<script src="/js/pagenumber.js"> Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich

Poznañskie przyk³ady

90−lecie Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu by³o okazj± do spotkania 8 maja rektorów polskich uniwersytetów nale¿±cych do KRUP. Konferencja zrzesza 19 uczelni uniwersyteckich, publicznych i prywatnych, bo taki status maj± KUL i Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie. Nie nale¿± natomiast do niej uczelnie, które przekszta³ci³y siê w ostatnich latach w tzw. uniwersytety przymiotnikowe: medyczne, przyrodnicze, technologiczne – s± one nadal cz³onkami konferencji bran¿owych.

Jednym z omawianych tematów by³y wewn±trzuniwersyteckie systemy zapewniania jako¶ci kszta³cenia. Na mocy rozporz±dzenia ministra nauki z 12 lipca 2007 o standardach kszta³cenia uczelnie s± zobowi±zane do posiadania takich systemów i stosowania wynikaj±cych z nich procedur. Opracowany w UAM system prezentowa³a prof. Maria Zió³ek, promotor boloñski oraz prof. Krzysztof Krasowski, prorektor UAM. System poznañski jest rozbudowany i obejmuje wiele aspektów projako¶ciowych. W³±czono do niego m.in. szereg komórek, które ju¿ w ramach uniwersytetu funkcjonowa³y, np. stanowisko koordynatora ECTS i Biuro ds. Rozwoju Procesu Boloñskiego.

Podczas spotkania odby³a siê te¿ dyskusja na temat wspó³pracy Pañstwowej Komisji Akredytacyjnej z udzia³em jej szefa, prof. Marka Rockiego, Uniwersyteckiej Komisji Akredytacyjnej, z jej przewodnicz±cym Markiem W±sowiczem i maj±cej powstaæ akademickiej komisji akredytacyjnej, która skupia³aby komisje ¶rodowiskowe. PKA zosta³a 23 stycznia przyjêta do ENQA, a 15 kwietnia do rejestru europejskiego, gdzie jest dotychczas tylko 6 komisji z 3 krajów: Niemiec, Holandii i Polski. Prof. Marek W±sowicz postulowa³, aby powo³aæ krajow± radê akredytacyjn±, skupiaj±c± wszystkie wspomniane komisje oraz aby wzorem modelu niemieckiego funkcjonowa³y u nas co najmniej 2 niezale¿ne komisje: PKA i AKA, które mog³yby przyznawaæ akredytacje uznawane przez pañstwo jako uprawniaj±ce do prowadzenia studiów.

Prof. Jerzy Wo¼nicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich, przedstawi³ kalendarz prac fundacji nad strategi± rozwoju szkolnictwa wy¿szego w Polsce. Fundacja w porozumieniu z KRASP i KRZaSP zamierza w ci±gu kilku miesiêcy, niezale¿nie od firmy konsultingowej Lewiatan, przygotowuj±cej swój projekt, opracowaæ i przedstawiæ przygotowan± przez liczne grono ekspertów strategiê rozwoju szkolnictwa wy¿szego. Prof. Wo¼nicki podkre¶la³, ¿e uniwersytet musi ³±czyæ to, co tradycyjne i to, co nowoczesne. – Uniwersytet to konserwatywna rewolucja – mówi³ prof. Wo¼nicki. Ostateczna wersja strategii zostanie opracowana jesieni± i przedstawiona rz±dowi. Prof. Wo¼nicki zapowiedzia³ te¿ powo³anie przy FRP centrum dialogu pomiêdzy sektorami publicznym i niepublicznym.

Prof. Bogdan Marciniec zaprezentowa³ poznañski przyk³ad strategii rozwoju nauki. Model, w którym wszystkie uczelnie prowadz± badania naukowe, oceni³ jako nieracjonalny. W Stanach Zjednoczonych robi to jedynie 15 proc. tzw. research universities, za to dysponuj± one nieporównanie wiêkszymi funduszami – najlepsze maj± do dyspozycji po kilkana¶cie mld dolarów. W Poznaniu w ramach programów europejskich powstaje Poznañski park naukowo−technologiczny oraz 3 centra zaawansowanych Technologii. Maj± one jednoczyæ potencja³ naukowy ¶rodowiska. Bêd± solidnie p³aciæ, ale te¿ wymagaæ, m.in. zatrudniaæ na pierwszych i jedynych etatach.

(as)

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Jubileusz 90−lecia

7 maja 1919 roku odby³a siê pierwsza uroczysta inauguracja roku akademickiego nowo powsta³ej Wszechnicy Piastowskiej, jak pocz±tkowo nazywa³ siê Uniwersytet Poznañski. Obecn± nazwê, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, uczelnia nosi od roku 1955. Jej korzenie siêgaj± jednak roku 1518, kiedy powsta³a w Poznaniu Akademia Lubrañskiego, niemaj±ca jednak¿e statusu szko³y wy¿szej i uprawnieñ do nadawania stopni naukowych. Kolejna wa¿na data to rok 1611, kiedy na mocy przywileju królewskiego Zygmunta III Wazy rozpoczê³o dzia³alno¶æ Kolegium Jezuickie posiadaj±ce ju¿ takie uprawnienia. Przez ponad 300 lat brak zgody UJ uniemo¿liwia³ powo³anie pe³nego uniwersytetu. Pierwszym rektorem wszechnicy zosta³ lekarz, prof. Heliodor ¦wiêcicki, a m³od± uczelniê zasili profesorowie z Krakowa, Lwowa, Wilna i Warszawy. W okresie miêdzywojennym uniwersytet rozwija³ siê dynamicznie, kszta³c±c studentów na 5 wydzia³ach: prawa i ekonomii, medycyny, humanistyki, matematyki i nauk przyrodniczych oraz rolnictwa i le¶nictwa. Co dziesi±ty absolwent wy¿szej uczelni pochodzi³ wówczas z Uniwersytetu Poznañskiego.

Dok³adnie 90 lat pó¼niej, 7 maja br., nawi±zuj±c do tradycji, po mszy ¶w. w poznañskiej katedrze, ruszy³ na plac Mickiewicza akademicki orszak. ¦wiêtowano 90−lecie nie tylko UAM, ale i innych poznañskich uczelni, bowiem z uniwersytetu wywodz± siê Uniwersytet Medyczny, Akademia Wychowania Fizycznego i Uniwersytet Przyrodniczy. We wspólnym jubileuszowym posiedzeniu senatów wziêli udzia³ m.in.: Bronis³aw Komorowski, marsza³ek Sejmu i prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wy¿szego oraz rektorzy polskich uniwersytetów. Prof. Karol Musio³, rektor UJ, u¿ywaj±c staropolszczyzny, z³o¿y³ dowcipn± ekspiacjê za tych 300 lat blokowania powstania uniwersytetu w Poznaniu.

Dzi¶ UAM to trzecia co do wielko¶ci uczelnia w kraju (po UW i UJ). Zatrudnia prawie 2800 nauczycieli akademickich (w tym 318 profesorów z tytu³em, 450 doktorów habilitowanych i 1518 doktorów) i kszta³ci blisko 47 tys. studentów studiów stacjonarnych i niestacjonarnych. Studia prowadzone s± na 14 wydzia³ach (w tym jeden zamiejscowy w Kaliszu), w Kolegium Jêzyków Obcych w Poznaniu, Collegium Polonicum w S³ubicach, Collegium Europaeum Gnesnense w Gnie¼nie oraz w innych zamiejscowych jednostkach organizacyjnych – w Ko¶cianie, W±growcu, ¦remie, Ostrowie Wielkopolskim i Pile. Kszta³cenie podj±æ mo¿na na 47 kierunkach, a studenci wybieraj± spo¶ród 180 specjalno¶ci zawodowych. Baza naukowo−dydaktyczna liczy 193 767 m2 powierzchni, 1694 miejsca w bibliotekach, które gromadz± prawie 4 mln woluminów, nie licz±c czasopism i zbiorów elektronicznych, a tak¿e 2000 komputerów, przeznaczonych do u¿ytku studentów. Uniwersytet skupia trzeci± czê¶æ kadry naukowej i blisko po³owê studiuj±cej w Poznaniu m³odzie¿y.

Chlub± UAM jest budowany od koñca lat 80. kampus Morasko, znajduj±cy siê na obrze¿ach miasta. Zyska³ on specjaln± ustawow± ¶cie¿kê finansowania. Dzi¶ mie¶ci siê tu 5 wydzia³ów, a szósty – Wydzia³ Chemii – jest w budowie. Kampus to obecnie 116 tys. m2 pomieszczeñ, postawionych na 200 ha piêknego przyrodniczo terenu. Przyci±ga tak¿e nowe inwestycje: tu w³a¶nie ma powstaæ wielkopolskie centrum zaawansowanych technologii i miêdzyuczelniane centrum nanobiomedyczne. Wkrótce Morasko bêdzie poznañsk± dzielnic± naukow±.

(as)

Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych

Lekarze i denty¶ci

Podczas kwietniowego posiedzenia KRAUM, które odby³o siê w Uniwersytecie Jagielloñskim, dr hab. n. med. Roman Danielewicz, dyrektor Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego w Ministerstwie Zdrowia, przedstawi³ rektorom uczelni medycznych informacje na temat zmian w systemie kszta³cenia lekarzy i lekarzy dentystów. Miesiêczne wynagrodzenie zasadnicze lekarza sta¿ysty, zamiast dotychczasowych 1824 z³, bêdzie wynosi³o 2007 z³. Zlikwidowano sta¿ podyplomowy lekarzy i lekarzy dentystów. Ministerstwo zapowiedzia³o poszerzenie zakresu priorytetowych dziedzin medycyny o m.in.: epidemiologiê, geriatriê, medycynê rodzinn±, onkologiê kliniczn±, patomorfologiê i rehabilitacjê medyczn±. Zostanie te¿ zniesiony zakaz ³±czenia stacjonarnych studiów doktoranckich z rezydentur±. Zapowied¼ wzrostu wynagrodzeñ lekarzy rezydentów do prawie 4 tys. z³ wzbudzi³a zastrze¿enia rektorów, którzy wskazali, i¿ jest on nieproporcjonalny w stosunku do p³ac personelu lekarskiego i pracowników uczelni posiadaj±cych status nauczycieli akademickich. W tej sytuacji rektorzy za niezbêdne uznali przekazanie przez ministra zdrowia dodatkowych ¶rodków na podwy¿szenie wynagrodzeñ pracowników szkó³ wy¿szych.

Debatowano na temat prac powo³anego przez ministra zdrowia zespo³u do spraw dokonania analizy funkcjonowania szpitali klinicznych i ich relacji formalnoprawnych i organizacyjnych z publicznymi uczelniami medycznymi oraz publicznymi uczelniami prowadz±cymi dzia³alno¶æ dydaktyczn± i badawcz± w dziedzinie nauk medycznych. Uznano, ¿e ustawa o szpitalach klinicznych powinna jednoznacznie regulowaæ: formê prowadzenia takiego szpitala, prawa w³asno¶ci maj±tku szpitala, formy prawne zatrudnienia personelu szpitala, ordynatorów i dyrektora oraz ¼ród³a finansowania klinik. Rektorzy postanowili przyjrzeæ siê dzia³alno¶ci nadzorowanych przez siebie szpitali klinicznych i opracowaæ materia³ zbiorczy, który jako stanowisko KRAUM bêdzie przekazany ministrowi zdrowia w celu uwzglêdnienia przy pracach nad ustaw± o szpitalach klinicznych.

Prof. n. med. Juliusz Jakubaszko, konsultant krajowy ds. medycyny ratunkowej, zwróci³ uwagê na konieczno¶æ dostosowania nauczania medycyny ratunkowej w polskich uczelniach do wspó³czesnych europejskich standardów akademickich w tym zakresie, m.in. przez uporz±dkowanie stanu organizacyjnego jednostek medycyny ratunkowej w poszczególnych uczelniach w celu utworzenia jednoimiennych katedr lub zak³adów medycyny ratunkowej oraz klinik medycyny ratunkowej.

Prof. Ewa Ma³ecka−Tendera, rektor ¦l±skiego Uniwersytetu Medycznego i przewodnicz±ca KRAUM, wskaza³a, ¿e kszta³cenie na kierunku ratownictwo medyczne jest bardzo kosztoch³onne. Znaczna liczba godzin æwiczeniowych po¶wiêcana jest zagadnieniom, które w praktyce s± nieprzydatne. Nale¿y zmieniæ programy kszta³cenia na tym kierunku.

Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia zwróci³ siê do cz³onków KRAUM o lepsze wykorzystanie funduszy unijnych z PO Infrastruktura i ¶rodowisko, dysponuj±cego ¶rodkami na system ratownictwa lub z programu Infrastruktura szkolnictwa wy¿szego na tworzenie centrów nauczania symulacyjnego.

Rektorzy uczelni medycznych sformu³owali te¿ szereg uwag dotycz±cych projektu reformy Partnerstwo dla wiedzy. Nowy model zarz±dzania szkolnictwem wy¿szym.

(rat)

Akademia Techniczno−Humanistyczna w Bielsku−Bia³ej

Najm³odsza, a ju¿ 40−letnia

Najm³odsza polska uczelnia techniczna w Bielsku−Bia³ej liczy sobie ju¿ 40 lat. Powsta³a w 1969 r. jako filia Politechniki £ódzkiej. Powodem tego, ¿e to nie bli¿sze geograficznie uczelnie w Katowicach czy Krakowie patronowa³y uczelni, by³ fakt silnych zwi±zków z przemys³em maszynowym i w³ókienniczym, który, podobnie jak w £odzi, intensywnie siê rozwija³ wówczas w Bielsku−Bia³ej. 1 pa¼dziernika 2001 uczelnia uzyska³a samodzielno¶æ i przyjê³a nazwê Akademii Techniczno−Humanistycznej. Obecnie na 5 wydzia³ach – w tym Humanistyczno−Spo³ecznym i Nauk o Zdrowiu – na 14 kierunkach studiuje ponad 8 tys. studentów. W trakcie okoliczno¶ciowej sesji senatu nadano tytu³ doktora honoris causa ATH J.E. ks. bp. Tadeuszowi Rakoczemu, ordynariuszowi diecezji bielsko−¿ywieckiej. Biskup Rakoczy pochodzi z ziemi ¿ywieckiej i jest z ni± zwi±zany od pocz±tku swej pos³ugi. Ma te¿ du¿e zas³ugi dla regionu.

Podczas odbywaj±cej siê przy okazji jubileuszu Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych poruszono wiele wa¿nych bie¿±cych kwestii. Prof. Tadeusz Wiêckowski, rektor PWr., przedstawi³ wnioski, do jakich doszed³ powo³any wcze¶niej zespó³, w sprawie korzystania z 50−proc. stawki kosztów uzyskania przychodu przez pracowników uczelni. Ustawodawca scedowa³ kwestie stosowania poszczególnych stawek na pracodawcê, dlatego postanowiono ujednoliciæ rozwi±zania dla wszystkich uczelni technicznych. Przyjêto, ¿e stawka ta mo¿e obj±æ do 90 proc. wynagrodzenia pracowników naukowych. Dla innych grup jest to odpowiednio mniej. Aby jednak móc stosowaæ tê stawkê, odpowiednie zapisy powinny siê znale¼æ w umowie o pracê, a tak¿e konieczne jest przejêcie praw autorskich przez uczelniê.

Prof. Andrzej Karbownik, rektor P¦, zaprezentowa³ analizê porównawcz± wska¼ników liczbowych charakteryzuj±cych poszczególne uczelnie techniczne. Rektorzy chc± siê w przysz³o¶ci pokusiæ tak¿e o analizê danych finansowych. Podobnych zestawieñ dokona³ tak¿e Waldemar Siwiñski, prezes Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, która przygotowuje raport o polskich uczelniach technicznych. Siwiñski podsumowa³ tak¿e prowadzon± przez fundacjê akcjê Dziewczyny na politechniki. Jej fina³ odby³ siê 2 kwietnia. W tym roku wziê³o w niej udzia³ 15 politechnik i, jak oceniano, by³a to bardzo dobra promocja uczelni technicznych – informacje o tym wydarzeniu, któremu patronowa³o 5 pañ minister, pojawi³y siê w wielu lokalnych i centralnych mediach.

Prof. Miros³aw Luft, rektor PR, a jednocze¶nie prezes stowarzyszenia FEANI oraz prof. Józef Suchy, by³y rektor PO, a obecnie wiceprezes NOT, zaprezentowali dzia³alno¶æ Polski w strukturach europejskich organizacji in¿ynierów. FEANI nadaje tytu³ euroin¿yniera, potwierdzaj±cy co najmniej 7−letnie praktyczne umiejêtno¶ci, który na zachodnich rynkach pracy odgrywa coraz wiêksz± rolê, bêd±c czêsto wymagany w ofertach pracy.

Nowym szefem Komisji Akredytacyjnej Uczelni Technicznych zosta³ prof. Bogdan Macukow z PW. Wprowadzono kilka zmian w statucie KAUT, nadaj±c jej wiêksze uprawnienia i bardziej samodzieln± rolê. Kontynuowano te¿ dyskusjê na temat przysz³o¶ci akredytacji ¶rodowiskowej. Znaczna czê¶æ przyznanych przez KAUT akredytacji wygas³a (43 z 62) lub wygasa w tym roku (11). Uczelnie nie zawsze przystêpuj± do nich ponownie. Nowa komisja ma nadziejê uczyniæ z akredytacji KAUT elitarny wyró¿nik, bêd±cy dodatkowym wska¼nikiem wobec posiadanej przez wszystkich akredytacji PKA.

(as)

Konferencja Rektorów Uczelni Rolniczych

...i Przyrodniczych

Podczas spotkania odbywaj±cego siê w dniach 27−28 kwietnia w Le¶nym Zak³adzie Do¶wiadczalnym Szko³y G³ównej Gospodarstwa Wiejskiego w Rogowie rektorzy publicznych uczelni rolniczych postanowili zmieniæ nazwê swego zgromadzenia. Do dotychczasowej nazwy Konferencja Rektorów Uczelni Rolniczych dodano „i Przyrodniczych”. Zmiana nawi±zuje do przemian charakteru i nowych nazw wiêkszo¶ci tego typu uczelni. Poza krakowsk± Akademi± Rolnicz±, która sta³a siê Uniwersytetem Rolniczym, pozosta³e AR przybra³y nazwê uniwersytetów przyrodniczych, a AR w Szczecinie sta³a siê czê¶ci± Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.

Prof. Alojzy Szymañski, rektor SGGW i przewodnicz±cy KRURiP, zaproponowa³ tworzenie przez uczelnie konsorcjów tematycznych, które mog³yby wystêpowaæ o ¶rodki na finansowanie du¿ych programów badawczych. Ka¿da uczelnia ma zaproponowaæ tematy lub dziedziny, w których mog³aby siê podj±æ roli lidera konsorcjum.

Prof. S³awomir Podlaski (SGGW) wskazywa³ na potrzebê tworzenia wewn±trzuczelnianych systemów oceny jako¶ci kszta³cenia. Powinny one dzia³aæ niezale¿nie od PKA. Mówca okre¶li³ siê jako zwolennik akredytacji ¶rodowiskowej. Zaproponowa³, by w ocenie jako¶ci kszta³cenia uwzglêdniaæ opinie absolwentów, np. w 5 lat po ukoñczeniu przez nich studiów. To implikuje utrzymanie kontaktu z absolwentami i monitorowanie ich karier zawodowych. Uczestnicy spotkania stwierdzili, ¿e obecnie du¿ym problemem jest s³abe przygotowanie praktyczne absolwentów, które wynika m.in. z trudno¶ci w organizacji dobrych praktyk studenckich. Ma³a jest te¿ mobilno¶æ studentów. Niewielu z nich bierze udzia³ w programie MOST, umo¿liwiaj±cym przeniesienie siê do innej uczelni na okres semestru czy roku studiów. Niewielu obcokrajowców decyduje siê na studia w polskich uczelniach rolniczych, a podstawow± przeszkod± jest brak anglojêzycznych programów kszta³cenia. Tak¿e marketing tej grupy uczelni jest w ocenie rektorów niewystarczaj±cy. Jednym ze sposobów uatrakcyjnienia kszta³cenia w uczelniach rolniczych i przyrodniczych mog± byæ makrokierunki i kierunki miêdzyuczelniane. Zdaniem prof. Jana Niemca (SGGW), obecnie obowi±zuj±ce standardy kszta³cenia pozostawiaj± wiele do ¿yczenia – nale¿a³oby je przemy¶leæ i napisaæ od nowa. Przysz³o¶æ nale¿y do kierunków ogólnych, uznali rektorzy. Dyskutowano te¿ za³o¿enia najbli¿szej oceny parametrycznej, które budz± niepokój rektorów. Niektóre parametry rektorzy woleliby ustaliæ inaczej ni¿ proponuje ministerstwo.

(rat)

Proces boloñski, Parlament Studentów RP

Szczyt ministerialny studenckim okiem

W dniach 28−29 kwietnia w Leuven i Louvain−la−Neuve (Belgia) odby³ siê szczyt ministrów ds. szkolnictwa wy¿szego krajów uczestnicz±cych w procesie boloñskim. Zakoñczy³ on dwuletni cykl prac maj±cych na celu wyznaczenie priorytetów w budowaniu Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wy¿szego.

Ligia Deca, przewodnicz±ca Europejskiej Unii Studentów, prezentuj±c publikacjê Bologna with Student Eyes 2009, zwróci³a uwagê na kwestie mobilno¶ci, wymiaru spo³ecznego PB, uczenia siê przez ca³e ¿ycie oraz zapewnienia jako¶ci kszta³cenia. To w³a¶nie w tych obszarach pañstwa uczestnicz±ce w procesie nie wype³niaj± zobowi±zañ, pod którymi podpisywali siê ich ministrowie. Dziêki zaanga¿owaniu studentów w dzia³alno¶æ Pañstwowej Komisji Akredytacyjnej, Polska ¶wietnie wypada w zestawieniu dotycz±cym uczestnictwa studentów w zewnêtrznej ocenie jako¶ci kszta³cenia. Du¿o s³abiej kszta³tuje siê ocena ich uczestnictwa w wewnêtrznym systemie zapewniania jako¶ci w polskich uczelniach. Ma³a mobilno¶æ polskich studentów wynika nie tylko z kwestii finansowych, ale równie¿ z problemów z uznawalno¶ci± wiedzy i umiejêtno¶ci zdobytych za granic±.

G³ówna czê¶æ obrad po¶wiêcona by³a tekstowi komunikatu ze szczytu. Minister Barbara Kudrycka opowiedzia³a siê za wprowadzeniem proponowanych przez ESU zapisów, by wspó³praca w zakresie zapewnienia jako¶ci kszta³cenia by³a jednym z priorytetów procesu boloñskiego oraz za pe³nym uczestnictwem studentów na wszystkich poziomach procesu zapewniania jako¶ci. Odnios³a siê te¿ do zapisu nak³adaj±cego na pañstwa PB wymogu, by 20 proc. ¿aków spêdzi³o czê¶æ okresu studiów w zagranicznej uczelni. Stwierdzi³a, ¿e ograniczenie wymagania 20−procentowej mobilno¶ci studentów do ca³ego EOSW zdejmuje z poszczególnych krajów odpowiedzialno¶æ za dzia³ania na rzecz umiêdzynarodawiania studiów. Ostatecznie ministrowie przyjêli zapis, który pozostawia furtkê dla pañstw, dla których osi±gniêcie 20−proc. progu mobilno¶ci mo¿e byæ niezwykle trudne – Polska nale¿y do tej grupy krajów.

W efekcie dwuletnich prac powsta³ dokument, którego tre¶æ w wielu miejscach nie jest klarowna i pozwala na ró¿ne interpretacje, ale s± w nim elementy istotne z perspektywy studentów. Chodzi m.in. o wymiar spo³eczny procesu boloñskiego – np. wyeliminowanie barier spo³eczno−ekonomicznych w dostêpie do studiowania. Komunikat wymieni³ jako jeden z priorytetów procesu uczenie siê przez ca³e ¿ycie, ze szczególnym naciskiem na europejskie ramy kwalifikacji, których proces budowy powinien siê zakoñczyæ w 2012 roku. Jako element PB wymieniono kszta³cenie zorientowane na studenta, które zak³ada m.in. budowê programów studiów w oparciu o po¿±dane efekty kszta³cenia, uwzglêdnienie w punktacji ECTS wykszta³cenia pozaformalnego, elastyczne ¶cie¿ki kszta³cenia.

Obiektywna ocena rezultatów szczytu bêdzie mo¿liwa dopiero wtedy, kiedy bêdzie mo¿na rzetelnie sprawdziæ, jak poszczególne pañstwa wziê³y sobie do serca to, pod czym jednomy¶lnie podpisa³o siê 46 ministrów.

