Mamy problem z globalnym ociepleniem, którego albo nie ma, albo ma zupe³nie inny charakter ni¿ niektórzy staraj± mu siê przypisaæ. Podobnie jest z tzw. czyst± energi±. Okazuje siê bowiem, ¿e nawet energia s³oneczna, wodna czy wiatrowa, nie s± tak czyste i ekologiczne, jak niegdy¶ przedstawiano, a na tym obrazie bazuj± projekty rozwoju energetyki wszystkich cywilizowanych krajów. Pierwsza „pad³a” energia wodna. Ju¿ nawet zagorzali dzia³acze ekologiczni przekonali siê, ¿e budowanie elektrowni wodnych ma powa¿ne skutki negatywne dla ¶rodowiska naturalnego. Teraz obiektem „ostrza³u” naukowców jest energia wiatrowa. Szczególne ciêgi zbiera od ornitologów i chiropterologów (badaczy nietoperzy).
Podczas jesiennej konferencji ornitologicznej, która odby³a siê w Uniwersytecie Marii Curie−Sk³odowskiej, jeden z paneli po¶wiêcono rozwojowi energetyki wiatrowej. Nie w aspekcie mo¿liwo¶ci pozyskanie „czystej” energii, ale uci±¿liwo¶ci farm wiatrowych dla ¶rodowiska. Ornitolodzy zajêli siê wp³ywem rozwoju energetyki wiatrowej na ptaki – drobny element ¶rodowiska, ale bardzo wa¿ny. Jednym z problemów rozwoju takich si³owni jest ich lokalizacja: tamtêdy, gdzie wieje wiatr, prowadz± trasy ptasich migracji. W celu unikniêcia kolizji, ka¿da lokalizacja farmy wiatrowej musi mieæ pozytywn± ekspertyzê ornitologiczn±.
Prowadz±cy debatê prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu za podstawowe problemy zwi±zane z tworzeniem takich ekspertyz uzna³ m.in.: nisk± ich jako¶æ, brak standardów prowadzenia obserwacji, analizy danych i prezentacji wyników, kwestiê oceny i prognozowania „znacz±cego wp³ywu” oraz monitoring porealizacyjny.
Uczestnicy dyskusji uwa¿aj±, ¿e projekty rozbudowy energetyki wiatrowej stanowi± powa¿ne zagro¿enie dla ptaków. Prowadz±cy zawar³ to w takim sformu³owaniu: – Po realizacji obecnych planów Beskid Niski, który dotychczas by³ barier± fizjograficzn±, stanie siê dla ptaków barier± fizyczn± nie do pokonania.
W województwie podkarpackim ma stan±æ 260 wiatraków. Czterech niezale¿nych ekspertów przedstawi³o cztery odmienne opinie na temat ich wp³ywu na ¶rodowisko. Problemem jest rozbie¿no¶æ ocen dotycz±cych skutków budowy si³owni wiatrowych w okre¶lonym miejscu, ale nie tylko. – Sami jeste¶my najbardziej winni – mówi³ prof. Tryjanowski, wskazuj±c na nierzetelno¶æ ekspertyz ornitologicznych, tworzonych w du¿ej mierze tak¿e przez naukowców. W pogoni za pieni±dzem – „wszyscy dobrze na tym zarabiamy”, przyznawali uczestnicy dyskusji – eksperci potrafi± zmieniæ obraz sytuacji ornitologicznej w danym miejscu. Odwiedzaj± je np. w zimie, gdy ptaków zasadniczo tam nie ma lub jest ich niewiele, starannie unikaj±c wizyt w okresie jesiennych i wiosennych migracji ptactwa. Liczby niby s± prawdziwe, a na daty wizyt terenowych nie ka¿dy zwraca uwagê. Mo¿na je zreszt± w koñcowym raporcie pomin±æ.
Jak unikn±æ nieuczciwych ekspertyz? – pytali uczestnicy dyskusji. Pada³o wiele odpowiedzi, m.in. taka: sporz±dziæ czarn± listê nieuczciwych raportów z nazwiskami autorów i nazwami firm. Najwa¿niejsza jednak jest mobilizacja samego ¶rodowiska ornitologicznego. – Tylko oddolna inicjatywa mo¿e to zmieniæ – powtarzano wielokrotnie.
Dyskutanci zwrócili te¿ uwagê na zupe³nie odmienne znaczenie si³owni dla ró¿nych gatunków ptaków. Te bardzo liczne s± mniej wra¿liwe na szkody wyrz±dzane przez wiatraki. S± jednak gatunki szczególnie wra¿liwe. – W Kalifornii nieszczêsne farmy wiatrowe miel± ptaki, ³±cznie z or³ami przednimi – mówi jeden z uczestników. Badacz z Pomorza Zachodniego dodawa³: nie ma problemu, je¶li ze stada licz±cego kilka tysiêcy osobników, kilkana¶cie zginie w skrzyd³ach wiatraka. Je¶li jednak w regionie zginie jeden bielik, orlik lub sokó³, mo¿e to byæ tragedia dla ca³ej okolicznej populacji tego gatunku.
Zwrócono te¿ uwagê na zró¿nicowanie regionalne. W g³êbi kraju ptaki lec± wysoko i nie wpadaj± w skrzyd³a wiatrowni. Inaczej jest nad morzem czy w górach. ¦rednio w g³êbi Europy wiatrak zabija pó³ ptaka rocznie. Naukowcy, którzy prowadz± monitoring powykonawczy, czyli badaj± szkody w¶ród ptaków, s± sceptyczni co do tego wyniku. Domy¶laj± siê, ¿e te dane nie uwzglêdniaj± wiatrowni znajduj±cych siê na trasach przelotów ptaków, nad morzem i w górach. Poza tym, ornitologom polskim nie jest ³atwo sprawdziæ, ile rzeczywi¶cie ptaków ginie, bo pracownicy farm wiatrowych sprz±taj± martwe ptaki z okolic si³owni, zw³aszcza te du¿e, czyli najwra¿liwsze. Wiatrownia bywa bardziej szkodliwa dla nietoperzy ni¿ dla ptaków, dodaje kto¶ z sali, jednak g³os chiropterologów nie jest s³yszany przez decydentów.
Sytuacjê zmienia te¿ fakt, ¿e wiele ma³ych farm mo¿e powstaæ w pobli¿u siebie. Wtedy ptaki omijaj±c jedn± przeszkodê, wpadaj± w ³opaty s±siedniej farmy.
Problemów z wiatrakami nie rozwi±za³ Don Kichot. Wygl±da na to, ¿e i my nie rozwi±¿emy ich szybko, bo na razie potrzeba nam energii – tej drogiej, „czystej”. A s³owo „czysta” zastêpowane bywa coraz czê¶ciej okre¶leniem „odnawialna”. Zamiast szkodliwo¶ci dla ¶rodowiska, akcentujemy wówczas kwestiê dostêpno¶ci energii i odnowy jej ¼róde³. Drobne przesuniêcie akcentów, ale pozwala uznaæ za dobre to, co w przypadku „czysto¶ci” energii okaza³o siê ewidentnie z³e.