Intencj mocodawcw iautorw projektu rodowiskowego Strategii rozwoju szkolnictwa wyszego 2010−20 jest nadanie uczelniom wnadchodzcej dekadzie nowej dynamiki rozwojowej. Naszym celem jest rozwj szkolnictwa wyszego, wyprzedzajcy istotnie rozwj kraju, mierzony rednio wskanikami syntetycznymi (np. wzrostem PKB), tak aby polskie uczelnie stay si atutem rozwojowym kraju irdem jego prestiu. To dlatego projekt rodowiskowy zawiera rozwizania daleko idce, prowadzce dozmiany status quo wuczelniach. Rektorzy iliczni czonkowie spoecznoci akademickiej popieraj takie zmiany, poniewa kieruj si etosem, ktry jest obecny wuczelniach, wbrew tezom autorw niesprawiedliwych krytyk uoglniajcych, kierowanych wdebacie publicznej podadresem rodowiska. Ztego wzgldu konferencje rektorw zaangaoway si wstworzenie warunkw doopracowania tego projektu.
| Rodzaj debaty | Liczba prezentacji idebat |
|---|---|
| Konsultacje zkonferencjami rektorw (do2 grudnia 2009) | 7 |
| Liczba orodkw akademickich objtych programem debat rodowiskowych | 13 |
| Otwarte debaty ostrategii(2 grudnia –19 kwietnia) | 34 |
Okres ostatnich 4−5 miesicy to intensywnie prowadzone prezentacje idebaty worodkach akademickich. Dla realizatorw przedsiwzicia stanowio to form konsultacji spoecznych, atake wypenienie obowizku zoenia sprawozdania zprzeprowadzonych prac izaprezentowania ich wynikw wobec naszych uczelnianych mocodawcw.
Pozakoczeniu cyklu spotka moemy obecnie podsumowa debaty, ktre okazay si bardzo interesujce iproduktywne. Powodem dozadowolenia dla autorw projektu rodowiskowego jest jego oglne poparcie izaprezentowanaprzez uczestnikw debat satysfakcja, e –wbrew rnym negatywnym stwierdzeniom apriori –bylimy wstanie wkrtkim czasie iwsplnie opracowa projekt powany, oryginalny iproponujcy powane zmiany, ktre –cho bd wymagay odnas samych najwikszego wysiku –zyskay zrozumienie. Umielimy zaufa sobie izjednoczy si wdziaaniu narzecz wsplnej sprawy. Przebieg iefekty debat szczegowo dokumentuje zbir protokow opracowanych przez ich gospodarzy, ktre nawniosek komitetu sterujcego, poprzyjciu uchwa przez konferencje rektorw, zostan przekazane MNiSW dowykorzystania wdalszych pracach. Potrafilimy te, prowadzc wewntrzne konsultacje, zachowa nasz projekt wpoufnoci a dodnia ogoszenia. Jak si tego monabyo spodziewa, bardzo si to nie podobao naszym konkurentom zE&Y iIBnGR.
Zasadnicze fakty zawierajce podsumowanie debat nadstrategi przedstawiono wtabeli:
Kilka debat, m.in. krakowska (UJ) ikatowicka (U), byo transmitowanych wczasie rzeczywistym zaporednictwem Internetu. Szacuje si, e cznaliczba obserwatorw internetowych znacznie przekroczya 1000 osb. Dyskutanci kierowali szczegowe pytania oraz formuowali uwagi ipropozycje. Wyraono obawy omoliwo zrealizowania projektu wkontekcie niezbdnych decyzji politycznych. Niektrzy uczestnicy debat wyraali nadziej, e to projekt rodowiskowy stanie si podstaw dalszych prac nadprojektem strategii rzdowej. Pojawiy si take gosy przeciwne lub wtpice wcelowo planowania strategicznego, ale miay one incydentalny charakter. Podkrelano raczej, e „nie mamy ju wicej czasu” inaley przypieszy zakadany harmonogram osigania zaproponowanych celw. Wtym kontekcie dominoway gosy opotrzebie podporzdkowania nowelizacji ustaw rozwizaniom przyszej strategii narodowej.
Przebieg debat zaprzecza tezom sformuowanym przez Dr. K.Pawowskiego w„Forum Akademickim” (kwiecie 2010). Dojednej znich zmuszony jestem si odnie. Zarzucajc autorom projektu rodowiskowego „wiar, e wystarczy poprzez ustawy irozwizania finansowe zachci uczelnie dodziaa konsolidacyjnych” inazywajc to „wiar wcuda”, K.Pawowski postuluje „jednoznaczne ito szybkie (cho dogbnie przemylane), bardzo zdecydowane dziaania pastwa, ktre ma prawo swoimi uczelniami iinstytucjami mdrze zarzdza”.
K.Pawowskiemu nie podoba si konstytucyjna zasada autonomii uczelni, ktre chciaby on podda zarzdowi, anie nadzorowi –jak dzi –urzdnikw ministerialnych, wimi nadania tej formie ich wadztwa domniemanego przymiotu mdroci (!). Aco bdzie, jak jej zabraknie? Albo jeli ta „mdro” okae si by podporzdkowana biecym interesom politycznym? Mamy wiele przykadw zhistorii szkolnictwa wyszego, doczego prowadzio naruszanie autonomii uniwersytetw wrnych krajach. Ostatniego przykadu wEuropie dostarczya Serbia Prezydenta Slobodana Miloszewicza eliminujc swoje uczelnie zobecnoci wmidzynarodowej wsplnocie akademickiej. Poprzednie przykady, pomijajc tzw. obz socjalistyczny, to naruszajca zasad autonomii ingerencja rzdw wdziaanie uczelni powydarzeniach 1968 r. wEuropie Zachodniej (Francja, Wochy), prowadzca dojakociowej destrukcji szkolnictwa wyszego wtych krajach. Wiara wto, e urzdnicy wiedz lepiej to dopiero prawdziwa wiara wcuda. Naszczcie, zsatysfakcj mona odzisiejszych urzdnikach MNiSW powiedzie, e nie reprezentuj oni pogldw K.Pawowskiego ipostulowanych przez niego kompetencji wcale nie chcieliby mie.
Pan Doktor najwyraniej nie lubi rodowiska akademickiego, przypisujc mu in gremio, bo wikszociowej jego czci, negatywne cechy. Pisze wuzasadnieniu swoich tez: „Inaczej decydowa bd ambicje iambicyjki oraz strach sabszych irednich (aich wkadej instytucji jest najwicej) przedzmianami”. No c. Mona odpowiedzie, e kady pisze otym rodowisku, ktre zna, bo wnim dziaa. Nie uwierz, e K.Pawowski mgby ztak atwoci stawia tak powane iniczym nieudokumentowane zarzuty rodowisku, ktrego nie zna, bo wnim odwielu lat nie przebywa. Przykro mi dowiadywa si wzwizku ztym, e tak le Pan Rektor/Pan Prezydent ocenia rodowisko swojej uczelni. Moja ocena jest zupenie inna ito zarwno ocena kadry Wyszej Szkoy Biznesu National Louis University wNowym Sczu, jak iwielu innych rodowisk akademickich. Byy one wstanie, wostatnich 20 latach wprowadza powane zmiany wswych uczelniach. Awszystko to dziki, anie wbrew autonomii. Saboci wpolskim szkolnictwie wyszym trzeba szuka gdzie indziej. Wynikaj one zjego forsownego „umasawiania” studiw, co stanowio rodzaj racji stanu naszego kraju, atake znadmiernej liczby isaboci instytucji, co prowadzio dorozpraszania zasobw, zwaszcza tych ocharakterze badawczym.
Artyku Dr. K.Pawowskiego zawiera seri innych zarzutw podadresem projektu rodowiskowego, m.in. przypisuje on nam apriori ze intencje. Autor pisze: „wstrategii rodowiskowej zwyciy odwieczny strach przeduruchomieniem prowadzonej konkurencji wewntrz szkolnictwa wyszego”. Chciaoby si powiedzie: stara melodia. Stwierdzenie to powtarzane jest bowiem przez jego autora oddawna, bez wzgldu natre ocenianych przez niego propozycji. Tak si stao itym razem. Konkluzje zorganizowanej 9 kwietnia br. wKrakowie konferencji Perspektywy uczelni niepublicznych wstrategiach rozwoju szkolnictwa wyszego mwi oczym innym. cieka radykalnych da formuowanych wradykalny sposb, najakiej znalaz si ostatnio K.Pawowski wgronie kilku innych rektorw uczelni niepublicznych, prowadzia namanowce, co przyznali publicznie, ogaszajc koniec swej przegranej bitwy, sami zainteresowani. Droga dowyrwnywania regu konkurencji wszkolnictwie wyszym prowadzi poprzez dialog iwspdziaanie wramach konferencji rektorw KRASP iKRZaSP. K.Pawowski iwsppracujcy znim rektorzy zadeklarowali wKrakowie gotowo powrotu nat drog. Zprzykroci odnotowuj, e opublikowany artyku K.Pawowskiego temu zaprzecza. Ale jest jeszcze czas naautorefleksj...
Drugim wanym elementem przedstawionego tutaj podsumowania jest dokonanaprzez ekspertw FRP krytycznaocenaopracowania E&Y iIBnGR, ogoszonego dwa miesice pniej ni projekt rodowiskowy. Moglimy si ostatnio zapozna zporwnaniem obu projektw, zamieszczonym przez „Forum Akademickie” (J.Thieme, Dzieo rodowiska czy nowy system, 3/2010), opatrzonym tytuem zfaszyw alternatyw. Cho domyln intencj tego autora byo obiektywne porwnanie poprzez zestawienie tez (ktre czsto same niewiele mwi), jego artyku nie jest wolny odstwierdze budzcych zdziwienie, np.: „Strategia FRP –pytanie onadrzdny cel: nie ma wraporcie (patrz Tabela 2)”, podczas gdy nasza strategia wobszerny ikonkretny sposb formuuje wizj imisj wtekcie, wktrym wskazano explicit proponowane przez nas priorytety.
Charakterystyczne dla referowanego artykuu, podobnie jak dla wczeniejszych prezentacji projektu E&Y iIBnGR, jest czste poruszanie si napoziomie hase oglnych, bez gbszego wnikania wpraktyczne skutki zaproponowanych rozwiza. Pozostaje wtedy wraenie, e oto mamy doczynienia zdwoma analogicznymi ipodobnymi wtreci projektami strategii, ktre si tylko czciowo iwniektrych sprawach rni, ale wistocie chodzi oto samo, bo zbiene propozycje dominuj. Wymg rzetelnoci, niezbdny wdebacie publicznej, nakazuje zaprzeczy tym sugestiom. Wistocie mamy bowiem doczynienia zdwoma zasadniczo rnymi projektami –przyznaa to min. Barbara Kudrycka wrozmowie zred. Jackiem akowskim waudycji wTOK FM –wktrych wsplne jest przede wszystkim to, co ju ma miejsce ico powinno pozosta, lub co zostao ju zapowiedziane ijest oczywiste. Np. to, co zostao uzgodnione iakceptowane przez Polsk wramach procesu boloskiego, kiedy jeszcze nie byo obu tych projektw. Dotyczy to np. rozwiza wramach KRK, przedstawianych szczegowo wprojekcie E&Y iIBnGR, jakby to byo wasne osignicie (patrz np. propozycje odnoszce si dotzw. programw dyplomowych).
Wnaszej ocenie wopracowaniu E&Y iIBnGR pojawia si niekonsekwencja nadmiernej szczegowoci perspektywy taktycznej wpostaci planu 2−3−letniej maej modernizacji (obejmujcego czsto nietrafne pomysy) zwymagan oglnoci perspektywy strategicznej nadekad. Dla przykadu, opracowanie zlecone przez MNiSW zawiera zbyt detaliczne, wieloletnie projekcje dotyczce finansowania, zanalizami dokwoty 100 tys.z, (tj. poniej setnej czci promila rocznych nakadw). Podobnie nadmiern szczegowoci razi wzr matematyczny opisujcy formu obliczania tzw. dotacji stabilizacyjnej (patrz: str. 111/152). Propozycje tak sformuowane zpewnoci –nawet gdyby zostay wprowadzone –wcigu dekady ulegayby licznym izasadniczym zmianom, atym samym nie nale dozakresu opracowania ocharakterze strategicznym. Zdrugiej strony, projekt E&Y iIBnGR cakowicie pomija np. fundamentalne dla strategii szkolnictwa wyszego zagadnienia nadzoru nadsystemem, ktry dzisiaj, ze wszystkimi tego skutkami, jest podzielony midzy szeciu ministrw. Tymczasem efektywne wprowadzenie KRK wymaga nadzoru nadtokiem studiw ministra waciwego ds. szkolnictwa wyszego.
Naistotne rnice pomidzy dwoma projektami wskazuje ju sam wybr celw strategicznych. Unaszych konkurentw misja uczelni jest sabo reprezentowananapoziomie tych celw, co jest wynikiem preferowania rozwiza narzdziowych –wanych, ale majcych operacyjny, anie strategiczny charakter, takich jak: rnorodno, otwarto, konkurencja, mobilno (oktrej projekt FRP te wspomina, ito wdwunastu miejscach, tylko wrozdziale 5, anie wjednym miejscu –jak to sugerowali nasi oponenci). Co charakterystyczne, napoziomie celw nie wskazuj oni postulatu poprawy niskiej pozycji naukowej (zaspraw priorytetu dla bada), awnastpstwie tego midzynarodowej, polskich uczelni, co jest obecnie ich najwiksz saboci.
Autorzy projektu rodowiskowego, poszczegowej lekturze projektu konkurencyjnego, identyfikuj nastpujce gwne przyczyny takiej skrzywionej perspektywy wprojekcie E&Y iIBnGR:
• brak pogbionej analizy kontekstu, zwaszcza midzynarodowego (dla porwnania –ledwie kilkanacie stron wobec stu kilkudziesiciu wnaszych opracowaniach);
• zbyt powierzchownaproblemowo diagnoza, odwoujca si przede wszystkim dostatystycznego dokumentowania konkretnych zjawisk iefektw wszkolnictwie wyszym, zktrymi autorzy postanowili walczy wswej strategii (my uwaamy, e naley bardziej diagnozowa problemy ni zjawiska);
• aprioryczne przyjcie uproszczonej wizji wiata akademickiego, ktry zdaniem autorw konkurencyjnego raportu moe by proefektywnociowo ekonomizowany wwyniku poddania uczelni jednoczenie: napoziomie systemowym –dominacji ministra, anapoziomie instytucjonalnym –reguom biznesowego menederyzmu (czego efektem wsystemie jest centralizacja inieuchronne upolitycznienie). Proponuje si m.in., eby minister zaporednictwem swoich rad nadzorczych powoywa iodwoywa rektorw, zamawia ikontraktowa zadania, awic rozstrzyga, kto dostanie pienidze, tworzy, znosi iprzeksztaca uczelnie, take akademickie (!). Namarginesie: nie przeszkadza to wszystko autorom projektu E&Y iIBnGR twierdzi, e oznacza to bdzie zwikszenie autonomii uczelni, gdy wistocie skutkowaoby to upolitycznieniem szkolnictwa wyszego;
• zignorowanie utrwalonych wartoci itosamoci uniwersytetu, wtym zasady spoecznoci akademickiej (to poco immatrykulujemy studentw?) –patrz np.: wyeliminowanie zasady kreowania wsplnoty isamorzdnoci akademickiej, bez czego nie byoby samorzdnoci studentw idoktorantw (to jak mieliby si oni przygotowywa dopenienia wprzyszoci swych rl wspoeczestwie, jako obywatele liderzy, kreatorzy wzorcw postaw?);
• niedostatek wizji imyli strategicznej, okrelajcej stan szkolnictwa wyszego w2020 r., co skutkuje deficytem propozycji nowych ipobudzajcych wyobrani.
Naniektre propozycje, uwaane przez autorw strategii E&Y iIBnGR zaszczeglnie wane, nie monasi zgodzi. Oto przykadowe wyliczenie takich pomysw (napodstawie projektu z3 lutego br., bo inny nie zosta opublikowany dodnia przygotowywania tego tekstu):
• minister zuprawnieniami dotworzenia, znoszenia lub przeksztacania uczelni publicznych;
• postulat definiowania ustroju istruktury uczelni publicznej nie przez ustaw, ale rada powiernicza isposb zarzdzania oraz sposb powoywania rektora zostay przesdzone wstrategii jako obligatoryjne organy –niekonsekwencja projektu;
• zamawianie ikontraktowanie roczne zada dydaktycznych przez ministra, ze zniesieniem staej przeniesienia, atake drastycznie wysokie czesne wkosztochonnych obszarach ksztacenia, pozazamwieniem ministra;
• opiniodawczy jedynie senat idecyzyjnarada powiernicza, powoywanawpeni co doskadu przez ministra zuprawnieniami dopowoywania iodwoywania rektora, wadcza pozycja kolegium rektorskiego, anie rektora;
• zniesienie de facto Rady Gwnej Szkolnictwa Wyszego (wg informacji, przedstawionej przez autorw projektu E&Y iIBnGR, wpoprawionym projekcie rada pozostaje –znierealistycznymi kompetencjami wskazywania kandydatw dorad powierniczych we wszystkich uczelniach publicznych);
• „Krajowa” Agencja Wymiany Akademickiej, zamiast „polska” ijej uprawnienia nostryfikacyjne;
• zniesienie de facto habilitacji;
• zastpienie studiw niestacjonarnych studiami wtrybie przeduonym;
• dyplomy zusuniciem goda pastwa;
• kolegia akademickie jako osobne uczelnie;
• tzw. uczelnie badawcze wzaproponowanym rozumieniu;
• likwidacja, zamiast przeksztacenia, formuy stypendiw naukowych dla studentw inaoenie zada stypendialnych nagminy;
• generalnie obligatoryjne zniesienie jednolitych studiw magisterskich, ale tworzenie zintegrowanych studiwIiIIstopnia;
• ograniczenie prawa doumw cywilnoprawnych;
• konfliktogennazasada dotacji dydaktycznej zkonkursu dotych samych rodkw dla uczelni publicznych iniepublicznych.
Wprojekcie E&Y iIBnGR monapoprze propozycje dotyczce uwalniania uczelni odgorsetu nadmiernych regulacji, np. swobod ksztatowania polityki finansowej przez uczelnie wzakresie alokacji rodkw nadydaktyk ibadania.
Jak monapodsumowa przedstawione wskrcie wyniki naszej analizy opracowa E&Y iIBnGR? Dzieo tych instytucji, jako zbir raportw powiconych szkolnictwu wyszemu wPolsce, jest interesujcym wkadem wdyskusj, wzbogacajcym dorobek pimienniczy. Szczeglnie cennym raportem jest diagnoza. Opracowanie zamwione przez MNiSW jest jednak znacznie mniej wartociowe, zprzyczyn wskazanych wtym artykule, jako projekt strategii rozwoju szkolnictwa wyszego nanajblisz dekad.
Dr J.Thieme swj artyku koczy nastpujcym stwierdzeniem: „Byoby niepowodzeniem nas wszystkich, szkolnictwa wyszego, ale take Polski, gdyby ta debata przybraa charakter ambicjonalny, anie merytoryczny igdyby interesy grupowe wziy gr nadinteresem oglnym”.
Zgadzam si wpeni zt konkluzj idlatego przedstawiem artyku zawierajcy merytoryczn wanie analiz projektu E&Y iIBnGR. Podkreli trzeba, e powane zmiany, niezbdne dowprowadzenia wokresie najbliszego dziesiciolecia wszkolnictwie wyszym, wymaga bd wsplnego wysiku rzdu iparlamentu, ale take –amoe przede wszystkim –aktywnego udziau uczelni, reprezentowanych przez uprawnione dotego instytucje iorganizacje przedstawicielskie.