Prof. Grzegorz Pietrzyński z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika PAN zdobył ERC Proof of Concept Grant. Naukowiec ze swoim zespołem zamierza stworzyć nowatorskie, profesjonalne oprogramowanie, które umożliwi w pełni autonomiczne i jednoczesne sterowanie wieloma teleskopami oraz instrumentami naukowymi.
Granty Proof of Concept adresowane są wyłącznie do beneficjentów wcześniejszych konkursów European Research Council. Przyznawane są badaczom, którzy w trakcie badań finansowanych w ramach grantów Starting, Consolidator, Advanced lub Synergy uzyskali nieoczekiwane lub nowe możliwości dla zastosowań komercyjnych bądź społecznych. Celem półtorarocznego grantu PoC jest m.in. weryfikacja koncepcji badawczej oraz angażowanie partnerów zewnętrznych. W ramach przyznanych środków (150 tys. euro) można sfinansować prace, których nie przewidziano w pierwotnym projekcie.
Europejska Rada ds. Badań Naukowych ogłosiła dziś wyniki ostatniej rundy grantów PoC z 2025 roku. W tym rozdaniu pieniądze trafią do 136 naukowców. Wśród nich znalazł się prof. Grzegorz Pietrzyński z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika PAN. To trzeci grant ERC na koncie tego naukowca. W 2015 roku sięgnął po Advanced Grant, a pięć lat później – po Synergy Grant.
Tym razem otrzymał fundusze na realizację projektu „Toward Autonomous Observatories” (AutObs). Ma on na celu stworzenie nowatorskiego, profesjonalnego oprogramowania, które umożliwi w pełni autonomiczne i jednoczesne sterowanie wieloma teleskopami oraz instrumentami naukowymi. Jak informuje CAMK PAN, system będzie podejmował decyzje w czasie rzeczywistym, m.in. na podstawie warunków pogodowych, priorytetów naukowych i harmonogramów różnych projektów. Takie rozwiązanie może zwiększyć efektywność obserwacji astronomicznych nawet o 30%, poprawić jakość danych i znacząco obniżyć koszty operacyjne dużych projektów badawczych. Jak miałoby to działać?
System otrzymuje od astronomów listę obiektów do obserwacji i dobiera optymalny teleskop oraz sposób prowadzenia obserwacji. Astronom otrzymuje następnie dane gotowe do analizy wraz z pełnym zestawem informacji dotyczących jakości danych – objaśnia prof. Pietrzyński, dodając, że takie podejście umożliwia realizację bardzo ambitnych i złożonych projektów przy stosunkowo niewielkich nakładach finansowych.
Taka autorska wizja obserwatorium odbiega znacząco od obecnie funkcjonujących modeli, w których albo astronomowie spędzają noce przy teleskopach, albo są one w pełni zrobotyzowane i działają samodzielnie, lecz kosztem jakości danych i wydajności. Polem testowym nowego systemu będzie Obserwatorium Cerro Murphy w północnym Chile, prowadzone przez CAMK PAN. To jedna z najlepszych lokalizacji na świecie do obserwacji nieba – położone jest w sąsiedztwie powstającego Ekstremalnie Wielkiego Teleskopu (ELT). Jak zaznaczono w komunikacie, zestaw nowoczesnych teleskopów o średnicach od 0,6 do 1,5 metra może pracować przez ponad 300 bezchmurnych nocy każdego roku. Tworzone oprogramowanie będzie zatem sprawdzane w warunkach rzeczywistej pracy wieloteleskopowego obserwatorium.
Prof. Grzegorz Pietrzyński jest badaczem w dziedzinie astrofizyki obserwacyjnej i światowym ekspertem w dziedzinie pomiarów odległości kosmicznych. Kieruje międzynarodowym projektem Araucaria oraz Polskim Astrofizycznym Obserwatorium w Chile (jest inicjatorem obu tych przedsięwzięć). Ukończył studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, tam też uzyskał stopień doktora, a następnie doktora habilitowanego. W 2014 roku otrzymał tytuł profesora nauk fizycznych. Współpracował z Princeton University, Europejskim Obserwatorium Południowym, przez 20 lat pracował w Obserwatorium Astronomicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadził wykłady w placówkach badawczych m.in. w Japonii, Niemczech, Francji, Belgii, we Włoszech i w Chinach. Jest laureatem Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (2021) oraz Polsko-Francuskiej Nagrody Naukowej im. Marii Skłodowskiej-Curie i Pierre’a Curie (2022).
Prof. Pietrzyński to jedyny naukowiec z Polski, który zdobył grant PoC w edycji 2025. Ocenie poddano łącznie 879 wniosków. W dwóch rundach wyłoniono w sumie 300 beneficjentów z 23 państw. Najwięcej projektów będzie realizowanych w Niemczech (51 grantów), Hiszpanii (42), Włoszech (33) i Wielkiej Brytanii (31).
Dzisiejszy grant jest dziewiątym dla Polski w kategorii Proof of Concept. W sumie do naszego kraju trafiło już 106 grantów, najwięcej z kategorii Starting (55).
Mariusz Karwowski
"Prof. Pietrzyński to jedyny naukowiec z Polski, który zdobył grant PoC w edycji 2025"
Do Portugalii trafi ich 6.
Zapytam kolokwialnie: i co z tego, że do Portugalii trafi ich 6?
Do Niemczech trafi 51. To znaczy, że w Niemczech są najbardziej inteligentni i mądrzy ludzi? Czy to oznacza Niemcy > Portugalia >> Polska? W Polsce na przykład mamy bardzo dużo zdolnych specjalistów IT na tle innych narodowości i to oznacza, że inni są gorsi?
Wiadomo, że to konkurs piękności, kwestia odpowiednich funduszy i organizacji. To trochę jak aniołowie biznesu, którzy pakują kupę środków w projekty, bo akurat te im się podobają.
@Mat
Pare rzeczy "z tego".
Na przykład to, że pomimo, iż Portugalia ma prawie 4 razy mniejsza populacje, niż Polska, tych grantów dostała 6 razy więcej, niż Polska. I jeśli chodzi o zasoby finansowe, nie jest to kraj specjalnie dużo bardziej bogatszy (o ile w ogóle), niż Polska.
Nie, nie jest konkurs piękności. Jest to konkurs jakości. Czyli wniosek jest taki, że polska nauka jest wielokrotnie gorsza jakościowo, niż nauka portugalska.
Skoro Polska ma "bardzo dużo zdolnych specjalistów IT", to w jaki sposób konkretnie się to przejawia? W jaki sposób nauka polska zyskuje na tych "zdolnych specjalistach w IT"? Czy może naukowcy przynieśli w dziedzinie IT dużo grantów ERC do Polski, znacząco więcej, niż inne kraje?
I właśnie o to chodzi, że biologicznie rzecz biorąc Portugalczycy wcale od Polaków lepsi w czymkolwiek nie są. Mieszkańcy pewnej części Europy i tyle. Polacy mieszkają gdzie indziej, ale oczywiście potencjał mają taki sam, jak Portugalczycy. A jednak wyniki Portugalczyków, niech będzie mierzone grantami ERC, są daleko lepsze, jeśli się weźmie pod uwagę wielkość populacji tych krajów.
Chodzi mi więc o to, aby w końcu nauce polskiej dać podobne możliwości, jakie mają naukowcy w Portugalii, czy w innych krajach europejskich. Stąd moje porównanie w komentarzu. Nie porównuję do Niemiec czy Francji. Porównuję z niewielkim krajem europejskich, który nie jest wcale w czołówce gospodarczej czy finansowej.