Nakilku ostatnich posiedzeniach Polskiej Izby Gospodarczej Zaawansowanych Technologii przedstawiciele administracji rzdowej, nauki, firm high−tech oraz bankw prezentowali rne wizje praktycznego wykorzystania zdobytej wiedzy naukowej. Zszerokiego przedstawionego spektrum za rozwizania skrajne mona uzna dwie wizje.
Pierwsza: zdobyt wiedz oddajemy za darmo, zgodnie ztzw. filozofi dawania. Najlepszym przykadem tej metody wykorzystania wiedzy jest oprogramowanie open source. Obecnie moemy bezpatnie pobra zrnych witryn internetowych uyteczne programy komputerowe ofunkcjonalnoci prawie identycznej jak ich drogie odpowiedniki komercyjne. Uywam pakietu biurowego Open Office ijestem peen podziwu dla spoecznoci twrcw, ktrzy stworzyli bezpatny pakiet omoliwociach zblionych do komercyjnego MS Office.
Druga wizja: zdobyt wiedz naley patentowa, aby wprzyszoci zarabia na patentach. Zgodnie zni liczba patentw jest wyznacznikiem stopnia rozwoju technologicznego pastwa izapewni wprzyszoci znaczne dochody finansowe pastwom majcym duo patentw. Wizja ta dobrze wpisuje si wtzw. filozofi wasnoci intelektualnej.
Zastanwmy si teraz, jaka wizja wykorzystania wiedzy zostanie przyjta przez wiat przyszoci.
Metoda open source jest nieco zbiena zkoncepcj tzw. czystej nauki, czyli takiej, na ktrej si nie zarabia. Projekt „czystej nauki” gosi szlachetne idee, ale jednoczenie milczco zakada, e spoeczestwo powinno utrzymywa tzw. czystych naukowcw. Zaoenie to jest cakowicie usprawiedliwione wprzypadku nauk podstawowych, ale staje si egoistyczne wprzypadku nauk technicznych. Ju wstaroytnoci wybitni naukowcy, jak np. Archimedes, zarabiali na wynikach prac naukowych, bogacia si te lokalna spoeczno, awyniki prac naukowych stanowiy niekiedy pilnie strzeon tajemnic pastwow. Wnaszych czasach, wdobie wycigu technologicznego pomidzy poszczeglnymi pastwami czy blokami gospodarczymi oraz rosncej presji spoeczestwa na zwikszenie efektywnoci gospodarczej prac naukowych, koncepcja „czystej nauki” ma coraz mniej zwolennikw.
Wprzypadku filozofii open source mamy jednak do czynienia zinn sytuacj. Tutaj zaawansowane technologicznie produkty s tworzone przez spoecznoci entuzjastw. Oni nie stanowi obcienia dla spoeczestwa, oni je obdarowuj wynikami swojej pracy. Jednake praca nad oprogramowaniem typu open source jest dla wikszoci jego twrcw zajciem dodatkowym. Taka sytuacja rodzi szereg ogranicze iprogramom tego typu czsto brakuje pewnego dopracowania, moliwego do uzyskania tylko przy zaangaowaniu wikszych zespow ludzkich, dla ktrych tworzenie programu stanowi gwn prac. Jak pokazuje otaczajca nasz rzeczywisto, metoda open source przyniosa znaczne zmiany na rynku informatycznym, ale nie stworzya powanego zagroenia dla komercyjnych firm informatycznych.
Winnych dziedzinach techniki, gdzie wytworem kocowym jest produkt materialny, anie, jak winformatyce, produkt niematerialny (program komputerowy), projekt open source ma ju znikome szanse powodzenia. Wprzypadku produktw niematerialnych mamy bowiem podwiadom tendencj do oczekiwania, e produkty te powinny by darmowe lub tanie, poniewa pracy, ktra zostaa woona wich powstanie, nie wida. Zkolei wprzypadku produktw materialnych, takich jak maszyny, ywno, ten kocowy produkt widzimy ijest dla nas naturalne, e nie moe by bezpatny. Wtej sytuacji prawdopodobiestwo, e wiat przyszoci powszechnie zaakceptuje open source nie tylko winformatyce, ale rwnie winnych dziedzinach ycia, jest znikome. Koncepcja ta prawdopodobnie pozostanie ograniczona do zamknitych rodowisk entuzjastw oprogramowania, gier, astronomii, lotnictwa, motoryzacji etc., nie wywierajc jednak znaczniejszego wpywu na dominujcy styl dziaania spoeczestwa przyszoci wzakresie wykorzystania wiedzy.
Czy wtakim razie prawie pewna poraka open source, czy te inaczej metody dawania, oznacza pewny sukces patentowania? Raczej nie. System patentowania przez kilkaset lat zapewnia ochron praw twrcw, ajednoczenie przynosi ewidentne korzyci caym spoeczestwom. Jednake ju obecnie wwielu dziedzinach techniki system patentowy zapewnia jedynie niewielk ochron praw twrcw oraz przynosi jedynie minimalne korzyci dla spoeczestwa. Zalat kilkanacie wwielu dziedzinach techniki zalety patentowania znikn najprawdopodobniej cakowicie.
Wystpuje kilka gwnych przyczyn coraz wikszego ograniczenia przydatnoci metody patentowania. Pierwsz jest to, e wiat przypieszy. NapocztkuXXwieku kilkuletnie oczekiwanie na patent nie miao wikszego znaczenia. Proces wdraania produktu by znacznie duszy. Obecnie przez okres kilku lat, na bazie informacji ujawnionej wzgoszeniu patentowym, obca firma moe zbudowa nowy produkt, zdoby rynek, zarobi izmodyfikowa produkt tak, aby patent go ju nie obejmowa.
Druga przyczyna ograniczenia przydatnoci patentowania ma rdo wtym, e wiat sta si globaln wiosk. Dla zapewnienia ochrony produktu firmy operujce wskali globalnej powinny uzyska patenty wwielu krajach wiata, co znacznie podnosi koszty patentowania iogranicza jego efektywno ekonomiczn.
Trzeci przyczyn widz wtym, e rodek cikoci gospodarki wiatowej przesuwa si coraz bardziej na Daleki Wschd. System patentowy ipojcie wasnoci intelektualnej s generalnie wytworem cywilizacji zachodniej. System ten zosta wpeni zaakceptowany przez Japoni, wduej mierze rwnie przez Kore Poudniow. Jednake wzdecydowanej wikszoci krajw azjatyckich, wtym wChinach, proces patentowania jest postrzegany jako niesprawiedliwy, narzucany przez kraje zachodnie dce do zapewnienia sobie duych zyskw bez realnej pracy. Wtej sytuacji spoeczestwa tych pastw wwikszoci nie respektuj patentw, czy te szerzej: pojcia wasnoci intelektualnej. Tak wic patent zwykle nie zapewnia praktycznie adnej ochrony, awrcz przeciwnie –stwarza powane zagroenie dla firmy, ktra rozpocza proces patentowania.
Autor tego artykuu prezentuje powysze wnioski dziki wasnym dowiadczeniom zpracy wfirmie high−tech, produkujcej drog aparatur pomiarow, dla ktrej region Dalekiego Wschodu jest bardzo wany. Mogaby ona wystpi zwnioskami okilkadziesit patentw zwizanych ztym sprztem. Jednake byoby to praktycznie samobjstwem, poniewa doprowadzioby do powstania konkurencyjnej firmy chiskiej. Zapewnienie konkurencyjnoci przedsibiorstwa wzgldem wikszych iznanych firm zachodnich jest bardzo trudne, lecz wci moliwe, natomiast potencjalna konkurencja chiska mogaby okaza si zabjcza. Obecny system patentowy nie zapewnia adnej ochrony niewielkiej krajowej firmie high−tech, produkujcej drogie niskoseryjne produkty high−tech, przeznaczone na rynki azjatyckie.
Due globalne przedsibiorstwa oferujce produkty przeznaczone na masowy rynek s zdecydowanie mniej wraliwe na wady wspczesnego systemu patentowania. Takie firmy s wstanie wymusi na caym wiecie respektowanie swoich patentw przez najblisze dziesiciolecia. Niemniej jednak znaczna cze mniejszych firm sektora high−tech bdzie musiaa wnajbliszej przyszoci wypracowa model dziaania nieoparty na systemie patentowania, jeli chc efektywnie dziaa wskali globalnej.
Autor tego artykuu nie uwaa, e zna jedyn prawidow odpowied na pytanie, jak taki sposb dziaania werze postpatentowej powinien wyglda. Prawdopodobnie jednak przyszy model dziaania wikszoci firm high−tech bdzie wduej mierze oparty na wymuszonej koncepcji dawania izwikszonym tempie innowacji. To znaczy firmy high−tech bd zmuszone dzieli si przynajmniej czci swojej wiedzy zarwno zpotencjalnymi klientami, jak izkonkurentami. Dzielenie si wiedz zpotencjalnymi klientami jest korzystne, poniewa zwiksza zaufanie klientw ipresti firmy, ale jednoczenie uatwia konkurentom wykorzystywanie rozwiza technologicznych firmy. Aby zminimalizowa efekt wykorzystania publikowanych rozwiza technologicznych przez konkurentw, firmy high−tech bd musiay zwikszy swoj innowacyjno, tak aby publikowane informacje ju wkrtce stay si przestarzae. Jeeli zaprezentowana hipoteza omodelu dziaania przyszych firm high−tech jest prawdziwa, oznacza to, e wiat przyszoci jeszcze silniej przypieszy ibdzie jeszcze bardziej innowacyjny ni wiat obecny.