Pierwsz ksik Orodka Myli Politycznej wserii Kanon Wspczesnej Filozofii jest monumentalne (ponad 470 stron formatu B5) dzieo brytyjskiego filozofa Rogera Scrutona. Dla tych, co go znaj jako filozofa polityki, moe to wyda si nieco dziwne, jednak wydana w1986 ksika pokazuje Scrutona wszerszej perspektywie, jako filozofa ornorodnych zainteresowaniach.
Podanie to ksika monumentalna nie przez objto, ale ze wzgldu naszerokie potraktowanie tematu. Autor nie ograniczy si dosamej argumentacji filozoficznej. Ona jest oczywicie bardzo wana, ale czytelnik moe j pomin, aitak bdzie wstanie zrozumie wywd autora. Jednak argumentacja filozoficzna jest uzupeniona bogatym materiaem „empirycznym” zzakresu literatury, sztuki. Jest te pena analiz fenomenologicznych badanego zjawiska.
Teza, zaktr argumentuje Scruton, jest nastpujca: podanie seksualne jest stricte ludzk sfer aktywnoci –jest to zjawisko przynalene wycznie ludziom, „wymagajce odnas wyznaczajcego granice wyczucia »przyzwoitoci«, ktre kiedy nie pozwalao czyni zpodania przedmiotu dyskusji”. Scruton podkrela, e mwienie oseksualnoci jest zafaszowane zjednej strony przez podejcie „naukowe”, sprowadzajce je doinstynktu czy popdu, zdrugiej przez rozpowszechniony odPlatona pogld, e podanie seksualne jest napdzane przez nasz zwierzc natur. Autor podkrela, e wtych wszystkich dociekaniach zignorowano podstawowe pytanie: czego dowiadcza osoba podajca inn osob? Dlatego podstawowe dla rozwaa s pytania dotyczce natury czowieka, jego jednostkowego bytu, tego, co to znaczy by osob.
Ksika skada si zdwunastu rozdziaw powiconych poszczeglnym „skadnikom” seksualnej aktywnoci czowieka ispecyfice uczestnikw relacji seksualnej, poprzez prby zrozumienia natury dewiacji seksualnych, biologicznych podstaw zachowa seksualnych, askoczywszy naanalizie wartoci poznawczej tzw. nauk oseksie, podstaw etyki seksualnej oraz relacji: postawy seksualne –spoeczestwo. Cao wiecz dwa czysto filozoficzne dodatki, powicone dwm czynnikom powodujcym, e zdaniem Scrutona podanie seksualne jest wycznie ludzk sfer, amianowicie perspektywie pierwszoosobowej iintencjonalnoci.
Autor nie ocenia, ale analizuje. Wtej analizie fundamentaln rol gra pojcie osoby. Bazuje ono naracjonalnoci, zktrym wsposb istotny jest powizane pojcie jani. Istota racjonalna jest samowiadoma, ajej samowiadomo znajduje wyraz jzykowy wzdolnoci doformuowania wypowiedzi wpierwszej osobie. Ztej racji czowiek jest racjonalnym podmiotem, ktrego zachowanie jest uwarunkowane przez racje. Te racje komunikuje innym osobom –„traktuje siebie jako osob ida, by inni go tak traktowali, ato oznacza przyjcie jego racji iowiadcze –jego »zgody« –jako gwnej drogi prowadzcej dojego zachowania iemocji”. Ludzkie podanie seksualne jest nakierowane nadrugiego czowieka jako „ucielenion osob” zjej wasn perspektyw (pierwszo−) osobow. „To bowiem ona staje si dla nas rzeczywista wjego ucielenieniu idostarcza nam bezporedniego ujcia jego niedajcej si zastpi jednostkowoci. Jestemy wstanie odczu, e to, jak si rzeczy maj dla niego, maj si wycznie dla niego, poniewa tylko jego perspektywa wyraa »ja«, ktrym jest”.
Praca zbiorowa Ruchome granice literatury jest efektem zaj fakultatywnych dla studentw polonistyki, prowadzonych wlatach 2004−07 przez Zakad Semiotyki Literatury Instytutu Filologii Polskiej UAM. Jak moemy przeczyta naokadce tomu, jest to: „podrcznik polecany studentom kierunkw filologicznych dozaj zteorii literatury oraz kulturoznawcom, atake nauczycielom jzyka polskiego”.
Ksika podzielonazostaa nadwie czci. Cz.I–Literatura isztuki, wktrej badacze podejmuj tematyk wpywu rnych sztuk nadzieo literackie iwskazuj miejsca wsplne (Pawe Gogler –Kopoty zekfraz, DobrochnaDubert –Sowo−dwik−obraz wtwrczoci dokumentalnej ifabularnej Krzysztofa Kielowskiego lub Marcin Rychlewski –Rock ikorespondencja sztuk). CzII–Literatura idyskursy dotyczy dyskursw nieliterackich zrnych dziedzin ycia spoecznego lub nauki np. antropologii, historii, filozofii iich wpywu naliteratur (Micha Januszkiewicz –Filozofia iliteratura –podstawowe problemy, Bogumia Kaniewska –Midzy dyskursami. Literatura ihistoria czy Krzysztof Gajda –Literatura wobec polityki: „Matka Krlw”). Tym, co czy literatur idziedziny pozornie tak bardzo odniej odlege, jest oczywicie jzyk.
Podejmowanej tematyce, zogniskowanej wok kondycji literatury wkulturze wspczesnej, wduej mierze tworzonej rwnie przez media, przywieca pojcie nawet nie tyle interdyscyplinarnoci, ktra przecie opowiada si zazachowaniem istniejcych granic poszczeglnych dziedzin nauki, lecz bada transdyscyplinarnych, znoszcych wszelkie podziay. Wten sposb dzieo literackie staje si nie tylko domen literaturoznawcw, lecz take muzykw, filmowcw, politologw czy socjologw. Wanajest wic rwnie, amoe przede wszystkim, intertekstualno dziea literackiego. SewerynaWysouch ju we wstpie stawia istotne pytania, naktre prb odpowiedzi maj by artykuy zawarte wtej pracy: Czy tradycyjnie pojmowane iopisywane dzieo literackie nie zatraci swych walorw wkulturowym dyskursie, wktrym to, co dotychczas byo stricte literackie, teraz staje si rwnie domen sztuki filmowej, czy dyskursw nieliterackich, np. historycznych ifilozoficznych? Czym waciwie jest dzisiaj dzieo literackie ijakie s jego wyznaczniki? Jak bada zwizki literatury isztuki? Jedyn szans pogodzenia literatury ze sztuk oraz dyskursw literackich inieliterackich ma by szeroko rozumianatransdyscyplinarno.
Ksika ta moe by kolejnym gosem „za” wdyskusji zwolennikw iprzeciwnikw tradycyjnych lub inter− itransdyscyplinarnych bada nadliteratur. Nie jest to ksika typowo podrcznikowa isowo to powinno chyba raczej zosta uyte wcudzysowie, cho bez wtpienia moe by jednym z„przewodnikw”, omawiajcych relacje literatura –sztuka, literatura –polityka, historia, antropologia etc. Bez wtpienia granice pojcia „dzieo literackie” ulegy wostatnich latach znacznemu przesuniciu lub przynajmniej rozmyciu. Wpyw nato miay zapewne nie tylko prby poszukiwania nowych drg bada literackich, ale take znaczcy rozwj technologiczny, ktrego efektem jest choby Internet izwizane znim pojcie „liternetu”. Ruchome granice literatury to ksika wywaajca drzwi dla nowych tendencji, nowego sposobu mylenia oliteraturze, wedug ktrego dzieo literackie zsamotnej wyspy staje si jednym zelementw transdyscyplinarnego archipelagu.
Ksika, ktra chciaaby wsposb peny przedstawi dzieje kultury jakiego pastwa albo czci wiata, zgry skazanajest naniepowodzenie. Nie da si. Jednake kilkaset stron to wystarczajco duo, eby przedstawi najwaniejsze oblicza, problemy i„smaki” danej kultury, zaprezentowa wsposb synkretyczny dug imoliwie szerok panoram zjawisk, ktre si nat kultur skadaj. Ztakiego zadania dobrze wywizali si autorzy Dziejw kultury latynoamerykaskiej.
Ksika podredakcj MarcinaFlorianaGawryckiego to sidmy tom serii PWN. Dotychczas ukazay si m.in. dzieje kultury brytyjskiej, francuskiej, niemieckiej ichiskiej. Tym razem autorzy mieli nie lada wyzwanie, bo przedmiotem ich pracy by cay kontynent.Ito kontynent, ktry stanowi najbardziej zrnicowany etnicznie, azatem ispoecznie, region wiata. Dlatego wielokrotnie przywouje si tu skomplikowane procesy tosamociowe.
Jak pisze wprzedmowie Gawrycki: „autorzy niniejszego tomu postawili sobie zacel zasadnicze pytanie: Czy istnieje specyficznacywilizacja latynoamerykaska, czym si wyrnia ijak powstaa?Iczy wogle monamwi ocywilizacji latynoamerykaskiej? Amoe raczej omeksykaskiej, kubaskiej, peruwiaskiej…”. Zksiki wynika, e nawet sama meksykasko, kubasko iperuwiasko s tak niejednorodne, e nieatwo onich mwi. Niemniej jednak cae to mwienie okazuje si przygod fascynujc.
Wielo autorw zagwarantowaa wieloaspektowe spojrzenie naomawian cywilizacj. Patrz nani zperspektywy spoecznej, kulturowej, gospodarczej ipolitycznej.
Napocztku autorzy zastanawiaj si, czym jest wistocie „Latynoameryka”. Czy to jest kultura, czy cywilizacja, jakie s jej rda, czym jest Ameryka aciska, aco to jest Ibero, Luzo− czy Hispanoameryka? Wkocu, kim s mieszkacy tego niezwykego kontynentu? Indianami, Europejczykami, Amerykanami, „ras kosmiczn”?
Ciekawe s rozdziay powicone spotkaniom dwch wiatw, odkrywaniu Ameryki przez Kolumba ikonkwistadorw oraz ewangelizacji kontynentu. Wksice co jaki czas wraca wtek tosamoci Indian oraz Kreoli iMetysw. Autorzy opisuj najwaniejsze zjawiska itendencje wrozwoju tej barwnej cywilizacji odczasw prekolumbijskich, poprzez procesy ksztatowania jej wwyniku konkwisty iwielowiekowych wpyww kultury europejskiej, a podzie dzisiejszy. Analizuj zmiany sytuacji jzykowej nakontynencie, zarazem przypominaj, e to Indianom zawdziczamy cacao, tabaco, canoa czy chocolate. Omawiaj rne kulty ireligie, amerykask przyrod, ruchy spoeczne zZapatystami naczele, literatur isztuk. Opisuj mechanizmy migracji wewntrznych imidzynarodowych, wyjaniaj znaczenie futbolu itelenoweli. Poruszonajest nawet problematyka gender. Przyjemnie si czyta rozdzia powicony kuchni, atake przegld gatunkw muzyki latynoamerykaskiej. Warto doda, e ksik wzbogacaj kolorowe fotografie.
Wrozdziale okuchni jest sporo otortilli. Autorzy pisz, e tortille „peni funkcj zarwno autonomicznej przekski, jak ijadalnych sztucw italerzy, stanowi take punkt wyjcia domnstwa kolejnych potraw”. Ksika Dzieje kultury latynoamerykaskiej jest jak tortilla. „Monaj je narne sposoby” ismakuje.
Autor jest szczeglnym wiadkiem historii polskiego ruchu modzieowego, azwaszcza studenckiego we Francji. Wlatach 50. by prezesem niezalenego Stowarzyszenia Studentw Polskich wKolegium Wolnej Europy wStrasburgu, wsppracownikiem Stowarzyszenia Studentw iAbsolwentw Polskich wParyu ijego honorowym prezesem. wiatowe Zrzeszenie Studentw iAbsolwentw Polskich naUchodstwie nadao mu tytu Czonka Honorowego. Prawnik owyjtkowych zainteresowaniach najnowsz histori Polski podj si spisania dziejw stowarzysze studentw polskich we Francji.
Pierwszy rozdzia odnosi si dookresu Wielkiej Emigracji. Obejmuje zwizy opis dziaalnoci Towarzystwa Pomocy Naukowej od1832 do1847 r. Troch brak tu pniejszego okresu, kiedy mimo braku organizacji studenckich popowstaniach wPolsce dziaali wParyu do liczni uczeni, ktrzy reprezentowali Polsk naWystawie wiatowej w1878 r., anawet tworzyli tam polskie towarzystwa naukowe.
Rozdzia drugi to Okres midzywojenny 1922−1939. W1922 r. powstao Stowarzyszenie Studentw Polskich wParyu. Tworzyy si liczne ugrupowania studenckie np. Koo Studentw Nauk Politycznych, Koo Studentw Prawnikw, Koo Studentek Polek, Koo Studentw ydw−Polakw, Filarecja. Rozwijaa si wsppraca zorganizacjami innych narodowoci. ycie studenckie sprowadzao si te doimprez patriotycznych, politycznych, kulturalnych, krajoznawczych. Wroku 1940 zajcie Francji przez Niemcw przerywa t dziaalno, ktra obja gwne orodki akademickie caej Francji.
Okres powojenny –wrozdziale trzecim –opisuje autor jako „zote czasy wyciu studentw”. Pary ponownie sta si magnesem, przycigajcym ze wiata spragnion wiedzy modzie polsk. PCK iPolska Misja Katolicka ufundoway 800 stypendiw dla Polakw, zczego 300 wParyu. Powstaway liczne stowarzyszenia, wtym: Stowarzyszenie Studentw Polskich wParyu, Bratnia Pomoc Polskich onierzy−Akademikw, Bratnia Pomoc Studentw Polskich wGrenoble, Stowarzyszenie Studentw Polskich wPnocnej Francji, Stowarzyszenie Studentw Polskich im. J.Lelewela –Lyon, Bratnia Pomoc Studentw Polskich wAngers. Organizacje te czyo porozumienie Polskich Stowarzysze Akademickich we Francji. Od1948 r. szeregi studentw polskich malay wobec emigracji Polakw doStanw Zjednoczonych, Kanady iAustralii, jako krajw ostatecznego osiedlenia.
Wczwartym rozdziale –Kolegium Wolnej Europy wStrasburgu 1950−1958 –omwiono zaoenie tej uczelni, grupujcej Polakw, studiujcych namiejscowym uniwersytecie, azwizanej zkolegium wykadami zliteratury, historii, filozofii, ekonomii, socjologii.
Wpitym rozdziale –Modzie polska wszkoach rednich –opisano stan tego szkolnictwa wmidzywojennej Francji itzw. Wolnej Francji, wLille iVillard de Lans wpobliu Grenoble. Powojnie uznanie przez prezydenta de Gaulle’aPRL−uzmienio sytuacj tych szk, jednak dzi ukady zPolsk daj rne moliwoci, m.in. tworzenia klas znauczaniem historii ijzyka polskiego.
Wrozdziale szstym –Szkoa batignolska –krtko opisano jej dzieje od1842 r. Los szkoy dokona si w1963 r. Studenckie Stowarzyszenie zawiesio w1998 r. dziaalno idotd nie odyo.
Pokolenie „X”, „JP II”, „transformacji”, „stabilizacji”, „pokolenie 2000”, „net−pokolenie”… czy poprostu modzie –co to zaludzie, jak postrzegaj wiat, jakie problemy maj ijakie wartoci wyznaj? Nate iwiele innych pyta prbuje odpowiedzie Ewa Wysocka wksice Dowiadczenie ycia wmodoci –problemy, kryzysy istrategie ich rozwizywania.
Wwyniku rewolucji kulturowej p wieku temu wUSA modzi zawadnli wiatem. Dzi adnacrka−nastolatka nie chce si ju ubiera jak jej mama, to mama chce wyglda tak jak crka. Chopca wgarniturze widujemy tylko podczas wanych uroczystoci, awidok dziadka wT−shircie nikogo ju nie dziwi. Modo staa si wartoci powszechnie podan, azatrzymujc choby jej atrybuty zdajemy si chcie zaprzeczy przemijaniu. „Modzie wspczenie wyemancypowaa si natyle, e stanowi grup dominujc, awzasadzie monamwi oswoistym terrorze modoci” –pisze Ewa Wysocka.
Autorka omodych mwi „pokolenie zmiany” istara si bardzo dokadnie opisa model ich ycia. Jej ksika ma charakter teoretyczno−empiryczny. Przez pierwsze trzy rozdziay Wysocka prezentuje zaoenia teoretyczne, dotyczce modzieczego ycia. Charakteryzuje podstawowe wymiary rozwoju psychospoecznego, analizuje gwne mechanizmy rozwojowe ludzkiej egzystencji. Refleksji poddaje takie zjawiska, jak: ksztatowanie si tosamoci, bunt jako mechanizm autokreacji modego pokolenia, wzory osobowe istrategie radzenia sobie zproblemami okresu dorastania, wskazuje te moliwe konsekwencje rozwojowe nieprawidowego procesu autokreacji. Nakoniec tej czci autorka charakteryzuje pokolenie modziey napodstawie wynikw bada zostatnich kilku dekad, poczym przechodzi dobada wasnych.
Celem jej docieka byo rozpoznanie subiektywnej perspektywy dowiadczania ycia przez modzie. Zastosowano wnich triangulacj metodologiczn, awic zarwno metody jakociowe, jak iilociowe. Przebadano ponad900 uczniw szk licealnych itechnicznych. Wefekcie dowiadujemy si m.in., jakie s problemy yciowe modziey, kto stanowi dla niej autorytet, jak modzie postrzega wiat (jako aren walki!) ijak postrzega sama siebie. Napodstawie wiedzy teoretycznej ibada autorka kreli nakoniec propozycj modelowego opisu dziaa wychowawczo−kreacyjnych wspierajcych rozwj modziey.
Ksik koczy oglnarefleksja dotyczca zada, jakie stoj przedpedagogik iinnymi naukami spoecznymi, mianowicie wspomagania modego pokolenia wrozwoju. Pedagog, wychowawca, nauczyciel powinien si wystrzega ustalania kierunku rozwoju modego czowieka wedle wasnej wizji. Mody czowiek sam powinien znale swoj drog, celem pedagoga jest mu j utorowa. Droga dorozwoju indywidualnoci winnawie wedle osobistych preferencji iuzdolnie, ktre trzeba tylko odkry itak prowadzi, by ksztatowa czowieka krytycznego, odpornego na„odurzanie”, poszukujcego uzasadnie.
Ksika napisanajest jzykiem przystpnym, ale to pozycja stricte naukowa. Zpewnoci znajdzie czytelnikw wrd pedagogw, psychologw, socjologw iinnych „logw”, zainteresowanych problematyk modziey.