Poniszy tekst zawiera kilka przemyle na temat teorii i praktyki postpowania dyscyplinarnego w stosunku do nauczycieli akademickich. Podstaw do nich s moje dowiadczenia zwizane z penieniem funkcji rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli akademickich w Politechnice Wrocawskiej w latach 2002−08. Przyznaj, e nie jestem prawnikiem, lecz cybernetykiem i robotykiem posiadajcym ponad 30−letni sta pracy w uczelni akademickiej. Jako kontekst do przedstawienia moich uwag posuy krtkie streszczenie przepisw, na ktrych opiera si dziaanie uczelnianego rzecznika dyscyplinarnego i uczelnianej komisji dyscyplinarnej. Myl, e przepisy te nie s znane wikszoci rodowiska akademickiego.
Podstaw prawn orzecznictwa dyscyplinarnego w odniesieniu do nauczycieli akademickich jest ustawa z 27 lipca 2005 Prawo o szkolnictwie wyszym i rozporzdzenie ministra nauki i szkolnictwa wyszego z 14 marca 2007 w sprawie szczegowego trybu postpowania wyjaniajcego i dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich. Artyku 139 ustawy stanowi, e „Nauczyciel akademicki podlega odpowiedzialnoci dyscyplinarnej za postpowanie uchybiajce obowizkom nauczyciela akademickiego lub godnoci zawodu nauczycielskiego”. Postpowanie dyscyplinarne jest rodzajem procedury karnej. W tej procedurze rzecznik dyscyplinarny odgrywa rol prokuratora, a komisja dyscyplinarna jest sdem. Komisje dyscyplinarne maj charakter dwuinstancyjny: pierwsz instancj stanowi uczelniana komisja dyscyplinarna, a drug komisja dyscyplinarna przy Radzie Gwnej Szkolnictwa Wyszego. Od orzeczenia komisji drugiej instancji przysuguje odwoanie do Sdu Apelacyjnego w Warszawie – Sdu Pracy i Ubezpiecze Spoecznych.
Uczelnianego rzecznika dyscyplinarnego powouje rektor. W przypadku pojawienia si zarzutu popenienia przez nauczyciela akademickiego czynu podlegajcego odpowiedzialnoci dyscyplinarnej, zadaniem rzecznika jest przeprowadzenie postpowania wyjaniajcego. Rzecznik wszczyna postpowanie wyjaniajce na polecenie rektora, a w przypadku zarzutw dotyczcych nierzetelnoci naukowej (plagiat, oszustwo naukowe) lub korupcji/protekcji rzecznik wszczyna postpowanie wyjaniajce z urzdu. W trakcie postpowania wyjaniajcego rzecznik przesuchuje obwinionego, wiadkw, zasiga opinii biegych i przeprowadza inne dowody majce na celu wyjanienie sprawy. Z kadej czynnoci rzecznika sporzdza si protok. Jeeli w trakcie postpowania wyjaniajcego zarzuty stawiane obwinionemu nie potwierdz si, rzecznik umarza postpowanie wyjaniajce. Postanowienie o umorzeniu podlega zatwierdzeniu przez rektora. Jeeli postpowanie wyjaniajce potwierdza zarzuty wysuwane przeciwko obwinionemu nauczycielowi akademickiemu, rzecznik skada do uczelnianej komisji dyscyplinarnej wniosek o ukaranie. Rzecznik moe wnioskowa o jedn z czterech kar dyscyplinarnych: upomnienie, nagan, nagan z pozbawieniem prawa do penienia funkcji kierowniczych w uczelni na okres do 5 lat i pozbawienie prawa do wykonywania zawodu nauczycielskiego na stae lub na czas okrelony.
Po zapoznaniu si z wnioskiem rzecznika, komisja dyscyplinarna wydaje postanowienie o wszczciu postpowania dyscyplinarnego i wyznacza skad orzekajcy. W okrelonym terminie skad orzekajcy wydaje postanowienie o wyznaczeniu terminu rozprawy dyscyplinarnej, umorzeniu postpowania lub poleca rzecznikowi uzupenienie materiau dowodowego. Od decyzji o umorzeniu rzecznik moe si odwoa do komisji dyscyplinarnej przy Radzie Gwnej. Obwiniony ma prawo do korzystania z pomocy obrocy z wyboru, a jeeli rzecznik wnosi o orzeczenie kary pozbawienia prawa do wykonywania zawodu, a obwiniony nie ma obrocy z wyboru, wyznacza mu si obroc z urzdu spord nauczycieli akademickich zatrudnionych w danej uczelni. Po dorczeniu postanowienia o wyznaczeniu terminu rozprawy, obwiniony i jego obroca mog si zapozna z aktami sprawy. Skad orzekajcy komisji dyscyplinarnej jest 3−osobowy, jeeli rzecznik wnosi o zastosowanie pierwszych trzech kar i 5−osobowy w przypadku ostatniej kary; jednym z czonkw skadu powinien by student.
Rozprawa dyscyplinarna jest jawna dla pracownikw danej uczelni. Zasady przebiegu rozprawy dyscyplinarnej precyzuje rozporzdzenie. W szczeglnoci, wiadkowie zeznajcy na rozprawie ponosz odpowiedzialno karn za skadanie faszywych zezna. Po wysuchaniu uczestnikw postpowania, skad orzekajcy przystpuje niezwocznie do narady nad orzeczeniem i orzeka o ukaraniu wymierzajc kar, o uniewinnieniu lub o umorzeniu postpowania dyscyplinarnego. W przypadku kary pozbawienia prawa do wykonywania zawodu orzeczenie powinno by jednogone. Orzeczenie jest sporzdzane na pimie i ogaszane przez przewodniczcego skadu orzekajcego bezporednio po zakoczeniu narady. W okrelonym terminie sporzdza si pisemne uzasadnienie orzeczenia. Orzeczenie dostarcza si obwinionemu i jego obrocy, rzecznikowi dyscyplinarnemu, rektorowi i odpowiedniemu ministrowi. Od orzeczenia przysuguje obwinionemu i rzecznikowi dyscyplinarnemu odwoanie do komisji dyscyplinarnej przy Radzie Gwnej.
Podczas sprawowania przeze mnie funkcji rzecznika dyscyplinarnego przeprowadziem kilkanacie postpowa wyjaniajcych, w wikszoci zakoczonych wnioskiem do komisji dyscyplinarnej. Biorc pod uwag to, e kade z tych postpowa trwao od 1 do 2 miesicy, zdarzao si, e bezporednio po sporzdzeniu wniosku do komisji dyscyplinarnej w jednej sprawie, zabieraem si za nastpn. W prostych przypadkach komisja dyscyplinarna wydawaa orzeczenie po jednej rozprawie. Jednak miaem te do czynienia z przypadkami, gdy postpowanie trwao kilka lat. W sumie wziem udzia w kilkunastu rozprawach, zarwno na poziomie uczelnianej komisji dyscyplinarnej, jak i przed komisj dyscyplinarn Rady Gwnej, a take przed Sdem Apelacyjnym.
Co mona powiedzie o funkcjonowaniu obowizujcych przepisw w sprawie orzecznictwa dyscyplinarnego?
Zacznijmy od tego, e przywoane przepisy odnosz si wycznie do nauczycieli akademickich. W rozumieniu ustawy s to pracownicy naukowo−dydaktyczni, dydaktyczni, naukowi, a take dyplomowani bibliotekarze oraz dyplomowani pracownicy dokumentacji i informacji naukowej, zatrudnieni na podstawie mianowania albo umowy o prac. Obowizki nauczycieli akademickich wylicza ustawa; wiadomo wic, co oznacza uchybienie tym obowizkom. Uchybieniem godnoci zawodu jest kade przestpstwo, a take naruszenie zasad akademickiego kodeksu etycznego obowizujcego w danej uczelni. Opracowanie takiego kodeksu dla Politechniki Wrocawskiej byo moim pierwszym obowizkiem jako rzecznika. W wyniku pracy Komisji ds. Akademickich, Etyki i Rozwoju Kadry Akademickiej wyoni si dekalog zasad wzorowanych na inynierskim kodeksie etycznym IEEE (Institute of Electrical and Electronic Engineers), przyjty przez Senat Politechniki Wrocawskiej w lipcu 2003. Ustawa, kodeks karny, statut i akademicki kodeks etyczny uczelni dostarczaj wic podstaw do oceny postpowania nauczycieli akademickich przez rzecznika dyscyplinarnego.
Wydaje mi si, e w tym miejscu powinnimy odpowiedzie na pytanie, dlaczego w ogle naley si zajmowa ocen postpowania nauczycieli akademickich. Chodzioby mi przy tym o co wicej ni odpowied w rodzaju: bo tak nakazuje ustawa. W czasie sprawowania funkcji rzecznika zazwyczaj spotykaem si w rodowisku akademickim ze zrozumieniem potrzeby i sensu podejmowania dziaa dyscyplinarnych, miaem jednak take do czynienia z manifestacjami indyferentyzmu, bardzo pokrewnego niechci do pisania krytycznych recenzji prac naukowych, w imi zachowania przyjaznych stosunkw koleesko−towarzyskich. Ot, jestem najgbiej przekonany, e aby zasuy na wysok ocen i zaufanie spoeczne, rodowisko akademickie musi dba o eliminacj postaw – a jeli to konieczne, to take ludzi – niegodnych. Myl, e wolno bada, jak spoeczestwo obdarza rodowisko akademickie, i zaufanie przejawiajce si w powierzeniu mu ksztacenia przyszych pokole, nakadaj na obdarowanych szczeglne obowizki. Po prostu noblesse oblige. Pamitajmy, e ludzie nie zgodz si powierzy funduszy na badania oszustom, a ksztacenia swoich dzieci sykofantom. Uwaam, e dbao o zachowanie standardw, swoista propaganda uczciwoci i przyzwoitoci, stanowi racj bytu rodowiska akademickiego.
Wracajc do praktyki dziaa dyscyplinarnych, chciabym zwrci szczegln uwag na pewne zjawiska, ktre wzbudziy mj niepokj. Zjawiska te po czci s skutkiem panujcych obyczajw, a po czci wynikaj z praktyki stosowania istniejcych przepisw.
Po pierwsze, zdarza si, e rodowisko obraca si nie przeciw osobie, ktra popenia przewinienie dyscyplinarne, ale przeciw temu, kto zwraca uwag na nieprawidowoci albo nawet jest bezporednio pokrzywdzony w sprawie. Myl, e tworzenie przychylnej atmosfery wok dziaa na rzecz dobra wsplnego i uznanie dla osb speniajcych swj etyczny obowizek (na przykad tzw. whistleblowerw – bijcych na alarm) jest nakazem akademickiego kodeksu etycznego.
Po drugie, w myl obowizujcych przepisw dyscyplinarnych, obwinionemu przysuguje prawo do wyboru obrocy. Z reguy jest to biegy w swojej sztuce zawodowy adwokat. Od pocztku sprawy dyscyplinarnej mamy wic do czynienia z nierwnoci stron: rzecznik dyscyplinarny, niebdcy prawnikiem, staje naprzeciw zawodowego adwokata, a racje obu stron ocenia skad orzekajcy kompetentny w sprawach akademickich, ale nie w subtelnociach formalnoprawnych procedury karnej. Wszelako, nie o rzecznika tu chodzi. Bywa, e sposb zadawania przez obroc pyta wiadkom wezwanym na rozpraw, w tym take osobom pokrzywdzonym, jest dla nich rdem niezasuonego stresu i frustracji. W rezultacie, po kilku latach toczenia si sprawy w rnych instancjach, osoba pokrzywdzona zadaje sobie pytanie: czy w ogle warto byo zgasza popenienie przewinienia? Moim zdaniem, byoby cakiem inaczej, gdyby obroc obwinionego by nauczyciel akademicki. Przedmiotem rozprawy staoby si wtedy ustalenie stopnia naruszenia standardw akademickich, a dyskusja toczyaby si midzy stronami uznajcymi za nadrzdne wartoci akademickie. Du i pozytywn rol moderujc przebieg rozprawy dyscyplinarnej mogaby take odegra obecno na sali wsppracownikw i zwierzchnikw obwinionego i poszkodowanego: kierownika zakadu, dyrektora instytutu, dziekana, a nawet rektora. Zezwalaj na to obowizujce obecnie przepisy.
