Nawet najwiêksze reformy skazane s± na niepowodzenie, je¶li nie ma odpowiednio wykwalifikowanych oraz wystarczaj±co licznych kadr nauczycielskich.
Jean Piaget
W¶ród pracowników naukowo−dydaktycznych uniwersytetu dominuje prze¶wiadczenie sprowadzaj±ce powinno¶æ uczelni wobec studentów do wyposa¿enia ich w nowoczesn± wiedzê i umiejêtno¶ci bez wtr±cania siê w kulturê i proces wychowania. Tê sferê aktywno¶ci nale¿y powierzyæ zrzeszeniom studenckim. Z takim stanowiskiem nie mo¿na siê zgodziæ. Jest to zrozumia³e, skoro siê pamiêta, ¿e uniwersytet pe³ni funkcje naukotwórcz±, dydaktyczn± i wychowawcz±. Ostatni± z nich wykonuje przez swój etos, tradycje zwi±zane na przyk³ad z inauguracj± i absolutorium studiów oraz z obchodzeniem rocznic powstania i ¶wi±t patrona. Uniwersytet to uczelnia charakterów, kszta³towania postaw, tolerancji, poszanowania ró¿nych pogl±dów, kultur. Dlatego proces wychowania w nim to nie urabianie na jedn± mod³ê postaw, umys³ów, przekonañ studentów, lecz prezentowanie im alternatywnego obrazu otaczaj±cej rzeczywisto¶ci, pluralizm metod w jej zrozumieniu.
Pogl±dy wiêkszo¶ci nauczycieli akademickich dowodz±, ¿e w kryzysie znalaz³a siê zdolno¶æ pracowników naukowo−dydaktycznych do wychowywania studentów. Jakie s± przynajmniej niektóre tego przyczyny? Jedn± z nich jest opinia, ¿e mo¿na siê staæ w pe³ni doros³ym nie deklaruj±c przynale¿no¶ci do niczego i nikogo. Mo¿na to osi±gn±æ kieruj±c siê w³asnym upodobaniem. Marginalizacja wychowania w uniwersytecie ma swe zarzewie tak¿e w tym, ¿e na popularno¶ci coraz bardziej zyskuje pogl±d, i¿ wszystko jest równowarto¶ciowe, bo nic poza pieniêdzmi, w³adz± i pozycj± spo³eczn± nie ma warto¶ci. Wspó³cze¶ni studenci to najczê¶ciej spo³eczno¶æ bez mistrzów, która zmuszona jest do chodzenia po ruchomych piaskach, pokolenie agresywne i znudzone, pozostaj±ce pod zwierzchnictwem mediów, mód i w³adzy. Zatem istnieje potrzeba formowania nauczycieli akademickich z autorytetem – mistrzów i ukazywania ich cech konstytutywnych. Studentom potrzebne s± autorytety, kulturowe, moralne, wychowawcze, przyk³ady poszanowania osobowo¶ci studenta, którego siê nie tylko kszta³ci, lecz tak¿e wychowuje (A. Malinowski, Egzamin z wychowania, „FA” 1/2007).
Mistrzostwo nauczyciela akademickiego w wychowaniu realizuje siê w obcowaniu ze studentami. Wymaga ono uwa¿nej obserwacji oraz s³uchania i dialogu z nimi. Jest to oczywiste, poniewa¿ wychowanie realizuje siê w spotkaniu, w relacji uczestników procesu dydaktyczno−wychowawczego, w którym nauczyciel akademicki oferuje warto¶ci poznawcze zwi±zane z wiedz± i kompetencjami oraz normami moralnego postêpowania, a student je rozpoznaje, rozumie, przyjmuje, respektuje wzglêdnie oddala.
Na miano mistrza zas³uguje pracownik naukowo−dydaktyczny, który osi±gn±³ doskona³o¶æ w okre¶lonej dyscyplinie naukowej, pokazuje podopiecznym, jak m±drze, twórczo, skutecznie i afektywnie studiowaæ i ¿yæ na miarê oczekiwañ spo³eczeñstwa opartego na wiedzy.
Natomiast dydaktyczne mistrzostwo warunkuje, oprócz umiejêtno¶ci ujmowania istoty rzeczy, zjawisk i procesów, wskazywanie dróg, którymi trzeba wêdrowaæ, ¿eby zachowaæ tradycje, zwyczaje, kulturê i to¿samo¶æ. Oznacza ono: byæ tym, kim cz³owiek mo¿e siê staæ. Widocznym jego znakiem s± wysokie wymagania wzglêdem siebie, troska o wielostronny rozwój studenta, odzwierciedlona w jego s³owach i czynach. Niedo¶cigniony wzorzec w tym zakresie mamy w osobie naszego papie¿a Jana Paw³a II.
Proces wychowania w uniwersytecie wi±¿e siê z obecno¶ci± w nim warto¶ci. Wymaga tego aktywno¶æ studenta, która jest ¿ywa na scenie codzienno¶ci i g³êboko zanurzona w rzeczywisto¶ci. Up³ywa ona w kulturze postmodernizmu, okresie relatywizmu warto¶ci, rezygnacji z norm i pozostawienia go samemu sobie w podejmowaniu decyzji. Postmodernizm opiera siê na relatywizmie prawdy, dobra i piêkna. Ho³duje zawo³aniu „róbta, co chceta”. Tymczasem student najczê¶ciej nie jest przygotowany do ¿ycia i zwi±zanych z nim wyzwañ. Ze wzglêdu na pluralizm mo¿liwo¶ci brak mu jednolitych warto¶ci jako punktów odniesienia, drogowskazu odpowiedzialnych wyborów.
Studia to wyzwanie, któremu trzeba sprostaæ, mierz±c siê z przeszkodami wszechobecnych mediów, które kreuj± ¶wiatopogl±d, wp³ywaj± na postrzeganie rzeczywisto¶ci i ustalaj± hierarchiê warto¶ci z dominant± „luzu”, ³atwo¶ci, wolno¶ci, przyjemno¶ci i sukcesu. Rzeczywisto¶æ tê charakteryzuje kryzys to¿samo¶ci, nawo³ywanie do korzystania z ¿ycia, samorealizacji przeciwstawiaj±cej siê poczuciu odpowiedzialno¶ci. Determinuj± wybory ¿yciowe, nie zawsze trafne w kontek¶cie z³udnego, wirtualnego ¶wiata, czêsto bez odwo³ywania siê do rozumu i sumienia.
Trzeba podkre¶liæ, ¿e w studentach znajduje siê wiele szlachetnego dobra, idea³ów, wra¿liwo¶ci, godno¶ci, odwagi, ducha patriotyzmu, piêknych marzeñ, pragnieñ i oczekiwañ oraz chêci pracy nad sob± i kszta³towania w³asnej osobowo¶ci. Dlatego niezale¿nie od tego, co mówi± i jak siê zachowuj±, oczekuj± od nauczycieli akademickich czytelnych warto¶ci, ukierunkowania, pokazania granic wolno¶ci i odpowiedzialnego dokonywania wyborów.
O jakie warto¶ci chodzi w procesie uniwersyteckiego wychowania? Mo¿na przyj±æ, ¿e s± nimi przede wszystkim warto¶ci podstawowe (uniwersalne, ponadczasowe, ogólnoludzkie), czyli prawda, dobro i piêkno. Pierwsza z nich doskonali intelekt, ¶rodkowa rozwija wolê, a piêkno kszta³tuje uczucia. Warto¶ci uniwersalne opieraj± siê na dobru w sensie bezwzglêdnym. Maj± charakter autoteliczny. Cechuje je powszechno¶æ i trwa³o¶æ. Pe³ni± one liczne funkcje. Integruj± motywacje w kierunku aktywno¶ci, skutkiem czego warto¶ci nadaj± sens ¿yciu i pozwalaj± perspektywicznie uporz±dkowaæ dzia³ania; stanowi± kryterium ocen i orientacji, porz±dkuj±c je wed³ug takich wskazañ, jak: korzy¶æ, szczê¶cie, prawda, piêkno; pomagaj± podejmowaæ decyzjê w przypadku konfliktu motywów lub racji; dziêki nim jednostka zostaje w³±czona do ¿ycia zbiorowo¶ci (pe³ni± j± warto¶ci etyczne, idee spo³eczne, warto¶ci takie, jak: rodzina, Ojczyzna, ludzko¶æ); s± wreszcie ¼ród³em satysfakcji.
Warto¶ci uniwersalne zosta³y ukszta³towane w trakcie rozwoju ludzko¶ci. Jakkolwiek nie s± one akceptowane przez wszystkich ludzi w ka¿dej epoce i pod ka¿d± szeroko¶ci± geograficzn±, to jednak s± na tyle powszechne, ¿e mo¿na je uznaæ za ogólnoludzkie. Zalicza siê do nich: cnotê, nadziejê, sprawiedliwo¶æ, odpowiedzialno¶æ, mi³o¶æ, szacunek do osób starszych, rodziców, poczucie wspólnego obowi±zku, dobro, pracowito¶æ, humanizm, troskê o rodzinê, autorytet, ¶wiadomo¶æ etniczn±, kulturow±, religijn±.
Studenci, jako istoty aksjologiczne, s± otwarci na warto¶ci. To one stanowi± o sensie ich ¿ycia. Rozstrzygaj± w ró¿nego rodzaju uczuciach, jak: rado¶æ, smutek, mi³o¶æ, nadzieja. Podczas studiów nastêpuje proces krystalizowania siê u studentów systemu warto¶ci. Pojawiaj± siê u nich warto¶ci zwi±zane z rolami obywatelskimi, spo³eczno−politycznymi, rodzinnymi i zawodowymi.
Warto¶ci zajmuj± w ¿yciu studentów wa¿ne miejsce. Wspó³decyduj± o ich egzystencji, sensie i jako¶ci ¿ycia, relacjach interpersonalnych, stosunkach do siebie, rówie¶ników, nauczycieli akademickich i ¶wiata. St±d te¿ w rozwa¿aniach aksjologicznych zaczyna przewa¿aæ przekonanie, ¿e trudno zrozumieæ studentów, je¿eli nie zna siê roli warto¶ci w ca³o¶ci ich bytu, istnienia i dzia³ania.
Warto¶ci to kluczowy problem edukacji w uniwersytecie. Wystêpuj± w nim jako system norm rzutuj±cych na poczynania nauczycieli akademickich i studentów. Podczas kszta³cenia odwo³ujemy siê do warto¶ci, które studenci mog± zaakceptowaæ, a nawet identyfikowaæ siê z nimi. Warto¶ci s± kategori± edukacji i nauk o niej. Stanowi± dla nich ¼ród³o inspiracji i dyrektyw. Poci±gaj± studentów ku sobie. Zmuszaj± do dokonywania wyborów i podejmowania decyzji. Dlatego trzeba uczyniæ wszystko, ¿eby warto¶ci mog³y byæ rozpoznawane, rozumiane, akceptowane i respektowane. Te procesy wzajemnie siê uzupe³niaj±. Tworz± z³o¿ony proces warto¶ciowania, zwany tworzeniem sytuacji aksjologicznych. Proces kszta³cenia jest kreowaniem ci±gów poznawczych i zrozumia³ych sytuacji aksjologicznych, w których student ma mo¿liwo¶æ poznania, zrozumienia, przyjêcia (lub odrzucenia) i w³±czenia warto¶ci w strukturê w³asnego do¶wiadczenia. Wybory te stanowi± o istocie jego wolno¶ci. Przygotowanie m³odego pokolenia Polaków do odpowiedzialnej wolno¶ci pozostaje propozycj± pedagogiki personalistycznej, wci±¿ zaniedbanej w programach kszta³cenia, dokszta³cania i doskonalenia nauczycieli. Nie mo¿na pomin±æ faktu, ¿e student tworzy siebie, dziêki do¶wiadczeniu powstaje hierarchiczny system warto¶ci, postaw i przekonañ. Te ostatnie s± wyrazem zinternalizowanego uk³adu warto¶ci.
Rola warto¶ci w ¿yciu studentów stawia przed edukacj± w uniwersytecie konieczno¶æ objêcia ich edukacj± aksjologiczn±. Wyra¿a ona wielostronny proces kulturowy i pedagogiczny i zarazem syntezê wyników ca³o¿yciowego formowania cz³owieka, realizowanego na kanwie ewolucyjnego poznawania i interioryzowania warto¶ci jako wielorakich dóbr i idei stanowi±cych w ¿yciu ludzi realno¶æ i perspektywê ich podmiotowych wyborów, za¶wiadczaj±cych równocze¶nie o jako¶ci etycznej. Edukacja aksjologiczna stanowi w epoce cywilizacji wiedzy najbardziej priorytetow± czê¶æ teleologicznej formacji wspó³czesnych ludzi.
Badania systemu warto¶ci maj± wielorakie aspekty teoretyczne i mog± s³u¿yæ rozmaitym celom praktycznym. Szczególnie du¿e znaczenie zdaj± siê mieæ poszukiwania naukowe dotycz±ce warto¶ci odczuwalnych i uznawanych w krêgach m³odzie¿y studenckiej. „Ukazuj± one – jak w zwierciadle – spe³nianie siê lub odwrotnie – za³amywanie siê podstawowych za³o¿eñ polityki spo³ecznej, polityki o¶wiatowej oraz szeroko pojêtego wychowania, gdy¿ wiedza (lub niedostatek wiedzy), m±dro¶æ ¿yciowa (lub jej brak), moralno¶æ m³odego pokolenia (albo postêpowanie niemoralne) s± najbardziej wyrazistymi wska¼nikami trafno¶ci lub nietrafno¶ci, prawid³owo¶ci lub nieprawid³owo¶ci, skuteczno¶ci lub nieskuteczno¶ci oddzia³ywañ szko³y, rodziny, ca³ego spo³eczeñstwa” (M.J. Szymañski, M³odzie¿ wobec warto¶ci, Warszawa 2006, s. 46).
Pomimo dokonuj±cej siê transformacji systemowej, kolejne pokolenia studentów nie wykazuj± w preferowaniu warto¶ci istotnych zmian w stosunku do oczekiwañ swych poprzedników ostatniej dekady XX wieku (W. Sawczuk, Warto¶ci preferowane przez studentów w okresie transformacji ustrojowej, Olsztyn 2000). Okazuje siê, ¿e zapytani w sposób ogólny, jakie warto¶ci s± dla nich wa¿ne?, czêsto nie potrafi± o tym mówiæ, dysponuj± sloganow± lub powierzchown± o nich wiedz±. Odnosi siê wra¿enie, ¿e s± zagubieni w dzisiejszej rzeczywisto¶ci, nijacy, niesamodzielni. Nic nie jest dla nich szczególnie wa¿ne, cenne, godne po¿±dania i warte zaanga¿owania. Czy s± to tylko maski zakrywaj±ce prawdziwe oblicze wra¿liwych, m³odych ludzi, pe³nych zapa³u i wiary we w³asne si³y? Natomiast gdy zapytamy ich o to dok³adniej, wówczas mówi±, ¿e warto¶ci autoteliczne (ostateczne), takie, jak: rodzina, prawda, dobro, piêkno, mi³o¶æ, szczê¶cie s± przez studentów powa¿ane. Uznawane s± te¿ warto¶ci odnosz±ce siê do rozwoju jednostki (poczucie w³asnej warto¶ci, samodoskonalenia). Natomiast warto¶ci spo³eczne (patriotyzm, Ojczyzna, praworz±dno¶æ) i moralne (godno¶æ, honor, odpowiedzialno¶æ, mi³o¶æ, uczciwo¶æ) lokowane s± na dalszych miejscach w przeciwieñstwie do warto¶ci presti¿owych (kariera, s³awa, pieni±dze) i pragmatycznych (praca, talent, zaradno¶æ).
Zatem pogl±d, ¿e transcendentalna triada warto¶ci uniwersalnych: prawdy, dobra i piêkna, nie jest uznawana w¶ród studentów, bo zast±pi³a j± inna w postaci: pieniêdzy – przyjemno¶ci – ³atwo¶ci, jest b³êdny (E. Augustyniak, Etos akademicki a kultura wy¿szej uczelni, [w:] Dobre obyczaje w kszta³ceniu akademickim, red. K. Kloc, E. Chmielecka, Warszawa 2004). Dowodz± tego w³asne badania eksploratywne w¶ród 427 studentów drugiego roku studiów dziennych pedagogiki Uniwersytetu im. A. Mickiewicza (198 studentów) oraz Wy¿szej Szko³y Pedagogiki i Administracji w Poznaniu (229 studentów) przeprowadzone w latach akademickich 2007/2008 i 2008/2009. Bior±cy udzia³ w sonda¿u pilota¿owym odpowiadali na pytanie Jakie warto¶ci uwa¿a Pan(i) za drogowskaz w ¿yciu? Mieli oni z zespo³u 20 nastêpuj±cych warto¶ci: Bóg, demokracja, dobro, godno¶æ, kariera, mi³o¶æ, Ojczyzna, odpowiedzialno¶æ, piêkno, praca spo³ecznie u¿yteczna, praca zarobkowa, prawda, przyja¼ñ, samodzielno¶æ, seks, solidarno¶æ, wiedza, w³adza, zdrowie, ¿ycie rodzinne wybraæ dziesiêæ godnych urzeczywistnienia oraz uszeregowaæ je wed³ug stopnia imperatywno¶ci przydzielaj±c rangi od 10 do 1 punktu.
Dla badanych najbardziej cenne by³y warto¶ci osobiste. Preferuj± je w nastêpuj±cej kolejno¶ci: zdrowie, odwzajemniona mi³o¶æ, satysfakcjonuj±ca, zapewniaj±ca dobrobyt materialny praca, szczê¶liwe, udane ¿ycie rodzinne, seks, wierna przyja¼ñ, wiedza. Dalsze miejsca zajê³y takie warto¶ci, jak: Bóg, prawda, dobro, godno¶æ, Ojczyzna, demokracja. Tylko niewielka czê¶æ studentów by³a zainteresowana karier±, aktywn± dzia³alno¶ci± spo³ecznie u¿yteczn±, samodzielno¶ci±, kierowaniem lud¼mi. Uderza niedocenianie przez studentów takiej cennej warto¶ci, jak± jest samodzielno¶æ, która stanowi warunek i przejaw podmiotowo¶ci studenta. Nietrudno zauwa¿yæ, ¿e aspekty samodzielno¶ci studentów nale¿± do podstawowych celów procesu kszta³cenia i wychowania w szko³ach nale¿±cych do ró¿nych typów i szczebli organizacyjnych.
W ¶wietle deklarowanych warto¶ci wyra¼nie widaæ, ¿e przed uniwersytetami staje powa¿ne zadanie przeciwstawienia siê syndromowi cywilizacyjnej niekompetencji (P. Sztompka, Teorie zmian spo³ecznych a do¶wiadczenia polskiej transformacji, „Studia Socjologiczne” 1994, nr 1) wystêpuj±cej we wszystkich sferach aktywno¶ci ludzkiej. Zatem uniwersytet staje przed konieczno¶ci± „odbudowy warto¶ci prospo³ecznych, ¿eby neutralizowa³y postawy, w których pogoñ za w³asnym interesem staje siê regu³± w stosunkach miêdzyludzkich, bez ogl±dania siê na dobro wspólne”. (W. Sawczuk, Warto¶ci..., s. 137).
Z przeprowadzonych – w latach 1980−2009 przez Zak³ad Dydaktyki Ogólnej w Instytucie Pedagogiki, a nastêpnie na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu – badañ nad warto¶ciami wynika, ¿e maj± one nader czêsto znikomy wp³yw na zachowania studentów. Ma to miejsce zw³aszcza wtedy, gdy nie znajduj± oni w warto¶ciach nale¿nego oparcia, gubi± siê w sprzecznych d±¿eniach, zatracaj±c swoj± to¿samo¶æ i podmiotowo¶æ. £atwo wtedy mog± akceptowaæ tolerancjê i wolno¶æ, a równocze¶nie byæ nietolerancyjnymi i opresyjnymi w postêpowaniu. Dlatego w edukacji na poziomie uniwersytetu trzeba uczyæ jej uczestników ¿ycia wed³ug warto¶ci i nadaæ w³a¶ciwy sens i nale¿ne miejsce w nowelizowanym prawie o szkolnictwie wy¿szym.