Naukowcy z Politechniki Białostockiej chcą ocalić autochtoniczną populację jodły pospolitej w Puszczy Białowieskiej. Przedsięwzięcie kwotą 1,7 mln zł wsparła Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych.
Naturalny zasięg występowania jodły pospolitej w Polsce zaczął kurczyć się w okresie Małej Epoki Lodowcowej (od około 1300 do 1850 roku). Dziś drzewo to spotkać można głównie w lasach południowej części kraju: Karpatach, Sudetach, Górach Świętokrzyskich, także na Roztoczu. Jodła obecna jest także na terenie Puszczy Białowieskiej, choć stanowi rzadkość.
– W projekcie, który Instytut Nauk Leśnych Politechniki Białostockiej rozpoczął już w 2023 roku, skupiamy się obecnie na wegetatywnym rozmnażaniu najlepszych osobników autochtonicznej jodły, której siedlisko w polskiej części Puszczy Białowieskiej jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia utworzył dr hab. Adolf Korczyk, uznany specjalista genetyki i selekcji drzew leśnych – tłumaczy dr inż. Aleh Marozau, kierownik Katedry Hodowli i Użytkowania Lasu z Wydziału Budownictwa i Nauk
o Środowisku PB.
Wkład w lasy przyszłości
Jodła to drzewo iglaste, zimozielone, które charakteryzujące się grubym pniem pokrytym szarą korą i ułożonymi grzebieniasto igłami. Jest długowieczne, osiąga wiek 300–600 lat. Leśnicy cenią jodłę z kilku względów.
– Przede wszystkim polepsza żyzność gleby i sprzyja zachowaniu bioróżnorodności runa leśnego, podszytu oraz składu gatunkowego drzew. Olejki eteryczne z jodły pospolitej pomagają leczyć choroby układu oddechowego. A drewno jodły jest elastyczne i trwałe, zawsze było wysoko cenione w budownictwie. Jodła jest drzewem, które skutecznie dba o swoją przyszłość oraz przyszłość lasu. Dlatego właśnie zaangażowaliśmy się w projekt rozmnożenia jodły pospolitej, wyszukania jej najlepszych genotypów i utworzenia plantacji nasiennych, z których leśnicy będą mogli pozyskać wartościowy genetycznie materiał do nasadzeń. To nasz wkład w tworzenie lasów przyszłości – podkreśla Marozau.
Naukowcy z Instytutu Nauk Leśnych sięgają do dokonań dr. hab. Adolfa Korczyka – wybitnego biologa, który jako dydaktyk akademicki związany był z Politechniką Białostocką. Dzięki jego inicjatywie w 1993 roku po raz pierwszy w programie selekcji drzew leśnych Lasów Państwowych oficjalnie nakreślono program dotyczący zachowania leśnych zasobów genowych. Korczyk był jego współautorem. Przez wiele lat badał naturalny proces odnawiania się reliktowej populacji jodły pospolitej na terenie rezerwatu „Tisovik”, który znajduje się w białoruskiej części Puszczy Białowieskiej.
– Korzystając z zasobów białowieskiej populacji jodły, w 1994 roku Korczyk założył na terenie Nadleśnictwa Hajnówka jej plantację zachowawczą – przypomina mgr inż. Konrad Wilamowski z Katedry Środowiska Leśnego na Wydziale Budownictwa i Nauk o Środowisku Politechniki Białostockiej. – Obecnie znajduje się w niej około 20 drzew, świetnie przystosowanych do lokalnych warunków klimatycznych. I właśnie to miejsce skłoniło nas do tego, żeby podjąć się projektu restytucji jodły pospolitej w Puszczy Białowieskiej. Z tego miejsca pozyskujemy nasiona, które następnie wysiewamy w szkółce, a także pobieramy podkłady do szczepień.
Warto zaznaczyć, że plantacja zachowawcza jodły pospolitej utworzona przez dr. hab. Adolfa Korczyka znajduje się na mapie Europejskiego Programu Ochrony Leśnych Zasobów Genowych (EUFORGEN), który powstał jako międzynarodowa sieć współpracy krajów europejskich na rzecz ochrony i zrównoważonego wykorzystania leśnych zasobów genowych.
Współpraca z nadleśnictwami
Nasiona jodły pospolitej zebrane z plantacji zachowawczej naukowcy Politechniki Białostockiej wysiewają w Szkółce Leśnej w Budach na terenie Nadleśnictwa Hajnówka.
– Mamy tu młode jodły, które sami wyhodowaliśmy. To drzewka, o których wiemy wszystko: jaki posiadają gen, parametry, wygląd. Wykorzystamy je jako bazę do szczepienia, czyli podkładkę. Kiedy rośliny osiągną pożądany wzrost, będziemy na nich szczepić jodłę uszlachetnioną. W ten sposób powstanie nowe drzewo, które w przyszłości posłuży nam jako baza nasienna do hodowli gatunku jodły pospolitej – zapowiada mgr inż. Konrad Wilamowski.
Plantacja nasienna jodły pospolitej powstanie w Szkółce Leśnej w Grabowcu, należącej do Nadleśnictwa Bielsk. To miejsce, w którym znajdują się Gospodarcze Drzewostany Nasienne, czyli plantacje nasienne oraz uprawy pochodne służące zachowaniu cennych genetycznie populacji drzew. Nadleśnictwo uczestniczy m.in. w programie zakładania Leśnego Archiwum Klonów Drzew dla Polski północno-wschodniej.
– Wybór prawidłowego miejsca do założenia plantacji nasiennej jodły pospolitej był bardzo ważnym elementem projektu – przyznaje dr inż. Aleh Marozau. – Miejsca szukaliśmy długo, a wybór padł na Szkółkę Grabowiec. Tu dzięki współpracy z Nadleśnictwem i wsparciu pracowników szkółki doniczkujemy nasze rośliny ze szkółki w Budach. Zrobimy też szczepienia. W przyszłości – pewnie w 2027 roku – nasze szczepy jodły zasadzimy między modrzewiami, które tu w Grabowcu mają swoją własną plantację. Nasza jodła będzie początkowo rosła w cieniu modrzewia, a więc w warunkach, które lubi. Z czasem powstanie tu plantacja nasienna jodły pospolitej autochtonicznego pochodzenia – dodaje.
Utworzenie plantacji nasiennej w Grabowcu pozwoli ocalić zasoby puli genowej puszczańskiej populacji jodły pospolitej dla przyszłych pokoleń, w celu dalszego jej wykorzystania pod względem tworzenia najbardziej produktywnych i odpornych drzewostanów.
– Na efekty oczywiście musimy poczekać kilka lat, ale mam nadzieję, że dzięki tej plantacji otrzymamy wysokojakościowe nasiona jodły pospolitej na potrzeby Lasów Państwowych – mówi dr inż. Aleh Marozau. – Przy czym chodzi nie tylko o Puszczę Białowieską, ale też o inne polskie nadleśnictwa, które prowadzą gospodarczą działalność w szerokim zakresie. Dzięki naszym badaniom oraz zdobytemu doświadczeniu w zakładaniu plantacji nasiennej, możemy ocalić gatunki, które zanikają w ekosystemach leśnych, na przykład jodłę oraz świerk.
Projekt realizowany jest we współpracy z Wydziałem Biologii i Nauk o Środowisku Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jego zakończenie zaplanowano na maj 2026 roku. Przedsięwzięcie kwotą 1,7 mln zł wsparła Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych.
Monika Rokicka, źródło: PB
Pozostawiając na boku ewentualny sceptycyzm w stosunku do merytorycznej celowości operacji, warto wspomnieć, że o ile dr Korczyk jako dydaktyk był owszem, związany z Politechniką Białostocką, o tyle cała jego działalność naukowa miała miejsce w Zakładzie Lasów Naturalnych Instytutu Badawczego Leśnictwa.
Strasznie ważny się Pan zrobił po filmie o pani promotor a to właśnie ona mówiła że był Pan raczej jej najsłabszym doktorantem.
Nie sądzę żeby tak twierdziła, biorąc pod uwagę, że byłem jej doktorantem jedynym. Ale o to nie możemy jej już zapytać, nieprawdaż? A upomnienie się o IBL, w którym przecież ona również pracowała, nie byłoby chyba przez Simonę źle odebrane.
BTW, następny anonimowy fan się wygrzebał z niebytu?
To co Pan pisze nie jest prawdą, Pan jedyny zrobił, o stylu tego na tym forum lepiej nie będę pisał, ale osób z którymi pracowała nad doktoratem było jednak kilka. Taką propozycję dostał mój kolega a z powodów rodzinnych stało się tak jak stało.
Owszem, ja jedyny zrobiłem, zgadza się. I tak, niewykluczone, że ci, którzy nie zrobili, rzeczywiście byli lepsi. O stylu nic mi nie wiadomo, ale możliwe, że zdążyłem już zapomnieć o jakichś pikantnych szczegółach, które kolega zapamiętał. Szanownego kolegi osobiście nie znam, co z pewnością ułatwia pisanie, co ślina na język przynosi. Ale chętnie dowiem się więcej, zapraszam, proszę nie czuć się skrępowanym (bo dotychczas jak widzę kolega strasznie się ogranicza w ekspresji). Serdecznie pozdrawiam, a na razie wracam do roboty.
Brawa dla całego zespołu! Szczególnie dla Ciebie Konradzie. Pozdrawiam serdecznie.