Bart³omiej Banaszak
przewodnicz±cy PS RP

Wy¿sza Szko³a Prawa i Administracji Przemy¶l/Rzeszów

Studia w ogrodach

WSPiA jest w³a¶cicielem budynku dydaktycznego w Przemy¶lu i nowoczesnego kampusu w Rzeszowie, gdzie na terenie ok. 2 ha zosta³ ulokowany Zamiejscowy Wydzia³ Prawa i Administracji. Znajduj± siê tam dwa obiekty dydaktyczne: Collegium Administrativum i Collegium Iuridicum oraz klub studencki. £±czna powierzchnia tych obiektów to 15 tys. m2. Koszt ostatnich dwóch inwestycji – Collegium Iuridicum i klubu – który wyniós³ 18 mln z³, uczelnia pokry³a z w³asnych ¶rodków.

Oddany do u¿ytku w koñcu kwietnia budynek klubu studenckiego zaprojektowa³a firma „ProAr” R. Kie³basa, J. ¯mijowski Sp. z o.o. Obiekt ma kszta³t kad³uba statku. Wewn±trz znajd± siê: namiastka ogrodu botanicznego, fontanna sterowana numerycznie, estrada oraz schody hiszpañskie, na których podczas koncertów znajdzie miejsce ok. 200 studentów. Dodatkowych 150 osób zmie¶ci siê na parkiecie. ¦ciana zachodnia budynku (z³o¿ona z oszklonych bram) jest otwierana, dziêki czemu w imprezach studenckich bêdzie mog³o uczestniczyæ dodatkowo kolejnych 200−300 osób. W klubie zainstalowano najnowocze¶niejszy sprzêt nag³a¶niaj±cy, a materia³y u¿yte do wykoñczenia wnêtrza spe³niaj± wymagania akustyczne. Komfort poprawiaj± klimatyzacja oraz ogrzewanie pod³ogowe.

Ca³y kampus mo¿na by uznaæ za skoñczony, gdyby nie ogrody, które zostan± w pe³ni udostêpnione w czerwcu. Powierzchnia terenów zielonych wynosi 1,5 ha. Zosta³y zaprojektowane przez Joannê Wójtowicz, a ogrody wykona³a firma „Bazalt”. W ogrodach WSPiA ro¶nie 1200 drzew i krzewów, m.in.: jod³y, ¶wierki, brzozy, magnolie, buki, jab³onie, klony, tulipanowce, jesiony, graby, berberysy, wi±zy, ja³owce, winobluszcze, azalie, ¿ywotniki, irgi. Ogrody posiadaj± system nawadniania z w³asnej studni g³êbinowej. Zieleñ jest integraln± czê¶ci± kampusu WSPiA. Ogrody powsta³y z my¶l± o studentach, aby mogli spêdzaæ czas wolny od zajêæ w przyjaznym otoczeniu.

Honorata Kaczmarska

Polska Akademia Nauk

40 lat Komitetu Prognoz

Prognozowanie przysz³o¶ci nie ma w Polsce dobrej passy (nie dotyczy to wró¿ek, które zgodnie z oficjaln± list± zawodów mog± legalnie ¶wiadczyæ swoje us³ugi). Niedawno zlikwidowano Rz±dowe Centrum Studiów Strategicznych – dzia³a³o nieca³e 10 lat. Jednak od 40 lat przy Prezydium PAN dzia³a Komitet Prognoz. Pomys³ na utworzenie tego rodzaju instytucji zrodzi³ siê podczas konferencji w Tardzie pod Ostród± w 1967 r. Jej organizatorem by³ prof. Stefan ¯ó³kiewski, ówczesny sekretarz Wydzia³u I Nauk Spo³ecznych PAN, który wcze¶niej stworzy³ Pracowniê Badania Kultury Wspó³czesnej. Konferencja w Tardzie zgromadzi³a elitê kultury polskiej. Oprócz naukowców byli na niej reprezentanci innych dziedzin kultury, m.in. Tadeusz Mazowiecki, redaktor „Wiêzi”. Jednym z liderów konferencji by³ tak¿e prof. Bohdan Suchodolski, autor ksi±¿ki Wychowanie dla przysz³o¶ci. Wydarzenia marca 1968 r. pokrzy¿owa³y plany organizatorów – zarówno ¯ó³kiewski, jak i Suchodolski byli ofiarami pomarcowych represji.

W 1969 r. ideê stworzon± w Tardzie podjêli prof. Witold Nowacki, ówczesny wiceprezes PAN oraz prof. Kazimierz Secomski. 6 maja 1969 powsta³ Komitet Badañ i Prognoz Polska 2000. Prof. Nowacki zosta³ jego pierwszym przewodnicz±cym. Prof. Suchodolski wchodzi³ w sk³ad komitetu od jego powstania do swej ¶mierci. A¿ 30−letnia perspektywa badañ, jak± twórcy komitetu wyznaczyli w jego nazwie, by³a wówczas naprawdê ¶mia³a. Komitet Prognoz by³ jedn± z pierwszych tego typu instytucji na ¶wiecie.

W latach 70. komitet tworzy³ ekspertyzy ostrzegawcze dla Polski, dotycz±ce zasobów surowcowych, kryzysu energetycznego oraz zagro¿eñ spo³ecznych. W³adze nie zauwa¿a³y ich znaczenia i nie wykorzystywa³y w planowaniu rozwoju kraju. W lipcu 1982 r. powsta³a ekspertyza Hipotetyczne scenariusze przemian ekonomicznych, spo³ecznych i politycznych w Polsce 1982−83. Wziêto w niej pod uwagê zarówno scenariusz si³owy zrealizowany przez W. Jaruzelskiego, jak i mo¿liwo¶æ negocjacyjnego przejêcia w³adzy w Polsce przez opozycjê. W opracowaniu pojawi³a siê intelektualna wizja okr±g³ego sto³u. Cenzura uniemo¿liwi³a szersz± publikacjê tego dokumentu i ukaza³ siê on w nak³adzie jedynie 300 egz. do u¿ytku wewnêtrznego PAN.

Prof. Leszek Ku¼nicki przypomina najwa¿niejsze osi±gniêcia komitetu z okresu, gdy przewodniczy³ jego pracom. – W latach 90. po³o¿yli¶my akcent na d³ugookresowe strategie dla Polski. W 1994 r. powsta³a strategia rozwoju kraju do 2010 r. W roku 2000 – do 2020 r., a w 2005 – do 2025 r. Komitet zaj±³ siê te¿ scenariuszami rozwoju sytuacji w Europie, opracowuj±c ekspertyzê „Europa roku 2050”.

Prof. Micha³ Kleiber, prezes PAN i obecny przewodnicz±cy komitetu, wci±¿ widzi szanse na naukow± refleksjê nad przysz³o¶ci±. Powinna ona mieæ charakter scenariuszy. Tylko w taki sposób, tj. warunkowo – „je¶li spe³nione zostan± pewne postulaty, to mo¿emy siê spodziewaæ okre¶lonych rezultatów” – mo¿na sensownie przewidywaæ skutki obserwowanych obecnie zjawisk. Prezes PAN uwa¿a, ¿e zlikwidowanie RCSS nie by³o rozs±dnym posuniêciem. Dzi¶ brakuje w kraju jednostki, która tworzy³aby dla w³adz szersz±, wieloletni± strategiczn± perspektywê dzia³ania. Jest zdania, ¿e nale¿y tego typu instytucjê powo³aæ, tworz±c dla niej sensowne ramy. Komitet Prognoz Polska 2000 Plus – tak± nazwê nosi obecnie powsta³a 40 lat temu przy prezydium PAN jednostka – móg³by pe³niæ konkretn± rolê w tworzeniu strategii rozwoju kraju.

Obecnie w sk³ad komitetu wchodzi 51 osób, reprezentuj±cych ró¿ne ¶rodowiska (uczelnie publiczne, prywatne, instytuty badawcze PAN i JBR−y) i specjalno¶ci zawodowe. Cz³onkowie pracuj± w 5 zespo³ach: czynniki rozwoju kreatywno¶ci, ewolucja spo³eczno−kulturowa, przysz³o¶æ demokracji, Europa w perspektywie 2050 roku oraz w zespole m³odych naukowców.

Nauka o przysz³o¶ci

7 maja odby³o siê jubileuszowe posiedzenie Komitetu Prognoz Polska 2000 Plus. Prof. Micha³ Kleiber, przewodnicz±cy komitetu, wskaza³ warunki sensownej debaty na temat przysz³o¶ci, widz±c je w tworzeniu strategii, a nie jedynie prognoz. Prof. Leszek Ku¼nicki, wieloletni przewodnicz±cy KP, przypomnia³ historiê komitetu. Obrady konferencji Rola nauki w my¶leniu o przysz³o¶ci przebiega³y w trzech sesjach. Pierwsza dotyczy³a zewnêtrznych uwarunkowañ rozwoju Polski. Naukowcy zauwa¿yli, ¿e debata o przysz³o¶ci jest obecnie zaw³adniêta przez przesz³o¶æ. Uznano to za czynnik niekorzystny z punktu widzenia rozwoju kraju. Za niew±tpliwie korzystny za¶ integracjê europejsk±. Zdaniem uczestników sesji, Unia Europejska broni swoich cz³onków.

Podczas kolejnej sesji skoncentrowano siê na niekorzystnym z punktu widzenia rozwoju kraju dualizmie. Polska nie jest krajem jednorodnym. Regiony wci±¿ dzieli ekonomia (woj. mazowieckie ma dochód 2,5 razy wy¿szy ni¿ lubelskie) i kultura. W pewnych obszarach kraju dominuje cywilizacja agrarna, podczas gdy inne zbli¿aj± siê do cywilizacji wiedzy. Czy staæ nas na tê drug±? Na to pytanie próbowano odpowiedzieæ podczas trzeciej sesji. Prof. Jerzy Kleer, wiceprzewodnicz±cy komitetu, mówi o warunkach stworzenia cywilizacji wiedzy: dochód ok. 20 tys. dolarów na osobê, 70−proc. udzia³ us³ug w strukturze tworzenia PKB, w tym w wiêkszo¶ci us³ug nowoczesnych, nak³ady na badania i rozwój na poziomie 3 proc. PKB, po³owa ludno¶ci z wykszta³ceniem wy¿szym. Zdaniem uczestników sesji, ilo¶ciowo mamy ju¿ niez³y odsetek ludno¶ci z wy¿szym wykszta³ceniem, jednak nasz rozwój mia³ charakter imitacyjny, a nie twórczy. Zabrak³o nam kreatywno¶ci. Mamy nie najlepszy model edukacji, ma³e nak³ady na badania i rozwój, wci±¿ borykamy siê z emigracj± najzdolniejszych.

Na razie nie spe³niamy warunków spo³eczeñstwa wiedzy. Prof. Kleer dodaje: – £udzimy siê, ¿e obecny kryzys dotknie nas mniej ni¿ innych. Jestem trochê innego zdania. Kraje zale¿ne i peryferyjne czekaj± wielkie przetasowania. Zapewne dojdziemy do etapu, który nazywamy cywilizacj± wiedzy, ale dotyczy to dopiero nastêpnego pokolenia, czyli ok. 2030 roku.

PK

Europejskie Forum Studentów AEGEE – Lublin

Stu uaktywnionych studentów

W dniach 11−13 maja odby³y siê warsztaty Aktywator IV, czyli Studenckie uaktywnianie. By³a to czwarta edycja autorskiego projektu szkoleniowo−informacyjnego, realizowanego przez AEGEE – Lublin. W tym roku projekt zosta³ w³±czony do programu Lubelskich Dni Kultury Studenckiej Kozienalia 2009.

Z has³em Poci±g do aktywno¶ci organizatorzy ³±czyli g³ówny cel: zachêciæ biernych i znudzonych studentów do wiêkszej aktywno¶ci, pokazaæ im korzy¶ci p³yn±ce z przynale¿no¶ci do organizacji oraz pomóc zdobyæ praktyczne umiejêtno¶ci, które zaowocuj± w przysz³ym ¿yciu zawodowym. – W studentach drzemie olbrzymi potencja³. Chcemy, by projekt Aktywator pomóg³ im go odkryæ oraz skierowa³ na w³a¶ciwe tory – mówi Dorota Krawczyk, koordynatorka projektu.

11 maja na placu Marii Curie−Sk³odowskiej zaprezentowa³y siê organizacje studenckie, kluby i ko³a naukowe. Studenci mogli siê zapoznaæ m.in. z dzia³alno¶ci±: AEGEE, AIESEC, ELSA, Stowarzyszenia Animatorów i Pedagogów KLANZA. Zaprezentowa³y siê równie¿: Akademicki Klub Je¼dziecki, Yacht Club Politechniki Lubelskiej, NZS czy Lubelskie Stowarzyszenie Fantastyki „Cytadela Syriusza”. Organizacje mia³y mo¿liwo¶æ promowania siê w ró¿ny sposób. Pro Antice pokaza³o uzbrojenie i strój legionisty rzymskiego. Formacja Tañca Towarzyskiego Politechniki Lubelskiej GAMZA tañczy³a. Capoeira Libre zaprezentowa³a brazylijsk± sztukê walki po³±czon± z tañcem, a Szko³a Tañca Irlandzkiego Ua Niall – taniec irlandzki. – S±dzê, ¿e takie projekty to ¶wietna idea. Pokazuj±, ¿e w Lublinie naprawdê mo¿na robiæ co¶ ciekawego – mówi jedna z uczestniczek projektu.

12 i 13 maja odbywa³y siê warsztaty dotycz±ce m.in.: negocjacji, kreatywno¶ci, pracy w grupie, zarz±dzania sob± w czasie, zarz±dzania rozwojem osobistym i zawodowym, obszaru NLP, a nawet jogi. Cieszy³y siê du¿ym zainteresowaniem i zgromadzi³y ponad 100 osób.

Katarzyna Gozdur

Instytut Agrofizyki im. B. Dobrzañskiego PAN

Nowa agrofizyka

Gdy ten tekst uka¿e siê drukiem, budynku IA PAN, przed którym stojê, ju¿ nie bêdzie. Na fundamentach baraku z lat 70. ubieg³ego wieku powstanie nowoczesny, dwukondygnacyjny obiekt, w którym bêd± siê mie¶ci³y instytutowe laboratoria badawcze. Obecnie jednostki, które mie¶ci³y siê w wyburzonym baraku, zosta³y przemieszczone do drugiego budynku, a mniej cenny sprzêt zgromadzono w ogromnym namiocie. Prof. Józef Horabik, dyrektor Instytutu Agrofizyki PAN, ma nadziejê, ¿e namiot postoi najwy¿ej do koñca 2010 r. Wtedy laboratoria i pracownicy wróc± do nowego obiektu.

Siedziba Instytutu Agrofizyki PAN mie¶ci siê na lubelskim Felinie. Do niedawna instytut u¿ytkowa³ dwa budynki z lat 70. Nie wygl±da³y imponuj±co. – Nie spe³nia³y te¿ norm dotycz±cych np. stabilno¶ci temperatury i wilgotno¶ci, które s± wymagane dla laboratoriów wysokiej klasy, a takimi dysponujemy – mówi prof. Grzegorz Józefaciuk, wicedyrektor instytutu ds. naukowych. Nowy obiekt oraz ju¿ istniej±cy po remoncie bêd± spe³nia³y wymagania stawiane nowoczesnym laboratoriom. Przedsiêwziêcie realizowane jest w ramach Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej. Warto¶æ projektu to ponad 25 mln z³. Wymagany wk³ad w³asny w wysoko¶ci 10 proc. zapewni³o Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego, natomiast z programu instytut otrzyma³ 22 mln 800 tys. z³ dofinansowania.

Prof. Horabik podkre¶la, ¿e warto¶æ projektu jest równa piêcioletniemu bud¿etowi instytutu i zapewni mu zupe³nie nowe warunki pracy.

W ramach projektu zrealizowane bêd± dwie inwestycje: budowa nowego obiektu i termomodernizacja starego budynku. Zaprojektowany przez Tadeusza de Sas Stupnickiego nowy dwukondygnacyjny obiekt bêdzie mia³ powierzchniê 1800 m2 i kubaturê 7300 m3. Bêd± siê w nim mie¶ciæ laboratoria: w³a¶ciwo¶ci powierzchniowych, w³a¶ciwo¶ci fizycznych materia³ów ro¶linnych, fizyki materia³ów sypkich, oceny jako¶ci ziarna, oceny warto¶ci u¿ytkowej ro¶lin oleistych i elektroniczne.

Drugim przedsiêwziêciem realizowanym w ramach projektu jest termomodernizacja starego obiektu o powierzchni 3300 m2 i kubaturze 13 tys. m3. Znajd± siê w nim laboratoria: monitoringu i modelowania ¶rodowiska, ulepszania gleby, hydrofizyki, termografii, mikroskopii, analizy organicznej, analizy gazów, analizy wielko¶ci cz±stek, analizy sensorycznej. Wszystkie wspomniane laboratoria w ramach trzeciego zadania projektu zostan± doposa¿one w 62 urz±dzenia badawcze za kwotê 8,5 mln z³. Naukowcy z IA przygotowali ju¿ kolejny projekt o warto¶ci 25 mln z³, tym razem g³ównie na aparaturê badawcz±. – Jego realizacja pozwoli³aby nam konkurowaæ na rynku badañ dla rolnictwa, ochrony ¶rodowiska i przemys³u spo¿ywczego – mówi dyrektor Horabik. Wkrótce siê dowiemy, czy marzenie naukowców siê spe³ni.

(pik)

Instytut Uprawy, Nawo¿enia i Gleboznawstwa, Pañstwowy Instytut Weterynaryjny w Pu³awach

I Kongres Nauk Rolniczych

W dniach 14−15 maja w Pu³awach odby³ siê I Kongres Nauk Rolniczych Nauka – praktyce pod has³em Przysz³o¶æ sektora rolno−spo¿ywczego i obszarów wiejskich, zorganizowany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, IUNG i PIW. Spotkanie dotyczy³o: integracji polityki naukowej i naukowo−technicznej z polityk± roln±, przysz³o¶ci i nowoczesnych rozwi±zañ innowacyjnych, organizacji, technologii i techniki na rzecz produkcji rolniczej, przetwórstwa rolno−spo¿ywczego oraz rozwoju obszarów wiejskich.

Minister rolnictwa Marek Sawicki (na fot.) podkre¶li³, ¿e Pu³awy s± kolebk± nauk rolniczych w naszym kraju. Zwróci³ uwagê na znaczenie wspó³pracy nauki z gospodarstwami produkcyjnymi. Do najwa¿niejszych jej obszarów zaliczy³: zmiany klimatyczne, zmiany w sektorze energetycznym, degradacjê gleb, bezpieczeñstwo ¿ywno¶ci, modyfikacje genetyczne oraz uwarunkowania ekonomiczne sektora rolno−spo¿ywczego.

Marian Zalewski, podsekretarz stanu MRiRW, przypomnia³, ¿e ministerstwo nadzoruje 16 instytutów naukowych, a zagadnieniami rolnymi zajmuj± siê tak¿e placówki podleg³e innym resortom, Polskiej Akademii Nauk i uczelnie prywatne. Min. Sawicki i Jean−Luc Demarty, dyrektor generalny DG Rolnictwa KE, zwrócili uwagê na konieczno¶æ szybszego wdra¿ania wyników badañ naukowych do praktyki. Apelowali o intensywniejsze prace nad wykorzystaniem ro¶lin energetycznych i energii odnawialnej.

Sesje panelowe i posterowe dotyczy³y: kierunków rozwoju rolnictwa w Polsce na tle wspólnej polityki rolnej, zmian klimatycznych i ich wp³ywu na kierunki badañ i rolnictwo, roli nauki w realizacji bezpieczeñstwa ¿ywno¶ciowego kraju, rozwoju technologii rolno−spo¿ywczej i biotechnologii oraz ochrony bioró¿norodno¶ci, roli nauk rolniczych w budowie innowacyjnego sektora rolno−spo¿ywczego.

Podczas drugiej sesji plenarnej omawiano rolê jednostek badawczo−rozwojowych we wdra¿aniu technik i technologii w sektorze rolno−spo¿ywczym oraz prezentowano dzia³alno¶æ ¶rodowiska akademickiego na rzecz wprowadzania do praktyki rozwi±zañ innowacyjnych w sektorze rolno−spo¿ywczym i na obszarach wiejskich. Wyst±pienia go¶ci zagranicznych koncentrowa³y siê wokó³ bilansu wodnego i zmian klimatycznych.

Uczestnicy kongresu uznali, ¿e du¿y potencja³ badawczy placówek naukowych dzia³aj±cych w obszarze rolnictwa nie przek³ada siê na jego kondycjê. Potrzebny jest system zachêcaj±cy o¶rodki naukowe do prowadzenia badañ aplikacyjnych. W ocenie parametrycznej placówek naukowych nale¿y uwzglêdniaæ wdro¿enia prac do gospodarki.

M. Zalewski w podsumowaniu obrad stwierdzi³, ¿e dokonania nauki bior± siê z pracy i do¶wiadczenia badaczy, ale przy podejmowaniu decyzji odno¶nie do rozwoju wsi i rolnictwa musi byæ brana pod uwagê opinia spo³eczna. Wrêczy³ 30 naukowcom odznaki honorowe „Zas³u¿ony dla Rolnictwa”. Minister rolnictwa nagrodzi³ te¿ 2 zespo³y autorskie za prace, których wdro¿enia da³y wymierne efekty ekonomiczne w obszarze rolnictwa, rozwoju wsi i rynków rolnych w roku 2008: zespó³ z Pañstwowego Instytutu Weterynaryjnego w Pu³awach za pracê Wykrycie w Polsce oraz opracowanie metod rozpoznawania i ró¿nicowania zaka¿eñ wirusem zespo³u rozrodczo−oddechowego ¶wiñ (PRRSV) oraz zespó³ z Instytutu Uprawy, Nawo¿enia i Gleboznawstwa za Opracowanie i wdro¿enie systemu zrównowa¿onego doradztwa nawozowego w Polsce.

(rat)

Towarzystwo Naukowe KUL

75−latek

W maju 1934 roku zarejestrowano Towarzystwo Naukowe KUL w Lublinie. 8 czerwca odby³o siê pierwsze zebranie towarzystwa, w którym uczestniczy³o 19 cz³onków za³o¿ycieli. Powsta³o z inicjatywy ks. prof. Antoniego Szymañskiego, ówczesnego rektora KUL, który zosta³ pierwszym prezesem TN KUL. Dzia³alno¶æ towarzystwa prowadzona by³a wówczas na 3 wydzia³ach: Teologiczno−Kanonicznym, Nauk Spo³ecznych i Historyczno−Filozoficznym. G³ównymi zadaniami postawionymi wówczas towarzystwu by³o tworzenie zaplecza naukowego dla uniwersytetu i wydawanie dorobku jego wyk³adowców. Obie te funkcje nabra³y szczególnego znaczenia, gdy w okresie PRL komunistyczne w³adze izolowa³y naukowców z KUL, m.in. nie przyjmuj±c ich do Polskiej Akademii Nauk i nie publikuj±c ich prac w pañstwowych wydawnictwach.

Towarzystwo zosta³o zamkniête przez Niemców we wrze¶niu 1939 r. Ju¿ w listopadzie 1944 r. oficjalnie wznowi³o dzia³alno¶æ, jako jedno z pierwszych towarzystw naukowych w kraju. – Formalnie by³o instytucj± nielegaln±, bowiem nie figurowa³o w PRL−owskim spisie stowarzyszeñ – mówi ks. prof. Augustyn Eckmann, prezes TN KUL. Ponowna formalna rejestracja towarzystwa nast±pi³a dopiero w lipcu 1974 r., po uchwaleniu nowego statutu, co wynika³o, jak czytamy w okoliczno¶ciowej publikacji Scientiae et Veritate Aleksandry Zonik (tytu³ to równocze¶nie dewiza TN KUL), „z konieczno¶ci dostosowania niektórych zapisów do zmienionych realiów ¿ycia spo³ecznego w PRL”.

Dzi¶ strukturê TN KUL tworzy 6 wydzia³ów: Teologii, Nauk Spo³ecznych, Historyczno−Filologiczny, Filozoficzny, Nauk Prawnych oraz najm³odszy Matematyczno−Przyrodniczy. W 1934 r. towarzystwo liczy³o 40 cz³onków, po wznowieniu dzia³alno¶ci w 1944 r. – 74, by w 1959 r. osi±gn±æ liczbê 229. Dzi¶ cz³onkami TN KUL jest 698 uczonych. Cz³onkowie dziel± siê na czynnych (w zasadzie s± to profesorowie tytularni) – 154, korespondentów (doktorzy habilitowani) – 186 i wspó³pracowników (doktorzy) – 358. Cz³onkami TN KUL s± w zdecydowanej wiêkszo¶ci pracownicy naukowi KUL. Osoby szczególnie zas³u¿one dla towarzystwa mog± otrzymaæ godno¶æ cz³onka honorowego. Dzia³alno¶æ TN KUL odbywa siê w duchu humanizmu chrze¶cijañskiego, co oznacza, ¿e osoby nieuznaj±ce takiego ¶wiatopogl±du (np. zwolennicy aborcji czy legalizacji zwi±zków homoseksualnych), nie mog± byæ jego cz³onkami.

Dzia³alno¶æ towarzystwa przez wiele lat skupiona by³a wokó³ wydawnictw oraz odczytów i seminariów naukowych. Dotychczas nak³adem TN KUL ukaza³o siê ponad 2 tys. tytu³ów, w tym wiele bardzo wa¿nych, np. Mickiewicz Juliusza Kleinera, prace Karola Wojty³y z okresu, gdy wyk³ada³ w KUL, ksi±¿ki o. Mieczys³awa Kr±pca, ks. Stanis³awa Kamiñskiego, trylogia paschalna ks. Wac³awa Hryniewicza, Dzieje teologii katolickiej w Polsce, publikacje o. Romana Dzwonkowskiego na temat martyrologii duchowieñstwa polskiego w ZSRR, S³ownik filozofii klasycznej pod red. ks. Józefa Herbuta, Leksykon kultury polskiej poza krajem od roku 1939 pod red. Krzysztofa Dybciaka i Zdzis³awa Kudelskiego. Od 1973 r. ukazuje siê Encyklopedia Katolicka. TN KUL publikuje te¿ szereg wydawnictw ci±g³ych, w tym „Roczniki KUL”, „Journal of Mental Changes”, „Przegl±d Psychologiczny” (wspólnie z Polskim Towarzystwem Psychologicznym), „Studia Polonijne” i „Studia Norwidiana”.

W ostatnich latach zmieni³ siê charakter pracy towarzystwa. Akcent po³o¿ono na realizacjê projektów badawczych, nie rezygnuj±c z odczytów i konferencji. Ka¿dego roku TN KUL uzyskuje ok. 30 grantów wydawniczych z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego. W latach 2007−08 TN KUL patronowa³o 11 grantom badawczym i 7 grantom promotorskim. W latach 1991−2008 zrealizowa³o 92 projekty badawcze. TN KUL przyznaje Nagrodê im. ks. Idziego Radziszewskiego za wybitne osi±gniêcia naukowe w duchu humanizmu chrze¶cijañskiego. Jej pierwszym laureatem zosta³ W³adys³aw Tatarkiewicz.

O tym, jak swoj± rolê widzi samo towarzystwo, najlepiej ¶wiadcz± s³owa ze wspomnianej jubileuszowej publikacji: „Towarzystwo Naukowe KUL chcia³oby pe³niæ w Polsce, a w³a¶ciwie pe³ni, rolê zbli¿on± do Katolickiej Akademii Nauk”.

PK

Collegium Medicum Uniwersytetu Jagielloñskiego

Muzeum anatomii

Muzeum Katedry Anatomii Collegium Medicum UJ zosta³o zamkniête w 2007 r. na czas remontu siedziby katedry. 27 kwietnia ponownie otwarto je dla zwiedzaj±cych. Jest to najstarsze i najwiêksze w Polsce oraz jedno z wiêkszych w Europie muzeów anatomicznych. Zbiory preparatów anatomicznych s³u¿± nie tylko do celów dydaktycznych – muzeum odwiedzane jest przez uczniów ¶rednich szkó³ medycznych, kandydatów na studia medyczne oraz studentów uczelni medycznych – ale tak¿e do badañ naukowych.

Historia Katedry Anatomii w Krakowie siêga pocz±tków XVII w. Ufundowa³ j± w 1602 r. Jan Zemelka, a pierwszym kierownikiem by³ Maciej Woleñski. Od ok. 1780 wyk³ady z anatomii odbywa³y siê w kolegium szpitala ¶w. Barbary przy Ma³ym Rynku. W tym okresie powsta³ Gabinet Anatomiczny. Obecna siedziba katedry przy ulicy M. Kopernika 12 zosta³a wybudowana w latach 1869−1872, staraniem prof. Ludwika Teichmanna (1823−95). By³ on kierownikiem Katedry Anatomii i twórc± projektu jej siedziby. Zdoby³ te¿ ¶rodki finansowe na budowê. Podczas uroczysto¶ci otwarcia muzeum jedn± z trzech muzealnych sal nazwano imieniem L. Teichmanna. Znajduj± siê w niej cenne preparaty anatomiczne wykonane przez uczonego. Na ¶cianie sali wmurowano tablicê upamiêtniaj±c± wybitnego anatoma.

Pierwsze anatomiczne eksponaty muzealne – 12 preparatów ko¶ci i p³odów – przywieziono do Krakowa z Wiednia w 1803 r., jeszcze przed powstaniem muzeum. W 1816 w zbiorach znajdowa³o siê 141 eksponatów, w tym preparaty anatomopatologiczne (np. kamienie ¿ó³ciowe i moczowe). Pocz±tkowo zbiory gromadzono w ma³ym wilgotnym pomieszczeniu, a s³oje, w których przechowywano w spirytusie preparaty, nie mia³y pokryw, lecz by³y przykryte pêcherzami zwierzêcymi i szczelnie zawi±zane. Obecnie w zbiorach znajduje siê ponad 2 tys. preparatów anatomicznych.

Do najcenniejszych nale¿± preparaty zgromadzone przez: L. Teichmanna, Kazimierza T. Kostaneckiego, na podstawie których opracowa³ on anatomiê porównawcz± k±tnicy u krêgowców, kostne preparaty zebrane przez Adama W. Bochenka, preparaty z okresu miêdzywojennego i powojennego, wykonywane przez asystentów Zak³adu Anatomii, modele embriologiczne, sprowadzone g³ównie przez K.T. Kostaneckiego.

Zbiory prezentowane s± w trzech salach. Pierwsza zawiera preparaty z dzia³u osteologii i artrologii, anatomii porównawczej oraz antropologii. W drugiej zgromadzono preparaty „mokre” z zakresu anatomii narz±dów g³owy i szyi (w tym preparaty anatomiczne o¶rodkowego uk³adu nerwowego), trzewi klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy, przechowywane w szczelnych s³ojach lub specjalnych prze¼roczystych pojemnikach. W sali tej znajduj± siê tak¿e modele rozwojowe sprowadzone w okresie miêdzywojennym przez K.T. Kostaneckiego. W trzeciej sali znajduj± siê najstarsze preparaty, m.in. wykonane osobi¶cie przez Teichmanna.

Dla badañ naukowych bardzo cenne s± wykonywane od pó¼nych lat 50. anatomiczne preparaty mikrokorozyjne – ³o¿yska naczyniowe narz±dów wype³niane s± ró¿nymi masami penetruj±cymi, a nastêpnie wytrawiane. Do badañ pozostaj± odlewy. Najnowsze preparaty uzyskane przy u¿yciu ¿ywic drobnocz±steczkowych wiernie odzwierciedlaj± kszta³t wype³nianych narz±dów i umo¿liwiaj± precyzyjne badanie ³o¿ysk naczyniowych ró¿nych narz±dów przy pomocy np. skaningowej mikroskopii elektronowej. Takie badania przynosz± warto¶ciowe odkrycia i stanowi± mocne uzasadnienie potrzeby rozwoju muzeum anatomicznego.

(mit)

Stowarzyszenie Wydawców Szkó³ Wy¿szych

Kto z kim siê spotka³ w Lublinie?

W ub.r. po raz pierwszy zrealizowano w Szczecinie wspóln± inicjatywê SWSW i Targów w Krakowie – Spotkania z ksi±¿k± akademick±. W tym roku gospodarzem spotkañ by³o Wydawnictwo Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Uczelnia bezp³atnie udostêpni³a na ekspozycjê reprezentacyjny hol Centrum Kongresowego. W dniach 6−8 maja pojawili siê tam przedstawiciele 50 wydawnictw – g³ównie oficyny akademickie z ca³ej Polski, ale tak¿e wydawcy z regionu lubelskiego. By³o przestronnie i elegancko. Miejsce, wydawa³oby siê, idealne na tak± imprezê, a wszystko starannie przygotowane: stoiska, katalogi, ulotki informacyjne, wystawcy. Przy wej¶ciu, tu¿ obok baru, piêkna stara bostonka – prosta maszyna drukarska, ustawiona przez Lubelsk± Izbê Drukarsk±. Wzbudza³a zainteresowanie. Chyba wiêksze ni¿ eksponowane obok ksi±¿ki. Niestety, na targach zabrak³o studentów i naukowców.

Czy¿by brak informacji? Organizatorzy informuj±, ¿e rozes³ano e−maile do wszystkich pracowników naukowych w Lublinie. W uczelniach rozwieszono te¿ plakaty SKA (szybko zosta³y zalepione plakatami Kozienaliów). No có¿, sztuk± jest zrobiæ imprezê, o której wiedz± wszyscy. O tej wiedzia³o niewielu. Znajomi lubelscy naukowcy, których zazwyczaj spotyka³em na Targach Ksi±¿ki w Krakowie – przyje¿d¿ali z Lublina specjalnie dla ksi±¿ek – nie wiedzieli o Spotkaniach z ksi±¿k± akademick± w Lublinie.

Co zrobiæ, ¿eby regionalne targi ksi±¿ki akademickiej cieszy³y siê powodzeniem? Gra¿yna Grabowska, prezes Targów w Krakowie S.A., zastanawia siê, czy nazwa imprezy jest dobra. Có¿ bowiem znacz± „spotkania”? Mo¿e trzeba by³o napisaæ po prostu „kiermasz”? Mam inn± propozycjê: mo¿e by tak obudowaæ spotkania panelami dyskusyjnymi i sesjami po¶wiêconymi trudnym tematom zwi±zanym z ksi±¿k±, prawem autorskim, publikacjami? W Lublinie mog³y siê odbyæ: panel rektorów na temat wydawnictw uczelnianych (w tym mie¶cie dzia³a i jedno z najlepszych, i najbardziej znanych w Polsce – w UMCS – ale i takie, których w ogóle nie widaæ), debata naukowców, ksiêgarzy, bibliotekarzy, studentów i w³a¶cicieli punktów ksero na temat kopiowania ksi±¿ek i praw autorskich, debata „drukowaæ czy wydawaæ” – temat niegdy¶ rozpoczêty, ale chyba niedokoñczony i wci±¿ wymagaj±cy rozmów i wyja¶nieñ. Pomys³y mo¿na mno¿yæ.

Lubelskie spotkania spotka³o jeszcze jedno nieszczê¶cie: w tym samym terminie odbywa³y siê Kozienalia i studenci mieli godziny rektorskie. Z natury rzeczy nie by³o ich w uczelniach i na Spotkaniach z ksi±¿k± akademick±... Gdyby SKA odbywa³y siê w innym terminie, gdyby rektorzy lubelskich szkó³ wy¿szych zrobili godziny rektorskie w celu odwiedzenia przez studentów stoisk wydawców, gdyby... By³y jednak chwile, gdy studenci byli w pobli¿u. Odczuli to g³ównie wydawcy z uczelni rolniczych. Oni wracali z Lublina „z pustymi torbami”: i Poznañ, i Warszawa, i Wroc³aw sprzeda³y niemal wszystko. – Nie wziê³am niczego z zootechniki, a posz³oby na pniu – martwi³a siê przedstawicielka Wydawnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego we Wroc³awiu. Zachêceni lubelskim sukcesem wydawcy z uczelni przyrodniczych zastanawiali siê nad organizowaniem kiermaszów tematycznych w poszczególnych siedzibach tego typu uczelni. To chyba niez³y pomys³.

Podczas SKA mia³y miejsce cztery spotkania autorskie. Niestety, nie promowano na nich ksi±¿ek akademickich ani naukowych, choæ bohaterem jednego by³ naukowiec. Szkoda, ¿e wydawcy ze szkó³ wy¿szych, inicjatorzy imprezy, nie postarali siê o promocjê swoich publikacji, nie zaprosili wa¿nych i znanych autorów, których ksi±¿ki wydaj±. Z pewno¶ci± takie wydarzenia, dobrze nag³o¶nione, mia³yby spory walor promocyjny, pomog³y imprezie i wydawnictwom.

My¶lê, ¿e koncepcjê SKA trzeba na nowo przemy¶leæ. Kto wie, czy niepowodzenie lubelskiej imprezy – takie opinie mo¿na by³o us³yszeæ w¶ród wystawców – nie przes±dz± o jej losie. Poniewa¿ jednak publikacje pozostaj± wa¿n± czê¶ci± dzia³alno¶ci naukowej i dydaktycznej, ich promocja jest potrzebna. SKA mog± i powinny spe³niaæ to zadanie.

PK

Festiwal Nauki w Krakowie

Przestrzeñ na wiele sposobów

15 maja by³ trzecim dniem Festiwalu Nauki w Krakowie. Podczas gdy na Rynku G³ównym zwiedzaj±cy zapoznawali siê z popularnonaukow± czê¶ci± programu, bardziej wymagaj±cy odbiorcy mieli okazjê uczestniczyæ w wydarzeniach mniej efektownych, ale znacz±co wzbogacaj±cych pejza¿ naukowy Krakowa. Jednym z nich by³ organizowany przez Politechnikê Krakowsk± panel dyskusyjny Przestrzeñ.

Ide± panelu by³o interdyscyplinarne spojrzenie na zagadnienie przestrzeni. W tym celu prof. Wojciech Kosiñski (PK, architekt) zaprosi³ do Domu Polonii 11 wybitnych osobowo¶ci akademickich. W¶ród nich znale¼li siê zarówno reprezentanci nauk humanistycznych, jak i ¶cis³ych.

Ka¿dy z zaproszonych go¶ci omówi³ inny aspekt pojêcia przestrzeni. Prof. Gra¿yna Prawelska−Skrzypek (UJ, geografia, socjologia) przedstawi³a fundamentalne relacje miêdzy ludzkimi spo³eczno¶ciami a otaczaj±c± przestrzeni± egzystencji. W ujêciu astrofizycznym (prof. Bart³omiej Pokrzywka, UPed., Kraków) skala zagadnienia rozszerza siê do poziomu makro. Wielko¶æ (przestrzeñ) wszech¶wiata jest niemal nieskoñczona, wci±¿ ekspanduje i nierozerwalnie ³±czy siê z zagadnieniem czasu. Nieco inaczej przestrzeñ traktuje in¿ynier komunikacji (prof. Marian Tracz, PK), dla którego jest ona bardziej ograniczona i wi±¿e siê z takimi kategoriami, jak: estetyka, przyjazno¶æ i bezpieczeñstwo.

Sferê psychologiczn± przestrzeni porusza proksemika – nauka badaj±ca wp³yw relacji przestrzennych na ludzi oraz ich otoczenie materialne. Za pomoc± interesuj±cych prezentacji dr Jan Jacko (UJ, filozof) udowadnia³ wrodzon± potrzebê cz³owieka identyfikacji z terytorium. Zagadnienie rozwin±³ historyk sztuki, prof. Janusz Dobesz (PWr.), który za przyk³ad efektu realizacji tej potrzeby uzna³ zaprojektowane przez cudzoziemców zabytki Krakowa, stanowi±ce dla autorów substytut w³asnej przestrzeni kulturowej.

Przestrzeñ rozpatrywano tak¿e w kategoriach ekonomicznych. Dr Wies³aw Wañkowicz (Instytut Rozwoju Miast) wyja¶ni³, w jaki sposób w gospodarce kapitalistycznej staje siê ona dobrem materialnym, którego funkcje spo³eczne wchodz± w konflikt z funkcjami prywatnymi. Potrzebê balansu miêdzy wymaganiami konsumenta a szersz± u¿yteczno¶ci± zagospodarowywanej przez cz³owieka przestrzeni podkre¶li³ prof. art. mal. Jan Rylke (SGGW).

Na przeciwleg³ym do ekonomicznego biegunie dyskusji znalaz³ siê duchowy wymiar zagadnienia. Ks. dr Jan Abrahamowicz przedstawi³ przestrzeñ jako sferê realizacji wiary, spotkania miêdzy Bogiem a wiernym w akcie religijnym. Dialog miêdzy tymi podmiotami przenosi siê na relacje miêdzykulturowe, a wiêc ca³± przestrzeñ ziemsk±. Podobne zdanie wyrazi³ prof. Antoni Jackowski (UJ, geograf religii), nawi±zuj±c do licznych podró¿y Jana Paw³a II oraz obecnych w ka¿dej religii pielgrzymek – aktów przestrzennej realizacji wiary.

W podsumowaniu dyskusji prof. Zbigniew Mirek (Instytut Botaniki PAN, Kraków) odwo³a³ siê do teorii ewolucji, traktuj±c przestrzeñ jako zjawisko podlegaj±ce zmianom w czasie, których ostatecznym celem zawsze jest ¿ycie.

Przemys³aw Korna¶
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje