycji w ¶rodowisku. Dlatego te¿ na pozycjê wniosku na li¶cie rankingowej najwiêkszy wp³yw mia³y dotychczasowe osi±gniêcia kandydata.
Ka¿demu wnioskowi przydzielano jednego uczestnika panelu (lead reviewer), który mia³ siê przygotowaæ do zreferowania wniosku w trakcie posiedzenia panelu. Podczas pierwszego posiedzenia wszystkich uczestników panelu, które odby³o siê w Brukseli w kwietniu 2008, dyskutowano szczegó³owo ka¿dy projekt. Mimo ¿e dyskusje nad wieloma wnioskami niekiedy przeci±ga³y siê d³ugo, efektem prac trzydniowego posiedzenia by³o sporz±dzenie nowej listy ocen wszystkich wniosków, która wcale nie wywróci³a do góry nogami wstêpnej listy rankingowej. Mniej wiêcej trzecia czê¶æ najlepiej ocenianych wniosków otrzyma³a ocenê A i zosta³a zakwalifikowana do drugiego etapu konkursu. Odrzucone wnioski ze ¶rodka listy dostawa³y ocenê B, a ich autor otrzyma³ szansê ponownego startu w konkursie w jego kolejnej edycji. Najs³absze wnioski z dolnej czê¶ci listy otrzymywa³y ocenê C, a ich autorzy bêd± mogli startowaæ dopiero w pó¼niejszych edycjach konkursu.
W drugiej fazie konkursu ka¿dy wniosek kategorii A szczegó³owiej oceniali wybrani cz³onkowie panelu, którzy nie oceniali go w pierwszym etapie, a tak¿e wybrani przez panel inni eksperci z danej specjalno¶ci, niekoniecznie pracuj±cy w Europie. Sumy ¶rednich wszystkich ocen stanowi³y kolejn± listê rankingow± sporz±dzon± przed drugim zebraniem panelu, które odby³o siê w Brukseli w lipcu 2008. Owocem pracy tego trzydniowego posiedzenia by³a koñcowa lista wniosków, wed³ug której ERC przyznawa³o granty stosownie do swych mo¿liwo¶ci finansowych. D³ugotrwa³e obrady uczestników panelu nie spowodowa³y du¿ych zmian w uk³adzie listy.
Warto podkre¶liæ, ¿e w pierwszej fazie konkursu nie brano pod uwagê czê¶ci wniosku dotycz±cej finansowania projektu. Dopiero w drugim etapie konkursu dyskutowano szczegó³y finansowe, ale w moim przekonaniu nie odgrywa³y one zasadniczej roli. Oczywi¶cie nie wszystkim wnioskodawcom ostatecznie przyznawano ca³o¶æ proponowanych funduszy, a w kilku przypadków finanse obcinano, np. z 1,75 do 1,60 mln euro, redukuj±c np. liczbê wnioskowanych etatów postdoca z 5 do 4, co jednak z pewno¶ci± nie umniejsza³o sukcesu laureata. Tym niemniej tak szczegó³owa dyskusja by³a prowadzona w zasadzie po ustaleniu listy rankingowej, a wiêc nie mia³a istotnego wp³ywu na sam fakt przyznania grantu. Dodam jednak, ¿e sporz±dzone kosztorysy zwyciêskich wniosków przygotowano w sposób rozs±dny, wiêc o ile po¶wiêcanie przy przygotowaniu wniosku nadmiernej uwagi detalom finansowym nie jest celowe, to jednak wnioskowane kwoty nie mog± byæ „brane z sufitu”.
Kluczem do koñcowego sukcesu by³a wysoka ocena uzyskiwana ju¿ w korespondencyjnej fazie rozgrywania konkursu przy pierwszej ocenie wniosku przez cz³onków panelu. Poniewa¿ w¶ród oceniaj±cych byli specjali¶ci w danej lub s±siedniej bran¿y, merytoryczny opis planowanych badañ powinien z jednej strony byæ zrozumia³y dla ka¿dego przedstawiciela danej ga³êzi wiedzy, a z drugiej zaspokoiæ te¿ wymagania ekspertów pracuj±cych w tej samej dziedzinie. Jednak¿e dominuj±cy wp³yw na ocenê z pewno¶ci± mia³ dotychczasowy dorobek naukowy. Poniewa¿ w konkursie startowali istotnie najbardziej znani uczeni europejscy, konkurencja by³a trudna. W moim przekonaniu na sukces ma szansê jedynie uczony, którego wyniki znane s± tak¿e poza jego w±sk± specjalno¶ci± naukow±, a którego dorobek opisywany jest ponadprzeciêtnymi parametrami, typu liczba publikacji, w najlepszych pismach oraz liczba cytowañ.
Trzeba dodaæ, ¿e przedstawiciele ERC pracuj±cy z panelem u³atwiali oceniaj±cym ich pracê wyci±gaj±c istotne dane parametryczne z ka¿dego wniosku i przygotowuj±c zbiorcz± listê takich parametrów. Ka¿dy wnioskodawca mia³ ze swoich publikacji z okresu ostatnich 10 lat wybraæ 10 najwa¿niejszych i podaæ przy ka¿dej, ile razy by³a cytowana. Sumaryczna liczba L takich cytowañ do¶æ dobrze opisuje, jak ¶rodowisko naukowe ocenia ostatnie dokonania badacza i pewnie mog³a rzutowaæ na wstêpn± opiniê recenzenta. Zauwa¿my, ¿e wp³yw na ten parametr maj± jedynie najlepsze publikacje autora, wiêc taki system oceny uwzglêdnia nie sam± liczbê publikacji, lecz ich jako¶æ.
Oczywi¶cie operowanie konkretnymi liczbami ma sens jedynie w odniesieniu do ¶redniej w danej dziedzinie wiedzy, gdy¿ na ¶rednie liczby publikacji, cytowanych w nich odno¶ników oraz cytowañ poszczególnego uczonego znaczny wp³yw maj± zwyczaje ¶rodowiskowe. Fizyk, którego 10 wybranych prac z ostatniej dekady nie by³o cytowanych ³±cznie kilkaset razy, nie ma, moim zdaniem, realnych szans na sukces w konkursie.
Aby lepiej przedstawiæ specyfikê ró¿nych dziedzin nauki, w tabeli zestawiono mediany danych parametrycznych policzonych dla grupy laureatów konkursu w ka¿dej grupie tematycznej. Indeks Hirscha h danego uczonego, podany w ostatniej kolumnie, charakteryzuje zarówno liczbê opublikowanych prac, jak i to, jak czêsto prace te by³y cytowane w literaturze. Indeks ten wynosi h, je¿eli spo¶ród wszystkich prac danego autora h z nich zosta³o zacytowanych co najmniej h razy.
Nazwiska laureatów konkursu podane s± na stronie internetowej ERC, a ich dane za lata 1996−2008 znaleziono w ISI Web of Knowledge. Wybór tego przedzia³u czasowego wynika z tego, ¿e we wniosku do ERC kandydat przedstawia swe dokonania za okres ostatnich 10 lat.
Mediana dla danej grupy tematycznej, zaokr±glona w tabeli do liczby ca³kowitej, daje dobry pogl±d o zwyczajach ¶rodowiskowych. Np. matematycy i informatycy publikuj± mniej prac i cytuj± mniej innych publikacji ni¿ chemicy, fizycy czy biolodzy. Na podstawie tej bazy danych trudno opisywaæ osi±gniêcia przedstawicieli nauk humanistycznych, choæ i w tej grupie mo¿na zaobserwowaæ znacz±ce ró¿nice pomiêdzy poszczególnymi panelami. Ka¿dy czytelnik mo¿e z ³atwo¶ci± odnale¼æ w tabeli swoj± dziedzinê i przyrównaæ swoje dokonania z osi±gniêciami laureatów konkursu. Takie porównanie do europejskiej czo³ówki umo¿liwia wstêpne wysondowanie szans potencjalnego uczestnika konkursu.
Udzia³ w pracach panelu ekspertów w Brukseli pokaza³ jasno, ¿e ogólna zachêta polskich naukowców do startu w konkursie ERC Advanced Grants nie ma wiêkszego sensu. Pospolite ruszenie licznych wniosków pisanych na zawo³anie nie bêdzie skuteczne, gdy¿ naczeln± ide± d³ugotrwa³ej procedury konkursowej jest w³a¶nie wczesne odsianie wniosków s³abych, ¶rednich i dobrych, tak by w koñcowym etapie wybieraæ ju¿ tylko z wniosków najlepszych. Oczywi¶cie mo¿na próbowaæ w ci±gu kilku miesiêcy przygotowaæ niezwyk³y wniosek, ale nie da siê w ci±gu krótkiego czasu istotnie zwiêkszyæ dorobku naukowego publikuj±c na gwa³t artyku³y w „Science” czy „Nature”.
Granty ERC zdobywaj± wybitni uczeni europejscy, a takich nie da siê wyhodowaæ na poczekaniu. Zachêcam do przestudiowania listy laureatów konkursu w swojej dziedzinie, która jest dostêpna w Internecie, a nastêpnie do porównania swego dorobku naukowego z dorobkiem nagrodzonych.
Udzia³ w pracach panelu by³ dla mnie szczególn± lekcj± pokory. Ze 110 pracami z listy filadelfijskiej, które by³y cytowane ponad 1700 razy, indeksem h=22 oraz wspó³autorstwem monografii wydanej przez Cambridge University Press nie mia³bym realnych szans na otrzymanie grantu niezale¿nie od jako¶ci przygotowywanego wniosku. Dlaczego? Bo w Europie jest wielu fizyków o znacznie wiêkszych dokonaniach, pracuj±cych w tej samej specjalno¶ci, których prace w ci±gu ostatniej dekady cytowane s± po 3, 5, a nawet 10 tys. razy.
Powy¿sze liczby dotycz± jedynie fizyki kwantowej, ale ka¿dy mo¿e stworzyæ sobie skalê porównawcz± analizuj±c dane parametryczne charakteryzuj±ce dorobek laureatów w swej dziedzinie. Oczywi¶cie przy ocenianiu wniosków panele ekspertów kieruj± siê kryteriami merytorycznymi, a nie danymi parametrycznymi. Dlatego te¿ samo posiadanie dorobku opisywanego podobnymi warto¶ciami indeksów nie wystarcza do otrzymania grantu ERC. Z drugiej strony, porównywalne liczby mo¿na traktowaæ prawie jako warunek konieczny, zw³aszcza w naukach przyrodniczych, gdy¿ ci najlepsi wypadaj± dobrze w ka¿dej kategorii parametrycznej. Na szczê¶cie w Polsce mamy te¿ uczonych, którzy takie warunki spe³niaj± i mog± byæ postrzegani jako europejscy liderzy w swoich specjalno¶ciach. Tak jak profesor Tomasz Dietl w fizyce cia³a sta³ego. Niestety, takich uczonych nie jest wielu, ale to tylko ich start w konkursach ERC mo¿e przynie¶æ sukces.
Trudno liczyæ na znacz±c± poprawê wyników polskich naukowców w najbli¿szych konkursach o granty ERC. Z drugiej strony, zarz±dzaj±cy nauk± w Polsce mog± ju¿ teraz sporo zrobiæ w tej materii. Wyniki zakoñczonych konkursów pokazuj±, ¿e uzyskanie po jednym laureacie w ka¿dej grupie tematycznej by³oby ju¿ olbrzymim sukcesem. Dlatego te¿ w optymalnej sytuacji do ka¿dego panelu powinno wp³ywaæ z Polski niewiele wniosków, ale za to bardzo dobrych.
Aby skuteczniej zachêcaæ najlepszych uczonych do udzia³u w konkursie, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego powinno propagowaæ konkursy europejskie oraz organizowaæ szkolenia na temat sposobu przygotowywania wniosków, przyznawaæ polski „grant pocieszenia” dla ka¿dego uczonego, którego wniosek przejdzie do drugiego etapu konkursu ERC, o takiej decyzji powiadamiaæ otwarcie ca³e ¶rodowisko, lecz dodatkowo zachêcaæ do udzia³u w konkursie kilku wybranych naukowców z ka¿dej grupy tematycznej, kieruj±c bezpo¶rednio imienny list do ka¿dego z nich.
Aby u³atwiæ urzêdnikom ministerstwa rozeznanie w zasobach uczonych, którzy mieliby szansê konkurowaæ w skali Europy, warto wymagaæ od wszystkich pracowników nauki op³acanych z pieniêdzy podatników, aby co roku oceniali swój dorobek naukowy zgodnie z formu³± ERC, a rezultaty udostêpniali publicznie na stronach internetowych instytucji, w których pracuj±.
Trzeba rozwa¿yæ mo¿liwo¶æ sfinansowania z bud¿etu ministerstwa nieco mniejszych grantów przeznaczonych dla naukowców z Polski, lecz ocenianych przez miêdzynarodowy panel na podobnych zasadach, jak granty ERC. Takie lokalne konkursy mobilizowa³yby najlepszych polskich uczonych do startu najpierw w konkursach krajowych, a pó¼niej w europejskich.
Tak¿e poszczególne uczelnie i instytuty naukowe powinny zachêcaæ (wybranych kandydatów!) do udzia³u w konkursach oraz zapewniaæ pomoc przy opracowywaniu czê¶ci finansowej wniosku, tak aby wszystkie wnioski z Polski by³y poprawne pod wzglêdem formalnym. Ponadto macierzysta uczelnia powinna uwzglêdniæ trud pisania wniosku przy rocznej ocenie dorobku naukowego wnioskodawcy.
W nieco lepszej sytuacji s± polscy fizycy, gdy¿ mog± braæ przyk³ad z ubieg³orocznych laureatów. S±dzê, ¿e polscy laureaci konkursu bêd± udostêpniaæ swe wnioski innym uczonym, którzy dopiero przygotowuj± siê do startu w kolejnej edycji konkursu.
Wyniki konkursu ERC Advanced Grants 2008 dowodz±, ¿e reforma organizacji badañ naukowych w Polsce jest konieczna. Oczywi¶cie przyda³oby siê wiêcej pieniêdzy na badania, ale samo dofinansowanie nauki, bez zmiany systemu, nie wystarczy. M³odych ludzi trzeba wysy³aæ na studia doktoranckie i sta¿e po doktoracie do najlepszych o¶rodków naukowych na ¶wiecie, a nastêpnie skutecznie zachêcaæ ich do powrotu do kraju. W tym celu nale¿y stworzyæ warunki do pracy naukowej w Polsce dla tych, którzy bêd± w stanie konkurowaæ z czo³ówk± europejsk±. Trzeba wprowadziæ system finansowania, który bêdzie promowa³ jako¶æ badañ oraz mocne CV polskich uczonych.
Skoro nikogo nie dziwi, ¿e pi³karz ekstraklasy zarabia wielokrotnie wiêcej od pi³karza III ligi, to te¿ mo¿na by siê pogodziæ z hipotetycznym na razie systemem, w którym uczeni o ¶wiatowej renomie zarabiaj± wiêcej od swych mniej efektywnych kolegów. Je¿eli zawodnik przestaje dobrze graæ, szybko traci miejsce w swej dru¿ynie oraz wysokie wynagrodzenie. Takie rozwi±zanie nie nadaje siê w przypadku naukowców, ale premie za osi±gniêcia badawcze mog³yby dzia³aæ motywuj±co. Najkrócej mówi±c, naukowcom polskim trzeba nie tylko wiêcej p³aciæ, ale te¿ znacznie wiêcej od nich wymagaæ.
Aby najlepsi polscy naukowcy mieli szansê przebicia siê do czo³ówki europejskiej, musz± byæ chêtni do konkurowania z najlepszymi na ¶wiecie i zahartowani w walce. W uczciwej walce o etaty i stanowiska rozstrzygane na drodze (nieustawianych) konkursów, w rzetelnej konkurencji o granty. Jedynie system, który narzuci m³odym konieczno¶æ odbywania sta¿y za granic± oraz zmianê miejsca pracy po habilitacji, a profesorów bêdzie mobilizowa³ do ci±g³ej walki o pieni±dze na badania, bêdzie sprzyja³ wy³onieniu siê nielicznego grona najlepszych, zdolnych do zdobywania grantów europejskich. W razie utrzymania aktualnego systemu, w którym ca³e ¿ycie mo¿na pracowaæ w jednym instytucie, by po habilitacji zaj±æ siê dyskontowaniem osi±gniêtego sukcesu, polscy naukowcy bêd± skazani co najwy¿ej na europejsk± II ligê.
Kolejne tury konkursu o granty ERC ju¿ trwaj±. Wnioski m³odych badaczy przyjmowano jesieni± roku 2008, podczas gdy w konkursie Advanced Grants 2009 terminy sk³adania up³ywaj± 25 marca, 15 kwietnia i 6 maja 2009, odpowiednio dla przedstawicieli nauk ¶cis³ych i in¿ynieryjnych, nauk spo³ecznych i humanistycznych oraz nauk medyczno−biologicznych. Czy w¶ród laureatów znajd± siê te¿ uczeni z Polski? Poniewa¿ w pierwszej edycji konkursu Starting Research Grants m³odzi polscy uczeni nie zdobyli ¿adnego grantu, mo¿emy ¶mia³o pozwoliæ sobie na szczyptê optymizmu: ka¿da zmiana tego wyniku bêdzie zmian± na lepsze.