Ponad stu nauczycieli akademickich oraz pracowników nauki i sztuki odebrało dziś w Pałacu Prezydenckim nominacje profesorskie. To pierwsza taka uroczystość od momentu objęcia przez Karola Nawrockiego urzędu Prezydenta RP.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nadaje tytuł profesora na podstawie artykułu 178 ustęp 4 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce na wniosek Rady Doskonałości Naukowej. Zgodnie z zapowiedziami sprzed miesiąca, dziś po raz pierwszy w trakcie swojej kadencji akty nominacyjne wręczył prezydent Karol Nawrocki.
Jesteście Państwo, świat nauki, polscy profesorowie, polscy naukowcy, niezbędni do tego, aby Polska rozwijała się w kierunku dobrobytu, świadomości i rozwoju, którego wszyscy oczekujemy w XXI wieku – podkreślił prezydent podczas uroczystości.
Akty nominacyjne odebrało dziś 112 nauczycieli akademickich oraz pracowników nauki i sztuki. Nowi profesorowie reprezentują 57 instytucji naukowych. Najwięcej z nich wywodzi się z Uniwersytetu Warszawskiego (10), Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (7), Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (6) i Politechniki Śląskiej (5). Wśród nowych profesorów są osoby goszczące także na łamach „Forum Akademickiego”, m.in. Krzysztof Fic z Politechniki Poznańskiej czy Marta Kolanowska z Uniwersytetu Łódzkiego.
Gros nominacji trafiło do przedstawicieli nauk humanistycznych (29). Ponadto tytuł profesora otrzymali reprezentanci nauk ścisłych i przyrodniczych (16), nauk medycznych i nauk o zdrowiu (16), nauk inżynieryjno-technicznych (15), nauk rolniczych (12), nauk społecznych (11), nauk teologicznych (2) i nauk o rodzinie (1). Akty nominacyjne odebrało także 10 profesorów sztuki.
Pełna lista nominowanych znajduje się na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta RP.
MK
Wymieniona listy dotyczy tylko tych, którzy odebrali. Ci, którzy otrzymali zaproszenia, ale się nie stawili, tj. np. ja, mają otrzymać dokument pocztą. Pełna lista powinna się ukazać w Monitorze Polskim.
O chwaleniu. "Tato mamo chwalą nas, a kto córciu, nie wy mnie a ja sama siebie chwalę, że będę w monitorze. O, a nie w tv. Nie, nie w tv. No i widzisz, a mogłaś być w tv i zobaczylibyśmy, a tak nikt ciebie nie zna i nie pozna, bo kto czyta jakiś tam monitor. Jestem mądra. Ło tak tak, córciu, mądra inaczej niż wszyscy co tam byli i są w tv i na zdjęciach"
Na szczęście jest wybór - można zrezygnować z uroczystości pałacowej. Dla mnie taka decyzja była oczywista. Poczekam na listonosza.
A pochwali się pani/pan listonoszowi, że z uśmiechniętych jestem i pałce omijam, tak jak i naukę. A czy stołki w nauce obsiadać lubi/ę i to dzięki uśmiechniętym, do czasu aż wykopią mnie ci nieuśmiechnięci?. Jak to jest być uśmiechniętym i czekać na listonosza, toć to gehenna nie do zniesienia. Ci uśmiechnięci to typowe dla smutnych i żałosnych osobników. Prof. zostaje się raz w życiu, a zapyziały w swoich uprzedzeniach sam sobie szkodzi, nawet jak się wynosi przed innymi jaki to ja jestem gieroj.
Pełen szacunek :-)
Cieszę się, że nie jestem sam w klubie.... Czekam na przesyłkę.
Pełen szacunek :-)
Mnie to nie dotyczy. Jestem zwykłym dr-em, czyli takim, co (wg systemu nauki polskiej) stoi niżej od takich, jak Pani. Oczywiście, gdybym zaczął mówić, czym się zajmuję, jaką mam wiedzę itp., to podejrzewam, że Pani i wielu innym "kardynałom nauki polskiej" by się nie spodobało...
Ja też jestem zwykłym doktorem, obecnie poza uczelnianym systemem polityki, wpływów i układów. Zachowam dla siebie to, co widziałem w tym pato-środowisku przez lata studiów i pracy. Zawsze dbając o najwyższe standardy naukowe i dydaktyczne, byłem niewygodny dla systemu, w którym dziekan miał mniej publikacji, niż ja przed zrobieniem doktoratu, którego mi bezprawnie próbowano odmówić! Systemu, w którym miałbym zdobywać granty na totalne bzdury dla przełożonych z wyższym stopniem, przynoszące im tylko i wyłącznie finansowe korzyści. Więc niestety nauka - co potwierdzają komentarze - ma barwy polityczne i ja na taką się nie godzę! Nie mam obecnie finansowania i grantów, ale jestem szczęśliwy, żyjąc w zgodzie ze sobą, a zachowując to, co jest najcenniejsze dla mnie i nauki - WOLNOŚĆ!
No cóż... z jednej strony gratuluję, że znalazł Pan swoje miejsce w życiu (tak się domyślam), ale z drugiej duży czuję smutek i gniew, że marnuje się zdolnych ludzi.
Wal, nie czekaj i się chwal, by MB z się wściekł, że chwali i to kogo, uśmiechniętych inaczej.
xDD
Jeśli dobrze liczę, to najwięcej, bo 11, jest z instytutów PAN.
Michał Billewicz w końcu dostał swój tytuł po zmianie lokatora Pałacu Namiestnikowskiego, czy obecny też strzela w tej sprawie focha?
Strzela focha.