Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





czytelnia czasopism

K±cik dla wolnych chwil

S± w Opolu miejsca, które trzeba odkryæ albo chocia¿by o nich poczytaæ. „Indeks”, pismo Uniwersytetu Opolskiego (nr 7−8/2009), opisuje takie „k±ciki dla wolnych chwil”.

Pierwsze z nich to „Kofeina Art Cafe” przy ul. Ko¶ciuszki. £atwo przeoczyæ to miejsce, gdy¿ jest prawie niewidoczne. Mo¿e to celowy zabieg, bo „Kofeina” zosta³a stworzona dla „wybrañców”? Od progu wita go¶ci zapach ¶wie¿o mielonej kawy. Na ³asuchów czeka dobre ciasto lub kanapki (a je¶li siê komu¶ spieszy, w³a¶ciciele pakuj± wszystko na wynos). Klimat tworz± czerwone ¶ciany, pal±ce siê lampki na d³ugich pó³kach, no i piêtrz±ce siê ksi±¿ki, które s± g³ównym „bohaterem” tego miejsca. Uroku dodaj± ma³e stoliki, sofa z mnóstwem poduszek, kinkiety i po³±czone ze sob± denkami fili¿anki, które s³u¿± za lampy. „Kofeina” to tak¿e mini galeria – obecnie wystawiane s± prace absolwentów Instytutu Sztuki UO. Przychodz± tu „po s±siedzku” lekarze, adwokaci, radcy prawni, uczniowie i opolscy studenci.

Drugi „kacik” to „Królikaczka” – Ksiêgarnia−Antykwariat−Kawiarenka („3 w 1”), znajduj±ca siê tu¿ nad „Kofein±”. W³a¶cicielkami s± dziewczyny zwi±zane z UO – absolwentka filozofii UO oraz studentka V roku filologii polskiej. Miejsce to ma swój blog (www.krolikaczka.blogspot.com) o charakterze g³ównie informacyjnym. Odbywaj± siê tu promocje ksi±¿ek, wystawy artystyczne, spotkania naukowo−filozoficzne (niedawno prof. Adama Groblera), czytanie bajek dzieciom. Mo¿na równie¿ napiæ siê kawy i poczytaæ wybran± ksi±¿kê.

Oba miejsca prowadzone s± przez m³odych ludzi, którzy dynamicznie rozwijaj± swoj± dzia³alno¶æ, ³±cz±c pasjê z biznesem.

Chiñska gra

Specyficzny system edukacyjny Singapuru – czytamy w „Formacie UTP”, kwartalniku Uniwersytetu Technologiczno−Przyrodniczego w Bydgoszczy (nr 1/2009) – oparty jest na maksymalizacji pozytywnych wyników z egzaminów na ka¿dym etapie edukacji. Najwiêksz± uczelni± jest Narodowy Uniwersytet Singapuru, w którym studiuje aktualnie 30 tys. studentów ze 100 krajów. Sukces uczelni opiera siê przede wszystkim na pe³nej wspó³pracy z wieloma ¶wiatowymi koncernami i przedsiêbiorstwami. Prowadzone badania maj± potem zastosowanie w rozwi±zywaniu problemów z wielu dziedzin. Poziom singapurskich szkó³ wy¿szych wspó³cze¶nie dorównuje najlepszym uczelniom ¶wiata.

Jak siê zatem studiuje w Singapurze? Wszyscy studenci wraz z elektroniczn± legitymacj± otrzymuj± laptopy, które s± niezbêdne do tworzenia licznych projektów, prezentacji, a tak¿e zdawania egzaminów. Otrzymuj± te¿ wszystkie potrzebne materia³y do studiowania: slajdy, artyku³y, skrypty, pliki dostêpne w ka¿dej chwili w Internecie. Doktoranci posiadaj± w³asne gabinety wyposa¿one w komputer z koniecznym do pracy oprogramowaniem i dostêpem do wszystkich czasopism naukowych.

Znany z restrykcyjnego prawa Singapur daje o sobie znaæ tak¿e w uczelniach. Za ¶ci±ganie b±d¼ inne oszustwa gro¿± (i s± egzekwowane) bardzo surowe kary, ³±cznie z pozbawieniem wolno¶ci. Pracownicy naukowi s± dostêpni codziennie i w ka¿dej chwili.

Jednak trzeba umieæ spojrzeæ krytycznie na ten system. Wiele bowiem z tego, co widaæ na pierwszy rzut oka, to pozory typowe dla chiñskiej gry, pod któr± mo¿na odkryæ co¶, czego pocz±tkowo nie sposób dostrzec.

Sportowy bastion

Ka¿dy, nawet najwiêkszy mistrz, stawia³ gdzie¶ swoje pierwsze kroki – kto¶ go wypatrzy³ i ukszta³towa³, a potem stworzy³ mu warunki rozwoju. Takim miejscem jest klub. I niewa¿ne du¿y czy ma³y, biedny czy bogaty, na wsi czy w mie¶cie. Wa¿ne, ¿eby by³ i gromadzi³ entuzjastów sportu. Zdaniem redaktora naczelnego „Akademickiego Przegl±du Sportowego ASZ” (nr 276/09), nawet je¶li w ca³ej Polsce bêd± ju¿ tylko same sportowe kadry gminne, powiatowe, juniorskie, wojewódzkie, m³odzie¿owe, akademickie i narodowe, to i tak kluby powinny dalej istnieæ, bo s± sol± sportu rozumianego jako zjawisko spo³ecznej integracji, wychowania i kszta³towania wielu potrzebnych relacji miêdzyludzkich.

Ta refleksja zrodzi³a siê na konwie jubileuszu 60−lecia Klubu Sportowego AZS Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Jeden z wystêpuj±cych na uroczysto¶ci go¶ci zauwa¿y³, ¿e wymiar sportowych osi±gniêæ klubu jest wrêcz „galaktyczny” – 21 medali olimpijskich, setki medali mistrzów ¶wiata, Europy, uniwersjad. Niewiele jest takich sportowych bastionów na ¶wiecie. I nie jest wa¿ne, ¿e pañstwo przez wiele lat na ró¿ne sposoby wspiera³o ten o¶rodek. W równym stopniu wspomagane by³y kluby wojskowe, milicyjne czy zwi±zkowe – i nic z tego nie zosta³o. Uczelnie przetrwa³y, a razem z nimi sport akademicki. Inwestycja ze wszech miar siê op³aca. Warto ponosiæ nak³ady finansowe. Taka powinno¶æ struktur pañstwowych nikogo na ca³ym ¶wiecie nie dziwi.

Coraz czê¶ciej jednak docieraj± informacje o problemach uczelni – finansowych i organizacyjnych. Status o¶rodka przygotowañ olimpijskich, w ramach którego na Bielanach wiele siê dzia³o, skoñczy³ siê ponad 20 lat temu. Uczelnia trochê na w³asne ¿yczenie postawi³a na profil pedagogiczny kosztem wizerunku sportowego. Pañstwo zainwestowa³o w centralne o¶rodki sportu. Dlaczego taka placówka nie powsta³a w Warszawie, w³a¶nie na Bielanach?

Ma³gorzata Pawe³czyk
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje