Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Wysoko¶æ dofinansowania mog³aby byæ po³±czona z jako¶ci± nauczania, mierzon± na przyk³ad zdobytymi przez uczelniê uprawnieniami. Im wy¿sze uprawnienia, tym wy¿sze dotacje.

Troska o jako¶æ pop³aca

Rozmowa z prof. Andrzejem Eliaszem,

rektorem Szko³y Wy¿szej Psychologii Spo³ecznej,

przewodnicz±cym Konferencji Rektorów Szkó³ niepublicznych KRASP

Czy doczekali¶my ju¿ czasów, kiedy mo¿emy powiedzieæ, ¿e uczelnie dziel± siê na dobre i z³e, czy dalej obowi±zuje przede wszystkim podzia³ na publiczne i niepubliczne?

– Na poziomie deklaratywnym podzia³u ju¿ nie ma, na poziomie rzeczywistym i na poziomie stereotypów taki podzia³ nadal istnieje. Podam prosty przyk³ad. Swego czasu, gdy by³y ogromne k³opoty z uczelni± w Jaros³awiu i jej rektorem, kilkakrotnie zdarzy³o siê, ¿e spotkani profesorowie mówili do mnie, jako do przedstawiciela uczelni niepublicznych: „Dlaczego nie uporz±dkujecie spraw tej uczelni, przecie¿ ona wam strasznie psuje opiniê”. Tymczasem, jak wiadomo, chodzi³o o pañstwow± szko³ê zawodow±. Czyli funkcjonowa³ silny stereotyp, ¿e je¶li co¶ z³ego dzia³o siê w szkolnictwie wy¿szym, to pewnie dotyczy³o to uczelni niepublicznej. Niestety, do tej pory spotykam siê z przypisywaniem nam tamtych nieprawid³owo¶ci. Czyli ten stereotyp nadal istnieje.

Teraz mamy mocno nag³o¶niony przypadek Akademii Humanistyczno Ekonomicznej z £odzi, która prowadzi filie w wielu miastach nie maj±c do tego uprawnieñ. Z powodu licznych uchybieñ uczelni cofniêto te¿ uprawnienia do prowadzenia studiów na kierunku informatyka. A to ju¿ uczelnia niepubliczna.

– Niestety, zdarzaj± siê takie przypadki i my, jako ¶rodowisko uczelni niepublicznych, zdecydowanie negatywnie je oceniamy i chcieliby¶my, aby dostêpne by³y narzêdzia pozwalaj±ce ministrowi nauki i szkolnictwa wy¿szego skutecznie walczyæ z takimi nadu¿yciami. Dodaæ tu jednak trzeba, ¿e niejedna uczelnia publiczna, która na prawo do zak³adania pozamiejscowych o¶rodków dydaktycznych, robi to czêsto przy naruszaniu standardów dobrego kszta³cenia. To s± nieprawid³owo¶ci mniej przemawiaj±ce do wyobra¼ni, ale powa¿nie obci±¿aj± one reputacjê czêsto znanych i du¿ych uczelni.

Generalnie, je¶li chodzi o poziom kszta³cenia, ¶rodowisko uczelni niepublicznych, po kilkunastu latach funkcjonowania, znacznie okrzep³o. Jest coraz wiêcej uczelni dobrych. W wielu uczelniach, które o to dbaj±, coraz lepiej wygl±da te¿ sprawa w³asnej kadry. Przed nami jednak wiele problemów, choæby kwestie umiêdzynarodowienia czy ni¿u demograficznego.

Powiedzia³bym, ¿e istnieje czo³ówka kilkunastu dobrych uczelni niepublicznych. Pó¼niej jest ¶rodek, sk³adaj±cy siê z kilkudziesiêciu uczelni dzia³aj±cych na w miarê przyzwoitym poziomie. Ale jest te¿ ca³a du¿a grupa szkó³ niepublicznych funkcjonuj±cych bardziej jak przedsiêbiorstwa edukacyjne ni¿ jak uczelnie wy¿sze.

– Zgadzam siê z t± diagnoz±. Rzeczywi¶cie, s± du¿e ró¿nice w poziomie i sposobie funkcjonowania tej grupy szkó³. Do dobrych uczelni niepublicznych z pewno¶ci± zaliczaj± siê te, które nale¿± do KRASP. Jest ich obecnie dziesiêæ. Utrwali³y one swoj± pozycjê ju¿ na tyle, ¿e nie maj± k³opotów z w³asn± kadr±, prowadz± badania naukowe, dbaj± o studentów. Jest pewna grupa uczelni, która ma wszelkie szanse, by uzyskaæ poziom akademicki – czyli co najmniej jedno uprawnienie do doktoryzowania – i do³±czyæ do konferencji. Nasze uczelnie, je¶li chodzi o poszczególne kierunki studiów, maj± bardzo du¿e osi±gniêcia i z powodzeniem mog± konkurowaæ z uczelniami publicznymi. Oczywi¶cie jeste¶my ¶wiadomi, ¿e nie mo¿emy konkurowaæ z szacownymi uczelniami o wielkiej tradycji, to jest po prostu niemo¿liwe, poniewa¿ budowanie dobrej uczelni, jej marki i jako¶ci trwa d³ugie lata. To, ¿e w ci±gu kilkunastu lat powsta³a grupa uczelni, która osi±gnê³a poziom akademicki, jest naszym wielkim sukcesem. S± te¿ bardzo dobre niepubliczne uczelnie zawodowe. Nie powinni¶my zapominaæ, ¿e ich poziom nale¿y oceniaæ nie na podstawie uprawnieñ akademickich. O ich poziomie bezpo¶rednio ¶wiadczy przygotowanie absolwentów do pracy zawodowej.

W ostatnich dwóch miesi±cach mia³o miejsce kilka wydarzeñ zwracaj±cych uwagê na sektor uczelni niepublicznych. Poczynaj±c od artyku³u rektorów Krzysztofa Paw³owskiego i Tadeusza Pomianka w „Rzeczypospolitej”, poprzez list otwarty rektora Zdanowskiego i wezwanie do wystêpowania z KRASP i KRZaSP oraz o¶wiadczenia Konferencji Rektorów Zawodowych Szkó³ Polskich, a¿ po spotkania rektorów tej grupy uczelni z minister nauki i premierem. Miesi±ce wakacyjne, a w ¶rodowisku wrze.

– Jest wiele problemów mocno poruszaj±cych nasze ¶rodowisko i jego przedstawiciele g³o¶no je wyartyku³owali. Tak siê z³o¿y³o, ¿e sta³o siê to w³a¶nie teraz.

Ton niektórych wypowiedzi – s³owa o ¿±daniach i wysy³aniu kontroli NIK, by szuka³y miliardowych niegospodarno¶ci w innej grupie uczelni – trochê odbiega³ od przyjêtych standardów.

– Musimy oddzieliæ formê od tre¶ci. Forma niektórych wypowiedzi mnie tak¿e nie przypad³a do gustu. Wyst±pienie przewodnicz±cego Stowarzyszenia Za³o¿ycieli i Rektorów Uczelni Niepublicznych, rektora Miros³awa Zdanowskiego, by³o na tyle bulwersuj±ce, ¿e napisa³em do niego list i wyst±pi³em ze stowarzyszenia. Uzna³em, ¿e u¿yta forma i niektóre argumenty s± niedopuszczalne. Natomiast w gronie uczelni niepañstwowych zrzeszonych w KRASP byli¶my zgodni, ¿e choæ forma bardzo nam siê nie podoba, to ze znaczn± czê¶ci± uwag dotycz±cych nierównego traktowania uczelni obu sektorów solidaryzujemy siê. Wyrazili¶my przekonanie, ¿e sytuacja szkolnictwa wy¿szego wymaga powa¿nej debaty, w której unikaæ siê bêdzie przyjmowania prostych wyja¶nieñ i rozwi±zywania problemów opartych na stereotypach dotycz±cych oponentów. Uznali¶my, ¿e rektorzy wszystkich uczelni, publicznych i niepublicznych, powinni dbaæ o jako¶æ kszta³cenia. Przy tym standardy jako¶ci kszta³cenia nie powinny byæ ograniczane jedynie do ilo¶ciowych wska¼ników. Nie powinni¶my te¿ czekaæ wiele lat na rozporz±dzenia wykonawcze do ustawy. Podobnie, podnosz±c wiele krytycznych kwestii, wypowiedzieli siê rektorzy zrzeszeni w KRZaSP.

We wspomnianym artykule autorzy stawiaj± tezê, ¿e w uczelniach niepañstwowych studia s± kilkakrotnie tañsze, a ta ró¿nica to kwota niegospodarno¶ci. To ju¿ trochê intelektualne nadu¿ycie. W wielu wypadkach koszty s± mniejsze, ale nie mo¿na naginaæ danych do przyjêtej tezy, by znale¼æ na papierze miliard z³otych. Przede wszystkim porównania nale¿a³oby dokonaæ nie en bloc, tylko na tym samym kierunku – bo wiadomo, ¿e zupe³nie inne s± proporcje ró¿nych kierunków w obu grupach uczelni i inna ich kosztoch³onno¶æ oraz nale¿a³oby uwzglêdniæ wszystkie inne czynniki, jak choæby formy zatrudnienia.

– To oczywiste, ¿e nie powinni¶my porównywaæ studentów politologii i fizyki, bo koszty ich kszta³cenia s± zupe³nie ró¿ne. I ró¿ne s± proporcje studentów ró¿nych kierunków w obu grupach uczelni. To nie podlega dyskusji. Bardzo wywa¿one stanowisko przedstawili rektorzy, w¶ród których byli wspomniani przez Pana, na spotkaniu z premierem. Mówili¶my tam przede wszystkim o zrównaniu obu sektorów przede wszystkim poprzez finansowanie z bud¿etu studiów stacjonarnych zarówno w szko³ach publicznych, jak i niepublicznych. Tak± mo¿liwo¶æ przewiduje obowi±zuj±ca ustawa, ale od momentu jej uchwalenia, czyli od 2005 roku, nie ma do niej rozporz±dzenia okre¶laj±cego warunki, jakie musi spe³niaæ uczelnia, by siê ubiegaæ o dofinansowanie. Powiedzmy wyra¼nie, ¿e chodzi o pieni±dze na czesne studentów, a nie pieni±dze dla uczelni.

To nie jedyne oczekiwania, jakie zg³osi³o ¶rodowisko uczelni niepañstwowych. Postulatów by³o znacznie wiêcej.

– Na spotkaniu z premierem, a pó¼niej na osobnym spotkaniu rektorów uczelni niepublicznych nale¿±cych do KRASP z Pani± Minister i wiceministrem Witoldem Jurkiem, mówili¶my o wielu kwestiach. Pad³y postulaty zrównania uczelni publicznych i niepublicznych w zakresie dostêpu do ¶rodków pochodz±cych z Unii Europejskiej, podnoszona by³a kwestia udzia³u pañstwa w kosztach kszta³cenia nauczycieli akademickich równie¿ w uczelniach niepublicznych, wprowadzenie parytetu przy wyborach reprezentantów do Rady G³ównej Szkolnictwa Wy¿szego, Pañstwowej Komisji Akredytacyjnej oraz Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytu³ów. Mówili¶my tak¿e o umo¿liwieniu nabywania przez uczelnie niepubliczne nieruchomo¶ci komunalnych lub stanowi±cych w³asno¶æ Skarbu Pañstwa, bo choæ tak± mo¿liwo¶æ przewiduje ustawa o szkolnictwie wy¿szym, to trudno uzyskaæ bonifikatê od ustalonej ceny ze wzglêdu na prowadzenie dzia³alno¶ci o¶wiatowej i naukowej. Pad³ te¿ postulat likwidacji rozwi±zania, zgodnie z którym to podstawowa jednostka uczelni, a nie sama uczelnia, uzyskuje uprawnienia do kszta³cenia na okre¶lonym kierunku oraz postulat uregulowania pozycji prawnej Pañstwowej Komisji Akredytacyjnej, aby nie dochodzi³o do takich sytuacji, jak obecnie, gdy wydaj±c uchwa³y, a wiêc akty o charakterze wewnêtrznym, dokonuje ona zmian w obowi±zuj±cym prawie szkolnictwa wy¿szego, czyli w ustawie i przepisach wykonawczych.

Czy na tych spotkaniach zapad³y jakie¶ ustalenia?

– Przedstawili¶my nasz punkt widzenia i jeste¶my umówieni na kolejne spotkanie, na którym bêdziemy poszukiwaæ rozwi±zania tych problemów. Zewnêtrzna rzeczywisto¶æ ekonomiczna nie sprzyja wprowadzeniu naszego g³ównego postulatu – dop³at do studiów stacjonarnych tak¿e w uczelniach niepublicznych. My¶limy, ¿e wysoko¶æ dofinansowana mog³aby byæ po³±czona z jako¶ci± nauczania, mierzon± na przyk³ad zdobytymi przez uczelniê uprawnieniami. Im wy¿sze uprawnienia, tym wy¿sze dotacje. Inna zasada powinna dotyczyæ wy¿szych szkó³ zawodowych.

Ale taki postulat trochê k³óci siê z tym, co mówili¶my o objêciu wsparciem wszystkich studentów studiów stacjonarnych.

– Minister w drodze rozporz±dzenia okre¶la warunki i tryb przyznawania tej dotacji. Warunkiem jej uzyskania powinna byæ jako¶æ kszta³cenia, mierzona choæby zdobytymi uprawnieniami. Pomoc± powinni byæ objêci wszyscy studenci, którzy studiuj± w dobrych uczelniach, ³±cznie z dobrymi uczelniami zawodowymi.

Jak Pan ocenia przedstawione propozycje zmian w szkolnictwie wy¿szym?

– Generalnie reforma polskiego systemu szkolnictwa wy¿szego jest konieczna, i ta ¶wiadomo¶æ potrzeby zmian istnieje w wielu gremiach. Uczestnicz±c w pracach KRASP jestem o tym mocno przekonany. W tej chwili komisja powo³ana przez KRASP, KRZaSP i Fundacjê Rektorów Polskich, której przewodniczy prof. Jerzy Wo¼nicki, przygotowuje strategiê rozwoju szkolnictwa wy¿szego na wiele lat, zawieraj±c± propozycje daleko id±cych zmian.

Jest w polskim szkolnictwie wy¿szym wiele zjawisk, które trzeba oceniæ negatywnie. S± choæby uczelnie pañstwowe ze znacznym nadmiarem kadry i takie, które istniej± nieopodal, a cierpi± na jej brak. Nie ma mechanizmów, które wymusza³yby mobilno¶æ miêdzy uczelniami. Rektor uczelni powinien mieæ mo¿liwo¶ci przyci±gania dobrych pracowników. W niektórych uczelniach, gdzie jest nadmiar kadry, prowadzone s± zajêcia w bardzo ma³ych grupach æwiczeniowych i seminaryjnych. Jest to nieuzasadnione merytorycznie i bardzo kosztowne. W Stanach Zjednoczonych systematycznie maleje liczba pracowników pe³noetatowych, a powiêksza siê grono osób zatrudnionych na kontraktach. Z punktu widzenia efektywno¶ci i kosztów kszta³cenia jest to zjawisko korzystne. Polskim uczelniom op³aca siê utrzymywaæ znaczn± kadrê, bo poprzez algorytm podzia³u dotacji przek³ada siê to na wiêksze pieni±dze. Ten i wiele innych mechanizmów powinno ulec zmianie.

– S± Pañstwo jedn± z uczelni, których korzenie siêgaj± zwi±zków z Polsk± Akademi± Nauk.

– To nam szalenie pomog³o na pocz±tku. Sam by³em pracownikiem Instytutu Psychologii PAN. Dzi¶ dla ogromnej wiêkszo¶ci naszych pracowników SWPS jest podstawowym miejscem pracy. D±¿ymy do tego, aby szko³a rozwija³a siê w³asnymi si³ami. Od pocz±tku tworzy³a j± kadra profesorów, którzy nie traktowali uczelni jak przedsiêwziêcia biznesowego, tylko byli nastawieni na rozwój dydaktyki w powi±zaniu z nauk±. W ci±gu trzynastu lat funkcjonowania SWPS zdoby³a ju¿ cztery uprawnienia doktorskie i dwa habilitacyjne, a lada moment spodziewamy siê nastêpnych. Zdobyli¶my te uprawnienia dbaj±c o jako¶æ kszta³cenia. Zupe³nie inaczej sytuacja przedstawia siê, gdy mamy do czynienia z przedsiêwziêciem nastawionym tylko na zysk. Wiem, ¿e s± te¿ ¶rodowiska biznesowe, którym zale¿y na rozwoju uczelni, za które odpowiadaj±.

– Tylko tam, gdzie nie ma prawie ¿adnego odsiewu kandydatów, a pó¼niej studentów, trudno mówiæ o prawdziwym dbaniu o jako¶æ nauczania.

– Wierzê, ¿e w najlepszych uczelniach niepublicznych dba siê o jako¶æ tak, by przyci±gaæ du¿± liczbê kandydatów. Wiem, ¿e w tej grupie uczelni nie obserwuje siê wyra¼nego spadku liczby kandydatów na studia, mimo ni¿u demograficznego. Czyli troska o jako¶æ i formu³owanie wymagañ pop³aca. Gdy spotykam siê z naszymi studentami, to oni domagaj± siê formu³owania i egzekwowania wymagañ. Im zale¿y na przesiewie, poniewa¿ dobrze wiedz±, ¿e je¿eli wszystkim bêdziemy dawaæ dyplomy, to ich ranga zmaleje. Na pierwszym roku studiów w SWPS odpada, w zale¿no¶ci od kierunku, oko³o 20-25 proc. studentów. Ogólny poziom kandydatów i studentów w Polsce jest ni¿szy ni¿ kilkana¶cie lat temu, ale to umasowienie studiów powoduje obni¿enie poziomu studentów, tak w uczelniach pañstwowych, jak i niepañstwowych. W moim przekonaniu nale¿y ³±czyæ masowo¶æ studiów z elitarno¶ci±. To znaczy studenci wybijaj±cy siê powinni mieæ szansê rozwoju swoich talentów. U nas tacy studenci, zwani VIS ami (od very important student) – liczy siê ¶rednia ocen i aktywno¶æ naukowa – maj± specjalne przywileje: mog± wybieraæ wiêcej zajêæ, pracowaæ w mniejszych grupach itp. Niektórzy ju¿ w rok po studiach otwieraj± przewody doktorskie i bardzo szybko je koñcz±. My¶lê, ¿e to oni s± przysz³o¶ci± polskiej nauki i dla nich warto wprowadzaæ w niej zmiany.

Rozmawia³ Andrzej ¦wiæ
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje