Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Bada siê, jakie prawid³owo¶ci kierowa³y powstaniem tekstu porównawczego i sprawdza, czy powstaniem tekstu kwestionowanego rz±dzi³ ten sam nawyk pisarski. Je¶li taki sam kszta³t liter by³ wynikiem odmiennych nawyków, mamy do czynienia z ewidentnym fa³szerstwem.

OD PISMA DO CZ£OWIEKA

Piotr Kieraciñski

To by³a kwestia przecinka – mówi prof. Tadeusz Wid³a, szef Katedry Kryminalistyki w Uniwersytecie ¦l±skim. Pytanie organu ¶ledczego brzmia³o: czy w „Dzienniku sztabowym” pacyfikacji kopalni „Wujek” by³o napisane „Nie czekaæ na rozkaz”, czy mo¿e „Nie, czekaæ na rozkaz”? W obecnej wersji dokumentu przecinek tam jest. Czy jednak by³ w trakcie akcji, w pierwotnym zapisie? Zdaniem prof. Wid³y – by³. I tak± opiniê, jako bieg³y z zakresu analizy pisma, przedstawi³ s±dowi, który bada³ sprawê pacyfikacji w kopalni „Wujek” – to jeden z najg³o¶niejszych procesów zwi±zanych ze stanem wojennym. – Nasza ekspertyza przes±dzi³a o postaci ostatecznego rozstrzygniêcia. O tym, ¿e nie skazano dowódców akcji, tylko pluton ZOMO, zwany plutonem egzekucyjnym – mówi uczony.

Oryginalny tekst poddany zosta³ nie tylko tradycyjnej analizie grafologicznej. Zbadano go tak¿e przy pomocy mikrofotospektrometru ramanowskiego. Okaza³o siê, ¿e ta sama rêka pisa³a ca³y tekst wraz z przecinkiem, ale tak¿e tusz, którym postawiono przecinek, jest dok³adnie tym samym tuszem, którym napisano resztê tekstu.

Pismo i p³eæ

Pismo wiele mówi o cz³owieku. Kobiety pisz± inaczej ni¿ mê¿czy¼ni. Ci ostatni pisz± drobniejsze litery, czêsto zaostrzone, pomijaj± ³±czniki miêdzy literami. Z kolei kobiety maj± tendencjê do skracania sfery górnej liter. Na podstawie pisma mo¿emy okre¶liæ p³eæ pisz±cego. Prof. Wid³a mówi, ¿e z pewno¶ci± 8:10. Wie, co mówi, bo habilitowa³ siê w³a¶nie na podstawie pracy na temat odmienno¶ci pisma kobiet i mê¿czyzn. – Gdyby kierowaæ siê analiz± pisma, nale¿a³oby stwierdziæ, ¿e nieprawd± jest, jakoby kobiety siê maskulinizowa³y. To raczej mê¿czy¼ni siê feminizuj± – stwierdza. Poniewa¿ pismo jest ekspresj± psychiki, chodzi zatem o p³eæ psychiczn±. Jednak istnieje spory rozziew miêdzy p³ci± psychiczn± a metrykaln±, dlatego próbuj±c ustaliæ p³eæ na podstawie pisma, musimy liczyæ siê z 20−procentowym marginesem b³êdu.

Techniki analizy pisma, zwane potocznie grafologi±, stosowane s± g³ównie w postêpowaniach procesowych, gdy zamierzamy ustaliæ autora tekstu. Sam termin grafologia pocz±tkowo, czyli w koñcu XIX wieku, dotyczy³ raczej prób okre¶lania charakteru, sylwetki psychologicznej cz³owieka na podstawie analizy pisma. Dzi¶ nazywamy tê dziedzinê psychologi± pisma. S³u¿y ona zazwyczaj do okre¶lania sylwetki autora tekstu, np. aby okre¶liæ p³eæ, profil ¶rodowiskowy sprawcy przestêpstwa, którego pismo znamy, czy np. autora anonimu okupowego. Z tego powodu bada siê nie tylko kszta³t liter i sposób ich u¿ywania, ale tak¿e jêzyk, jakim pos³uguje siê autor. Ludzie z okre¶lonych ¶rodowisk czy regionów stosuj± charakterystyczne s³ownictwo, konstrukcje gramatyczne czy w koñcu – pope³niaj± podobne b³êdy. To pozwala okre¶liæ kr±g, w którym nale¿y szukaæ sprawcy przestêpstwa, ewentualnie zawêziæ obszar jego poszukiwañ.

Prof. Wid³a zauwa¿a: – Ludzie nigdy nie pisz± dwa razy dok³adnie tego samego. Je¶li mamy do czynienia z dwoma identycznymi tekstami, to znaczy, ¿e albo jeden jest kopi± drugiego, albo s± kopi± innego, nieznanego tekstu

Nie kszta³t, lecz nawyk

Natomiast typowa analiza graficzno−porównawcza polega na ustaleniu nawyku pisarskiego na podstawie pisma. Nawyk pisarski to pewne prawid³owo¶ci, które kieruj± sposobem prowadzenia d³ugopisu i stawiania liter. Zazwyczaj mamy do czynienia z dwoma tekstami, które chcemy porównaæ: porównawczym i kwestionowanym. Najpierw bada siê tekst porównawczy, czyli pochodz±cy od osoby, która jest typowana jako autor tekstu w±tpliwego. Nie sprawdza siê, czy jeden i drugi tekst s± podobne, bowiem samo podobieñstwo mo¿e byæ wynikiem udanego na¶ladownictwa. Natomiast bada siê, jakie prawid³owo¶ci kierowa³y powstaniem tekstu porównawczego i sprawdza, czy powstaniem tekstu kwestionowanego rz±dzi³ ten sam nawyk pisarski. Je¶li taki sam kszta³t liter by³ wynikiem odmiennych nawyków, mamy do czynienia z ewidentnym fa³szerstwem.

Gdy pytam o cechy pisma, które w analizie brane s± pod uwagê, s³yszê d³ug± listê: stosunki wielko¶ciowe, rytm odstêpów, liczba znaków kre¶lonych jednym poci±gniêciem pióra, relacja miêdzy górn± a doln± lini± wyrazów, sposób przy³±czania elementów bocznych do owali, formowanie dwuznaków, przy³±czanie znaków diakrytycznych, sposób wysklepiania i cieniowania owali, inicjowania liter... Ale tak¿e nacisk narzêdzia pisarskiego – ten bada siê pod mikroskopem. Jednak prof. Wid³a podkre¶la: – Dzi¶ poznanie samego pisma jest tylko wstêpem do badañ. Analizuj±c ró¿ne aspekty pisma, przede wszystkim staramy siê ustaliæ nawyki pisarskie, np. w któr± stronê prowadzona jest rêka, od¶rodkowo czy do¶rodkowo.

W praktyce liczba cech brana pod uwagê zale¿y od d³ugo¶ci dostêpnego tekstu oraz od tego, na ile jest on nasycony znamionami osobniczymi, czyli spersonalizowany. Personalizacja to odstêpstwo od wzorca pisarskiego wyniesionego ze szko³y. W Polsce funkcjonuj± dwa wzorce pisarskie, ukszta³towane na podstawie elementarzy Falskiego (starszy) i Przy³ubskiej (nowszy). Im wiêksze jest odstêpstwo od wzorca, czyli spersonalizowanie pisma, tym ³atwiej je zidentyfikowaæ. Najtrudniej identyfikowaæ pisma banalne.

Pismo przed s±dem

Prof. Wid³a kilkana¶cie razy w roku wystêpuje przed s±dem jako bieg³y z zakresu analizy pisma. Najczêstsze s± sprawy spadkowe – chodzi o autentyczno¶æ testamentu. Zdarzaj± siê jednak potrzeby analizy listów po¿egnalnych samobójców – aby stwierdziæ, ¿e na pewno jest to list pisany przez tê osobê z w³asnej woli, a nie np. list wymuszony czy wrêcz napisany przez zabójcê. Wykonuje siê te¿ ekspertyzy anonimów okupowych: czasami aby ustaliæ kr±g potencjalnych podejrzanych, czasami aby udowodniæ autorstwo konkretnej osobie.

W zale¿no¶ci od obszerno¶ci grafizmu – czy jest to tylko podpis, czy tekst – i jego zindywidualizowania mo¿na wyró¿niæ nawet kilkadziesi±t znamion pisma, które umo¿liwiaj± jego identyfikacjê. Nie wszystkie musz± byæ wykorzystane w identyfikacji, nastêpnie wykazywane w materiale ilustracyjnym, który przedstawia siê podczas procesu. – Pokazuje siê tyle, ¿eby osi±gn±æ próg perswazyjno¶ci – mówi Tadeusz Wid³a. Ekspert musi uzyskaæ przekonanie, ¿e by³o tak, jak to przedstawia oraz musi przekonaæ organ procesowy, ¿e ma racjê. Poziomy aspiracji jednego i drugiego musz± siê zgadzaæ. Nie mo¿e byæ tak, ¿eby w toku ekspertyzy zosta³y ujawnione ró¿nice, dla których nie ma innego wyja¶nienia, jak tylko przyjêcie hipotezy, ¿e to jest przejaw cudzego nawyku. Ró¿nice musz± byæ niewyt³umaczalne, bo ró¿nice wyt³umaczalne nie stanowi± przeszkody. Wtedy uznaje siê, ¿e one s± przejawem zmienno¶ci dora¼nej, wywo³anej znan± przyczyn±, np. chorob±.

Okazuje siê, ¿e ju¿ i wizyta u adwokata potrafi wp³yn±æ na kszta³t podpisu. Istnieje obszerna literatura dotycz±ca zmian pisma pod wp³ywem chorób, stresu, alkoholu. W Katedrze Kryminalistyki U¦ takie badania tak¿e s± prowadzone. Oprócz wspomnianej ju¿ pracy na temat wp³ywu p³ci na pismo, powsta³y prace o zmianach pisma pod wp³ywem choroby Alzheimera, alkoholu, epizodu depresyjnego czy w koñcu guza mózgu. Ka¿dy z tych przypadków ma znaczenie w praktyce s±dowej. Prof. Wid³a podaje przyk³ady: by³a kwestia autentyczno¶ci podpisu pod zgod± na pobranie krwi od cz³owieka zamroczonego alkoholem, bowiem ró¿ni³ siê od tego, który oskar¿ony przedstawi³ pisz±c w stanie trze¼wo¶ci. Poznanie pisma osób w depresji ma znaczenie przy analizie listów samobójców. Osób terminalnie chorych – np. do stwierdzenia autentyczno¶ci testamentów. Guz mózgu potrafi daæ w pi¶mie ekspresjê w postaci tzw. zjawisk lustrowanych – osoby chore kre¶l± litery odwrotnie ni¿ zwykle, zmieniaj± siê te¿ stosunki wielko¶ciowe w pi¶mie.

Skoro o pi¶mie wiemy tak wiele, a podczas analizy mo¿emy nawet okre¶liæ sposób trzymania i prowadzenia urz±dzenia pisz±cego, to czy mo¿na eksperta oszukaæ? – Tak – przyznaje T. Wid³a. – Fachowcy potrafi± nauczyæ siê ruchu rêki. Przytacza przyk³ad kobiety, która kilkakrotnie w ci±gu ¿ycia zmienia³a charakter pisma, dostosowuj±c je do pisma kolejnych partnerów ¿yciowych. W praktyce s±dowej zdarzaj± siê ró¿nice zdañ miêdzy ekspertami.

Domy¶lam siê, ¿e historia wykorzystywania ekspertyz pisma w s±dach jest równie nied³uga jak samo pojêcie grafologii. Prof. Wid³a wyprowadza mnie z b³êdu: – Ju¿ Swetoniusz pisa³, ¿e August Oktawian mia³ sk³onno¶æ do pisania tak, jak wymawia. Ekspertyza pisma to bardzo stara dziedzina identyfikacji s±dowej. W kodeksach justyniañskich z VI wieku jest czê¶æ Digesta, zawieraj±ca wskazania dla sêdziów oparte na wcze¶niejszych do¶wiadczeniach s±dów. Jest w nich mowa o badaniu pisma dla celów procesowych. Zatem takie praktyki musia³y wystêpowaæ ju¿ wcze¶niej. Nie zaniknê³y one wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego. W Bolonii zachowa³y siê pochodz±ce z XIII wieku dekrety ustalaj±ce bieg³ych s±dowych z zakresu analizy pisma.

Technika w s³u¿bie grafologa

Pracownie Katedry Kryminalistyki ozdobione s± kopiami badanych dokumentów, przyk³adami udanych i mniej udanych fa³szerstw, ale tak¿e narzêdziami zbrodni. Jednak najwa¿niejsze miejsce zajmuje nowoczesna aparatura do analizy pisma oraz do prac w innych dziedzinach, uprawianych w zespole prof. Wid³y. Do analizy pisma s³u¿y przede wszystkim wideokomparator – uniwersalne urz±dzenie pozwalaj±ce na wszechstronn± analizê dokumentów w ró¿nych zakresach widma. Jest te¿ wspomniany zestaw mikrospektro−fotometryczny oraz urz±dzenie do badania grafiki czy innych obiektów w ¶wietle monochromatycznym, które ujawnia wiele niewidocznych w ¶wietle dziennym cech. Specjalny zestaw s³u¿y do badania pisma wg³êbionego, np. z czystej kartki z notesu, która znajdowa³a siê pod zaginion± kartk± zapisan±. Urz±dzenie wykorzystuje zjawisko elektrostatyczno¶ci, by specjaln± foliê, na³o¿on± na kartkê pokryæ tonerem tylko w miejscach wg³êbionych narzêdziem pisarskim. Mo¿na potem pracowaæ na tej folii, nie niszcz±c oryginalnego materia³u badawczego.

Mnogo¶æ nowoczesnej aparatury uczony kwituje s³owami: – Ministerstwo by³o dotychczas przychylne naszym pomys³om. To krótkie podsumowanie faktu, ¿e zespó³ prof. Wid³y zrealizowa³ szereg grantów badawczych KBN i MNiSW.

¦l±scy kryminalistycy zajmuj± siê tak¿e podpisami, szczególnie sygnaturami na dzie³ach sztuki. Oczywi¶cie ostateczny cel tych badañ jest podobny jak analiza pisma – ekspertyzy s±dowe. Podobnie jest z badaniami poligraficznymi.

– Potrafimy bardzo wiele. Problemem jest, w jakim stopniu nasza wiedza z zakresu kryminalistyki jest wykorzystywana przez s±dy – mówi Tadeusz Wid³a. Ogromna oferta techniczna nie jest tania. Niestety, alternatyw± oszczêdno¶ci w postêpowaniu procesowym jest naruszanie s³usznie narzuconych prawem regu³ postêpowania s±dowego, z co za tym idzie – ryzyko b³êdu s±dowego.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje