Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Jacek Kleyff i Krzysztof „Piachu” Piasecki zebranymi na bazie butelkami po alkoholu obstawili swój namiot, a potem wzbudzali sensacjê graj±c nimi w szachy.

„Pod Ponur± Ma³p±”

Piotr Kieraciñski

Kazimiera „Mika” Anio³ (pracuje w Uniwersytecie Przyrodniczym we Wroc³awiu) pamiêta wszystkie gie³dy. Gdy w 1968 r. prowadzi³a z kole¿ank± studenck± bazê namiotow± „Pod Ponur± Ma³p±” w Szklarskiej Porêbie, po raz pierwszy pojawili siê tam gie³dowicze. Chcieli na rajdach i wycieczkach ¶piewaæ w³asne i swoich kolegów piosenki – turystyczne, opiewaj±ce uroki wêdrówek, góry takie, jakimi widz± je studenci. Media nie propagowa³y tego rodzaju piosenek, wiêc wroc³awskie ¶rodowisko akademickie wymy¶li³o gie³dê, na której bêdzie mo¿na siê „wymieniaæ” piosenkami. Tak powsta³a Ogólnopolska Studencka Gie³da Piosenki Turystycznej. Studencka baza namiotowa wydawa³a siê idealnym miejscem. I chyba jest, skoro gie³da trwa do dzi¶.

Od razu powsta³ pomys³ na konkurs. W pierwszym roku liczba uczestników nie by³a imponuj±ca, ale ju¿ wtedy pojawi³y siê piosenki, które w górach i na rajdach studenckich ¶piewa siê do dzi¶. Zgubione marzenia Wojciecha Jarociñskiego (potem w Wolnej Grupie Bukowinie) i El¿biety ¯o³nierz (pracuje dzi¶ w PWr.) nale¿± do kanonu piosenki turystycznej. Konkursy odbywa³y siê z ró¿nym szczê¶ciem. Jak wspomina Pawe³ Kafarski (pracownik PWr.), gie³dowy „Kafar”, pocz±tkowo uczestników konkursu i gie³dy nie by³o wielu. Koniec lat 70. i lata 80. to ogromny wzrost liczby ¶piewaj±cych studentów, a lata 90. – spadek. Gie³dzie to jednak nie zagra¿a, bowiem na scenie wystêpuj± tak¿e gie³dowi weterani, zwani Szarymi £osiami. Wielu dawnych uczestników gie³d jest dzi¶ znanymi wykonawcami scenicznymi, ¿eby wspomnieæ Woln± Grupê Bukowinê, która trafi³a na gie³dê jeszcze w licealnych czasach Wojciecha Bellona i Gra¿yny Kulawik, Stare Dobre Ma³¿eñstwo, Jacka Kleyffa czy cz³onków kabaretu „Elita”, w tym nie¿yj±cego ju¿ Jana Kaczmarka.

Kolebka turystycznych hitów

Konkursy bywa³y ró¿ne. Jednym z pomys³ów by³ konkurs na rajdow± piosenkê roku. Nie zdo³a³em ustaliæ, czy pojawi³ siê na pierwszej, czy dopiero na drugiej gie³dzie. W ka¿dym razie na tej drugiej ¶piewan± do dzi¶ rajdow± piosenkê roku 1969 Od Turbacza wieje wiatr wy¶piewa³ Andrzej Mróz z Krakowa. Ju¿ na pierwszej gie³dzie pojawi³ siê zespó³ Sztamajzy, zwi±zany z Akademickim Klubem Turystycznym we wroc³awskiej AR. Zmieniaj±c wielokrotnie sk³ad, wy¶piewa³ przez lata sporo turystycznych szlagierów. Podobnie Kapelusznicy.

Pojawienie siê na pierwszej gie³dzie Krzysztofa Szczuckiego (pracownik UG) i W³odzimierza Kuszpita by³o jednym z pamiêtnych wydarzeñ gie³dowych. Przyjechali obaj w ¿ó³tych d¿insach, czym zyskali miano „¿ó³tków”. Byli te¿ sprawcami jednej z gie³dowych „afer”. Pierwsza gie³da odbywa³a siê w dniach 20−22 lipca. Ostatniego dnia przed namiotem „¿ó³tków” pojawi³ siê wielki transparent z napisem „Niech ¿yje 22−lipca, dawniej E. Wedel”. Krzysztof Szczucki zarzeka siê, ¿e nie jest autorem tego has³a, spopularyzowanego potem przez znakomitego rysownika krakowskiego Jana Sawkê, te¿ gie³dowicza. – Zna³em je od mamy – mówi Szczucki, który do dzi¶ na prze³omie lipca i sierpnia je¼dzi na bazê „Pod Ponur± Ma³p±”. Szczucki z Kuszpitem na pierwszej gie³dzie, ¶wie¿o po festiwalu opolskim, lansowali opolskie szlagiery: Po ten kwiat czerwony i Przyjed¼ mamo na przysiêgê. W 1969, w konkursie na piosenkê sztandarow± gie³dy, wy¶piewali Wiatr w dolinie Kamieñczyka. T± piosenk± do dzi¶ Szare £osie rozpoczynaj± i koñcz± gie³dê. Autorami innej gie³dowej „afery” byli Jacek Kleyff i Krzysztof „Piachu” Piasecki, którzy zebranymi na bazie butelkami po alkoholu obstawili swój namiot, a potem wzbudzali sensacjê graj±c nimi w szachy.

II gie³da obrodzi³a turystycznymi szlagierami. Oprócz ju¿ wspomnianych, pojawi³y siê wówczas Nadejdzie kiedy¶ taki dzieñ, Co z wami sta³o siê ch³opaki i ¦nie¿ka – jedna z nielicznych piosenek o Karkonoszach. Tury¶ci jako¶ bardziej upodobali sobie ¶piewanie o Beskidach i Bieszczadach. Duet Szczucki−Kuszpit wy¶piewa³ na kolejnej gie³dzie Niezapominajkê – nastêpny turystyczny evergreen. Tak¿e w 1970 Sztamajzy wylansowa³y Po¿egnanie gór z tekstem Piotra Warcholaka, Andrzej Mróz – Dobre rady turystyczne, a Kocio³ek – Jesieñ w Gorcach.

Na IV gie³dzie pojawi³y siê poznañskie Efemerydy, którym zawdziêczamy – szczególnie duetowi autorskiemu Jacek Rutkowski i Adam Cichocki – takie szlagiery, jak Lato z ptakami odchodzi czy ¦cie¿ka. Kocio³ek wy¶piewa³ te¿ Ostatni studencki rajd.

Na V gie³dzie wyst±pi³ Jan B³yszczak–Mufka, który wylansowa³ Za celem, a na kolejnych takie turystyczne hity, jak Zegar i Jezioro. VI gie³da zaowocowa³a m.in. Wrze¶niem A. Mroza i Torbusa, Sposobem na nudê Czes³awa Wilczyñskiego i Ballad± o Krzy¿owcu Hrynkiewicza. Wreszcie w 1974 pojawi³a siê na gie³dzie Wolna Grupa Bukowina z Majstrem Bied±, bodaj najpopularniejszym turystycznym szlagierem. W tym samym roku Grzegorz Majchrowski wy¶piewa³ Wci±¿ p³ynie czas, a Andrzej Dr±g i Waldemar Chyliñski – Piosenkê bez tytu³u.

Woda wielka i ma³a

Tylko raz gie³da odby³a siê poza Szklarsk± Porêb± – V edycja mia³a miejsce w Bogatyni. Tak chcia³ sponsor, elektrownia Turoszów. Jednak nawet wtedy na koncert laureatów uczestnicy pojechali autokarami do Szklarskiej. Tê gie³dê dobrze pamiêta Pawe³ Kafarski. By³ tu¿ po studiach, ale wci±¿ dzia³a³ w Kole Turystycznym Chemików PWr. – Mieli¶my jedynie rozbiæ namioty – wspomina. Ostatecznie zosta³ kierownikiem gie³dy. Od tego roku rozpocz±³ swoj± wieloletni± gie³dow± „karierê”, jako organizator, cz³onek i szef jury oraz „gie³dowa maskotka”. Kierowa³ gie³d± w latach nietypowych: V w Bogatyni oraz X, niespodziewanie przerwan± przez ¿ywio³. Krzysztof Szczucki z V gie³dy wspomina napisan± specjalnie na okoliczno¶æ spotkania z klas± robotnicz± Piosenkê zaanga¿owan± zwi±zan± tematycznie z wielkim przemys³em i nowoczesnym krajobrazem ze szczególnym uwzglêdnieniem Zag³êbia Turoszowskiego... blues. ¦wiêci³a ona potem tryumfy na festiwalu w Krakowie.

Tak¿e pierwsza gie³da mia³a kierownika nieco z przypadku. Wies³aw Gazdowicz, który wraz z Jerzym Szymborem (pracownik PWr.) i Tadeuszem Gosem j± organizowa³, wspomina: – Chodzi³o siê po górach. By³em wtedy chyba przewodnicz±cym ko³a przewodników. Kto¶ z nas musia³ zostaæ kierownikiem gie³dy i na mnie pad³o. Dzi¶ nie je¼dzi na gie³dê.

Gie³da piosenki turystycznej w bazie „Pod Ponur± Ma³p±” kojarzy siê wszystkim uczestnikom z wod±. Najpierw z deszczem. Ju¿ na pierwszej gie³dzie la³o. Potem deszcze sta³y siê gie³dow± „tradycj±”. Czasami jednak zamienia³y siê w wielk± wodê. Dwukrotnie gie³dê nawiedzi³a prawdziwa powód¼. Po raz pierwszy na X gie³dzie, potem na XXXIX – Pada³ deszcz i fajnie siê spa³o pod namiotem – wspomina P. Kafarski. – Nagle w ¶rodku nocy przychodz± m³odzi i mówi±: „Id± kamienie jak czo³gi”. To wyla³a Kamienna. Fala mia³a 2 metry. Uciekamy wszyscy. Patrzymy, a tam stoi sobie samotny namiot omieciony przez wodê. W ¶rodku spa³a niczego nie¶wiadoma dziewczyna.

Po³o¿enie bazy „Pod Ponur± Ma³p±” nad rzek± to nie tylko zagro¿enie, ale i du¿y atut. Umo¿liwia³o organizowanie Mistrzostw ¦wiata w Sp³ywaniu Rzek± Kamienn± na Materacach Dmuchanych. Pierwszy odby³ siê ju¿ w 1970 podczas III gie³dy. Potem stanowi³y jedn± ze sta³ych imprez towarzysz±cych.

Strefa Szarych £osi

Starzy bywalcy gie³dy nazywani s± Szarymi £osiami. Nikt dobrze nie pamiêta, kiedy to okre¶lenie siê pojawi³o. – Pewnie gdzie¶ oko³o X gie³dy – próbuje sobie przypomnieæ „Kafar”. – Mo¿e ju¿ w latach 70., ale rozpowszechni³o siê i zaczê³o byæ u¿ywane wraz z ca³± otoczk± zwyczajow±, regulaminem itp. w latach 80. – mówi Szczucki. Zapewne zaczê³o siê od rysunku wykonanego przez Ankê Wenclow±, siostrê Kuby Wencla.

Dzi¶ bycie Szarym £osiem to swego rodzaju zaszczyt. To w³a¶nie gie³dowi weterani rozpoczynaj± pierwszy koncert i koñcz± ostatni. Tworz± specyficzne ¶rodowisko, które nadaje imprezie niepowtarzaln± atmosferê. – Atmosferê spotkania rodzinnego na du¿± skalê – mówi Kafarski. Dzi¶, ¿eby zostaæ Szarym £osiem trzeba uczestniczyæ w co najmniej piêciu gie³dach. Kazimiera Anio³ s±dzi: – Szare £osie s± na tyle komunikatywne, i¿ dobrze rozumiej± siê ze studentami. M³odzi nie patrz± na nas, jak na skansen.

Najstarszy jest krakowski Studencki Festiwal Piosenki, ale zmieni³ siê tak bardzo, ¿e trudno go rozpoznaæ. Tu¿ za nim jest Ogólnopolska Turystyczna Gie³da Piosenki Studenckiej w Szklarskiej Porêbie, organizowana przez Akademicki Klub Turystyczny przy Uniwersytecie Przyrodniczym we Wroc³awiu – ten sam, który bezpo¶rednio kontynuuje tradycje lwowskiego AKT, za³o¿onego przez dr. Mieczys³awa Or³owicza. Jednak w przeciwieñstwie do festiwalu krakowskiego w ogóle nie zmieni³a charakteru. Pojawi³y siê co prawda pr±d, nag³o¶nienie i o¶wietlenie sceny, jednak atmosfera jest taka sama, jak dawniej. A i organizacja mocno improwizowana. – Byli¶my specjalistami od g³êbokiej improwizacji – mówi „Kafar”. „Mika” dodaje: – Gie³da siê nie skomercjalizowa³a. Zachowa³a swój archaiczny charakter. Podobnie s±dzi K. Szczucki, który uzupe³nia, ¿e tam nie lubi± telewizyjnych kamer i blichtru popkultury.

Moi rozmówcy, Szare £osie gie³dowe, twierdz±, ¿e „tej i takiej gie³dy nie by³oby bez Miki”. Tego artyku³u te¿. A 42. Ogólnopolska Turystyczna Gie³da Piosenki Studenckiej (szyk wyrazów w nazwie zosta³ przestawiony w 1979 r. podczas XIII edycji imprezy) na bazie „Pod Ponur± Ma³p±” ju¿ wkrótce.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje