Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Polska Akademia Nauk

O wychodzeniu z komunizmu i energetyce

21 maja odby³a siê 112. sesja Zgromadzenia Ogólnego PAN. Obrady zapocz±tkowa³ panel naukowy Wychodzenie Polski z komunizmu – 20. rocznica wyborów czerwcowych 1989 roku. Uczestniczyli w nim: Lech Kaczyñski, prezydent RP, Bronis³aw Komorowski, marsza³ek Sejmu RP, i Bogdan Borusewicz, marsza³ek Senatu RP. Referaty wyg³osili profesorowie Andrzej Friszke i Andrzej Paczkowski z Instytutu Studiów Politycznych PAN. W wyst±pieniach prezydenta i marsza³ków oprócz analizy dróg do wolno¶ci i ¼róde³ pó¼niejszych sporów politycznych znalaz³a siê refleksja osobista mówców, którzy byli aktywnymi uczestnikami opozycji antykomunistycznej i wydarzeñ sprzed 20 lat. Cz³onkowie PAN przyjêli uchwa³ê, w której wyra¿aj± wdziêczno¶æ wszystkim, którzy 20 lat temu odwrócili bieg historii i przywrócili Polsce suwerenno¶æ. „W pluralistycznym spo³eczeñstwie i demokratycznym pañst zwie spory o interpretacjê niedawnej przesz³o¶ci s± zjawiskiem normalnym. W¶ród tych sporów nie powinni¶my jednak zapominaæ, ¿e jest to nasza wspólna przesz³o¶æ. (...) Potrzebujemy poczucia wspólnoty celów i wiêzi spo³ecznej opartej na ¶wiadomo¶ci wspólnej historii”. W uchwale podkre¶lono fakt, ¿e zmiana ustroju dokona³a siê bez rozlewu krwi, ale przemiany mia³y te¿ swoj± cenê.

Prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wy¿szego, przedstawi³a zamierzenia ustawodawcze resortu. Mówi³a o przysz³o¶ci polskiej nauki i jej finansowaniu.

Podczas sesji podsumowuj±cej dzia³alno¶æ naukow± i organizacyjn± PAN w roku 2008, o dorobku 40 lat dzia³alno¶ci Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus” mówili: prof. Micha³ Kleiber, prezes PAN, obecny przewodnicz±cy komitetu, i prof. Leszek Ku¼nicki, przewodnicz±cy komitetu w latach 1993−2006.

ZO PAN przyjê³o uchwa³ê na temat strategii badañ na rzecz rozwoju energetyki w Polsce. Debata po¶wiêcona temu zagadnieniu odby³a siê 12 maja. Naukowcy uwa¿aj±, ¿e wêgiel pozostanie na d³ugie lata podstawowym ¼ród³em energii w Polsce, musimy jednak wprowadzaæ „czyste, »zeroemisyjne« technologie wêglowe, tj. zaawansowane bloki energetyczne zintegrowane z wychwytem i sk³adowaniem CO2, oraz gazyfikacjê i up³ynnianie wêgla”. Dostawy gazu ziemnego nale¿y zdywersyfikowaæ, korzystaj±c m.in. z krajowych z³ó¿ oraz metanu z pok³adów wêgla. Ropa i gaz „wymagaj± optymalnej lokalizacji ruroci±gów dalekiego zasiêgu”. Wa¿nym uzupe³nieniem bilansu energetycznego bêdzie wykorzystanie odnawialnych ¼róde³ energii, jak: biomasa, wiatr, woda, s³oñce, wody geotermalne.

Najwiêksze nadzieje naukowcy wi±¿± jednak z energi± j±drow±. „Wprowadzenie w Polsce od roku 2020 energetyki j±drowej – poprzedzone wyborem optymalnych konstrukcji reaktorów j±drowych i najkorzystniejszych lokalizacji elektrowni, pracami badawczo−rozwojowymi nad sk³adowaniem odpadów radioaktywnych w strukturach geologicznych oraz wznowieniem i unowocze¶nieniem kszta³cenia specjalistów w zakresie energetyki j±drowej w uczelniach – stanie siê istotnym elementem dywersyfikacji struktury wytwarzania energii elektrycznej, zapewniaj±cym wzrost bezpieczeñstwa energetycznego naszego kraju” – czytamy w uchwale.

Cz³onkowie PAN domagaj± siê uruchomienia „kompleksowego, strategicznego projektu badawczego, który wypracowa³by naukowe podstawy strategii rozwoju energetyki w Polsce i wzmocni³ polskie stanowisko w kszta³towaniu polityki energetycznej Unii Europejskiej”. Ze swej strony deklaruj± gotowo¶æ do realizacji programów badawczo−rozwojowych z zakresu energetyki niezbêdnych do wdro¿enia Polityki energetycznej Polski do 2030 roku, przedstawionej w marcu br. przez Ministerstwo Gospodarki.

rat

Konferencja Rektorów Akademickich Szkó³ Polskich

Plan strategiczny rektorów

KRASP zawita³a tym razem do Czêstochowy, gdzie by³a przyjmowana w obchodz±cej 60−lecie Politechnice Czêstochowskiej. Dwudniowe posiedzenie (5−6 czerwca) otworzy³y wyst±pienia informacyjne zaproszonych go¶ci. Minister Witold Jurek zapewni³, ¿e zosta³a uruchomiona rezerwa na podwy¿ki p³ac w szkolnictwie wy¿szym, z której ka¿da uczelnia dostanie po kilka milionów z³otych. Pieni±dze te nie musz± byæ przeznaczone na wzrost wynagrodzenia zasadniczego. Minister Zbigniew Marciniak (MEN) podziêkowa³ rektorom za poparcie idei powrotu matematyki na maturê, skrytykowa³ dwuprzedmiotowo¶æ w kszta³ceniu nauczycieli i optowa³ za wprowadzeniem najlepszych kolegiów jêzykowych w system szkolnictwa wy¿szego.

Bogus³aw Smólski, dyrektor NCBiR, przedstawi³ prognozowany system finansowania badañ z udzia³em NCBiR (wg nowej ustawy centrum bêdzie mog³o og³aszaæ konkursy). Zaprezentowa³ program „Lider” dla m³odych badaczy, w ramach którego otrzymuj±cy stypendium dobiera sobie 5 wspó³pracowników i wybiera instytucjê goszcz±c±.

Du¿e natê¿enie wniosków o uruchomienie nowych kierunków odnotowuje PKA – poinformowa³ jej przewodnicz±cy Marek Rocki. Zwróci³ tak¿e uwagê na to, ¿e PKA coraz czê¶ciej wydaje pozytywne akredytacje na skrócony okres.

Oceniaj±c proces boloñski oczami studentów Bart³omiej Banaszak, przewodnicz±cy Parlamentu Studentów RP, powiedzia³, ¿e trudno wskazaæ uczelniê, która prawid³owo wdra¿a³aby model 3+2 i punkty ECTS. Czêsto sztucznie dzieli siê jednolite studia magisterskie na dwie czê¶ci, a punkty ECTS nie zale¿± w praktyce od nak³adu pracy. – Studenci polubiliby proces boloñski, gdyby by³ dobrze realizowany – zakoñczy³.

Rektor UJ Karol Musio³ przedstawi³ ocenê programu „Study in Poland”, prowadzonego przez Fundacjê Edukacyjn± „Perspektywy”. Oceny ankietowej dokona³y uczelnie bior±ce udzia³ w programie. Skrytykowano to, ¿e ponosz±c wysokie koszty, uczelnie nie maj± wp³ywu na realizacjê projektu, a skuteczno¶æ targów edukacyjnych na Dalekim Wschodzie jest znikoma. – Je¶li przestaniemy uczestniczyæ w targach, to znikniemy – podsumowa³ rektor UJ, który przewodniczy³ komisji oceniaj±cej program. Komentuj±c wyniki oceny programu Waldemar Siwiñski, prezes „Perspektyw”, zauwa¿y³, ¿e konieczne jest zaanga¿owanie siê pañstwa w program umiêdzynarodowienia polskich studiów. Kultura, gospodarka i turystyka dysponuj± pañstwowymi agencjami do promocji za granic±, szkolnictwo wy¿sze nie.

O Europejskiej Karcie Naukowca mówi³a Anna Wi¶niewska, wicedyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE. Karta zapewnia mobilno¶æ uczonych poprzez powszechn± dostêpno¶æ miejsc pracy i grantów, ubezpieczenia spo³eczne, prawa emerytalne i inne udogodnienia dla uczonych szukaj±cych pracy poza w³asnym krajem. Konieczna by³aby jednak zmiana prawa w poszczególnych pañstwach, np. wyrównanie systemów emerytalnych.

Rektorzy go¶cili w Czêstochowie pani± minister Barbarê Kudryck± i Leszka Balcerowicza, który wyst±pi³ z wyk³adem o uwarunkowaniach polityki finansowania szkolnictwa wy¿szego i nauki.

KRASP przyjê³a stanowisko w sprawie zmian w szkolnictwie wy¿szym w zwi±zku z pracami nad strategi± jego rozwoju do roku 2020, prowadzonymi przez Fundacjê Rektorów Polskich. Rektorzy wypunktowali prorozwojowe inicjatywy KRASP i zapowiedzieli upublicznienie do koñca 2009 roku planu strategicznego przysz³ych reform.

Grzegorz Filip

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego

KNOW na pocz±tek

W po³owie czerwca MNiSW przedstawi³o za³o¿enia reformy szkolnictwa wy¿szego i nauki. Z pewno¶ci± kontrowersje wzbudzi propozycja mo¿liwo¶ci wyboru rektora uczelni publicznej w drodze konkursu, a nie w tradycyjny sposób – w demokratycznych wyborach prowadzonych w uczelni. Wspó³pracownicy tak wybranego rektora te¿ bêd± wybierani w inny od tradycyjnego sposób. Za tym id± kolejne powa¿ne konsekwencje.

Ministerstwo zapowiada ¶cis³e powi±zanie finansowania uczelni z jej osi±gniêciami dydaktycznymi i badawczymi. Algorytm dotacji dydaktycznej ma byæ ¶ci¶lej powi±zany z czynnikiem studenckim, a mniej – z pracowniczym. Dotacja stacjonarna i statutowa s³u¿yæ ma tylko podtrzymaniu ci±g³o¶ci funkcjonowania uczelni i bêdzie zale¿eæ od jej oceny przez PKA oraz KEJN (o czym za chwilê). Pozosta³e ¶rodki – na rozwój, badania itd. – musz± byæ pozyskane w drodze konkursu.

Uczelnie maj± byæ podzielone wg kryterium badañ i dydaktyki na uczelnie flagowe (badawcze), uczelnie wpisuj±ce siê w rozwój spo³eczno−gospodarczy regionu i uczelnie lokalne – te ostatnie to pañstwowe wy¿sze szko³y zawodowe, których czê¶æ mo¿e byæ przekazana samorz±dom i nosiæ nazwê samorz±dowych publicznych szkó³ wy¿szych.

Do os³awionych uczelni flagowych jednak droga daleka. Na pocz±tek Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych (ma powstaæ) wybierze Krajowe Naukowe O¶rodki Wiod±ce. Pocz±wszy od 2011 r. co 2 lata w drodze konkursu wy³aniane bêd± 3 KNOW−y. Jednorazowa dotacja dla KNOW wyniesie 10 mln z³ na 5 lat, ponadto otrzymaj± dodatkowe finansowanie w wysoko¶ci trzykrotnej dotacji statutowej.

PKA z pañstwowej ma siê przekszta³ciæ w Polsk± Komisjê Akredytacyjn± i pe³niæ funkcjê niezale¿nego od administracji rz±dowej urzêdu o kompetencjach kontrolnych nad jako¶ci± kszta³cenia. Zmieniæ siê maj± zasady dzia³alno¶ci Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytu³ów, a Rada G³ówna Szkolnictwa Wy¿szego stanie siê Rad± G³ówn± Szkolnictwa Wy¿szego i Nauki. Udzia³ w pracach wszelkich instytucji akademickich – w tym senatów uczelni – ma byæ ograniczony do dwóch kadencji.

Ministerstwo proponuje uproszczenie procedur awansu naukowego. Mam nadziejê, ¿e nikt nie zaprotestuje przeciwko mo¿liwo¶ci przedk³adania prac doktorskich w jêzykach obcych. Umo¿liwienie sk³adania doktoratów w przeró¿nych formach i o ró¿nym charakterze, w tym projektu in¿ynierskiego, to do¶æ powa¿na zmiana. Daje szanse na zwiêkszenie liczby doktoratów, nie wiem, czy podniesie ich poziom (dzi¶ mówi siê o znacznym obni¿eniu tego poziomu). Habilitacja ma byæ znacznie ³atwiejsza, a kandydat sam wybierze radê wydzia³u, przed któr± chce prowadziæ przewód. W wiêkszo¶ci dziedzin nie bêdzie ju¿ ani kolokwium habilitacyjnego, ani obowi±zkowej ksi±¿ki. Dyplomy doktorskie i habilitacyjne bêd± mog³y, obok god³a pañstwowego, byæ sygnowane god³ami uczelni. Naukowiec bêdzie móg³ wyst±piæ o tytu³ profesora, gdy bêdzie siê legitymowa³ stopniem doktora habilitowanego lub statusem profesora wizytuj±cego, jego prace znajd± szeroki odd¼wiêk (co to znaczy?), bêdzie mia³ do¶wiadczenie w kierowaniu zespo³ami badawczymi i wyka¿e siê skuteczno¶ci± w zdobywaniu ¶rodków na badania. Tytu³ profesora bêdzie siê wi±za³ z przywilejami, np. dotycz±cymi formy zatrudnienia w uczelni. Wprowadzenie statusu profesora w stanie spoczynku powinno poprawiæ sytuacjê materialn± emerytowanych profesorów. Ma obowi±zywaæ zasada jawnego, konkursowego zatrudniania naukowców na kontraktach.

Zapowiedziano wprowadzenie zasady bezp³atnych studiów na jednym kierunku. Mam wra¿enie, ¿e ta zasada nie bardzo koresponduje z ideami procesu boloñskiego i trzeba j± bêdzie doprecyzowaæ. Zmiany w systemie stypendiów studenckich zmierzaj± do zwiêkszenia puli stypendiów socjalnych, kosztem naukowych. Ma to s³u¿yæ wyrównywaniu szans edukacyjnych.

PK

Odp³atno¶æ za studia

Nie ma powodu...

Przez media przela³a siê fala krytyki znakomitego pomys³u – a¿ dziwne, ¿e pojawi³ siê dopiero teraz – by tylko pierwszy kierunek studiów by³ bezp³atny. Pomijam fakt, ¿e ministerstwo definiuje zakres kszta³cenia bezp³atnego za pomoc± liczby punktów zaliczeniowych, co w ¶wietle procesu boloñskiego brzmi racjonalnie. Na dodatek proponuje, ¿eby ok. 10 proc. najzdolniejszych studentów studiów bezp³atnych umo¿liwiæ kszta³cenie bezp³atne na innym kierunku. Nawiasem mówi±c, zapis ów uwa¿am za zbêdne zabezpieczenie przed krytyk± – okaza³o siê nieskuteczne. Racjonalnych uzasadnieñ w tej krytyce brak. Niektórzy próbuj± t³umaczyæ, ¿e zamyka to drogê do wszechstronnego kszta³cenia najzdolniejszym. To du¿a przesada. Najzdolniejsi od wielu ju¿ lat maj± ogromne mo¿liwo¶ci stypendialne i korzystaj± z nich obficie. Wszyscy pisz±, ile to kierunków naraz kto¶ tam studiowa³ – przecie¿ nawet dwa studiowaæ solidnie jest bardzo trudno, a co dopiero wiêcej. Nikt nie napisa³, z ilu ¼róde³ równocze¶nie mo¿na pobieraæ stypendia za dobre wyniki kszta³cenia. A mo¿na z wielu: stypendia socjalne, naukowe, rz±dowe i samorz±dowe, od firm, fundacji itd. Zatem naprawdê zdolni, a tacy tylko s± predysponowani do kszta³cenia na dwóch kierunkach, z pewno¶ci± dadz± sobie radê finansowo. Ci, którzy ¼le wybrali kierunek (np. nagle przesta³ im siê podobaæ ten, który studiuj± lub zmieni³y im siê zainteresowania, co siê zdarza), musz± siê liczyæ z konsekwencjami niew³a¶ciwego, a byæ mo¿e nieodpowiedzialnego, wyboru. Tak¿e z konsekwencjami finansowymi.

Nie ma ¿adnego powodu, by podatnicy finansowali drugie czy kolejne studia osobie, która ju¿ kszta³ci siê na koszt podatników (to tacy zazwyczaj z ró¿nych powodów podejmuj± drugie studia bezp³atne) w sytuacji, gdy po³owa studentów p³aci za pierwszy kierunek studiów z w³asnej kieszeni, jednocze¶nie podatkami sponsoruj±c tych, którzy za kszta³cenie nie p³ac±. Zreszt±, ci najzdolniejsi, którzy uzyskuj± stypendia samorz±dowe lub rz±dowe, te¿ de facto bêd± drugi kierunek – o ile zechc± go wybraæ – studiowali na koszt podatników, bo przecie¿ wspomniane stypendia finansowane s± z podatków.

Wszechstronne wykszta³cenie mo¿na zdobyæ samodzielnie, mo¿na je uzyskaæ w sposób nieformalny, mo¿na w koñcu za nie zap³aciæ, o ile daje tak wielkie perspektywy dobrej pracy, czyli zarabiania du¿ych pieniêdzy w przysz³o¶ci. To siê nazywa inwestowaniem w siebie, we w³asny rozwój. Sk±din±d, uczelnie powinny zapewniaæ dobre wykszta³cenie w ramach normalnych, pierwszych studiów: wszechstronne, je¶li takie jest potrzebne, lub ¶ci¶le ukierunkowane, je¶li na takie jest zapotrzebowanie na rynku pracy.

Piotr Kieraciñski

Polska Akademia Umiejêtno¶ci

Bogini± jest nauka polska

„Moj± ziemsk± bogini± jest nauka polska” – mówi³a w 1991 roku Karolina Lanckoroñska, wielka patriotka i uczona. I taki napis widnieje na cokole jej popiersia, jakie ods³oniêto w holu siedziby Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci. Autorem i fundatorem pos±gu jest prof. Witold Cêckiewicz.

K. Lanckoroñska by³a cz³onkiem PAU od 1990. Naukowo zajmowa³a siê histori± sztuki, by³a docentem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, a po wojnie kontynuowa³a swe badania w ramach dzia³alno¶ci Polskiego Instytutu Historycznego w Rzymie, którego by³a wspó³twórczyni± i dyrektorem. Za³o¿y³a Fundacjê Lanckoroñskich z Brzezia, która wspiera³a polskie instytucje kulturalne i naukowe w kraju i na emigracji. Jedn± z obdarowanych przez ni± instytucji by³a PAU. Doktoraty honorowe przyzna³y jej m.in.: Uniwersytet Jagielloñski, Polski Uniwersytet na Obczy¼nie w Londynie i Uniwersytet Wroc³awski.

Ods³oniêciem popiersia Lanckoroñskiej rozpoczê³o siê 20 czerwca uroczyste posiedzenie PAU, w czasie którego wrêczono nagrody im. Mariana Miêsowicza. Otrzymali je Wojciech Broniowski i Wojciech Florkowski z Instytutu Fizyki J±drowej w Krakowie za pracê: Description of the RHIC p−Spectra in a Thermal Model with Expansion opublikowan± w Physical Review Letters 87 (2001) 272302−1. Komisja PAU do Oceny Podrêczników Szkolnych wyró¿ni³a w tym roku trzytomowy cykl podrêczników do chemii autorstwa Micha³a M. Pó¼niczka i Zofii Kluz Wybieram chemiê. Pe³ny zakres tre¶ci kszta³cenia do matury na poziomie rozszerzonym, opublikowany przez Wydawnictwo Zamkor.

Przede wszystkim jednak wybrano w³adze PAU na kolejn± kadencjê. Prezesem zosta³ ponownie prof. Andrzej Bia³as, wiceprezesami profesorowie Andrzej Szczeklik i Andrzej K. Wróblewski, a sekretarzem generalnym prof. Jerzy Wyrozumski. Na delegata Walnego Zgromadzenia PAU wybrano prof. Stefana Witolda Alexandrowicza. W komisji rewizyjnej zasi±d± profesorowie: Stanis³aw Grodziski, Ryszard Nycz i Leszek Starkel. Powo³ano tak¿e nowych cz³onków PAU, w¶ród nich w Wydziale Twórczo¶ci Artystycznej znale¼li siê Ewa Lipska, Adam Myjak i Zbigniew Zapasiewicz. Uroczyste posiedzenie cz³onków PAU zakoñczy³ wyk³ad prof. Stanis³awa Mossakowskiego Orbis Polonus. Dzie³o architektury jako alegoria, traktuj±cy o idei i dziejach zamku Krzy¿topór.

W przeddzieñ spotkania odby³a siê sesja po¶wiêcona prof. Zenonowi Klemensiewiczowi (w 40. rocznicê ¶mierci), a w Archiwum Nauki przy ul. ¶w. Jana 26 otwarto wystawê Romantyk i pozytywista, po¶wiêcon± ¿yciu i dorobkowi uczonego. Klemensiewicz to wybitny filolog polski i jêzykoznawca, zwi±zany przede wszystkim z Uniwersytetem Jagielloñskim, ale równie¿ Pracowni± S³ownika Polskiego XVI Wieku Instytutu Badañ Literackich PAN, Pracowni± S³ownika Staropolskiego PAN, Zak³adem Jêzykoznawstwa PAN w Krakowie i O¶rodkiem Badañ Prasoznawczych w Krakowie. W 1946 r. zosta³ cz³onkiem PAU, a potem tak¿e PAN.

(mn)

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej

O organizacji nauki i ewolucji

W dniach 29−31 maja Klub Stypendystów Zagranicznych FNP spotka³ siê na dorocznej konferencji. W pierwszej czê¶ci dyskutowano nad przemianami w polskiej nauce, akcentuj±c oczekiwania m³odych naukowców: jak najwiêksza samodzielno¶æ po doktoracie, w tym mo¿liwo¶æ udzia³u w konkursach o granty i stypendia (okazuje siê, ¿e bywa on utrudniany!); powi±zanie sprzêtu badawczego z osob±, a nie jednostk± (jako wa¿ny czynnik zwiêkszenia mobilno¶ci); przep³yw pieniêdzy sterowany osi±gniêciami i jako¶ci± pracy – niektórzy wrêcz domagali siê likwidacji dotacji statutowej; stworzenie „uniwersytetów badawczych”; traktowanie grup badawczych jak podstawowych jednostek uczelni.

Sesja naukowa po¶wiêcona by³a ewolucji biologicznej, a temat wybrano z okazji Roku Darwinowskiego 2009. Prof. Jerzy Dzik z Instytutu Zoologii UW i Instytutu Paleobiologii PAN opowiada³ o eksplozji kambryjskiej na podstawie badañ tzw. ma³ych skamienia³o¶ci. Wszystko, co siê sta³o w ewolucji, mia³o miejsce na etapie jednokomórkowo¶ci. Niestety, wci±¿ nie mo¿emy przedstawiæ wiarygodnego scenariusza pocz±tków ¿ycia na Ziemi. Prof. Pawe³ Koteja z Instytutu Biologii UJ zastanawia³ siê, czy mo¿na skonstruowaæ eksperyment, który udowodni zachodzenie ewolucji. Jednym z ograniczeñ, konstatowa³, jest niemo¿no¶æ zdobycia grantów na okres co najmniej 7 lat.

Ca³y cykl wyst±pieñ dotyczy³ badañ nad ptakami, w których istotnym elementem by³o poznanie ich zachowañ seksualnych. Prof. Jacek Radwan (UJ) mówi³, ¿e cechy zwiêkszaj±ce atrakcyjno¶æ p³ciow± zmniejszaj± szanse prze¿ycia. Dr Joanna Rutkowska dowodzi³a, ¿e w ptasim ¶wiecie samica odpowiada za p³eæ potomstwa i wiêcej inwestuje w jego wychowanie. Dlatego to samce konkuruj± o wzglêdy samic, a nie odwrotnie. Prof. Tomasz Osiejuk (UAM) opowiada³ o tym, jak samce ortolanów ucz± siê nowych fraz ¶piewu, podró¿uj±c w poszukiwaniu partnerek. Prof. Piotr Tryjanowski (UAM) przekonywa³, ¿e samczyk dzierzby srokosza jest gotów do wiêkszych po¶wiêceñ dla przygodnej „kochanki” ni¿ dla sta³ej partnerki – „kochanka dostaje z³oto, a ¿ona sztuczn± bi¿uteriê”.

Odby³a siê debata na temat przysz³o¶ci programu FNP KOLUMB. Przedstawiciele Fundacji dowodzili, ¿e jego rezultaty s± znacznie skromniejsze ni¿ oczekiwano. Beneficjenci bronili projektu. Tomasz Perkowski, wiceprezes FNP, powiedzia³ wprost: – Dzi¶ istniej± ju¿ inne programy, które realizuj± podobne cele. Nie wiemy, czy warto realizowaæ ten program. Przyzna³ te¿, ¿e od jego beneficjentów oczekiwano, i¿ poznawszy zachodnie standardy organizacji i prowadzenia badañ, zrewolucjonizuj± polsk± naukê. Niestety, tak siê nie sta³o. Co wiêcej, zdarza³y siê przypadki zahamowania kariery osób powracaj±cych ze stypendium FNP. Laureaci przyznawali: nasi prze³o¿eni w uczelniach nasz pobyt za granic± traktowali jako urlop. Zamiast stawiaæ przed powracaj±cymi naukowcami powa¿ne wyzwania, pozwalaæ im realizowaæ pomys³y, które przywie¼li z Zachodu, odsy³ano ich do ¿mudnej pracy administracyjnej.

Przyznano te¿ Nagrody im. Artura Rojszczaka. Zwyciêzc± tegorocznego konkursu zosta³ dr B³a¿ej B³a¿ejowski, paleobiolog z Instytutu Paleobiologii PAN. W¶ród nominowanych znale¼li siê te¿ dr Magdalena Szubielska z KUL i dr Marcin Kilanowski z UMK (wszyscy na fot.; wiêcej we wrze¶niowym numerze „FA”).

(PK)

Pañstwowy Instytut Geologiczny

90 lat pañstwowej s³u¿by geologicznej

Pañstwowy Instytut Geologiczny zosta³ powo³any w 1919 r. przez Sejm Ustawodawczy Rzeczypospolitej Polskiej. Jest jedn± z instytucji badawczych utworzonych równocze¶nie z odrodzeniem pañstwa polskiego. Niedawno uzyska³ status pañstwowego instytutu badawczego. PIG jest ustawowym wykonawc± zadañ pañstwowej s³u¿by geologicznej oraz pañstwowej s³u¿by hydrogeologicznej na podstawie Prawa geologicznego i górniczego oraz Prawa wodnego.

Instytut nale¿y do europejskich organizacji ³±cz±cych pañstwowe s³u¿by geologiczne: FOREGS (forum dyrektorów europejskich s³u¿b geologicznych) oraz EuroGeoSurveys (organizacja europejskich s³u¿b geologicznych).

PIG ma siedzibê w Warszawie. W jego strukturze znajduje siê te¿ 7 jednostek regionalnych. S± to oddzia³y: Dolno¶l±ski we Wroc³awiu, Geologii Morza w Gdañsku−Oliwie, Górno¶l±ski w Sosnowcu, Karpacki w Krakowie i ¦wiêtokrzyski w Kielcach oraz Zak³ad Regionalny Geologii Pomorza w Szczecinie i Samodzielna Pracownia Geologii Regionu Lubelskiego. Prowadzone przez instytut Centralne Archiwum Geologiczne jest g³ównym krajowym zbiorem dokumentów geologiczno−¶rodowiskowych i próbek geologicznych stanowi±cych w³asno¶æ skarbu pañstwa. Muzeum Geologiczne PIG w Warszawie i jego oddzia³ach prowadzi dzia³alno¶æ edukacyjn±.

Instytut zatrudnia 726 osób, w tym 620 pracowników dzia³alno¶ci podstawowej oraz 85 pracowników administracji i 21 pracowników obs³ugi; 10 uczonych to profesorowie tytularni, 25 ma stopieñ doktora habilitowanego, a 115 – doktora. W okresie ostatnich piêciu lat 5 pracowników PIG uzyska³o tytu³ naukowy profesora, 11 – stopieñ naukowy doktora habilitowanego, a 26 obroni³o doktoraty.

We wszystkich dotychczasowych ocenach parametrycznych, Pañstwowy Instytut Geologiczny zaliczany by³ zawsze do najwy¿szej kategorii. Rada Naukowa PIG posiada uprawnienia do nadawania stopni naukowych doktora i doktora habilitowanego oraz do wyst±pieñ o nadanie tytu³u naukowego profesora.

Pracownicy instytutu ka¿dego roku realizuj± 650−750 projektów badawczych. Kilkadziesi±t z nich to projekty miêdzynarodowe.

Do najwa¿niejszych osi±gniêæ PIG nale¿± odkrycia wielu z³ó¿ kopalin u¿ytecznych: miedzi, siarki rodzimej, wêgla kamiennego, wêgla brunatnego, soli kamiennej, soli potasowych, rud ¿elaza oraz rud cynku i o³owiu. Geolodzy PIG odkryli te¿ z³o¿a: glin ogniotrwa³ych, kaolinów, fosforytów oraz wielu surowców budowlanych. Inny wa¿ny sukces to badanie struktur solnych pod k±tem ich wykorzystania jako podziemnych magazynów ropy naftowej i gazu ziemnego oraz sk³adowisk trudnych do utylizacji odpadów, w tym radioaktywnych.

Aktualnie najwiêkszy ciê¿ar gatunkowy maj± prace konsorcjum ds. sk³adowania CO2 w strukturach geologicznych – PIG jest liderem tego konsorcjum. Wa¿ny spo³ecznie jest d³ugoletni program os³ony przeciwosuwiskowej SOPO. Istotne s± wieloletnie programy kartograficzne – geologiczne i hydrogeologiczne, zw³aszcza bliski ukoñczenia program publikacji Szczegó³owej Mapy Geologicznej Polski w skali 1:50 000. – Ponad tysi±c arkuszy tej mapy stanowi fundament polskiej geologii – mówi Miros³aw Rutkowski, rzecznik PIG. Niewiele krajów europejskich dysponuje tak szczegó³ow± map± geologiczn±. Na tej mapie oparte s± prawie wszystkie publikacje pochodne, np. mapa hydrogeologiczna Polski, mapy geologiczno−gospodarcze i geo¶rodowiskowe.

PIG tworzy bazy danych, m.in.: Centraln± Bazê Danych Geologicznych, MIDAS (system informacji o kopalinach), Bank HYDRO (informacja o wodach podziemnych). – Chodzi o udostêpnienie ogromnych zasobów informacji geologicznych, tak by mogli z nich korzystaæ nie tylko geolodzy, ale równie¿ zwykli obywatele – t³umaczy M. Rutkowski. Czê¶æ tych prac prowadzona jest w ramach dyrektywy unijnej INSPIRE, która zmierza do stworzenia wspólnej, wielodziedzinowej platformy informacji o ¶rodowisku.

Instytut wydaje 13 czasopism, w tym „Geological Quarterly”, który znajduje siê na li¶cie filadelfijskiej.

rat

Konferencja Rektorów Uczelni Przyrodniczych i Rolniczych

O dydaktyce i akredytacji rolniczej

20 maja rektorzy oraz prorektorzy ds. kszta³cenia uczelni przyrodniczych i rolniczych spotkali siê, by dyskutowaæ na temat akredytacji ¶rodowiskowej i o problemach kszta³cenia. Organizatorem spotkania by³a Akademia Podlaska w Siedlcach.

Powo³ana niegdy¶ komisja akredytacyjna uczelni rolniczych od paru lat nie prowadzi dzia³alno¶ci. Uczestnicy konferencji zastanawiali siê, czy warto j± wznowiæ. Komisja ¶rodowiskowa mog³aby w wiêkszym stopniu ni¿ Pañstwowa Komisja Akredytacyjna uwzglêdniaæ elementy jako¶ciowe w ocenie. Zdaniem uczestników spotkania, PKA ocenia g³ównie to, czy programy kszta³cenia spe³niaj± wytyczne wynikaj±ce z minimów programowych, a elementy kontroli dominuj± nad dba³o¶ci± o jako¶æ kszta³cenia. Równocze¶nie rektorzy mieli w±tpliwo¶ci, jakie korzy¶ci mia³yby odnie¶æ uczelnie z akredytacji ¶rodowiskowej, której koszty same musia³yby ponosiæ. Rozstrzygniêcie pozostawiono do spotkania wiosennego.

Najwa¿niejszym tematem debaty by³a koncepcja kszta³cenia w uczelniach przyrodniczych i rolniczych. Trwa kryzys naboru na tradycyjne kierunki rolnicze, tymczasem to one s± w tych uczelniach najsilniejsze kadrowo. Równocze¶nie zauwa¿ono, ¿e o ile liczba kandydatów na kierunki rolnicze w uczelniach publicznych spada, to ro¶nie w uczelniach niepublicznych, które takie kierunki (np. architekturê krajobrazu czy le¶nictwo) otwieraj±. Zastanawiano siê, czy decyduj± o tym kwestie organizacyjne, czy te¿ zwi±zane z jako¶ci± programów. Wiadomo, ¿e kadrê uczelni niepublicznych tworz± naukowcy ze szkó³ pañstwowych. Pojawi³a siê zatem kwestia nieuczciwej konkurencji. Zdaniem uczestników spotkania, problem jednoetatowo¶ci nale¿a³oby postawiæ znacznie silniej albo w ustawie, albo pozostawiaj±c rektorowi prawo zgody na podjêcie przez pracowników drugiego etatu.

Jednym z pomys³ów na brak kandydatów mo¿e byæ tworzenie makrokierunków. Mog± one dotyczyæ np. zagospodarowania obszarów wiejskich, które czêsto pozostaj±c niezurbanizowane, nie s± ju¿ dominowane przez rolnictwo.

Kszta³cenie w naszym kraju oparte jest na tradycyjnych przedmiotach i godzinach pensum kadry, które zale¿y od stanu etatów. Nale¿y inaczej podej¶æ do kryterium pensum i etatyzacji. Rektorzy zastanawiaj± siê nad zg³oszeniem zmian w algorytmie przydzia³u ¶rodków finansowych przez MNiSW.

Uczelnie przyrodnicze i rolnicze kontynuuj± ideê wspó³dzia³ania w zakresie tworzenia nowych programów dydaktycznych, co ma im daæ lepsz± pozycjê w staraniach o ¶rodki unijne. SGGW koordynuje program dotycz±cy nowoczesnego zarz±dzania procesem dydaktycznym, w którym uczestnicz± wszystkie publiczne uczelnie. Kolejnym pomys³em jest e−learning, którego koordynatorem bêdzie zapewne Uniwersytet Przyrodniczy we Wroc³awiu.

(PK)

Rada G³ówna Jednostek Badawczo−Rozwojowych

Po reformie zostan± najlepsi

W dniach 28−29 maja odby³o siê XVIII Forum Jednostek Badawczo−Rozwojowych. Celem spotkania Instytuty badawcze – ¼ród³o innowacyjnej wiedzy by³a debata na temat skutków obecnej reformy polskiej nauki dla instytutów badawczych, ich zadañ, wewnêtrznej struktury i metod finansowania.

Obecnie do kategorii jednostek badawczo−rozwojowych nale¿y 128 podmiotów; 17 znajduje siê w stanie zmian organizacyjnych, g³ównie konsolidacji. – Skierowa³em do ministra gospodarki wniosek w sprawie prywatyzacji trzech niedu¿ych o¶rodków badawczo−rozwojowych, które samodzielnie funkcjonuj± na rynku – mówi prof. Leszek Rafalski, przewodnicz±cy Rady G³ównej JBR, dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów. – Reforma ma zlikwidowaæ bariery, które utrudniaj± JBR−om osi±ganie najlepszych wyników – powiedzia³a podczas obrad prof. Maria El¿bieta Or³owska, sekretarz stanu w MNiSW.

Obrady odbywa³y siê w trzech panelach dyskusyjnych: Reforma nauki w Polsce – oczekiwania i przewidywane skutki, Reforma nauki w Polsce – instytuty badawcze miejscem twórczej pracy i Europejski Rok Kreatywno¶ci i Innowacji 2009 oraz Porozumienie na rzecz Innowacyjno¶ci.

– Z natury rzeczy, skupili¶my siê na projekcie nowej ustawy o jednostkach badawczo−rozwojowych, bo to dla nas sprawa najwa¿niejsza – mówi L. Rafalski. Uczestnicy forum uznali, ¿e zapis dotycz±cy rozdzielenia dzia³alno¶ci badawczej od gospodarczej nie jest jednoznaczny i nale¿y go doprecyzowaæ. Zg³osili zastrze¿enia do wymogów stawianych kandydatom na dyrektorów instytutów. W projekcie ustawy wymaga siê jedynie wykszta³cenia wy¿szego, do¶wiadczeñ mened¿erskich i znajomo¶ci jednego z jêzyków UE. Uznano, ¿e dyrektor instytutu powinien siê legitymowaæ stopniem doktora i znajomo¶ci± jêzyka angielskiego, niemieckiego lub francuskiego. W projekcie ustawy zaproponowano, by JBR−y kategorii 1 zosta³y automatycznie instytutami kategorii A, pozosta³e za¶ zosta³y poddane 30−miesiêcznej ocenie, która zadecyduje, czy przyznaæ jednostce status instytutu, czy te¿ skierowaæ j± na drogê zmian statusu formalnoprawnego. Tymczasem przedstawiciele JBR−ów s± zdania, ¿e jednostki kategorii 1 (obecnie 50 instytutów) powinny otrzymaæ kategoriê A, a jednostki kat. 2 i 3 zostaæ instytutami. Dopiero jednostki kat. 4 i 5 powinny zostaæ poddane dodatkowej ocenie, która zadecyduje o ich losie.

Du¿e dyskusje wzbudzi³ zapis dotycz±cy ograniczenia sposobu wydatkowania dotacji statutowej. Zdaniem przedstawicieli JBR−ów, nie powinna ona byæ przeznaczona jedynie na podtrzymanie gotowo¶ci do pe³nienia zadañ badawczych. Powinna istnieæ mo¿liwo¶æ wykorzystania czê¶ci tej dotacji na realizacjê badañ wyprzedzaj±cych, czyli przygotowuj±cych do w³a¶ciwych projektów naukowych, celowych itd.

Drugi dzieñ po¶wiêcono na Forum sprawozdawcze elektorów JBR, podczas którego udzielono absolutorium urzêduj±cym w³adzom Rady G³ównej JBR. Przeprowadzono te¿ uzupe³niaj±ce wybory do RG JBR. Na miejsce dr. in¿. Andrzeja Medera, by³ego dyrektora Instytutu Techniki Górniczej KOMAG, zosta³a wybrana mgr in¿. Urszula Wyrzykowska z Instytutu Przemys³u Organicznego.

(rat)

Stowarzyszenie PR i Promocji Uczelni Polskich

Uczelnia w plebiscycie

Redakcje ogólnopolskich tytu³ów prasowych od kilkunastu lat publikuj± rankingi szkó³ wy¿szych. Ka¿dy z nich pozycjonuje uczelnie „w pionie” wed³ug okre¶lonej kategoryzacji (uczelnie publiczne i niepubliczne, uniwersytety, akademie, techniczne). Zasadniczy spór o rankingi z regu³y dotyczy liczby i istotno¶ci kryteriów wyboru – czy wa¿niejsza jest liczba studentów, kierunków, publikacji badaczy, wspó³praca miêdzynarodowa, opinie ¶rodowiska naukowego, pracodawców, czy dostêp do parkingu. Opracowanie rankingu to jednak przede wszystkim dzia³alno¶æ analityczna, badawcza. Obecnie niemal wy³±czny wp³yw na ten proces ma wydawca. Redakcje s± czê¶ci± silnych grup kapita³owych i mog± pokryæ koszty zatrudnienia wykwalifikowanej kadry. Te zwracaj± siê zreszt± ju¿ po wykupieniu du¿ej, pó³rocznej reklamy w internetowym serwisie edukacyjnym przez przynajmniej dwie uczelnie. Wstêpny warunek zaufania do wydawcy mo¿na wiêc uznaæ za spe³niony.

Ostatnia ankieta rankingu szkó³ wy¿szych tygodnika „Wprost”, przes³ana na uczelnie, wywo³a³a pytania innego rodzaju – czy dane o uczelniach pozostaj±ce w dyspozycji redakcji s± rzetelne, porównywalne, wiarygodne, a kryteria ocen – czytelne i zrozumia³e? Po d³ugich dyskusjach w ramach Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich („PRom”) w kwietniu rzecznicy prasowi oraz pracownicy informacji i promocji kilkunastu uczelni ocenili j± negatywnie. Z powodu b³êdów merytorycznych, wieloznacznych sformu³owañ, niezdefiniowanych pojêæ, licznych w±tpliwo¶ci interpretacyjnych, tajemniczo¶ci kryteriów ocen i braku odpowiedzi na pytania, w projekcie tygodnika postanowi³y nie uczestniczyæ, po raz pierwszy razem, m.in. Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloñski, Uniwersytet Wroc³awski, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Politechnika Warszawska, Uniwersytet Zielonogórski, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie, Uniwersytet Ekonomiczny we Wroc³awiu i Akademia Górniczo−Hutnicza. Jak wykazaæ liczbê „przedmiotów o charakterze miêdzynarodowym” bez wskazówek interpretacyjnych? Czy wymieniæ te z nazw± „miêdzynarodowy”, czy wszystkie istniej±ce, poniewa¿ w³a¶nie mamy tak± sposobno¶æ? To tylko jeden aspekt sprawy, w którym powinni rozstrzygaæ logika i autor ankiety, a nie zdrowy rozs±dek i osobista odpowiedzialno¶æ pracowników szkó³ wy¿szych. Na pytania nieprawid³owo napisanej ankiety nie da siê w³a¶ciwie odpowiedzieæ, jej wyników nie da siê trafnie analizowaæ i nie mo¿na ich traktowaæ jako miarodajne. Temat mo¿na potraktowaæ lekko, ze wzruszeniem ramion, w tym jednak wypadku oprotestowany ranking siê nie ukaza³.

W dniach 3−6 wrze¶nia nad Zalewem Zegrzyñskim przewidywana jest 13. tematyczna konferencja Stowarzyszenia „PRom”, na której, miejmy nadziejê, zostan± podjête decyzje o wzmocnieniu wspó³pracy ¶rodowisk uczelnianych w przedmiocie rankingów. Byæ mo¿e uda siê równie¿ przekonaæ wszystkie redakcje, ¿e ich publikowanie nie jest tylko wygodnym pretekstem do pozyskiwania pieniêdzy z uczelnianych bud¿etów promocyjnych, ale przede wszystkim poddaje ocenie wa¿n± czê¶æ rzeczywisto¶ci spo³ecznej, jak± stanowi± nauka i edukacja na poziomie wy¿szym. Tworzenie rankingów to zadanie powa¿ne, „gdy¿ s± one w swojej istocie z za³o¿enia niezale¿nymi czynno¶ciami ewaluacyjnymi procesu kszta³cenia w szko³ach wy¿szych” (Rados³aw Oryszczyszyn, Instytut Socjologii Uniwersytetu w Bia³ymstoku). Ich wyniki aspiruj± do rangi obiektywnych, s± powszechnie dostêpne i wiele osób jest przekonanych o prawid³owo¶ci ich rezultatu. Z pewno¶ci± natomiast wymagaj± innego warsztatu badawczego ni¿ wybór 100 najbogatszych Polaków i w oczywisty sposób ró¿ni± siê od plebiscytów na naj³adniejsz± aktorkê komediow±.

Bartosz Ignatowicz
Autor jest cz³onkiem Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich.

Stowarzyszenie Wydawców Szkó³ Wy¿szych

Tajemniczo¶æ wydawców

W dniach 2−5 czerwca odby³a siê w Bydgoszczy XV Konferencja SWSW, zorganizowana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Piotr Dobro³êcki, wiceprezes Polskiej Izby Ksi±¿ki, redaktor „Magazynu Literackiego Ksi±¿ki”, wieloletni rzecznik prasowy targów ATENA i przyjaciel wydawców akademickich, otrzyma³ tytu³ honorowego cz³onka Stowarzyszenia Wydawców Szkó³ Wy¿szych.

Sesja po¶wiêcona publikacjom elektronicznym wzbudzi³a wielkie zainteresowanie i dyskusje. Aleksandra Wo³oszczuk z PWN omówi³a projekt ibuk. Od 2 lat dzia³a on jako elektroniczna czytelnia on line. Obecnie udostêpnia prawie 1000 tytu³ów 10 wydawców. Istniej± dwie wersje ibuka: dla odbiorcy indywidualnego i instytucji. G³ównym klientem czytelni jest ¶rodowisko akademickie. 70 uczelni mia³o szansê bezp³atnie przetestowaæ ibuka, a pierwsz± uczelni±, która kupi³a dostêp on line, by³a Politechnika Wroc³awska. Obecnie korzysta z tej us³ugi 25 uczelni i jedna biblioteka publiczna. Wielu wydawców wydawa³o siê byæ zainteresowanych ofert± PWN, dopytuj±c o cenê i warunki udzia³u w projekcie, w tym o warunki korzystania z ksi±¿ek przez czytelników. Podnoszono m.in. kwestie robienia notatek na marginesach, kopiowania fragmentów czy ca³o¶ci prac.

Nastêpnym tematem by³o publikowanie w systemie Open Access. Pierwsze tego rodzaju elektroniczne repozytorium tekstów naukowych powsta³o w 1992 r. w Los Alamos (USA). Obecnie na ¶wiecie dzia³a ok. 1,1 tys. repozytoriów, oferuj±cych prawie 22 mln tekstów. W 2008 r. w USA przyjêto tzw. Health Act, który stanowi, ¿e ka¿de badania prowadzone za publiczne pieni±dze musz± po 12 miesi±cach byæ dostêpne w sieci – podatnik nie mo¿e dwa razy p³aciæ za to samo. Wydawcy ze szkó³ wy¿szych natychmiast zwrócili uwagê, ¿e publikacje wystêpuj±ce jedynie w wersji elektronicznej nie s± uwzglêdniane w ocenie parametrycznej (ustawy nie nad±¿aj± za ¿yciem...). Mo¿e jednak funkcjonowaæ model hybrydowy, tj. publikacja tradycyjna, której towarzyszy wersja elektroniczna w otwartym dostêpie. W ten sposób w Politechnice £ódzkiej publikowane s± skrypty. Studenci uczelni na podstawie swojego IP maj± do nich bezp³atny dostêp on line. Publikacja czasopisma w wolnym dostêpie daje wiêksz± liczbê cytowañ i wp³ywa na jego lepsz± ocenê. Pad³o pytanie, czy biblioteki nie stoj± po innej stronie ni¿ wydawcy? Zastanawiano siê, czy nie jest zagro¿ony zawód edytora. Zdaniem Kazimierza Orzechowskiego, dyrektora Wydawnictwa Uniwersytetu Gdañskiego, edytorstwo nie upadnie, bo dotyczy publikacji w dowolnych formach.

Wa¿nym punktem programu by³ Raport o wydawnictwach szkó³ wy¿szych, który zdecydowa³a siê wykonaæ „Biblioteka Analiz”. Niestety, na 65 rozes³anych ankiet (dlaczego tak ma³o?), odpowiedzia³o tylko 14 wydawców. Czê¶æ tych, którzy nie odpowiedzieli, przyzna³a, ¿e zrobi³a to z premedytacj±. Wydawcy ze szkó³ wy¿szych nie chc± ujawniaæ informacji o swej dzia³alno¶ci (nak³adach, kosztach, zatrudnieniu itp.), bo traktuj± je jako dane wra¿liwe b±d¼ obawiaj± siê konfrontacji tych danych z informacjami, które prezentuj± wydawcy prywatni. Piotr Dobro³êcki mia³ problem z wysnuciem wniosków z otrzymanych ankiet. Zauwa¿y³ ma³± aktywno¶æ wydawnicz± uczelni prywatnych. Stwierdzi³, ¿e ceny publikacji uczelnianych s± o po³owê ni¿sze ni¿ wydawnictw komercyjnych. Przyzna³, ¿e uzyskane z ankiety dane nie s± reprezentatywne i namawia³ wydawców do wype³nienia kwestionariuszy. Ten sam apel powtórzy³ Henryk Podolski, prezes SWSW. – Tylko w ten sposób dowiemy siê, czym dysponujemy i jacy jeste¶my – przekonywa³. Rozpêta³a siê ostra dyskusja, jak nale¿y ankietowaæ wydawców akademickich, jak potem oceniaæ wyniki kwestionariuszy, czy to w ogóle ma sens. Z tymi wszystkimi problemami, w tym problemem przedstawiania wyników pracy wydawnictw szkó³ wy¿szych, spotyka³em siê niejednokrotnie, przygotowuj±c cykl artyku³ów na ich temat.

Piotr Dobro³êcki poruszy³ problem jednolitej ceny ksi±¿ek na rynku. Komisja Europejska uwa¿a to za naruszenie zasad konkurencji. Organizacje wydawców uwa¿aj±, ¿e to jedyny sposób obrony niezale¿nego ksiêgarstwa, które stanowi wa¿n± tkankê naszej kultury, a nie daje sobie rady w warunkach narzucanych przez supermarkety. – Cel tej ustawy ma charakter kulturowy – podkre¶la³ Dobro³êcki.

(pik)

Politechnika £ódzka

Rektor po raz pierwszy

25 maja po raz pierwszy wrêczono Nagrody Rektora P£ za osi±gniêcia naukowe.

Za najwy¿sz± liczbê cytowañ rektor P£ nagrodzi³ prof. in¿. Tomasza Kapitaniaka, którego publikacja Continuous control and synchronization in chaotic system by³a cytowana przez innych autorów 15 razy. Za najbardziej warto¶ciowe prace wdro¿eniowe przyznano dwie nagrody ex aequo: zespo³owi z Wydzia³u Mechanicznego (na fot.) w sk³adzie: dr hab. in¿. Krzysztof Jó¼wik, prof. P£, mgr in¿. Maciej Karczewski, dr hab. in¿. W³adys³aw Kry³³owicz, prof. P³, prof. dr hab. in¿. Jan Krysiñski, dr in¿. Marcin Martyna, dr in¿. Damian Obidowski, dr in¿. Krzysztof Sobczyk za zastosowania numerycznej mechaniki p³ynów do obliczeñ aerodynamicznych pojazdów lotniczych oraz prof. in¿. Januszowi Zabrockiemu i dr. in¿. Krzysztofowi Kaczmarkowi z Wydzia³u Chemicznego za prace nad zastosowaniem peptydów w dermatologii i transplantologii. Nagroda dla najm³odszego pierwszego autora publikacji naukowej trafi³a do dr in¿. Anny Fabijañskiej z Wydzia³u Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki, której praca uzyska³a 20 punktów w wykazie MNiSW. Za autora najlepszych publikacji naukowych uznano dr. in¿. Rafa³a Kruszyñskiego z Wydzia³u Chemicznego, który uzyska³ 390 punktów za 19 publikacji wydanych w ub.r., znajduj±cych siê w wykazie MNiSW.

Tego samego dnia wrêczono inne nagrody naukowe. Bayer Technology Services nagrodzi³ najlepsz± pracê doktorsk± na Wydziale In¿ynierii Procesowej i Ochrony ¦rodowiska. Otrzyma³a j± dr in¿. Anna Antecka, autorka pracy Model kinetyczny procesu biosyntezy laktozy przez CERRENA−UNICOLOR oraz zastosowanie tego enzymu do degradacji wybranych struktur aromatycznych. Nagrodê Stowarzyszenia Wychowanków P£ dla najlepszego absolwenta uczelni otrzyma³ mgr in¿. Micha³ Kryczka z Wydzia³u Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki, a wyró¿nienie mgr sztuki Przemys³aw Fary¶ z Wydzia³u Technologii Materia³owych i Wzornictwa Tekstyliów. Nagrodê im. Currana−Wernera dla najlepszego absolwenta Wydzia³u Mechanicznego przyznano mgr. in¿. Bartoszowi Jó¼wikowi, autorowi pracy Theoretical and technological aspects of laser welding of thin walled structures. Nagrodê Crawforda za najlepsz± pracê dyplomow± w P£ napisan± w jêzyku angielskim otrzyma³ mgr in¿. Henryk B³asiñski za Development, implementation and evaluation of power consumption of an iris segmentation algorithm an FPGAs. Nagroda KLUBU 500−£ód¼ za najlepsz± pracê dyplomow± na Wydziale Organizacji i Zarz±dzania przypad³a mgr. in¿. Jakubowi Matusiakowi za pracê Koncepcja systemu zarz±dzania zapasami w przedsiêbiorstwie GO−TRAKT. Nagroda im. Profesora Serwiñskiego za najlepsz± pracê dyplomow± na Wydziale In¿ynierii Procesowej i Ochrony ¦rodowiska trafi³a do mgr in¿. Kamili Lewandowskiej za Wp³yw koagulantów na frakcjê zanieczyszczeñ ¶cieków i aktywno¶æ oddechow± osadu czynnego.

(ech)

Centrum Kopernika Badañ Interdyscyplinarnych, PAU, UJ

Ewolucja wszech¶wiata i ¿ycia

200. rocznica urodzin Karola Darwina i 150. rocznica wydania O powstawaniu gatunków sta³y siê okazj± do ustanowienia roku 2009 Rokiem Darwinowskim. Dla uczczenia 400. rocznicy u¿ycia przez Galileusza lunety do ogl±dania nieba, rok 2009 og³oszono te¿ Rokiem Astronomii. XIII Krakowska Konferencja Metodologiczna, zorganizowana w dniach 18−19 maja przez CKBI, PAU i UJ, wyró¿nia³a siê tym, ¿e te dwa w±tki rocznicowe by³y ¶ci¶le zespolone. Nie by³oby ewolucji ¿ycia bez ewolucji wszech¶wiata – i nie mia³by kto zg³êbiaæ ewolucji wszech¶wiata, gdyby nie powsta³o ¿ycie. Ale sens po³±czenia tych dwóch w±tków na tegorocznej konferencji by³ g³êbszy.

Wspomnienie o Galileuszu przy okazji Roku Darwinowskiego nieuchronnie wywo³uje pytanie o konflikt miêdzy poznaniem naukowym a religi±, a przynajmniej pomiêdzy uczonymi a instytucjami ko¶cielnymi. Czy Ko¶ció³ musi z nieufno¶ci± traktowaæ teorie naukowe, a uczeni postrzegaæ rozwój nauki jako bezdyskusyjn± przes³ankê do odrzucenia wiary i religii? Przes³aniem krakowskiej konferencji by³a my¶l, ¿e takiej konieczno¶ci nie ma. K³adzenie pomostów miêdzy nauk± a wiar± jest motorem dzia³ania dwóch wybitnych uczonych, którzy spotkali siê w Krakowie: ks. prof. Micha³a Hellera, kosmologa i laureata Nagrody Templetona przyznawanej w³a¶nie za tak± dzia³alno¶æ, oraz prof. Francisco Ayali, biologa ewolucyjnego, cz³onka komitetu doradczego przyznaj±cego tê nagrodê i doktora honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego.

Abp Józef ¯yciñski we wprowadzeniu do obrad spojrza³ na teoriê ewolucji oczami filozofa, ukazuj±c j± w perspektywie strukturalnie rozumianej przyczynowo¶ci. Spotkanie nauki z filozofi± i teologi± by³oby jednak ja³owe, gdyby wszystkie trzy nie sta³y twardo na gruncie w³a¶ciwych im metodologii. Nie jest dobr± podstaw± do po³o¿enia solidnego mostu próba rozmycia istniej±cych krawêdzi, wrêcz odwrotnie, trzeba klarownie przedstawiæ swój obraz ¶wiata. Biolodzy mówili o pochodzeniu gatunków (J.M. Szymura, UJ), pochodzeniu cz³owieka (K. Kaszycka, UAM), ewolucyjnych przyczynach i skutkach istnienia p³ci (J. Radwan, UJ) oraz o powstaniu ¿ycia i samo¶wiadomo¶ci (B. Korzeniewski, UJ). Czym dla biologii ewolucyjnej jest zapis kopalny (J. Dzik, Instytut Paleobiologii PAN), tym dla kosmologii s± relikty, takie jak promieniowanie t³a i obraz galaktyk z odleg³ej przesz³o¶ci (A. Woszczyna, UJ). Gdy w w±tpliwo¶æ podaje siê metodologiczn± warto¶æ teorii ewolucji, pojawia siê pytanie, czy teoriê ewolucji mo¿na zmatematyzowaæ (J. Koz³owski, UJ), ale trzeba zauwa¿yæ, ¿e matematyka te¿ ewoluuje (R. Duda, UWr.), a pojêciu „ewolucja” mo¿na nadawaæ ró¿ne znaczenia (M. Tempczyk, UMK). Darwinowska teoria ewolucji nie budzi³aby takich kontrowersji, gdyby jej zasiêg nie obejmowa³ cz³owieka. W nauce takie ograniczenie jest nie do zaakceptowania, ale jak w takim razie, je¶li to w ogóle mo¿liwe, mo¿na na gruncie teorii ewolucji mówiæ o pojêciach takich, jak „godno¶æ cz³owieka” (E. Ka³uszyñska, UWM)? Z drugiej strony, natura cz³owieka, a raczej nawet osobliwo¶ci charakteru i przekonañ poszczególnych ludzi, wywieraj± potê¿ny wp³yw na rozwój nauki, jak w przypadku Galileusza i Keplera (J. W³odarczyk, Instytut Historii Nauki PAN) i co pewnie nie by³o te¿ obojêtne w kszta³towaniu reakcji Ko¶cio³a na teoriê ewolucji (M. Heller, P. Polak, CKBI).

Zwieñczeniem konferencji by³a dyskusja panelowa, która pozostawi³a jednak pewien niedosyt. S³abo zaznaczono ró¿nicê miêdzy ewolucj± ¿ycia a ewolucj± wszech¶wiata. Mo¿na wrêcz odnie¶æ wra¿enie, ¿e fundamentalne znaczenie, jakie dla ewolucji ¿ycia ma mechanizm doboru naturalnego, dla którego nie ma chyba dobrego odpowiednika w ewolucji kosmologicznej, nie jest do koñca przez niebiologów rozpoznawane. Warto, by ten w±tek sta³ siê my¶l± przewodni± nastêpnego spotkania. Z drugiej strony, zgodno¶æ opinii w kwestii wspó³istnienia ¶wiatów nauki i religii by³a w¶ród dyskutantów zbyt wyra¼na, by wzbudziæ wiêksze emocje. Ale mo¿e spór nauki z religi± to tylko fakt medialny kreowany przez widowiskowe starcia fundamentalistów wojuj±cych po obu stronach i nie warto mu wiêcej uwagi po¶wiêcaæ?

Pawe³ Koteja

Uniwersytet Przyrodniczy we Wroc³awiu

Medale za profilaktykê

Choroby uk³adu kr±¿enia s± najczêstsz± przyczyn± zgonów. W du¿ym stopniu odpowiada za nie z³y model ¿ywienia, który prowadzi do wzrostu wska¼ników lipidowych krwi, czyli trójglicerydów, cholesterolu ca³kowitego i cholesterolu LDL. W profilaktyce i leczeniu tych chorób mog± pomóc niektóre aktywne biologicznie zwi±zki wp³ywaj±ce na gospodarkê lipidow± krwi, uzyskiwane z produktów naturalnych. Pracuj± nad nimi naukowcy z wroc³awskiego UP.

Zespó³ pod kierunkiem prof. Bo¿eny Patkowskiej−Soko³y (na fot.) opracowa³ kompozycjê naturalnego bioaktywnego kompleksu lipidowego (N−BKL), zawieraj±cego olej rybi wzbogacony do ok. 70 proc. w bioaktywne kwasy EPA i DHA oraz t³uszcz mleczny wzbogacony do ok. 25 proc. w bioaktywne kwasy t³uszczowe (CLA i VA) lub izomery kwasu linolowego (CLA) pozyskane z olejów ro¶linnych. Spo¿ywanie kompleksu N−BKL spowodowa³o spadek zawarto¶ci trójglicerydów we krwi o ok. 40 proc., cholesterolu ca³kowitego o 25 proc., natomiast cholesterolu LDL o 44 proc. Kompleks N−BKL, w stosunku do jego sk³adników zastosowanych indywidualnie, wykaza³ dzia³anie o 30 – 50 proc. silniejsze ze wzglêdu na synergizm dzia³ania poszczególnych komponentów. Naturalny bioaktywny kompleks lipidowy (N−BKL), bogaty w kwasy t³uszczowe: omega 3 (EPA i DHA), izomery kwasu linolowego (CLA), który wykorzystywany jest w prewencji chorób uk³adu kr±¿enia, otrzyma³ srebrny medal podczas 37. Miêdzynarodowej Wystawy Wynalazczo¶ci w Genewie wiosn± 2009.

Drugi srebrny medal w Genewie przyznano zespo³owi prof. Patkowskiej−Soko³y za dodatek paszowy bogaty w bioaktywne izomery kwasu linolowego (CLA), który zmniejsza ot³uszczenie zwierz±t hodowlanych. Zmniejszenie ot³uszczenia zwierz±t oraz korzystna modyfikacja sk³adu kwasów t³uszczowych s± wa¿ne w profilaktyce chorób uk³adu kr±¿enia, mia¿d¿ycy i nowotworów u osób, które spo¿ywaj± miêso tych zwierz±t.

Badania nad oboma wynalazkami prowadzono w ramach grantów ministerialnych. – Zakoñczy³y siê wielkim sukcesem, którego siê nie spodziewali¶my, bo konkurencja by³a ogromna. Ju¿ zg³aszaj± siê pierwsi potencjalni producenci nagrodzonych preparatów – mówi prof. B. Patkowska−Soko³a. Kierowany przez ni± Zak³ad Hodowli Owiec i Zwierz±t Futerkowych w Instytucie Hodowli Zwierz±t UP prowadzi badania nad zawarto¶ci± skoniugowanej formy kwasu linolowego SKL w t³uszczu ¶ródmiê¶niowym, t³uszczu mleka i sera, izolowaniem tego zwi±zku i testowaniem jego dzia³ania przeciwnowotworowego in vitro i in vivo. Zajmuje siê te¿ zawarto¶ci± karnityny w miêsie i mleku prze¿uwaczy.

Zespó³ prof. Patkowskiej−Soko³y w 2002 roku na ¦wiatowej Wystawie Innowacji, Badañ i Nowych Technologii „Eureka” w Brukseli otrzyma³ z³oty medal za badania nad wykorzystaniem t³uszczu mleka owczego wzbogaconego w sprzê¿one dieny kwasu linolowego (CLA) w prewencji chorób nowotworowych. Ostatnio na III Miêdzynarodowej Wystawie Wynalazków i Innowacji IWIS 2009 w Warszawie otrzyma³ z³oty medal za badania nad bioaktywnym kompleksem CLA + kwasy omega−3 oraz srebrny za badania nad CLA u zwierz±t.

mwj

Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie

Euro czy z³oty?

W dniach 21−22 maja w Uniwersytecie Ekonomicznym odby³a siê miêdzynarodowa konferencja naukowa Kontrowersje wokó³ akcesji Polski do Unii Gospodarczej i Walutowej. Z referatów wynika, ¿e wej¶cie Polski do strefy euro musi siê wi±zaæ z utrat± suwerenno¶ci w dziedzinie mo¿liwo¶ci kreowania przez NBP polityki pieniê¿nej i kursowej. Z dotychczasowego przebiegu kryzysu finansowego wynika za¶, ¿e kraje spoza strefy euro – m.in. Polska, kraje skandynawskie, Wielka Brytania – zdaj± siê znacznie lepiej znosiæ negatywne szoki asymetryczne, dziêki czemu skutecznie ogranicza³y skutki recesji gospodarczej.

Prof. Zbigniew Miko³ajewicz (WSZiA w Opolu) stwierdzi³, ¿e w ¶wietle wcze¶niejszych zobowi±zañ prawnomiêdzynarodowych, przyst±pienie Polski do strefy euro jest przes±dzone i jest tylko kwesti± czasu. Dyskusja winna siê zatem koncentrowaæ na warunkach i optymalnym terminie przyjêcia europejskiej waluty. W warunkach miêdzynarodowego kryzysu finansowego niepewno¶æ budzi mo¿liwo¶æ spe³nienia przez Polskê kryteriów konwergencji, zarówno nominalnej, jak i realnej (w tym prawnej). Fakt, ¿e kryteria z Maastricht s³u¿yæ maj± lepszej konwergencji gospodarek, a nie s± celem samym w sobie, podkre¶la³ tak¿e prof. Jerzy ¯y¿yñski (UW).

Kluczowym problemem zwi±zanym z przyjêciem przez Polskê euro bêdzie poziom kursu z³otego w stosunku do tej waluty w momencie przyst±pienia do Unii Gospodarczej i Walutowej oraz wynikaj±ce z tego stanu rzeczy nastêpstwa gospodarcze dla kraju. Prof. Kazimierz Meredyk (UwB) widzi w przyjêciu euro zasadnicz± „makroinnowacjê”, która zmusi gospodarkê polsk± do osi±gniêcia wiêkszej konkurencyjno¶ci. Natomiast dr Eryk £on (UE w Poznaniu) zaprezentowa³ siê jako zdecydowany zwolennik zachowania waluty narodowej, a tym samym pozostawienia we w³asnych rêkach bardzo wa¿nego instrumentu ekonomicznego, jakim jest zale¿na od krajowych w³adz polityka monetarna realizowana przez NBP. Na poparcie swojej tezy przytoczy³ wyniki analizy potencjalnych korzy¶ci wynikaj±cych z wprowadzenia euro. S± to: wzmocnienie pozycji gospodarczej przez zapewnienie gospodarce wiêkszej przewidywalno¶ci i stabilno¶ci oraz mo¿liwo¶æ przyspieszenia i zdynamizowania wzrostu gospodarczego. Dr £on przeciwstawi³ korzy¶ci wynikaj±ce z zachowania waluty narodowej w postaci atrybutu suwerenno¶ci oraz mo¿liwo¶ci szybszego i bezpo¶redniego reagowania na sytuacje kryzysowe w gospodarce. Prof. Henryk Wnorowski (UwB) stwierdzi³, ¿e nie mo¿na propagowaæ przyst±pienia do strefy jako panaceum na wspó³czesne problemy gospodarcze, poniewa¿ nie daje ono wystarczaj±cego zabezpieczenia przed ryzykiem finansowym i nie gwarantuje stabilnego wzrostu gospodarczego. Wywieranie presji politycznej na wst±pienie do strefy euro nie znajduje wystarczaj±cego uzasadnienia na gruncie nauki ekonomii. W±tpliwa wydaje siê rozpowszechniana opinia, ¿e opó¼nianie przyst±pienia do strefy spowoduje, ¿e omin± nas jakie¶ korzy¶ci.

Prof. Marian Noga (UE we Wroc³awiu, Rada Polityki Pieniê¿nej) podkre¶la³ znaczenie ró¿nicy pomiêdzy kryteriami konwergencji nominalnej i realnej, jak równie¿ to, ¿e spraw± najistotniejsz± w ostatecznym rozrachunku jest kurs wymiany z³otego w stosunku do euro, z jakim przyjdzie nam przyst±piæ do UGiW. Natomiast d±¿enie do jak najszybszego wej¶cia do strefy euro jest wa¿ne, aby mog³a byæ realizowana konwergencja realna. Za najbli¿szy mo¿liwy termin przyjêcia przez Polskê europejskiej waluty prof. Noga uwa¿a rok 2014.

dr Danuta Kabat

Uniwersytet ¦l±ski w Katowicach

Jak uczyæ polskiego?

Nowa podstawa programowa wchodzi w przysz³ym roku szkolnym do pierwszej klasy gimnazjum, a w 2013 roku do szkó³ podstawowych i ponadgimnazjalnych. Stara podstawa programowa zak³ada³a powtarzalno¶æ pewnych tre¶ci w gimnazjum i w szkole ¶redniej. Teraz czas nauki na obu poziomach kszta³cenia (gimnazjum i szko³a ponadgimnazjalna) jest spójny programowo – stanowi sze¶cio−, a w przypadku technikum siedmioletni cykl nauki (np. gimnazjalny kurs historii skoñczy siê na I wojnie ¶wiatowej, a kurs historii najnowszej znajdzie siê w szkole ponadgimnazjalnej). Podstawa programowa z jêzyka polskiego jest budowana wokó³ trzech problemów: odbiór wypowiedzi i wykorzystywanie zawartych w nich informacji, analiza i interpretacja tekstów kultury oraz tworzenie wypowiedzi. W „kanonie” lektur pojawi³a siê klauzula „nauczyciel nie mo¿e pomin±æ”, ale to on otrzymuje prawo ostatecznego wyboru lektury wed³ug przyjêtego kryterium pragmatycznego, estetycznego i poznawczego.

W dniach 1−2 czerwca, podczas konferencji naukowo−dydaktycznej Nowa podstawa programowa – proces dydaktyczny – egzamin, zorganizowanej przez Katedrê Dydaktyki Jêzyka i Literatury Polskiej Wydzia³u Filologicznego U¦, naukowcy debatowali nad zaletami i wadami nowej podstawy programowej. W ¶rodowisku akademickim wyst±pi³y ostre podzia³y.

Do orêdowników zmian nale¿±: prof. Ewa Jaskó³owa (U¦), prof. S³awomir J. ¯urek (KUL), dr Witold Bobiñski (UJ), dr Adam Kalbarczyk (UMCS). Dostrzegaj± oni w dokumencie szansê na uporz±dkowanie programowe o¶wiatowego systemu prawnego oraz podkre¶laj± konkretno¶æ zapisów w dokumencie.

Krytykami nowo¶ci dydaktycznych pozostaj± dr Stanis³aw Bortnowski (UJ) i prof. Dariusz Rott (U¦), którzy widz± w nich zagro¿enie dla poziomu nauczania i mo¿liwo¶æ wypracowania swoistego rodzaju „kluczy” interpretacyjnych, które doprowadz± do zaniku podmiotowo¶ci czytania i interpretowania tekstu literackiego.

Potrzebê zmian w polskim systemie edukacji dostrzegaj±: dr Marek Pieni±¿ek (UP), dr Anna ¦lósarz (UP), dr hab. Jerzy Kaniewski (UAM) i dr Piotr Marciuszuk (PIK), ale jednocze¶nie zauwa¿aj±, ¿e nowa podstawa programowa zaprzepa¶ci³a szansê na zmiany prowadz±ce szko³ê ku nowoczesnej dydaktyce. Najwa¿niejszym zarzutem formu³owanym pod adresem nowej podstawy programowej i systemu egzaminowania by³ brak wypracowania metodologii badania tekstu w szkolnej rzeczywisto¶ci, a tym samym brak nowoczesnego jêzyka, którym mo¿na by opisaæ wspó³czesny ¶wiat.

Interesuj±ce okaza³y siê wyst±pienie panelowe mgr Ma³gorzaty Burzyñskiej (CKE w Warszawie) i referat dr Marii Romanowskiej (OKE w Jaworznie). Sposób prze³o¿enia podstawy na konkretne umiejêtno¶ci ucznia i zadania egzaminacyjne to wa¿na perspektywa „czytania” ministerialnego dokumentu. Wskazuj±c na spójno¶æ zapisów w podstawie programowej z wymaganiami egzaminacyjnymi udowodniono czyteln± strukturê dokumentu i egzaminów po kolejnym etapie kszta³cenia. Zwrócono uwagê na podzia³ procesu uczenia jêzyka polskiego na dwa poziomy: podstawowy i rozszerzony, co przek³ada siê na stopieñ trudno¶ci zadañ maturalnych. W zwi±zku z tym trudno siê zgodziæ z zarzutami gro¼by obni¿enia poziomu nauczania. To wa¿ny merytoryczny argument broni±cy nowej podstawy programowej i formu³y „nowej” matury.

Ka¿dy dzieñ obrad by³ zakoñczony warsztatami skierowanymi do nauczycieli polonistów, którzy mogli siê zapoznaæ ze struktur± nowej podstawy programowej i dostrzec zale¿no¶ci pomiêdzy poszczególnymi etapami kszta³cenia, poziomami analizy i interpretacji tekstu literackiego.

Ma³gorzata Wójcik−Dudek

Uniwersytet w Bia³ymstoku

Boloñskie zagro¿enia dla pedagogiki

W dniach 1−3 czerwca w Supra¶lu, podczas konferencji Teoretyczne i praktyczne problemy to¿samo¶ci pedagogiki, zorganizowanej przez Wydzia³ Pedagogiki i Psychologii UwB, w³adze wydzia³ów pedagogicznych publicznych szkó³ wy¿szych wypracowa³y stanowisko wobec aktualnych problemów kszta³cenia na kierunku pedagogika w Polsce.

Wyra¿ono niepokój dotycz±cy reformy nauki i szkolnictwa wy¿szego, podstaw± której jest proces boloñski. Prowadzi to bowiem do marginalizowania nauk humanistycznych, w tym pedagogiki. W ramach Unii Europejskiej podkre¶lano zasadê dobrowolno¶ci. Celem procesu boloñskiego nie by³a standaryzacja, lecz wypracowanie zasad wspó³dzia³ania, z uwzglêdnieniem zró¿nicowania i autonomii poszczególnych pañstw i uczelni. Mimo to, w naszym kraju obowi±zkowo wprowadzono studia dwustopniowe, które staj± siê dominuj±cym systemem kszta³cenia. Nale¿y umo¿liwiæ uczelniom kszta³cenie w ramach jednolitych studiów magisterskich, b±d¼ pozwoliæ im na podjêcie samodzielnej decyzji, czy prowadziæ studia jednolite, czy dwustopniowe, a mo¿e równolegle jedne i drugie. Powrót do jednolitych studiów magisterskich jest te¿ uzasadniony ze wzglêdu na nik³e mo¿liwo¶ci zatrudnienia absolwentów z dyplomem licencjata.

Elastyczno¶æ w rozumieniu MEN polega na tym, ¿e te same kwalifikacje (a niekoniecznie kompetencje) mo¿na uzyskaæ ró¿nymi drogami. Teoretycznie uzyskuje je osoba, która skoñczy³a: studia pierwszego stopnia (1800 h: 6 semestrów – 180 ECTS) lub studia drugiego stopnia (800 h: 4 semestry – 120 ECTS), lub studia podyplomowe (350 h: 3 semestry – brak ECTS), albo jedynie kurs kwalifikacyjny. Konsekwencj± tego jest obni¿enie kwalifikacji nauczycieli.

W bud¿ecie MNiSW na 2009 rok dotacja na naukê wynosi 9 153 449 tys. z³, czyli zaledwie o 2,06 proc wiêcej ni¿ w 2008. Nie wyrównuje to nawet skutków inflacyjnych. Na dzia³alno¶æ dydaktyczn± zaplanowano kwotê o 3,4 proc. wiêksz±. Niepokoj±ca jest tak¿e wewnêtrzna repartycja bud¿etu, zmniejszenie ¶rodków na badania w³asne o 53,51 proc. w stosunku do roku 2008, znacz±ce zwiêkszenie funduszy na projekty badawcze i celowe w dziedzinie nauk przyrodniczych (o 11,08 proc.) i zasadniczo ¿adne na projekty badawcze celowe w dziedzinie nauk spo³ecznych, humanistycznych i ¶cis³ych (0,34 proc.). Tak nieproporcjonalna repartycja ¶rodków na naukê mo¿e spowodowaæ ca³kowit± marginalizacjê nauk humanistycznych, spo³ecznych i prawnych w Polsce.

Fakt, i¿ osi±gniêcia naukowe humanistów nie s± wykorzystywane, nie oznacza ich nieistotno¶ci spo³ecznej. Humanistyka bowiem rozwija siê wed³ug „odrêbnych regu³”, byæ mo¿e nie wprost zgodnie z potrzebami gospodarki, ale zgodnie z potrzebami spo³eczeñstwa obywatelskiego. Konieczne jest zró¿nicowanie kryteriów oceny badañ naukowych – odrêbne dla nauk przyrodniczych i humanistycznych.

Studia pedagogiczne, na których kszta³ci siê najwiêksza w Polsce liczba studentów, nie maj± swoich przedstawicieli ani w Radzie G³ównej Szkolnictwa Wy¿szego, ani w¶ród tzw. ekspertów boloñskich. Tym samym, pedagogika pozbawiona jest realnego wp³ywu na podejmowane decyzje.

EJK, RP

Uniwersytet Warszawski

Rezydencje z paralotni

Po raz czwarty w maju odby³a siê konferencja Interdyscyplinarne badania za³o¿eñ rezydencjonalnych i obronnych. Tegoroczna edycja zorganizowana zosta³a przez O¶rodek Badañ nad Antykiem Europy Po³udniowo−Wschodniej oraz Instytut Archeologii UW w ramach obchodów 90−lecia archeologii w UW (1919−2009).

Obrady po¶wiêcono formom, funkcjom i przemianom za³o¿eñ obronnych oraz zespo³ów rezydencjonalnych od antyku po wiek XIX. Prof. Piotr Dyczek podkre¶li³ na wstêpie znaczenie projektów interdyscyplinarnych i rolê wspó³pracy miêdzy przedstawicielami ró¿nych specjalizacji w osi±ganiu pog³êbionych wyników badañ. Wyst±pienie prof. Iwony Modrzewskiej−Pianetti stanowi³o wprowadzenie do bloku tematycznego po¶wiêconego g³ównie archeologii okresu rzymskiego. W czê¶ci obrad prowadzonej przez prof. Andrzeja Buko dominowa³a problematyka architektury obronno−rezydencjonalnej dojrza³ego i pó¼nego ¶redniowiecza. Ostatnia czê¶æ sesji, któr± poprowadzili prof. Juliusz Chro¶cicki i dr Tomasz Dziubecki, po¶wiêcona by³a programom ideowym i artystycznym architektury pa³acowej XVII−XIX w.

W „Galerii Korytarz” w Szkole G³ównej zaprezentowano wystawê Zdjêcia lotnicze za³o¿eñ rezydencjonalnych i obronnych, przygotowan± przez Krystiana Trelê, studenta Instytutu Archeologii UW. Fotografie s± wynikiem udzia³u autora w projektach badawczych, prowadzonych w latach 2006−09. Obejmowa³y one udzia³ w wykopaliskach archeologicznych, inwentaryzacjê i dokumentacjê zespo³ów zabytkowych, badania powierzchniowe oraz prospekcjê lotnicz±. Archeologia lotnicza, zwana te¿ „archeologi± zdjêæ lotniczych”, jako metoda badawcza pojawi³a siê w naszym kraju ju¿ w okresie dwudziestolecia miêdzywojennego. Pierwotnie do celów lotniczej prospekcji stanowisk archeologicznych u¿ywano balonów, nastêpnie zdjêcia robiono z pok³adów aeroplanów. Te, które zaprezentowano na wystawie, zosta³y wykonane z u¿yciem paralotni. Dziêki niewielkim kosztom utrzymania i du¿ej uniwersalno¶ci zdaje siê byæ ona idealnym rozwi±zaniem dla tego typu metod badawczych. Archeologia lotnicza mo¿e byæ wykorzystywana zarówno do poszukiwania nieznanych dot±d stanowisk archeologicznych, jak i do dokumentowania i lepszego poznania obiektów ju¿ znanych. Obserwacja z góry pozwala zauwa¿yæ niewidoczne przy badaniach z powierzchni ziemi takie zjawiska, jak zró¿nicowanie morfologii terenu czy odmienno¶æ ro¶linno¶ci porastaj±cej stanowiska archeologiczne. Metody prospekcji lotniczej przydatne s± nie tylko archeologom, ale tak¿e np. historykom sztuki i architektury oraz architektom krajobrazu.

Krystian Trela wyeksponowa³ bogaty materia³ zdjêciowy, prezentuj±cy ró¿nego typu obiekty, które pozostaj± w sferze zainteresowañ badaczy. Widzowie przygl±dali siê zarówno reliktom grodzisk, których ogrom i wspania³o¶æ mo¿na dzi¶ w pe³ni pokazaæ jedynie dziêki zdjêciom z powietrza (np. grodzisko Ba³upiany, grodzisko w Wi¶licy, grodzisko w Podeb³ociu, grodzisko Jeziorko), jak te¿ stanowiskom badawczym z terenów Libanu (Jyieh) i Krymu (Fort Funa). Na szczególn± uwagê zas³ugiwa³y zdjêcia ¶redniowiecznych i nowo¿ytnych za³o¿eñ obronno−rezydencjonalnych, doskonale ukazuj±ce imponuj±c± skalê tych budowli (zamek w Besiekierach, zamek i katedra w Kwidzynie). Nie zabrak³o tak¿e dokumentacji zdjêciowej nowo¿ytnych za³o¿eñ pa³acowo−parkowych (Wilanów, £azienki Królewskie w Warszawie, Królikarnia, Natolin, Krzy¿topór). Interesuj±cym uzupe³nieniem wystawy by³y zdjêcia przedstawiaj±ce wraki dawnych statków, spoczywaj±ce na dnie Ba³tyku w okolicach Barth (Niemcy).

Piotr Lasek, Piotr Sypczuk

Akademicki Zwi±zek Sportowy

Sztafeta na 100−lecie

22 maja, kilka minut po godzinie 2000, do wype³nionej lud¼mi du¿ej auli Politechniki Warszawskiej wbiega 6 mê¿czyzn, uczestników „Sztafety przez Polskê”. Podbiegaj± do prof. Marka Rockiego, prezesa Akademickiego Zwi±zku Sportowego i wrêczaj± mu flagê AZS z podpisami zebranymi w o¶rodkach, przez które przebiegli przez 11 dni. Tak rozpoczyna siê gala 100−lecia zwi±zku. Dziewiêcioro sportowców rozpoczê³o trasê 12 maja ze szczytu Babiej Góry. Miejsce nie jest przypadkowe. Babia Góra by³a celem wycieczek Walerego Goetla, Wac³awa Majewskiego i Szymona Pawlicy i tam zrodzi³a siê idea powo³ania AZS, urzeczywistniona 15 maja 1909. Sztafetê zorganizowano z inicjatywy Tomasza Wróbla (AZS Politechniki Opolskiej) i Marcina Strz±da³y (AZS U¦ Cieszyn). M³odzi sportowcy z kilku klubów AZS przebiegli, przejechali rowerami i przep³ynêli motorówk± przez niemal ca³± Polskê, m.in.: Kraków, Katowice, Opole, Wroc³aw, Poznañ, Gdañsk, Bydgoszcz i £ód¼, by uczciæ 100−lecie powstania swej organizacji.

Po odebraniu sztandaru prof. Rocki podziêkowa³ uczestnikom sztafety i przypomnia³ o jubileuszu AZS oraz historii zwi±zku. – Patrz±c na miniony czas, mo¿emy odetchn±æ z ulg± – uda³o siê! Mimo dwóch wojen ¶wiatowych i wielu trudnych momentów, idea i organizacja przetrwa³y do dzi¶. Przes³anie za³o¿ycieli AZS o „rozbudzanie w¶ród m³odzie¿y zami³owania do sportu i dawanie cz³onkom materialnej mo¿liwo¶ci do wspólnej pracy w kierunku rozwijania si³ fizycznych za pomoc± wszelkich zdrowych a odpowiednich sportów, zabaw i gier ruchowych” jest nadal aktualne – mówi³.

Prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wy¿szego, stwierdzi³a, ¿e najlepszym podsumowaniem dorobku i znaczenia organizacji jest fakt zdobycia w Pekinie wszystkich medali olimpijskich dla Polski przez sportowców AZS. Minister wrêczy³a dzia³aczom zwi±zku odznaczenia pañstwowe. W¶ród uhonorowanych Z³otym Krzy¿em Zas³ugi znalaz³a siê Halina Hanusz, korespondentka „Forum Akademickiego”, sekretarz redakcji „Akademickiego Przegl±du Sportowego”.

Gala w PW by³a jedn± z kilku uroczysto¶ci w trakcie roku jubileuszowego 2008/2009. Pierwszym jubileuszowym wydarzeniem by³o zorganizowane przez Zarz±d G³ówny AZS w Krakowie w lipcu 2008 IX Forum Miêdzynarodowej Federacji Sportu Uniwersyteckiego (FISU). W obradach w Collegium Novum UJ uczestniczyli prezydent FISU George Killian i delegaci z ponad 50 pañstw. We wrze¶niu odby³ siê I Zjazd Klubów Seniora AZS. W Gdañsku, w dniach 17−19 pa¼dziernika, zainaugurowano jubileuszowy rok akademicki 2008/ 2009. Zakoñczeniem wydarzeñ rocznicowych bêdzie pa¼dziernikowe spotkanie w Krakowie.

Posiedzenie Senackiej Komisji Nauki, Edukacji i Sportu 16 czerwca tak¿e po¶wiêcone by³o stuleciu AZS. Prof. Marek Rocki, senator RP i prezes AZS, przedstawi³ historiê organizacji. Okaza³o siê, ¿e w¶ród senatorów jest kilka osób zwi±zanych ze sportem akademickim, m.in.: Zbigniew Szaleniec (absolwent AWF Katowice), Andrzej Szewiñski (by³y zawodnik i dyrektor klubu AZS Czêstochowa), Kazimierz Wiatr (profesor AGH), Adam Massalski (profesor Akademii ¦wiêtokrzyskiej w Kielcach, by³y prezes AZS UJ), Antoni Piechniczek (absolwent AWF Warszawa).

(nuszha)

Uniwersytet Rzeszowski, PWSZ Krosno, AZS

WF – obowi±zek czy przyjemno¶æ?

W dniach 4−6 czerwca odby³a siê w Rzeszowie i w Kro¶nie ogólnopolska konferencja naukowa Kultura fizyczna studentów na prze³omie stuleci – stan i perspektywa zmian. Jej organizatorami by³y: Wydzia³ Wychowania Fizycznego URz., PWSZ w Kro¶nie, Podkarpackie Towarzystwo Naukowe Kultury Fizycznej w Rzeszowie oraz Zarz±d G³ówny Akademickiego Zwi±zku Sportowego.

W inauguracyjnym wyst±pieniu prof. Kazimierz Obodyñski (URz.) przedstawi³ rolê AZS w kszta³towaniu kultury fizycznej w szko³ach wy¿szych. Dr hab. Stanis³aw Zaborniak, prof. WSBiP w Ostrowcu ¦w., mówi³ o sportowych organizacjach studenckich Lwowa i Krakowa, dzia³aj±cych przed formaln± rejestracj± AZS. Halina Hanusz przedstawi³a referat Polska w ¶wiatowym systemie wspó³zawodnictwa sportu studenckiego w latach 1924−2007, kre¶l±c rolê Polski w miêdzynarodowym studenckim ruchu sportowym. Postulat dotycz±cy rozgrywania akademickich mistrzostw ¶wiata zosta³ zg³oszony przez Polaków na Kongresie Miêdzynarodowej Konfederacji Sportu (CIE). Pierwsze miêdzynarodowe mistrzostwa studenckie odby³y siê w Warszawie w 1924 r. Da³y one pocz±tek ¶wiatowej rywalizacji studentów−sportowców. Siedzib± w³adz Komisariatu Sportowego CIE w latach 1924−25 by³a Warszawa. Impreza rozgrywana w latach 20. by³a protoplast± dzisiejszych uniwersjad, w które Polacy s± mocno zaanga¿owani. Autorka przedstawi³a te¿ miêdzynarodowe osi±gniêcia medalowe polskich sportowców−studentów.

Dr Zbigniew Barabasz (URz.) w referacie Kultura fizyczna studentów w europejskich szko³ach wy¿szych zaproponowa³ wprowadzenie w polskich szko³ach wy¿szych modelu z uczelni europejskich, w których nie ma obligatoryjnych zajêæ z wf., a zajêcia prowadzone s± przez studentów dzia³aj±cych w centrach sportowych. Oferta sportowa jest czê¶ciowo odp³atna i realizowana zgodnie z zainteresowaniami i upodobaniami studenta. Przeciw temu pomys³owi wyst±pi³a dr Iwona Tabaczek−Bejster (URz.), która uwa¿a, ¿e najwiêksze znaczenie w procesie wychowania ma dobry pedagog. To jego wiedza, umiejêtno¶ci i postawa decyduj± o roli, któr± spe³nia sport w pe³nej edukacji studenta. Prof. Mestwin Stanis³aw Kostka i Sebastian Humbla (Wy¿sza Szko³a Finansów i Zarz±dzania, Bia³ystok), wysunêli postulat, by traktowaæ sport akademicki w kategoriach dobra spo³ecznego. „A dobrem spo³ecznym siê nie handluje, ani siê go nie komercjalizuje”.

Bart³omiej Korpak, sekretarz generalny AZS, uwa¿a, ¿e minima wychowania fizycznego w wymiarze 60 godzin nie spe³niaj± ¿adnej funkcji. Tylko co dziesi±ty polski student uczestniczy systematycznie w jakichkolwiek formach aktywno¶ci fizycznej. Obowi±zkowe zajêcia z wychowania fizycznego rozliczane s± wed³ug kryterium obowi±zkowo¶ci, a nie umiejêtno¶ci. Referent uwa¿a, ¿e nale¿y to zmieniæ. Jednak dr hab. Andrzej Nowakowski, prof. URz., zauwa¿y³, i¿ nie ma pewno¶ci, czy wychowanie fizyczne w wy¿szych uczelniach w ogóle zostanie utrzymane w grupie podmiotów o charakterze obligatoryjnym, czy te¿ zostanie przesuniête do grupy zajêæ fakultatywnych.

Halina Hanusz
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje