O historii i ¼ród³ach studenckiego plagiatorstwa pisze Agnieszka Gromkowska−Melosik w kwartalniku „Nauka” (nr 2/2009). Omawia przy tym g³ównie amerykañsk± literaturê po¶wiêcon± temu tematowi. „Gdy edukacja nie jest ju¿ zwi±zana z procesem uczenia siê samym w sobie, lecz z rezultatami/ocenami – tworz± siê szersze spo³eczne warunki dla plagiatów”. To opinia M.S. Willena, który zastanawia siê, „dlaczego studenci, którzy nigdy by niczego nie ukradli, bez wahania kradn± cudze s³owa?” Willen przywo³uje z kolei pogl±dy McCabe’a, zwolennika interpretacji plagiatorstwa „w szerszym kontek¶cie problemu ’edukacyjnego sukcesu’: „Zdaniem McCabe’a przyczyn± oszukiwania nie s± nierealne wymagania profesorów ani presja czasu lub przepracowanie, wzglêdnie z³a organizacja w³asnej pracy. Studenci oszukuj± (...) poniewa¿ nurtuje ich g³êboki niepokój o przysz³o¶æ, zwi±zany z konieczno¶ci± walki w – postrzeganym przez nich jako bardzo konkurencyjny – systemie edukacji wy¿szej” – pisze autorka. „Od wczesnego dzieciñstwa, od osób, które s± w jego ¿yciu znacz±ce, cz³owiek otrzymuje jasny przekaz, i¿ punktem wyj¶cia do odniesienia sukcesu spo³ecznego s± dobre stopnie, dobre wyniki egzaminów koñcz±cych szko³ê ¶redni± oraz studiowanie na renomowanej uczelni wy¿szej”. Dobry dyplom ma umo¿liwiæ znalezienie dobrej pracy. Kult osi±gniêæ, nastawienie na wyniki, „obsesja konkurencyjno¶ci jednostki oraz ¿ycia na wysokim poziomie” tworz± warunki do plagiatowania. Student, postawiony przed wyborem: moralno¶æ czy sukces, wybiera sukces.
Z kolei R. Hunt zjawisko powszechnego plagiatorstwa widzi jako efekt systemu edukacji, w którym króluje prymat ocen i certyfikatów. Autor ten postuluje konieczno¶æ rezygnacji z wszechobecnego oceniania jako elementu ideologii akademickiej.
Od czasów szkolnictwa wy¿szego doby Napoleona Bonapartego we Francji mia³y miejsce tylko cztery próby zreformowania tego systemu. Jak w „International Higher Education” (nr 56, lato 2009) pisze Christine Musselin, dyrektor francuskiego Centrum Socjologii Organizacji, wszystkie reformy mia³y na celu wprowadzenie zmian w sposobie zarz±dzania uniwersytetami francuskimi i zmierza³y do nadania im autonomii, której brak nadal pozostaje zagadnieniem budz±cym kontrowersje.
Dotychczas przyjmowane akty nie przynios³y po¿±danych skutków, poniewa¿ nie wprowadza³y zmian do ca³ego systemu szkolnictwa wy¿szego, a jedynie do sposobu zarz±dzania poszczególnymi uniwersytetami. Nie dotyka³y tak¿e kwestii kierowania karier± pracowników uniwersyteckich ani relacji miêdzy rz±dem a kadr± uniwersyteck±. Dla przedstawicieli rz±du nadal g³ównym partnerem do rozmów s± organizacje zrzeszaj±ce naukowców poszczególnych dyscyplin.
Ostatni z przyjêtych aktów, akt Pecresse’a, Loi relative aux Libertés et Responsabilités des Universités – O prawach i obowi±zkach uniwersytetów (LRU), zapewniaj±c uniwersytetom szereg uprawnieñ, zagwarantowa³ im autonomiê administracyjn± i bud¿etow±. Polityka reform prezydenta Nicholasa Sarkozy’ego spotka³a siê jednak z gwa³townym sprzeciwem ¶rodowisk, których pogl±dy wywodz± siê z tradycji jakobiñskich. Demonstracje i kontestacje zmusi³y ministra odpowiedzialnego za szkolnictwo wy¿sze do uznania konieczno¶ci zaprzestania wprowadzania w ¿ycie budz±cych kontrowersje reform.
Ostateczna wersja rozporz±dzenia reguluj±cego omawiane kwestie zosta³a przyjêta w kwietniu 2009. Ograniczy³a ona zasiêg planowanych reform, nie rezygnuj±c jednak z ograniczonej autonomii uniwersytetów. Kompletna implementacja postanowieñ rozporz±dzenia oraz nieformalne poszerzanie przez w³adze uniwersytetów zakresu nadanych im ustawowych prerogatyw, bêd± mia³y – jak uwa¿a Musselin – decyduj±ce znaczenie dla uzyskania pe³nej autonomii przez uniwersytety francuskie, je¶li oczywi¶cie stale przybieraj±ce na sile spory nie spowoduj± przyjêcia dalszych restrykcyjnych przepisów prawnych.
S± dwie zasadnicze teorie rozwoju nauki: ewolucyjna oraz teoria prze³omów. Wydaje siê, ¿e redakcja elektronicznego tygodnika Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci jest zwolenniczk± tej drugiej, chyba obecnie powszechniej akceptowanej. ¦wiadczy o tym cykl artyku³ów dotycz±cych prze³omowych odkryæ w ró¿nych dziedzinach wiedzy. W numerach wrze¶niowych „PAUzy” (46−49) wybitni specjali¶ci w swoich dziedzinach przedstawili: psychiatriê, jêzykoznawstwo i gastroenterologiê.
Autorem uwag o prze³omowych odkryciach w zakresie psychiatrii jest prof. Stanis³aw Pu¿yñski. Jego zdaniem, „Si³± napêdow± przemian psychiatrii po II wojnie ¶wiatowej by³o wprowadzenie do praktyki klinicznej leków psychotropowych oraz dynamiczny rozwój psychofarmakologii i psychofarmakoterapii zaburzeñ psychicznych”. Da³y one szansê leczenia wielu chorób psychicznych oraz wdro¿enie do praktyki klinicznej ró¿nych form psychoterapii indywidualnej i grupowej.
Prof. Stanis³aw Konturek przedstawia prze³omowe odkrycia w dziedzinie gastroenterologii. Za najwa¿niejsze odkrycie naukowe autor uwa¿a odnalezienie w ¶luzówce ¿o³±dka spiralnych bakterii Helicobacter pylori, co przyczyni³o siê do stworzenia nowych metod leczenia wielu chorób. Jako prze³omowe osi±gniêcie techniczne, które poprawi³o skuteczno¶æ diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego, S. Konturek wskazuje nowoczesn± endoskopiê.
Prze³omy w jêzykoznawstwie przedstawi³a prof. Irena Bajerowa. Za najwa¿niejsze uwa¿a odej¶cie od strukturalizmu, który narzuca³ interpretacjê systemow±, wynikaj±c± z faktu, i¿ jêzyk traktowany by³ jako autonomiczny byt. To podej¶cie zawa¿y³o te¿ na ograniczeniu analiz do sfery syntaktycznej. Prze³omem zatem by³o odej¶cie od badañ relacji wewn±trzjêzykowych na rzecz prac wokó³ zwi±zków jêzyka z my¶leniem i rzeczywisto¶ci± oraz porzucenie perspektywy systemowej – co by³o tak¿e wynikiem narzucenia badaczom perspektywy postmodernistycznej – na rzecz prac nad konkretnymi fragmentami rzeczywisto¶ci jêzykowej.
Z tekstem prof. Bajerowej o prze³omach w jêzykoznawstwie znakomicie koresponduje artyku³ prof. Witolda Mañczaka o kryterium prawdy w lingwistyce. Autor kpi z badaczy, którzy za g³ówne kryterium warto¶ci hipotez jêzykoznawczych wydaj± siê uwa¿aæ ich autorstwo. Sam proponuje, by by³a nim statystyka. Wymienia szereg uznawanych przez lata teorii, które zosta³y obalone wskutek zwyk³ego do¶wiadczenia – tak przemówi³a statystyka.
Nieco odmienny charakter od tekstów wspomnianych ma króciutki artyku³ prof. Andrzeja Olesia dotycz±cy rozwoju fizyki cia³a sta³ego w rozwoju technologii komputerowych, choæ tak¿e traktuje o wa¿nym prze³omie w XX−wiecznej nauce.
Maciej W. Grabski dzieli siê z czytelnikami uwagami na temat autorstwa tekstu naukowego. M.in. pokazuje, jak stopniowo, wraz z rozwojem badañ naukowych w ci±gu XX stulecia, publikacje zyskiwa³y coraz wiêcej autorów, a¿ do przedziwnych zjawisk, gdy wskazuje siê ca³e wielkie grupy badawcze jako autora krótkiego tekstu.
Koñcowym akcentem ka¿dej „PAUzy” jest kolumna „zaPAU”. Obok krótkiego felietonu, traktuj±cego o ró¿nych aspektach ¿ycia naukowego, pojawiaj± siê tam rysunki satyryczne Andrzeja Mleczki, który jest s±siadem Akademii na S³awkowskiej, oraz Adama Korpaka. Czê¶æ felietonów podpisana jest nazwiskiem autora, wiele pseudonimem ABBA, który jednak nietrudno rozszyfrowaæ.