Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





TRZYSTA TYSIÊCY GITAR NAM GRA

Henryk Hollender

W opisywanym miesi±c wcze¶niej konkursie Narodowego Centrum Badañ i Rozwoju na „utworzenie uniwersalnej, otwartej, repozytoryjnej platformy hostingowej i komunikacyjnej do sieciowych zasobów wiedzy dla nauki, edukacji i otwartego spo³eczeñstwa wiedzy” znajduje siê kilka odniesieñ do istniej±cych polskich bibliotek cyfrowych. Nie ma w nim ju¿ natomiast wyra¿anych wprost wezwañ do budowania „zasobów cyfrowych” humanistyki, jakie pojawia³y siê w czasie pracy i dyskusji nad warunkami konkursu. Zasoby cyfrowe dla humanistyki, co by to w³a¶ciwie mog³o oznaczaæ?

Kupowanie czasopism elektronicznych i zarz±dzanie nimi to problem, w którym podzia³ na dyscypliny nie jest istotny – poza oczywist± istotno¶ci± faktu, ¿e czasopisma humanistyczne s± tañsze. Wydaje siê jednak, ¿e tutaj chodzi³o o co¶ innego, mianowicie o materia³y ¼ród³owe, one bowiem stanowi± wiêkszo¶æ dokumentów (nazywanych publikacjami), dostêpnych w bibliotekach cyfrowych obs³ugiwanych przez oprogramowanie dLibra. Je¶li siê uda, bêdziemy wiêc mieæ w Internecie – raczej bez op³at, choæ og³oszenie konkursowe tego nie przes±dza – tradycyjne dokumenty pisane i ikonograficzne, które stanowi± specjalno¶æ bibliotek cyfrowych, na równi z dokumentacj± rozmów, wywiadów, spektakli i instalacji oraz nagraniami muzycznymi i filmowymi, czyli materia³em, którego by³o tam na razie bardzo ma³o, ale który humani¶ci zapewne wykorzystaj± skwapliwie w swoich badaniach. Je¶li, rzecz jasna, dowiedz± siê o istnieniu serwisu. Bo z tym bywa ró¿nie, a g³osy, ¿e przecie¿ materia³u z Internetu niepodobna zacytowaæ, s³ysza³ ka¿dy stary bibliotekarz. I mog± to sobie nie byæ g³osy dominuj±ce, ale spójrzmy¿, ¿e jest problem, skoro w zbiorach Federacji Bibliotek Cyfrowych bêdzie trzystutysiêczny obiekt, nim ten tekst siê uka¿e, a lawiny cytowañ jako¶ nie widaæ. Potoczne obserwacje zdaj± siê podsuwaæ diagnozê, ¿e z ucyfrowionych ¼róde³ historycznych korzystaj± w Polsce hobby¶ci i kompulsywni klikacze, a nie autorzy prac naukowych. Diagnozê tê zdaj± siê wspieraæ wypowiedzi tych humanistów, którzy dostrzegaj± sens internetowego wtórnika, ale nie widz± powodów, by zabiegaæ o w³±czenie go w bibliotekê jako narzêdzie kontroli jako¶ci, agregacji i wyszukiwania.

Trzysta tysiêcy, jak w piosence Karin Stanek? No, w bibliotekach cyfrowych Libry liczono jako jednostki pojedyncze pocztówki, co trochê rozdê³o statystykê, ale s± jednak równie¿ dokumenty obszerne i niewyeksploatowane, niekiedy nieznane bibliotekom, a do digitalizacji przyniesione przez w³a¶cicieli. S± wa¿niejsze dzie³a z klasyki literackiej i przyrodniczej. S± i ¶mieszne luki. Kontynuuj±c o strategiach etnologów („FA” 1/2009, s. 50): gdzie s± „Materya³y Antropologiczno−Archeologiczne i Etnograficzne” AU (1896−1919)? Gdzie warszawska „Wis³a. Miesiêcznik geograficzno−etnograficzny” (1887−1905 i jeszcze kilka numerów w pó¼niejszych latach)? Gdzie „Lud. Organ Towarzystwa Ludoznawczego we Lwowie” (1895−1918 i potem druga seria)? I nagle (w kolekcjach Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej) pojawia siê „Zbiór Wiadomo¶ci do Antropologii Krajowej”, AU 1877−1895. Dobre i to, ale jaka w tym logika? Gdyby istnia³o w Polsce jakie¶ stowarzyszenie naukowe, jaki¶ Klub Pickwicka zajmuj±cy siê etnologi±, jaki¶ komitet czy akademia odpowiedniego znawstwa, na pewno by usiedli i wygotowali kompletn± listê tytu³ów do priorytetowej digitalizacji.

Ale w zbiorach bibliotek cyfrowych s± równie¿ czasopisma naukowe bie¿±ce – wszêdzie tam, gdzie wydawca cyfrowy dogada³ siê z miejscowym wydawnictwem uczelnianym i z autorami, i republikuje takie czy inne zeszyty, które bez tego obiega³yby raczej na zasadzie sibi et amicis, czyli trzydziestu sprzedanych egzemplarzy. Tylko ¿e na ca³ym ¶wiecie takie w³a¶nie wydawnictwa by³yby dostêpne w repozytorium naukowym centralnym lub uczelnianym albo na komercyjnej platformie czasopism elektronicznych. Nikt by tego nie zmiesza³ z materia³ami ¼ród³owymi, wystêpuj±cymi pod szyldem „dziedzictwa kultury”. Taka np. Europeana (ponad 4,6 mln jednostek, wersja wci±¿ prototypowa) to instalacja do przegl±dania i ogl±dania raczej ni¿ do czytania i studiowania; filmy, koncerty, pierwsze strony starych druków, które a¿ siê prosz± o pe³ny wtórnik… Francja−elegancja, w Polsce traktowana z czci±, jako wzorzec przedsiêwziêcia cyfrowego. I nagle widaæ, ¿e mo¿e tych dwóch ¶wiatów wcale nie ma potrzeby mieszaæ: niech czasopisma naukowe zajm± jedn± platformê – je¶li mowa o czasopismach polskich, to trzeba by j± dopiero stworzyæ – a pami±tki, ¼ród³a, szlachetne starocie i szparga³y – drug±. Czyta siê codziennie, bada siê rzadziej, przerzucanie siê od jednego do drugiego serwisu nie bêdzie problemem. Czy tak w³a¶nie ¿yczy sobie NCBiR? Obawiamy siê, ¿e nie, a ogólnikowo sformu³owane cele konkursu nasuwaj± obawê, ¿e oferenci wyka¿± siê maestri± na niwie tylko informatycznej, bo taki przede wszystkim wymiar ma projekt polegaj±cy na scalaniu za wszelk± cenê niespójnego materia³u. To znaczy niespójno¶ci funkcjonalne pozostan± i przejd±, tu nie bêdzie mistrzów ani krytyków. Nade wszystko za¶ powstanie wielka instytucja o nieprawdopodobnych wewnêtrznych kosztach transakcyjnych. Trzeba bêdzie dopiero nastêpnego konkursu, ¿eby j± podzieliæ.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje