Aktualności
Życie akademickie
06 Lutego
Źródło: MNiSW
Opublikowano: 2026-02-06

Prof. Zbigniew Kąkol nowym przewodniczącym KEN

Minister Marcin Kulasek powołał prof. Zbigniewa Kąkola na przewodniczącego Komisji Ewaluacji Nauki. Z udziałem nowego szefa KEN odbyło się dziś w siedzibie ministerstwa śniadanie prasowe dotyczące oceny działalności naukowej. Zaprezentowano m.in. nowe zasady sporządzania wykazów wydawnictw i czasopism.

Komisja Ewaluacji Nauki od 2023 roku pracowała pod przewodnictwem prof. Filipa M. Szymańskiego. W miniony wtorek, 3 lutego, minister Marcin Kulasek zdecydował o cofnięciu mu wskazania na szefa KEN (prof. Szymański pozostał jednak w składzie Komisji). Dziś w trakcie śniadania prasowego w siedzibie MNiSW poznaliśmy nowego przewodniczącego tego organu. Został nim prof. Zbigniew Kąkol z Katedry Fizyki Ciała Stałego, Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie.

Zmiana ma charakter organizacyjny. Chodzi o zapewnienie sprawnej realizacji kluczowych zadań Komisji związanych z nowymi zasadami ewaluacji jakości działalności naukowej. Prof. Kąkol bierze udział w już trzeciej ewaluacji, a dla nas – proszę pamiętać – to ostatnia ewaluacja starego typu. Jesteśmy przekonani, że prace powinny iść nieco szybciej, zarówno nad konkretnymi etapami ewaluacji, jak i nad kwestiami dotyczącymi oceny wydawnictw i czasopism. Stąd ta zmiana – wyjaśniała dziennikarzom ministra Karolina Zioło-Pużuk.

Prof. Zbigniew Kąkol, dotychczasowy przewodniczący Zespołu ds. ewaluacji jakości działalności naukowej, będzie stał na czele KEN do końca 2027 r. Od pół wieku związany jest z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Początkowo pracował w Zakładzie Fizyki Ciała Stałego na ówczesnym Wydziale Metalurgicznym, a od 1991 roku kontynuuje działalność naukową i dydaktyczną na Wydziale Fizyki i Techniki Jądrowej, obecnie Wydziale Fizyki i Informatyki Stosowanej.

Jego zainteresowania naukowe koncentrują się wokół własności magnetycznych materii skondensowanej, fizyki przejść fazowych w związkach metali przejściowych z pierwiastkami ziem rzadkich, a także badania materiałów tlenkowych (magnetycznych i nadprzewodzących) oraz izolatorów topologicznych. Jest autorem ponad 80 publikacji naukowych. W latach 1999–2012 pełnił kolejno funkcje prodziekana ds. studenckich, dziekana Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej oraz prorektora ds. kształcenia AGH (w kadencjach 2008–2012 oraz 2012–2016). Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Fizycznego.

W trakcie spotkania z dziennikarzami nowy szef KEN omówił kwestie reguł, wedle których przeprowadzona zostanie ocena jakości działalności naukowej za okres 2022–2025. Zaprezentowano także nowe zasady sporządzania wykazów wydawnictw i czasopism, które obowiązywać będą od trwającego okresu ewaluacyjnego. Szczegółowa relacja ze spotkania wkrótce na naszym portalu.

Przypomnijmy, że do zadań KEN należy m.in. przeprowadzanie oceny jakości działalności naukowej, przygotowanie projektów wykazu wydawnictw publikujących recenzowane monografie naukowe, wykazu czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych oraz przedstawianie ministrowi propozycji kategorii naukowych dla podmiotów poddanych ewaluacji. Poza przewodniczącym w gremium tym zasiadają obecnie 34 osoby.

Mariusz Karwowski

Dyskusja (15 komentarzy)
  • ~Profesor, Dr hab. Politechniki Krakowskiej 10.02.2026 19:40

    Bardzo rozsądna decyzja p. Ministra co do mianowania wybitnego fizyka p. profesora Zbigniewa Kąkola jako przewodnicząceho KEN. Jego erudycja naukowa oraz doświadczenie na stanowisku prorektora AGH jest gwarancją wysokiego poziomu spełnienia obowiązków przez p. profesora Z. Kąkola.

  • ~KS 08.02.2026 00:12

    Na wstępie chciałbym pogratulować nowemu Przewodniczącemu KEN.
    I chciałbym się odnieść do oceny działalności naukowej opartej na punktacji publikacyjnej. A tio w związku z omawianymi zasadami sporządzania wykazów wydawnictw i czasopism.
    Oczywiście, że powinniśmy promować polskie tytuły i polskie wydawnictwa. Ale problem jest głębszy. Czy rzeczywiście oczekiwania Podatnika, opłacającego instytucje naukowe sprowadzają się wyłącznie do publikacji? Bardzo często pokazujące wyniki badań podstawowych nie powiązanych z konkretnymi wdrożenuami? No chyba nie. Zatem dyskusja na temat nowego wykazu powinna być poprzedzona, tak naprawdę doprecyzowaniem istotnych celów naukowych, które powinny być brane pod uwagę w ewaluacji. I tutaj niestety należy zwrócić uwagę na brak powiązania badań z konkretnymi zadaniami jakie stawia przed nauka gospodarka, potrzeby społeczne czy szeroko rozumiane społeczeństwo. Obawiam się, że konfrontacja nauki z tymi potrzebami w wielu przypadkach wypadłaby niepomyślnie. Na zakończenie chciałbym zauważyć, że sukces gospodarczy państw wysokorozwiniętych nie jest skutkiem wysokich wskaźników publikacyjnych. To wysokie wskaźniki sa skutkiem szybko rozwijającej się gospodarki.

    • ~wysokie wskaźniki 08.02.2026 11:48

      Ja to wiem wszystko i wam powiem, że "sukces gospodarczy państw wysokorozwiniętych nie jest skutkiem wysokich wskaźników publikacyjnych", byłem widziałem i słyszałem. A teraz proszę słuchać i brać pod "uwagę na brak powiązania badań z konkretnymi zadaniami jakie stawia przed nauka gospodarka, potrzeby społeczne czy szeroko rozumiane społeczeństwo." Jak tak może być, że "wyniki badań podstawowych nie powiązanych z konkretnymi wdrożenuami" Kopernik w grobie się przewraca co chwila gdy to słyszy. A teraz wisienka na torcie "nie jest skutkiem wysokich wskaźników" a tu masz "To wysokie wskaźniki sa skutkiem szybko rozwijającej się gospodarki." Uwielbiam tych co odkrywają koło i się z tym obnoszą, proszę słuchać i być na kole i w szkole.

      • ~PD 09.02.2026 09:17

        Podoba mi się odpowiedź Mr Google.
        Bez urazy ale nie romantyzujmy tak bardzo nauki. Mr Google słusznie zauważył, że Mikołaj Kopernik nie utrzymywał się wprost z podatków.
        A współczesny podatnik ma prawo oczekiwać wymiernych korzyści. I nie chodzi tutaj o zaniechanie badań podstawowych, ktore są podstawą postępu tylko o szeroko rozumiana politykę Państwa, któremu powinno zależeć na osiągnięciu celow gospodarczych. Ale ściśle określonych, a nie na jakichś tam "priorytetowych kierunkach badawczych". I dla tych celów powinien być kształtowany system finansowania badań naukowych.

      • ~Mr Google 08.02.2026 16:15

        Wpisałem hasło do Google'a: "czy Kopernik utrzymywał się z astronomii".
        Poniżej odpowiedź.

        Nie, Mikołaj Kopernik nie utrzymywał się z astronomii. Astronomia była jego pasją, którą zajmował się w czasie wolnym, natomiast źródłem jego dochodów były inne funkcje, głównie kościelne i administracyjne.
        Oto główne źródła utrzymania Mikołaja Kopernika:
        -Kanonik warmiński: Przez blisko 30 lat (od ok. 1497 r.) był kanonikiem kapituły warmińskiej, co zapewniało mu stałe dochody z jej majątków.
        -Administracja i finanse: Jako kanonik zarządzał majątkiem kapituły, zajmował się sprawami finansowymi, nadzorował młyny, piekarnie i browary.
        -Medycyna: Kopernik był wykształconym lekarzem (studiował w Padwie) i przez wiele lat służył jako osobisty lekarz biskupów warmińskich oraz innych kanoników.
        -Dyplomacja i prawo: Sprawował funkcje dyplomatyczne, brał udział w obradach i zajmował się reformą monetarną.

        Kopernik był typowym "człowiekiem renesansu" (polihistorem), a jego przełomowe obserwacje nieba i praca nad teorią heliocentryczną były prowadzone równolegle do intensywnej pracy zawodowej w Fromborku.

  • ~ZM 07.02.2026 17:21

    Ewaluacja jest procesem trudnym nie dlatego, że wymaga skomplikowanych obliczeń, lecz dlatego, że powinna być poprzedzona postawieniem zasadniczych i niewygodnych pytań. Bez nich część techniczna – czyli zliczanie punktów i dorobku – staje się jedynie pozorem obiektywizmu. W praktyce nie tyle ocenia się wszystkich, ile wskazuje „najlepszych”, a pozostałych mierzy stopniem podobieństwa do dość arbitralnie przyjętego wzorca.

    W tym kontekście warto jasno sformułować kilka pytań.

    1. Czy polskie uczelnie rzeczywiście chcą uczestniczyć w rankingowym wyścigu opartym na chwilowo „modnych” kryteriach? Wszystko wskazuje na to, że tak. Konsekwencje są jednak nieco zaskakujące: publikowanie w czasopismach drapieżnych przestaje być patologią systemu, a staje się jego racjonalną strategią. Współczynniki rosną szybko, punkty się zgadzają, a pytanie o realną jakość badań schodzi na dalszy plan.

    Dodatkowo mit rankingu szanghajskiego jako arbitra jakości nauki zaczyna się kruszyć. Coraz większą rolę odgrywa ranking Uniwersytetu w Lejdzie, oparty przede wszystkim na wskaźnikach bibliometrycznych. Efekt jest ciekawy: Harvard spada na trzecie miejsce, natomiast w pierwszej dwudziestce pojawia się aż siedemnaście uczelni chińskich. Uniwersytety tradycyjnie uznawane za „elitarne” lokują się dopiero w okolicach pierwszej pięćdziesiątki. Trudno o lepszy dowód na to, że rankingi nie tyle mierzą jakość nauki, ile skuteczność dostosowania się do przyjętych algorytmów.
    https://medium.com/@saket-sambhav/china-tops-the-worlds-university-ranking-surpassing-harvard-what-it-really-means-c1a5856b7e17

    2. W polskich ewaluacjach nauk ścisłych niezmiennie znakomicie wypadają jednostki Polskiej Akademii Nauk. Skoro jednak ewaluacja ma być narzędziem racjonalnej polityki państwa, nie sposób pominąć pytania zasadniczego: czy te jednostki są w ogóle nam potrzebne w realiach III RP? Problem ten nie ma charakteru akademickiego, lecz czysto finansowy.

    Współczesna ewaluacja funkcjonuje bowiem w oderwaniu od rzeczywistego przepływu środków publicznych. Strumień pieniędzy podatników kontrolowany jest przez Ministra Finansów, który – niezależnie od opcji politycznej – nie prowadzi debat o „doskonałości naukowej”. Minister Finansów finansuje to, co uznaje za użyteczne z punktu widzenia państwa. W tym sensie nawet najwyższe noty ewaluacyjne nie gwarantują ani stabilności, ani sensowności dalszego istnienia danej struktury.

    • ~nauki ścisłe 07.02.2026 18:53

      Po co nam "Ewaluacja jest procesem trudnym nie dlatego, że wymaga skomplikowanych obliczeń..." bo "zliczanie punktów i dorobku – staje się jedynie pozorem obiektywizmu. A co głównie ma być "powinna być poprzedzona postawieniem zasadniczych i niewygodnych pytań" to i mamy z "nauk ścisłych niezmiennie znakomicie wypadają jednostki Polskiej Akademii Nauk" A jakże i mamy "pytania zasadniczego: czy te jednostki są w ogóle nam potrzebne." No to i mamy odpowiedź "Minister Finansów finansuje to, co uznaje za użyteczne z punktu widzenia państwa" Komu są potrzebni mądrzy ludzie i czy są użyteczni, bo wykażą, że finanse państwa to bańka mydlana, gdzie matematyka pokazuje, że powinno się sumować co wpływa do kasy i wypływa z niej, a tu wychodzi, że więcej wypływa niż wpływa i że to jest zgodnie z matematyką, że 2-3 to jest plus jeden i mamy zysk do podziału. Najważniejsze jest wykształcenie takich co to można w jarzma za prząść, i byli z tego zadowoleni, że są użyteczni, choć są idioci, bo muszą robić na tych co to uważają, że nauki ścisłe są nie potrzebne. Nie można orać ciągnikiem, CO2 puszcza, a tu ziemia płonie, a zaprzęgniętymi w jarzma to tak, choć bąki puszczają, to szczyt osiągnięć tych co uważają, że nauki ścisłe są niepotrzebne.

  • ~Marta 07.02.2026 12:07

    Gratulacje!

    Życzymy spojonych wyważonych decyzji.
    Ratujmy polskie wydawnictwa.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie

  • ~Joanna 07.02.2026 10:05

    Brawo Marcin, a pamiętasz jak w Krynicy wołaliśmy tak się bawi tak się bawi Na u ka? Ale była impra. Nie to co w Jędrzejowie ale podobnie. Super im teraz pokazałeś z Filipem, ma być tak jak szlachta chce.

  • ~KB 06.02.2026 20:57

    Tak dla pewności, głównym sternikiem wyznaczającym kierunek nauki w Polsce ma być emerytowany (w końcu 72 letni) profesor z miernym dorobkiem naukowym (w skali światowej z 2/10, w Polsce tak z 7/10), który przez ostatnie 10 lat opublikował 4 artykuły.

    W dodatku jeden z niewielu członków Komisji Ewaluacji Nauki, którzy byli w jej składzie w kadencji 2019-2022.

    Nie jest to nic personalnego, ale to chyba nie jest kierunek, w którym powinniśmy zmierzać.

  • ~dr-On 06.02.2026 18:43

    Gratulacje dla świeżo nominowanego Przewodniczącego i Życzenia, aby nauka polska wreszcie WYEWALUOWAŁA szeroko w świat. :))
    Oczywiście, nie wiem, czy tak będzie za mojego życia, ale kto wie...

  • ~ za miskę ryżu 06.02.2026 17:00

    Super, hiper, w końcu nasz, trzeba czyścić przedpole i swymi obsadzać wszelkie stołki, by nam żyło się lepiej, a innym w nauce to za miskę ryżu.

  • ~Tom 06.02.2026 15:39

    A czemu w zasadzie zmiana na tym stanowisku w trakcie kadencji KEN?

    • ~Marek 07.02.2026 09:57

      Ponieważ nie chciał się zgodzić ze stwierdzeniem ważnego dyrektora z ministerstwa że powinien się przyznać że nic nie robią i że to jego wina że minister przez dwa lata nie przyszedł mimo zaproszeń. Pan dyrektor był łaskaw się poskarżyć bo inaczej by wyszło że minister jest zajęty klockami Lego.

  • ~prof. dr hab. ZS. 06.02.2026 15:20

    Widziałbym młodszego kandydata na przewodniczącego.
    Czyli jak zmieniać żeby zostało po staremu.