Po trzecie, w moim przekonaniu, w orzecznictwie dyscyplinarnym najistotniejsza jest nie dotkliwo kary, ale szybko jej orzeczenia i nieuchronno. Dlatego sprawy dyscyplinarne toczce si latami uwaam za absurdalne, a przepisy, ktre na to pozwalaj, za wymagajce pilnej zmiany. Naley do nich przepis zezwalajcy na odwoanie si od kadego orzeczenia uczelnianej komisji dyscyplinarnej do komisji przy Radzie Gwnej, a nastpnie do Sdu Apelacyjnego w Warszawie – Sdu Pracy i Ubezpiecze Spoecznych. Dotyczy to nawet orzeczenia kary upomnienia. atwo sobie wyobrazi, e ten przepis moe cakowicie sparaliowa orzecznictwo dyscyplinarne w sprawach nauczycieli akademickich! Po pierwsze, ze wzgldu na rnic w samym sposobie oceny przewinie dyscyplinarnych przez rodowisko akademickie i przez sd, po drugie, ze wzgldu na liczb spraw, jakie mog trafi do sdu.
W czerwcu zeszego roku, korzystajc ze spotkania w salonie prof. Dudka z wczesnym ministrem sprawiedliwoci, prof. Z. wikalskim, publicznie zwrciem na to uwag. Odniosem wtedy wraenie, e pan minister nie zainteresowa si tym problemem, ani jako minister sprawiedliwoci, ani jako nauczyciel akademicki, ani jako prawnik.
Podsumowujc przedstawione spostrzeenia, chciabym sformuowa trzy postulaty. Po pierwsze – chromy ludzi, ktrzy maj odwag postpowa etycznie. Po drugie – propagujmy w rodowisku akademickim postaw uczciwoci i przyzwoitoci. Po trzecie – dmy do takiej zmiany prawa, eby eliminacja patologii z ycia akademickiego bya nieuchronna i skuteczna.
Mam take czwarty postulat, najdalej idcy – przekamy cae akademickie orzecznictwo dyscyplinarne nauczycielom akademickim. Wydaje mi si, e projektujc form tego orzecznictwa mona by przywoa analogi do sdw cechowych. Jeeli szewc oszukuje na materiale, podrabia buty uszyte przez koleg, zawya cen, obraa klientw etc., zostaje osdzony przez starszyzn cechow i moe by skazany na rne kary, w tym na wydalenie z zawodu. Gdyby posugiwa si t analogi, obwiniony nauczyciel akademicki stawaby przed uczelnian komisj dyscyplinarn zoon z zacnych i dowiadczonych czonkw spoecznoci danej uczelni, ktrzy osdz jego postpowanie w odniesieniu do standardw w niej obowizujcych. Rol obrocy obwinionego przyjby na siebie jeden z czonkw spoecznoci. Wymierzone kary miayby, na przykad, charakter upomnienia, nagany, zakazu posiadania uczniw (niepenienia funkcji kierowniczych!), a w najciszym przypadku pozbawienia prawa do pracy w danej uczelni (szanowny kolego, w naszym gronie nie aprobujemy twojego postpowania, cech szewcw w X ci nie chce, ale by moe znajdzie si dla ciebie miejsce w cechu cholewkarzy w Y) lub w ogle w zawodzie nauczyciela akademickiego (szanowny kolego, twoje postpowanie rujnuje reputacj naszego cechu, dlatego nigdzie nie ma u nas dla ciebie miejsca).
Aby zapobiec zmowie rodowiska przeciwko konkretnej osobie, od uczelnianego orzeczenia dyscyplinarnego powinno by moliwe odwoanie do komisji przy Radzie Gwnej, ale caa procedura pozostawaaby w gestii rodowiska akademickiego. Skoro rodowisko akademickie nie potrzebuje pomocy z zewntrz, eby ocenia swoich czonkw pod wzgldem merytorycznym, dlaczego mielibymy kwestionowa jego zdolno do samooceny pod wzgldem etycznym? Czy rodowisko akademickie nie jest ukadem samoregulujcym si?