Ministerialna propozycja zasadniczych zmian w modelu kariery akademickiej z 10 lutego br. „Partnerstwo dla wiedzy – nowy model kariery akademickiej” zawiera szereg pomys³ów wartych poparcia, zw³aszcza tych zwi±zanych z uproszczeniem procedury habilitacyjnej, ale – jak zwykle – „diabe³ tkwi w szczegó³ach”.
Propozycja zak³ada „zwiêkszenie przejrzysto¶ci w funkcjonowaniu Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytu³ów (CK)”, ale – dziwnym trafem – owa szumnie og³aszana transparentno¶æ ograniczona zosta³a do internetowej prezentacji wykazu jednostek uprawnionych. Trudny do przecenienia (i wci±¿ powracaj±cy) jest natomiast postulat wprowadzenia pe³nej jawno¶ci dzia³añ CK. Istotnie, ujawnienie na stronie internetowej kompletnej dokumentacji decyzji komisji wp³ynie uzdrawiaj±co na opiniê o pracy tego organu administracji rz±dowej, s³usznie czy nies³usznie dot±d uto¿samianego z s±dem kapturowym. Ale tym tropem nale¿y pój¶æ znacznie dalej. W proponowanym modelu kariery akademickiej s³usznie du¿± rolê przypisano podniesieniu poziomu doktoratu. Oprócz obecnych w projekcie znam wiele innych, lepszych lub gorszych mo¿liwo¶ci rozwi±zania tego trudnego problemu: ograniczenie liczby uprawnionych jednostek i akredytacja studiów doktoranckich (a nie tylko wprowadzenie ramowych standardów kszta³cenia), przeprowadzanie przewodu poza jednostk± macierzyst±, obrona tylko opublikowanych rozpraw czy wyznaczanie recenzentów przez CK. Najprostszym sposobem na „doktorat na miarê wspó³czesnych wyzwañ” bêdzie jednak wymóg publikowania CA£EJ dokumentacji przewodu (³±cznie z rozpraw± i recenzjami!) w Internecie.
W numerze 4/2009 „FA” opublikowana zosta³a rozmowa z prof. Maciejem ¯yliczem, prezesem Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, „¦wiatowa, czyli normalna”, na temat nowego programu FNP „Idee dla Polski”. Znajduj± siê w niej – co oczywiste – czêste odniesienia do Programu „Pomys³y” i grantów ERC. Poniewa¿ w rozmowie znalaz³y siê pewne drobne nie¶cis³o¶ci dotycz±ce finansowania grantów ERC, chcia³bym prosiæ o ich sprostowanie.
Chodzi o dwa fragmenty dotycz±ce finansowania wynagrodzeñ:
• „Z przepisów unijnych wynika, ¿e laureat konkursu mo¿e mieæ pobory równe pó³torej p³acy na analogicznym stanowisku w kraju, w którym prowadzi badania.”
Sytuacja wygl±da nieco lepiej. Kontrakt grantu ERC okre¶la rzeczywi¶cie, ¿e naukowiec wynagradzany jest zgodnie z zasadami kraju, w którym prowadzi badania. Jednak¿e w Polsce zasady te pozwalaj± na podwy¿szenie wynagrodzenia za czas przepracowany dla projektu europejskiego (w tym ERC), co reguluje Rozporz±dzenie. Zgodnie z tym rozporz±dzeniem, instytucje naukowe wprowadzi³y stosowne zmiany w regulaminach wynagradzania oraz aneksy w umowach o pracê tych naukowców, którzy pracuj± na rzecz projektów europejskich. Pamiêtaæ jednak nale¿y, ¿e maksymalne stawki przyjête przez ró¿ne instytucje nie s± jednakowe: w niektórych o¶rodkach jest to 1,5 stawki na danym stanowisku, w innych stawka jest dwukrotna, jeszcze w innych – trzykrotna. Wewnêtrzne regulacje mog± tak¿e okre¶laæ dalsze szczegó³y: maksymalna stawka mo¿e przys³ugiwaæ np. i adiunktom, i profesorom albo tylko profesorom itp. Tak wiêc rzeczywista wysoko¶æ wynagrodzenia zale¿y od wewnêtrznych regulacji i praktyk w danej jednostce.
• „[…] regulamin grantów ERC mówi, ¿e laureaci konkursów mog± […] finansowaæ p³ace wspó³pracowników, ale nie mog± p³aciæ sobie samym.”
Kontrakt grantu ERC pozwala na pokrycie 100 proc. kosztów projektu, w³±cznie z wynagrodzeniami wszystkich naukowców pracuj±cych na rzecz projektu (z wy³±czeniem kosztów niekwalifikowalnych, np. VAT). Wykonawcy projektu mog± zatem stosowaæ te same zasady, o których mowa powy¿ej.
Wdziêczny by³bym za opublikowanie tych uwag, mog±cych mieæ istotne znaczenie dla przysz³ych autorów i wykonawców projektów ERC.
£±czê wyrazy szacunku
dr Wies³aw Studencki
koordynator Programu „Pomys³y”
Krajowy Punkt Kontaktowy Programów badawczych UE